MICHAEL WALLISCH RYWALEM DAVIDA HAYE'A?

Kilkanaście tygodni temu Michael Wallisch (16-0, 10 KO) był łączony z Marcinem Rekowskim, jednak Polak nabawił się kontuzji i zastąpił go inny zawodnik. Teraz z kolei blisko dwumetrowy Niemiec jest łączony z Davidem Haye'em (27-2, 25 KO).

"Hayemaker" drugi pojedynek po powrocie ze sportowej emerytury stoczy 21 maja w Londynie. W prasie pojawiają się nazwiska Shannona Briggsa, Lucasa Browne'a, u nas mówiło się nawet o Krzysztofie Zimnochu, ale niemieccy dziennikarze twierdzą, że jednym z najpoważniejszych kandydatów do starcia z Anglikiem jest obecnie właśnie Wallisch.

- Dzięki wygranej Fury'ego nad Kliczką nastąpiło spore przetasowanie w wadze ciężkiej, a ja jestem reprezentantem nowej fali zawodników - mówi niepokonany Niemiec.

Zwycięzca walki Wallischa z Haye'em miałby mieć podobno zagwarantowany pojedynek z Tysonem Furym (25-0, 18 KO), o ile ten w rewanżu znów pokona Władimira Kliczkę (64-4, 53 KO). W poprzednim rankingu organizacji WBO Niemiec został sklasyfikowany na ósmym miejscu.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Vitalij71
Data: 13-03-2016 23:20:12 
kurwa Hey stary lawirant bierze jakiegoś mało doświadczonego anonima z Niemiec, niech wezmie Już lepiej Briggsa więcej zarobi będzie dużo krzyku napinania się Briggsa a pozatym Briggs się nie przewróci w 1 rundzie i powinien z 5 6 rund przetrwać z Heyem.

Chyba że Hey boi się że może dostać jakiegoś przypadkowego czyściocha od Briggsa i paść bo co jak co Briggs wolny bez kondycji ale przypierdolić mocno potrafi
 Autor komentarza: Rollins
Data: 13-03-2016 23:33:42 
Fury wyraźnie powiedział, że z Haye'em nie zawalczy. I słusznie - niech spier...la ten bokserski ściemniacz i lawirant. Zawsze tylko dużo gada, a później wychodzi chała. Dość już tego.
 Autor komentarza: xionc
Data: 14-03-2016 00:06:45 
Jak bedzie obowiazkowym, to nie bedzie mial Tyson wyboru... chyba ze nastepny pas zwakuje, haha
 Autor komentarza: djpioter
Data: 14-03-2016 00:14:09 
Mówcie co chcecie, ale Haye to jest ścisła czołówka HW i jak się dobrze przygotuje, to może każdego naklepać, bo nie jest zwykłym wyrobnikiem, tylko ma nieprzeciętny talent. Dziękuję do widzenia.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 14-03-2016 02:10:39 
Tak... Haye zawsze był kimś kto "może" wszystkich naklepać. Tylko jakoś nigdy tego nie udowodnił ;D
Zawsze leciał po najmniejszej linii oporu (no może nie licząc Chisory) bardziej patrząc na kasę.
Nie zmienia to faktu że ma ewidentnie dar przekonywania. Ludzie zawsze będą go na swój sposób przeceniać. Fury vs Haye?
Nie zdziwiłbym się gdyby do tej walki doszło. Trzeba pamiętać też o tym że boks to biznes. Fury może go nie cierpieć/mieć urazy z przeszłości ale jak w grę będzie wchodziło dość dużo kasy i widmo wakowania kolejnego pasu to zmięknie.
Co innego że myślę że Haye jest przeznaczony innemu pięściarzowi. Pięściarzowi który wygeneruje jeszcze większą kasę być może. Joshua vs Haye. Myślę że to bardziej prawdopodobna walka.
 Autor komentarza: Ernesto
Data: 14-03-2016 08:52:24 
BlackDog

Nie miał kiedy zawalczyć. 2008-2010 Pokonał z cenniejszych nazwisk Baretta, Ruiza, Walueva i poszedł na Klitschko, gdzie z sędzią karcącym faule by wygrał, wystarczyłby w którejś z rund 1 point deduction. Potem chciał Vitalija by móc doprowadzić do rewanżu z Władem. Żeby dostać walke z Vitem pokonał Chisore, Vit poszedł na emeryturę, więc nie doszło też do rewanżu z Władem. Miał skonfrontować się z Furym, którego by pewno pokonał, a Wład zacierałby ręce ponieważ przez kolejne 10 lat unikałby Tysona i mógłby to robić legalnie. Haye jednak dostał kontuzji, a po 3 latach wraca i dalej jest w grze. Dzisiejsza HW została wzbogacona o wiele nowych ciekawych nazwisk, więc będzie interesująco. Wygrana Wladimira z Furym też byłaby ok tylko ciekaw jestem kogo by brał Klitschko.
 Autor komentarza: krzysiek34
Data: 14-03-2016 09:11:23 
Ernesto
Ale się rozpisałeś... Z Wałujewem Haye by przegrał gdyby nie układ z Sauerlandem. A z Kliczko walczył wyjątkowo bojażliwie i przegrał zdecydowanie. W tej walce faulowali obaj i nawet Haye berdziej zasłużył na ostrzeżenie. Wygrana z Chisorą bardzo na plus dla Haye a potem odwołuje dwie walki z Furym . W jednym przypadku chodzi o rozciętą wargę czy coś w tym rodzaju:))))
 Autor komentarza: starycap
Data: 14-03-2016 09:48:39 
-U nas mówiło się o Zimnochu-
Chyba pod budką z piwem.Tyle warty co husaria.Wstyd i hańba.
 Autor komentarza: Ernesto
Data: 14-03-2016 09:50:29 
krzysiek

Wiem wiem, gdyby nie potkniecie Nikolaia to wynik moglby w 2 strony pojsc. Dobrze tak Waluevovi poniewaz sam przekrecal ludzi robiac im tym krzywde.
 Autor komentarza: odyniec
Data: 14-03-2016 12:09:47 
pieprzenie ze Haye "odwolal" dwie walki z Fury

powazna kontuzja po ktorej przechodzil operacje i rehabilitacje przez dwa lata to chyba nie wymysl
 Autor komentarza: iron3
Data: 14-03-2016 12:19:54 
odyniec- poczytaj sobie chłopaczku a potem wchodź na fora pięściarskie.
 Autor komentarza: BlackDog
Data: 14-03-2016 13:01:20 
Hehe.
Uwielbiam twoje trollowanie Ernesto...
Tak Haye wygrałby z Władem gdyby nie sędzia....
Tak Haye by pewnie zabił w ringu Tysona Fury'ego. W końcu okazało się że to cienias w walce z Władkiem xD
Tak Haye by zamiótł ring Vitalijem gdyby nie uciekł na emeryturę

A teraz prawda. Facet będąc mistrzem wziął sobie na obronę Harrisona... Sprzedał mediom historyjkę o kłótni dwóch byłych kolegów i obaj zarobili na tej żenującej szopce.
Szkoda czasu mojego na te GDYBANIE. Bo gdyby babcia miała wąsy...
Nie interesuje mnie to co się komuś wydaje. Bo mi też może się coś wydawać. A prawda jest zgoła inna.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.