SZPILKA vs WILDER: LICZBY WALKI

Po ośmiu rundach ciekawej konfrontacji w Barclays Center Artur Szpilka (20-2, 15 KO) przegrywał na wszystkich kartach sędziowskich z broniącym pasa WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (36-0, 35 KO). Poniżej więcej o tej walce w liczbach.

Sędziowie nie mieli łatwego zadania. W niektórych starciach punktowali zupełnie rozbieżnie, ale do czasu nokautu wszyscy wskazywali na Amerykanina - 74:78, 74:78 i 75:77.

Wilder wyprowadził 250 ciosów, z których 75 doszło celu. U Artura te statystyki przedstawiały się podobnie - 230 wyprowadzonych uderzeń i 63 celne.

Na trybunach zasiadło aż 12 668 kibiców, co jest drugim wynikiem w historii tej hali w zmaganiach pięściarzy. Niespełna trzy lata temu rekord wyśrubowała walka Garcia vs Judah.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: BYKZBRONXU2011
Data: 17-01-2016 07:16:48 
A z tego 8 tyś pewnie Polacy..
 Autor komentarza: sajferr
Data: 17-01-2016 07:17:09 
Walke na punkty wygrywał Wilder, rozumiem dać sie ponieść emocjom ale kurw*a bez przesady...
 Autor komentarza: sajferr
Data: 17-01-2016 07:18:13 
Tylko polak mógł stwierdzić, ze te walke wygrywał szpila na punkty
 Autor komentarza: malyboyy
Data: 17-01-2016 07:20:43 
Walka nudna, o wiele ciekawiej było jak Fury wszedł na ring.
Wilder zawalczył słabiutko a ajtuj głównie gibał się i robił trochę wiatraka, szkoda ze jego gadanie i cwaniakowanie nie przełozyło się na ring i wątpię zeby się zmienił nawet po tym nokaucie i spokorniał bo to taki typ celebryty.
 Autor komentarza: Loco
Data: 17-01-2016 07:26:09 
Garczarczyk mówił, że większość dziennikarzy, z którymi rozmawiał po walce po ośmiu rundach wypunktowało remis. Więc nie tylko Polak mógł stwierdzić, że Artur nie przegrywał.
 Autor komentarza: sajferr
Data: 17-01-2016 07:30:40 
Gdzie o takim czymś mówił, bo na twiterze ani nigdzie indziej tego nie widze...
 Autor komentarza: Adii1766
Data: 17-01-2016 07:32:26 
Wilder niebezpiecznie szybko zbliża się do rekordu marciano co prawda musiałby tak 3-4 lata wygrywać bez porażki co przy obecnych kilerach fury/Joshua/Parker/Ortiz i wracający Haye może okazać się bardzo trudne najprawdobniej wszystko roztrzygnie się pomiędzy ortizem i joshuą ;]
 Autor komentarza: BYKZBRONXU2011
Data: 17-01-2016 07:34:29 
https://www.facebook.com/274911289215982/photos/a.275417312498713.67226.274911289215982/1095854980454938/?type=3&theater
 Autor komentarza: polishqciape
Data: 17-01-2016 07:35:17 
polecam facebooka Artura. Wysyp komentarzy dresogimbów w stylu: "Artur wygrywałeś z czarnuchem" :D BEKA
No i ładne zdjątko The Pina ze szpitala z Pierdzioszkiem. Morda tak spuchnięta, że chyba mamy drugiego Binkowskiego. Szkoda chłopaka. Taka wodę z mózgu mu zrobili. Jeszcze dwie takie walki w ciężkiej i będzie kalectwo
 Autor komentarza: jassin
Data: 17-01-2016 07:38:52 
nie wiem.. ja tam widzialem dużo wiecej ciosow Sxpilki niz Wildera. nie wierze w te statystyki.
 Autor komentarza: Loco
Data: 17-01-2016 07:42:21 
sajferr Data: 17-01-2016 07:30:40
Gdzie o takim czymś mówił, bo na twiterze ani nigdzie indziej tego nie widze...

W trakcie wywiadu z Ronniem
 Autor komentarza: zin
Data: 17-01-2016 07:46:10 
prawda jest taka, że prawie nic Szpilka nie trafiał czysto , a nawet jak coś tam trafił, to nic takiego, co zrobiłoby wrażenie na Wilderze .... w żadnym momencie Szpilka nie był zagrożeniem dla Wildera, jedynie co , to początkowo Wilder miał problemy trafić szybkiego i gibkiego Szpilkę, więc po prostu czekał, aż Szpilka zacznie tracić szybkość i czujność, a później go ubił i tyle :)
 Autor komentarza: Loco
Data: 17-01-2016 07:49:15 
I jaka szklanka u Artura jak tu niektórzy piszą... przecież to była bomba kontrująca w tępo prosto na brodę po błędzie Artura. Wilder trafił 39 mocnymi ciosami, z czego zdecydowana większość z kontry. Kto pisze o szklance u Artura to co powie na Malika Scotta, który nie wstał po ciosie na gardę i obcierce w pierwszej rundzie, kiedy nie atakował a stał za podwójną gardą????????? Była to druga minuta walki a Scott jest obecnie na 8 miejscu na boxrec. Ludzie nie piszcie głupot bo się kompromitujecie.
 Autor komentarza: zin
Data: 17-01-2016 07:49:26 
Autor komentarza: jassinData: 17-01-2016 07:38:52
nie wiem.. ja tam widzialem dużo wiecej ciosow Sxpilki niz Wildera. nie wierze w te statystyki.

tyle , że te ciosy były przeważnie blokowane przez Wildera i nie robiły na nim żadnego wrażenia, a Szpilka wyłapał pomimo swojej gibkość kilka soczystych prostych ....w tej walce Szpilka nie był żadnym zagrożeniem dla Wildera, a Wilder tylko czekał , żeby go ustrzelić.
 Autor komentarza: BGroup
Data: 17-01-2016 07:56:25 
mi sie podobał balns szpilki w tej walce , w koncu z tego balansowania cos wynikało , potrafił sobie znaleźć miejsce na zadanie ciosu
 Autor komentarza: OjciecZradioMaryja
Data: 17-01-2016 08:05:27 
Swietna walka i swietne zakonczenie wszyscy powinni byc usatysfakcjonowani i fani bita i przeciwnicy :)
 Autor komentarza: polishqciape
Data: 17-01-2016 08:05:54 
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

WYWIAD SZPILKI PO WALCE !!!!!!!!!!
Widać, że z Arturem już wszystko ok. Stary dobry Artur!
Tak trzymaj mistrzu!

https://www.youtube.com/watch?v=FedMYclbVzc

!!!!!!!!!!!
 Autor komentarza: piotr
Data: 17-01-2016 08:11:23 
@polishqciape

W punkt!
 Autor komentarza: azx
Data: 17-01-2016 08:13:51 
Dawałem Szpilce 3 rundy. Zaskopczył. Taka różnica punktowa to nie kompromitacja. Myślę że przy odrobinie szczęscia mógł przetrwać do konca.
 Autor komentarza: Barkley00
Data: 17-01-2016 08:35:57 
Osobiście widziałem trochę więcej ciosów Szpilki, ale mogę mieć zaburzony osąd ze względu na walke Polaka o mistrzowski pas. Można być dumnym ze Szpilki, dał bardzo dobrą walkę, wyszedł po zwycięstwo i do samego końca pozostawał groźny.
Nie zgadzam się natomiast z idiotami twierdzącymi, że to był lucku punch Amerykanina. Wilder zaczekał na Polaka, idealnie wymierzył i trafił mocno w punkt. Timing bije szybkośc i to był tego idealny przykład. Nie ma tu mowy o żadnym szczęśliwym ciosie.
 Autor komentarza: Szpilberg
Data: 17-01-2016 09:00:09 
polishqciape ale ty jesteś głupi.. aż zachodzę w głowę co tobą powoduje?
 Autor komentarza: PanJanekTygrys
Data: 17-01-2016 09:10:39 
polishpajace to internetowy troll
 Autor komentarza: PanJanekTygrys
Data: 17-01-2016 09:15:07 
Dla mnie walka byla na remis.
 Autor komentarza: Szpilberg
Data: 17-01-2016 09:17:07 
Pewnie skończył dobra szkołę a tyra w jakiejś fabryce za 1500 zł. I jak widzi łysego dresa który dał dobra walkę o pas to mu dupa puchnie xD Ja tam nie przepadam za Szpilą i też czasami sobie robię z niego jaja. Ale nie można zaklinać rzeczywistości. Dał dobra walkę. Postawił Wilderowi jak dotąd najtrudniejsze warunki. Cały czas atakował i sporo trafiał, mimo tak wielkiej różnicy w warunkach fizycznych. Bardzo mało przyjął, był trudny do trafienia. Taki Stiverne w jednej rudzie przyjął tyle bomb co Szpila przez całą walkę. Wszystko na plus, poza tym ostatnim błędem który popełnił. To był podręcznikowy cios, tak samo padał PacMan i wielu innych wielkich zawodników. Nie ma się czego wstydzić. Jestem pewien ze świat bokserski doceni Szpilkę za tę walkę. A jeżeli Wilder obiłby jeszcze Povetkina czy Furego, którzy na pewno będą łatwiejsi do trafienia, to prestiż Artura może jeszcze urosnąć.
 Autor komentarza: heinz
Data: 17-01-2016 09:20:08 
Personalnie Artura nie trawię. Nie trawię też tej dresiarsko -blokersko-chuligańskiej religii. Moim zdaniem wypadł nieźle. Facet ma serce do walki, trzymał się taktycznie, wyglądało to całkiem nienajgorzej.
Boksersko Artur jednak nie był, nie jest i nie będzie w czołówce wagi cięzkiej-jakkolwiek byśmy nie zaklinali rzeczywistości.
 Autor komentarza: Champion20
Data: 17-01-2016 09:26:50 
Szpilka wygrywał to na punkty. Byłem pewny że jak walka potrwa do konca bedziemy miec mistrza a tu zagapiłem sie na telefon patrze bum szpila lezy nieprzytomny szkoda było blisko . Wilder jest słabymi mistrzem
 Autor komentarza: PanJanekTygrys
Data: 17-01-2016 09:28:08 
Szpilberg

Zgadza sie. Szpilka zrobil duze postepy od czasu walki z Jenningsem.
Dostarczy nam jeszcze wielu wrazen. Mysle ze dostanie druga szanse walki o pas.
Niech sobie hejterzy porownaja walke Szpilki z wczesniejsza walka Martin vs Glazkov. Przeciez to byl k..wa kabaret. I koles jest mistrzem IBF.
 Autor komentarza: snapcase
Data: 17-01-2016 09:44:19 
Każdy kto myśli logicznie i zna się chociaż trochę na boksie, łatwo przewidział ten wynik.Szpilka zamiast siedzieć cicho to się bawił w "trash talk" wywierając na siebie dodatkowa presję. Dzisiaj Wilder pokazał mu gdzie jego miejsce, mam nadzieje ze to go w końcu czegoś nauczy i zamiast kłapać dziobem i siedzieć na FB weźmie się za treningi albo pożegna sie z boksem, bo szkoda zdrowia. A teraz janusze sypać głowy popiołem a nie szczekacie jak kundle xD
 Autor komentarza: Ramirez82
Data: 17-01-2016 09:55:17 
Dziunia Szpilki na facebooku napisała, że to był laki pancz, więc raczej bez rewanżu nie dowiemy się który z nich jest lepszy...
 Autor komentarza: Champion20
Data: 17-01-2016 09:55:51 
snapcase - racja z tym fb. Co chwile jakies głupie posty po co nakladac na siebie dodatkową presje. Ale wystarczyło robić to do końca to co do momentu nokautu a mogłoby być ciekawie przy werdykcie
 Autor komentarza: ShannonBriggs
Data: 17-01-2016 10:02:15 
Ogólnie to wiem, że na moje żale będzie popyt. Ale i tak trochę popierdole na wstępie, żeby nie było, że "a nie mówiłem" XD Macie tu moją relacje
numer dwa.Także żeby nie było, że w dupie mam wasze zdanie, to przyznam wam wszystkim racje. Patrioci - Faktycznie Szpila się postawił, moim zdaniem
wygrywał walkę, ale to co się stało na koniec to był majstersztyk. Tak, każdy przeciwnik Artura również może być zadowolony. Knockout był kurwisty
niczym boże narodzenie. Piszę tą relacje dla tych którzy komentowali moją poprzednią pracę, a nie chwaląc się walili same komplementy xD

Ten tekst także będzie przesiąknięty niesmaczną grą słów, wulgarnym stylem i histerycznym poczuciem humoru. Pozwolę sobie jednak na wiele, ponieważ
podejrzewam, że moderatorowi nie będzie się chciało czytać takiej ilości tekstu.
Ps. Większość jest autentyczna i mocno podkoloryzowana xd



Nie wiem jak u was, ale u mnie napadało tyle śniegu, że większość z was byłaby w stanie zrobić bałwana po prostu wychodząc na zewnątrz. A ja wyszedłem
wcześnie, jak na studenta przystało. Hehe. Tak dla zainteresowanych to studiuje na akademii wychowania fizycznego, w przyszłości będę wróżką, wywróżyłem to sobie.
Nawet postawiłem dziś tarota... Wyszło, że chuj wam w dupę. Jako biedny student wynajmujący stancję na pół z dziewczyną, dorabiam sobie wykładając towar w markecie.
Praca jak praca, raczej mało ambitna. Ale jak co sobota wstaje na 5 rano, a jakby nie patrzeć to większość z was wtedy kończy pić. Jako serwisant
zajmuję się takimi firmami jak tekkane, foodcare, decare, gelwe, czy fitslim, czy coś takiego. Właśnie byłem przy uzułepnianiu galaretek, kiedy zaczepił
mnie jakiś gościu mocno po sześćdziesiątce. Tutaj walę autentyczny dialog:
- Wiesz co ma wspólnego galaretka i teściowa? - Próbuje zainteresować mnie starszy pan. Po chwili ciszy sam odpowiada na swoje pytanie...
- Jedno i drugie jest lepsze na zimno! - No dobra, nie powiem, dobre, ale przecież nie będę was tu zanudzał anegdotkami z życia wziętymi. Tak więc
przejdźmy do momentu kiedy skończyłem pracę. Nawiasem mówiąc, wcześniej już wspomniałem o swojej dziewczynie. Jest bardzo inteligentna i atrakcyjna.
Dla mnie osiem na dziesięć, dlatego osiem bo jest strasznie niska. I teraz wyobraźcie sobie: Wracam na luzaku do domu, wchodzę po klatce, otwieram
drzwi, i nagle kurwa na mój widok spod zlewu wyskakuje jakiś jebany gremlin i biegnie w moją stronę. No i zajebałem okrężnego na ucho, no bo co miałem zrobić,
przestraszyłem się. Jak już się domyślacie to była moja dziewczyna. Zajebałem jej opadającego na ucho i padła jak szmata. Wiedząc, że i tak już nie zarucham,
postanowiłem ją zanieść do łóżka. Wróciłem godzinę później i udawałem, że dopiero wróciłem z pracy, na szczęście ona nic nie pamiętała i wszystko dobrze
się skończyło. Resztę dnia żyłem walką Szpila - Wilder. Od jakiegoś tygodnia miałem zaplanowany wypad do osiedlowego baru, oczywiście razem z kolegami.
Ten bar nosił swojską nazwę - "Maciuś". Na pierwszy rzut oka mógł się wydawać jakąś jebaną speluną, nic bardziej mylnego. Lokal miał dobrą renomę, nie było
tam miejsca na awantury, bójki, czy jakieś ordynarne chlanie, tak samo nie było tam miejsca dla palących. W sumie to w ogóle tam nie było miejsca na nic.
Zajeliśmy miejsce na loży vipów, przy samym wyjściu. Swoją drogą panował tam dziwny klimat, ponieważ było jednocześnie ciepło i wilgotno, ale cóż, taka
pora roku. Z obecnych gości wyróżniał się jakiś facet leżący pod stołem i gadający do pustej butelki. Oprócz niego, siedział jakiś ziomek podobny
do Wladimira Kliczki, chwilę potem okazało się, że to Wladimir Kliczko. Zagadałem do niego... Okazało się, że siedzi tutaj od przegranej z Furym...
Wiecie, mało znany lokal, to i swoje smutki można utopić w kieliszku. Po kilku głębszych, Władek zaczął się zwierzać. Mówił, że po przegranej nawet
jego brat anonimowo hejtuje go w internecie. Podobno powstały jakieś spekulacje na temat orientacji Władimira. On sam upiera się przy tym, że nie jest
homoseksualistą, a poza tym jest w "Maciusiu" i jest mu ciepło i wilgotno. Przejdżmy do pierwszej transmitowanej walki. Walczył Kownacki z jakimś bambusem.
Jak się domyślacie cały lokal prawilnie zaczął skandować "SZPILA ZABIJ CZARNUCHA". No i w sumie Kownackiemu prawie się udało. Następna walka jakoś szybko
się skończyła, w sumie nawet nie pamiętam kto walczył i w ogóle czy ktoś walczył. Następnie jedna z walk wieczoru... Glazkov vs Martin. Kurwa za Glazkova
dałbym se rękę uciąć. I wiecie co? Teraz kurwa nie miałbym nogi. No i następnie wyczołguje się ten gościu spod stołu i zaczyna gadać do butelki "ladies and
gentelmen, in the next fight we will see an Artur Szpilka who is dangerous like a sam skurwysyn. W barze nagle zaczęło wrzeć. Wpada Rudy - człowiek legenda,
kiedy miał trzy latka to bawił się resorakami na balkonie, jeden mu spadł, to on za nim skoczył XD Rudy miał ze sobą psa, wredne bydle, specialnie na takie
okazje nawet go nie szczepił. Najpierw wjechał Szpila, kurwa, kozak, dla mnie samym wejściem on zdobył tytuł mistrza świata. Następnie wyłonił się Wilder.
Rudy z tej okazji spuścił psa. Pies tylko na to czekał i rzucił się na Rudego. Mijają rundy, kurwa, Szpila wygrywa, w najgorszym przypadku remisuje,
a w sumie to dostaje wpierdol. Ale nie, tak serio, Szpila już od pierwszej rundy miał przewage, jeśli myślisz, że było inaczej, no to jesteś jebanym
bucem bez kszty honoru i chuj Ci w dupe kurwo na sucho. Ja oczywiście podekscytowany jak pedofil w smyku. Jeden z moich kolegów pobił rekord Gołoty
i zezgonował przed pierwszym gongiem. Wilder co runda to się chwieje po jakichś ciosach. Ale ten zjeb Artur zaczyna opuszczać co raz niżej ręce.
Wszyscy są w transie, ja się ślinie, kolega zezgonował, jakiś inny gościu nie odważył się pójść ze swoją potrzebą do kibla, bo bał się, że coś mu umknie.
Dobry balans, ataki wchodzą, walka ewidentnie dla Szpili. Nawet kurwa nie próbuję być tutaj śmieszny, po prostu mam coś do powiedzenia całemu światu.
Rafał, wszyscy trenerzy, eksperci, bokserzy i analitycy... Pierdolcie się xD Nastaje ten moment kiedy wystarczy tylko dowieźć zwycięstwo do samego końca.
Szpila ma przewagę, nie można mówić że nie... Ale kurwa NIE! Ten zjeb nagle musi udowodnić, że potrafi boksować z opuszczonymi rękoma, na leżąco, nie przytomny XD
Ogólnie to zieja, Szpilka jedyną szanse jaką miał to lucky punch. No ale moim zdaniem własnie Wilder wygrał lucky punchem, bo był punktowany po mistrzowsku.
Teraz se wyobraźcie, że zamiast Szpili na przeciwko Wildera jest Povietkin, albo Rollins. No kurwa armagedon.

Sam mam teraz kaca, napisałem to żeby zabić czas w niedzielny poranek, nie będę tego wstawiał wszędzie jak bak. Wiem, że pierwsza relacja była lepsza, chociaż
w sumie i tą można przeczytać do końca. Ogólnie tak jak przy pierwszym razie spodziewam się hejtu. Niemniej jednak zamierzam nadal pisać swoje relacje, ponieważ
uważam, że wzbogacają kulturowo forum niczym imigranci w niemczech. Wiecie jak to się mówi, ginekolog grzebie w zupie, a powinien grzebać kucharz. Boga nie ma,
wszyscy umrzemy. Raz w dupe to nie pedał, a po dwóch razach się zeruje. Kto uje kreskuje temu chujem bo twarzy :) Jutro do wieczora wyjdzie druga relacja, bardziej
dopracowana, w formie opowieści fabularnej z autentycznymi postaciami z tego forum :) Jebać Was xD
 Autor komentarza: drozdi
Data: 17-01-2016 10:06:32 
Jak dla mnie ta walka przypominała walke Froch Groves 2. Duzo skradania sie balansu, szachow rudego a gdy trafił Froch to było po zawodach.
 Autor komentarza: szewczenko
Data: 17-01-2016 10:15:05 
SZPILKA mnie zaskoczył na plus,a co do mistrza to go czeka prawdziwe wyzwanie w postaci-POWIETKINA
 Autor komentarza: BGroup
Data: 17-01-2016 10:39:00 
Autor komentarza: ShannonBriggs
Data: 17-01-2016 10:02:15

dawaj kilka fotek i dajemy na głowną !!!
 Autor komentarza: wooyo
Data: 17-01-2016 10:49:32 
Wg mnie Szpilka zawalczył bardzo dobrze, miał wiarę w zwycięstwo i z rundy na runde widac było, że ta wiara w nim rośnie a nie słabnie!To mi się bardzo w nim spodobało. Na punkty było ciężko to wygrać walcząc w USA z amerykańskim mistrzem,chociaż moim zdaniem Artur to powinien prowadzić na punkty patrząc obiektywnie. Wilder też mało trafiał, widać było u niego momenty frustracji kiedy przyśpieszał a Artur nie tracił głowy tylko fajnie tych ciosów unikał. To przewrócenie sie Wildera mówi samo za siebie. Zamachnął sie ze złości i stracił kontrole. Niestety w tej walce ta rosnąca wiara w zwycięstwo zabiła Artura. Poszedł zbyt pewnie zapominając o trzymaniu ręki przy szczęce przy zadawaniu obszernego sierpa co jednak mistrz świata zawsze wykorzysta!Szkoda nie udało sie, Wilder pokazał, że potrafi się trzymać planu pomimo że mu nie szło i w końcu wstrzelił się idealnie.Brawo dla niego, Artur niech wraca do zdrowia. Mam nadzieję, że wszystko z nim ok. Szkoda tej jego głowy, to było ciężkie KO. Jesli dodamy do tego wszystkie poprzednie knockdowny to jak tak dalej pójdzie to jego kariera szybko się skończy. Mam nadzieję, że on też to zrozumie.
 Autor komentarza: piotr
Data: 17-01-2016 11:07:49 
Wilder zaskoczył mnie bardzo na minus. :/
 Autor komentarza: Darion
Data: 17-01-2016 11:13:34 
Buahahah, najpierw laicy twierdzili, ze szpilka wygra z Wilderem a teraz beda twierdzic, ze szpilka wygrywal na punkty buiahahahahah. Jakim trzeba byc tumanem zeby tak pisac? Przeciez nie macie pojecia o boksie. Szpilka nie ma zadnych atutow i szansa tytul. Jak stanie w ringu z Furym, Ortizem, Povietkinem, Joshua, Kliczko, Parkerem to znowu poskacze jak kurczak, pogibie sie na boki i zakonczy na noszach jadac do szpitala. Janusze boksu wciaz beda wierzyc w szpilke bo nie maja pojecia o tym sporcie.
 Autor komentarza: piotr
Data: 17-01-2016 11:15:15 
Ja chce Ortiza z najlepszymi!!!
 Autor komentarza: piotr
Data: 17-01-2016 11:30:03 
@Darion. Ja nie.

Ja od lat powtarzam swoje.
Ale Wilder rozczarował też. Nich ten cepiarz wreszcie powalczy z kimś naprawdę dobrym! Z Powietkinem, Ortizem, Furym, Jenningsem!
 Autor komentarza: Darion
Data: 17-01-2016 11:43:12 
Autor komentarza: Champion20Data: 17-01-2016 09:26:50
Szpilka wygrywał to na punkty. Byłem pewny że jak walka potrwa do konca bedziemy miec mistrza a tu zagapiłem sie na telefon patrze bum szpila lezy nieprzytomny szkoda było blisko

Po raz kolejny potwierdzasz, ze jestes Januszem boksu, zwyklym debilem. Nie masz pojecia o boskie, idz na fb szpilki i liz mu tam rowa razem z innymi psychofanami z gimnazjum. I zabierz Bgroupa ze soba, taki sam dyletant.
 Autor komentarza: BGroup
Data: 17-01-2016 11:59:58 
na parę dni trzeba odpuścić orga żeby ten ściek który sie zebrał jak przy każdej większej walce spkojnie spłynął do szamba
 Autor komentarza: Darion
Data: 17-01-2016 12:23:37 
Dokladnie Bgroup, najwyzszy czas zebys sie pozegnal z orgiem Januszu, zadna strata dla forum jak nie bedzie tu kolejnego dyletanta nie majacego pojecia o boksie.
 Autor komentarza: wooyo
Data: 17-01-2016 12:53:10 
Darion a ciebie za to chyba wyniosło ponad niebiosa!
Ronie Shields twierdzi, że Szpilka wygrywał(on też jest Januszem?), Wilder mówi, że Szpilka to bardzo niewygodny rywal, karty punktowe dające kilka rund Arturowi. Ale dla ciebie wszyscy stawiający na Szpilke to dyletanci, laicy i nie wiadomo kto jeszcze. Zachowujesz się jak Szpilka przed swoimi walkami!Prawda jest taka że szanse na zwycięstwo w tej walce były!I nikt tego Arturowi nie powinien odebrać, na pewno nie ktoś siedzący przed kompem. Osobiście też Szpilki nie lubię, ale kibicowałem mu z całego serca a przede wszystkim szanuje go za bycie pięściarzem bo to nie jest łatwe.Ile ryzykował to wszyscy zobaczyli w 9 rundzie. Mimo to nie przyniósł wstydu, nie zaboksował jak Wawrzyk, jak Wach, jak Kołodziej i jeszcze długo by wymieniał.
 Autor komentarza: Kasandr
Data: 17-01-2016 13:41:18 
Szpilka twierdzi, że walczył z ukrytą kontuzją lewej ręki.
 Autor komentarza: Maniek1986
Data: 17-01-2016 15:00:53 
Darion twoj poziom dyskusji a raczej jego brak jest porazajacy. Jest gimbaza która wychwala kliczko w nieboglosy, ty natomiast jestes tez gimbaza ale po drugej stronie. Debil debila nazywa debilem...

Twierdzi ze mial blokade wstrzyknieta i to mozna sprawdzic. No i przylatuje do Polski na operacje.
Mielisny swietnego golote ktkry nie mial glowy, mielismy adamka ktory mial tytan w glowie ale nie mia zupełnie warunkow do zaatakowania mistrza. Mamy szpilke mlodego chlolaka, silny nie najmniejszy wytrzymaly z dobra szczeka suler praca nog. Niech pracuje dalej, w 8 miesiecy shields i arnold zrobili przy jego cieKiej pracy ogromny progres
 Autor komentarza: Maniek1986
Data: 17-01-2016 15:02:50 
*Nie kliczko tylko szpilke w nieboglosy
 Autor komentarza: suspensus
Data: 17-01-2016 22:38:42 
Skoro Szpila przegrał o mistrzostwo świata z Wilderem to znaczy, że jest wicemistrzem świata.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.