NIE BYLE JAKIE OSTATKI KATA

W najbliższą sobotę telewizja Orange Sport pokaże na żywo galę boksu zawodowego z Atlantic City. Bardzo ciekawie zapowiada się tam pojedynek o mistrzostwo świata federacji WBO w kategorii średniej między Peterem Quillinem (29-0, 21 KO) i walczącym bardzo widowiskowo Gabrielem Rosado (21-6, 13 KO). Jednak mimo że walka zapowiada się naprawdę interesująco, to zarówno bohaterowie tego starcia, jak i król nokautu z wagi ciężkiej, Deontay Wilder (29-0, 29 KO), będą musieli ustąpić pola człowiekowi legendzie, czyli Bernardowi Hopkinsowi (53-6-2, 32 KO), który wystąpi w walce wieczoru.

Nie jest ważne z kim walczy, bo z pewnością nazwisko rywala nie jest dla kogoś takiego jak Hopkins żadną wielką sprawą (nie mówię: "wyzwaniem", bo gdy ma się niemal pięćdziesiąt lat, jest nim niemal każdy pojedynek). Ważne jednak będzie to, czy Hopkins po raz kolejny wyśrubuje własny rekord jako najstarszego mistrza świata. O kimś takim jak Hopkins można by mówić i pisać wiele, ale to wciąż będzie mało, bo jest on chodzącą legendą nie tylko jako pięściarz, ale pewnie także jako człowiek. Do historii boksu przejdą zarówno jego walki, jak i (a może nawet bardziej) dyscyplina życia, jaką niektórzy mniej lub bardziej udolnie (też w Polsce) próbują naśladować.

Warto zauważyć, że styl walki Kata wcale nie predestynuje go do tego, by być wielką gwiazdą. Rzadko kiedy toczył otwarte wymiany ciosów, a jego walki były pełne dramaturgii i zwrotów akcji. Bardziej znany jest z tego, że zawsze wie, jak się zachować, że potrafi zdenerwować rywala, że ma żelazną kondycję, no i przede wszystkim imponuje na ringu spokojem i pewnością siebie, której większość pięściarzy może mu tylko pozazdrościć. Pochodzący z legendarnej jak on sam Filadelfii pięściarz przygodę z boksem zaczął późno i jak wiadomo, w trudnych okolicznościach, na dodatek nie najlepiej. Hopkins też nie jest i nie był bokserem, którego można by porównywać do Mayweathera, Leonarda czy Tysona. Ci pięściarze mieli to "coś" od urodzenia. Tyson i Leonard byli talentami, które potrzebują tylko wskazania odpowiedniej drogi. Geniusz Hopkinsa polega na tym, że gdyby nie jego samodyscyplina i podporządkowanie wszystkiego boksowi, dzisiaj pewnie byłby już emerytowanym pięściarzem, jednym z wielu.

Kat często prowokował swoich rywali jeszcze przed walką i za to pewnie nie zawsze był lubiany, zwłaszcza że potem na ringu walczył na wymęczenie przeciwnika. Ale - patrząc na nasze podwórko - zwłaszcza imprezę w Wieliczce, można tylko powiedzieć, że takiemu mistrzowi było wolno, bo wyglądało to i tak lepiej niż u nas.

To, że w najbliższą sobotę stanie, by walczyć z naturalizowanym Niemcem, Karo Muratem (25-1-1, 15 KO), nie ma znaczenia – ważne, że ciągle możemy go oglądać i warto to robić, bo nie wiemy, jak wiele nam jeszcze takich momentów zostało... Nie ważne, czy wygra, czy przegra, sensacja będzie jedynie wówczas, gdy po raz pierwszy przegra przed czasem. Każde pokolenie kibiców boksu ma dla siebie największych tej dyscypliny. Było pokolenie Joe Louisa, Alego, Tysona, dziś pewnie powiemy o pokoleniu Mayweathera, ale w to wszystko wpisuje się także rekordzista, jeśli chodzi o najstarszego mistrza świata. Dlatego czapki z głów przed panem Bernardem "Executionerem" Hopkinsem, bo jego życie to boks, a jego boks to owoce ciężkiej pracy.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: 666
Data: 24-10-2013 10:58:43 
Hopkins, zieeeeeeew.

Kiedy kolejna walka Władka ? Już to o wiele ciekawsze.
 Autor komentarza: wojadzer
Data: 24-10-2013 11:03:18 
Wiem ze sie czepiam ale jednak od redaktora/dziennikarza, nawet amatorskiego, oczekiwalbym wiekszego profesjonalizmu:

"Rzadko kiedy toczył otwarte wymiany ciosów,"

To wymiany ciosow mozna toczyc? Nie lepiej - wchodzil?

"a jego walki były pełne dramaturgii i zwrotów akcji"

Skoro "jego walki byly pelne dramaturgii i zwrotow akcji" to chyba jednak to akurat "predestynuje go do tego, by być wielką gwiazdą"?

"no i przede wszystkim"
"no i" to zwrot podworkowy.

"jak wiele nam jeszcze takich momentów zostało..."
Raczej ile zamiast "jak wiele" i czemu ma sluzyc ten wielokropek na koncu? Czy ma on spowodowac ze poczuje jakas nostalgie?

"sensacja będzie jedynie wówczas, gdy po raz pierwszy przegra przed czasem"
Sensacja bylaby a nie "bedzie" oraz nie "gdy" tylko gdyby przegral bo to sie jeszcze nie stalo i niekoniecznie w ogole nastapi.
 Autor komentarza: kuba2
Data: 24-10-2013 11:28:00 
Hopkins to bokerska tragedia. Jego boks polega na nieboksowaniu. Chyba najbardziej szczesliwy byłby gdyby za kazdym razem ktoś mu w 1 r przyjebał na chama w jaja i sedzia dyskwalifikowal kolejnych oponentów.

jeszcze jedno - Hopkins to fenomen dlugowieczności ale jezeli wyznacznikiem klasy bokserskiej jest ringowa wartośc, to B-Hop nigdy nie przeskoczyl pewnego poziomu. Ringowe cwaniactwo sie nie starzeje ale samym cwaniactwem nie da sie walczyc na poziomie prime Haglera, Leonarda, Jonesa czy Toneya. W rezultacie Bernard to jeden z najbardziej przereklamowanych bokserow w historii, i pozostanie nim nawet jak utrzyma tytul do 60 tki, unikając takich rywali jak Stevenson czy Kowaliow.
 Autor komentarza: MLJ
Data: 24-10-2013 12:07:42 
Po Muracie chciałbym zobaczyć go w unifikacji z Szumenowem, tym bardziej że kazach przeszedł do GBP, Poza tym z racji konfliktów telewizji, może być trudno o Hopkins - Kowaliew/Stevenson.

Ale chyba to nawet lepiej, mam wrażenie że zarówno Siergiej czy Adonis, mogliby skończyć Hopkinsa przed czasem, nawet przy tym niewątpliwym sprycie Kata..
 Autor komentarza: KapralWiaderny
Data: 24-10-2013 13:27:50 
Pitolenie. Hopkins to gwiazda pierwszej wielkości. Człowiek który oszukał czas. W zeszłym roku udowodnił że jest na topie po profesorsku rozprawiają się z tym Kanadyjczykiem (Pascal?) który miał tytuł mistrza.
 Autor komentarza: KapralWiaderny
Data: 24-10-2013 13:28:07 
rozprawiając*
 Autor komentarza: khorne
Data: 24-10-2013 13:44:26 
Ja również uważam, że jest mocno przereklamowany. Owszem - wiek. Jest tylko jedno małe 'ale'. Poziom jego kategorii wagowej jest słaby stąd i ten staruszek zasłużenie czy nie dalej jest mistrzem.
 Autor komentarza: DanseMacabre
Data: 24-10-2013 14:13:56 
Hopkins to taki półcieżki Kliczko z tym wyjatkiem ze Hopek ma prawie 50 i nie góruje nad rywalami warunkami a i lhw jest lepiej obsadzona niz heavy...
 Autor komentarza: KapralWiaderny
Data: 24-10-2013 14:44:17 
Ano własnie..to tylko pokazuje w jakim dołku jest obecnie boks.
 Autor komentarza: wojadzer
Data: 24-10-2013 15:11:19 
Artur powinien zbic wage tj. zrzucic troche masy miesniowej i pokazac temu dziadkowi ze na swiatowej scenie bokserskiej pojawila sie swieza krew, nowy ogromny talent przy blasku ktorego nie tyle zbledna ale wrecz oslepna zyjace legendy tego sportu.

War Artur - no remorse no regret wal konfidentow prosto w leb!
 Autor komentarza: Olaf92
Data: 24-10-2013 15:40:48 
HAHHA co wy piszecie woyager dziennikarz sie znalazl, Hopkins to nudy... co ja widze
 Autor komentarza: wojadzer
Data: 24-10-2013 17:32:11 
@Olaf92

"HAHHA co wy piszecie woyager dziennikarz sie znalazl, Hopkins to nudy... co ja widze"

Czyzby lekcje w gimnazjum skonczyly sie dzisiaj wczesniej czy tez zawsze jestes w domu juz o tak wczesnej porze? Naprawde nie wiem co ty widzisz ale powiem ci co ja widze, a mianowicie, zenujacy poziom dzisiejszego polskiego szkolnictwa ktorego pochodna jest twoj wpis. Pokazuje to niestety ze cwany plan ryzego gdanskiego hochsztaplera i jego kolesi by zamienic Polske w intelektualne pustkowie gwarantujac jednoczesnie reszcie Europy tania niewykwalifikowana sile robocza ma sie doskonale.
 Autor komentarza: Lukaszz
Data: 24-10-2013 18:54:55 
Zdecydowanie bardziej od walki wieczoru interesuje mnie starcie Quillin-Rosado! Gabe to twardy skurczybyk, a 'Kid Chocolate' lubi iść na całość co przy jego dziurawej obronie różnie może się skończyć! Kolejna już walka w ostatnich miesiącach, dwóch bardzo lubianych przeze mnie bokserów. Niech wygra lepszy!
 Autor komentarza: kartofelek
Data: 24-10-2013 23:05:00 
boks Kata to ranną porą raczej zdarzenie dla gerontofilów
ale walka Quillin - Rosado to może być rumble, oby tylko panowie nie kończyli za szybko :)
 Autor komentarza: LegiaPany
Data: 24-10-2013 23:37:43 
quillin rosado to dla mnie walka wieczoru bo watpie zeby murat sprawil jakakolwiek niespodzianke (a taka bylo by wygranie 4 rund)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.