BRADLEY UPIERA SIĘ PRZY TESTACH VADA/USADA I GROZI ODWOŁANIEM WALKI

Niestety coraz częściej badania antydopingowe stają się kartą przetargową w negocjacjach przed walką. Nie inaczej jest również w przypadku Timothy Bradleya (30-0, 12 KO) oraz Juana Manuela Marqueza (55-6-1, 40 KO), którzy mają skrzyżować rękawice 12 października w "Thomas & Mack Center" w Las Vegas. Promujący to wydarzenie Bob Arum chciał, by ewentualnym dopingiem zajęła się Sportowa Komisja Stanu Nevada (NSAC), natomiast broniący tytułu federacji WBO wagi półśredniej Bradley dąży do tego, by pieczę nad przygotowaniami obu zawodników sprawowały organizacja USADA bądź VADA.

- Mój kontrakt jasno mówi, że zaangażowane zostaną USADA albo VADA. Nie ma mowy by do tego włączyło się inne ciało. Rozmawiałem już z dyrektorem NSAC, Keithem Kizerem, a także samym Marquezem i jasno wytłumaczyłem moje zdanie. Mam zapis w kontrakcie i chcę kontroli VADA/USADA. Nie mam nic do testów NSAC, ale pod warunkiem, że zostaną spełnione moje wymogi i badania przeprowadzą również VADA z USADA. Jeśli tak się nie stanie, do naszej potyczki po prostu nie dojdzie. Marquez musi się poddać testom VADA i USADA. Bo jeśli ktoś unika kontroli, to wydaje mi się to dziwnie podejrzane. Na tak wysokim poziomie nie mogę ryzykować walki z kimś, kto może oszukiwać. Każdy musi przejść badania, a jeśli Juan nie będzie chciał, to nie zawalczymy - powiedział Bradley.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Lombard
Data: 25-07-2013 14:05:17 
Upiera sie , czyrk bedzie jak sam wpadnie.
 Autor komentarza: samson
Data: 25-07-2013 14:08:09 
Cyrk będzie jak JMM sie nie zgodzi i walkę odwołaja.
 Autor komentarza: bak
Data: 25-07-2013 14:12:28 
Nie dziwię się Bradleyowi.
 Autor komentarza: Jabba
Data: 25-07-2013 14:30:29 
proste. Nie masz nic do ukrycia to starasz się o najbardziej restrykcyjne kontrole. Marquez jak się nie zgadza to niech [email protected][email protected]
 Autor komentarza: poszukiwacz
Data: 25-07-2013 14:40:04 
Po prostu upiera się przy tym, przy czym powinien upierać się Pacman.
 Autor komentarza: Gogito
Data: 25-07-2013 14:47:34 
Może podejrzewa po prostu, że w ostatniej walce z Pacmanem, Marquez mógł coś brać, bo był większy niż dotychczas. A Bradley dostał pas w prezencie, więc chce go trzymać jak najdłużej.
 Autor komentarza: AdamekFightPL
Data: 25-07-2013 15:01:47 
''Niestety coraz częściej badania antydopingowe stają się kartą przetargową w negocjacjach przed walką.'' - Dlaczego niestety?

Coś mi się wydaje, że walka nie dojdzie do skutku... od Marqueza czuć koksem na odległość :D
 Autor komentarza: glaude
Data: 25-07-2013 15:05:14 
Jeśli kontrakty przez obu pięściarzy są podpisane i są tam konkretne warunki o testach, to sprawa z prawnego punktu widzenia jest prosta.

A swoją drogą to zdumiewające, ze same federacje nie narzucają w formie przepisów obowiązkowych testów zlecanych WADA?
Napewno nie wyeliminuje to dopingu do zera, ale zdecydowanie go ograniczy.
 Autor komentarza: WARIATKRK
Data: 25-07-2013 15:38:27 
jestem czysty zgadzam się na badania jestem na koksie odmawiam proste i logiczne.
 Autor komentarza: bak
Data: 25-07-2013 16:05:32 
Pulev v. Thompson 24 sierpnia w Schwerinie. Wszystko idzie w dobrym kierunku tylko potrzeba jeszcze decyzji IBF. Nareszcie Kubrat znalazł rywala, który się go nie boi.
 Autor komentarza: zgredzik
Data: 25-07-2013 19:00:59 
heh obłuda, jak jest się czystym to nie ważne kto cie bada ale nie oszukujmy się sport zawodowy nie jest czysty .....
 Autor komentarza: atmel
Data: 25-07-2013 19:09:56 
Sra w gacie ? Niech odda pas Pacmanowi .
 Autor komentarza: Ernesto
Data: 25-07-2013 19:26:13 
Bo śmieć Bradley ma przekupione federacje vada itd...
 Autor komentarza: AdamekFightPL
Data: 25-07-2013 20:54:31 
@bak
To nie jest tak, że się go boją... Sauerland za walkę z nim płaci ochłapy... chyba Thompsonowi zaoferowali w końcu poważną kwotę... inaczej Tony nie przyjąłby także tej walki.
 Autor komentarza: egzekutor83
Data: 25-07-2013 21:55:53 
Niedługo przez gówniane testy antydopingowe które wymyślił obsrany Mayweather nie dojdzie do żadnej ciekawej walki.

Wielki król boksu (money) by uniknąć walki z Pacquiao zaczoł kombinować no i proszę teraz oczywiście wszyscy tchórze będą się przypierdalać o byle gówno.

Wypierdalać z takimi Mayweatherami.
 Autor komentarza: parasol
Data: 26-07-2013 08:11:57 
Wypierdalać to z koksiarzami, którzy nie chcą się badać. O ile w sprintach, tenisie i całej reszcie sportów mało mnie to obchodzi, to w boksie powinno kłaść się szczególny nacisk na wyeliminowanie koksujących. Tymczasem badania i kary to śmiech na sali. W sporcie, w którym od ciosów przeciwnika można doznać trwałego uszczerbku na zdrowiu, a nawet zginąć, kontrole antydopingowe są na żenującym poziomie.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.