BUTOWICZ: 'PRĘŻNIE SIĘ ROZWIJAMY'

Jesteśmy świeżo po gali w Kaliszu, która zorganizowana została przez waszą grupę. Pierwsza większa realizacja, wcześniej wyprawialiście je na mniejszą skale. Jedenaście starć zawodowych! Spora zmiana, prawda?
Silesia Boxing istnieje niespełna trzy lata. Rozwijamy się jednak bardzo prężnie. Moglibyśmy zrobić spokojnie więcej walk, niestety warunki na to nie pozwoliły. Proszę pamiętać, że poza jedenastoma występami zawodowymi, zaprezentowaliśmy mecz amatorski pomiędzy zawodnikami 06 Kleofas-Katowice i francuskiego klubu z Nouzonville.

W pojedynku wieczoru zawalczył nieustępliwy i robiący niespodzianki Sebastian Skrzypczyński. Wiem, że widział Pan na żywo jego ostatni nokaut na Tommy'm Altmannie. Czy ten szok zgotowany w Niemczech przez Sebastiana nakreślił Panu walkę główną w Kaliszu i występ w niej Skrzypczyńskiego?
Byłem w jego narożniku podczas walki w Niemczech. Sebastian udowadnia, że jeszcze w pełni nie pokazał na co go stać. 2000 kibiców w Kaliszu było pod wielkim wrażeniem występu swojego "ziomka". Bardzo więc prawdopodobne, że ten Kaliszanin próbował będzie wspiąć się wyżej i zdobywać kolejne tytuły.

Chyba nie zawiódł. Znowu czasówka w jego wykonaniu.
Sebastian wygrał w tym pojedynku dwa razy: z przeciwnikiem i z kontuzją, która odnowiła się podczas walki. Wielkie uznanie dla jego umiejętności i charakteru.

Postawił Pan również na kobiecy boks. Potyczek dziewczyn będzie więcej na pańskich galach?
Poza Anią Sikora, która w Kaliszu wywalczyła tytuł WBF International, w zespole walczy jeszcze Karina Kopińska i za niedługo możemy mieć debiut zawodowy kolejnej bokserki. Kobiety - pięściarki cieszą się rosnącym zainteresowaniem, a my dajemy szansę walk na zawodowych ringach wszystkim, którzy chcą kontynuować swoją przygodę z boksem.

Sporo mówiło się o debiucie na ringach zawodowych Jacka Wyleżoła, występującego ostatnimi czasy w międzynarodowej lidze WSB w barwach polskich Hussarsów. Pierwszy krok w profesjonalnych startach postawił właśnie na Pana gali. Krótka ocena jego pojedynku?
To bardzo zdolny bokser. Ukierunkowanie go do boksu zawodowego zajmie trochę czasu, ale można się bardzo wiele po tym zawodniku spodziewać. Przypominam, że rozpoczęcie kariery jako profi nie przekreśla jego startów w Hussarii.

Oficjalnie Wyleżoł jest zawodnikiem Silesia Boxing?
Tak. Ogółem rzecz ujmując w Kaliszu debiutowało także trzech innych bokserów: Adam Cieślak, Robert Talarek i Michał Ludwiczak. To potwierdzenie tego, że dajemy możliwość walki wszystkim chętnym. Z wymienionej trójki proszę zwrócić szczególną uwagę na tego ostatniego. Ludwiczak (Mistrz Polski Juniorów z 2012 roku) ma zaledwie 19 lat, ale już jest bardzo doświadczonym bokserem. Wróżę temu chłopakowi ciekawą karierę.

Bartek Grafka udanie powrócił po dwóch przegranych walkach: z Głażewskim i jednej na Wyspach. Teraz ma stoczyć walkę z Andrzejem Sołdrą 18 maja w Legionowie. Spodziewać się można lepszego występu niż ostatnio na Polsat Boxing Night?
On jest solidnym i twardym pięściarzem. Pokazał się z dobrej strony w pojedynku z Pawłem Głażewskim. Jestem pewien, że da dobrą lekcję boksu Andrzejowi

Łukasz Janik w Kaliszu zaliczył wpadkę, remisując z Janem Balogiem. Jednak nie o tym chciałbym porozmawiać. Łukasz dostał propozycję walki z Michałem Żeromińskim, również w Legionowie. Szykuje się dużo pracy dla Pana. Dwa starcia pańskich zawodników na jednej gali. Łukasz ma szanse na zwycięstwo z Żeromińskim?
Żeromiński to przede wszystkim doświadczony bokser amatorski. Łukasz Janik ma za to bogatsze doświadczenie zawodowe. Sądzę, że będzie bardzo interesujący pojedynek.

Obaj zawodnicy rozpoczęli już zapewne przygotowania do walk. Proszę powiedzieć, gdzie trenują i z kim odbywają sparingi? Standardowo w katowickim Kleofasie?
Grupa trenuje w hali klubu 06Kleofas-Katowice. Jeszcze nie rozpoczeliśmy sparingów przed majową imprezą w Legionowie. Nie musimy się martwić o sparingpartnerów, ponieważ wewnętrzna rywalizacja jest dość spora. Ponadto na nasze sesje przyjeżdzają bokserzy z całego województwa Śląskiego. Jeżeli w okresie przygotowań jest Grzesiu Proksa, przyjeżdża wtedy do nas. Mamy również stałe kontakty z grupą zawodową z Oświęcimia (z Łukaszem Wawrzyczkiem na czele). Tak więc mamy z kim sparować.

Ostatnimi czasy dochodziły informacje o problemach finansowych katowickiego klubu. Czy rzeczywiście są aż takie trudności?
Problemy finansowe Kleofasu? Nie, to nie tak. Klub nie ma problemów finansowych. Problem jest tego rodzaju, że hala na której trenują miejscowi pięściarze jest własnością Katowickiego Holdingu Węglowego a ten chce sprzedać obiekt, który jest w jego posiadaniu.

Jest możliwość poprawy całej sytuacji?
Oczekujemy, że Urząd Miasta ureguluje sytuację KHW.

No dobrze, wróćmy do tematu pańskich zawodników. Niedawno Sylwester Walczak zrobił nie lada niespodziankę, wygrywając na Wyspach... na punkty (!). Sylwek jest zawodnikiem Silesia Boxing. Co dalej z nim? Są jakieś plany względem Walczaka?
Sylwek nie boi się żadnych wyzwań. Dowodem na to jest jego ostatni pojedynek, o którym dowiedział się dzień wcześniej, pojechał do Anglii i wygrał z niepokonanym bokserem - pupilem gospodzarzy. W najbliższym czasie liczymy na powtórzenie się historii. Dla niego boks jest przygodą, którą chce brać całymi garściami (pięściami!).

Michał Nieroda ostatnimi czasy boksował z Robertem Stieglitzem. Dla Niemca był to pojedynek na przetarcie, gdyż potem na jego drodze stanąć miał wielki Arthur Abraham. Jak zareagował Pan na zwycięstwo Stieglitza w walce z Abrahamem. W końcu Pana zawodnik walczył co by nie mówić... z dwukrotnym czempionem kategorii super średniej. Spodziewać możemy się więcej takich pojedynków, pokroju Stieglitz - Nieroda?
Propozycję starcia z Niemcem Nieroda dostał niemal z dnia na dzień, ale cóż... mistrzowi się nie odmawia. Takie walki uczą. Pamiętajmy, Michał jest jeszcze bardzo młodym bokserem. W tym roku będzie walczył o jeden z młodzieżowych tytułów.

Za Panem pięć zorganizowanych gal. Rozmawialiśmy w Pionkach. Wtedy Pan ustalił, że najprawdopodobniej w tym roku uda się zrealizować tylko dwie imprezy. Nic się w tej kwestii nie zmieniło?
Nie zapeszajmy, ale na horyzoncie widzę już trzecią (śmiech)

Rozmawiał Cezary Kolasa

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: rogal
Data: 16-04-2013 19:15:53 
Panowie, zmieńcie to zdjęcie, bo myślałem że ktoś z Butowiczów umarł...

Ps. Chodziłem na walki Andrzeja Butowicza, dobry kozak był !

pozdrawiam
 Autor komentarza: roninuwodzenie
Data: 16-04-2013 19:24:53 
Tak potężnie się rozwijają, że nie wiem kto dla nich boksuje, a już wiem 3/4 ich zawodników to zwykłe kelnery i yourneymany, które będą podawane. Prawda jest taka, że bez wsparcia medialnego, to ta łódka utonie, więc lepiej mieć chociaż kelnerów których obije każdy zawodowiec niż nie mieć nic na galach z prawdziwego zdarzenia.
 Autor komentarza: babilonX
Data: 16-04-2013 20:17:01 
Też się przestraszyłem że Irek odszedł...
 Autor komentarza: Bogs
Data: 16-04-2013 20:32:27 
kibicuję tej grupie, oby tak dalej! Konkurencja jest potrzebna. A Skrzypczyński to niezły kozak z charakterem, podobnie zresztą jak Grafka - niech tylko dalej się rozwijają
 Autor komentarza: WARIATKRK
Data: 16-04-2013 20:48:07 
Trochę dużo nazwisk a grupa praktycznie nie znana,bez kontraktu z tv dlatego uważam ze lepiej było by mieć 2-3 nazwiska ale mocniejsze
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.