DIRRELL: ZABIŁBYM CHAVEZA W RINGU!

Młodszy brat słynnego "Matrixa", Anthony Dirrell (24-0, 21 KO), nie walczył jeszcze z żadnym mocnym przeciwnikiem, ale nie przeszkadza mu to w ostrym skrytykowaniu mistrza świata WBC wagi średniej - Julio Cesara Chaveza Jr (45-0-1, 31 KO). Już wkrótce 27-letni Amerykanin może zaboksować o wakujący pas tej samej federacji w limicie 168 funtów. Jego rywalem będzie anonimowy Nikola Sjekloca (24-0, 7 KO).

- Zabiłbym go, on w niczym nie przypomina swojego ojca. Nie chcę nikogo obrażać, ale zabiłbym go w ringu. Chavez lubi walczyć w półdystansie, więc rozszarpałbym go na kawałki - zapewnia "The Dog".

- Może radziłby sobie przez jakiś czas nieźle w nowej kategorii, ale powinien raczej zostać w średniej. On nie chce wychodzić do ringu z prawdziwymi twardzielami. To skończyłoby się porażkami, a on ich nie chce - dodaje Dirrell, który znacznie bardziej szanuje Sergio Gabriela Martineza (49-2-2, 28 KO). - Martinez jest bardzo szybki. To kawał boksera. Myślę, że dałby sobie radę w super średniej. Za każdym razem wychodzi do ringu po zwycięstwo, a to mi się w nim podoba.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Krzych
Data: 09-05-2012 19:17:50 
Chavez to nikt. Gdyby nie nazwisko byłby nikim. Do niczego by nie doszedł. Żaden z niego mistrz, 0 talentu, klasyczyny przypadek narzucenia życiowej drogi przez rodziców. Wielu zawodników by go "zabiło" ale on nigdy nie zawalczy z nikim poważnym.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.