Mimo, że perspektywa walki Mayweather-Pacquiao wydaje się w tej chwili oddalać, wciąż pyta się ludzi boksu o jej przebieg. Ostatnio wypowiedział się na ten temat wielki Evander Holyfield (44-10-2, 29 KO).
- Trudno powiedzieć, jaki przebieg będzie miała ta walka, ponieważ obaj pięściarze są niesamowicie uzdolnieni. Pacquiao nigdy się nie poddaje, a Floyd zawsze adaptuje się do sytuacji. Nigdy nie widzieliśmy go w kłopotach. Nikt nie wywarł na nim prawdziwej presji. Teraz jednak Floyd walczy z gościem, który na każdym swoim przeciwniku wywiera presję. Obaj mają już swoje lata więc wszystko może się stać. Decydować będzie dyspozycja dnia i zdolność do udźwignięcia olbrzymiej presji - powiedział Holyfield.
Wycofanie się Sebastiana Zbika (30-1, 10 KO) z pojedynku o należący do Grzegorza Proksy (26-0, 19 KO) tytuł mistrza Europy w wadze średniej od dłuższego czasu wydawało się bardzo realne. Wczoraj strona internetowa polskiego pięściarza potwierdziła tę infomację.
Zbik był obowiązkowym pretendentem wyznaczonym przez EBU. Najbliższy pojedynek Proksy będzie zatem najprawdopodobniej dobrowolną obroną pasa, a rywalem pięściarz z czołowej "15" rankingu europejskiej federacji.
27-letni "Super G" nie wystąpi na gali grupy Sturm Box-Promotion, która wygrała przetarg na organizację jego potyczki ze Zbikiem. Bardzo możliwe, że polski pięściarz wystąpi w Wielkiej Brytanii podczas marcowej gali swojego promotora Barry'ego Hearna.
Wobec długiej absencji Roberta Heleniusa (17-0, 11 KO) o pas mistrza Europy w wadze ciężkiej zawalczyć powinni Aleksander Dimitrenko (32-1, 21 KO) i Kubrat Pulew (15-0, 7 KO). Bułgar, który może pochwalić się licznymi sukcesami amatorskimi, jest przekonany o swojej wyższości.
Dla Pulewa będzie to pierwszy prawdziwy test w karierze. Promowany przez Sauerland Event pięściarz jest jednym z najciekawszych prospektów w "królewskiej" kategorii. Z kolei pieczę nad posiadającym znakomite warunki fizyczne Dimitrenką sprawuje grupa Universum.
- To dla mnie wielki honor. W 2008 roku zostałem mistrzem Europy… amatorów. Teraz chcę dokonać tego samego, ale na ringach zawodowych. Dimitrenko jest silnym rywalem, jednak zrobię wszystko, żeby go pokonać – powiedział nazywany "Kobrą" Pulew.
Kontrowersyjna porażka Amira Khana (26-2, 18 KO) z Lamontem Petersonem (30-1-1, 15 KO) wciąż buzuje krew w żyłach młodego Brytyjczyka. Były mistrz świata zapowiedział bojkot federacji IBF. Niedomówienia pojawiły się wokół tajemniczego Mustafy Ameena, który miał ingerować w karty sędziowskie, a powiązany jest z International Boxing Federation.
25-letni "King Khan" przegrał niejednogłośną decyzją sędziów, po drodze dostając dwa ostrzeżenia od ringowego Josepha Coopera.
- To nie jest fair. Nigdy więcej nie zawalczę o pas IBF. Federacja WBA nakazała rewanż, zgadzam się z tą decyzją – poinformował na Twitterze podopieczny Freddiego Roacha.
Według doniesień witryny boxrec.com po ponad trzech latach absencji na zawodowe ringi powróci Malik Scott (32-0, 11 KO). Niepokonany Amerykanin ma wystąpić 18 lutego na gali w Teksasie. Nazwisko przeciwnika nie jest znane.
Z usług Scotta korzystał w przeszłości Tomasz Adamek, zatrudniając go na swojego sparingpartnera. Filadelfijczyk pomagał "Góralowi" m.in. w przygotowaniach do konfrontacji z Witalijem Kliczko. Polski pretendent chwalił siłę fizyczną partnera.
Głównym wydarzeniem teksańskiej gali będą walki Paula Williamsa z Nobuhiro Ishidą i Tavorisa Clouda z Gabrielem Campillo. Ponadto kibice zobaczą w akcji Chrisa Arreolę.
Mistrz Wielkiej Brytanii wagi super średniej, George Groves (14-0, 11 KO) 16 marca zmierzy się z Kennym Andersonem (15-1, 11 KO) w londyńskiej Wembley Arena. Będzie to druga walka ''Świętego'' ze Szkotem. Pierwsza - w listopadzie 2010 roku - zakończyła się zwycięstwem Grovesa przez techniczny nokaut w szóstej rundzie.
''Święty'' sam znalazł się jednak w tym pojedynku na skraju porażki, w trzeciej rundzie wylądował na deskach i przed kolejnym nokdaunem uratował go gong. Groves twierdzi, że w marcu nie będzie już miał żadnych kłopotów i rozstrzygnie walkę dużo szybciej.
- Anderson jest trudnym przeciwnikiem, ale dojrzałem i tym razem walka nie potrwa tak długo, jak ostatnio. Oczywiście nie lekceważę go, on również będzie chciał coś udowodnić. Pokonałem jednak DeGale'a i Smitha, więc muszę teraz pokonać Andersona, by awansować na wyższy poziom - powiedział Groves.
Marco Huck (34-1, 25 KO) po ośmiu udanych obronach tytułu mistrza świata federacji WBO kategorii cruiser (90.7 kg) postanowił przenieść się do wagi ciężkiej i 25 lutego w Stuttgarcie zaatakować posiadacza pasa WBA, Rosjanina Aleksandra Powietkina (23-0, 16 KO). Zanim jednak obaj panowie wejdą na ring, włodarze organizacja WBO przedstawili swoje żądania wobec Niemca.
Działacze WBO dali jasno do zrozumienia - bez względu na wynik walki Huck ma maksymalnie 10 dni na podjęcie decyzji w jakiej wadze chce dalej boksować. Jeśli w tym czasie nie zadeklaruje się, automatycznie straci status mistrza. Oto jak wyglądają dwa punkty oświadczenia WBO.
1. "Jeżeli Huck wygra i zdobędzie pas wagi ciężkiej, dajemy mu 10 dni od zakończenia walki na podjęcie decyzji, czy zostaje w limicie wagi ciężkiej, czy rezygnuje z pasa i powraca do kategorii cruiser. W przeciwnym wypadku pozbawimy go tytułu."
2. "Jeżeli Huck przegra, również ma 10 dni na podjęcie decyzji, czy zostaje w wadze ciężkiej, czy wraca bronić pasa dywizji junior ciężkiej. W przeciwnym razie straci tytuł"
Przypomnijmy, iż Marco zdobył tytuł mistrza świata pod koniec sierpnia 2009 roku, pokonując jednogłośnie na punkty Victora Emilio Ramireza z Argentyny.
Przedstawiamy kolejny materiał z grudniowego treningu pięściarzy Tiger Boxing Club, który mieści się w podkrakowskich Proszowicach. Zajęcia odbyły się w klubie Infinity Fitness w Krakowie. Prowadzi je trener Tadeusz Głowa.
Drużyna Dolce&Gabbana Milano Thunder, której zawodnikiem jest Michał Olaś, poniosła pierwszą w tym sezonie porażkę w lidze WSB. Los Angeles Matadors pokonali u siebie Mediolańczyków 4-1.
Tylko Clemente Russo (waga ciężka) zdołał wczoraj zdobyć punkt dla D&G. Pokonał on decyzją sędziów Davida Imoesiri. Michał Olaś w meczu w Los Angeles nie wystąpił. Mimo porażki D&G wciąż prowadzi w grupie A.
Występujący w kategorii super średniej Arthur Abraham (33-3, 27 KO) wciąż myśli o konfrontacji z Robertem Stieglitzem (41-2, 23 KO). Obrabowany z korony "Król" poinformował, że potrzebuje jeszcze jednej walki zanim podejmie kolejne duże wyzwanie.
- Mam nadzieję, że dojdzie do walki ze Stieglitzem. Przed tym wyzwaniem chciałbym stoczyć jeszcze jeden pojedynek. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to nasi promotorzy powinni rozpocząć rozmowy. Ten bój będzie interesujący zarówno dla kibiców, jak i dla mnie – stwierdził wciąż niezwykle popularny w Niemczech Abraham.
Generalny menadżer promującej Abrahama grupy Sauerland Event, Chris Meyer, studzi zapały Ormianina z niemieckim paszportem, przypominając, że Stieglitza czeka najpierw wyjazd do Danii. 14 kwietnia mistrz WBO będzie bronił tytułu przeciwko Mikkelowi Kesslerowi (44-2, 33 KO) i z pewnością nie będzie faworytem.
- Do organizacji tego przedsięwzięcia będziemy potrzebowali olbrzymiej hali. Pamiętajmy, że w kwietniu Robert będzie bronił tytułu z Mikkelem Kesslerem i dopiero wtedy będziemy mogli poczynić konkretne kroki w sprawie starcia Stieglitz vs Abraham - zapowiedział Meyer.
Jedna z największych nadziei brytyjskiego boksu, 23-letni Scott Quigg (23-0, 16 KO) 16 marca zmierzy się z Jamiem Arthurem (18-5, 4 KO) na gali w Londynie, której pojedynkiem wieczoru będzie starcie Groves-Anderson. Będzie to dla Quigga pierwsza obrona tytułu mistrza Wielkiej Brytanii wagi super koguciej, który mieszkaniec Bury zdobył w październiku zeszłego roku. Scott jest w tej chwili trzeci w rankingach IBF i WBA, ale zamierza cierpliwie szlifować swój boks przed atakiem na tytuł mistrza świata.
- Hatton Promotions jest w stanie zorganizować mi walkę o tytuł mistrza świata po pojedynku z Jamiem, ale czuję, że dopiero za półtora roku będę gotowy do walk z najlepszymi. Nie chodzi przecież tylko o zdobycie tytułu. Celem jest pozostanie na szczycie. Rico Ramos zdobył tytuł, jednak nie był gotowy na jego obronę - powiedział Quigg.
Rosyjski promotor Władimir Hriunow wypowiedział się na temat przyszłości Grigorija Drozda (33-1, 23 KO). "Pretty Boy" 8 lutego zmierzy się z Richardem Hallem (30-8, 28 KO), ale co dalej? Menadżer zamierza zorganizować 32-letniemu Drozdowi rewanż z Firatem Arslanem. W 2005 roku Niemiec zwyciężył przez techniczny nokaut w 5. rundzie.
- To nie jest przypadek, że szukamy dla Drozda naprawdę poważnego rywala. W niedalekiej przyszłości mamy wobec niego wielkie plany. Główny cel na ten rok jest już nakreślony – doprowadzić do rewanżu Grigorija z Firatem Arslanem, który zadał mu pierwszą i jedyną, jak dotąd porażkę. Drozd jest w znakomitej formie, obecnie przebywa na obozie kondycyjnym w Czechowie. W przygotowaniach pomaga mu mistrz świata WBA Denis Lebiediew – powiedział Hriunow.
W końcówce listopada Kermit Cintron (33-5-1, 28 KO) przegrał przed czasem w walce o tytuł mistrza świata WBC w wadze jnuior średniej. Portorykańskiego punchera pogromił młody Saul Alvarez (39-0-1, 29 KO), który obecnie wymieniany jest wśród potencjalnych przeciwników dla Floyda Mayweathera. 32-letni Cintron nie zdecydował jeszcze, czy była to jego ostatnia walka na zawodowych ringach.
- Canelo złapał mnie w drugiej rundzie ciosem za ucho. Byłem zamroczony, moje nogi już nie wróciły - wspomina "El Asesino". - Po tamtej rundzie powiedziałem sobie "A co mi tam, idę na nokaut!", ale niestety sędzia nie dał mi szansy i przedwcześnie przerwał walkę.
- Nie myślę teraz o boksie. Chcę trochę odpocząć i nacieszyć się rodziną. Oczywiście moi kibice są zawiedzeni, ale takie jest życie. Każdy przechodzi w życiu różne gorsze momenty, ale sukces osiągają tylko ci, którzy potrafią sobie z tym radzić. Krytycy mogą iść do diabła, ale i tak jestem im wdzięczny, bo dają mi motywację - kończy Portorykańczyk.
Statystyki ukazują, że w bardzo wolnym tempie toczyła się walka Guillermo Rigondeaux (9-0, 7 KO) z Rico Ramosem (20-1, 11 KO). Pojedynek zakończył się nokautem w wykonaniu Kubańczyka, który tym samym został nowym mistrzem świata federacji WBA w wadze super koguciej.
Wszystkie ciosy:
Rigondeaux - 35 ze 143 (24%)
Ramos - 15 ze 114 (13%)
Ciosy proste przednią ręką:
Rigondeaux - 5 z 56 (9%)
Ramos - 5 z 73 (7%)
Ciosy mocne:
Rigondeaux - 30 z 87 (34%)
Ramos - 10 z 41 (24%)
HBO Sports prezentuje fragmenty serii ''On Freddie Roach''. Wygląda na to, że mamy do czynienia z klasykiem bokserskiego dokumentu. Użycie metody cinéma-vérité przyniosło zdumiewające rezultaty. Już wkrótce powinniśmy mieć możliwośc obejrzenia całej serii.
Promotor Darrena Barkera (23-1, 14 KO), Eddie Hearn zapowiada, że wkrótce będzie znana data powrotu jego zawodnika. Po dobrej, choć przegranej walce z Sergio Martinezem (48-2-2, 27 KO) w październiku zeszłego roku Barker powinien wkrótce zmierzyć się z kolejnym bardzo wymagającym przeciwnikiem, choć tym razem szanse na zwycięstwo będą chyba większe. Możliwe są walki o światowe tytuły lub pojedynek z Martinem Murrayem (23-0-1, 10 KO).
- Odbyłem wstępne rozmowy z promotorami Piroga i Geale'a. Jestem też w stałym kontakcie z Top Rank w sprawie majowej walki z Chavezem Juniorem. Złożyliśmy również ofertę Martinowi Murrayowi. Czekamy na jego odpowiedź. Wkrótce podejmiemy decyzję - powiedział Hearn.
W najbliższą sobotę na gali w Hamburgu kolejną walkę stoczy chyba najmocniej bijący zawodnik wagi junior ciężkiej - Rachim Czajkijew (11-0, 9 KO). Tym razem "Machine" stanie przed prawdziwym testem - jego rywalem będzie inny rosyjski puncher - Aleksander Kotłobaj (21-2-1, 15 KO).
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>
Zdecydowanym faworytem potyczki jest Czakijew, z którym na zawodowych ringach tylko Łukasz Rusiewicz zdołał przeboksować (i to dwukrotnie!) pełen dystans, ale doświadczony Kotłobaj jest dla Rachima najpoważniejszym dotychczas testem.
Wygrana Czakijewa - 1.10
Remis - 28.00
Wygrana Kotłobaja - 6.25
Klub Gwardii bez lokalu - młodzież na ulicę
Aby poznać przyczyny decyzji budowlanego inspektoratu o zamknięciu obiektu na Racławickiej, trzeba się cofnąć o kilka lat, kiedy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekazało obiekty Gwardii Komendzie Głównej Policji. Ta wymyśliła, że przy Racławickiej utworzy centrum szkolenia policji oraz wybuduje dla resortu własny, nowoczesny biurowiec.
Informacja przedostała się do prasy. Rodzice dzieciaków podnieśli raban, do wszelkich władz zaczęły napływać protesty. Jedyny klub sportowy na Mokotowie nie może przestać istnieć! Na Racławickiej trenują setki młodych ludzi, to jedyne miejsce w dzielnicy gdzie mogą spędzić pożytecznie czas, rozwijając przy tym sportowe umiejętności. Również z korzyścią dla policji: więcej młodzieży na boiskach i w salach treningowych, mniej przestępczości w okolicy. I trudno z tymi argumentami polemizować, nie nadwyrężając przy tym wizerunku policji i nie przyprawiając jej „gęby” wroga młodzieży, kultury fizycznej...
Co więc w tej sytuacji, Komenda Główna Policji mogła zrobić, nie rezygnując ze swoich planów?
Przeczekać. Klub jest biedny, wcześniej czy później obiekt zacznie się sypać, wówczas o argument, iż w trosce o bezpieczeństwo, a nawet życie ćwiczącej na Racławickiej młodzieży, z bólem serca, trzeba podjąć tę niewdzięczną decyzję zamknięcia obiektu. Pismo wyjdzie więc nie od właściciela obiektu, a z Inspektoratu Budowlanego.
Amerykański zawodnik kategorii ciężkiej David Rodriguez (36-0, 34 KO) kolejny zawodowy pojedynek stoczy nie 24 marca jak pierwotnie planowano, ale 4 maja.
Pod koniec roku 34-letni pięściarz doznał rozległego rozcięcia na twarzy po tym jak został zaatakowany przez nieznanych sprawców. Rodriguez powrócił już na salę treningową, ale lekarze zalecili, aby nie sparował jeszcze przez 6-8 tygodni.
Promotor amerykańskiego boksera Zefeniro Ramirez w ostatnim czasie oznajmił, że najbliższym rywalem jego podopiecznego zostanie jeden z byłych mistrzów świata w wadze ciężkiej.
Już w najbliższą sobotę w Hamburgu odbędzie się kolejna gala grupy Universum Box-Promotion. Nie licząc Aleksandra Dimitrenki, wystąpią na niej wszyscy najlepsi aktualnie zawodnicy stajni Waldemara Klucha. W pojedynku wieczoru zobaczymy wracającego po dłuższej przerwie Juergena Braehmera (36-2, 29 KO), który skrzyżuje rękawice z Jose Marią Guerrero (29-2-1, 11 KO), a oprócz niego takich pięściarzy jak Denis Bojcow (29-0, 24 KO), Rusłan Czagajew (27-2-1, 17 KO), Rachim Czakijew (11-0, 9 KO), Firat Arslan (31-5-1, 20 KO), Witalij Tajbert (21-2, 6 KO), Marcel Meyerdiercks (20-0, 5 KO) czy Ina Menzer (27-1, 10 KO). Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z treningu zawodników niemieckiej grupy.
Przed kibicami boksu kolejne owocne noce z programami grupy Polsat. Wszystko zacznie się 4 lutego, kiedy na żywo na antenie Polsatu Sport będzie można obejrzeć galę grupy Sauerland Event, gdzie wystąpi między innymi Mateusz Masternak, a pojedynkiem wieczoru będzie walka Steve'a Cunninghama z Yoanem Pablo Hernandezem. Gdy wszystko się skończy, napijemy się mocnej kawy i o 3:00 w nocy zasiądziemy do gali w San Antonio, gdzie Julio Cesar Chavez Jr stanie do obrony tytułu WBC przeciwko Marco Antonio Rubio.
Dwa tygodnie później Polsat pokaże również potyczkę Witalija Kliczki z Dereckem Chisorą. Nie wiadomo jeszcze natomiast, czy sygnał będzie puszczony na Polsacie otwartym, czy też może w Polsacie Sport. Były również przymiarki do pokazania starcia Władimira Kliczki z Jeanem Marcem Mormeckiem, jednak ta walka miała być w ubiegłym roku pokazana przez Orange Sport i ponieważ została ona przeniesiona, kontrakt z OS nadal obowiązuje.
25 lutego przeniesiemy się znów do Niemiec, gdzie Marco Huck zaatakuje Aleksandra Powietkina i należący do niego pas federacji WBA wagi ciężkiej. Tak więc luty będzie przepełniony boksem, a wszystko na kanałach grupy Polsat.
Update: Ponadto 18 lutego gala Wojak Boxing Night w Raciborzu, a 25. KSW 18 z Płocka oraz wieczór z Walii, gdzie Nathan Cleverly skrzyżuje rękawice z Tommym Karpencym o pas WBO w dywizji półciężkiej.
David Price (12-0, 10 KO) po błyskawicznym wykończeniu Johna McDermotta prawdopodobnie nie będzie miał wiele czasu na odpoczynek. Promujący utalentowanego Brytyjczyka Frank Maloney zamierza zorganizować swojemu zawodnikowi zawodowy debiut na terenie Stanów Zjednoczonych. Miałoby do niego dojść 17 marca w słynnej nowojorskiej Madison Square Garden, na gali Sergio Martinez vs Matthew Macklin.
- Rozmawiałem z amerykańskimi promotorami, Lou DiBellą i Kathy Duvą. W przyszłym tygodniu zamierzam się z nimi spotkać i dopiąć wszystkie szczegóły. David powinien zaboksować na marcowej gali w MSG lub w Teksasie – zapewnia menadżer.
Głównym celem Price’a stał się rodak Tyson Fury (17-0, 12 KO). Być może już w kwietniu zobaczymy niezwykle interesujące starcie dwóch niepokonanych pięściarzy, z którymi waga ciężka wiąże spore nadzieje.
- Walka z Furym nie obędzie się wcześniej niż w na przełomie kwietnia-maja. Dlatego David wystąpi w marcu. Publiczność na Wyspach chce zobaczyć ten pojedynek – słusznie zauważa Maloney.
W mediach, głównie w Internecie, rozgorzała dyskusja o ACTA. Bardzo dobrze, że ktoś w porę zaczął robić szum wokół tej umowy, bowiem zagrożona jest szeroko rozumiana wolność, do tej pory będąca domeną Internetu. Nie będę drążył tematu, a skupię się jedynie na tym, co może stracić kibic pięściarstwa, jeśli ACTA wejdzie w życie.
Pierwsze, co mi przychodzi na myśl, to wymiana plików, walk bokserskich. Obecnie jest to popularna praktyka, z tego względu, iż dostępne telewizje bardzo często nie transmitują wszystkich ciekawych wydarzeń na zawodowym ringu. Wymiana plików pozwala na nadrabianie zaległości w tym zakresie. Ściągasz, oglądasz, wyrabiasz sobie zdanie na temat pojedynku, a także zdobywasz wiedzę w dziedzinie, która Cię pasjonuje. Ten przykład odnosi się w zasadzie do każdej możliwej sfery zainteresowań, nie tylko sportowych. Jeśli ACTA wejdzie w życie ściąganie plików nie będzie możliwe. Pierwszym krokiem w tym zakresie jest zatrzymanie twórców Megaupload, co nie wróży dobrze pozostałym serwisom tego typu. Albo inaczej. Być może pobieranie plików będzie możliwe, ale tylko w serwisie mającym prawa do danego materiału i za „drobną” opłatą.