FLOYD O POTENCJALNYCH RYWALACH

W rozmowie z kilkoma wybranymi dziennikarzami Floyd Mayweather (42-0, 26 KO) wyznał, że sam nie wie jeszcze, kto będzie jego przeciwnikiem podczas Cinco de Mayo. "Money" ma nadzieję na finalizację pojedynku z Mannym Pacquiao (54-3-2, 38 KO), lecz szanse na doprowadzenie do tego starcia są obecnie niewielkie.

34-letni Mayweather kategorycznie odrzuca kandydaturę Roberta Guerrero (29-1-1, 18 KO), twierdząc, że nawet nie zna "Ducha" i nie zrobiłby fanom podobnego kawału. Nieco obrywa się również pokonanemu wcześniej przez Pacquiao Portorykańczykowi - Miguelowi Cotto (37-2, 30 KO) i "niedoświadczonemu" Saulowi Alvarezowi (39-0-1, 29 KO).

- Mamy tylu mocnych młodych mistrzów, że na tę chwilę nie wiem jeszcze z kim będę walczył, jeśli nie uda się doprowadzić do pojedynku z Pacquiao. Jest kilka możliwości, ale żaden "Duch" nie wchodzi w grę. Nie zamierzam zrobić kibicom niczego takiego. Nawet nie wiem kim on jest, ale życzę mu wszystkiego najlepszego - oznajmił niepokonany "Pretty Boy".

- Cotto to bardzo dobry rywal, ale jeśli wyjdę z nim do ringu, ludzie powiedzą, że obijam dawnych przeciwników Pacquiao. Pomimo tego uważam, że Cotto to dobry, mocny champion. Gdybym miał zmierzyć się z Cotto, musielibyśmy zrobić to w wadze, jaka będzie odpowiadać każdemu z nas. Canelo byłby dobrym rywalem, ale potrzeba mu jeszcze doświadczenia. Skupiam się obecnie na Mannym Pacquiao. Ludzie, dajcie spokój z wymówkami. Każdego dnia wypisuję różne rzeczy na Twitterze. Czy dzisiaj też mam to zrobić? Od dłuższego czasu bezskutecznie ścigam tego kolesia.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.