REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2012-01-14

 

MACKLIN: CZEKAŁEM NA TO CAŁE ŻYCIE

Boxing Clever, boxingscene.com

2012-01-14

17 marca w Madison Square Garden jeden z najlepszych zawodników bez podziału na kategorie wagowe, Sergio Gabriel Martinez (48-2-2, 27 KO) stanie do pojedynku z Matthew Macklinem (28-3, 19 KO). 29-letni zawodnik z Anglii mimo wielkiego szacunku dla "Maravilli", nie ma wątpliwości, że wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko.

- Zawsze wierzyłem w to, że należę właśnie do pierwszej ligi. Udowodniłem to w pojedynku ze Sturmem, tylko dwóch sędziów, którzy wypunktowali jego wygraną tego nie widzili. Pojedynki takie jak ta ze Sturmem i nadchodząca z Martinezem, jest typem tych walk, na które czekałem całe życie. Chcę zostać na tym poziomie.

Mam dużo szacunku dla Sergio za jego osiągnięcia i to jak zachowuje się poza ringiem. To świetny sportowiec i najlepszy bokser na świecie poza Mayweatherem i Pacquaio. To mnie jednak nie przeraża i chcę wznieść się na wyżyny, by wygrać tą walkę i moim zdaniem Sergio nie da mi rady - powiedział Macklin.

ZWYCIĘSTWO PULEWA

Redakcja, Informacja własna

2012-01-14

Bułgarska nadzieja na podbój wagi ciężkiej - Kubrat Pulew (15-0, 7 KO), po raz pierwszy obronił międzynarodowy tytuł federacji IBF wagi ciężkiej, pokonując przez poddanie doświadczonego "journeymana" z Wielkiej Brytanii, Michaela Sprotta (36-18, 17 KO).

Anglik już w pierwszej rundzie lewym prostym lekko rozciął lewą powiekę faworyzowanego rywala. Przez chwilę Pulew był lekko zdezorientowany, ale w przerwie jego narożnik zatamował małą ranę i do końca już zawodnik grupy Sauerland Event nie musiał się o nią troszczyć. Od drugiej rundy Kubrat przejął inicjatywę i kontrolował już wydarzenia w ringu. Punktował przeciwnika precyzyjnym i długim lewym prostym, a prawą ręką obijał jego korpus. Z czasem zaczął też bić po lewym prawym krzyżowym lub prostym na głowę, spychając Sprotta do głębszej defensywy. Bułgar walczył w jednostajnym tempie i dopiero w siódmym starciu je podkręcił, złapał Michaela przy linach i tam kilka razy trafił obszernym prawym sierpowym ze lewą rękawice w okolice ucha. Sprott po gongu kończącym dziewiątą odsłonę poddał się, tłumacząc wszystko kontuzją barku, ale tego dnia po prostu nie był w stanie zagrozić Pulewowi.

COLDWELL CZEKA NA BELLEW-MCINTOSH

Boxing Clever, boxingscene.com

2012-01-14

Grupa Coldwell Boxing wygrała przetarg na organizację pojedynku pomiędzy niedawnym pretendentem do tytułu Tonym Bellewem (16-1, 10 KO), a byłym mistrzem EBU, Dannym McIntoshem (13-2, 7 KO). Do pojedynku dojdzie w rodzinnym mieście "Bombera", Liverpoolu. Promotor Danny Coldwell twierdzi, że zestawienie tych dwóch zawodników w ringu da bardzo emocjonującą walkę.

- Znam Bellewa od kiedy rozpoczął przygodę z boksem zawodowym i to wielki zaszczyt pracować z nim nad jego najbliższą walką. On jest bardzo popularny w swoim rodzinnym Liverpoolu, bo to bardzo miły i towarzyski gość. Wie też dobrze, jak wypromować swoje walki i jest głodny, by wspiąć się na szczyt. Danny McIntosh to również świetny gość, posiada mocny cios, co w zestawieniu z Bellewem z pewnością da świetną walkę. Tych dwóch zawodników zostało stworzonych po to, by spotkać się ze sobą w ringu - powiedział Coldwell.

ALEXANDER I MAIDANA TWARZĄ W TWARZ

Redakcja, boxingscene.com

2012-01-14

Argentyńczyk Marcos ''El Chino'' Maidana (31-2, 28 KO) i Amerykanin Devon ''The Great'' Alexander (22-1, 13 KO) spotkali się w Saint Louis na konferencji prasowej promującej ich zaplanowaną na 25 lutego walkę. Saint Louis - rodzinne miasto Alexandra - jest również miastem, w którym zostanie rozegrany pojedynek. Podczas tej samej gali czeka nas także bardzo ciekawa walka w kategorii super piórkowej. Mistrz świata WBO, Adrien Broner (22-0, 18 KO) zmierzy się z Eloyem Perezem (23-0-2, 7 KO).

'WILK' WRACA W LUTYM

Redakcja, Informacja własna

2012-01-14

Były mistrz Europy w wadze super średniej Piotr Wilczewski (29-2, 10 KO) kolejny pojedynek stoczy 17 lutego w Polsce na gali grupy O'Chikara Gmitruk Team. Pojedynek ma być zakontraktowany na 8 rund. W pojedynku wieczoru po raz trzeci w zawodowej karierze wystąpi walczący w wadze półciężkiej Dariusz Sęk (14-0-1, 6 KO).

Dla Wilczewskiego będzie to pierwszy występ po przegranej z Jamesem DeGale'em. 15 października ubiegłego roku w Liverpoolu Polak i Anglik stworzyli znakomite widowisko, po którym niejednogłośną decyzją sędziów punktowych zwycięzył zawodnik gospodarzy i odebrał "Wilkowi" tytuł federacji EBU.

33-letni pięściarz z Dzierżoniowa, podobnie jak Sęk oraz Mateusz Masternak (24-0, 18 KO) przebywa obecnie w Berlinie. Wilczewski pomaga tam jako sparingpartner mistrzowi Europy w wadze półciężkiej Eduardowi Gutknechtowi (22-1, 9 KO) przed pojedynkiem z Wiaczesławem Użełkowem. Odbędzie się on 4 lutego we Frankfurcie nad Menem.

Podczas tej samej gali swój debiut w barwach niemieckiej stajni Sauerland Event zaliczy 24-letni Masternak, który na dystansie ośmiu rund powalczy z Michaelem Simmsem (22-15-2, 14 KO).

CYTATY Z KONFERENCJI W SAINT LOUIS

Adam Jarecki, fighthype.com

2012-01-14

25 lutego w Saint Louis dojdzie do bardzo ciekawego pojedynku pomiędzy Argentyńczykiem Marcosem Maidaną (31-2, 28 KO), a Devonem Alexandrem (22-1, 13 KO). Oto co zawodnicy mieli do powiedzenia na dzisiejszej konferencji prasowej na ponad miesiąc przed tym elektryzującym starciem.

- Ostatnie pojedynki były dla mnie trudne, ponieważ robienie wagi sprawiało mi problemy. W wadze półśredniej będę silniejszy i szybszy. Maidana będzie chciał urwać mi głowę, jednak ja będę gotowy na 110% - powiedział Alexander.

- Cieszę się, że znów będę mógł zaprezentować się publiczności w Stanach Zjednoczonych, to właśnie tutaj znajduje się centrum boksu zawodowego. Ten sport to moje życie i to będzie dla mnie bardzo ważna walka - zakończył Maidana.

SUGAR RAY LEONARD O UROKACH EMERYTURY

Redakcja, Washington Post

2012-01-14

15 lat temu Sugar Ray Leonard (36-3-1, 25 KO) ostatecznie zawiesił rękawice na kołku. Jeden z najpopularniejszych pięściarzy w historii przyzwyczaił się już do życia poza światłem fleszy i poświęca się rodzinie oraz pracy w fundacji. 55-letni dziś Leonard stara sie też utrzymać swoje ciało we względnie optymalnej formie, choć przyznaje, że czasu nie da się oszukać.

- Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Nauczyłem się słuchać własnego ciała. Kiedy ono daje mi ostrzeżenie, stosuje się do niego i zwalniam. Mentalnie i duchowo czuję się wyśmienicie. Odkryłem, że w życiu najważniejsze są małe rzeczy i trzeba umieć się nimi cieszyć - wyznał legendarny bokser.

- Starzeję się. Kiedy trenowałem sport wyczynowo, byłem w fantastycznej formie. Po czterdziestce straciłem motywację i cierpliwość. Rozpraszały mnie rzeczy niezwiązane z boksem i straciłem coś, co nazywam "tunnel vision". Kiedy to posiadasz, nic nie wchodzi ci w drogę i jesteś stuprocentowo skupiony na swoim celu. Kiedy nie miałem z tym problemu, byłem u szczytu formy. Uważam, że ludzie powinni bardziej o siebie dbać. W pogoni za pieniądzem zaniedbujemy swoje ciało.

Jak wygląda zwykły dzień dawnego mistrza?

- Zawsze poświęcałem się boksowi. Wstawałem o piątej rano, żeby biegać. Nadal budzę się wcześnie. Około szóstej, nie budząc żony, schodzę na dół i otwieram wszystkie okna, żeby wpuścić słońce, a potem czytam. Trenuję w swojej domowej salce, mam w domu kilka worków. Robię wszystko, by w ciągu 20 minut dobrze się rozgrzać i spocić. Wciąż próbuję się przekonać do rozciągania. Wszyscy powinniśmy to robić, gdy się starzejemy, bo tracimy koordynację i elastyczność. Niestety, trudno się do tego zmuszać. Potem wychodzę z psami na zewnąrz. Po skończonej zabawie budzę 14-letnią córkę i zabieram ją do szkoły. Po powrocie załatwiam sprawy biurowe. Jem śniadanie, wykonuję telefony. Lubię takie życie. Tęsknię za chłopakami, obozami przygotowawczami i rodzicami, którzy dla mnie gotowali, ale obecne życie kocham jeszcze bardziej. Panuje w nim spokój, a ja mam pełną kontrolę.

CHACYGOW SPARUJE Z TAJBERTEM

Redakcja, Informacja własna

2012-01-14

Czawazi Chacygow (5-0, 3 KO), białoruski pięściarz promowany przez Dariusza Snarskiego przebywa obecnie w Hamburgu, gdzie w charakterze sparingpartnera pomaga byłemu mistrzowi świata federacji WBC w wadze super piórkowej, reprezentującemu grupę Universum Box-Promotion Witalijowi Tajbertowi (21-2, 6 KO).

34-letni Chacygow w ostatnim czasie dość często otrzymuje zaproszenia na sparingi od klasowych pięściarzy. W listopadzie ubiegłego roku pomagał Selcukowi Aydinowi (23-0, 17 KO) przed wygranym pojedynkiem z Ionutem Dan Ionem, którego stawką był pas WBC Silver w kategorii półśredniej.

Na zawodowym ringu białoruski mańkut zadebiutował w grudniu 2010 roku. Jako pięściarz białostockiej grupy Boxing Production Chacygow stoczył dotychczas pięć zwycięskich pojedynków. Ostatni w październiku ubiegłego roku na gali w Grajewie, gdzie wypunktował Maurycego Gojko.

'ON FREDDIE ROACH' - TRAILER

Redakcja, youtube.com

2012-01-14

20 stycznia czeka nas premiera kolejnej serii HBO poświęconej boksowi. Tym razem bohaterem będzie Freddie Roach, były pięściarz i jeden z najbardziej wpływowych trenerów. ''The Choir Boy'' zmaga się z chorobą Parkinsona, ale nie przestaje pracować. Seria ''On Freddie Roach'' zapowiada się fascynująco.

FOTO: OSTATNI TRENING KLICZKI W KIJOWIE

Redakcja, Materiał prasowy

2012-01-14

Po pierwszych dniach przygotowań do kolejnej walki w obronie pasa mistrzowskiego federacji WBC w wadze ciężkiej spędzonych w Kijowie, Witalij Kliczko (43-2, 40 KO) i jego szkoleniowiec Fritz Sdunek jeszcze w ten weekend przeniosą się do austriackich Alp, gdzie rozpoczną tradycyjny obóz treningowy w wiosce Going Am Wilden Kaiser. Ostatnie zajęcia ukraińskiego mistrza świata były jednocześnie otwartym treningiem dla dziennikarzy. Kliczko tarczował ze swoim trenerem, skakał na skakance, obijał worek bokserski i treningową gruszkę.

- Witalij stopniowo dochodzi do świetnej formy fizycznej. Szczerze mówiąc, nie zazdroszczę Dereckowi Chisorze - mówi Sdunek. Starcie z Brytyjczykiem odbędzie się 18 lutego w monachijskiej Olympiahalle.

DAWID MICHELUS DZIĘKUJE CZYTELNIKOM

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2012-01-14

Mistrz Polski i jeden z najbardziej obiecujących młodych polskich pięściarzy Dawid Michelus, który 60 % Waszych głosów został wybrany w Plebiscycie BOKSER.ORG Amatorskim Pięściarzem 2011 roku, przekazał naszej redakcji podziękowania dla Czytelników, którym zawdzięcza to wyróżnienie.

- Witam wszystkich Czytelników BOKSER.ORG  i tych, którzy głosowali na mnie w Plebiscycie 2011, dzięki czemu zdobyłem tytuł Amatorskiego Pięściarza Roku. Chciałbym  szczególnie podziękować redakcji i kibicom, którzy wierzą we mnie i moje możliwości. Obiecuję, że ten tytuł Amatorskiego  Pięściarza Roku nie pójdzie na marne i zrobię wszystko by zadowolić moich fanów, czytelników i znajomych . Teraz całą parą przygotowuję się do igrzysk olimpijskich i nie ukrywam, że czuję się jeszcze silniejszy niż byłem i wierzę w zakwalifikowanie się do Londynu. Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam! - napisał zawodnik "Sokoła" Piła, który jest jedną z naszych największych nadziei na olimpijski medal.

ŁZY ZWYCIĘSTWA SHANE'A McPHILBINA

Jakub Biluński, Informacja własna

2012-01-14

To była pasjonująca, choć stojąca na bardzo niskim poziomie walka. Shane McPhilbin (8-2, 5 KO) zdobył w Londynie tytuł mistrza Wielkiej Brytanii wagi cruiser, pokonując przez techniczny nokaut w dwunastej rundzie faworyzowanego Leona Williamsa (9-4, 4 KO). Mieszkaniec Bulwell otrzymał ofertę walki o pas tuż przed Sylwestrem, ale dzięki niezłomnej woli dopiął swego.

McPhilbin był liczony w pierwszej i szóstej rundzie, a przed ostatnią odsłoną Williams wyraźnie prowadził. Londyńczyk był jednak w dwunastym starciu wyczerpany i dwukrotnie lądował na deskach po zadawanych ostatkiem sił ciosach Shane'a. Trudno pisać o technicznych elementach tej walki - był to typowy pojedynek charakterów, z gatunku tych, które przez wieki budowały reputację wyspiarskiego pięściarstwa. Sędzia nie przerwał bitwy przedwcześnie - co ostatnio stawało się w Wielkiej Brytanii zwyczajem - i dał McPhilbinowi szansę, którą dzielny Shane wykorzystał w stu procentach. Widok płaczącego po walce, nieznanego mainstreamowej publiczności pięściarza (Shane zadedykował zwycięstwo swojemu nieżyjącemu ojcu) przypomniał, że boks zawodowy to coś więcej niż tylko walki milionerów w amerykańskich kasynach. Tworzą go również ludzie tacy jak McPhilbin - prości boksersko robotnicy o wielkim sercu.

ABRAHAM PRZED CZASEM

Redakcja, Informacja własna

2012-01-14

Mało przekonywująco wypadł powrót na ring Arthura Abrahama (33-3, 27 KO). Co prawda pokonał on Pablo Fariasa (19-2, 11 KO) przez TKO w piątej rundzie, lecz zazwyczaj mniejszy od swoich rywali w kategorii super średniej Niemiec dziś sam miał mniejszego przeciwnika, słabego fizycznie, a nawet do techniki można było mieć sporo zastrzeżeń.

Abraham znów zaczął schowany za podwójną gardą, bił mocno, jednak zbyt rzadko, sierpy były zbyt obszerne i nawet tak przeciętny pięściarz jak Argentyńczyk przez cztery starcia prowadził z nim w miarę wyrównany bój. Przewaga fizyczna dała znać o sobie w rundzie piątej, kiedy Arthur złapał oponenta przy linach i powalił na matę po prawym na korpus i krótkim lewym sierpowym. Po liczeniu do ośmiu były mistrz świata wagi średniej posłał rywala na deski prawym sierpem, a trzecie i ostatnie liczenie odbyło się za sprawą lewego haka w okolice wątroby. Tym samym Abraham zdobył wakujący pas WBO European kategorii super średniej, ale z taką formą nie odzyska już raczej tytułu...

OTWARTY TRENING KLICZKI W KIJOWIE

Redakcja, youtube.com

2012-01-14

Witalij Kliczko (43-2, 40 KO) treningiem otwartym dla mediów zakończył kilkudniowy obóz treningowy w ośrodku przygotowań olimpijskich znajdującym się na terenie kijowskiej dzielnicy Koncza Zaspa. 18 lutego w Monachium 40-letni Ukrainiec bronić będzie tytułu mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej przed Dereckiem Chisorą (15-2, 9 KO). Dalszy etap treningów Kliczki odbędzie się już w tradycyjnym miejscu - w wiosce Going Am Wilden Kaiser położonej w austriackich Alpach.

KENNEDY ZREMISOWAŁ Z MARTINEM

Redakcja, fightnews.com

2012-01-14

W walce rozegranej podczas gali z serii ESPN's Friday Night Fights w Las Vegas, Teon Kennedy (17-1, 7 KO) zremisował z Chrisem Martinem (23-1-3, 6 KO). Pojedynek bokserów wagi super koguciej był bardzo wyrównany i wynik mógł pójść w obie strony, trudno więc narzekać na werdykt. Młodzi pięściarze pokazali się z dobrej strony, pokazując wiele ciekawych akcji.

Kennedy ostro zaczął, atakował kombinacjami i spychał Martina na liny. Mniej aktywny Martin kontrował jednak bardzo umiejętnie i trudno było tę walkę punktować. Taki obraz walki utrzymał się aż do jej końca. W ostatniej, dziesiątej rundzie pięściarze wymienili kilkanaście naprawdę ciężkich ciosów. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 97-93 dla Kennedy'ego i dwa razy 95-95.

CHAMBERS KONTUZJOWANY

Adam Jarecki, fightnews.com

2012-01-14

W przyszłą sobotę miał odbyć się jeden z najciekawszych pojedynków początku tego roku pomiędzy byłym mistrzem świata Siergiejem Liachowiczem (25-4, 16 KO), a Eddiem Chambersem (36-2, 18 KO). Niestety, jak donosi portal fightnews.com "Szybki" nie wyjdzie do ringu ze względu na kontuzję żeber, której nabawił się na jednym z treningów.

Promotorzy Main Events oraz Peltz Boxing postarają się o jak najszybsze znalezienie innego przeciwnika dla "Białego Wilka", jednak w tak krótkim czasie nie należy spodziewać się zawodnika najwyższej klasy.

ARUM: MANNY DOKONAŁ WYBORU

Edward Chaykovsky, boxingscene.com

2012-01-14

Szef grupy Top Rank, Bob Arum twierdzi, że Manny Pacquiao (54-3-2, 38 KO) wybrał już przeciwnika, z którym zmierzy się w ostatnim tygodniu maja lub w pierwszym tygodniu czerwca - jeżeli nie zostanie osiągniete porozumienie z Floydem Joyem Mayweatherem (42-0, 26 KO). Flipińczyk miał do wyboru czterech pięściarzy - Miguela Cotto, Tima Bradleya, Juana Manuela Marqueza i Lamonta Petersona. Który z nich został ''rezerwowym''? Arum nie chce ujawnić wszystkiego...

- Załatwiliśmy wszystko w pół godziny. Tak, Manny dokonał wyboru, ale nie będę wchodził w szczegóły. Teraz wracam do Ameryki i zobaczę, czy możemy zorganizować to, czego Manny chce najbardziej (być może chodzi o walkę z Floydem - przyp.red.). Musimy mieć pewność, że wszystko będzie zabezpieczone i zrobione we właściwy sposób - powiedział promotor.

STIEGLITZ NIE WIERZY W KONTUZJĘ KESSLERA

Redakcja, Sportbox.ru

2012-01-14

Dziś na gali grupy Sauerland Event w niemieckim Offenburgu pasa mistrza świata federacji WBO w wadze super średniej bronić będzie Robert Stieglitz (40-2, 23 KO). Niemiecki bokser rosyjskiego pochodzenia zmierzy się z 23-letnim Henrym Weberem (15-0-1, 3 KO), a jego kolejny występ zaplanowano na 14 kwietnia. W Kopenhadze ma wówczas walczyć z Mikkelem Kesslerem (44-2, 33 KO).

30-letni Stieglitz i o dwa lata starszy Kessler mieli walczyć już w ubiegłym roku, jednak z powodu kontuzji Duńczyka starcie przełożono. Mistrz świata nie jest przekonany, czy uraz rywala był rzeczywistą przyczyną .

- Dlaczego Kessler odmówił walki? Dobre pytanie! Być może rzeczywiście doznał kontuzji ręki albo nogi. A może po prostu jego współpracownicy doszli do wniosku, że nie zdoła osiągnąć formy odpowiedniej do tego, aby wyjść ze mną na ring - zastanawia się Stieglitz.

Promotorzy Webera i Kesslera oznajmili niedawno, że po dwóch walkach Stieglitza z ich pięściarzami zechcą doprowadzić do trzeciej - z Arthurem Abrahamem (32-3, 26 KO). Mistrzowi świata WBO ten pomysł niezbyt się podoba.

OLAŚ I JEGO DRUŻYNA ZWYCIĘSCY

Jakub Biluński, Jarosław Drozd, Informacja własna

2012-01-14

Reprezentujący barwy D&G Milano Thunder polski ''ciężki'', Michał Olaś pokonał zawodnika Venky's Mumbai Fighters, Mołdawianina Mihaila Munteana w walce będącej częścią meczu ligi WSB. Olaś zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów (50-45, 49-46 i 48-47), natomiast jego drużyna wygrała spotkanie 5-0.

Polak przegrał trzecią rundę (przeżywał w niej kryzys), ale osiągnięta wcześniej przewaga i dobry finisz pozwoliły mu odnieść zwycięstwo. Po tej walce Olaś (2-0) zajmuje piąte miejsce w wadze ciężkiej w lidze WSB. 20 stycznia idące jak burza D&G zmierzy się na wyjeździe z L.A. Matadors.

SDUNEK: SKOŃCZY SIĘ PRZED 8. RUNDĄ

Redakcja, Konsomolskaja Prawda

2012-01-14

Kilka dni temu Witalij Kliczko (43-2, 40 KO) i jego szkoleniowiec Fritz Sdunek rozpoczęli przygotowania do pojedynku z Dereckiem Chisorą (15-2, 9 KO). Początek jest nietypowy, bo pierwszy tydzień zajęć odbywa się w Kijowie, a nie w austriackiej wiosce Going Am Wilden Kaiser. W stolicy Ukrainy Kliczkę, lidera partii UDAR, zatrzymały obowiązki polityczne.

Sdunek, który już od 15 lat współpracuje z Kliczką, nie sądzi, aby zmiana planów przeszkodziła w dobrym przygotowaniu podopiecznego do starcia z Brytyjczykiem.

- Gdy dowiedziałem się, że rywalem będzie Chisora, powiedziałem Witalijowi, że to dobry rywal i przyjdzie nam trochę popracować. Jesteśmy jednak dopiero w pierwszej fazie przygotowań, dlatego nic się nie stanie, jeśli przez parę dni potrenujemy w Kijowie. Witalij jest w doskonałej formie fizycznej i mentalnej. Zachowuje fizyczną młodość, między innymi dlatego, że wciąż jest młody duchem - podkreśla niemiecki trener 40-letniego pięściarza.

W jednym z wywiadów Chisora przekonywał, że wygra z Ukraińcem przed czasem, a na ostatnią rundę pojedynku przewidywał 8. odsłonę. Humoru Sdunka wcale to nie zepsuło.

- Ile już słyszeliśmy takich zapowiedzi... Witalij znokautuje Derecka przed ósmą rundą! - uśmiecha się szkoleniowiec.

FOTO DNIA: ZWYCIĘSKI MICHAŁ OLAŚ

Redakcja, fot. worldseriesboxing.com

2012-01-14

Wczoraj późnym wieczorem reprezentujący barwy D&G Milano Thunder polski ''ciężki'', Michał Olaś pokonał jednogłośnie na punkty zawodnika Venky's Mumbai Fighters, Mołdawianina Mihaila Munteana. Była to zarazem druga zwycięska potyczka mistrza Polski w zawodowej lidze World Series of Boxing.

HELENIUS PRZEJDZIE OPERACJĘ PRAWEGO BARKU

Rusłan Czikow, boxingscene.com

2012-01-14

Mistrz EBU wagi ciężkiej, Robert Helenius (17-0, 11 KO) przejdzie w przyszłym tygodniu operację prawego barku. Od dłuższego czasu Fin miał z barkiem problemy. W końcu jedynym wyjściem okazała się operacja.

- Mieliśmy nadzieję, że obejdzie się bez operacji, ale niestety jest ona niezbędna. Po wyleczeniu barku powrócę w wielkim stylu - powiedział Helenius, który kolejną walkę stoczy prawdopodobnie dopiero w lecie.

PORAŻKA 'BUTTERBEANA' ESCHA

Redakcja, Informacja własna

2012-01-14

Nie udał się Ericowi ''Butterbeanowi'' Eschowi powrót na bokserski ring po ponad dwuletniej przerwie. Na gali w Indianie ważący 165,6 kg (najmniej od ponad siedmiu lat) zawodnik przegrał jednogłośnie na punkty z Curtem Allanem (8-1-1, 3 KO).

Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 39-37 i dwa razy 40-36 - wszyscy dla Allana, który tym samym zrewanżował się ''Butterbeanowi'' za porażkę z 1997 roku.

HOLT ZMIERZY SIĘ Z COLEMANEM

Leszek Dudek, boxrec

2012-01-14

W ubiegłym roku Kendall Holt (27-5, 15 KO) przypomniał o sobie kibicom dzięki dwóm niezwykle efektownym nokautom, jednak w październiku jego plany powrotu na szczyt kategorii junior półśredniej pokrzyżował Danny Garcia (22-0, 14 KO). Za namową swojego managera i doradcy "Rated R" postanowił przenieść się do wyższej dywizji i już 16 marca ponownie zobaczymy go w ringu.

Na gali w Cabazon 30-letni Holt zaboksuje na dystansie dziesięciu rund z Timem Colemanem (19-2-1, 5 KO), który również przegrał swoją ostatnią walkę - w sierpniu "Pit Bull" został zastopowany przez chimerycznego Vernona Parisa (26-0, 15 KO). Co ciekawe, Coleman i Holt byli już do siebie przymierzani dwa lata temu, jednak wówczas pojedynek nie doszedł do skutku. Teraz ponownie obydwaj znaleźli się na rozdrożu i tylko jeden z nich przedłuży swoje szanse na powrót do czołówki.

CHISORA: ZŁAMIĘ HAYE'OWI SZCZĘKĘ

Jakub Biluński, youtube.com

2012-01-14

Pewność siebie i specyficzne poczucie humoru nie opuszczają Derecka Chisory (15-2, 9 KO) przed zaplanowaną na 18 lutego w Monachium walką z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej, Witalijem Kliczką (43-2, 40 KO). Brytyjczyk nie atakuje Ukraińca werbalnie, skupiając się na Davidzie Haye'u i...Floydzie Joyu Mayweatherze (zwanym niegdyś Floydem Mayweatherem Juniorem).

- Każdy bokser wagi ciężkiej marzy o mistrzostwie świata. Spełniam moje marzenie. Tym razem nie będę nikogo całował i prowokował. Skończyłem z tym nonsensem. Po walce z Witalijem chcę zmierzyć się z Władimirem. Być może w przyszłości stoczę również walkę z Davidem Hayem. On oszukał brytyjskich kibiców. Złamany palec? Kiedy spotkam Haye'a, złamię mu szczękę. Interesuje mnie również rewanż z Tysonem Furym. Jeżeli miałbym wybrać do walki jakiegoś boksera, byłby to Floyd Mayweather. Jestem większy od niego, więc skopałbym mu tyłek. W walce z Pacquiao stawiam jednak na Floyda. Graliście kiedyś w blackjacka? Czarny człowiek zwycięży - tako rzecze ''Del Boy''.

HUCK: POWIETKIN BOI SIĘ KLICZKÓW, JA NIE!

Redakcja, fightnews.com

2012-01-14

Marco Huck (34-1, 25 KO), który 25 lutego w Stuttgarcie zmierzy się z regularnym mistrzem świata federacji WBA w wadze ciężkiej Aleksandrem Powietkinem (23-0, 16 KO) twierdzi, że powodem odwołania potyczki jego rosyjskiego rywala z Władimirem Kliczką (56-3, 40 KO) był strach przed konfrontacją z Ukraińcem.

- Jestem szczęśliwy, że będę walczył o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej. Dla mnie to jak wygrana na loterii. Chcę zostać następcą Maksa Schmelinga, ale walka z Powietkinem jest dla mnie tak naprawdę tylko pewnym etapem przed starciem z braćmi Kliczko. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego Powietkin nie chce wyjść do ringu z Władimirem. Sądzę, że po prostu boi się Kliczków. Ja na pewno nie - zaznacza niemiecki bokser bośniackiego pochodzenia.

27-letni Huck jest pewien, że po wygranej z Powietkinem będzie miał okazję do wyjścia na ring przeciwko panującym w wadze ciężkiej braciom Witalijowi i Władimirowi. Bokser grupy Sauerland Event nie ma wątpliwości, że w tych potyczkach może pokusić się o zwycięstwo.

- Chcę pokonać Powietkina, a potem walczyć z dwoma braćmi. Wiem, że to mocni bokserzy i szanuję ich osiągnięcia. Jestem jednak pewien, że będę w stanie pobić ich obu. Jeśli nie stawia się przed sobą celu mierzenia się z najlepszymi, to uprawianie tego sportu nie ma sensu - uważa podopieczny trenera Uliego Wegnera.

KLICZKO DOMAGA SIĘ ŚLEDZTWA

Redakcja, news.liga.net

2012-01-14

Mistrz świata WBC w wadze ciężkiej Witalij Kliczko (43-2, 40 KO) jak wiadomo jest aktywnym politykiem na Ukrainie, przewodząc partii UDAR. Przygotowania do walki z Derekiem Chisorą (15-2, 9 KO) nie przeszkadzają mu angażować się ważne dla ojczystego kraju sprawy. W miniony czwartek wystąpił na konferencji prasowej w Kijowie, gdzie zgłosił konieczność przeprowadzenia śledztwa w sprawie nadużyć popełnionych w trakcie przygotowań do Euro 2012.

Pięściarz i polityk zwrócił uwagę, że koszty budowy stadionów na Ukrainie znacznie przewyższają te ponoszone w podobnym przypadku w Europie Zachodniej. Kliczko domaga się śledztwa już po zakończeniu mistrzostw piłkarskich, które ma nadzieję, że okażą się sukcesem dla jego kraju. Nie zamierza jednak przymykać oczu na nadużycia, zwłaszcza przy przetargach, a ich popełnienie jest bardzo prawdopodobne jeśli weźmiemy pod uwagę, że budowa stadionu na Ukrainie średnio aż dwukrotnie przewyższa koszt podobnej inwestycji w Polsce.

VANES WYSTĄPI NA GALI CHAVEZA

David Rosenberg, boxingscene.com

2012-01-14

Vanes Martirosyan (31-0, 19 KO) pierwszą tegoroczną walkę stoczy 4 lutego na gali w San Antonio, gdzie w pojedynku wieczoru zobaczymy Julio Cesara Chaveza Juniora. Rywalem niepokonanego Ormianina z amerykańskim paszportem będzie 41-letni journeyman - Troy Lowry (28-11, 17 KO).

Vanes od dłuższego czasu zaliczany jest do czołówki wagi junior średniej, jednak nie może się doczekać pojedynku z mocniejszym przeciwnikiem. Zdesperowany "Koszmar" zapowiedział nawet, że może walczyć z każdym w limicie 160 funtów, ale poważnych propozycji wciąż nie ma.

SEXTON POKONAŁ OLBRZYMA Z HACKNEY

Jakub Biluński, Informacja własna

2012-01-14

Sam Sexton (15-2, 6 KO) pokonał olbrzymiego, lecz słabo wyszkolonego technicznie Larry'ego Olubamiwo (10-3, 9 KO) na gali w Londynie. Już w pierwszej rundzie ''ciężki'' z Norwich osiągnął przewagę, kontrując lewym sierpowym i nie pozwalając Olubamiwo na dominację przy linach. W drugiej rundzie Sexton trafiał mocnym prawym, ale Olubamiwo nie przestawał nacierać. Trzecia odsłona była wyrównana, olbrzym z Hackney ulokował kilka uderzeń na korpus i wydawało się, że jego siła fizyczna może zadecydować w końcowych rundach.

Czwarte starcie przyniosło jednak przełom - przypadkowe zderzenie głowami i paskudne rozcięcie łuku brwiowego Sextona. ''Sammy'' nie stracił rezonu i trzymał się nieźle, mimo zalewającej go krwi. W połowie piątej rundy sędzia przerwał walkę i o wyniku zadecydowała punktacja - 49:48 dla dumy Norwich. Olubamiwo będzie teraz prawdopodobnie dążył do rewanżu.

WARREN O IMAGE'U PACQUIAO

Frank Warren, boxingscene.com

2012-01-14

Wciąż największy gracz na rynku brytyjskim, promotor Frank Warren wypowiedział się na temat image'u Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO). Brytyjczyk twierdzi, że filipiński supergwiadzor wcale nie jest tak oddany swojemu krajowi, jak mówią o tym spece od jego PR-u. Według Warrena Manny dopiero niedawno znów zaangażował się mocniej w politykę.

- Jego bilans walk może być przykładem dla innych, ale nie można tego powiedzieć o pracy Manny'ego w filipińskim kongresie. W 2011 roku brał udział w 27 na 59 posiedzeń. Dopiero teraz żona Jinkee kopnęła go w tyłek, żeby poprawił swój publiczny wizerunek. Manny zostawił nocne eskapady i hazard, więć może teraz wstawać rano i uczestniczyć w wydarzeniach politycznych.

BERNARD HOPKINS - BEYOND THE GLORY

Redakcja, TheBoxingHistory, youtube.com

2012-01-14

W drugiej edycji naszego Plebiscytu pięściarzem, który zdecydowanie zdominował Waszymi głosami całe podsumowanie ubiegłego roku okazał się Bernard Hopkins (52-5-2, 32 KO). Mistrz świata wagi średniej w latach 1995-2005 (IBF'95-'05, WBC i WBA '01-'05, WBO '04-'05), który jako najstarszy pięściarz w historii zawodowego boksu sięgnął po pas mistrzowski, pokonując w ubiegłym roku, w wieku 46 lat Jeana Pascala, w walce o tytuł WBC w kategorii półciężkiej, już za życia stał się prawdziwą legendą tego sportu. Uznaliście to 49 % głosów za wydarzenie ubiegłego roku, a samego "Kata" wybraliście pięściarzem roku i Waszym ulubieńcem. W związku z tym przypominamy biograficzny film dokumentalny poświęcony jednemu z największych mistrzów wagi średniej, który zdominował tę kategorię wagową w pierwszych latach XXI wieku.

STIEGLITZ OBRONIŁ TYTUŁ

Redakcja, Informacja własna

2012-01-14

W spotkaniu dwóch Niemców Robert Stieglitz (41-2, 23 KO) okazał się lepszy od młodszego o siedem lat Henry'ego Webera (15-1-1, 3 KO), dzięki czemu już po raz piąty obronił tytuł mistrza świata federacji WBO kategorii super średniej.

Od początku przewagę zyskał mistrz, który po prostu wyszedł na ring bardziej rozluźniony. Henry trochę spięty starał się uderzyć mocno, ale był znacznie wolniejszy. W drugiej rundzie Stieglitz wstrząsnął pretendentem kombinacją lewy podbródkowy-prawy sierp, a chwilę przed przerwą trafił tak mocno prawym podbródkowym, że ochraniacz na zęby Webera poleciał dobre kilka metrów poza ring i narożnik musiał podać swojemu zawodnikowi zapasową szczękę ochronną. Trzecia odsłona również należała do Roberta, choć Henry wyglądał już znacznie lepiej niż chwilę wcześniej. W czwartym starciu trafił nawet czysto swoim prawym podbródkiem, ale obrońca tytułu kontrolował wszystko i spokojnie robił swoje.

W kolejnych minutach Stieglitz wydłużył dystans, ładnie pracował nogami i ustawiał przeciwnika cały czas lewą ręką, by raz na jakiś czas mocno uderzyć prawą. Lepiej czujący się w półdystansie challenger stracił koncepcję, choć w siódmej rundzie trafił mocno lewym hakiem w okolice wątroby, tak że mistrz przyjął to z grymasem bólu na twarzy. Szybko jednak opanował kryzys, dalej punktował z dystansu i od czasu do czasu bił mocno z doskoku. Na początku dziesiątego starcia zaskoczył Webera skomasowanym atakiem od pierwszego gongu i po minutowej nawałnicy Weber był na skraju liczenia, ale dzielnie walczył dalej.

W ostatnich dwóch rundach pretendent jeszcze podkręcił tempo i starał się przełamać mistrza, jednak on nie tylko to wytrzymał, a jeszcze z defensywy kilka razy skarcił młodszego rodaka, przypieczętowując swoją wygraną. Po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za Stieglitzem, punktując 116:112, 118:110 i 119:109.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 11558 gości
oraz 184 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA