31-letni Mołdawianin Mihail Muntean będzie dzisiaj przeciwnikiem Michała Olasia w meczu ligi zawodowej WSB pomiędzy włoskim zespołem Dolce&Gabbana Milano Thunder i Venky's Mumbai Fighters z Indii. Wczoraj rywale spojrzeli sobie w oczy podczas oficjalnej ceremonii ważenia. Wszystkich kibiców zapraszamy na relację "live" z pojedynku Michała ok. godz. 22.30 (czasu polskiego) na internetowym kanale ligi www.youtube.com/worldseriesboxingtv (sam mecz rozpoczyna się o godz. 21.00).
Federacja WBA zarządziła rewanż między Amirem Khanem (26-2, 18 KO) a Lamontem Petersonem (30-1-1, 15 KO). Przypomnijmy, że 10 grudnia Peterson odebrał Brytyjczykowi tytuły WBA i IBF wagi junior półśredniej, wygrywając niejednogłośnie na punkty. Obóz Khana złożył protest - kwestionowano prawidłowość pracy sędziego ringowego i sędziów punktowych, wskazywano na udział ''tajemniczego człowieka'' (Mustafy Ameena) w ustalaniu werdyktu.
- Decyzja została podjęta w oparciu o fakty i oficjalną ocenę komisji - powiedział wiceprezydent federacji, Gilberto Jesus Mendoza. Rewanż ma odbyć się w ciągu najbliższych 180 dni. Do trzeciego lutego mają zostać podpisane kontrakty. Jeżeli obozy bokserów nie dojdą do porozumienia, zostanie zarządzony przetarg. W przyszłym tygodniu federacja IBF zdecyduje, czy również zarządzi rewanż.
Juan Mercedes (26-3, 17 KO), numer cztery w najnowszym rankingu federacji WBO, może 18 lutego stanąć do walki z mistrzem świata - Jorge Arce (59-6-2, 45 KO). Włodarze World Boxing Organization nie zgodzili się na kandydaturę Lorenzo Parry, który nie mieści się w pierwszej piętnastce rankingu.
- Mercedes jest notowany przez WBO, więc może walczyć z Arce. Taki pojedynek może się odbyć - powiedział Peter Rivera z PR Boxing Promotion.
Nie z Kertsonem Manswellem, lecz z Travisem Walkerem (38-7-1, 30 KO) zmierzy się były pretendent do tytułu mistrza świata w wadze ciężkiej Kali Meehan (38-4, 31 KO) w najbliższym pojedynku. Zmianie uległa też data potyczki w australijskim Hobart - odbędzie się ona 7 marca, a nie 29 lutego jak zapowiadano wcześniej.
Manswell ostatecznie wybrał inną opcję - 28 stycznia na gali grupy Universum Box-Promotion w Hamburgu zmierzy się z byłym mistrzem świata Rusłanem Czagajewem. Z Uzbekiem walczyli też Meehan i Walker. W eliminatorze do pojedynku o pas WBA w maju 2010 roku Australijczyk wyraźnie przegrał na punkty. Kilka miesięcy później na dystansie ośmiu rund uległ mu też Amerykanin.
41-letni Meehan zajmuje obecnie 8. miejsce w rankingu najlepszych "ciężkich" według federacji IBF oraz 11. w podobnym zestawieniu WBA. W 2004 roku Australijczyk o mały włos nie odebrał tytułu mistrza świata WBO Lamonowi Brewsterowi. Po dwunastu rundach przegrał niejednogłośną decyzją sędziów. Po przeciętnym występie Brewster tłumaczył się, że... Meehan jest jego przyjacielem i musiał uważać, aby nie wyrządzić mu krzywdy.
Jarosław Drozd: Witaj Natalia, szykujesz się do wyjazdu na zgrupowanie kadry? Czujesz się doceniona powołaniem, jakie otrzymałaś od trenera Leszka Piotrowskiego?
Natalia Hollińska: Witam serdecznie. Dostałam powołanie jako zawodniczka rezerwowa. Zawsze czuję się doceniona, kiedy trener Leszek Piotrowski zaprasza mnie na zgrupowanie kadry narodowej. Jest to bardzo motywujące i zachęca do dawanie z siebie jeszcze więcej.
- Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale ubiegły rok był chyba najlepszy w Twojej dotychczasowej karierze? Dwukrotnie rywalizowałaś z mistrzynią Unii Europejskiej oraz brązową medalistką Mistrzostw Europy, Katarzyną Furmaniak i zdaniem wielu obserwatorów dwukrotnie byłaś od niej lepsza...
NH: Tak, zgadza się, rok 2011 był zdecydowanie moim najlepszym w karierze. Zdobyłam wicemistrzostwo Polski, ulegając utytułowanej Katarzynie Furmaniak, a druga połowa roku była już pasmem samych sukcesów – wygrałam Międzynarodowe Mistrzostwa Śląska, gdzie w finale ponownie spotkałam się z Katarzyną Furmaniak, rewanżując się za finał Mistrzostw Polski oraz Puchar Polski Seniorek, wygrywając trzy ciężkie pojedynki. Co do wyników wspomnianych przez Ciebie walk, nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń, ponieważ zawsze w ringu daje z siebie wszystko i jeśli przegrywam, staram się następnie pracować nad błędami. Myślę, że daje to pozytywne efekty w następnych walkach. A wynik rywalizacji między nami jest cały czas otwarty.
- Jak wiadomo w tym sezonie uwagę trenera kadry szczególnie przykuwają rywalizacje w kategoriach olimpijskich. To dlatego postanowiłaś zmienić wagę na wyższą?
NH: No, jeszcze jej nie zmieniłam (śmiech). Marzeniem każdego sportowca jest start na Igrzyskach Olimpijskich i nie ukrywam, że także chciałabym spróbować, zwłaszcza, że boks jest dla mnie pasją. Myślę jednak, że to kwestia raczej lat nie miesięcy.
Dziś wieczorem na gali w Londynie Sam Sexton (14-2, 6 KO) zmierzy się z ogromnym Larrym Olubamiwo (10-2, 9 KO). Zdecydowanym faworytem tego pojedynku jest 27-letni pięściarz z Norwich.
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>
Wygrana Sextona - 1.25
Remis - 34.00
Wygrana Olubamiwo - 3.75
W przyszłą sobotę fani wagi ciężkiej zobaczą pierwszy poważny pojedynek w 2012 roku. Były mistrz świata Siergiej Liachowicz (25-4, 16 KO) zmierzy się z byłym pretendentem do tytułu Eddiem Chambersem (36-2, 18 KO). "Szybki" porównuje swój styl do Maurice’a Harrisa, który blisko 10 lat temu znokautował Białorusina. Czy Amerykanin powtórzy tę sztukę?
- Walka z Liachowiczem jest dla mnie szansą, czuję się podekscytowany. Faceci tacy jak on nie mają za wiele do powiedzenia z mobilnymi przeciwnikami, ponieważ on jest statyczny. Jego styl jest idealny dla mnie. Siergiej walczył już z kimś podobnym do mnie, mam na myśli Maurice’a Harrisa – wspomina Chambers.
W ostatnich dniach Floyd Joy Mayweather (42-0, 26 KO) przekonał większość kibiców, że zależy mu na walce z Mannym Pacquiao (54-3-2, 38 KO), jednak pewien fragment wywiadu, jaki przeprowadził z niepokonanym królem P4P Ben Thompson z FightHype, może świadczyć o tym, że "Money" w bardzo sprytny sposób chce skłonić obóz Filipińczyka do wycofania zarzutów o zniesławieniu.
- Michael Koncz był w moim gymie i z miejsca oświadczył, że Bob Arum nie ma nad niczym kontroli. Powiedział: "Arum nie ma z tym nic wspólnego". Kiedy chwilę później zapytałem o Boba, Koncz stwierdził, że się nim zajmie. Powiedział: "Nie martw się tym, on mnie posłucha". Więc Arum nie ma kontroli, ale trzeba się z nim liczyć? Koncz dodał, że Manny Pacquiao zgodzi się na wszystkie testy i walka jest do zrobienia. Wtedy odpowiedziałemu mu, że nie wyobrażam sobie w jaki sposób mogą siadać ze mną do negocjacji, skoro pozwali mnie o zniesławienie. Kazałem mu wycofać zarzuty. Kiedy to zrobią, będę wiedział, że naprawdę chcą tej walki. Jeśli nie wycofają pozwu, pojedynek się nie odbędzie - oznajmił Mayweather.
Na samym końcu wywiadu "Money" zaapelował o zaprzestanie nazywania go Juniorem, bo jego pełne imię brzmi Floyd Joy Mayweather, a jego ojciec nazywa się Floyd Mayweather. - Nie jestem żadnym Juniorem. Chcę, żeby ludzie przestali mnie tak nazywać. Powiedz im, żeby więcej tego nie robili. Mój ojciec nazywa się Floyd Mayweather, a ja jestem Floyd Joy Mayweather.
Kilka tygodni temu w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Tagesspiegel”, mistrz świata WBO wagi jr. ciężkiej, Marco Huck (34-1, 25 KO) powiedział, że przed laty, na jednym ze sparingów tak mocno trafił Tomasza Adamka (44-2, 28 KO), że ten aż wypadł za liny ringu. "Góral" szybko temu zaprzeczył, a serwis Wirtualna Polska przynosi kolejne potwierdzenie z ust trenera Andrzeja Gmitruka.
- Sparing miał jednostronny przebieg, z przewagą techniczną i umiejętnościami po stronie Tomasza Adamka, który już w tamtym okresie uznawany był za jednego z lepiej wyszkolonych zawodników na świecie w swojej kategorii - ostatecznie rozstrzyga spór słynny trener.
- Wiemy jakie walory techniczne prezentuje obecny mistrz świata. Biorąc pod uwagę że od tamtego wydarzenia upłynęło już trochę czasu jasne jest, że wymieniony prezentował styl daleki od doskonałości. Nieliczne próby chaotycznego ataku zostały przerwane przez doświadczonego trenera, którego wiedza doprowadziła ówczesnego podopiecznego do tytułu mistrza świata - obrazowo Gmitruk przedstawia przebieg sparingu.
- Przejście do kategorii ciężkiej przez Marco Hucka to decyzja, która niewątpliwie zaskoczyła środowisko bokserskie, dziennikarzy i kibiców. Decyzja tym bardziej kontrowersyjna ze względu na przeciwnika, który idzie na pierwszy ogień. Aleksander Powietkin to wielokrotny mistrz Rosji, dwukrotny mistrz Europy, mistrz świata, mistrz olimpijski w boksie amatorskim oraz mistrz świata federacji WBA w boksie zawodowym - analizuje Gmitruk.
Fernando Beltran z Zanfer Promotions wyjawił, że były mistrz świata dwóch kategorii wagowych, Rafael Marquez (40-7, 36 KO), prawdopodobnie powróci między liny 25 lutego na gali w Meksyku.
W swoim ostatnim występie "Raffa" przegrał nieznacznie na punkty z Japończykiem Toshiakim Nishioką. Zbliżający się do 37 urodzin Marquez wciąż zaliczany jest do czołówki dywizji super koguciej i niewykluczone, że w 2012 roku doczeka się kolejnej walki o tytuł.
Wczoraj opublikowaliśmy wyniki Waszego głosowania w plebiscycie BOKSER.ORG na rok 2011, w którym w części polskiej zdecydowanie wygrał Grzegorz Proksa, natomiast część zagraniczną zdominował Bernard Hopkins. Dziś poznaliśmy pierwsze echa naszego wspólnego podsumowania minionego roku w prezentowanym kilka godzin temu materiale video z telewizji żywieckiej. Docierają do nas kolejne sygnały od zawodników oraz osób ze środowiska bokserskiego wyróżnionych w Pleibiscycie i sukcesywnie będziemy je Wam przedstawiali w naszym serwisie.
Tymczasem publikujemy listę nagrodzonych Czytelników biorących udział w Plebiscycie, którzy zostali wyłonieni drogą losowania (podajemy nicki). Osoby nagrodzone przez nas prosimy o szybki kontakt mailowy na adres redakcja@bokser.org i podanie danych adresowych w celu przesłania nagród. Gratulujemy szczęśliwego losu, a wszystkim Uczestnikom Plebiscytu 2011 serdecznie dziękujemy za wspólną zabawę, z której wyszło bardzo ciekawe podsumowanie ubiegłego roku.
Mistrz świata federacji WBC w wadze ciężkiej Witalij Kliczko (43-2, 40 KO) i jego szkoleniowiec Fritz Sdunek rozpoczęli przygotowania do zaplanowanej na 18 lutego w Monachium potyczki z Dereckiem Chisorą (15-2, 9 KO). Pierwszy tydzień zajęć odbywa się w sportowej bazie "Koncza-Zaspa". W tych dniach grafik "Dr Żelaznej Pięści" w głównej mierze wypełniały obowiązki polityczne, wobec czego nie mógł jeszcze udać się na tradycyjny obóz do austriackiego Going Am Wilden Kaiser.
- 90 procent mojego czasu pochłania polityka. Nie oznacza to jednak, że sport stał się dla mnie mniej ważny - nie przeszkadza mi, a nawet pomaga. Na treningi przeznaczam parę godzin dziennie. Już w przyszłym tygodniu ruszamy na obóz treningowy do Austrii - mówi starszy z braci Kliczków, lider ukraińskiej partii UDAR.
Władimir Hriunow, menedżer regularnego mistrza świata WBA w wadze ciężkiej Aleksandra Powietkina (23-0, 16 KO) proponuje, aby pojedynek z superczempionem tej samej federacji Władimirem Kliczką (56-3, 49 KO) odbył się w stolicy Rosji.
- Chcielibyśmy porozumieć się z Kliczką bez ogłaszania oficjalnego przetargu. Uważam, że taka walka powinna odbyć się w Moskwie, stolicy byłego ZSRR. Nie widzę innego miejsca dla tego wydarzenia. Zjechaliby się ludzie ze wszystkich byłych republik związku, najważniejsi politycy i tak dalej. Trudno wyobrazić sobie więcej znaczące wydarzenie sportowe dla mieszkańców byłego ZSRR od walki Powietkina z Kliczką - podkreśla menedżer Powietkina.
Pojedynki braci Kliczów w Niemczech transmituje telewizja RTL. Grupę Sauerland Event, którą reprezentuje Powietkin, obowiązuje z kolei kontrakt ze stacją ARD. Zdaniem Hriunowa kwestia praw telewizyjnych w przypadku moskiewskiej gali byłaby sprawą drugorzędną.
- W Moskwie taka walka może zapełnić stadion i kwestie finansowe będą przedstawiały się tak dobrze, że pieniądze z niemieckiej telewizji nie będą miały największego znaczenia w ogólnym budżecie gali. W negocjacjach z braćmi nie widzę wielkiego konfliktu interesów - mówi Hriunow.
Niezależnie od tego, czy nowa forma zapisywania nazwiska Floyda Joya Mayweathera (42-0, 26 KO), o którą dopomina się sam zainteresowany w mediach przyjmie się, czy też nadal będziemy nazywać go Juniorem, jedno jest pewne - wszystko wskazuje, że 5 maja będziemy świadkami jednej z najbardziej oczekiwanych walk w historii zawodowego boksu. Manny Pacquiao (54-3-2, 38 KO) zgodził się na pojedynek na szczycie P4P. Z każdy dniem to wydarzenie będzie wywoływało coraz więcej komentarzy i emocji w mediach i wśród kibiców. Zaczynamy zatem wielkie odliczanie, choć uwierzymy w tę walkę, gdy obaj pięściarze znajdą się w ringu. Na początek proponujemy nowy highlight Mayweathera przygotowany przez jednego z naszych stałych Czytelników.
Już jutro czeka nas gala w Offenburgu, na której powróci Arthur Abraham (32-3, 26 KO). Przeciwnikiem Niemca będzie Pablo Farias (19-1, 11 KO). ''Król Arthur'' wniósł dzisiaj na wagę 76 kg, Argentyńczyk 75,3 kg. Mistrz świata WBO wagi super średniej, Robert Stieglitz (40-2, 23 KO) ważył 76 kg, jego przeciwnik Henry Weber (15-0-1, 3 KO) zanotował 75,6 kg. Ciekawa walka czeka nas również w wadze ciężkiej - Kubrat Pulew (14-0, 6 KO) zmierzy się z Michaelem Sprottem (36-17, 17 KO). Bułgar wniósł na wagę 114 kg, Brytyjczyk był nieco cięższy - 115,7 kg.

Podczas sobotniej gali grupy SES-Boxing w Magdeburgu spotkaliśmy Roberta Stieglitza (40-2, 23 KO), mistrza świata federacji WBO w wadze super średniej. 30-letniego pięściarza z Niemiec zapytaliśmy o dwa nadchodzące pojedynki z jego udziałem - jutrzejszy na gali Sauerland Event w Offenburgu z jego rodakiem Henrym Weberem (15-0-1, 3 KO), a także kolejny - zaplanowany na 14 kwietnia w Kopenhadze bój z Mikkelem Kesslerem (44-2, 33 KO). Posłuchajcie, co mistrz świata miał nam do powiedzenia przed tymi potyczkami.
Już dzisiaj na pięściarski ring powróci Eric Esch (77-8-4, 58 KO), szerzej znany jako Butterbean. 45-letni "król czterorundówek" zmierzy się z Curtem Allanem (7-1-1, 3 KO) na specjalnej charytatywnej gali w Indianie. Wieczór będzie uhonorowaniem kariery trenerskiej Larry’ego Alvey’a, który zmaga się z chorobą nowotworową, a wcześniej pracował m.in. z Allanem i potrzebuje pieniędzy na leczenie.
Obaj starsi panowie, Allan ma 46-lat, spotkali się ze sobą w 1997 roku na gali PPV w MGM Grand (walka wieczoru Oscar De La Hoya vs Miguel Angel Gonzalez). Przez TKO w 3. rundzie zwyciężył Esch. Warto odnotować jeszcze jeden fakt, Allan jest nieaktywny od… ponad 12 lat.
- Ta gala poświęcona jest dla mojego przyjaciela i trenera Alvey’a. Nie mam żadnych wątpliwości, powrócę na ring w stylu George’a Foremana. Stwierdziłem, że jeśli wrócę do boksu to tylko na dużą walkę. Zamierzam sprawić przyjemność mojemu przyjacielowi i zemścić się na Butterbeanie, który zadał mi jedyną porażkę w karierze – stwierdził Allan.
- Nasza walka odbędzie się w dobrej wierze. Wszyscy sympatycznie spędzą czas, no może poza Allanem. Pokonałem go raz, zrobię to i tym razem – zapowiada Butterbean.
Wczoraj opublikowaliśmy wyniki zorganizowanego przez nasz portal plebiscytu podsumowującego 2011 rok w polskim i zagranicznym boksie. W kategorii "Pięściarz Roku w Polsce" konkurencji nie miał mistrz Europy w wadze średniej Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO), który zebrał aż 70% waszych głosów. O tym, jak na to wyróżnienie zareagował "Super G" oraz o bieżących zajęciach naszego pięściarza portalowi Żywiecki24.pl opowiedział Marcin Juraszek, przyjaciel Grzegorza, członek jego fanklubu i pracownik Banku Spółdzielczego w Węgierskiej Górce - tego samego, w którym Proksa zasiada w Radzie Nadzorczej.
Zapraszamy na obszerny, trzyczęściowy wywiad z bardzo popularnym pięściarzem wagi ciężkiej Arturem Szpilką (9-0, 7 KO). Przypomnijmy, że po odbytej operacji ręki, powrót "Szpili" między liny planowany jest na początek marca.
WSZYSTKIE CZĘŚCI WYWIADU Z ARTUREM SZPILKĄ >>
Promotorzy Magomeda Abdusalamowa (12-0, 12 KO) nie zamierzają tracić czasu i ponownie narzucili mocno bijącemu Rosjaninowi wysokie tempo pracy. Zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami 30-latek z Machaczkały 3 lutego w Las Vegas zmierzy się z niepokonanym Kubańczykiem Pedro Rodriguezem (8-0, 6 KO). Po raz kolejny "Mago" wyjdzie do ringu 17 marca na gali w której głównym wydarzeniem wieczoru będzie starcie Sergio Martineza z Matthew Macklinem.
Przeciwnikiem promowanego przez Sampsona Lewkowicza boksera będzie wówczas Brazylijczyk Raphael Zumbano (31-4-1, 24 KO). Dla Abdusalamowa będzie to z pewnością wyjątkowy wieczór, ponieważ będzie miał okazję wystąpić w słynnej Madison Square Garden. W dodatku mańkut stanie przed szansą wywalczenia pierwszego tytułu w karierze, mowa o pasie WBC International.
Były mistrz świata w wadze półciężkiej, a obecnie czempion federacji IBO w kategorii cruiser Antonio Tarver (29-6, 20 KO) to najbardziej prawdopodobny rywal Krzysztofa Włodarczyka (46-2-1, 33 KO).
Polski mistrz świata WBC w kategorii junior ciężkiej po wygranej z Dannym Greenem w Australii dostał podobno kilka interesujących ofert. Wydawało się, że przyszłość Diablo wyjaśni się szybciej, ale...
- Obecnie w naszym imieniu rozmowy prowadzą współpromotorzy Krzyśka w Stanach, czyli grupa Warriors. Leon Margules i jego ludzie są w kontakcie z Garym Shawem i Alem Haymonem, agentem skupiającym największe gwiazdy sportu i showbiznesu, którzy reprezentują Antonio Tarvera. Szansę na sfinalizowanie potyczki z Amerykaninem oceniam na czterdzieści procent. Mamy już zapewnienie stacji Showtime, że chce takie wydarzenie pokazać na żywo w USA. W grę wchodzi jednak skomplikowany system dzielenia zysków między bokserami. Skomplikowany przynajmniej dla nas, bo w taki sposób, na tym poziomie i z takim partnerem, zbyt często nie pracowaliśmy. W grę wchodzi sporo wariantów. Czasem jest tak, że udajemy, iż nam na czymś zależy, a w innych kwestiach zależy nam bardzo. Chodzi między innymi o finanse. Nie da się ukryć, że w Stanach Tarver jest absolutnie wielką gwiazdą i stąd oferta Showtime – mówi promotor polskiego boksera Andrzej Wasilewski, ale zaraz dodaje: – Rozmowy jednak cały czas nabierają przyspieszenia.
Z jednej strony Diablo, z drugiej Tarver. Całość w USA, w otwartej telewizji... To byłoby coś! - mówił mi wczoraj Krzysztof Włodarczyk. Jego trenera Fiodora Łapina też najbardziej rozgrzewa myśl o starciu z byłym mistrzem świata trzech federacji. Diablo nie byłby faworytem, to oczywiste.
Tak jak i to, że wolałbym oglądać Polaka walczącego choćby z Marco Huckiem, ale to nie jego wina, że serbski Niemiec postanowił zostać „małym Haye'em" i wrzeszczy wokół o tym, jaki jest świetny. To jednak nie koncert życzeń, a i droga do potyczki z rywalem filmowego Rocky'ego wciąż daleka. Tak jak do starcia z Royem Jonesem jr. Choć jeszcze niedawno sprawa wyglądała podobno inaczej.
Pewnie nikt nie będzie chciał tego potwierdzić, ale słyszałem, że Roy miał być witany w Polsce jak król, a z Diablo zmierzyć się na Stadionie Narodowym w Warszawie. W gali ponoć miało się znaleźć też starcie Artura Szpilki z Albertem Sosnowskim, więc bilety pewnie szybko by się rozeszły. Tego jednak raczej nie obejrzymy w stolicy, bo okazało się (to też plotka), że istnieją bardzo utrudniające zorganizowanie walki przed EURO procedury UEFA.
Chodzi o to, że piłkarska centrala nie chce imprez innych niż mecze tuż przed swoim najważniejszym wydarzeniem czterolecia. Stąd wniosek, że przynajmniej na razie Diablo ma bliżej do USA niż do Warszawy.
Floyd Mayweather Senior jest przekonany, że jego syn nadal znajduje się w swoim "prime". Słynny szkoleniowiec uważa, że niepokonany Floyd Mayweather Jr (42-0, 26 KO) swoją długowieczność zawdzięcza sportowemu trybowi życia, którego nie zmienia nawet podczas długich przerw między walkami.
- Floyd nadal jest w swoim prime. Reszta 35-latków szczyt formy ma już za sobą. Zwykle chodzi o to, jak o siebie dbasz. Mój syn ma serce do tego sportu. Bardzo trudno jest pokonać kogoś, kto ma serce i potrafi walczyć. Nikt nie udowodnił jeszcze, że Floyd ma najlepsze lata za sobą - powiedział Mayweather Senior.
Yordanis Despaigne (9-2, 4 KO) wycofał się z rewanżowej walki z Edisonem Mirandą (35-6, 30 KO), podając za przyczynę brak gotowości mentalnej. W tej sytuacji kolumbijski puncher 3 lutego zmierzy się z Isaacem Chilembą (18-1-1, 9 KO).
- Od dawna powtarzam, że to tylko aktoreczka, która bawi się w bycie bokserem. Gdy spotkaliśmy się w ringu po raz pierwszy, Despaigne doskonale wiedział, że zostanie znokautowany i dlatego rzucił się na matę, udając ból po faulu. Jego strach i odwołanie rewanżu tylko to potwierdzają - skomentował całe zajście zdegustowany Miranda.
Uznawany za najlepszego pięściarza wagi średniej Sergio Gabriel Martinez (48-2-2, 27 KO) powróci między liny 17 marca - w Dzień Świętego Patryka. Rywalem Argentyńczyka na gali w Madison Square Garden w Nowym Jorku będzie Matthew Macklin (28-3, 19 KO).
W ostatnim wywiadzie Freddie Roach wyznał, że chciałby zobaczyć Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO) w walce z Lamontem Petersonem (30-1-1, 15 KO), jeżeli 5 maja nie dojdzie do pojedynku Filipińczyka z Floydem Mayweatherem (42-0, 26 KO).
- Jeśli z jakiegoś powodu nie dojdzie do walki z Floydem, numerem jeden jest Peterson - oświadczył szkoleniowiec. - To będzie świetny pojedynek. Ten dzieciak wychodzi do ringu, żeby stoczyć prawdziwą wojnę. Jest stworzony dla Manny'ego. Peterson ma wielkie serce do walki, więc emocje gwarantowane. Inna sprawa, że wolałbym, żeby Amir pierwszy dostał szansę rewanżu.
Roach dodaje, że priorytetem wciąż jest starcie z Mayweatherem i ma nadzieję, że odbędzie się ono jak najszybciej, ale jego zdaniem najbardziej prawdopodobna data to listopad 2012.
- Mam teorię. Mayweather zmierzy się z kimś 5 maja, a Manny zaboksuje z Lamontem lub Bradleyem w czerwcu. W listopadzie Floyd i Manny w końcu spotkają się w ringu. Wiem, że Floyd 1 czerwca trafi za kratki na 90 dni, ale zapewne wyjdzie wcześniej za dobre sprawowanie. Naprawdę, naprawdę głęboko wierzę w to, że ten pojedynek odbędzie się i to wcześniej, niż później. To moje marzenie. Nie mogę doczekać się tej walki.
W listopadzie 2010 roku odbył się pierwszy pojedynek George'a Grovesa (14-0, 11 KO) z Kennym Andersonem (15-1, 11 KO). Faworyzowany Groves pokonał Szkota przez TKO w szóstej rundzie, choć w trzeciej odsłonie sam znalazł się na deskach i był bliski porażki przed czasem. 16 marca na Wembley Arena w Londynie odbędzie się rewanż. Walkę zarządziła Brytyjska Komisja Kontroli Boksu, a przetarg na organizację pojedynku wygrał Frank Warren. Stawką walki jest posiadany przez Grovesa tytuł mistrza Wielkiej Brytanii wagi super średniej.
- Anderson osiągnął pozycję obowiązkowego pretendenta i bardzo się cieszę, że mogę z nim walczyć po raz drugi. Tym razem wykonam swoją robotę dużo lepiej. Mam teraz więcej doświadczenia i walka będzie jednostronna - powiedział Groves, który liczy na osiągnięcie statusu wielkiej gwiazdy pod skrzydłami Franka Warrena.
Na swojej oficjalnej stronie internetowej Manny Pacquiao (54-3-2, 38 KO) wyraził zgodę na stoczenie walki z Floydem Joyem Mayweatherem (42-0, 26 KO) podczas terminu sugerowanego przez niepokonanego dotąd Amerykanina, a więc 5 maja.
OFICJALNE OŚWIADCZENIE PACMANA >>
- Wiadomość dla wszystkich moich fanów... Jeśli Mayweather zgodzi się na podział 50-50, stoczymy tę walkę. Musi tylko zgodzić się na ten warunek. To on musi powiedzieć "tak". Floyd otacza się wieloma ludźmi, jego interesy reprezentuje wielu ludzi. Jeżeli zgodzi się na ten pojedynek, może zarobić 50-60 milionów dolarów. Ja chcę tej walki. Chce jej cały świat. Skoro Mayweather żąda gwarancji, powinien związać się z jakimś promotorem. Ja nie mam z tym problemu, bo mój promotor zawsze wypłaca mi gwarantowaną sumę - brzmią słowa Filipińczyka.
W ostatnich dniach dwie największe gwiazdy boksu zawodowego znów rozbudziły w kibicach nadzieję, że w 2012 roku może odbyć się ich pojedynek. W rozmowie z FightHype Floyd Mayweather Jr (42-0, 26 KO) stawia sprawę jasno - interesuje go tylko Manny Pacquiao (54-3-2, 38 KO).
Niepokonany "Pretty Boy" dodaje, że nie zna Roberta Guerrero (29-1-1, 18 KO), a walki z Miguelem Cotto (37-2, 30 KO) i Canelo Alvarezem (39-0-1, 29 KO) zwyczajnie nie wchodzą w grę.
- Pojedynek z miejsca zostanie wyprzedany, Pacquiao musi tylko podpisać kontrakt. Ja jestem gotowy. Jego doradca twierdzi, że Pacquiao godzi się na wszelkie testy antydopingowe. Floyd Mayweather chce walczyć tylko z jednym zawodnikiem. Nikt inny mnie nie interesuje. Żaden Cotto, żaden Canelo, nie będzie też drugiej walki z Marquezem. Chcę tylko Pacquiao! - zapewnia "Money".
Ben Thompson zapytał Mayweathera o możliwość walki z "Duchem" Guerrero, który zdaniem wielu ekspertów będzie najbliższym przeciwnikiem Floyda.
- Nawet go nie znam. Nigdy nie słyszałem o tym kolesiu. Ta informacja nie wyszła ode mnie, ja nie chcę walczyć z żadnym Guerrero. Rozprawiłem się z innym mańkutem - Ortizem, żeby przygotować się na Pacquiao. Dopiero niedawno dowiedziałem się o istnieniu "Ducha" Guerrero i życzę mu wszystkiego najlepszego, ale na pewno nie będę z nim walczył - odpowiedział niepokonany Amerykanin.
- Gdybym miał zmierzyć się z Cotto, zostałbym skrytykowany za to, że walczę z pięściarzem, którego wcześniej rozbił Pacquiao. Nie mówię, że Cotto nie jest dobrym bokserem. Ma talent, ale nie chcę z nim walczyć. Następny jest Canelo, ale jeśli go wybiorę, krytycy zarzucą mi, że brakowało mu doświadczenia. Moim rywalem może być jeden z nich, ale ja chcę Pacquiao.