CAMPILLO W KOŃCU POWALCZY Z CLOUDEM

31 grudnia Tavoris Cloud (23-0, 19 KO) miał przystąpić do czwartej obrony tytułu mistrza świata federacji IBF wagi półciężkiej, lecz anonsowany na przeciwnika Zsolt Erdei z powodu kontuzji wypadł z gali. Organizatorzy w zastępstwie chcieli sprowadzić twardego i niewygodnego Hiszpana Gabriela Campillo (21-3-1, 8 KO), ale tego z kolei nieoczekiwanie nie zaakceptowała telewizja, pomimo iż był on jeszcze niedawno mistrzem świata według WBA. Teraz - po kilkunastu dniach, Campillo nagle stał się wartościowym pretendentem i to jednak on zaboksuje z Cloudem podczas gali "Williams vs Ishida", do jakiej dojdzie 18 lutego.

- Kiedy dostaliśmy propozycję walki, Gabriel natychmiast wziął się do roboty i przyjął ofertę. Potem nawet gdy pojedynek został odwołany, on ciągle pozostawał w treningu i jesteśmy gotowi na 18 lutego. Zgodziliśmy się na wszystkie warunki, ja już jestem po rozmowach z Donem Kingiem i czekamy już tylko na podpisanie kontraktu - zdradził promotor Campillo, Sampson Lewkowicz.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Hugo
Data: 10-01-2012 10:35:58 
Szybki i doskonały technicznie Campillo ma duże szanse wypunktować Clouda, jeżeli uda mu się uniknąć nokautu. A tak nawiasem to paradoks, że pojedynek o mistrzostwo świata w półciężkiej ma być undercardem na gali, gdzie główna walka to starcie dwóch cieniasów (dosłownie i w przenośni)z junior średniej.
 Autor komentarza: Maynard
Data: 10-01-2012 10:57:54 
@Hugo
To raczej skutek spadku znaczenia Dona Kinga. Dziadek po prostu już nie jest w stanie zorganizować nawet kilku 2-3 większych gal rocznie, a Cloud przez to cierpi, bo ucieka mu czas w jego prime. Na jego szczęście podpięli to pod galę DiBelli (o ile się nie mylę, to on Williamsa promuje).

Swoją drogą, w półciężkiej jest bardzo wąska czołówka i nie bardzo jest z kim z USA walczyć (Hopkins i Dawson raczej nie wchodzą w grę w tym momencie ze względu na finanse). Kontuzja Erdei jeszcze bardziej zawężyła wybór, więc dobrze, że Campillo przeniósł się akurat do Stanów, bo to dobry, doświadczony bokser i spore wyzwanie dla Clouda.
 Autor komentarza: WRIGHT
Data: 10-01-2012 11:02:47 
Nie wiem jak tam zdrowie i inne kłopoty Kosteckiego, ale czy nie mógł być tam podrzucony jako opcja dla Clouda?
 Autor komentarza: Maynard
Data: 10-01-2012 11:06:12 
Kostecki? Przecież to 3 liga, w dodatku nikt o nim w USA nie słyszał. Campillo też nie jest specjalnie znany, ale to przecież były mistrz WBA i zawodnik Lewkowicza (bardzo aktywny w mediach menedżer m.in. Martineza), więc łatwiej to będzie sprzedać.
 Autor komentarza: Rogs
Data: 10-01-2012 11:36:28 
Campillo to konkretnie 2 razy zwałowany bokser w walkach z Muratem.
Widzialem obydiwe walki i conajmniej powinno być 116-112 dla niego. To kolejne smierdzace Niemiecki wałki.
 Autor komentarza: szansepromotions
Data: 10-01-2012 12:02:00 
A i jeszcze wał z Szumenowem , sporo jest wałkowany Gabriel
 Autor komentarza: kartofelek
Data: 10-01-2012 14:21:08 
po różnych dziwnych historiach należy się chłopu dobra walka jak psu buda
inna sprawa czy nie ugnie się przed siłą fizyczną Clouda
 Autor komentarza: padrei30
Data: 10-01-2012 16:15:58 
camplilio powinien byc niepokonany to jest niezly bokser ale same waly mu sie przytrafiaja śmierdzący murat go oszukal dwa razy a borata z kazachstanu to obil bez zadnych watpliwosci 117 111 ale cóż.........
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.