REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2012-01-09

 

MIKOŁAJ W DOMU DZIECKA

Redakcja, Materiał własny

2012-01-09

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia wizytę w Domu Dziecka Nr 4 przy ulicy Łukowskiej w Warszawie złożyli pięściarze Maciej Sulęcki i Michał Żeromiński, a także trener Jarosław Soroko, który wcielił się w rolę Mikołaja i rozdał dzieciom prezenty. W organizacji spotkania brali też udział Aleksandra Kostka (znana jako pogodynka TVP) oraz aktor Piotr Dzięcielski. Poprowadzili oni występy i konkursy dla dzieci.

Z domem dziecka na stołecznej Pradze grupa O'Chikara Gmitruk Team współpracuje od lutego 2011 roku. Jego wychowankowie dwa razy w tygodniu uczestniczą w zabawach i treningach w Action Club, mieszczącym się przy ulicy Chodakowskiej 12. Z uwagi na obowiązujące prawo twarze dzieci w otrzymanych przez nas zdjęciach są zasłonięte.

ARCE O WALCE Z PARRĄ

Miguel Rivera, boxingscene.com

2012-01-09

Mistrz świata WBO wagi koguciej, Meksykanin Jorge Arce (59-6-2, 45 KO) przygotowuje się do drugiej walki z Lorenzo Parrą (31-3-1, 18 KO), która odbędzie się 18 lutego w Durango. Pierwszy pojedynek Arce-Parra - we wrześniu 2010 roku - zakończył się remisem. Wynik ten opóźnił marsz Meksykanina po tytuł.

- W zeszłym roku udało mi się zostać pierwszym meksykańskim bokserem, który zdobył tytuły mistrzowskie w pięciu kategoriach wagowych. To daje mi motywację, by dalej walczyć. Tym razem pokonam Parrę wyraźnie, jeżeli będzie to możliwe znokautuję go. Wciąż jestem w swoim ''prime'' i udowodnię to w Durango - powiedział ''Travieso''.

RAMOS: RIGONDEAUX NIE JEST LEPSZY

Chris Robinson, boxingscene.com

2012-01-09

Fani kategorii junior piórkowej z niecierpliwością czekają na 20 stycznia. Wówczas na ringu w Las Vegas pięści skrzyżują dwaj niepokonani bokserzy – Rico Ramos (20-0, 11 KO) i niezwykle utytułowany amator Guillermo Rigondeaux (8-0, 6 KO). Fachowcy oraz bukmacherzy w roli faworyta stawiają kubańskiego "Szakala", ale siedem lat młodszy Amerykanin nie martwi się rokowaniami obserwatorów.

- Jestem skazywany na porażkę, wiem o tym. On stoczył 400 amatorskich walk oraz osiem na ringach zawodowych. Zawodowstwo to zupełnie inna gra. Mamy nakreśloną strategię, zamierzam dać z siebie wszystko. Jestem gotowy. Termin walki został przesunięty, mam więcej czasu na przygotowania. Guillermo jest trudnym, wymagającym rywalem, ale nie jest szybszy ode ani szybszy ani silniejszy. Wykonam swoją robotę – zapowiada Ramos.

HALA MIROWSKA (GWARDII)

Mariusz Serafin, Materiał własny

2012-01-09

GUERRERO ODPOWIADA MERCHANTOWI

David Rosenberg, boxingscene.com

2012-01-09

W wywiadzie z Chrisem Robinsonem z portalu boxingscene.com, komentator HBO Larry Merchant zakwestionował kandydaturę Roberta Guerrero (29-1-1, 18 KO) na przeciwnika Floyda Mayweathera Juniora (42-0, 26 KO). Guerrero szybko Merchantowi odpowiedział.

- Ktoś będzie mnie musiał oświecić, bym zrozumiał, dlaczego nazwisko Guerrero jest wymieniane w kontekście walki z Mayweatherem. Guerrero chce dużej walki, ale nigdy nie był gwiazdą PPV. Myślę, że Robert musi pokonać kogoś naprawdę mocnego zanim będzie się starał o walki z elitą - rzekł Merchant.

- Jeżeli Larry wierzy, że gdyby był młodszy o pięćdziesiąt lat, skopałby Floydowi tyłek, to ja będę miał na to jeszcze większą szansę. Zdobywałem tytuły mistrzowskie i jestem sportowcem kompletnym - odpowiedział Guerrero.

PODBUDOWANY DIRRELL CHCE BUTE

Piotr Jagiełło, FightHype.com

2012-01-09

30 grudnia na zawodowe ringi udanie powrócił Andre Dirrell (20-1, 14 KO). Uczestnik turnieju Super Six w błyskawicznym tempie rozprawił się z Darrylem Cunninghamem i planuje już kolejne starty. Amerykanin nie zamierza osiąść na laurach i liczy na wielkie wyzwania. Wymarzonym przeciwnikiem dla 28-letniego "Matrixa" byłby niepokonany mistrz świata IBF Lucian Bute (30-0, 24 KO).

- W walce z Cunninghamem czułem się dobrze. Zwyciężyłem i dopisałem do rekordu kolejny nokaut. Byłem dynamiczny i dobrze czułem dystans, więc czuję sie usatysfakcjonowany. Myślę, że 2012 rok będzie największym w mojej karierze. Chcę wrócić na ring jak najszybciej. Mogę walczyć z Bute w najbliższym możliwym terminie – zapowiedział Dirrell.

HUCK NABIERA SIŁY

Redakcja, Sportbox.ru

2012-01-09

Mistrz świata federacji WBO w wadze junior ciężkiej Marco Huck (34-1, 25 KO) nabiera masy przed pojedynkiem z Aleksandrem Powietkinem (23-0, 16 KO). Stawką pojedynku będzie należący do rosyjskiego boksera pas WBA World w najcięższej kategorii.

Niemiec zdradza, że podczas zajęć pracuje głównie nad siłą - wykonuje dużą liczbę pompek i przysiadów. 27-letni pięściarz chwali się, że tych drugich może już wykonać dwieście pod rząd. Huck przeszedł też podobno na specjalną dietę. - Piję surowe jajka z mlekiem - opowiada zawodnik grupy Sauerland Event.

Potyczka Huck-Powietkin będzie wydarzeniem wieczoru z boksem zaplanowanego na 25 lutego w Stuttgarcie. Pięściarze wystąpią w mogącej pomieścić ponad pięć tysięcy widzów hali Porsche Arena.

ADAMEK: REWANŻ Z GOŁOTĄ? NIE MÓWIĘ NIE

Dziennik Polska, Redakcja

2012-01-09

Ponownie odżył temat rewanżowego pojedynku pomiędzy Tomaszem Adamkiem (44-2, 28 KO) i Andrzejem Gołotą (41-8-1, 33 KO). W rozmowie z Dziennikiem Polska "Góral" przyznał, że nie jest entuzjastą drugiego starcia z "Andrew", ale definitywnie nie skreśla tej opcji.

44-letni Gołota jest w stałym kontakcie z promotorem Ziggym Rozalskim i prosi o drugą szansę. Czterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata od dłuższego czasu jest w treningu i nie zamierza póki co zawieszać rękawic na kołku.

- Andrzej to mój kolega. Rzeczywiście nie chciałbym znów się z nim bić. Ostatnio ciągle dzwoni do Ziggy’ego i namawia go do zorganizowania nam rewanżowej walki. Twierdzi, że jest w bardzo dobrej dyspozycji. Nie mówię nie. Jeśli Andrzej bardzo będzie nalegał, jeśli naprawdę uważa, że jest w stanie mnie pokonać, a Ziggy powie, że warto stoczyć jeszcze raz pojedynek z Gołotą, to zastanowię się nad tą propozycją – powiedział Adamek.

Przypomnijmy, że w październiku 2009 roku doszło do "polskiej walki stulecia". W hali Atlas Arena w Łodzi Adamek pokonał Gołotę przez techniczny nokaut w 5. rundzie.

PIOTR WILCZEWSKI W GYM-FIGHT

Redakcja, Nagranie własne

2012-01-09

Piotr Wilczewski (29-2, 10 KO) swoją ostatnią walkę stoczył w październiku zeszłego roku W liverpoolu, gdzie po wspaniałej i wyrównanej walce przegrał na punkty (dwa do remisu) z 25-letnim Anglikiem Jamesem DeGale'em (11-1, 8 KO). Obecnie "Wilku" pomaga w przygotowaniach Mateuszowi Masternakowi, sam jednak nie wyklucza, że jeszcze powalczy na zawodowym ringu. Zapraszamy na fragment treningu byłego mistrza Europy.

MANNY POSPIESZA ARUMA - CHCE FLOYDA

Edward Chaykovsky, boxingscene.com

2012-01-09

W najbliższych dniach Manny Pacquiao (54-3-2, 38 KO) spotka się na Filipinach z Bobem Arumem i Michaelem Konczem. Arum ma przedstawić Manny'emu listę potencjalnych przeciwników. Promotor chce, by Filipińczyk zmierzył się w swojej następnej walce z kimś z czwórki - Miguel Cotto, Lamont Peterson, Timothy Bradley, Juan Manuel Marquez. Pacquiao ma jednak zamiar domagać się pojedynku z Floydem Mayweatherem Juniorem (42-0, 26 KO).

- Po raz kolejny powtarzam - chcę, by moim kolejnym przeciwnikiem był Floyd Mayweather. Podczas spotkania z Bobem Arumem będę nalegał na to, by walka z Mayweatherem była priorytetem. Zgodzę się na testy i mniejszą wypłatę. Z mojej strony nie będzie żadnych problemów. Jeżeli walka nie dojdzie do skutku, nie będzie to moją winą - powiedział Pacquiao.

W MARCU RIOS POWRÓCI MIĘDZY LINY

Redakcja, RingTV

2012-01-09

Najlepszy trener minionego roku, Robert Garcia, wyznał w rozmowie z RingTV, że Brandon Rios (29-0-1, 22 KO) swoją kolejną walkę stoczy 3 marca. Pojedynek zostanie pokazany przez stację HBO i najprawdopodobniej odbędzie się w Home Depot Center w Carson lub w Staples Center w Los Angeles. "Bam Bam" postara się osiągnąć limit wagi lekkiej.

- Wiemy, że Rios powróci między liny 3 marca w Home Depot Center albo w Staples Center. Nie znamy jeszcze przeciwnika, ale jestem przekonany, że wkrótce Cameron Dunkin i Top Rank podadzą nam nazwisko.

Przed ostatnim występem Rios nie zdołał zejść do 135 funtów i już podczas ceremonii ważenia stracił tytuł mistrza świata. Garcia zapewnia, że teraz od samego początku obozu przygotowawczego pięściarzowi towarzyszy dietetyk.

- Spróbujemy zrobić wagę. Jeżeli się uda, Brandon stoczy jeszcze kilka walk w wadze lekkiej i dopiero potem przeniesie się do kategorii junior półśredniej - kończy szkoleniowiec.

NACHO: MANNY MA OBSESJĘ NA PUNKCIE MARQUEZA

Miguel Rivera, boxingscene.com

2012-01-09

Ignacio Beristain jest przekonany, że obóz Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO) po raz kolejny wybierze Juana Manuela Marqueza (53-6-1, 39 KO). Co czyni legendarnego meksykańskiego trenera tak pewnym? "Nacho" wierzy, że Filipińczyk ma obsesję na punkcie pokonania "Dinamity" i za wszelką cenę po raz kolejny podejmie ryzyko, by spróbować udowodnić swą wyższość nad Marquezem.

- Pacquiao ma obsesję na tym punkcie. Wydaje mi się, że ostatnim razem Juan był dość wolny, ale bardzo silny. Teraz popracujemy nad tym, by nie zabrakło mu szybkości. Jeżeli nie zabraknie tego elementu, Juan powinien poradzić sobie z Mannym. Pacquiao był tak zdesperowany, że atakował na wszystkie sposoby, ale nie mógł znokautować Juana - powiedział Beristain.

Z NAROŻNIKA TETRYKA: HALA MIROWSKA (GWARDII)

Krzysztof Kraśnicki, Ring Bulletin

2012-01-09

To było miejsce kultowe, przez wiele lat świątynia boksu. Cel porannych, niedzielnych pielgrzymek miłośników pięściarstwa. Warszawska Madison Square Garden, oczywiście z zachowaniem proporcji.

Hala Mirowska (Gwardii)
Już na dwie godziny przed ligowym meczem pod halę podjeżdżały milicyjne „suki”, stawały w odległości kilkunastu metrów od siebie, a funkcjonariusze rozciągali między nimi solidne liny. To była dopiero pierwsza przeszkoda; drugą były liny łączące uliczne latarnie. Trzecią- porządkowi, protoplaści dzisiejszych ochroniarzy.
 
Nieco później od najbliższego przystanku tramwajowego, od strony ulicy Marchlewskiego (obecnie Jana Pawła II), zaczęli pojawiać się najprzezorniejsi kibice. Ci, co chcieli kupić bilety w dobrych sektorach, skąd nic nie zasłaniało widoku na ustawiony pośrodku hali ring.Ale najwcześniej pojawiali się najmłodsi fani boksu, dwunasto, czternastoletni. Ci, co nie mieli kasy na bilety, ale nadzieję, że w jakiś sposób dostaną się do środka, obejrzą w akcji Wichmana, Kuleja, Grudnia czy Rudkowskiego. Niektórym się udawało. Jedną z wielu metod była próba wejścia przez kotłownię, z tyłu hali. Inną przez usuniętą ze szprosów szybę przy schodach, obok jednej z trybun. Ten sposób wymagał wcześniejszego przygotowania. W przeddzień zawodów należało dostać się do obiektu, najlepiej z jakąś sportową torbą na ramieniu, niby na trening. Następnie wejść na upatrzoną trybunę, wyskrobać kit okalający szybę i delikatnie ją wstawić. Ale to dopiero połowa sukcesu. W dniu zawodów trzeba było niezauważenie, a więc zanim pojawili się milicjanci, wspiąć się po rynnie kilka metrów, poczekać, aż trybuna się nieco zapełni, usunąć szybę tak, aby się nie rozbiła. No i rozglądać się, czy nie ma w pobliżu porządkowego.
 
Pogardzaną przez większość, ale przez niektórych małolatów wykorzystywaną metodą,  było wejście „na tatusia”. Podchodziło się do nobliwie wyglądającego jegomościa z błagalną prośbą: „wejdę z panem”. Niektórzy wprowadzali, inni odmawiali. Czasem któryś z walczących pięściarzy wychodził po kogoś ze znajomych, a gdy ten się nie pojawiał, bokser wprowadzał jednego, dwóch chłopaków. Wejście z mistrzem to było coś. Duma rozpierała wybrańca jeszcze długo po meczu. Dorabiał do tego wydarzenia jakąś historię, np. że Lasek (bokser Gwardii wagi ciężkiej), który umożliwił mu obejrzenie meczu to daleki kuzyn. Wśród wystających przed halą w oczekiwaniu, że ktoś ich wprowadzi, byli nie tylko najmłodsi miłośnicy walk pięściarskich. Często widywało się jednego z najbardziej w owym czasie popularnych aktorów, zdobywcę Złotej Maski. Kręcił się ów gość przed halą, przytupywał na mrozie, wykonywał, dla rozgrzewki, ćwiczenia ramion, przysiady i podskoki, czekał cierpliwie aż pojawi się Jerzy Kulej czy Jan Gałązka, przyjaciele artysty.

RIOS-GAMBOA JUŻ NIEDŁUGO

Keith Idec, boxingscene.com

2012-01-09

Walka Brandona Riosa (29-0-1, 22 KO) z Yuriorkisem Gamboą (21-0, 16 KO) zbliża się wielkimi krokami. W poniedziałek stery w HBO Sports obejmie nowy prezydent, Ken Hershman i we współpracy z jego stacją ludzie z Top Rank ustalą, w jaki sposób doprowadzić do walki. Będą się starali zorganizować pojedynek od razu albo zorganizują najpierw galę, na której Gamboa i Rios wystąpią w osobnych walkach.

- Z największą przyjemnością natychmiast zmierzę się z Gamboą. Chcę udowodnić sobie i światu, że nie jestem szczęściarzem, tylko prawdziwym mistrzem. Potrzebuję poważnego wyzwania. Gamboa jest bardzo szybki i niewygodny, ale nie wiem, jak wytrzyma moją presję. Będzie ode mnie nieco niższy, choć - jak powiedziałem - jest niesamowicie szybki. Myślę, że nasza walka będzie przypominała moją walkę z Acostą - powiedział ''Bam Bam''.

KLICZKO I CHISORA W LONDYNIE

Redakcja, boxingscene.com

2012-01-09

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej, Witalij Kliczko (43-2, 40 KO) spotkał się w Londynie z Dereckiem ''Del Boyem'' Chisorą (15-2, 9 KO). Już 18 lutego w Monachium dojdzie do ringowej konfrontacji Ukraińca z Brytyjczykiem. Witalij jest zdecydowanym faworytem tej bitwy, ale Chisora w walce z Heleniusem pokazał, że lekceważenie go byłoby grubym błędem. Kliczko z pewnością zdaje sobie z tego sprawę...

CHISORA: WITALIJ PADNIE W ÓSMEJ RUNDZIE

Redakcja, boxingscene.com

2012-01-09

Podczas konferencji prasowej, która odbyła się dzisiaj w Londynie, Dereck Chisora (15-2, 9 KO) był jak zwykle pewny siebie i przepowiedział upadek mistrza świata WBC wagi ciężkiej, Witalija Kliczki (43-2, 40 KO), z którym zmierzy się 18 lutego w Monachium.

- Osiem to moja szczęśliwa liczba. Witalij padnie w ósmej rundzie. Nie ma pojęcia, co go czeka. Jestem przygotowany fizycznie i mentalnie, by zabrać mu to, co należy do niego i uczynić to moją własnością. Powiedziałem już Witalijowi: ''Mam nadzieję, że nie stchórzysz jak twój młodszy brat.'' Wszyscy są zmęczeni braćmi, ponieważ nie wnoszą do boksu emocji. Zabili sport, który kocham - powiedział Brytyjczyk.

- Czas na nowego króla. Mam cały świat po swojej stronie. Witalij - kiedy skopię twój tyłek, usłyszą o mnie nawet w Chinach. Nadszedł czas. On jest doktorem, a ja jestem czarną zarazą. Zniszczę go w jego własnym domu - dodał ''Del Boy''.

PROKSA: BRAKOWAŁO MI TEGO

Bartłomiej Kawalec, s24.pl

2012-01-09

Od rozstrzygnięcia przetargu na pojedynek Grzegorza Proksy (26-0, 19KO) z Sebastianem Zbikiem (30-1, 10KO) upłynęło już kilkanaście dni, to wciąż nie wiadomo czy Niemiec będzie kolejnym rywalem Polaka w obronie tytułu mistrza Europy. Aktualnie pięściarz z Węgierskiej Górki nie zaprząta sobie głowy sprawami promotorskimi i spokojnie wraca do formy podczas treningów w Warszawie.

- Od otwarcia kopert i ogłoszenia zwycięzcy przetargu na walkę o mistrzostwo Europy upłynęło już trochę czasu. Tymczasem Sebastian Zbik pod żadnym pozorem nie kwapi się do pojedynku z Panem, wręcz przeciwnie w mediach zarzeka się, że do te walki nie dojdzie.
Grzegorz Proksa: - Każdy ma prawo mówić co chce. Będę walczył z każdym rywalem jakiego mi wyznaczą. Na dzień dzisieszy jestem posiadaczem tytułu mistrza Europy i mam związane z tym pewnie obowiązki. W związku z tym, Sebastian Zbik wciąż posotaje moim aktualnym rywalem z czego jestem bardzo zadowolony. Staram się nie przejmować otoczką, zajmuję się tylko treningiem, bo ostatnio mi go brakowało ze względu na chorobę.

- Jeśli nie Niemiec to jaką alternatywę szukają dla Pana promotorzy? Czy możemy mówić tutaj o konkretnych nazwiskach?
GP: - W pierwszej kolejności ustosunkujemy się do decyzji włodarzy EBU, tak jak trzeba. Jeśli dadzą nam zielone światło to decyzję podejmie organizator oraz stacja telewizyjna dla której będę walczył. Moim celem jest utrzymanie tytułu. Z kimkolwiek przyjdzie mi się zmierzyć, to wiem, że nie będzie to łatwa przeprawa. W walkach dwunastorundowych każdy ma takie same szansę na zwycięstwo.

- Zwycięska grupa promotorska ogłosiła, że do walki z Pana udziałem dojdzie 2 marca na terenie Niemiec. Czy w przypadku zmiany rywala, termin i miejsce walki pozostaną aktualne?
GP: - Oczywiście. Data ta jest ściśle powiązana ze stacją telewizyjną. To moja data startowa i do niej się przymierzamy.

- Aktualnie przebywa Pan w Warszawie gdzie trenuje pod okiem swjego szkoleniowca, Fiodora Łapina. Jak będą wyglądały kolejne tygodnie przygotowań do pierwszego starcia w 2012 roku.
GP: - Co drugi dzień bardzo intensywnie pracuję również z Pawłem Gasserem, to człowiek pełniący bardzo ważną funkcję w moim obozie. Pierwsze treningi to głównie powrót do tego co robiliśmy podczas obozu w Wiśle i dopracowywanie szczegółów technicznych, ustawień w ringu, praktycznie wszystkiego od podszewki. Forma jest słaba i nie ma tego co ukrywać, ale powoli staram się dawać z siebie coraz więcej po ostatniej chorobie. W piątek wyjeżdżamy do Zakopanego i tam zacznie się najcięższa praca, która ma zaowocować w marcu. Wierzę, że do piątku wejdę na minimum swoich możliwości, żeby dobrze przetrenować obóz w Zakopanem, a potem sparingi w Warszawie. Co do nazwisk sparingpartnerów, wybierzemy je dopiero wtedy kiedy bedziemy pewni nazwiska rywala.

ARUM: CANELO NIE DLA MAYWEATHERA

Ronnie Nathanielsz, boxingscene.com

2012-01-09

Jeden z najbardziej wpływowych promotorów na bokserskim rynku Bob Arum uważa, że najbliższym rywalem Floyda Mayweathera Juniora (42-0, 26 KO) będzie Robert Guerrero (29-1-1, 18 KO). Szef Top Rank nie wierzy w zakontraktowanie pojedynku z Saulem Alvarezem (39-0-1, 29 KO), który ma zdecydowanie większe wymogi finansowe.

- Obóz Mayweathera zapewne wybierze Roberta Guerrero, ponieważ nie zapłacą Alvarezowi pieniędzy na które on liczy.

Arum skrytykował pomysł organizacji walki Manny’ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO) z Mayweatherem 5 maja. Filipińczyk wciąż zmaga się z kontuzją łuku brwiowego – pamiątką po ostatniej potyczce z Juanem Manuelem Marquezem. Taka jest oficjalna wersja promotora.

- 5 maja to zdecydowanie za wczesna data. Z powodu rozcięcia łuku brwiowego Manny do kwietnia wyłączony jest ze sparingów. Lekarze założyli mu 28 szwów – tłumaczy kontrowersyjny Arum.

MITCHELL WRÓCI W MARCU, RYWAL Z WYŻSZEJ PÓŁKI?

Piotr Jagiełło, doghouseboxing.com

2012-01-09

Niepokonany Seth Mitchell (24-0-1, 18 KO) w rozmowie z portalem doghouseboxing zapowiedział, że najprawdopodobniej wróci na ring w marcu. Nie znamy jeszcze żadnych szczegółów, ale Amerykanin zapewnia, że wszyscy usłyszymy o tej walce ze względu na kaliber przeciwnika. W tym tygodniu obóz "Mayhema" ma rozpocząć rozmowy dotyczące najbliższego oponenta. 

- Możecie spodziewać się mojego powrotu na ring w okolicach marca. Jeszcze nie rozmawialiśmy z potencjalnymi rywalami, ale w tym tygodniu powinniśmy rozpocząć negocjacje. Będzie to facet z nazwiskiem, świat usłyszy o tej walce – zdradza kolejna nadzieja Ameryki w najcięższej dywizji. 

29-letni Mitchell odniósł się również do sytuacji panującej w wadze ciężkiej. Wszystkie pasy są w rękach braci Kliczko, nie licząc "regularnego" tytułu według WBA, którego posiadaczem jest Aleksander Powietkin. Czy Rosjanina możemy uznać za pełnoprawnego czempiona?

- Pasy "regularne, srebrne" itp. niszczą wagę ciężką. Każdy wie, że bracia Kliczko są prawdziwymi mistrzami. Jeśli miałbym brata nie mógłbym z nim walczyć. Na papierze mistrzem jest również Powietkin, ale nikt nie traktuje go poważnie, ponieważ nie walczył braćmi – słusznie zauważa Mitchell.

WCIĄŻ JEST POPYT NA ABRAHAMA

Piotr Jagiełło, fightnews.com

2012-01-09

W przeciągu ostatnich dwóch lat Arthur Abraham (32-3, 26 KO) przegrał trzy pojedynki, ale niemieccy kibice wciąż czują sympatię do "Króla Artura". W najbliższą sobotę uczestnik turnieju Super Six powróci na ring i zmierzy się z anonimowym Pablo Oscarem Fariasem (19-1, 11 KO) w Offenburgu. Wczorajszy trening otwarty byłego mistrza świata oglądało ponad tysiąc widzów. Bokser urodzony w Armenii ostatnią walkę stoczył w maju ubiegłego roku i został wysoko wypunktowany przez późniejszego triumfatora turnieju Andre Warda.

Znakomicie sprzedają się również wejściówki na sobotni wieczór – wszystkie cztery tysiące biletów zostały już rozdysponowane.

- Chciałbym podziękować moim kibicom. Zobaczycie znakomite show w moim wykonaniu. Rok 2012 będzie dla mnie wyjątkowy. Ponownie zostanę mistrzem świata - zapewnia Abraham.

Fani zgromadzeni w Baden-Arena będą mieli okazję obejrzeć ponadto starcie przygotowującego się do wojny z Mikkelem Kesslerem Roberta Stieglitza (40-2, 23 KO), który w obronie pasa WBO zawalczy z Henrym Weberem (15-0-1, 3 KO).

- Weber jest młody i głodny sukcesu, ale obronię mój tytuł – krótko skwitował czempion.

III EDYCJA PUCHARU SKORPIONA

Redakcja, Informacja własna

2012-01-09

W sobotę 28 stycznia, w hali Szczecińskiego Domu Sportu, rozpocznie się pierwszy z czterech turniejów III już edycji Pucharu Skorpiona im. Tadeusza Plisko. Swój udział w tym prestiżowym turnieju dla młodych pięściarzy i pięściarek, potwierdziło już kilka ekipy zagranicznych i krajowych.

REGULAMIN TURNIEJU >>

Kolejne starty, których w sumie będzie cztery, planowanę są na 11 lutego, 10 marca, oraz wielki finał 28 kwietnia. We wszystkich terminach, rozpoczęcie walk turniejowych planowane jest na godzinę 12:30. Wstęp na imprezy jest dla kibiców boksu wolny od opłat.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 12160 gości
oraz 183 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA