Mimo, że wszystko wskazuje na to, że to Saul "Canelo" Alvarez (39-0-1, 29 KO) będzie kolejnym przeciwnikiem Floyda Mayweathera (42-0, 26 KO) brany wcześniej pod uwagę Robert Guerrero (29-1-1, 18 KO) nadal nie traci nadzieji na starcie z "Moneyem". "The Ghost" zapewnia, że jeśli dojdzie do tego starcia, znaczną część wypłaty przeznaczy na walkę z rakiem.
- Chcę, aby każdy zrozumiał, że nigdy nie bałem się wyzwań. Zawsze chciałem walczyć z najlepszymi pięściarzami na świecie bez względu na wszystko. Gdy zakończę karierę, chce zostać zapamiętany jako bokser, który nigdy nikogo nie unikał i dawał świetne pojedynki. Jeśli dostanę walkę z Mayweatherem, znaczącą część mojej gaży przeznaczę na walkę z rakiem, by zachwować kolejne ludzkie istnienia. Jestem gotowy na to mega starcie, nadchodzi mój czas! - powiedział Guerrero.
Mistrz WBO wagi super średniej Rober Stieglitz (40-2, 23 KO) już za tydzień na gali w Offenburgu stanie do pierwszej obrony swojego tytułu przeciwko Henry Weberowi (15-0-1, 3 KO). Stieglitz twierdzi, że jest w świetnej formie fizycznej i psychicznej i rok 2012 będzie dla niego przełomowy.
- Jestem gotów. Walka z Weberem odbędzie się już w przyszłą sobote. Przygotowując się do pierwszej obrony tytułu sparowałem bardzo dużo z takimi zawodnikami jak Bozic, Rebrasse i dwoma kumplami ze stajni. Szczególnie Bozic mi pomógł, ponieważ jest bardzo twardym zawodnikiem i miał świetny występ przeciwko Weberowi. Rok 2012 będzie świetny. Po walce z Weberem czas na starcia z pozostałymi mistrzami - powiedział Stieglitz.
Jeden z najlepszych ''ciężkich'' wszechczasów, wielki Larry Holmes jest rozczarowany obecnym poziomem ''królewskiej'' kategorii wagowej. Holmes krytykuje braci Kliczko, których uważa za pięściarzy mało charyzmatycznych.
- Bracia Kliczko nie potrafią utrzymać na swoich barkach ciężaru tej dyscypliny sportu. Ludzie codziennie pytają mnie o to, kto jest mistrzem świata wagi ciężkiej. Nie potrafię im odpowiedzieć. Współczuję współczesnemu boksowi. Kiedyś liczyła się waga ciężka i wagi średnie. Teraz zostały tylko wagi średnie, ludzi nie obchodzą inne kategorie - powiedział ''The Easton Assassin'', którego lewy prosty był ostatnio porównywany przez dziennikarzy ESPN z lewym prostym Władimira Kliczki.
Mistrz świata WBC wagi półśredniej, Floyd Mayweather Junior (42-0, 26 KO) nie posiada tej chwili pełnej licencji bokserskiej w stanie Nevada. Bokserzy, nad którym ciąży wyrok prawomocny wyrok sądu muszą złożyć aplikację i stawić się przed stanową komisją sportową.
- Komisja ocenia m.in. prawość i charakter zawodnika, by zadecydować, czy zasługuje on na licencję - powiedział dyrektor wykonawczy komisji w Nevadzie, Keith Kizer. Znane są przypadki odrzucenia aplikacji pięściarzy, na przykład w 2002 roku z odmową spotkał się Mike Tyson. Mayweather musi więc pokonać kolejną przeszkodę na drodze do majowej walki.
Już 4 lutego Mateusz Masternak (24-0, 18 KO) zadebiutuje w barwach grupy Sauerland Event. Rywalem polskiego pięściarza na gali we Frankfurcie nad Menem będzie Michael Simms (22-15-2, 14 KO). 24-letni "Master" kończy obecnie cykl przygotowawczy we Wrocławiu i pod okiem Piotra Wilczewskiego trenuje w klubie Gym-Fight, gdzie toczy sparingi. W następnym tygodniu ekipa uda się do Berlina, gdzie dołączy do niej trener Andrzej Gmitruk. Przedstawiamy materiał z czwartkowych zajęć naszego boksera.
Uznawanemu za najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe Floydowi Mayweatherowi Jr (42-0, 26 KO) udało się uniknąć 90-dniowej odsiadki, którą miał rozpocząć wczoraj. "Money" trafi za kratki dopiero 1 czerwca, co oznacza, że aktualna jest data jego powrotu między liny – niepokonany Amerykanin swój kolejny pojedynek stoczy 5 maja w MGM Grand w Las Vegas.
Nikt nie ma wątpliwości, że jest to wymarzony termin na walkę z udziałem meksykańskiego zawodnika – wszak dokładnie tego dnia mieszkający w Stanach Meksykanie hucznie obchodzą święto upamiętniające nieoczekiwane zwycięstwo ich wojsk w bitwie pod Pueblą, zwane po prostu Cinco de Mayo. Datą zainteresowany był także obóz Manny'ego Pacquiao, dla którego byłby to najlepszy moment na czwarty pojedynek z Juanem Manuelem Marquezem.
Mayweather jest genialnym pięściarzem, ale również znakomitym biznesmanem i na pewno doskonale wie, jak najlepiej wykorzystać ten atut. Wielce prawdopodobne, że 5 maja zobaczymy walkę Floyda z młodą meksykańską gwiazdką – Saulem Alvarezem (39-0-1, 29 KO). Istnieje również możliwość, że "Money" skusi na wielką wypłatę Marqueza lub Moralesa, ale ten pierwszy z pewnością liczy na łatwiejsze dla niego starcie z "Pacmanem", a "El Terrible" musiałby odwołać marcową walkę z Garcią (nie bądźmy wóczas zdziwieni...).
Jeśli "Canelo" nie dostanie szansy od Mayweathera, undercard majowej gali będzie wypełniony meksykańskimi pięściarzami. Floyd zapewne ponownie zawrze umowę z grupą Golden Boy Promotions, która mogłaby pokazać m.in. Abnera Maresa, Alfredo Angulo (jeśli ten rozwiąże problemy wizowe) lub Daniela Ponce De Leona.
W przyszłym tygodniu Floyd Mayweather (42-0, 26 KO) powinien oznajmić, z kim zmierzy się 5 maja (Cinco De Mayo) w Las Vegas. Trener i menadżer Saula ''Canelo'' Alvareza (39-0-1, 29 KO), Edison Reynoso ogłosił, że jego bokser jest gotowy na walkę w umownym limicie 150 funtów. Na dniach odbędzie się spotkanie ludzi Meksykanina z szefami Golden Boy Promotions.
- Jesteśmy gotowi na walkę w umownym limicie. W przyszłym tygodniu spotkamy się w Los Angeles z ludźmi z Golden Boy. To z pewnością niebezpieczna walka, ale nie możemy przegapić okazji na pojedynek z najlepszym zawodnikiem na świecie. Rozważymy ofertę i jeżeli nas zadowoli, zmierzymy się z Floydem - powiedział Reynoso.
Występujący w UFC Brandon Vera uważa, że boks nie może się dziś równać do mieszanych sztuk walki. Zdaniem amerykańskiego zawodnika pojedynek Floyda Mayweathera Jr. (42-0, 26 KO) z Mannym Pacquiao (54-3-2, 38 KO) to ostatnie ciekawie zapowiadające się wydarzenie pięściarskie.
- Boks już mnie nie ciekawi. Po tym, jak odbędzie się walka Pacquiao i Mayweathera, nie będzie już zupełnie nic do oglądania. To z pewnością ostatni pojedynek w boksie, który może wzbudzać zainteresowanie. Po jego zakończeniu boks właściwie przestanie istnieć - twierdzi Vera.
Z przymrużeniem oka można skomentować, że jeśli Amerykanin jest dobrym prorokiem, to szybka śmierć boksowi nie grozi. Wedle ostatnich informacji, jeśli do starcia Mayweather - Pacquiao dojdzie, to raczej nie w najbliższych miesiącach.
To, o czym kilkanaście godzin temu pisał na BOKSER.ORG Leszek Dudek, staje się coraz bardziej realne. Według Richarda Schaefera z Golden Boy Promotions, dwóch meksykańskich zawodników jest branych pod uwagę przy wyborze przeciwnika dla Floyda Mayweathera Juniora (42-0, 26 KO) na 5 maja (Cinco De Mayo). Są nimi Saul Alvarez (39-0-1, 29 KO) i Robert Guerrero (29-1-1, 18 KO).
Faworytem tego swoistego wyścigu jest ''Canelo'', którego popularność jest dużo większa niż popularność ''Ducha''. Schaefer jest pewien, że Bob Arum nie chce zorganizować walki Pacquiao-Mayweather. - To jasne, że Arum nie chce zorganizować walki Filipińczyka z Floydem. Mam nadzieję, że wybór Canelo otworzy wszystkim oczy - powiedział dyrektor wykonawczy Golden Boy.

Współpracownicy Davida Rodrigueza (36-0, 34 KO) po raz pierwszy opublikowali fotografie pięściarza po tym, jak pod koniec 2011 roku trafił do szpitala po zajściu w Arizonie. Amerykański zawodnik kategorii ciężkiej został zaatakowany przez trzech nieznanych sprawców, którzy użyli noża i spowodowali rozległe rozcięcie na twarzy boksera. Podobno konieczne było założenie około stu szwów. Rana goi się dobrze i wszystko wskazuje na to, że zgodnie z planem Rodriguez wystąpi na gali zaplanowanej na 24 marca. Jego promotor Zefeniro Ramirez zdążył już zapowiedzieć, że przeciwnikiem 34-latka będzie były mistrz świata.
Już od jakiegoś czasu mistrz WBO wagi półciężkiej, niepokonany Nathan Cleverly (23-0, 11 KO) mówi głośno o chęci stoczenia pojedynku z legendarnym Bernardem Hopkinsem (52-5-2, 32 KO). Legenda walijskiego boksu, Joe Calzaghe (46-0, 32 KO) twierdzi, że ten pojedynek byłby ciężki do wypromowania, a co więcej - pojedynek z Cleverlym jest za dużym ryzykiem dla "Kata".
- Wątpię, że dojdzie do tego pojedynku, ponieważ Hopkins nie będzie miał z niego korzyści. On ma już 46-lat i liczy na dużą wypłatę w pojedynku ze znanym bokserem, tylko to może go skłonić do walki. Nathan dopiero zaczyna być rozpoznawalny dla szerszej publiczności i wątpię, że taki pojedynek miałby sens. Cleverly nie jest znany w Stanach, a do tego jest bardzo niebezpieczny dla Hopkinsa - twierdzi Calzaghe.
Były mistrz świata w wadze półciężkiej Juergen Braehmer (36-2, 29 KO) podpisał nowy kontrakt z grupą Universum Box-Promotion. 33-letni pięściarz zapewnia, że kłopoty osobiste ma już za sobą i znów może skupić się na boksie w stu procentach.
- Moje ostatnie walki były zwykłymi bijatykami. Z boksem miały niewiele wspólnego, prędzej z charakterem i uporem. Jeśli na zadaniu nie jesteś w pełni skoncentrowany, to tylko chowasz się za gardą i zaczynasz się bić. Podobnie jak w innych dyscyplinach, wynik zależy od psychiki. Teraz mogę w pełni poświęcić się boksowi i dalej zdobywać umiejętności, robiąc to systematycznie. Szybkość, technika, uniki - wszystko mi teraz wychodzi i sprawia przyjemność. Widzi to także mój trener - cieszy się Braehmer.
W maju ubiegłego roku Niemiec stracił tytuł mistrzowski federacji WBO po tym jak zawodnik odwołał swoją trzecią walkę z rzędu - starcie z Nathanem Cleverlym w Londynie (zastąpił go Aleksy Kuziemski). 28 stycznia w Hamburgu Braehmer wystąpi po raz pierwszy od kwietnia 2010 rok i zmierzy się z Jose Marią Guerrero (29-2-1, 11 KO) z Hiszpanii. Starcie zakontraktowano na 8 rund.
Grupa Golden Boy Promotions dowiedziała się, kim jest tajemniczy człowiek, którego Amir Khan (26-2, 18 KO) oskarżał o dawanie wskazówek sędziom podczas grudniowej walki Khan-Peterson. Mężczyzna pokazany przez boksera na nagraniu umieszczonym na Twitterze jest oficjelem federacji IBF. Mimo wyjaśnienia sprawy, Richard Schaefer domaga się uznania walki za nieodbytą.
- Walka powinna zostać uznana za nieodbytą. Jest zbyt wiele kontrowersji. Obie federacje powinny też zarządzić rewanż, by zawodnicy mogli wszystko rozstrzygnąć w ringu - powiedział dyrektor wykonawczy Golden Boy.
Już 4 lutego w San Antonio dojdzie do drugiej obrony pasa WBC wagi średniej należącego do Julio Cesara Chaveza Jr (44-0-1, 31 KO). Jego przeciwnikiem będzie oficjalny pretendent, mocno bijący Meksykanin Marco Antonio Rubio (53-5-1, 46 KO). "El Veneno" aktualnie trenuje w Otomi Ceremonial Center, gdzie szlifuje formę do kolejnego podejścia do mistrzowskiego pasa.
- W Otomi jest bardzo zimno. Wieczorami jest trochę lepiej, jednak nie mogę nazwać klimatu panującego tutaj ciepłym. Bardzo ważne jest to, że czujemy się dobrze biegając po górach, ponieważ moja kondycja nie może zawieść w walce. Trening na wysokościach przynosi wiele korzyści. Muszę być w dużo lepszej formie niż w pojedynku z Vandą, dlatego trenuję tutaj, by przygotować się na 100 procent - powiedział Rubio.
Dziś mijają dwa miesiące od śmierci legendarnego Joe Fraziera. Wielu kibiców na całym świecie, pięściarzy oraz ludzi ze środowiska bokserskiego wspomina wielkiego mistrza. Również w naszym Plebiscycie liczne głosy w kategorii Wydarzenie Roku oddawane są właśnie na śmierć "Smokin" Joe. Na kanale youtube pojawiają się liczne filmiki wykonywane przez kibiców, wspominających zmarłego. Przedstawiamy jeden z nich, przygotowany przez naszego stałego Czytelnika.
Podczas gali w Indio, której pojedynkiem wieczoru było starcie Luisa Ramosa Juniora z Raymundo Beltranem, odbyła się również walka Omara Figueroi (14-0-1, 11 KO) z Michaelem Perezem (15-1-1, 9 KO). Po prawdziwej ringowej wojnie zwyciężył Figueroa. Perez nie zdecydował się na dalszą walkę po szóstej rundzie.
Figueroa zamienił ring w pole krwawej bitwy, wywierając na Perezie niesamowitą presję. Obaj pięściarze wściekle uderzali na korpus, ale Perez nie zdołał utrzymać intensywności swoich ataków i choć miał wiele dobrych momentów, pod koniec szóstej rundy znalazł się na skraju nokautu. Ludzie Michaela uznali, że ich bokser jest kompletnie rozbity i Figueroa mógł świętować zwycięstwo. ''Panterita'' jest kolejnym ciekawym prospektem kategorii lekkiej.
Zapraszamy do wysłuchania drugiej części naszej niedawnej rozmowy z Franceso Pianetą (24-0-1, 14 KO), pięściarzem niemieckiej grupy SES-Boxing, który już dzisiaj stoczy swój drugi pojedynek w nowych barwach. Na ringu w Magdeburgu jego przeciwnikiem będzie twardy journeyman Zack Page (21-37-2, 7 KO). 27-latka pochodzącego z włoskiej Kalabrii pytamy o to, jak zaaklimatyzował się w nowym zespole, a także o wspomnienia z poprzedniej grupy - Sauerland Event oraz o Witalija (43-2, 40 KO) i Władimira Kliczków (56-3, 49 KO) - hegemonów kategorii ciężkiej, w której występuje również Pianeta.
Odroczenie wyroku dla Floyda Mayweathera Juniora (42-0, 26 KO) ucieszyło jego największego rywala - Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO). W przyszłym tygodniu "Pacman" spotka się na Filipinach ze swoim promotorem Bobem Arumem.
Szef Top Rank zaproponuje Manny'emu cztery kandydatury - Juana Manuela Marqueza, Miguela Angela Cotto, Timothy'ego Bradleya i Lamonta Petersona. Pacquiao zapowiedział, że podczas tej rozmowy będzie chciał poruszyć temat walki z niepokonanym Mayweatherem.
- Zobaczymy, czy uda się osiągnąć porozumienie - wyznał uwielbiany przez kibiców "Pacman". Manny godzi się na wszelkie testy antydopingowe i jest nawet gotowy oddać Floydowi lwią część wpływów z walki, ale pojawia się kolejny problem. Mayweather wszystkie ostatnie pojedynki toczy w mogącym pomieścić 18,000 kibiców MGM Grand, a obóz Pacquiao wolałby zorganizować to starcie na wielkim stadionie.
Po zwycięstwie w turnieju Super Six wzrosła rynkowa wartość Andre Warda (25-0, 13 KO). Niepokonany Amerykanin widzi dla siebie wielu ciekawych przeciwników. Jednym z nich jest syn meksykańskiej legendy boksu - Julio Cesar Chavez Jr (44-0-1, 31 KO).
Póki co Chavez nie wyrażał ochoty przejścia do wyższej kategorii, ale znane są jego problemy z wagą i niewykluczone, że wkrótce młody Meksykanin przeniesie się do dywizji super średniej.
- W 2012 roku dalej chce toczyć wielkie walki i wygrywać z najlepszymi. Wśród zawodników, którzy mnie interesują, znajduje się Julio Cesar Chavez. Śledzę jego karierę i chętnie zmierzę się z nim w Meksyku. Jest mistrzem świata kategorii średniej, ale nie dzieli nas zbyt duża różnica wagi - oświadczył "S.O.G.".
Jak co roku, zagra dla nas Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która w tym roku gra na zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych z cukrzycą.
WOŚP wraz z serwisem Allegro prowadzi aukcję różnych ciekawych przedmiotów, wśród nich są bardzo atrakcyjne gadżety bokserskie. Wśród przedmiotów wystawionych na aukcje znajdziemy m.in:
Tomasz Adamek: Rękawica bokserska z autografem, zdjęcie i autograf Adamka, złoty zestaw Las Vegas oraz t-shirt z oryginalnym podpisem Adamka.
Krzysztof Włodarczyk: Rękawice z autografem "Diablo", kolacja z mistrzem świata.
Mariusz Wach: Trening z "Wikingiem", strój bokserski z autografem.
Dariusz Snarski: Rękawice z autografami.
Albert Sosnowski: Rękawice z autografem.
Dariusz Michalczewski: Rękawice i koszulka, rękawice z autografem.
Aleksy Kuziemski: Zdjęcie z autografem, zdjęcie z autografem, zdjęcie z autografem, zdjęcie z autografem, zdjęcie z autografem.
Numer jeden wagi junior muszej, niepokonany mistrz WBA, Roman Gonzalez (30-0, 25 KO) aktualnie trenuje w pocie czoła przygotowując się do czwartej obrony tytułu, która odbędzie się na przełomie stycznia i lutego z nieznanym przeciwnikiem. "El Chocolatito" liczy, że po przegranej z Brianem Vilorią (30-3, 17 KO), Giovani Segura (28-2-1, 24 KO) powróci do wagi junior muszej i wyjdzie z nim do ringu.
- Trenuję bardzo ciężko, ponieważ chcę stoczyć cztery, pięć obron przeciwko zawodnikom z najwyższej półki. Pokazałem, że jestem w stanie pokonać każdego w mojej wadze. Liczę, że w tym roku zunifikuję tytułu i jeśli Giovani Segura będzie w stanie zbić do 108 funtów, jestem gotowy pokazać, który z nas jest lepszy - powiedział Gonzalez.
Syn Howarda Davisa - złotego medalisty olimpijskiego z Montrealu (1976) - Dyah Davis (21-2-1, 9 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Alfonso Lopeza (22-2, 17 KO). Walka odbyła się w Coconut Creek na Florydzie. Zwycięstwo Davisa wzmacnia jego pozycję w kategorii super średniej i może on w tym roku otrzymać szansę walki o mistrzostwo świata.
Pojedynek był przepełniony klinczami i nudny. O przewadze Davisa zadecydowały pojedyncze ciosy proste, które zdołał on ulokować w każdej z rund. Celne uderzenia były w tej walce rzadkością, więc nieco większa aktywność i lepsza realizacja planu taktycznego zadecydowały o zwycięstwie ''Aliego''. Obdarzony mocnym uderzeniem Lopez wstrząsnął Davisem w ósmej rundzie, ale na więcej nie było go stać. Pojedynek wydawał się być dość trudny do punktowania, ale sędziowie byli zaskakująco jednogłośni. Po ostatnim gongu punktowali 99-91 i dwa razy 100-90.
Amerykański prospekt wagi lekkiej, Luis Ramos Junior (21-0, 9 KO) pokonał po twardej i wyrównanej walce w kalifornijskim Indio Raymundo Beltrana (25-6, 17 KO) i zrobił kolejny krok ku pojedynkowi o mistrzostwo świata.
Ramos pokazał, że potrafi wygrywać, gdy nie wszystko układa się po jego myśli. Beltran od początku był agresywny i dążył do nokautu. Niebezpiecznie atakował też głową, ale nie został za to ukarany odjęciem punktów. Na twarzy Ramosa pojawiły się dwa rozcięcia spowodowane nieprzepisowymi atakami Beltrana, ale młody zawodnik zachował koncentrację i skutecznie kontrował.
W ósmej rundzie Beltran trafił kilkoma mocnymi ciosami i wydawało się, że Ramos traci kontrolę nad pojedynkiem. W dwóch ostatnich starciach Junior zaznaczył jednak swoją przewagę, kończąc ostre wymiany celnymi uderzeniami i zapewniając sobie zwycięstwo. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 96-94 i dwa razy 97-93 - wszyscy na korzyść Ramosa.
Obdarzony bardzo mocnym uderzeniem Magomed Abdusalamow (12-0, 12 KO) wystąpi 3 lutego na gali w Las Vegas, podczas której walkę stoczy również Artur Szpilka (9-0, 7 KO). Rosjanin zmierzy się z Kubańczykiem Pedro Rodriguezem (8-0, 6 KO). Przypomnijmy, że ''Szpila'' spotka się na ringu w Las Vegas z Terrancem Marbrą (6-1, 5 KO). Pojedynkiem wieczoru będzie walka Despaigne-Miranda II.
Jeżeli Abdusalamow pokona Rodrigueza, prawdopodobnie kolejną walkę stoczy 17 marca w Nowym Jorku podczas gali, której pojedynkiem wieczoru będzie starcie Sergio Martineza z Matthew Macklinem. Czy ''Mago'' zmierzy się w przyszłości ze ''Szpilą''? Taki pojedynek miałby wybuchowy potencjał...
Nie milkną echa przegranej Amira Khana (26-2, 18 KO) z Lamontem Petersonem (30-1-1, 15 KO). Wczoraj w internecie pojawił się filmik ukazujący tajemniczego mężczyznę siedzącego znaczną część walki blisko sędziego. Jak się później okazało, mężczyzna był oficjelem federacji IBF. Były promotor "King Khana", Frank Warren ma już dość dyskusji na temat werdyktu i liczy, że Khan przestanie ciągle szukać winnych jego przegranej.
- Chcę tylko tego, aby Amir przestał skomleć i mówić o swojej przegranej z Petersonem, przestał obwiniać innych i wziął się za kontynuowanie swojej kariery. Zrzuca winę na sędziego Joe Coopera, za odejmowanie punktów - ringowy ostrzegał go wielokrotnie. Teraz Khan wykombinował sobie tajemniczego gościa przy ringu, który okazał się oficjelem federacji. Czas zakończyć ten cyrk - powiedział Warren.