REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2012-01-04

 

CHAVEZ I RUBIO TWARZĄ W TWARZ

fot. Chris Farina/Top Rank, boxingscene.com

2012-01-04

Na konferencji prasowej w San Antonio spotkali się mistrz świata federacji WBC w wadze średniej - Julio Cesar Chavez Junior (44-0-1, 31 KO) i jego najbliższy przeciwnik - Marco Antonio Rubio (53-5-1, 46 KO). Do ciekawie zapowiadającego się pojedynku tych dwóch meksykańskich wojowników dojdzie 4 lutego na stadionie Alamodome. Na tej samej gali odbędzie się jeszcze jedna intrygująca walka. Czołowy pięściarz P4P, Nonito Donaire (27-1, 18 KO), w swoim debiucie w dywizji super koguciej zmierzy się z Wilfredo Vazquezem Juniorem (21-1-1, 18 KO). W stawce potyczki znajdzie się wakujący pas WBO.

CHAVEZ: JEŚLI BĘDĘ MUSIAŁ, TO UMRĘ NA RINGU!

Jake Donovan, boxingscene.com

2012-01-04

Po wielu tygodniach negocjacji i wspólnych przepychanek stało się – Julio Cesar Chavez Junior (44-0-1, 31 KO) i Marco Antonio Rubio (53-5-1, 46 KO) spotkali się na oficjalnej konferencji prasowej anonsującej "meksykańską walkę stulecia" w kategorii średniej. Dzierżący pas mistrza WBC syn legendarnego wojownika nie przebierał w słowach i przyznał, że na ringu może oddać nawet życie, jeśli sytuacja go do tego zmusi. 

- Rubio mówił w przeszłości, że nigdy się z nim nie zmierzę. Teraz jestem tutaj. Jeśli będę musiał umrzeć na ringu, to umrę! Bardzo chcę wygrać tę walkę – nie przebierał w słowach JC Jr.

Pięści pójdą w ruch 4 lutego w San Antonio (stan Texas).

CHAVEZ: NIE BOJĘ SIĘ NIKOGO!

Miguel Rivera, boxingscene.com

2012-01-04

Julio Cesar Chavez Jr (44-0-1, 31 KO) ma już dość werbalnych ataków ze strony Sergio Martineza (48-2-2, 27 KO). Zarówno Argentyńczyk, jak i najbliższy rywal Chaveza, Marco Antonio Rubio (51-5-1, 45 KO), nazywali syna legendy "tchórzem", ale młody Julio zapewnia, że strach przed przeciwnikami jest mu całkowicie obcy.

- Nie boję się nikogo. Ani Martineza, ani żadnego innego zawodnika - wypalił 25-letni Chavez. - Bycie bokserem wymaga odwagi, a mi jej nie brakuje. Nigdy nie obiecywałem mu, że się z nim zmierzę. Nie bylo między nami żadnej umowy. Teraz moi promotorzy nie są zainteresowani walką z nim, ale jeśli osiągniemy porozumienie, możemy walczyć. Kiedykolwiek.

- Wydaje mi się, że Martineza bardziej interesuje moje nazwisko niż tytuł. Kiedy dostałem szansę walki o pas, nie miało dla mnie żadnego znaczenia z kim będę walczył. Wyszedłem do ringu z niepokonanym Zbikiem, którego Martinez nie chciał, ale wygrałem. Teraz będę bronił tytułu w walce z Rubio i liczę na to, że pokonanie go doprowadzi mnie do jeszcze większych pojedynków w 2012 roku - dodaje Junior.

WAWRZYK ZASILIŁ 'DRUŻYNĘ MISTRZÓW'

Konrad Kaźmierczak, Interia.pl, Redakcja

2012-01-04

Andrzej Wawrzyk (24-0, 13 KO) dołączył do "Drużyny Mistrzów". Niepokonany polski bokser wagi ciężkiej swoim nazwiskiem wsparł inicjatywę, która cieszy się coraz większą popularnością.

Akcja "Drużyna Mistrzów" ma na celu wyciągać młodych ludzi z dołka, nałogów, nudy i zobojętnienia poprzez mobilizowanie do uprawiania sportu i rozwijania pasji. Szlachetna inicjatywa zachęca młodych ludzi, szczególnie tych narażonych na degenerację, żeby poprzez sport wygrali walkę o lepsze życie.

Pomysłodawcy projektu w akcję zaangażowali sportowców oraz artystów hip-hopowych. Na liście sportowców, którzy zdążyli wesprzeć projekt znaleźli się już m.in. Janusz Gol, Arkadiusz Piech (piłka nożna) oraz Dawid Kostecki, Artur Szpilka i Paweł Głażewski (boks). Do inicjatywy postanowił przyłączyć także Wawrzyk, który w przeszłości również przeżywał ciężkie chwile. Pochodzący z Krakowa bokser przyznał, że miał w swoim życiu momenty, kiedy był bliski rezygnacji z dalszego uprawiania sportu.

- Kiedyś na zgrupowaniu reprezentacji Polski doznałem kontuzji dysków lędźwiowych. Przez sześć miesięcy musiałem jeździć na zabiegi, przechodzić rehabilitację. To był czas, w którym z pewnością cofnąłem się w sportowym rozwoju, a inni zawodnicy w tym momencie walczyli już o wyższe cele. Ja jednak się zawziąłem i powiedziałem, że dam z siebie wszystko i dojdę do wszystkiego - powiedział 24-letni zawodnik, który obecnie może pochwalić się posiadaniem pasów mistrzowskich WBC Baltic i WBA International.

DONAIRE: TO BĘDZIE WSPANIAŁA WALKA

Keith Idec, boxingscene.com

2012-01-04

Dokładnie za miesiąc Nonito Donaire (27-1, 18 KO) zadebiutuje w wadze super koguciej. Jego pierwszym rywalem w nowej kategorii będzie były mistrz świata Wilfredo Vazquez Junior (21-1-1, 18 KO). W stawce pojedynku znajdzie się wakujący pas federacji WBO, który jeszcze nie tak dawno należał do "Papito".

- Poprzednim razem mój przeciwnik nie chciał walczyć. Tym razem będzie zupełnie inaczej. Vazquez nie tylko jest świetnym facetem, ale też wojownikiem - wychodzi do ringu stoczyć prawdziwy pojedynek. Będzie chciał udowodnić samemu sobie i Portorykańczykom, że zalicza się do ścisłej czołówki - uważa 29-letni Donaire.

Jedyna porażka Vazqueza pochodzi z potyczki z Jorge Arce. "Travieso" zastopował go w dwunastej odsłonie. Do tego czasu pojedynek był bardzo wyrównany (dwaj sędziowie widzieli remis po jedenastu starciach).

- Widziałem jego walkę z Arce. Zawodnik tego kalibru, syn legendy boksu, może być po czymś takim jedynie lepszy. Wiem, że będę walczył z najlepszym Vazquezem Juniorem. Będę w szczytowej formie. Właśnie to czyni tę dyscyplinę tak wspaniałą. Dwaj zawodnicy mają do siebie wiele szacunku, ale wychodzą do ringu, by stoczyć bitwę - dodaje "Filipiński Błysk".

GRACZYK I SZYMAŃSKI W KONIŃSKIM PLEBISCYCIE

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2012-01-04

Dwoje utytułowanych pięściarzy amatorskich z Wielkopolski zostało nominowanych w plebiscycie Radia Konin na Sportowca Roku 2011 w regionie konińskim. W gronie prawie trzydziestu sportowców tego regionu znaleźli się Karolina Graczyk i Patryk Szymański.

GŁOSUJ NA WIELKOPOLSKICH PIĘŚCIARZY>>>

Graczyk to jedna z najbardziej utytułowanych polskich pięściarek, która w tym roku sięgnęła po mistrzowstwo Polski oraz vicemistrzostwo Unii Europejskiej i zwycięstwo w Turnieju Stamma. Natomiast Patryk Szymański, bez wątpienia zaliczający się do absolutnej czołówki naszych seniorów, choć w tym roku skończy zaledwie 19 lat, w ubiegłym roku sięgnął po złoto w rywalizacji młodzieżowej oraz seniorskie srebro, triumfował również W międzynarodowym turnieju nadziei olimpijskich "Brandenburg Cup" w Niemczech. Oboje są członkami reprezentacji Polski w boksie.

OFICJALNIE: MASTERNAK Z SIMMSEM

Piotr Jagiełło, boxrec.com

2012-01-04

4 lutego na gali we Frankfurcie oficjalnie w barwach grupy Sauerland Event zadebiutuje Mateusz Masternak (24-0, 18 KO) – informuje portal boxrec. Utalentowany podopieczny Andrzeja Gmitruka w zeszłym roku podpisał kontrakt z niemiecką grupą promotorską, ale na pierwszy start musiał cierpliwie poczekać. Rywalem "Mastera" zgodnie z pierwszymi prognozami będzie doświadczony Michael Simms (22-15-2 14 KO). Amerykanin ma na swoim koncie wiele walk z czołówką kategorii junior ciężkiej, tylko raz przegrał przed czasem.

DYSKUTUJ O KARIERZE MATEUSZA MASTERNAKA NA FORUM >>

W głównej walce wieczoru mistrz świata IBF Yoan Pablo Hernandez zmierzy się ze Steve’em Cunnighamen. Ponadto Enad Licina zaboksuje z Aleksandrem Aleksiejewem o wakujący pas mistrza Europy. Swój akcent na niemieckim ringu zostawi również Troy Ross, który nie poznał jeszcze rywala.

ADAMEK: TO HUCK DOSTAŁ ODE MNIE ŁOMOT!

Michał Bugno, Wirtualna Polska, fot. Mike Gladysz

2012-01-04

Kilka dni temu w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Tagesspiegel”, mistrz świata WBO wagi jr. ciężkiej, Marco Huck (34-1, 25 KO) powiedział, że przed laty, na jednym ze sparingów tak mocno trafił Tomasza Adamka (44-2, 28 KO), że ten aż wypadł za liny ringu.

Tropem tej rewelacji podażył dziennikarz Wirtualnej Polski, Michał Bugno, który zwrócił sie do źródła, czyli zapytał o komentarz byłego mistrza świata w dwóch kategoriach wagowych:  

- To jest totalna bzdura! To Huck dostał ode mnie łomot! - prostuje Adamek. - Sparował ze mną przez cztery rundy. Faulował, próbował walczyć nieczysto… I to do tego stopnia, że jego trener zaczął na niego krzyczeć. Po czterech rundach było już po sparingu, a Huck po prostu zszedł z ringu. Moim trenerem był wtedy Andrzej Gmitruk, który widział to wszystko.

- Ponad rok byłem mistrzem świata w wadze cruiser. Huck mógł walczyć ze mną, ale nie dostaliśmy od niego propozycji boksowania - nawet na terenie Niemiec. To o czymś świadczy. Jeżeli jesteś mistrzem, chcesz unifikować tytuły. Tyle, że z nami nikt nie chciał walczyć - zakończył Adamek.

RODRIGUEZ Z BYŁYM MISTRZEM ŚWIATA?

Redakcja, boxingnews.com.ua

2012-01-04

Zeferino Ramirez, promotor niepokonanego Davida Rodrigueza (36-0, 34 KO) obiecuje, że poprzeczka przed jego zawodnikiem w końcu zostanie powieszona wyżej. 34-letni bokser występujący w kategorii ciężkiej najbliższą walkę stoczy 24 marca, a jego przeciwnikiem ma być jeden z byłych mistrzów świata.

- Rozpatrujemy kandydatury trzech byłych mistrzów świata, z których każdy jest megagwiazdą światowego boksu - ogłosił Ramirez, przy czym spośród aktywnych pięściarzy niegdyś posiadających tytuł w wadze ciężkiej na status "megagwiazdy" zasługuje jedynie Evander Holyfield.

O Rodriguezie głośno zrobiło się tuż po Nowym Roku, kiedy to wyszło na jaw, że został zaatakowany nożem na terenie Arizony przez nieznanych sprawców. Twarz pięściarza z Teksasu jest podobno rozcięta od ucha do brody i konieczne było założenie niemal stu szwów.

- Napastnicy zachowali się jak najwięksi tchórze. Nie dość, że zaatakowali Davida we trzech, to jeszcze użyli ostrego narzędzia. Wszyscy musimy wyciągnąć wnioski z tej sytuacji i dbać, aby nasz zawodnik musiał walczyć tylko na ringu - przybliża szczegóły piątkowego zajścia promotor.

TRWA PRZYGODA KIMBO Z BOKSEM...

Phil D. Jay, boxingscene.com

2012-01-04

Trwa przygoda Kevina ''Kimbo Slice'a'' Fergusona (3-0, 2 KO) z zawodowym boksem. Były gwiazdor walk ulicznych i MMA 11 lutego zmierzy się z Robertem Brucem (2-0, 2 KO) w Springfield.

Bruce nie walczył od prawie pięciu lat, w dodatku jego przeciwnicy byli debiutantami. Poziom walki Bruce-Ferguson będzie pozostawiał bardzo wiele do życzenia, ale pojedynki z udziałem Kimbo zawsze będą miały swoją publiczność.

ABRAHAM MARZY O TYTULE

Piotr Jagiełło, fightnews.com

2012-01-04

14 stycznia w Offenburgu na ring powróci były mistrz świata i uczestnik turnieju Super Six Arthur Abraham (32-3, 26 KO). Rywalem naturalizowanego Niemca będzie anonimowy Pablo Oscar Natalio Farias (19-1, 11 KO), który do tej pory nie walczył poza granicami rodzinnej Argentyny. Uwagę zwraca również barwny pseudonim Latynosa - "Pokemon".

Z pewnością balon zatytułowany "King Arthur" pękł podczas Super Six, ale sam pięściarz wierzy w odwrócenie losów spadającej w otchłań zapomnienia kariery.

- Cóż, jeśli przegrasz, to spada na ciebie lawina krytyki. Trzeba się nauczyć z tym żyć. Teraz nie zamierzam już tego roztrząsać. Tamten rozdział został definitywnie zamknięty. Ważne jest to, co przede mną. Nie mogę powiedzieć, że boksowałem źle i popełniałem mnóstwo błędów. Byłem po prostu zbyt pasywny. Mam tylko jeden cel, chcę być ponownie mistrzem świata! – zapowiada 31-letni Abraham.

NADCHODZI ZMIANA WARTY (cz. 2)

Leszek Dudek, Opracowanie własne

2012-01-04

Na przełomie roku niewiele dzieje się w bokserskim świecie, więc w oczekiwaniu na wielkie emocje, jakich pięściarze będą nam dostarczać od początku lutego, pozwólmy sobie na podsumowanie ostatnich miesięcy.

NADCHODZI ZMIANA WARTY (cz.1) >>

Trudno nie zauważyć zmian, jakie zaszły w hierarchii najlepszych szkoleniowców. Roku 2011 do udanych na pewno nie zaliczy słynny Freddie Roach. Niewiele powodów do radości miał także ceniony Naazim Richardson. W kratkę spisywali się podopieczni braci Mayweatherów. Lśni za to gwiazda "Bad Boya" Roberta Garcii, którego dwaj podopieczni rywalizują o miano Najlepszego Pięściarza Roku.

MAGIA PRZEMIJA

W ostatnich miesiącach nie wiodło się tym, którzy w poprzednich latach zdominowali kategorię Trener Roku. Trwa kiepska passa Freddiego Roacha uważanego powszechnie za najlepszego aktywnego szkoleniowca.  Nie spełniły się przepowiednie o nokaucie Manny'ego Pacquiao na Marquezie, a w walce z Mosleyem Filipińczykowi wyraźnie brakło ringowej agresji - atutu, który po części wywindował go do obecnej pozycji. Porażkę (choć kontrowersyjną) zaliczył drugi pupil Roacha - Amir Khan. Kariera Brytyjczyka, który celował w samego Floyda Mayweathera, zatrzyma się teraz na wiele miesięcy. Mimo dobrej postawy, swoją walkę przegrał także Jorge Linares. Jedynym zawodnikiem duetu Roach-Ariza, który w ostatnim czasie prezentował się naprawdę dobrze jest Julio Cesar Chavez Junior, jednak lubujący się w intrygach Bob Arum stara się namówić syna legendy do przejścia pod opiekę Garcii.

Skąd biorą się te niepowodzenia u szkoleniowca-cudotwórcy? Alex Ariza wyznał po ostatniej walce Pacquiao, że w trakcie obozu przygotowawczego Filipińczyk nie chciał wykonywać części ćwiczeń, ale kolumbijski trener nie umiał jednoznacznie wytłumaczyć, skąd biorą się problemy "Pacmana", który w walkach z Mosleyem i Marquezem uskarżał się na powtarzające się skurcze nóg. Porażkę Khana, który uległ skazywanemu na pożarcie Lamontowi Petersonowi i stracił tytuły federacji WBA Super oraz IBF, można usprawiedliwić zlekceważeniem rywala. W rewanżu, jeżeli do niego dojdzie, Amir zapewne powetuje sobie wcześniejsze niepowodzenie. Nieprzypadkowo jednak podopieczni Roacha w tym samym czasie notują gorsze występy. Nagle okazuje się, że Freddie specjalizuje się w trenowaniu stylu in & out, który został w końcu rozgryziony przez innych szkoleniowców lub zwyczajnie nie sprawdza się w starciach z pewnym rodzajem przeciwników. W oczy rzuca się też fakt, że ani Pacquiao, ani Khan nie dysponują mocnym i sztywnym jabem, co przy każdej okazji wytyka im m.in. Floyd Mayweather Senior. Niekonwencjonalne metody Roacha nie zawsze mieszczą się więc w szeroko pojętym "sweet sience", a pomimo tego jego zawodnicy przez dłuższy czas odnosili ogromne sukcesy. Czy powodem gorszej dyspozycji Pacquiao jest w takim razie coraz gorsza forma fizyczna, czy raczej odkrycie skutecznego sposobu na zniwelowanie części jego atutów?

GRZEGORZ SILCZUK O 'KS WANDA' KRAKÓW

Redakcja, Nagranie własne

2012-01-04

Prezentujemy kolejny materiał z Krakowa, gdzie gościliśmy między innymi w klubie sportowym "Wanda". Naszym rozmówcą był jego prezes Grzegorz Silczuk, który opowiedział nam o historii i bieżących wydarzeniach z życia zespołu. Jedną z sekcji jest oczywiście bokserska, gdzie zajęcia od czasu do czasu prowadzi Mariusz Wach (26-0, 14 KO). Mieszkającego obecnie w USA, ale w miarę możliwości wracającego do grodu Kraka pięściarza również zobaczycie w tym materiale. Miłego oglądania!

RAMIREZ O WALCE ARREOLI I PLANACH POTYCZKI Z MŁODSZYM KLICZKĄ

Redakcja, fighthype

2012-01-04

Długoletni trener Chrisa Arreoli (34-2, 29 KO) zdradził, iż jego podopieczny wystąpi 18 lutego podczas gali w Atlantic City pokazywanej przez stację Shotime, gdzie jako główne wydarzenie anonsuje się potyczkę Paula Williamsa z Nobuhiro Ishidą. Szkoleniowiec Henry Ramirez nie zdradził konkretnego nazwiska potencjalnego rywala dla "Koszmaru", lecz jego zdaniem będzie to ktoś naprawdę wymagający.

- 18 lutego wracamy do gry podczas gali Showtime. W tej chwili dyskutuje się na temat kilku nazwisk jako przeciwnika Chrisa, choć nie znam dokładnie szczegółów. Chcemy jednak powrócić do walk, które naprawdę zainteresują kibiców. Będzie to więc ktoś większego kalibru niż ostatni rywale, a po tym pojedynku Chris będzie już potencjalnym pretendentem dla Władimira Kliczki - przekonuje Ramirez.

- W zeszłym roku zależało nam najbardziej na tym, by utrzymywać go w aktywności i to nam się udało, bowiem Chris walczył pięć razy. Kolejnym naszym celem było utrzymanie odpowiedniej wagi, co również nam się udało - przyznaje szkoleniowiec, zdradzając przy okazji tajniki negocjacji z obozem Władimira Kliczki (56-3, 49 KO).

- W ubiegłym tygodniu rozmawiałem przez telefon dobre pół godziny z Emanuelem Stewardem na ten temat. On wyraźnie powiedział, że nie interesuje ich za bardzo druga już walka z Tony Thompsonem. Jesteśmy więc zadowoleni z faktu, iż pojedynek z Władimirem robi się coraz bardziej realny - zakończył trener Arreoli.

POWRÓT BRAEHMERA 28 STYCZNIA

Per Ake Persson, boxingscene.com

2012-01-04

Po dwudziestu miesiącach przerwy na ring powraca były mistrz świata WBO wagi półciężkiej, Juergen Braehmer (36-2, 29 KO). 28 stycznia Niemiec zmierzy się z pamiętanym głównie z przegranej walki z Mario Veitem Hiszpanem Jose Marią Guerrero (29-2, 11 KO) w Hamburgu.

Przypomnijmy, że Braehmer wycofał się z trzech walk z rzędu (z Alejandro Lakatosem, Beibutem Szumenowem i Nathanem Cleverlym) i został przez WBO pozbawiony tytułu. Choć problemy z prawem Niemiec ma już za sobą, to musi zacząć wygrywać, by poprawić swoją reputację. Wielu kibiców, ekspertów i ludzi ze środowiska bokserskiego ostro krytykowało zachowanie Braehmera.

RUBIO: CHAVEZ TEGO NIE WYTRZYMA!

Harry Ruiz, boxingscene.com

2012-01-04

Marco Antonio Rubio (51-5-1, 46 KO) nie ma wątpliwości, że 4 lutego będzie w doskonałej formie i zdetronizuje mistrza świata WBC wagi średniej - Julio Cesara Chaveza Juniora (44-0-1, 31 KO).

- W poniedziałek rozpocząłem przygotowania. Po walce z Mattem Vandą odpoczywałem tylko tydzień. Rozpoczynamy od budowania kondycji i opracowania taktyki - oświadczył "El Veneno". - Bylem dobrze przygotowany przed ostatnią walką, teraz muszę tylko to odbudować.

Rubio bardzo obawia się, że gdyby pojedynek z Chavezem rozegrał się na pełnym dystansie, sędziowie niezależnie od jego przebiegu przyznaliby zwycięstwo synowi legendy. Meksykański puncher upatruje swej szansy w dziurawej defensywie Juniora.

- Mam potężny cios, a Chavez wszystko przyjmuje na twarz. Nie wierzę, by mógł wytrzymać to, co mam mu do zaoferowania - wyznaje Rubio. - Wiemy, że Zbik pokonał Chaveza. Julio przegrał co najmniej trzy razy. Jeżeli dotrwa do końca walki, prawie na pewno wygra. Od początku będę szukał nokautu i na pewno zetnę go z nóg!

BRADLEY WCIĄŻ CHCE KHANA

Ryan Burton, boxingscene.com

2012-01-04

Timothy Bradley (28-0, 12 KO), którego obecnie uważa się za najlepszego pięściarza w kategorii junior półśredniej, w przeszłości był często krytykowany za to, że jego winy nie doszło do pojedynku unifikacyjnego z Amirem Khanem (26-2, 18 KO), gdy w ich posiadaniu znajdowały się jeszcze tytuły wszystkich federacji.

Choć Khan nieoczekiwanie przegrał ostatnią walkę i stracił swoje mistrzowskie pasy, Bradley nadal nie ma nic przeciwko pojedynkowi z Brytyjczykiem.

- Ten koleś gadał o mnie bzdury, więc chcę pociąć mu twarz. Gdy wznosiłem noworoczny toast, powiedziałem, że 2012 będzie moim rokiem. Czas na nowe twarze. Ja, Andre Ward i inni młodzi zawodnicy wypchniemy starą gwardię. Jeżeli stawiasz na Bradleya, zawsze na tym zarabiasz - oznajmił "Desert Storm".

ŁAPIN O WAWRZYKU, SZPILCE I KOŁODZIEJU

Łukasz Madej, Gazeta Krakowska

2012-01-04

Fiodor Łapin, szkoleniowiec grupy 12 Rounds KnockOut Promotions, w rozmowie z "Gazetą Krakowską" podzielił się opinią na temat trzech swoich podopiecznych, którzy pochodzą z Małopolski. Mowa o występujących w kategorii ciężkiej Andrzeju Wawrzyku (24-0, 13 KO) i Arturze Szpilce (9-0, 7 KO) oraz Pawle Kołodzieju (29-0, 17 KO), zawodniku wagi cruiser.

Łapin o Wawrzyku:
Andrzeja w ciągu ostatnich dwóch lat gasiły problemy zdrowotne. Mało osób wiedziało, że przed rozpoczęciem kariery zawodowej trochę czasu spędził z kręgosłupem w szpitalach. Musieliśmy pewne rzeczy z treningu wyeliminować. Dać też trochę spokoju z treningami, bo jego organizm nie wytrzymywał. Z kręgosłupem sobie poradziliśmy. Teraz poszedł do lekarza z bolącym barkiem, a wyszedł z ręką w gipsie. Złamał ją w trakcie ostatniej walki. Problem z barkiem został. Będziemy myśleć. Z Andrzejem mamy dużo czasu. Jesteśmy cierpliwi. Jak na wagę ciężką jest młody, a już z doświadczeniem zawodowym. Musimy u niego pokonać problemy zdrowotne.

Łapin o Szpilce:
Do jego popularności podchodzę bardzo chłodno. Jest taka internetowo-fejsbukowa. Dla mnie liczą się przede wszystkim umiejętności, a potem otoczka. U Artura przyszło to drugie. Wiadomo, fajna historia, fajny charakter, kilka zwycięstw. Szpilka jest szczery. To się ludziom podoba, natomiast przed nim jeszcze dużo nauki. W pewnym momencie dużo uwagi poświęcał wywiadom, oglądaniu fejsbuków, nie-fejsbuków zamiast skupić się na treningu.

MALIGNAGGI OSTRO O 'SWOICH'

Redakcja, ESPN

2012-01-04

- Jesteśmy chyba jedynym narodem na świecie, który potrafi oszukać swojego zawodnika w walce z zagranicznym rywalem - stwierdził Paul Malignaggi (30-4, 6 KO), nawiązując tym samym do punktacji 115:113 sędziego Johna Stewarta, który pomimo wyraźnej przewagi Andre Warda nad Carlem Frochem przyznał Amerykaninowi minimalne zwycięstwo. Ekscentryczny "Magik", w przeszłości mistrz świata kategorii junior półśredniej, a dziś bokser wagi półśredniej wyznał również, że "Teraz nie ma już dobrych trenerów. Z całym szacunkiem dla kogoś takiego jak Angelo Dundee, ale on nie wie nawet co ogląda" - powiedział na antenie ESPN, krytykując przy okazji pozostałych swoich kolegów.

- Amerykanie nie mają tak naprawdę charyzmy i swojej osobowości. Nie ma się nawet z czym identyfikować, dlatego kibice wspierają często bokserów zza granicy - przekonuje Malignaggi, który dodał przy okazji, iż najchętniej skrzyżowałby rękawice z mistrzem świata federacji WBA, niepokonanym Ukraińcem Wiaczesławem Senczenko (32-0, 21 KO).

FOTO: MARIUSZ WACH W ROLI TRENERA

Mariusz Serafin, Materiał własny

2012-01-04

Podczas jednego z grudniowych treningów sekcji bokserskiej "KS Wanda" Kraków spotkaliśmy Mariusza Wacha (26-0, 14 KO). Polski bokser kategorii ciężkiej od ponad roku mieszka w USA, gdzie występuje jako zawodnik grupy Global Boxing, ale podczas każdej wizyty w rodzinnych stronach stara się znaleźć czas dla swoich następców. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z zajęć prowadzonych przez 32-letniego "Wikinga"

HUCK: KLICZKO MA SERCE JAK PISKLĘ

Redakcja, przegladsportowy.pl

2012-01-04

Marco Huck (34-1, 25 KO), który w lutym po raz pierwszy wystąpi w wadze ciężkiej, atakuje młodszego z braci Kliczków.

- Jest świetnym bokserem, ale ma serce jak pisklę - mówi Niemiec o Ukraińcu.

Wszyscy potraktowali to jak wyzwanie rzucone przez Hucka Władimirowi Kliczce (56-3, 49 KO). Bokser naszych zachodnich sąsiadów wydaje się pewny swego w starciu z mistrzem federacji WBA Aleksandrem Powietkinem (23-0, 16 KO), które odbędzie się 25 lutego w Stuttgarcie. Marco może zostać pierwszym Niemcem od czasów Maxa Schmelinga, który zdobędzie mistrzowski pas w wadze ciężkiej. Kapitan Huck, co sugeruje w wywiadzie w „Tagesspiegel", chce później zmierzyć się również z Doktorem Żelazna Pięść. Taka walka z pewnością cieszyłaby się za Odrą gigantycznym zainteresowaniem.

Do tej pory Huck wygrał w swojej karierze 34 z 35 walk, z czego 25 przez nokaut. Jego droga jest bardzo podobna do tej, którą podążał Tomasz Adamek (44-2, 28 KO). Zawodnik przytył 7 kilogramów i teraz będzie pretendował do starć z najcięższymi gwiazdami.

– Podziwiam Kliczków, ale ja też jestem o 15% procent silniejszy – ocenia pięściarz.

UCHIYAMA NIE ROBI WRAŻENIA NA CABALLERO

Jhonny Gonzalez, boxingscene.com

2012-01-04

Mistrz świata federacji WBA w wadze piórkowej, Celestino Caballero (36-4, 23 KO), mierzy w kolejne tytuły. "Pelenchin" chętnie raz jeszcze wybierze się do Kraju Kwitnącej Wiśni, by stanąć do walki z niepokonanym championem WBC kategorii junior lekkiej - Takashim Uchiyamą (18-0, 15 KO).

Ostatnie efektowne zwycięstwo Japończyka nad Jorge Solisem nie zrobiło na 35-letnim Caballero większego wrażenia. Panamski weteran oświadczył, że wyjdzie z Uchiyamą do ringu, ale najpierw wolałby stoczyć pojedynek unifikacyjny z mistrzem WBC.

- Najpierw chciałbym zunifikować tytuły WBA i WBC. Zostałbym wtedy pierwszym panamskim bokserem, który zunifikował mistrzowskie pasy w dwóch kategoriach. Potem będę mógł myśleć o przejściu w górę - wyznał Caballero. - Śledziłem karierę Solisa, ale nokaut na nim w wykonaniu Uchiyamy nie zrobił na mnie wrażenia. Jestem zupełnie innym zawodnikiem.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 12381 gości
oraz 189 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA