Mistrz świata IBF wagi super średniej, Lucian Bute (30-0, 24 KO), który nie uczestniczył w prestiżowym turnieju Super Six, wielokrotnie podkreślał, że chciałby zmierzyć się z jego zwycięzcą. M.in. dlatego osobiście pofatygował się, by z bliska przyglądać się finałowemu pojedynkowi pomiędzy Andre Wardem (25-0, 13 KO) i Carlem Frochem (28-2, 20 KO).
Niespodziewanie dla niego, na konferencji prasowej po walce, Ward zakomunikował, że jak dotąd nic nie wskazuje na to, by doszło do jego rywalizacji z Rumunem.
- Szczerze mówiąc, z całym szacunkiem dla Bute i jego ekipy, siedział on przez cały czas trwania turnieju na uboczu i walczył z drugo- i trzeciorzędnymi rywalami, no i oczywiście wygrywał - zauważył Ward. - Łatwo i pewnie wygrywał swoje walki, ale tak w rzeczywistości po prostu siedział i czekał przez te dwa i pół roku na najlepszych zawodników wagi super średniej - ocenił Amerykanin.
Andre Berto (28-1, 22 KO) zapewnia, że nie lekceważy Victora Ortiza (29-3-2, 22 KO) przed rewanżowym starciem, które odbędzie się 11 lutego w MGM Grand w Las Vegas.
- Tym razem będę bardziej skoncentrowany i przyłożę się do każdego treningu. Obóz przygotowawczy przed pierwszą walką z Ortizem był średni. Prawda jest taka, że wiele rzeczy mogłem zrobić lepiej. Wykorzystał moją niedyspozycję i wygrał, a ja wiele z tego wyniosłem i jestem teraz lepszym pięściarzem - uważa dwukrotny mistrz świata wagi półśredniej.
Berto dodał również, że po raz kolejny zamierza skorzystać z pomocy owianego złą sławą Victora Conte, który dostarczał mu odżywek przed wrześniowym pojedynkiem z Janem Zaveckiem. Po wspaniałej walce Berto zmusił wtedy lekarza ringowego do poddania zalanego krwią Słoweńca po piątej rundzie, ale na ekspertach ten występ nie zrobił wrażenia.
Przed paroma chwilami świat obiegła informacja o karze więzienia dla Floyda Mayweathera Juniora (42-0, 26 KO). Ekscentryczny mistrz został skazany na 90 dni więzienia, w zakładzie karnym ma stawić się 6 stycznia. Boksujący w wadze ciężkiej Eddie Chambers (36-2, 18 KO) postanowił wesprzeć rodaka, który od dłuższego czasu ma problemy z wymiarem sprawiedliwości.
- Floyd, trzymaj się. Głowa do góry. Mayweather powróci jeszcze silniejszy! – przekazał informację "Szybki" Chambers.
Andrzej Wasilewski, promotor mistrza świata WBc wagi jr. ciężkiej, Krzysztofa Włodarczyka (46-2-1, 33 KO) zapowiedział, że jego podopieczny w marcu 2012 r. może skrzyżować rękawice ze słynnym byłym mistrzem świata, 42-letnim Roy`em Jonesem Jr., a wspomniana rywalizacja miałaby się odbyć w gdańskiej Ergo Arenie.
Szef grupy 12 Rounds KP jest już po rozmowach z właścicielami telewizji Polsat, która miałaby transmitować to wydarzenie. Jego zdaniem obaj bohaterowie wieczoru mogą liczyć na honoraria w wysokości miliona dolarów. W przypadku "Diablo" będzie to więc wypłata o 3 razy wyższa niż, ta którą zainkasował w Australii po pokonaniu Danny Greena (31-5, 27 KO).
- Zapraszam Jonesa do Polski. Chętnie go znokautuję – cytuje Włodarczyka "Fakt".
Jean Pascal (26-2-1, 16 KO) w rozmowie z portalem boxinginsider.com przyznał, że dwumecz z legendarnym Bernardem Hopkinsem (52-5-2, 32 KO) wiele go nauczył. Kanadyjczyk pobrał od "Kata" 24 rundy korepetycji, które uczyniły go lepszym zawodnikiem. W pierwszym pojedynku sędziowie orzekli remis, w rewanżu nieznacznie na punkty wygrał Hopkins, który stał się najstarszym mistrzem świata w historii.
- Rok 2012 będzie dla mnie udany. Dwie walki z Hopkinsem wiele mnie nauczyły, nabrałem doświadczenia. Teraz jestem bardziej kompletnym bokserem. Zamierzam pokazywać w ringu większą inteligencję. Wiem już co należy robić w kluczowych momentach walki. Mogę powiedzieć, że Bernard uczynił mnie lepszym – powiedział 29-letni Pascal.
Na ostatniej konwencji WBC włodarze federacji zarządzili potyczkę eliminacyjną pomiędzy Pascalem i niepokonanym Ismailem Sillakhem (17-0, 14 KO). Były mistrz świata nie może się doczekać sprawdzianu z ukraińskim prospektem.
- Sillakh jest utalentowanym pięściarzem, ale nie należy na razie do ścisłej światowej czołówki. Myślę, że zabraknie mu doświadczenia, żeby mnie pokonać. Jeśli WBC chce naszej konfrontacji to nie widzę żadnych przeciwwskazań. Zapowiada się znakomity pojedynek – stwierdził Pascal.
27-letni rosyjski pięściarz wagi jr. półśredniej, Rusłan Prowodnikow (20-1, 13 KO), któremu w ostatnim pojedynku "podarowano" zwycięstwo nad amerykańskim rutyniarzem, DeMarcusem Corleyem (37-19-1, 22 KO), kolejny pojedynek stoczy 27 stycznia 2012 r. podczas gali boksu zawodowego w kalifornijskim mieście Temecula.
Jego rywalem będzie słynny meksykański były mistrz świata IBF wagi lekkiej, niespełna 32-letni Julio Diaz (38-7, 27 KO).
Podczas tej samej imprezy wystąpi także ceniony uzbecki "lekki", 34-letni Aliszer Rachimow (23-0, 12 KO), który skrzyżuje rękawice z o 10 lat młodszym Koreańczykiem z Południa, Ji Hoon Kimem (22-7, 18 KO). Gale transmitować będzie na żywo amerykański kanał telewizyjny ESPN2.
Były posiadacz tytułu mistrza świata IBF wagi jr ciężkiej, 35-letni Steve Cunningham (24-3, 12 KO), potwierdził, że 4 lutego 2012 r. we Frankfurcie stanie do walki rewanżowej z aktualnym czempionem, 27-letnim Yoanem Pablo Hernandezem (25-1, 13 KO).
- Mieliśmy walczyć w styczniu, ale pojedynek przełożono na luty. Muszę więc cierpliwie czekać, by odzyskać tytuł - powiedział Cunningham. - Nie sądzę, żeby Hernandez potrzebował aż tak dużo czasu, na to, by przygotować się do tej walki, ale musiałem to zaakceptowac i zapowiadam, że będę gotowy na luty. Po prostu chcę jak najszybciej wrócić do tego, czego nie skończyliśmy ostatnim razem - zakończył "USS".
Przypominamy, że w październiku federacja IBF, ze względu na niezwykle kontrowersyjne zakończenie pierwszej walki Amerykanina z Kubańczykiem, nakazała doprowadzić do walki rewanżowej, która miała się odbyć nie później niż 11 lutego. Zwycięzca wspomnianej rywalizacji będzie musiał następnie spotkać się z obowiązkowym pretendentem, 36-letnim Troy`em Rossem (24-2, 16 KO) z Kanady, który ostatni pojedynek stoczył ponad rok temu.
Znany z kontrowersyjnych pomysłów i wypowiedzi Anthony Mundine (43-4, 25 KO) planuje - według australijskich mediów - walkę z mistrzem świata WBC wagi średniej, Julio Cesarem Chavezem Juniorem (44-0-1, 31 KO), po której ma zamiar zmierzyć się z Krzysztofem ''Diablo'' Włodarczykiem (46-2-1, 33 KO), mistrzem świata WBC wagi cruiser.
Mundine największe sukcesy odnosił w wadze super średniej (obecnie walczy w junior średniej). - Chcę przełamywać bariery. Chcę osiągnąć coś, co nigdy nie zostanie powtórzone. Zresztą już moje dotychczasowe osiągnięcia są bezprecedensowe. Chcę, by cały świat dowiedział się, że jestem najwszechstronniejszym sportowcem wszechczasów. Australijczycy już o tym wiedzą - powiedział ''The Man''.
Mistrz świata IBF w wadze średniej, Daniel Geale (26-1, 15 KO), poznał datę drugiej obrony tytułu. 29 lutego australijski champion zmierzy się z obowiązkowym pretendentem - Osumanu Adamą (20-2, 15 KO).
Pochodzący z Ghany zawodnik ma za sobą udane dwanaście miesięcy. W grudniu ubiegłego roku gładko wypunktował Angela Hernandeza, w marcu rozbił Marcusa Upshawa w eliminatorze IBO, a potem nieoczekiwanie pojawiła się szansa stoczenia walki eliminacyjnej z ramienia IBF. Adama podjął wyzwanie i zastopował Romana Karmazina.
W sobotę w hali Reduta odbyły się pierwsze od 25 lat derby Warszawy pomiędzy Legią i Gwardią. Mecz zakończył się remisem 3:3, o losach spotkania decydowała walka Mateusza Gątnickiego (Legia) z Piotrem Sienkiewiczem (Gwardia), w której sędziowie nie wskazali zwycięzcy. Zapraszamy na fotorelację z tej imprezy.
Niedawny mistrz świata WBC wagi super średniej, Carl Froch (28-2, 20 KO), mimo porażki w finale turnieju Super Six z mistrzem WBA, Andre Wardem (25-0, 13 KO) i utraty swojego pasa, w kolejnym pojedynku może skrzyżować rękawice z czempionem IBF, Lucianem Bute (30-0, 24 KO).
Według promotora Eddie`go Hearna, Anglik uzgodnił już z Rumunem dwa warianty pojedynku. Pierwsza opcja to walka w Montrealu w kwietniu przyszłego roku, a druga to występ w rodzinnym Nottingham.
- To prawdopodobniej najprostsze i najszybsze negocjacje w mojej karierze promotora - powiedział Hearn. - Zysk z walki w jednej lub drugiej opcji dzielimy na pół. To proste i eleganckie - powiedział angielski promotor.
Dodajmy, że wcześniej, przy każdej okazji, Froch nazywał Bute przereklamowanym pięściarzem, przekonując, że pokonanie go byłaby łatwym zadaniem.
- Moim kolejnym celem jest zamknięcie gęby Carlowi - ripostował Bute. - Jest niepokorny i zbyt wiele mówi. Jestem bardzo rozczarowany, że nie zostałem zaproszony do udziału w Super Six. Mimo iż uważam, że to Ward zasłużenie wygrał rywalizację z Frochem, wolę spotkać się w ringu z tym drugim i dać mu nauczkę - zakończył mistrz świata IBF.
Lou DiBella źle znosi swoje porażki jako promotor i najwyraźniej nie może dłużej wytrzymać jako wyważony obserwator i uczestnik życia na scenie boksu zawodowego. Opiekun Sergio Gabriela Martineza (48-2-2, 27 KO) bardzo ostro zaatakował Boba Aruma oraz szefa federacji WBC - Jose Sulaimana.
Oberwało się również dwóm meksykańskim gwiazdom młodego pokolenia, które dzierżą tytuły mistrzowskie w wadze junior średniej oraz średniej - Julio Cesarowi Chavezowi Juniorowi (44-0-1, 31 KO) oraz Saulowi 'Canelo' Alvarezowi (39-0-1, 29 KO).
- Mówiłem to już wcześniej, Chavez jest zwykłym tchórzliwym śmieciem. To rozpieszczony dzieciak milionera z Culiacan. Mówię o nim prawdę, bo jest śmiertelnie przerażony wizją walki z Sergio Martinezem - powiedział DiBella. - Canelo nie jest nic lepszy. W Meksyku jest gwiazdą? Tak, a to dlatego, że wyróżnia się karnacją i kolorem włosów. Gdyby był typowym Meksykaninem z ciemnymi włosami, nikt by o niego nie dbał.
27-letni Amerykanin Andre Ward (25-0, 13 KO), który w miniony weekend w finale turnieju Super Six pokonał 34-letniego Anglika Carla Frocha (28-2, 20 KO). W ten sposób do swojego pasa mistrza świata WBA dorzucił tytuł najlepszego "super średniego" federacji WBC oraz pas mistrzowski prestiżowego magazynu "The Ring".
ZOBACZ AKTUALNY RANKING P4P THE RING MAGAZINE>>>
Przed walką finałową Super Six Ward i Froch zajmowali odpowiednio pierwsze i drugie miejsce w rankingu "Biblii Boksu". Zgodnie z zasadami "The Ring Magazine", jeżeli pierwszy i drugi numer rankingu rywalizują ze sobą (pod warunkiem, że tytuł nie ma właściciela), zwycięzca otrzymuje pas mistrzowski.
Dodatkowo sportowy poziom Warda doceniła grupa ekspertów, zajmujących się opracowaniem rankingu najlepszych pięściarzy świata bez podziału na kategorie wagowe, awansując go w rankingu P4P "The Ring" na 5. miejsce.
- Na razie moje plany troszeczkę się rozmyły - przyznaje Andrzej Gołota (41-8-1, 33 KO) w rozmowie z Arturem Gacem. - Po prostu kilka spraw nałożyło się na siebie i z tego powodu powrót na ring trochę się skomplikował.
Pięściarz, który krzyżował rękawice z największymi gigantami wagi ciężkiej, przyznaje, że nie rozpoczął jeszcze sparingów. Na sali treningowej uczestniczy tylko w lekkich zajęciach. Mimo to, może pochwalić się sylwetką. - Ważę około 110 kilogramów, ale jak ma być inaczej, skoro żona wygania mnie na treningi. A mówiąc poważnie, nie chce, żebym wracał na ring - zdradza 43-letni Gołota.
Według relacji boksera kolejne informacje będą znane na początku przyszłego roku. Rozczarowanych kibiców "Andrew" uspokaja: - Myśli o boksowaniu nie porzuciłem.
Po dwuletniej przerwie na ring zamierza powrócić Francisco Figueroa (20-3-1, 13 KO) - pięściarz, który swego czasu dzierżył pas NABF i zaliczał się do szerokiej czołówki wagi junior półśredniej.
- Rozglądam się za walką od trzech miesięcy - zdradza "El Gato". - Jestem gotowy do powrotu. Mam dobrą wagę, chcę walczyć.
W 2009 roku marzenia Figueroy o mistrzowskiej szansie brutalnie rozwiał król nokautu - Randall Bailey (42-7, 36 KO). Frankie zapewnia, że jest w znakomitej formie i tym razem poradzi sobie z rywalem tej klasy.
Efektowne weekendowe zwycięstwo w walce z wysoko notowanym przez federację WBO Karizem Kariukim (24-10-2, 19 KO), zapewni Edisonowi Mirandzie (35-6, 30 KO) powrót do zestawienia na jednej z czołowych pozycji. Kolumbijski puncher jest bardzo zadowolony z tego występu.
- Czułem się świetnie, chyba najlepiej od lat. Ciężko trenowałem i byłem w doskonałej formie. Kariz kilka razy trafiał mnie dobrymi ciosami, ale byłem w stanie wszystko przyjąć i iść do przodu. Wiedziałem, że mogę go zranić lewą ręką i wykorzystałem to, gdy tylko pojawiła się okazja - tłumaczy "Pantera".
Kariuki zdołał powstać po wspaniałym kontrującym lewym sierpie Mirandy w piątej rundzie, ale nie doszedł już do siebie i po kilkudziesięciu sekundach został poddany. Uwielbiany przez kibiców Kolumbijczyk oświadczył, że chętnie wybierze się do Walii, by 25 lutego zmierzyć się z mistrzem WBO - Nathanem Cleverlym (23-0, 11 KO).
- Oczywiście. Chciałbym walczyć z nim na jego terenie. Nigdy nie odrzuciłem wyzwania. W całej Europie, również w Anglii, mam wielu fanów. Wznowiłem już treningi i będę gotowy na walkę o tytuł 25 lutego. Pojedynek z nim na oczach tych wspaniałych kibiców będzie dla mnie przyjemnością. Dam im emocje, których nie będą mogli zapomnieć - zapowiada Miranda. - Cleverly poczuje się głupio, kiedy już z nim skończę. Jestem gotowy na każdego.
W dniach 17-19 grudnia b.r. odbył się turniej bokserski kobiet o nazwie ADIDAS WOMEN INTERNATIONALE TOURNAMENT. W turnieju tym wzięły udział polskie pięściarki, zapraszamy na fotorelację.
W niedzielę w restauracji Russo’s on the Bay w Nowym Jorku odbyło się przyjęcie gwiazdkowe, na którym przyznano statuetki Ring 8 i podsumowano bokserskie wydarzenia 2011 roku w stanie Nowy Jork. Na uroczystość przybyło blisko pięciuset fanów boksu. Za szczególne osiągnięcia uhonorowany został Tomasz Adamek (44-2, 28 KO), a jego menedżer Ziggy Rozalski otrzymał nagrodę promotora roku. Zapraszamy na ich wypowiedzi po odebraniu wyróżnień.
W poniedziałek we francuskiej miejscowości Chanteloup-les-Vignes odbyły się ostatnie walki finałowe międzynarodowego turnieju Adidas Women Tournament, w którym z powodzeniem występuje młode polskie pięściarki.
Swoje walki wygrały Beata Koroniecka, która pokonała (17-5) Mehenni Dounia oraz Justyna Żełobowska, która okazała się lepsza (29-17) od brązowej medalistki Mistrzostw Europy kadetek, Soni Drout. Bez walki pierwsze miejsce w turnieju zdobyła Paulina Jakubczyk której walkower oddała Cindy Graindor. Sportowy wynik biało-czerwonych powinien być lepszy, bowiem swojej walki na pewno nie przegrała Laura Grzyb, która zdaniem sędziów uległa (17-18) Justine LePauliner. Równiez jednym punktem (11-12) przegrała swój finał Martyna Letkiewicz, będąc gorsza od Elodie Bouchlara.
Obraz sukcesu naszej ekipy dopełniają wyniki osiągnięte przez Elżbietę Wójcik (została wyróżniona wśród najlepszych kadetek, wygrywając swoją walkę przez RSC w 2 rundzie) oraz juniorkę Patrycję Woronowicz (wygrała z mistrzynią Francji seniorek, walcząc wśród seniorek z powodu braków w obsadzie).
Jak poinformował trener Emin Huseynov nasze dziewczyny zaprezentowały się z najlepszej strony, demonstrując klasę, świetne wyszkolenie techniczne, determinację i duch walki. Żadna z nich nie zawiodła jego oczekiwań.
- Polska drużyna zajęła pierwsze miejsce drużynowe - mówi Huseynov. - Trenerzy naszej ekipy, czyli Paweł Pasiak, Tomasz Potapczyk, Andrzej Liczik, Tomasz Rózański i ja, zostaliśmy również wyróżnieni dodatkowym pasem mistrzowskim za świetną postawę naszych podopiecznych, za wspaniały doping, zgranie, profesjonalne zachowanie przy ringu. W swoim imieniu dziękuje wszystkim trenerom za przyjazną atmosferę, zgranie i wsparcie, również dziewczynom za to że nie zawiodły. W imieniu wszystkich dziękujemy Krzysztofowi Gibes, polskiemu trenerowi mieszkającemu w Paryżu, za wsparcie i opiekę okazaną naszej ekipie. Osobne podziękowania kieruję do Dominika Drout, gospodarza turnieju, za gościnność. W imieniu wszystkich dziękujemy trenerom kadry narodowej Leszkowi Piotrowskiemu, Markowi Węgierskiemu i Andrzejowi Porębskiemu za zgodę na udział, wsparcie i świetne przygotowanie zawodniczek na obozach kadrowych. Podziękowania należą się również sponsorom: Arkadiuszowi Marcinkjanowi, Maciejowi Kaźmierskiemu, Marianowi i Zbigniewowi Zeliszczakom, firmie "Contractus", Urzędom Miast z Suwałk, Sokółki, Karlina i Białegostoku, redakcji gazety "Życie Kętrzyna". Bez Was ten wyjazd by się nie odbył - zakończył zadowolony szkoleniowiec.
Dodajmy, że cała nasza drużyna, a szczególnie Paulina Jakubczyk, zawodniczka KSW"Róża" Karlino, zadedykowała swój sukces ś.p. Pawłowi Polskiemu.
Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) szykuje się do bicia kolejnego niedawnego mistrza świata z Niemiec. Po imponującym pokazie boksu i znokautowaniu Sebastiana Sylvestra do walki z Polakiem stanie prawdopodobnie Sebastian Zbik (30-1, 10 KO). - Znów pojedynek w Niemczech, ale już widać, że nie mam z tym problemu - powiedział Proksa.
Niepokonany Proksa żałuje tych Niemiec, bo jeszcze nigdy nie bił się w Polsce. I teraz też nie będzie.
Przetarg na pojedynek obu pięściarzy wygrała w Rzymie firma Sturm Box-Promotion, należąca do wielkiego niemieckiego koncernu handlującego prawami UFA Sport i do mistrza świata wagi średniej wersji WBA Feliksa Sturma.
30 grudnia w kalifornijskim Cabazon, na zawodowych ringach Ameryki zadebiutuje jeden z najbardziej obiecujących pięściarzy wagi ciężkiej, Mike Perez (17-0, 12 KO). Kubańczyk, który na stałe mieszka w Irlandii, w najbliższej przyszłości planuje podbój "królewskiej dywizji" i zapowiada, że stanie się realnym zagrożeniem dla braci Kliczków, którzy w jego opinii, od dawna nie mają prawdziwej konkurencji. Zanim to nastąpi, Perez skrzyżuje rękawice z doświadczonym Friday`em Ahunanyą (24-8-3, 13 KO).
- Bez wątpienia Ukraińcy są w tej chwili najlepszymi zawodnikami wagi ciężkiej. Jednak prawda jest, że nie mają prawdziwej konkurencji. Dlatego chciałbym zmienić tę sytuację - deklaruje Perez. - Kliczkowie na pewno są dobrymi pięściarzami, ale ich style nie robią na mnie wrażenia. Efektowne są tylko fajerwerki, kiedy wychodzą do ringu. Kiedy zmierzę się już z którymś z nich, sprawię, że cały pojedynek będzie obfitował w fajerwerki i efektowne akcje - powiedział Perez.
Lou DiBella nie zgadza się z rankingami P4P, które klasyfikują Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO) przed Sergio Gabrielem Martinezem (48-2-2, 27 KO). Promotor przyznaje, że najlepszym pięściarzem bez podziału na kategorie wagowe jest Floyd Mayweather Junior (42-0, 26 KO), jednak dodaje, że w bezpośrednim pojedynku "Maravilla" pokonałby Amerykanina.
- Przyznaję, że Mayweather jest numerem jeden. Myślę też, że gdyby wyszedł do ringu z Sergio, poniósłby pierwszą porażkę. W tej chwili Martinez jest numerem dwa, bo na pewno nie jest nim Pacquiao - powiedział DiBella.
Dobrze znany polskim kibicom Mike Mollo (20-3-1, 12 KO) 17 lutego wraca na ring. "Bezlitosny" wystąpi na gali w Cicero Stadium (stan Illionis).
31-letni Amerykanin o włoskich korzeniach ostatnią walkę stoczył w sierpniu ubiegłego roku – po ośmiu zaciętych rundach niespodziewanie zremisował z Garym Gomezem (19-13-2, 7 KO). W 2008 roku Mollo zmierzył się z Andrzejem Gołotą (41-8-1, 33 KO) w Madison Square Garden. Po dwunastu rundach wojenki jednogłośnie na punkty zwyciężył "Andrew", który okupił wygraną potężną opuchlizną oka.
- W ostatnim czasie byłem pochłonięty swoimi sprawami. Pracowałem nad sobą, ponieważ wracam na ring. Niektórzy bokserzy myślą tylko o boksie, ja do nich nie należę. Znowu czuję w sobie głód boksowania – skomentował Mollo.
Zapraszamy na fragment treningu, który odbył się w klubie Gwardia Wrocław dwa dni przed meczem bokserskim z drużynami z Czech. Obiecujący zawodnik wrocławskiego klubu Jakub Ciebiera tarczuje z trenerem Mariuszem Cieślakiem.
Uznawany za najlepszego boksera na świecie Floyd Mayweather Junior (42-0, 26 KO) został skazany na 90 dni więzienia za znęcanie się nad konkubiną Joice Harris, która jest matką jego dzieci. Aktualny mistrz federacji WBC 6 stycznia ma stawić się w zakładzie karnym, dodatkowo zobowiązany jest wpłacić grzywnę w wysokości 2500 dolarów.
Po 45 dniach geniusz szermierki na pięści będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie, jeśli nie będzie zastrzeżeń do jego zachowania.
5 maja "Money" miał wrócić na ring w Las Vegas, ale wobec trzech miesięcy aresztu plany stały się nierealny. Po raz kolejny odwleka się w czasie walka z Mannym Pacquiao (54-3-2, 38 KO), która określana jest przez media mianem "najbardziej elektryzującego starcia XXI wieku".
Już dawno grupa Universum nie zgromadziła na jednej gali tak wspaniałych nazwisk podczas jednego wieczoru. Niemiecka stajnia wyciągnęła swoją najcięższą artylerię i 28 stycznia w Hamburgu zaprezentuje swoich najlepszych bokserów, z powracającym po długiej przerwie Jurgenem Brahmerem (36-2, 29 KO) na czele.
Poza byłym mistrzem świata dywizji półciężkiej zaprezentuje się również dawny champion królewskiej kategorii - Rusłan Czagajew (27-2-1, 17 KO), a także wschodząca gwiazda wagi ciężkiej, Denis Bojcow (29-0, 24 KO).
Podobnie będzie w limicie kategorii cruiser, bowiem hamburskiej publiczności pokaże się zarówno były mistrz świata - Firat Arslan (31-5-1, 20 KO), jak i ten, który ma tę wagę zdominować w niedługim czasie, czyli Rachim Czakijew (11-0, 9 KO). Bedzie więc co oglądać...
Paweł Wolak (29-2-1, 19 KO) ogłosił już zakończenie sportowej kariery, lecz nadal zbiera żniwa swojej ciężkiej pracy. Tym razem znany magazyn "Sports Illustrated" wyróżnił go za walkę roku z Delvinem Rodriguezem (26-5-3, 14 KO), zakończoną remisem po dziesięciu zażartych rundach.
Za pięściarza roku uznano triumfatora turnieju Super Six - Andre Warda (25-0, 13 KO). Oto wszystkie wyróżnione osoby:
Bokser roku:
Andre Ward
Walka roku:
Paweł Wolak vs Delvin Rodriguez I
Nokaut roku:
Nonito Donaire KO2 Fernando Montiel
Przełom: Lamont Peterson PKT-12 Amir Khan
Powrót roku:
Antonio Tarver nokautujący Danny'ego Greena
Prospekt
Gary Russell Jr
Niespodzianka roku:
Nobuhiro Ishida KO1 James Kirkland
Runda roku:
James Kirkland vs Alfredo Angulo - runda 1
Najlepszy trener:
Robert Garcia.