REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-12-09

 

REWANŻ JUŻ W LUTYM?

Redakcja, Informacja własna

2011-12-09

Jak dowiedziała się redakcja BOKSER.ORG, prawdopodobnie 4 lutego dojdzie do rewanżu za kontrowersyjnie zakończony pierwszy pojedynek pomiędzy Yoanem Pablo Hernandezem (25-1, 13 KO) a Steve'em Cunninghamem (24-3, 12 KO).

Przypomnijmy, iż w pierwszy weekend października Kubańczyk zdetronizował Amerykanina z tronu federacji IBF kategorii cruiser. Po sześciu rundach dwóch z trzech sędziów typowało wygraną Hernandeza, co było słusznym werdyktem, bowiem na przestrzeni tych 18. minut to on był lepszy, o czym może świadczyć fakt liczenia Cunninghama w pierwszym starciu. Wątpliwości budził jednak moment przerwania walki, gdy inicjatywę powoli zaczął przejmować obrońca pasa, a decyzję za lekarza zawodów podjął sam narożnik Hernandeza. Jeśli więc pierwsze doniesienia się sprawdzą, "USS" stanie przed szansą rewanżu.

'SOLIS MOŻE ZOSTAĆ MISTRZEM ŚWIATA'

Piotr Jagiełło, boxingscene.com

2011-12-09

Trener Pedro Diaz jest przekonany, że Odlanier Solis (17-1, 12 KO) ma odpowiednie umiejętności by stać się mistrzem świata w wadze ciężkiej. Diaz, który pracuje m.in. z Miguelem Angelem Cotto, nie rozumie negatywnych komentarzy słanych pod adresem kubańskiego pięściarza wagi ciężkiej. Po marcowej błyskawicznej porażce Solisa z Witalijem Kliczko kibice w dużej mierze stracili do "La Sombry" zaufanie i wiarę w jego potencjał.

Powrót na ring Solisa był anonsowany kilkukrotnie. Prawdopodobnie nastąpi on na początku 2012 roku. Diaz współpracuje z nadzieją kubańskiej wagi ciężkiej.

- Po walce z Witalijem Kliczko wielu ludzi zaczęło mówić źle na temat Solisa. Ja nie będę go krytykował. W przyszłym roku Odlanier wróci na ring, ja będę stał za nim murem. On może zostać mistrzem świata. Solis ma moje pełne poparcie – stwierdził Diaz. 

BRADLEY STAWIA NA KHANA

Jakub Biluński, eastsideboxing.com

2011-12-09

Już jutro mistrz świata WBA i IBF wagi junior półśredniej, Amir Khan (26-1, 18 KO) zmierzy się w Waszyngtonie z Lamontem Petersonem (29-1-1, 15 KO). Pogromca Petersona, Timothy Bradley (28-0, 12 KO) stawia na zwycięstwo Brytyjczyka.

- Szybkość Khana i jego lewy prosty sprawią Petersonowi problemy. Lamont stoczy świetną walkę i ma szansę na sprawienie niespodzianki, ale stawiam na Khana, on atakuje kombinacjami i wycofuje się, zanim zdołasz skontrować. Pokonałem Petersona walcząc w ten sposób. Byłbym jednak zaskoczony, gdyby Khanowi udało się znokautować Lamonta. Jeżeli Brytyjczyk wygra przed czasem, to pokaże, że jest naprawdę dobry - powiedział Bradley, którego walka z Khanem jest wciąż możliwa.

EKSPRESOWY LEAPAI

Redakcja, Informacja własna

2011-12-09

Niespełna dwóch minut potrzebował Alex Leapai (25-3-3, 20 KO) na dopisanie kolejnego zwycięstwa do swojego rekordu.

Wciąż uczący się jeszcze boksu po przekwalifikowaniu się z rugby 32-latek zdemolował wczorajszego wieczoru słabego Troya Weidę (46-22-2, 33 KO).

Podczas tej samej gali wygraną zaliczył inny potężnie zbudowany zawodnik - Solomon Haumono (18-1-1, 16 KO), który w drugiej rundzie znokautował Juniora Pati (6-18, 4 KO).

W TYM ROKU JESZCZE JEDNA GALA W MOSKWIE

Redakcja, vringe.com

2011-12-09

25 grudnia Władimir Hriunow (na zdjęciu), najlepiej znany jako menedżer Aleksandra Powietkina i Denisa Lebiediewa, zorganizuje kolejną galę bokserską w Moskwie. Głównym wydarzeniem będzie pojedynek niepokonanego Aleksandra Bachtina (28-0, 11 KO) z Nehomarem Cermeno (20-4-1, 12 KO), niegdyś tymczasowym mistrzem świata federacji WBA w wadze koguciej.

W stolicy Rosji wystąpi również Grigorij Drozd (32-1, 23 KO), który od lipca 2009 roku wychodził na ring tylko raz. 32-letni Rosjanin występujący w wadze junior ciężkiej zmierzy się z Joey'em Vegasem (12-6-1, 5 KO).

Jak podaje witryna Boxrec.com,  podczas tej samej gali ma walczyć także Eduard Trojanowski (9-0, 7 KO), przez Polaków pamiętany jako ostatni pogromca Macieja Zegana. Rosjanin miałby skrzyżować rękawice z Jamesem Onyango (8-3-1, 8 KO).

Z pewnością ciekawym wydarzeniem byłoby też starcie w wadze ciężkiej pomiędzy Olegiem Płatowem (29-1, 23 KO) i Michaelem Sprottem (36-17, 17 KO), ostatnio sparującym z Powietkinem. Póki co należy jednak poczekać na oficjalne potwierdzenie informacji o starciu Ukraińca z Brytyjczykiem.

W IBF JESZCZE NIE PODJĘTO DECYZJI

Redakcja, boxingnews.com.ua

2011-12-09

Chociaż obóz Władimira Kliczki (56-3, 49 KO) oficjalnie potwierdził, że 3 marca rywalem mistrza świata federacji IBF, IBO, WBA i WBO w wadze ciężkiej będzie Jean Marc Mormeck (36-4, 22 KO), to okazuje się, że nie jest to jeszcze pewna informacja. Jak mówi Jeanette Salazar, dyrektor IBF do kontaktów ze środowiskiem, głosowania wśród członków federacji w sprawie walki Ukraińca jeszcze nie przeprowadzono.

Wcześniej informowano, że adwokaci Kliczki zdołali przekonać działaczy IBF do tego, aby 3 marca w Dusseldorfie Ukrainiec walczył z Mormeckiem, chociaż najpóźniej do 10 marca miał skrzyżować rękawice z Tonym Thompsonem (36-2, 24 KO), wyznaczonym przez federację na oficjalnego pretendenta. Jeśli "Dr Stalowy Młot" dostanie zgodę na walkę z Francuzem, to z Amerykaninem będzie musiał zmierzyć się w ciągu 90 kolejnych dni od rozegrania pojedynku.

KHAN VS PETERSON: TWARZĄ W TWARZ

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-12-09

Jutrzejsza walka mistrza świata WBA i IBF wagi junior półśredniej, Amira Khana (26-1, 18 KO) z Lamontem Petersonem (29-1-1, 15 KO) może być ostanim występem Brytyjczyka w dywizji do 140 funtów. Khan chce się przenieść do wagi półśredniej i szukać pojedynku z Floydem Mayweatherem Juniorem (42-0, 26 KO). Wciąż możliwe jest także starcie ''Kinga'' z innym zawodnikiem, który zamierza opuścić wagę junior półśrednią, Timothym Bradleyem (28-0, 12 KO), który w grudniu 2009 roku pokonał Lamonta Petersona po jednostronnej walce. Zlekceważenie jutrzejszego rywala byłoby jednak dużym błędem Khana - Amerykanin ma nad nim przewagę zasięgu ramion, jest dobry technicznie, silny i ma wielkie serce do walki, co pokazał m.in. w pojedynku z Victorem Ortizem. Peterson wniósł dziś na wagę 140 funtów, Khan był o funt lżejszy. Gala w Waszyngtonie zapowiada się bardzo ciekawie, tym bardziej, że przystawką przed daniem wieczoru będzie starcie Mitchell-Ibragimow.

MITCHELL O BRACIACH KLICZKO

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-12-09

Amerykański prospekt wagi ciężkiej Seth Mitchell (23-0-1, 17 KO) stanie jutro przed trudnym testem. Rywalem Mitchella w Waszyngtonie będzie Uzbek Timur Ibragimow (30-3-1, 16 KO). Walka odbędzie się podczas gali, której pojedynkiem wieczoru jest starcie Khan-Peterson. ''Mayhem'' chwali przed walką braci Kliczko, z którymi chce się zmierzyć w przyszłości. Jednocześnie zaznacza, że jego styl jest odpowiedni, by skutecznie rywalizować z Ukraińcami.

- Oni są dobrzy w tym co robią. Świetnie walczą i zdominowali współczesny boks. By stawić im czoła, musisz mieć agresywny styl oraz odpowiednią szybkość i siłę. Ja posiadam te cechy. Każdy chce się z kimś identyfikować. Każdy Amerykanin chce, by na tronie wagi ciężkiej zasiadał jego rodak. Gdyby bracia byli Amerykanami, wszyscy w Stanach ekscytowaliby się nimi - twierdzi Mitchell.

FIGHT CAMP 360: SUPER SIX FINAL

Redakcja, shosports

2011-12-09

Nieco ponad tydzień dzieli nas od wyczekiwanego finału turnieju Super Six. 17 grudnia w Boardwalk Hall w Atlantic City rękawice skrzyżują niepokonany Andre Ward (24-0, 13 KO) i twardy jak skała Carl Froch (28-1, 20 KO), a zwycięzca zunifikuje tytuły WBC oraz WBA Super. Faworytem bukmacherów jest 'S.O.G.', jednak brytyjska 'Kobra' nie traci pewności siebie i zapowiada znokautowanie Amerykanina.

PPV PROMO: VILORIA VS SEGURA

Jakub Biluński, youtube.com

2011-12-09

Jutrzejsza walka w Manili zasługuje na większą uwagę. Mistrz świata WBO wagi muszej, Brian Viloria (29-3, 16 KO) zmierzy się z Meksykaninem Giovanim Segurą (28-1-1, 24 KO). Jeżeli Viloria wytrzyma presję rywala i zdoła obronić tytuł, powinien zająć miejsce Meksykanina w rankingu P4P magazynu ''The Ring'' (''El Guerrero Azteca'' zajmuje obecnie dziewiątą pozycję w tym prestiżowym zestawieniu). Wielkie kontrowersje wzbudza prawdopodobna obecność w narożniku Segury okrytego hańbą Javiera Capetillo, odpowiedzialnego za utwardzanie bandaży Antonio Margarito. W stolicy Filipin będzie gorąco.

ROY POWRACA Z NOWYM TEAMEM

Redakcja, boxingscene.com

2011-12-09

Rok 2003 był ostatnim, w którym dane nam było oglądać Roya Jonesa Juniora (54-8, 40 KO) u szczytu formy. Jego panowanie na tronie P4P zakończył dość nieoczekiwanie Antonio Tarver. Wydawać się mogło, że porażka przez nokaut w drugiej rundzie była przypadkowa, ale Roy przegrał również z Glenem Johnsonem, a następnie po raz drugi z "Magikiem".

Późniejsze zwycięstwa (m.in. nad Hanshawem i Trinidadem) pokazały, że Roy utracił część szybkości, wspaniały refleks, ale także ringową agresję oraz kondycję. Bezpowrotnie zniknął również instynkt zabójcy, który u szczytu kariery pozwalał mu nokautować swoich przeciwników.

Wszystko to obnażył w 2008 roku Joe Calzaghe, który wysoko wypunktował Roya, choć w pierwszej rundzie znalazł się na deskach po przebłysku dawnego geniuszu Jonesa (dawny mistrz klasycznie złapał Walijczyka na wykroku). Linia obrony Juniora znów przekonała część jego kibiców (Amerykanin zapewniał, że po doskonałej pierwszej odsłonie nastawił się na mocne ciosy i chciał efektownie ustrzelić Calzaghe, w czym przeszkodziła mu pierwsza w karierze poważna kontuzja łuku briowego), którzy nie stracili nadziei na wielki powrót Juniora.

Pewne zwycięstwa nad Lacym i Sheiką wzmocniły pozycję Roya, który postanowił wybrać się do Australii na walkę z miejscowym osiłkiem Dannym Greenem. W grę wchodziła duża wypłata i atrakcyjny dla Jonesa pas IBO w wadze junior ciężkiej. Zakończyło się szokującą porażką w pierwszej rundzie, ale Junior znów miał niezłą wymówkę ('Walka została przerwana zbyt wcześnie. Po nokdaunie Green trafił mnie najwyżej dwa razy. Nie byłem zamroczony, czekałem aż się zmęczy. Nie dotrwałby do końca trzeciej rundy. Jeżeli chcesz przerwać walkę, zrób to kiedy leżę na deskach, a nie gdy skutecznie się bronię!").

Junior namówił swego wielkiego rywala - Bernarda Hopkinsa na rewanż po siedemnastu latach, a 'Kat' przyjął ofertę. Emocji nie brakowało na konferencjach prasowych i podczas ceremonii ważenia, ale zabrakło ich w ringu. Po nudnej walce, w której Roy kompletnie przespał pierwsze 7-8 rund, zwyciężył Hopkins. Jones nie chciał jednak przyjąć do wiadomości, że w Stanach nikt nie ma już ochoty go oglądać i  po kilkunastomiesięcznej przerwie postanowił wybrać się do Moskwy, gdzie czekał na niego Denis Lebiediew.

GOŁOWKIN O OSTATNIEJ WALCE PROKSY

Redakcja, Informacja własna

2011-12-09

1 października na ringu w Neubrandenburgu Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) pokonał Sebastiana Sylvestra i zdobył wakujący wcześniej tytuł mistrza Europy w wadze średniej. Po tej walce pięściarz z Węgierskiej Górki zebrał wiele pochwał od pięściarskich obserwatorów. Uwagę na jego występ zwrócił również Giennadij Gołowkin (21-0, 18 KO), regularny mistrz świata federacji WBA, walczący w tej samej kategorii co Proksa.

- Proksa to dobry, perspektywiczny chłopak. Widziałem walkę z Sylvestrem, a także czytałem wiele pozytywnych opinii na temat Grzegorza po tym pojedynku. Walczy ciekawie, ostatnio pokazał się z naprawdę bardzo dobrej strony. Moim zdaniem należy jednak pamiętać o tym, że Sylvester nie jest tak dobrym pięściarzem na jakiego go promowano w Sauerland Event. To nie jest bokser na takim poziomie, aby zasługiwał na tytuł mistrza świata. Mimo wszystko Proksie po tej walce należą się słowa uznania - mówi 29-letni Gołowkin, który dziś w Dusseldorfie będzie bronił swojego pasa przed Lajuanem Simonem, a w pierwszej połowie 2012 roku ma walczyć z Felixem Sturmem, superczempionem WBA.

Kolejnym przeciwnikiem 27-letniego Proksy będzie pięściarz niemieckiej grupy Universum Box-Promotion Sebastian Zbik (30-1, 10 KO), były posiadacz pasa tymczasowego mistrza świata federacji WBC. Europejska Unia Boksu wyznaczyla datę przetargu na 20 grudnia. Otwarcie kopert ma nastąpić o godzinie 12.00 w siedzibie EBU w Rzymie.

WILLIAMS vs ISHIDA 21 STYCZNIA

Redakcja, Bad Left Hook

2011-12-09

Paul Williams (40-2, 27 KO) zapewne chciałby zapomnieć o wydarzeniach z ostatniego roku. Ciężki nokaut z rąk Sergio Martineza oraz lekcja boksu od Kubańczyka Erislandy Lary znacząco osłabiły pozycję 'Punishera'.

Williams zrobił sobie kilka miesięcy przerwy i jest już gotowy do powrotu między liny. 30-letni Amerykanin wystąpi 21 stycznia, a jego przeciwnikiem będzie Nobuhiro Ishida (24-6-2, 9 KO), znany głównie z szokującego nokautu na Jamesie Kirklandzie.

RODRIGUEZ GOTOWY NA ALVAREZA

Redakcja, boxingscene.com

2011-12-09

Kilka dni po imponującym zwycięstwie nad polskim 'Wściekłym Bykiem' Delvin Rodriguez (26-5-3, 14 KO) snuje plany podboju dywizji junior średniej. Na jego celowniku znalazł się młody meksykański mistrz federacji WBC - Saul Alvarez (39-0-1, 29 KO).

- Pierwsza walka z Wolakiem otworzyła mi drzwi do wielkiego boksu. Teraz przez nie przeszedłem. Dzieje się wiele dobrego, a mój manager i promotor pracują nad zorganizowaniem następnego dużego pojedynku - oświadczył dominikański pięściarz.

Delvin zapewnia, że wybierze najbardziej intratną ze wszystkich ofert, jakie otrzyma w najbliższym czasie. W dywizji do 154 funtów mamy wiele ciekawych nazwisk, ale Rodriguez nie kryje, że najbardziej interesuje go 'Canelo'.

- Chciałbym z nim walczyć. To silny dzieciak, bardzo twardy, ale ja lubię wyzwania. Pojedynek z nim sprawiłby, że dam z siebie wszystko i przygotuję się na 100%. W walce z Canelo pokazałbym kibicom to, czego jeszcze nie widzieli, czyli najlepszego Delvina Rodrigueza. Nie chcę wracać do miejsca, w którym znajdowałem się do tej pory. Ciężko pracowałem, żeby znaleźć się w czołówce. Interesują mnie wielkie walki i wielkie nazwiska.

WYNIKI WAŻENIA W WASZYNGTONIE

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-12-09

Bohaterowie jutrzejszej gali w Waszyngtonie są już po ważeniu. W walce wieczoru zdecydowany faworyt bukmacherów, mistrz świata WBA i IBF wagi junior półśredniej, Brytyjczyk Amir Khan (26-1, 18 KO) zmierzy się z ulubieńcem kibiców w stolicy Stanów Zjednoczonych, lokalnym faworytem Lamontem Petersonem (29-1-1, 15 KO). Khan wniósł na wagę 139 funtów, Peterson ważył 140 funtów - dokładnie tyle, ile wynosi limit.

W pojedynku wagi ciężkiej amerykański prospekt Seth Mitchell (23-0-1, 17 KO) zmierzy się z doświadczonym Timurem Ibragimowem (30-3-1, 16 KO). Obaj bokserzy świetnie wyglądali na ważeniu. Mitchell wniósł na wagę najmniej w karierze - 240,5 funtów, natomiast Ibragimow najmniej od pięciu lat - 221 funtów.

KHAN FAWORYTEM KIBICÓW RING'U

Piotr Jagiełło, RingTV

2011-12-09

http://www.static.bokser.org/pictures/bokserzy/wielka-brytania/Khan-Amir/amir-khan-014.jpgOficjalna strona The Ring Magazine opublikowała sondę dotyczącą wyniku sobotniego pojedynku Amira Khana (26-1, 18 KO) z Lamontem Peteresonem (29-1-1, 15 KO). Stawką walki będą pasy IBF i WBA w kategorii junior półśredniej. Blisko 80 procent kibiców w roli faworyta widzi brytyjskiego czempiona.  

39 procent udzielających odpowiedzi w ankiecie stawia na zwycięstwo "Króla Khana" na punkty. Z kolei 38 procent fanów boksu liczy na nokaut w wykonaniu podopiecznego Freddiego Roacha. W zdecydowanej opozycji są kibice talentu Peteresona – 12 procent stawia na wygraną przed czasem Amerykanina, w punktowy triumf wierzy 9 procent ankietowanych. Pozostałe 2 procent postawiło na remis. W sobotnią noc przekonamy się, która grupa odwiedzającą witrynę "Biblii boksu" miała rację.

CHAMBERS Z LIACHOWICZEM!

Redakcja, boxingscene

2011-12-09

Do bardzo ciekawej konfrontacji w wadze ciężkiej dojdzie 21 stycznia podczas gali w Filadelfii transmitowanej przez stację VERSUS.

Miejscowy ulubieniec - "Szybki" Eddie Chambers (36-2, 18 KO), dawny pratendent do tronu IBF i WBO, skrzyżuje rękawice z dawnym mistrzem świata wszechwag, Białorusinem Siergiejem Liachowiczem (25-4, 16 KO).

Amerykanin w ostatnim występie pokonał jednogłośnie na punkty Derrica Rossy, zaś "Biały Wilk" pomimo dzielnej postawy i lepszemu startowi przegrał przed czasem z Robertem Heleniusem w dziewiątej rundzie.

McCLINE POLUJE NA ADAMKA I GOŁOTĘ

Redakcja, boxingscene

2011-12-09

- Wróciłem do boksu, ponieważ stan wagi ciężkiej jest opłakany. Dlatego właśnie na podobne kroki decydują się inni doświadczeni zawodnicy - tłumaczy Jameel McCline (40-10-3, 24 KO), który w minioną sobotę po dwóch i pół roku stanął po raz pierwszy między linami i w czwartej rundzie znokautował Dennisa McKinneya.

- Hasim Rahman jest notowany przez WBA na pierwszym miejscu, Cedric Boswell, którego przecież pokonałem, właśnie walczył z Aleksandrem Powietkinem o tytuł mistrza świata, znokautowany przeze mnie już w pierwszej rundzie Michael Grant dał dobry pojedynek Tomkowi Adamkowi, a niedawno znokautował Fransa Bothę. Spójrzcie na takich facetów jak Tyson Fury, Johnathon Banks, Aleksander Ustinow, Bermane Stiverne czy Seth Mitchell... z całym szacunkiem dla nich, lecz porównajcie ich z bokserami moich czasów jak na przykład Lennox Lewis, Tua, Byrd, Ibeabuchi, Gołota, Mercer lub Briggs. To po prostu nie ta sama liga i postaram się to udowodnić. Chcę walczyć co miesiąc bądź co dwa miesiące. Gdybym mógł stworzyć swoją listę życzeń jeśli chodzi o potencjalnych rywali, na pierwszym miejscu znalazłby się Powietkin, ponieważ ma pas mistrza, ale potyczka z Adamkiem w hali Prudential Center też byłaby świetna. Słyszałem również, że do boksu wraca Andrzej Gołota. Nasza walka w Polsce również byłaby sporym wydarzeniem. Chętnie zmierzyłbym się także z podopiecznym Dona Kinga, Bermane Stivernem - powiedział dwumetrowy McCline.

HAYE: TYLKO KHAN MOŻE POKONAĆ FLOYDA

Redakcja, boxingscene.com

2011-12-09

Pozostający na emeryturze były mistrz dwóch najcięższych kategorii, David Haye (25-2, 23 KO), widzi tylko jednego pięściarza, który może pokonać Floyda Mayweathera Juniora (42-0, 26 KO). Zdaniem 'Hayemakera' jest nim Amir Khan (26-1, 18 KO).

Młody Brytyjczyk w nocy z soboty na niedzielę żegna się z dywizją junior półśrednią i jeżeli zgodnie z planem pokona Lamonta Petersona, w przyszłym roku może dojść do jego walki z niepokonanym 'Money' Mayweatherem.

- Jedyna droga do tronu P4P wiedzie przez pokonanie Floyda Mayweathera. Wierzę, że Khan jest jedynym pięściarzem, który może tego dokonać. Jest młody i świeży, tylko on może to zrobić - uważa Haye.

GOŁOWKIN ZDEMOLOWAŁ SIMONA

Jakub Biluński, Informacja własna

2011-12-09

Walka Giennadija Gołowkina (22-0, 19 KO) z Lajuanem Simonem (23-4-2, 12 KO) w Dusseldorfie  trwała niespełna 140 sekund. Kazach po raz kolejny pokazał, że jest niesamowicie groźnym puncherem. Najpierw trzykrotnie skontrował prawym prostym nad lewą ręką Simona, by zakończyć walkę precyzyjnym lewym sierpowym. Simon został wyliczony przez sędziego. Gołowkin obronił tytuł WBA 'World' wagi średniej i zdobył wakujący tytuł IBO.

Zapowiadana na przyszły rok walka Gołowkina z mistrzem WBA 'Super', Felixem Sturmem (36-2-2, 15 KO) będzie dla Niemca niezwykle trudna. Gołowkin jest już teraz zawodnikiem klasy światowej. Polskim kibicom najwięcej emocji dałaby jednak konfrontacja Kazacha z mistrzem EBU, Grzegorzem Proksą (26-0, 19 KO). Starcie to miałoby wielki potencjał.

KOWALIOW ŻEGNA SIMAKOWA

Redakcja, vringe.com

2011-12-09

W nocy z środy na czwartek w Jekaterynburgu zmarł Roman Simakow (na zdjęciu, 19-2-1, 9 KO), rosyjski pięściarz kategorii półciężkiej. Zawodnika nie udało się wybudzić ze śpiączki, w którą zapadł po rozegranym w poniedziałek pojedynku z Siergiejem Kowaliowem (17-0-1, 5 KO), przegranym przez techniczny nokaut w 7. rundzie. Ostatni rywal Simakowa pożegnał się z kolegą, poświęcając mu wpis na swoim blogu. Przedstawiamy jego fragment.

"Po walce oczywiście cieszyłem się z wygranej, nie mając jeszcze pojęcia, że z Romanem nie jest dobrze. W tamtej chwili pomyślałem o tym, że mój rywal postąpił słusznie, nie decydując się na kontynuowanie pojedynku. Kiedy zszedłem z ringu i poszedłem do Romana, to nie było go już w szatni. Został odwieziony do szpitala... To był wspaniały Wojownik i Człowiek. Pamiętajmy o nim zawsze.

Wspólnie ze swoim menedżerom próbowaliśmy skontaktować się z jego rodzicami, ale nie życzą sobie z nami rozmawiać. Doskonale ich rozumiem, rozumiem w jakim są stanie, przecież stracili swojego syna. Mój menedżer kupił im bilety z Kemerowa do Jekaterynvurga. Jak się dowiedziałem, nie zdążyli pożeganć się z Romanem - ich samolot wylądował trzydzieści minut za późno. Już po tym, jak Roman zmarł.

Swoją kolejną walkę, o ile w ogóle jeszcze wyjdę na ring, zadedykuję Romanowi. Honorarium, które otrzymam, przekażę jego rodzicom ku pamięci Romana. Wybacz mi, Romku i spoczywaj w pokoju...
"

AMBITNE PLANY JONESA

Redakcja, boxingscene, fot. Michał Jaszewski

2011-12-09

Obowiązkowy pretendent do tytułu IBF w wadze półśredniej, Mike Jones (26-0, 19 KO), ma bardzo ambitne plany na najbliższych kilkanaście miesięcy. Na początku przyszłego roku niepokonany podopieczny Boba Aruma zmierzy się z Randallem Baileyem (42-7, 36 KO) w walce o wakujący pas, a zaraz potem chce zaboksować ze zwycięzcą rewanżowego starcia Berto-Ortiz.

- Berto to gwiazda tej dywizji. Chcę jego albo Ortiza po walce z Baileyem - oświadczył rosły 28-latek, po czym odniósł się do słów komentatorów HBO, którzy doszli do wniosku, że idealną kategorią dla Jonesa byłaby junior średnia. - Tak, limit 154 funtów byłby dla mnie najlepszy. Jako amator walczyłem wyżej, więc wiem, że będę się tam dobrze czuł. Przejdę do junior średniej, ale najpierw muszę zdobyć tytuł w wadze do 147 funtów.

ROACH: MANNY BĘDZIE MUSIAŁ DAĆ Z SIEBIE WSZYSTKO

Redakcja, boxingscene.com

2011-12-09

Freddie Roach wyznał, że jego zdaniem pojedynek z Floydem Mayweatherem Juniorem (42-0, 26 KO), niezależnie od wyniku, będzie ostatnim w karierze Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO).

- Myślę, że to będzie jego ostatnia walka. On skupia się głównie na poltyce, a ona wkrótce wygra ze sportem. Niezależnie od wyniku, pojedynek z Mayweatherem  będzie ostatnim w karierze Manny'ego - uważa Roach.

Słynny szkoleniowiec otwarcie przyznaje, że dla jego podopiecznego byłaby to arcytrudna walka. W ubiegłym miesiącu 'Pacman' z trudem pokonał 38-letniego Juana Manuela Marqueza, a styl Mayweathera będzie dla niego jeszcze bardziej niewygodny.

- Floyd to niezwykle trudny przeciwnik. Dobrze kontruje i ma styl, który sprawi nam problemy. Mayweather i Marquez mają pewne podobne cechy, ale Floyd jest znacznie szybszy. W ostatniej walce Manny zapomniał o tym, czego nauczył się w ostatnich latach i popełniał dawne błędy. Nie robił tego, co działało w pojedynkach z większymi i lepszymi przeciwnikami. Taka taktyka prawie kosztowała go porażkę. Pojedynek z Mayweatherem wyciągnie z Manny'ego wszystko, co najlepsze. Jeżeli będzie inaczej, nie usłyszymy ostatniego gongu - kończy Roach.

NOWY KLUB W JELENIEJ GÓRZE

Adam Jarecki, Informacja własna

2011-12-09

Od marca tego roku na w Jeleniej Górze działa nowy klub bokserski pod nazwą "Red Fighters". Założycielem klubu jest Bartosz Kamuda, który z boksem jest już związany od ponad 12 lat, a pierwsze kroki w tej dyscyplinie stawiał u braci Janików. Na początku tego roku ukończył kurs instruktora boksu pod okiem Mariusza Cendrowskiego, by spełnić swoje marzenie i założyć własny klub bokserski w Jeleniej Górze.

Na dzień dzisiejszy klub prowadzi dwie grupy wiekowe - od 12 do 18 lat oraz powyżej lat 18. Póki co "Red Fighters" nie może poszczycić się zbyt dużymi osiągnięciami, ponieważ istnieje zbyt krótko, jednak pojawiają się już pierwsze talenty. Mowa między innymi o Łukaszu Wierzbickim, 20-letnim mańkucie z Zawidowa pod Zgorzelcem, który jest wielokrotnym mistrzem Polski w kickboxingu. Łukasz aktualnie wraz z trenerem Kamudą ciężko pracują, by osiągnąć cel jakim jest przejście na boks zawodowy. Łukasz w zeszłym miesiącu miał okazję sparować z Przemysławem Opalachem (6-0, 5 KO) pomagając mu w przygotowaniach do gali w Białymstoku zbierając cenne doświadczenie.

- Chcę pokazać młodzieży, że boks to nie tylko bezmyślne bicie się po głowie, ale sport, który uczy rozwagi, szacunku i dyscypliny. To jest podstawa treningu. Oczywiście, poczuję się spełniony jako trener dopiero wtedy, gdy moi podopieczni zaczną przywozić medale, jednak na to musimy jeszcze trochę poczekać. Mogę tylko powiedzieć, że mam parę talentów, ale wszystko zależy od ich podejścia, zaangażowania w treningi. Ja osobiście z nadzieją patrzę w przyszłość mojego klubu - powiedział prowadzący zajęcia Bartosz Kamuda.

Trenerowi oraz zawodnikom życzymy jak najwięcej sukcesów i satysfakcji z treningów, a już niedługo na BOKSER.ORG wywiad z założycielem klubu.

KHAN DOCENIA KLASĘ PETERSONA

Wojciech Czuba, Boxing News

2011-12-09

Mistrz świata kategorii junior półśredniej, Brytyjczyk Amir Khan (26-1, 18 KO), spodziewa się twardej bitwy ze swoim najbliższym rywalem Lamontem Petersonem (29-1-1, 15 KO). Pięściarz z Boltonu, który obchodził wczoraj swoje 25 urodziny, uważa mieszkańca Waszyngtonu za trudniejszego przeciwnika niż byłego czempiona dwóch kategorii wagowych Zaba Judaha (41-7, 28 KO), którego zastopował w lipcu tego roku.

'Król Khan', do którego należą pasy federacji WBA i IBF, zapewnia, że nie lekceważy starszego o dwa lata czarnoskórego rywala, mimo to uważany jest przez wszystkich fachowców za zdecydowanego faworyta. Petersom swoje dwa najważniejsze testy w karierze oblał, chociaż jego przeciwnicy byli z najwyższej półki. Najpierw w 2009 roku przegrał na punkty z mistrzem świata federacji WBO, kalifornijczykiem Timothym Bradleyem (28-0, 12 KO), a następnie po dwukrotnej wizycie na deskach w 3. rundzie zdołał się pozbierać i nieoczekiwanie doprowadzić do remisu z groźnym Victorem Ortizem (29-3-2, 22 KO).

Dla odmiany potomek pakistańskich emigrantów i jedna z najjaśniejszych gwiazd grupy Golden Boy Promotions z każdym kolejnym swoim występem w USA prezentuje się coraz  lepiej. Srebrny medalista olimpijski udowodnił to chociażby zwyciężając na punkty bombardiera z Argentyny Marcosa Rene Maidanę (31-2, 28 KO), czy nokautując już w 5. rundzie 'Super' Zaba. Amir daleki jest jednak od wpadania w samo zachwyt i z szacunkiem wypowiada się na temat świetnego technicznie Lamonta.

TRENING MASTERNAKA Z GMITRUKIEM

Redakcja, Boisko.pl

2011-12-09

Trening Mateusza Masternaka (24-0, 18 KO) z Andrzejem Gmitrukiem - tarczowanie plus elementy taktyczne.

FOTO: GOŁOWKIN I SIMON NA WADZE

Grigorij Werszkajn, Materiał własny

2011-12-09

Wczoraj w Dusseldorfie odbyła się ceremonia ważenia przed dzisiejszym wieczorem bokserskim organizowaną przez grupę K2 Promtoions w sali balowej hotelu Intercontinental. W głównym pojedynku skromnej gali (na sobotę planowano dużo większą imprezę na ponad 50-tysięcznym stadionie Esprit Arena,  w walce wieczoru Władimir Kliczko miał walczyć z Jeanem Markiem Mormeckiem) w obronie pasa regularnego mistrza świata federacji WBA Giennadij Gołowkin (21-0, 18 KO) powalczy z Lajuanem Simonem (23-3-2, 12 KO). Wczoraj obaj bokserzy zmieścili się w limicie wagi średniej. Nieco cięższy był 29-letni Kazach (71,9 kg przy 71 kg 32-latka z USA). Walkę będzie można oglądać za pośrednictwem witryny Bild.de. Początek o godzinie 21:15.

JONES CHCE UNIFIKACJI W NIEMCZECH

Piotr Jagiełło, boxingscene.com

2011-12-09

Mistrz świata WBA Guillermo Jones (38-3-2, 30 KO) wyraził chęć przyjazdu do Niemiec i stoczenia walki unifikacyjnej. Według oficjalnej strony WBO mistrzem w kategorii junior ciężkiej w dalszym ciągu pozostaje Marco Huck (34-1, 25 KO), a Panamczyk chciałby się zmierzyć z urodzonym w Bośni mistrzem. Drugą "niemiecką" opcją pozostaje Yoann Pablo Hernandez (25-1, 13 KO), ale Kubańczyk najpierw będzie musiał uporać się ze Steve’em Cunninghamem (24-3, 12 KO). 

39-letni Jones obecnie przechodzi rehabilitację po kontuzji lewej dłoni. Urazu nabawił się w listopadowym starciu z Michaelem Marrone.

- Chcę zunifikować tytuły w kategorii junior ciężkiej. Z tego powodu warto wrócić do Niemiec. W tym kraju trzy lata temu sięgnąłem po mój mistrzowski pas [zwycięstwo nad Firatem Arslanem przyp. red.]. Z lewą ręką wszystko jest w porządku. Od poniedziałku wracam do lekkich treningów, by powoli odzyskać pełną moc w lewej pięści - zakomunikował "El Felino".

MARES: MOGĘ POKONAĆ DONAIRE

Redakcja, boxingscene.com

2011-12-09

Po zdecydowanym zwycięstwie w rewanżowej walce z 'King Kongiem' Agbeko, Abner Mares (23-0-1, 13 KO) czuje się gotowy do pojedynku z Nonito Donaire (27-1, 18 KO).

- To byłaby wspaniała walka, kibice chcieliby ją zobaczyć. Mógłbym pokonać Nonito - uważa mistrz federacji IBF. - Chcę z nim walczyć, bo to bardzo dobry zawodnik, a ja chciałbym być znany jako zawodnik, który nikogo nie unika i zawsze mierzy się z najlepszymi.

Nie wiadomo jeszcze, czy śladem Filipińczyka Mares przeniesie się do kategorii super koguciej w pogoni za większymi nazwiskami, a co za tym idzie - pieniędzmi, czy też zostanie w limicie 118 funtów i powalczy z Anselmo Moreno o miano najlepszego pięściarza tej dywizji.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 13558 gości
oraz 201 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA