TONEY ZOSTAJE W CRUISER

Przyszły członek Galerii Sław Boksu, James Toney (73-7-3, 44 KO), jeszcze przez trzy tygodni będzie dochodził do siebie po operacji kolana, a potem zamierza wznowić treningi. Na początku listopada 43-letni 'Lights Out' został gładko wypunktowany przez Denisa Lebiediewa (23-1, 17 KO) na dystansie dwunastu rund. Jak zapewnia amerykański weteran, jego słaba postawa była spowodowana groźną kontuzją i po jej wyleczeniu powróci dawny Toney.

- Za trzy tygodnie wracam do treningów. Chcę kontynuować karierę w kategorii junior ciężkiej, bo to motywuje mnie do trzymania wagi. Wiem, że stać mnie na znacznie lepsze występy od tego, jaki dałem w Rosji. Moje kolano naprawdę było rozbite. Nie mogłem zadawać żadnych mocnych ciosów, ale z drugiej strony nie chciałem się poddawać - tłumaczy 'Lights Out'.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: kabaty
Data: 03-12-2011 15:34:26 
czyżby po łomocie w Rosji nabrał trochę pokory?:
 Autor komentarza: gat
Data: 03-12-2011 15:48:25 
Kontuzja oczywiście była. Widac było jak w 2 rundzie Rusek staje na stopę Amerykaninowi a ten coś zrywa w kolanie.

Mimo wszystko brawa dla wojownika, że walczył 10 rund z kontuzją !
 Autor komentarza: roach
Data: 03-12-2011 17:16:46 
Toney jest fantastyczny i chciałbym aby wrócił i spuścił łomot jakiemuś w miarę dobremu bokserowi. Ale po tym udanym powrocie mógłby myśleć o emeryturze bo niestety już czas....
 Autor komentarza: contico
Data: 03-12-2011 17:51:23 
z włodarczykiem miałby szanse , obaj zadają mało ciosów licząc na jedne mocne uderzenie.
 Autor komentarza: darekaa
Data: 03-12-2011 18:17:59 
@contico

"z włodarczykiem miałby szanse , obaj zadają mało ciosów licząc na jedne mocne uderzenie.
"

Toney zadaje mało ciosów bo jest stary i wypalony. Kiedyś to była maszynka, która Włodarczyka zajechała.(Lebiediewa zresztą też)

Toney vs Barkley 401
Toney vs Wolfe 468
Toney vs Thornton 431
trafionych ciosów.

Toney mało zadaje. Dobre sobie
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.