REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-11-14

 

WILLIAMS WYBIERZE SIĘ DO HISZPANII

Piotr Jagiełło, boxrec.com

2011-11-14

Brytyjski weteran ringów, 38-letni Danny Williams (44-10, 33 KO) 2 grudnia zawita do Hiszpanii. Nie chodzi bynajmniej o zimowy urlop w cieplejszym klimacie, a o stoczenie kolejnej zawodowej walki. "Brixton Bomber" zmierzy się z niepokonanym i tylko o dwa lata młodszym Leifem Larsenem (14-0, 11 KO).

Duńczyk większość pojedynków toczy na terenie Hiszpanii. Co ciekawe, w 2004 roku "Wiking" zaboksował w warszawskim Blue City, gdzie szybko rozprawił się ze słowackim dostarczycielem zwycięstw Lubomirem Janotą. Pomimo wyśrubowanego rekordu Skandynaw nie ma na swoim koncie żadnego godnego uwagi triumfu. Za taki ciężko będzie uznać ewentualną wygraną nad wypalonym Williamsem…
 

TRENING OTWARTY BOXING PRODUCTION

Marcin Łądka, Informacja własna

2011-11-14

19 listopada o godzinie 15:00 w Galerii Carefour Zielone Wzgórze odbędzie się oficjalny  trening zawodników grupy Darka Snarskiego Boxing Production. Będzie można zobaczyć oficjalną prezentację zawodników, którzy wystąpia na gali BOXING SHOW zaplanowanej na 26 listopada w Białymstoku.

Aleksy Kuziemski (22-3, 6 KO) zaprezentuje się na tarczy ze swoim trenerem i promotorem Dariusz Snarskim. Ponadto Andrzej Gmitruk potrenuje także z jednym ze swoich podopiecznych.

W tym samym miejscu 25 listopada o godzinie 17:00 odbędzie się równiez ceremonia ważenia pięściarzy przed galą.

MACKLIN: MARTINEZ NIE POKONA MNIE W TAKIEJ FORMIE

Redakcja, fightnews.com

2011-11-14

Matthew Macklin (28-3, 19 KO) - zawodnik, który zdaniem wielu zrobił wystarczająco dużo, by zdetronizować Felixa Sturma w ich pamiętnym czerwcowym pojedynku, chętnie sprawdzi się z pieściarzem uważanym za króla wagi średniej - Sergio Gabrielem Martinezem (48-2-2, 27 KO).

- Mam dla niego wiele szacunku. Zważywszy na to w jakim wieku rozpoczął przygodę z boksem, jego dokonania są wpost niesamowite. On jest naturalnym junior średnim, jestem więc od niego sporo większy. Uważam, że mój rozmiar w połączeniu z siłą i wydolnością będą dla niego przeszkodą nie do przejścia. Darren Barker poradził z nim sobie lepiej, niż przewidywano, ale myślę, że słabsza postawa Martineza wynika również z tego, że zlekceważył przeciwnika. Miał szczęście, że nie ja byłem jego rywalem tamtej nocy, bo przegrałby przez nokaut. Jeżeli Sergio chce usłyszeć ostatnich gong w starciu ze mną, będzie musiał wyjśc do ringu w znacznie lepszej formie - przekonuje 'Mack The Knife'.

'W PIĄTEK ENZO ROZPOCZNIE MISTRZOWSKI MARSZ'

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2011-11-14

We wrześniu 2010 roku Enzo Maccarinelli (32-5, 25 KO) po zabójczych ciosach Alexandra Frenkela padł na matę ringu i przegrał przez ciężki nokaut. Obserwatorzy byli zgodni, to koniec kariery byłego mistrza świata w kategorii junior ciężkiej. Nic bardziej mylnego, piąta przegrana przed czasem nie zastopowała ambicji Walijczyka, który w piątek w York Hall wróci na zawodowy ring. Z jedną istotną zmianą, tym razem 31-latek zrzuci wagę i rozpocznie przygodę w dywizji półciężkiej.

Promujący Maccarinelliego Frank Warren zapewnia, że jego bokser rozpoczyna właśnie marsz, którego celem będzie zdobycie mistrzostwa świata w drugiej kategorii wagowej. Pierwszą przeszkodą będzie niepokonany Węgier Gyorgy Marosi (12-0, 8 KO). Bilans Madziara jest zgubny, ponieważ brak w nich choćby jednego cennego zwycięstwa.

- Czy wszyscy są gotowi na powrót "Macca"? To nastąpi już w ten piątek. Enzo rozpoczyna drogę do mistrzostwa świata w drugiej kategorii wagowej! - zapewnia Warren.

WALKA SOSNOWSKIEGO W SPORTKLUBIE

Redakcja, Sportklub

2011-11-14

Już dzisiaj o 20.00 w "Bokserskim poniedziałku" na antenie telewizji Sportklub będzie można zobaczyć ostatni pojedynek Alberta Sosnowskiego (46-4-2, 28 KO). Polski pięściarz niespodziewanie zremisował wtedy z Hastingsem Rasanim (23-61-5, 16 KO). Do walki tej doszło 9 listopada w Londynie, na gali organizowanej przez grupę Matchroom Sport.

Poza pojedynkiem popularnego Dragona, dobry brytyjski boks, prosto z londynskiego York Hall. W walce wieczoru, wyjatkowo interesujacy match-up, walka, w której nie sposob przewidzieć faworyta - w pojedynku o pas Mistrza Brytyjskiego zmierzą się bowiem dwaj doświadczenii i utytułowani zawodnicy - aktualny czempion Brytyjski Lee Purdy i były mistrz świata IBO i mistrz Europy Colin Lynes. Na deser pojedynek nadzieji wagi cieżkiej, zwycięzcy ostatniego Prizeightera Mike'a Pereza.

KOSTECKI NA TARCZY ŁAPINA

Redakcja, youtube.com

2011-11-14

MANNY PACQUIAO vs JUAN MANUEL MARQUEZ

Redakcja, youtube.com

2011-11-14

Zapraszamy na zapis walki Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO) z Juanem Manuelem Marquezem (53-6-1, 39 KO), której werdykt wzbudza wielkie kontrowersje wśród kibiców boksu na całym świecie. Miejmy nadzieję, że czwarte starcie 'Pacmana' z 'Dinamitą' jasno wskaże lepszego zawodnika.

CAŁA WALKA: MANNY PACQUIAO vs JUAN MANUEL MARQUEZ III

PRESCOTT PROWADZIŁ W STATYSTYKACH

Piotr Jagiełło, CompuBox

2011-11-14

Przedstawiamy statystyki ciosów z trzymającego w napięciu pojedynku Mike’a Alvarado (32-0-1, 23 KO) z Breidisem Prescottem (24-4, 19 KO). Losy walki rozstrzygnęły się w dziesiątej (ostatniej) rundzie - niepokonany Amerykanin koniecznie chciał znokautować pogromcę Amira Khana, z pomocą przyszedł sędzia Jay Nady, który słusznie przerwał jednostronną wówczas bitkę.

Gdyby Kolumbijczyk dotrwał do ostatniego gongu to być może okazałby się zwycięzcą. Statystyki ciosów opublikowane przez witrynę CompuBox opowiadają się z "Khanquerrorem".

Ciosy ogółem:
Alvarado: 192/566 (34%)
Prescott: 208/608 (34%)

Ciosy proste:
Alvarado: 72/287 (25%)
Prescott: 110/335 (33%)

Ciosy mocne:
Alvarado: 120/279 (43%)
Prescott: 98/273 (36%)
 

EUBANK: W MOICH ŻYŁACH PŁYNIE MISTRZOWSKA KREW

Wojciech Czuba, The Sun

2011-11-14

W zeszłą sobotę na zawodowych ringach zadebiutował syn brytyjskiej legendy boksu zawodowego Chris Eubank Junior (1-0, 1 KO). W swojej pierwszej walce występujący w wadze średniej 22-letni zawodnik zastopował w 4. rundzie Litwina Kirilasa Psonko (8-16-1, 6 KO). Do pojedynku doszło w Ponds Forge Arena w Manchesterze i młody pięściarz z Brighton jest z niego bardzo zadowolony.

- W moich żyłach płynie mistrzowska krew. Całe swoje życie podziwiałem mojego ojca i oglądałem jego walki. Teraz pora abym udowodnił, że ja również jestem tak dobry jak on, a może nawet lepszy - zapowiada optymistycznie promowany przez grupę Matchroom Junior.

Przypomnijmy, że jego popularny ojciec Chris Eubank (45-5-2, 23 KO) to były mistrz świata kategorii średniej i super średniej.  Oczywiście 45-letni 'Simply the Best' obserwował sobotni debiut swojego syna na żywo, siedząc tuż przy ringu.

- Starałem się udzielać mu tylko małych wskazówek, ale uważam, że ma zadatki na przyszłego mistrza - stwierdza z dumą w głosie znany z ringowych wojen były czempion.

HELENIUS I CHISORA POWALCZĄ O PAS EBU

Redakcja, Informacja prasowa

2011-11-14

Czołowy pięściarz wagi ciężkiej i ostatnimi czasy jeden z głównych motorów napędowych grupy Sauerland Event, Robert Helenius (16-0, 11 KO), poznał nazwisko swojego najbliższego przeciwnika. 3 grudnia na gali w Helsinkach 'Nordycki Koszmar' zmierzy się z Dereckiem Chisorą (15-1, 9 KO), a w stawce ich walki znajdzie się wakujący tytuł EBU.

Według różnych informacji, organizatorzy sprzedali już od sześciu do siedmiu tysięcy biletów na ten event. Starcie Heleniusa z Chisorą będzie jedną z dwóch głównych atrakcji wieczoru. Drugą ciekawą potyczką będzie pierwsza obrona pasa WBA w wykonaniu Aleksandra Powietkina (22-0, 15 KO), który zaboksuje z Cedricem Boswellem (35-1, 26 KO).

FROCH: NAJPIERW WARD, POTEM BUTE, KESSLER

Piotr Jagiełło, boxingscene.com

2011-11-14

Mistrz WBC w kategorii super średniej, Carl Froch (28-1, 20 KO), 17 grudnia stoczy finałową walkę w turnieju Super Six. Rywalem Brytyjczyka będzie faworyzowany Andre Ward (24-0, 13 KO). Przed „Kobrą” wyjątkowo trudne zadanie, ale 34-latek zaczął już dzielić skórę na niedźwiedziu i planuje dalszą karierę.

Tak więc Froch zarzuca sidła na niepokonanego Luciana Bute (30-0, 24 KO), drugim na jego liście jest Mikkel Kessler (44-2, 33 KO). Plany wyglądają imponująco, tylko czy nie są one przedwczesne?

- Po pokonaniu Warda będę chciał zmierzyć się z Bute, ponieważ on posiada pas mistrzowski IBF. Walka z Kesslerem też byłaby wyjątkowa, uważam że wygrałem nasz pierwszy bój. Chcę zaprezentować się kibicom w Anglii. Pojedynek w Nottingham byłby dobrym pomysłem. Mój promotor Eddie Hearn zamierza zorganizować to w kwietniu – powiedział mający polskie korzenie Froch.

'ZMARTWYCHWSTANIE MISTRZA' ZA 10 DOLARÓW

Piotr Jagiełło, Materiał promocyjny

2011-11-14

Roy Jones Junior (54-8, 40 KO) 10 grudnia będzie kontynuował taktykę „rozmieniania się na drobne” i stoczy 10-rundową walkę z Maxem Alexandrem (14-5-2, 2 KO).

Hasło promujące galę z udziałem legendarnego przed laty czempiona brzmi "Zmartwychwstanie mistrza". Pojedynek o tytuł interkontynentalnego mistrza peryferyjnej organizacji UBO będzie transmitowany za pośrednictwem Internetu w systemie Pay-Per-View (płać za oglądanie). Koszt wyniesie 10 dolarów.

- Z niecierpliwością czekam na 10 grudnia. Pierwszy raz w karierze stoczę walkę w Atlancie. Możecie siedzieć wygodnie w domu i oglądać mnie za pośrednictwem PPV. Zaserwuję moim fanom najwspanialszy ‘comeback’ w historii boksu. Zaufajcie mi! – powiedział 42-letni Roy.

60kg: MATEUSZ STRUGAŁA vs ALI GUNCAVDI

Redakcja, Nagranie własne

2011-11-14

5 listopada we wrocławskim klubie Gwardia odbyła się Międzynarodowa Gala Boksu, na której zaprezentowali się młodzi wychowankowie tegoż klubu w konfrontacji z niemieckim Hessen Auswahl. Zapraszamy na zapis video z pojedynku w kategorii 60kg, w którym zmierzyli się Mateusz Strugała i Ali Guncavdi. Ostateczny wynik walki wywołał duże kontrowersje wśród publiczności. Dwoje sędziów widziało zwycięstwo Niemca, gdy jeden punktował wygraną Polaka.

FURY: BYŁO ŚWIETNIE

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2011-11-14

Niepokonany Tyson Fury (17-0, 12 KO) w zeszłą sobotę pierwszy raz w karierze zapoznał się z deskami. Neven Pajkic (16-1, 5 KO) skosił 23-letniego kolosa prawym sierpem w drugiej rundzie, ale w kolejnej sam przekonał się o sile  urodzonego w Manchesterze boksera i przegrał przez techniczny nokaut.

Brytyjska nadzieja wagi ciężkiej skomentowała sobotni występ. Fury dostarczył kibicom emocji i ten fakt chyba najbardziej go cieszy.

- To była świetna walka. Nie mogę się doczekać kolejnej. W jednym momencie leżę na deskach, by za chwilę posłać tam mojego przeciwnika, kocham ten sport! – stwierdził zwycięzca.

MAYWEATHER CHCE WALCZYĆ W LUTYM

Redakcja, fighthype

2011-11-14

Obóz Floyda Mayweathera (42-0, 26 KO) zaraz po walce z Victorem Ortizem zapowiedział datę kolejnego pojedynku na 5 maja. Jeśli chodzi o to nic się póki co nie zmieniło, ale mistrz świata federacji WBC kategorii półśredniej przyznał, że wcześniej chętnie by zaboksował w lutym dla podtrzymania odpowiedniego rytmu i formy.

- 5 maj jest wciąż aktualny, jednak myślę o powrocie już w lutym jeśli to będzie tylko możliwe. Chcę pozostać bardziej aktywny, o co prosili mnie moi kibice. Jeżeli natomiast nie uda mi się wystąpić do tego czasu, wówczas zaboksuję dopiero na początku maja - powiedział Mayweather, który przyznał również, że nie oglądał pojedynku Pacquiao vs Marquez.

ROACH: MARQUEZ ODDAŁ WYGRANĄ W OSTATNICH RUNDACH

Redakcja, boxingscene.com

2011-11-14

Freddie Roach uważa, że Juan Manuel Marquez (53-6-1, 39 KO) na własne życzenie przegrał z Mannym Pacquiao (54-3-2, 38 KO), nie dając z siebie wszystkiego w ostatnich, a więc decydujących rundach. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali: 114-114, 112-116 i 113-115. Meksykanin jest tak zawiedziony wynikiem, że rozważa zawieszenie rękawic na kołku.

- Marquez walczył wspaniale. Manny odebrał mu wygraną w ostatnich rundach, ale pojedynek był niezwykle zacięty. Marquez mógł podjąć otwartą walkę, ale wolał ograniczać się do kontr. Manny trafiał go dobrymi ciosami, ale nie doprowadził do celu niczego szczególnego. Muszę przyznać, że Manny za często nachodził na prawą rękę Marqueza i przyjmował zbyt wiele ciosów - powiedział Roach.

SULAIMAN KRYTYKUJE PACQUIAO

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-11-14

Prezydent federacji WBC, Jose Sulaiman skrytykował postawę Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO) w sobotniej walce z Juanem Manuelem Marquezem (53-6-1, 39 KO). Sulaiman uważa, że Meksykanin nie zasłużył na porażkę.

- Marquez nie przegrał tej walki. Byłem bardzo rozczarowany postawą Pacquiao, który przez osiem rund szedł do przodu bez pasji i serca do walki, ostrożnie wyprowadzając pojedyncze ciosy. Wierzyłem, że Manny jest dużo lepszy niż siedem lat temu, ale teraz wydaje mi się, że Filipińczyk zbliża się do bokserskiej emerytury. Nie walczył w sobotę jak mistrz świata - powiedział Sulaiman.

- Brakowało szybkości, był ostrożny i obojętny. Biorąc pod uwagę jego polityczne ambicje i wszystkie inne rzeczy, którymi się teraz zajmuje, prawdopodobnie w jego głowie pojawiła się myśl, że czas już skończyć z boksem - dodał Don Jose.

BRADLEY PO WALCE Z CASAMAYOREM

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-11-14

Amerykanin Timothy Bradley (27-0, 11 KO) nie jest do końca zadowolony ze swojego sobotniego występu w Las Vegas, ale uważa, że taka walka była mu potrzebna. Przypomnijmy, że po jednostronnym pojedynku Bradley pokonał przez techniczny nokaut w ósmej rundzie kubańskiego weterana, Joela Casamayora (38-6-1, 22 KO).

- Za bardzo chciałem zaimponować publiczności i przez to moje ciosy nie były tak precyzyjne jak zazwyczaj. Taka walka była mi jednak potrzebna. Nie zardzewiałem. Casamayor jest twardym bokserem i ma bardzo niewygodny styl. Mój menadżer będzie teraz szukał przeciwnika, który będzie w bardziej efektowny sposób walczył o zwycięstwo. Chcę pojedynków z najlepszymi. Dajcie mi je, należę do elity - powiedział Bradley, którego walkę z leworęcznym Casamayorem wielu uważa za formę przygotowania do starcia z Mannym Pacquiao (54-3-2, 38 KO).

KIRKLAND SZUKA WALKI Z MOLINĄ

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-11-14

Niemal tydzień temu James Kirkland (30-1, 27 KO) pokonał w Cancun Alfredo Angulo (20-2, 17 KO) po niesamowitej wojnie, która jest głównym kandydatem do miana walki roku. Ludzie Kirklanda rozglądają się teraz za nowym przeciwnikiem dla obdarzonego potężnym uderzeniem Amerykanina.

- Mówi się o walce z Sergio Martinezem lub z Erislandym Larą, ale wolałbym raczej zobaczyć pojedynek Jamesa z Carlosem Moliną. Meksykanin jest dobrym zawodnikiem - pokonał Cintrona i powinien zostać nagrodzony zwycięstwem w walce z Larą. Chcemy starcia z Moliną - powiedział menadżer Kirklanda, Cameron Dunkin.

ROZCHWYTYWANY TYSON FURY

Redakcja, boxingscene

2011-11-14

Promotor Tysona Fury (17-0, 12 KO) zapowiada odważnie, iż jego podopieczny nawet jutro mógłby walczyć z Aleksandrem Powietkinem, tymczasem to właśnie na młodego Anglika poluje sporo zawodników drugiego rzędu wagi ciężkiej, z rodakiem Davidem Price'em (11-0, 9 KO) na czele. Teraz swą chęć skrzyżowania rękawic z ponad dwumetrowym wieżowcem wyraził dawny pretendent do tytułu wszechwag, mocno bijący DaVarryl Williamson (27-6, 23 KO).

- Tyson był zamroczony bądź liczony w trzech ostatnich walkach i tylko dzięki temu twierdzi, że jest gotowy na walkę o tytuł mistrza świata? On przecież nie był nawet jeszcze mocno trafiony. Każdy facet z czołowej dziesiątki zastopowałby go. Fury podobno chce w marcu zadebiutować w Madison Square Garden na terenie USA, a ja byłbym więcej niż szczęśliwy mogąc się z nim spotkać i pokazać, jak prawdziwy puncher potrafi naprawdę mocno bić. Zwycięzca naszego pojedynku mógłby się potem zmierzyć z Powietkinem - przekonuje już 43-letni Williamson, który ma na rozkładzie kilka znanych nazwisk, ale i najlepsze lata chyba za sobą...

'MARQUEZ POWINIEN ZAAKCEPTOWAĆ WYNIK'

Redakcja, Allboxing.ru

2011-11-14

Znany amerykański trener Emanuel Steward, w przeciwieństwie do znacznej części obserwatorów sobotniego pojedynku Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO) z Juanem Manuelem Marquezem (53-6-1, 39 KO), nie uważa, że końcowy werdykt sędziów był krzywdzący dla Meksykanina. Według szkoleniowca do przegranej na kartach sędziowskich mogły przyczynić się niewłaściwe wskazówki, jakie "Juanma" otrzymywał ze swojego narożnika. Steward twierdzi, że do osiągnięcia wygranej Marquez nie zrobił dostatecznie dużo.

- Marquez zaprezentował się o wiele lepiej niż oczekiwano i zachwycił tym publiczność. Trzeba jednak zauważyć, że w żadnym momencie tej walki nie dominował nad Pacquiao w takim stopniu, jak zdarzało się to w dwóch pierwszych walkach między tymi bokserami. Pacquiao był bardziej aktywny, a pod koniec Marquez walczył zachowawczo. Sądzę, że odpowiedzialność spoczywa na ludziach z jego narożnika. W takich wyrównanych walkach w żadnym wypadku nie wolno mówić bokserowi, że zdecydowanie wygrywa. W końcówce Marquez nie sprawiał wrażenia boksera, który chce zdobyć tytuł. Dlatego decyzję sędziów powinien po prostu zaakceptować - ocenia Steward.

W MGM Grand Pacquiao wygrał na punkty w stosunku dwa do remisu. Przed ostatnią rundą na kartach sędziowskich widniały następujące rezultaty: 105:104 dla Marqueza, 105:104 dla Pacquiao i 107:102 dla Pacquaio. Oznacza to, że gdyby Meksykanin wygrał dwunastą odsłonę, to w pojedynku o należący do Filipińczyka pas WBO w wadze półśredniej padłby remis.

SALETA O POLSKICH BOKSERACH

Robert Małolepszy, Polska The Times

2011-11-14

- Kliczkowie pokonali już wszystkich. Nie mają z kim walczyć. Dlaczego więc nie mieliby wziąć Mariusza Wacha. Jest duży jak oni, niepokonany. Ale szans nie ma. Jak wszyscy inni. Sądzę, że już dziś Mariusz nie byłby bez szans z Aleksandrem Powietkinem, który ma przecież tzw. pas regularny WBA - mówi Przemysław Saleta, były bokserski mistrz Europy w wadze ciężkiej, w rozmowie z Robertem Małolepszym z dziennika "Polska The Times".

O Tomaszu Adamku:
- Tomek wciąż może pokonać absolutnie każdego pięściarza wagi ciężkiej, oczywiście poza braćmi Kliczkami. Tomek to wojownik. Na pewno gdyby dostał jeszcze jedną szansę, znów wyszedłby do ringu po to, by walczyć. Na razie jednak musi się odbudować. Potrzeba mu dwóch walk ze słabszymi rywalami.

O Krzysztofie Włodarczyku:
- "Diablo" lubi się bić. Green też. Może z tego wyjść ciekawa walka. Styl Australijczyka powinien "Rudemu" pasować.

O Grzegorzu Proksie:
- To według mnie w tej chwili najlepszy, jeśli chodzi o umiejętności bokserskie, polski zawodnik młodego pokolenia. Patrząc, w jakim stylu rozprawił się z Sylvestrem, chyba Proksa jest gotowy na walkę o mistrzostwo świata. To naprawdę nie było przypadkowe zwycięstwo. Proksa wyszedł do ringu niezwykle pewny siebie. Wiedział, czego chce, co ma zrobić i jak boksować, od pierwszej do ostatniej minuty.

KOŁODZIEJ: WEZMĘ PRZYSZNIC I POGADAMY

Kamil Wolnicki, Przegląd Sportowy

2011-11-14

Paweł Kołodziej z łatwością pokonał Mauro Ordialesa, a jego kolejnym rywalem może być legendarny Roy Jones Junior.

Kamil Wolnicki: Spodziewał się pan, że tak efektownie i szybko poradzi sobie z Mauro Ordialesem?
Paweł Kołodziej: Szczerze mówiąc nie sądziłem, że tak to się ułoży. Kiedy jednak trafiłem rywala lewym sierpowym, wiedziałem, że nastąpił początek końca. Nie wiem, czy Argentyńczyk mógł walczyć dalej. Ludzie z jego narożnika rzucili ręcznikiem, a oni znają go lepiej. Długo nie boksowałem, ale na szczęście robiłem to, co trzeba i mam nadzieję, że dobrze wykonałem swoje zadanie. W szatni, kilka godzin przed walką, byłem bardzo spokojny. Może dlatego, że optymalnie przygotowałem się do sobotniego pojedynku. Sam się denerwowałem, że nie ma we mnie złości i jakoś się pobudzałem. Na szczęście wszystko ułożyło się zgodnie z planem. Cały czas dojrzewam i zdobywam doświadczenie, które przyda się w walce o pas mistrza świata, która przede mną.

- Kilka dni temu pojawiła się informacja o rzekomo możliwej walce z Royem Jonesem juniorem. Co pan na to?
PK: Co mogę powiedzieć? Zaraz wezmę prysznic, a później siądziemy z promotorami i pomyślimy co dalej. Roy Jones junior to legenda i walka z nim byłaby dla mnie zaszczytem. Nie odmówiłbym takiego starcia, gdziekolwiek miałoby się odbyć.

- Podobno jest pan blisko walki o pas mistrza świata wagi junior ciężkiej. Gdyby sam pan mógł wybrać rywala, na kogo by pan postawił?
PK: Na Guillermo Jonesa, mistrza świata federacji WBA. Pod względem umiejętności jest najlepszy w tej wadze. Ma swoje lata (39 – przyp. red.), ale jest świetnym technikiem. Dobrze walczy w dystansie i półdystansie. Ma pas najstarszej federacji, a ja za chwilę będę głównym pretendentem, więc nasza walka jest chyba nieunikniona. Stać mnie na to, aby pokonać aktualnego mistrza i zostać nowym czempionem.

ZMARŁ PATRICK FORD

Jakub Biluński, Jarosław Drozd, Informacja własna

2011-11-14

Wczoraj, 13 listopada na Brooklynie, w wieku 55 lat zmarł Patrick Bilal Ford, były trener Pawła Wolaka, który prowadził go w ringu w czasach amatorskich i przez pierwsze 4 lata kariery zawodowej. Patrick był z Pawłem m.in. w grudniu 2007 roku w Ożarowie Mazowieckim na gali z udziałem "Wściekłego Byka".

Jako ciekawostkę dodajmy, że Ford, były zawodowy mistrz Wspólnoty Brytyjskiej wagi piórkowej, był pierwszym w historii pięściarzem rodem z Gujany, który walczył o tytuł mistrza świata (WBC). 13 września 1980 roku w San Antonio, po 15-rundowej walce, przegrał na punkty ze znakomitym Salvatorem Sanchezem. Pięć miesięcy później, 14 lutego 1981 roku, stanął przed druga szansą wywalczenia tytułu mistrza świata (tym razem WBA), przegrywając przez nokaut w 3. starciu z Panamczykiem Eusebio Pedrozą.

- Wstrząsnęła mną wiadomość o śmierci mojego przyjaciela i byłego trenera, Patricka Forda. Patrick był ze mną, kiedy zaczynałem swoją karierę, pracowaliśmy razem przez cztery lata. Był światowej klasy trenerem, bokserem i dżentelmenem. Świat stracił jednego z najlepszych ludzi. Spoczywaj w Pokoju mój Przyjacielu. Wciąż nie mogę w to uwierzyć - oto komentarz Pawła.

DAISUKE NAITO KOŃCZY KARIERĘ

Redakcja, boxingscene.com

2011-11-14

Były mistrz federacji WBC w wadze muszej, Daisuke Naito (36-3-3, 23 KO), ogłosił decyzję o zakończeniu sportowej kariery. 37-letni Japończyk specjalnie w tym celu zwołał konferencję prasową w Tokio. Główną przyczyną zawieszenia rękawic na kołku przez Naito jest brak możliwości zrewanżowania się ostatniemu pogromcy - przed dwoma laty Daisuke przegrał ze znacznie młodszy rodakiem Kokim Kamedą (26-1, 16 KO), który obecnie występuje już dwie kategorie wyżej.

Naito zdobył mistrzowski pas nieoczekiwanie wygrywając na punkty z Pongsaklekiem Wonjongkamem (83-3-1, 45 KO) w lipcu 2007 roku. Było to już trzecie starcie pomiędzy tymi zawodnikami. W pierwszym tajski champion znokautował Japończyka już w 34. sekundzie pierwszej rundy, a w rewanżu zwyciężył przez techniczną decyzję po siedmiu rundach. Naito panował na tronie WBC przed ponad dwa laty, w międzyczasie pokonując m.in. Daikiego Kamedę i Tomonobu Shimizu, a także remisując z Wonjongkamem w czwartym i ostatnim pojedynku. Po zakończeniu przygody z boksem Daisuke skupi się na karierze artystycznej.

FINAŁY TURNIEJU im. JERZEGO KRASNOŻONA

Leszek Dąbrowski, Materiał własny

2011-11-14

W dniach 11-13 listopada w Knurowie odbywa się IX Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Jerzego Krasnożona pod honorowym patronatem prezydenta miasta Knurowa - Adama Ramsa. Zapraszamy na zdjęcia z walk finałowych.

POWIETKIN: KLICZKO CELEM NA 2012 ROK

Redakcja, Sportbox.ru

2011-11-14

Aleksander Powietkin (22-0, 15 KO) wchodzi w decydujący okres przygotowań przed pojedynkiem w pierwszej obronie pasa WBA World w wadze ciężkiej. 3 grudnia w Helsinkach rywalem "Rosyjskiego Wojownika" będzie Cedric Boswell (35-1, 26 KO). Powietkinowi termin walki bardzo odpowiada. Pięściarz twierdzi, że do oczekiwanego przez wielu starcia z Władimirem Kliczką (56-3, 49 KO), mistrzem świata federacjI WBA (status superczempiona), WBO, IBF i IBO, może dojść już w następnym roku.

- Oczywiście, że jestem zadowolony z grudniowego terminu. Okres odpoczynku przypadkie zatem w okresie noworocznym, w którym jest kilka ważnych dla mnie dat. Najpierw urodziny obchodzi moja ukochana żona, a potem ukochana córka. Potem przyjdą święta - będzie można spotkać się z przyjaciółmi, spędzić miły czas. Po Nowym Roku czekają mnie kolejne walki, do których chcę przystąpić w możliwie jak najlepszej formie. Cel na 2012 rok - wyjść na ring przeciwko Władimirowi Kliczce - mówi Powietkin.

Ciekawe, czy z zapowiedziami swojego podopiecznego zgadza się Teddy Atlas. Po zdobyciu tytułu regularnego mistrza świata WBA w sierpniowej walce z Rusłanem Czagajewem amerykański trener stwierdził, że na walkę z Kliczką jego bokser będzie gotowy dopiero po kilku obronach pasa. Po prawdopodobnej wygranej nad Boswellem Powietkin ma zmierzyć się z Hasimem Rahmanem (50-7-2, 41 KO), mianowanym ostatnio przez WBA na oficjalnego pretendnenta do starcia o tytuł.

KONCZ ODRADZA CZWARTĄ WALKĘ Z MARQUEZEM

Redakcja, boxingscene.com

2011-11-14

Kontrowersyjny doradca Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO), Michael Koncz, wyjawił, że będzie odradzał Filipińczykowi czwarty pojedynek z Juanem Manuelem Marquezem (53-6-1, 39 KO). W nocy z soboty na niedzielę 'Pacman' i 'Dinamita' zmierzyli się po raz trzeci i znów po dwunastu rundach ciężko było wskazać zwycięzcę. Zdaniem Koncza kolejne starcie byłoby tak samo zacięte i nie ma sensu go organizować.

- Nie sądzę, żeby kibice naprawdę chcieli zapłacić za kolejną walkę Pacquiao-Marquez. Po co mieliby to robić? Przecież ten pojedynek byłby tak samo wyrównany jak poprzednie trzy i zawsze znaleźliby się sceptycy. Pewnie nie bralibyśmy nawet trzeciej walki, gdyby nie to, że była bardzo atrakcyjna finansowo. Manny nadawał tempo i atakował, a Marquez wiedział co robi walcząc defensywnie i czekając na kontrę. W ten sposób Juan sprawił, że walka była zacięta, ale trudno tak przekonać sędziów do tego, że było się lepszym - powiedział Koncz.

REFLEKSJE FLOYDA PO WALCE MANNY'EGO

Jakub Biluński, fighthype.com

2011-11-14

Żywa legenda boksu, Floyd Mayweather Junior (42-0, 26 KO) nie oglądał starcia Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO) z Juanem Manuelem Marquezem (53-6-1, 39 KO), ale odniósł się do swojego pojedynku z Meksykaninem, porównując go z trzema walkami, jakie stoczył z ''Dinamitą'' Filipińczyk.

- Nie oglądałem walki, byłem w tym czasie w klubie w Virginii, otrzymałem jednak wiadomości o przebiegu pojedynku. Według tego, co usłyszałem, Marquez został oszukany. Czuję, że Meksykanin nigdy nie zostanie nagrodzony zwycięstwem w tego typu starciu. Chcę pogratulować Marquezowi i Pacquiao stoczenia trzeciej walki, ale mam wrażenie, że jeżeli rozstrzygasz sprawę w pierwszej walce, nie ma potrzeby organizowania kolejnych. Kiedy walczyłem z Marquezem po dwuletniej, pozbawionej treningów przerwie, wyglądałem wspaniale - powiedział Mayweather.

- Po moim pojedynku z Meksykaninem mówiono, że jest on u schyłku kariery. Pamiętajcie, że kiedy z nim walczyłem, miałem 32 lata, a on 36. Marquez ma teraz 38 lat, a Pacquiao 32. Powtarzam również po raz kolejny - nigdy nie oskarżałem o nic Pacquiao, wyrażałem tylko swoją opinię. Mam do niej prawo - dodał ''Money''.

ARIZA O WALCE MANNY'EGO

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-11-14

Trener od przygotowania fizycznego, Alex Ariza jest zaniepokojony sobotnim występem Manny'ego Pacquiao (54-3-2, 38 KO) na ringu w Las Vegas. Ariza twierdzi również, że Filipińczyk chce czwartej walki z Juanem Manuelem Marquezem (53-6-1, 39 KO).

- Manny nie był zadowolony ze swojego występu. To była naprawdę zła noc dla niego. Manny chce jednak kolejnej walki z Marquezem. Ja zresztą również. Musimy wrócić do podstaw, do rzeczy, które sprawdzały się dawniej. Kiedyś nie mieliśmy przecież problemów ze skurczami mięśni nóg. Manny zgodził się na powrót do dawnych metod i powiedział mi, że następnym razem wszystko zrobimy tak, jak ja tego chcę. Przed walką z Marquezem Manny nie chciał mnie słuchać - powiedział Ariza.

- Manny'ego zawiódł balans i wyglądał bardzo przeciętnie. Wiem, że mój sposób treningu jest bardzo ciężki i że nikt nie lubi tego typu ćwiczeń, ale kiedy trenowaliśmy zgodnie z moimi zaleceniami, Manny wyglądał dobrze. Nie chcę szukać wymówek, ale zaczynamy się cofać, więc jeżeli nie wrócimy do tego, co robiliśmy na początku, nie widzę możliwości postępu. Gdybym był Mayweatherem i zobaczyłbym walkę Manny'ego w sobotę, następnego podpisałbym kontrakt na walkę z Pacquiao - dodał trener.

KHAN GOTÓW 'POMŚCIĆ' PACQUIAO

Redakcja, Boxingnews24

2011-11-14

Pomimo iż Amir Khan (26-1, 18 KO) jest na co dzień bliskim znajomym Manny'ego Pacquiao, komentując jego sobotnią potyczkę z Juanem Manuelem Marquezem (53-6-1, 39 KO) punktował minimalną wygraną Meksykanina. Jednocześnie jeszcze na antenie po walce młody Anglik zapowiedział, że jest gotów zmierzyć się właśnie z Marquezem 10 grudnia, choć na ten dzień ma wyznaczoną walkę z Lamontem Petersonem (29-1-1, 15 KO).

Problem w tym, że podłamany meksykański wojownik nie zdecydował nawet, czy wobec - jego zdaniem kłamliwego werdyktu, nadal chce kontynuować karierę?

- Teraz muszę po prostu usiąść z rodziną i zastanowić się, czy ja w ogóle nadal chcę walczyć? - przyznał podłamany Marquez. Jak się ostatecznie zdecyduje, Amir Khan w razie czego już czeka...

POTWIERDZILI DOMINACJĘ

Marek Matela, Informacja własna

2011-11-14

Czterech reprezentantów Polski na Mistrzostwa Europy Młodzików, które odbywały się w lipcu w Groznym potwierdziło swoją dominację na krajowym ringu podczas zakończonego w niedzielę Turnieju im. Pawła Szydły. Przez lata turniej nosił miano Mistrzostw Kraju w najmłodszej kategorii wiekowej.

Cezary Burak, zawodnik BKS Bukowina Wałcz, który w Mistrzostwach Europy nieznacznie przegrał z późniejszym Mistrzem Europy, na poznańskim ringu wygrał najpierw z rywalem z Chojnic, a następnie ze Zbąszynia i zdobył tytuł Mistrza. W zeszył roku w finale nieznacznie przegrał z najmłodszym z braci Łęgowskich - Michałem.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 13569 gości
oraz 207 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA