ARTYŚCI RINGU: AARON PRYOR

Siedzę wysoko w lesie i przymykam oczy: / Bezczynność, fałsz snu nie wkrada się / Między mą głowę a szponiaste nogi: / Ani we śnie nie odtwarzam doskonałych zbrodni / Wygoda drzew wysokich! / Lekkość powietrza i promień słońca / Są dla mnie tak korzystne: / A ziemia rozpościera się przed moim wzrokiem. / Moje szpony zaciskają się na szorstkiej korze. / Cały Świat podjął się stworzyć / Moje szpony i każde pióro. / Teraz ja trzymam Świat w mych szponach. / Albo wzlatuję i obracam nim wolno – / Zabijam do woli, gdyż wszystko jest moje. / Nie ma sofistyki w mym ciele; / Obrywanie głów to mój zwyczaj – / Zadawanie śmierci. / Jedyna droga mego lotu wiedzie / Przez kości żyjących. / Żadne argumenty nie potwierdzają mych praw. / Słońce jest poza mną. / Nic nie zmieniło się od początku. / Moje oko nie dopuściło do zmian. / Pragnę utrzymać ten stan rzeczy nadal. Ted Hughes doskonale oddał duchowość Aarona Pryora, wspaniałego ringowego drapieżnika. ''Jastrząb'' jest jednym z najbardziej niedocenianych pięściarzy lat 80-tych, wielkim szacunkiem darzą go wprawdzie historycy i hardcore'owi (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) kibice, ale Pryor nie zdołał przebić się do świadomości mas, pozostając mistrzem drugiego planu. Uczucie odsunięcia towarzyszyło zresztą Aaronowi od zawsze.

Pochodzący z Cincinnati Pryor (koszmarne dzieciństwo w getcie opisał w swojej autobiografii ''The Flight of the Hawk'') był jednym z najlepszych amatorów w historii amerykańskiego boksu. Pokonał m.in. Thomasa Hearnsa w finale narodowego turnieju o Złote Rękawice w 1976 roku. Na ringach amatorskich Aaron odniósł 204 zwycięstwa, przegrywając 16 pojedynków. Był murowanym kandydatem do zwycięstwa w turnieju olimpijskim w Montrealu, jednak w walce decydującej o przyznaniu olimpijskiej kwalifikacji kontrowersyjnie przegrał z późniejszym złotym medalistą, Howardem Davisem. Ta porażka spowodowała, że Pryor nie mógł liczyć na lukratywne umowy, które po Olimpiadzie stały się udziałem gwiazd Teamu USA - Leonarda, braci Spinks i Davisa. Początki zawodowej kariery Pryora były finansowo bardzo skromne. Dość powiedzieć, że Aaron dorabiał jako sparingpartner swojego pogromcy z czasów amatorskich, co trwało do czasu, gdy Howard Davis został przez niego kilkukrotnie znokautowany i Aarona zwolniono. Przełom w karierze ''Jastrzębia'' nastąpił w 1980 roku, kiedy nieznany szerokiej publiczności Pryor znokautował w czwartej rundzie Antonio Cervantesa (zwanego również Kidem Pambele), zdobywając pas mistrza świata WBA wagi junior półśredniej. Walka z Cervantesem nie uczyniła z Pryora supergwiazdy, ale dała mu reputację bezlitosnego killera, który nie bierze w ringu zakładników.

''Jastrząb'' od początku pojedynku narzucił tempo, którego Cervantes nie był w stanie znieść. W pierwszej rundzie Pryor znalazł się na deskach, po czym natychmiast wstał i ponownie rzucił się na swoją ofiarę. Nic nie mogło zatrzymać Aarona w jego dążeniu do zdobycia tytułu, na Cervantesa spadał grad uderzeń. Zraniony drapieżnik rozszarpał starego mistrza na kawałki. Nadszedł ''Hawk Time'', czas Aarona Pryora. Półtora roku później ''Jastrząb'' stoczył najważniejszą walkę swojego życia. Jego przeciwnikiem był ś.p. Alexis Arguello, w najwyższym stopniu czarujący człowiek i bokser. Alexis i Aaron - którzy po latach stali się przyjaciółmi - stworzyli głęboko przejmujący dramat. Boks Pryora mienił się w nim wieloma barwami, dając koneserom ekstazę.

Kiedy prawy prosty Arguello zaczął dochodzić do szczęki Pryora, ''Jastrząb'' pokazał wartość swojej techniki pivotując wokół przeciwnika, kłując lewym prostym i czekając na dogodną okazję, by uruchomić najgroźniejszą broń drapieżnego ptaka - wir ciosów zadawanych we wszystkich możliwych płaszczyznach. Pryor często wpadał w trans i zapominał o obronie, ale wychodziło mu to na dobre, gdyż jego bokserska konstrukcja była zorientowana na zniszczenie rywala. Ból nie grał dla ''Jastrzębia'' roli. Nawet Manny Pacquiao - pięściarz przypominający w ringu Pryora - nie okazuje uderzeniom przeciwnika takiej pogardy jak Aaron. Po walce z Arguello ''Jastrząb'' został oskarżony o stosowanie środków dopingujących. Sprawa ta jednak nie zajmie nam dzisiaj miejsca, w myśl zasady domniemania niewinności. Nic nie zostało Aaronowi udowodnione, a Sugar Ray Leonard (przez lata wyzywany przez Pryora na pojedynek) stwierdził niedawno, że wytrzymałość ''Jastrzębia'' nie miała nic wspólnego z nielegalnymi substancjami - ''Aaron urodził się, by zabijać''.

Wiersz Teda Hughesa w przekładzie Teresy Truszkowskiej.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

Biłuński zadebiutował na łamach Bokser.org w czerwcu 2011 roku. W ciągu dwóch lat stworzył cztery autorskie cykle: "Artyści ringu", "Boxiana", "Styl robi walkę" i "KSB". Prezentował charakterystyczny styl, który często polaryzował opinie czytelników. Obecnie Biłuński tworzy reportaże dla wydawnictwa Ebr.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: miguelangelcotto
Data: 23-10-2011 20:41:12 
Świetny bokser, prawdziwy zabijaka z szybkością, wytrzymałością i siła, wielka szkoda że zaprzepaścił swoją kariere. Był jednym z największych talentów ever, kiepska obrona trochę go ograniczała ale to było do poprawienia. Wielka szkoda że nigdy nie zawalczył z Leonardem.
 Autor komentarza: szansepromotions
Data: 23-10-2011 20:46:09 
Wiesz co , lubię Cię :D poprosiłem o Sugar Ray Leonard'a ,dostałem , prosiłem o Pryor'a, dostałem , po prostu jest kapitalnie :D Świetny artykuł poza tym :) Spróbuje jeszcze raz :D mógłbym prosić o Marvin'a Hagler'a ? :D
 Autor komentarza: garnek29
Data: 23-10-2011 20:50:56 
znakomity zawodnik i niesamowita wola walki,cos czego dzisiejszym mistrzom brakuje,tylko kasa i umowne limity na zagłodzenie przeciwnika i aby wyciągnać hajs za smatławe walki,dzisiejsi mistrzowie to juz nie to samo,zero woli walki czysta kalkulacja.zero sportu kasa
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 20:51:21 
Super,też lubię te serię,lubię wracać do tamtych walk z przed lat,nie było HD,ale emocje były niemal namacalne!!!!

Przyłączam się do prośby o "Cudownego",a także "Hitmana".
 Autor komentarza: garnek29
Data: 23-10-2011 20:51:34 
niesamowity mistrz
 Autor komentarza: szansepromotions
Data: 23-10-2011 20:53:26 
Bardzo żałuje ,że nie doszło nigdy do walki Leonard-Pryor , Aaron przychodził nawet na konferencje Ray'a by go wyzywać na pojedynek , mówi się o tym, że (Sugar) uciekł przed nim do wyższej kategorii . Szkoda ,że miał takiego oszusta za trenera (Panama Lewis) , i myślę również ,że w I walce z Arguello dostał jakiś doping w butelce ,słowa trenera dużo wskazują "podaj mi butelkę , tylko tą którą zmiksowałem", poza tym Hawk dostał niesamowitego kopa po tym specyfiku .

PS. Ciekawostka , Aaron wynajmował ludzi by w trakcie treningu na jego okrzyk "What time is it? " odkrzykiwali "Hawk time":D
 Autor komentarza: soulfoodboxing (Redaktor bokser.org)
Data: 23-10-2011 20:59:24 
Na Haglera i Hearnsa przyjdzie czas, ale na razie prawdopodobnie odejdę od lat 80-tych. Myślę o Pietrzykowskim, Kasprzyku, Drogoszu, Średnickim... Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa.
 Autor komentarza: szansepromotions
Data: 23-10-2011 21:00:08 
Jeśli byś się przychylił do prośby mojej i Liscthc'a to jako highlights'y Marvelous'a mógłbyś wrzucić ten link

www.youtube.com/watch?v=OKAI2awNgr4
nie robię reklamy (ja tego nie zrobiłem) , po prostu chyba najlepiej oddają jego charakter .

Hitman'a Hearns'a też są highlights'y na tym kanale
 Autor komentarza: szansepromotions
Data: 23-10-2011 21:01:04 
O też spoko , Pietrzykowski to był koleś , wygrał z Laszlo Papem i miał niezłą rundę z Ali'm , też jestem za :)
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 23-10-2011 21:05:58 
1. czy ja wiem czy niedoceniany ??? zawsze pisze się o nim jako o legendzie! jako bokserze i postaci!

Warto dodać że Pryor był 3lata starszy od Hearnsa a Hearns był wtedy jeszcze dzieckiem bodaj mieli 19 i 16 lat a w tym wieku to wielka różnica.i Hearns radził sobie całkiem nieźle. gdyby walczyli jako dorośli zawodowcy myślę że szanse Pryora z Thomasem byłyby nędzne
 Autor komentarza: miguelangelcotto
Data: 23-10-2011 21:09:10 
Stonka Wiesz ogólem rzeczywiście Pryor był starszy, ale jego szanse w mojej opini byłyby o wile większe niż się niektórym wydaje, Aaron miał wszystko czego Tommy nie lubił czyli cios, szybkość, wytrzymałość a przede wszystkim styl którym mógłby szklaną szczęnkę Hearnsa upolować. W moim odzczuciu wygrałby tę walkę.
 Autor komentarza: szansepromotions
Data: 23-10-2011 21:13:04 
Hearns nie miał szklanej szczęki , padał albo po olbrzymich kumulacjach ciosów albo po mega uderzeniu .
@Stonka
Był , historycy go doceniają (jak było nawet napisane w artykule ), ale mało który kibic boksu wie kto to jest (no może w Nikaragui bo zbił ich ulubieńca ) . Sam Pryor się zawsze na to skarżył w wywiadach .
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 21:13:20 
szansepromotions
Ochy i Achy tylko nad Haglerem,super Highlights,aż mi ciary przechodzą jak patrzę na jego walki.

A ogólnie to czekam na wszystkich następnych z tej serii,bo jest o kim pisać.
 Autor komentarza: redd
Data: 23-10-2011 21:21:05 
Jeden z moich ulubionych bokserów, chociaż jeszcze bardziej lubię Arguello. Pryor był prawdziwym ringowym mordercą, dziwne że nie przedarł się do świadomości szerszej grupy kibiców. Aaron oznaczał ringową wojnę, gdy wchodził do ringu zawsze można było liczyć na kilka knockdownów i wielkie ringowe emocje. On dosłownie demolował przeciwników, nie obchodziło go ile ciosów przyjmie i tak w końcu dopadał swoją ofiarę. Ultraofensywny styl walki, mocna szczęka, stalowa kondycja, słaba defensywa, lubił pajacować w ringu, podkręcać show. Szkoda, że prochy zniszczyły jego karierę, ale prawdopodobne, że po walkach z Arguello Aaron nie był już tym samym bokserem. Zresztą gdybym miał wybrać najlepszą walkę w historii, to wybrałbym Pryor vs Arguello I. Straszna dramaturgia, nieludzki wysiłek, totalna wojna od pierwszej sekundy. Kondycja i odporność Pryora w tamtym pojedynku przechodziła ludzkie pojęcie, Aaron wydawał się niezniszczalny. Niesamowity wojownik, dawał w ringu z siebie wszystko, szkoda tylko że jego kariera nie trwała zbyt długo.
 Autor komentarza: Deter
Data: 23-10-2011 21:32:13 
Kto pozwala na publikowanie tekstów z takimi dziwolągami jak "80-tych"?:)
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 21:34:33 
Deter
Rozwalasz mnie tą poprawnością!!!! A jak byłoby poprawnie????
Słownie na pewno,ale i tak napisane mnie nie razi,bo sam bym tak pewnie napisał.
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 23-10-2011 21:36:02 
miguelangelcotto - Pryor nie miał niesamowitego ciosu tylko niezły w walce z Arguello wyraźnie to widać,
Hearns -bił dużo mocniej, był genialny technicznie (Pryor to świetny fizol oparty na swej wydolności), był 16-18cm wyższy zasięg lepszy z 30cm, był jescze szybszy od pryora.
Steward zawsze twierdził że Hearns to absolutnie najlepszy bokser jakiego prowadził, gdyby miał trochę więcej farta (złamana łapa z haglerem i gapiostwo z leonardem)byłby dziś uznawany za najlepszego boksera ever. Zobacz na Hears Duran..... Jestem pewien że pryor by przegrał.
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 23-10-2011 21:40:16 
liscthc - Nie ma znaczenia czy razi czy nie! każdy portal czy gazetę obowiązuje poprawna polszczyzna. W komentarzach już nie koniecznie, choćby dlatego, że nie mamy możliwości korekty. Ale i tak warto się starać.
 Autor komentarza: szansepromotions
Data: 23-10-2011 21:42:17 
@Stonka
Popieram , Hearns warunki miał tip top , 185 wzrostu , bodajże 200 cm rozpiętości i niesamowita szybkość jak na te warunki , był świetny , Pryor nie doszedł by do niego , przykład z Duran'em jest chyba idealny .

www.youtube.com/watch?v=kZdLJAYzV9M Highlights'y Tommy'ego , ten sam typ co zrobił hl Haglera zrobił i Thomasa , kiedyś go prosiłem o zrobienie promo do Adamek-Kliczko ,ale powiedział ,że się tym nie zajmuje
 Autor komentarza: miguelangelcotto
Data: 23-10-2011 21:43:01 
StonkaKartoflana
Arguello miał bardzo twardy łeb, owszem Hearns był genialny jednak musisz przyznać że styl Aarona by mu bardzo nie leżał, owszem obie te walki mógł wygrać jednak patrząc na walke z Marvinem uważam że Pryor miałby bardzo duże szanse z Hitmanem. Nie dlatego że był lepszy tylko dlatego że nie leżałby Hearnsowii miałby szanse go upolować.

Można tak debatować do białego rana, niestety już nigdy się nie dowiemy.
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 21:46:37 
StonkaKartoflana
Mnie tam nie przeszkadzają starania Detera,ale czasem po prosu mnie rozwalają i tyle,bo ja myślałem że to poprawna forma,a tu psikus.

Też bym postawił na Hitmana,ale mniej klarownie niż Stonka,kto wie a nóż by dopadł Thomasa...Tego nigdy się nie dowiemy.
 Autor komentarza: BESTIA
Data: 23-10-2011 21:52:12 
liscthc
Teraz Hitman mógł by się starać o odszkodowanie od Rickiego Hatona za PSEŁDO tak samo jak jakiś bokser zapomniałem nazwiska chciał kasę od Mikiego za "BESTIE".
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 23-10-2011 21:58:06 
miguelangelcotton - oczywiście tego już się nie dowiemy. jednak walka Hearns Hagler jest kompletnie nie miarodajna Hearns złamał rękę na głowie haglera w drugiej rundzie.
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 21:58:15 
BESTIA
O jejku to Adamek ma przerąbane,bo Ksywka Góral to dość popularna jest,coś jak Śiwy,Łysy czy Gruby na osiedlu.
U mnie na budowie jest ze trzech co mają ksywkę Góral.
 Autor komentarza: miguelangelcotto
Data: 23-10-2011 22:02:14 
Stonka
Wiem o tej ręce, wiem że wygrał 1 rundę, jednak poszedł na wojnę w półdystansie, cholera wie czy Pryor nie miał mocniejszego ciosu niż Hagler, a na pewno był szybszy. Tommy wchodził do półdystansu z takim zabijaką jak Hagler, czemu z Pryorem miałby nie wejść, a wtedy wystarczyłby jeden strzał(tego lub tego) i po zabawie.
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 23-10-2011 22:09:03 
miguelangelcotto - Jeszcze raz !!! zobacz walkę Pryor -
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 23-10-2011 22:17:18 
miguelangelcotto - Jeszcze raz !!! zobacz walkę Pryor -
Arguello zobacz kto mocniej bije! a Hagler to nie ta waga!! Pryor kończył przed czasem ale zawsze musiał się naklepać! zanim przewrócił przeciwnika. tal jak np Pawlik - świetny % KO ale nikogo nie położył jednym strzałem! Czy Williams.

Hearns miał niesamowitą budowę - nogi jak patyki i a bary łapy klate jak niejeden z superśredniej przewaga warunków fizycznych nad przeciwnikami w welterwaight była ogromna! Pryor jak na welterwaight był malutki.
 Autor komentarza: DAB
Data: 23-10-2011 22:19:47 
Pomimo dróg tysięcy
niedoskonałości okazywanych od tak
wśród ludzi zapętlonych w nędzy
pytam czym jest ten świat
i śmieję się od tak
 Autor komentarza: NATHAN
Data: 23-10-2011 22:21:58 
Hehe gość wygląda jak Apollo Creed :D
 Autor komentarza: DAB
Data: 23-10-2011 22:25:03 
NATHAN
hehe patrzę i nie wierzę,zszedł z planu:)
 Autor komentarza: DAB
Data: 23-10-2011 22:25:42 
Rocky dowal mu!:)
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 22:27:27 
Lepiej Rocky niż Ivan Drago!!!!
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 23-10-2011 22:29:58 
miguelangelcotto -A no właśnie - przecież Steward pracował zarówno z Pryore jak i Hearnsem i to Thomasa Hearnsa nazwał bezsprzecznie najlepszym bokserem jakiego miał pod swoją opieką. :))))))

(argument taki półżartem - półserio)
 Autor komentarza: DAB
Data: 23-10-2011 22:31:48 
liscthc
Kolego forumowy,gdzie ty k.rwa byłeś tęskniłem:)
Co do Ivana to tylko podróba Witalija ,myślę ,że przed starszym z braci to Rocky by uciekł:)
 Autor komentarza: DAB
Data: 23-10-2011 22:32:53 
A jak ktoś chce wiedzieć jak to jest spędzić wieczór z Witkiem ,musi spytać się Tomka:)
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 22:35:35 
DAB
Kurna robota niby nie Gołota,nie ucieknie,ale teraz miałem tyle roboty że szok,po 14 godzin jechałem(oczywiście nie na fecie),a dziś mam pierwszy wolny dzionek od 2 tygodni.
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 22:37:59 
StonkaKartoflana
Pół żartem to powiem że Władek zniszczyłby Hitmana!!! Więc jest lepszy!!!

No dobra to było zupełnym żartem.
 Autor komentarza: DAB
Data: 23-10-2011 22:38:23 
liscthc
Chciałem Ci napisać coś ale to forum,nie bardzo można ale sam to poruszyłeś.72h euforia,przespałem sie dopiero dziś po południu:)Kolumbijczyk wymięka
 Autor komentarza: DAB
Data: 23-10-2011 22:41:35 
Poza tym liscthc nie pracuj tyle ,bo tu Ciebie brak jak Cię nie ma poważnie.Masz obowiązki,pamiętaj,jesteś forumowiczem bokser.org to zobowiązuje:)
 Autor komentarza: redd
Data: 23-10-2011 22:45:47 
Myślę, że Hearns to byłby o jeden most za daleko dla Pryora. Hitman był b.duży jak na półśrednią, świetny technicznie i miał cholernie ciężkie ręce. Pryor musiał bardzo namordować się z Arguello, który nie był naturalnym 140lbs, a tu nagle stanąłby do walki z kawałem bydlaka,który jednym ciosem gasi światło. Do tego Aaron nie był wirtuozem defensywy, był do usadzenia. Pryor byłby po prostu za mały na Hearnsa. Bardziej interesujące wydaje mi się zestawienie Leonard vs Pryor.
 Autor komentarza: NATHAN
Data: 23-10-2011 22:46:27 
DAB : To fakt, lisc spoko gość :)
 Autor komentarza: DAB
Data: 23-10-2011 22:48:37 
NATHAN
Dokładnie-jedyna osoba z tego forum z którą bym chętnie w banię poleciał:)Może ty też,nie wiem ,bo się nie znamy -może i dobrze,ja podobno zabijam ludzi;p
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 22:49:08 
DAB
No to niezły Maratończyk z ciebie,długodystansowiec bym rzekł.

Ja to już rzygam tą Robotą,przez sen nawet ściany szpachluje,ale trza coś zarobić przed końcem roku,a jest na czym,bo trafiłem konkretny Apartamentowiec przy Nowym Świecie w Wawie,30 koła za metr kwadratowy kosztuje mieszkanko w tym budynku,szok bo lokale po 100 i więcej metrów.


I takie pytanko jak byście musieli wybrać jednego Boksera Best of Ever???

Ja dam Hopkinsa,oczywiście tego z okresu walk z Trinidadem czy Oscarem.
 Autor komentarza: szansepromotions
Data: 23-10-2011 22:56:27 
Sugar Ray Leonard moim zdaniem , ten z okresu Hearns'a i Duran'a , był kompletny , cios , szybkość ,szczęka , ofensywa ,defensywa , dla mnie najlepszy zawodnik jaki istniał .
 Autor komentarza: DAB
Data: 23-10-2011 22:57:44 
liscthc
Dla mnie przy Pacmanie każdy klęka-Witek żeby pogadać:)
Co do mnie to czasem się zastanawiam czy ktoś tu w moim tempie przebiegnie dobę:)Ja nie latam na kilometry tylko na dni:)Do tego wiesz co jest najlepsze -to mój wybór ,przeżyłem tyle,że sam wybieram za swoje i kiedy chcę w sumie co piątek-niedziela odstresowanie konkretne,latam w amoku,coś pięknego-nie namawiam ale dzięki takiej formie życia u mnie jest ok a stres wciągam nosem co weekend i żyję dalej
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 23:04:59 
DAB
Ja też żyję z dnia na dzień,nie kalkuluje,nie myślę długofalowo i jest mi z tym dobrze,a opinie innych puszczam z dymem.

szansepromotions
Leonard też był świetny,wielu ich było,Hagler to też moja czołówka Ever,Robinson też Kozak pierwszej klasy,a dziś lubię Vita,Maidanę,Mathysse no i Pacmana,Floyd też klasa sama w sobie,no i nie zapominajmy o Royu,bo to też ewenement,jedyny w swoim rodzaju,gość grał mecz koszykówki,a wieczorem walczył o MŚ i jeszcze gadał z kimś z publiki.
 Autor komentarza: DAB
Data: 23-10-2011 23:08:30 
hehe
Spalam się:)
Ale dobra wracamy do tematu-także kocham boks i każda dupa ma to rozumieć:)
 Autor komentarza: liscthc
Data: 23-10-2011 23:20:43 
Dobra spadam lulu bo jutro znów do tyrki trzeba zapierdzielać.

Nocki dobrej!!!!!
 Autor komentarza: NATHAN
Data: 23-10-2011 23:26:48 
Ja powiem szczerze że ciężko mi takiego jednego boksera best ever wymienić.
Spoko 3mcie sie Panowie :)
Pozdro i dobrej nocki :)
 Autor komentarza: szansepromotions
Data: 23-10-2011 23:40:56 
@Liscthc
Jak myślisz , jak skończył by się pojedynek Hagler-Hearns? oczywiście obaj w prime .
Ogólnie w latach 80 obrodziło w cudowne dzieci niższych wag :D
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.