REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-10-10

 

ROACH: PO PETERSONIE MAYWEATHER

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-10-10

10 grudnia na gali w Waszyngtonie mistrz federacji IBF i WBA Amir Khan (26-1, 18 KO) stanie do ostatniej walki w limicie kategorii junior półśredniej z Lamontem Petersonem (29-1, 15 KO). Jego szkoleniowiec, słynny Freddie Roach nie lekceważy najbliższego przeciwnika i jego zdaniem, jeśli "King Khan" zda najbliższy test będzie gotowy na pojedynek z niepokonanym Floydem Mayweatherem Jr. (42-0, 26 KO).

- Już mówi się o kolejnych walkach Amira, jednak przed sobą mamy Petersona i z nim musimy wygrać. Peterson to niezły zawodnik, silny fizycznie, przed nami ciężki pojedynek. Jeśli sprostamy, czas na Mayweathera. Chcę bardzo tej walki, liczę, że Manny pierwszy go dorwie, jednak wiem, że zarówno on jak i Khan są w stanie go pokonać, dlatego jestem spokojny - powiedział Roach.

GARCIA: DONAIRE MOŻE ZDOMINOWAĆ KOLEJNE TRZY KATEGORIE

Leszek Dudek, FightHype

2011-10-10

Król wagi koguciej, Nonito Donaire (26-1, 18 KO), jest już notowany w ścisłej czołówce rankingów P4P, lecz dotychczas nie osiągnął statusu wielkiej gwiazdy, jak jego starszy rodak - Manny Pacquiao (53-3-2, 38 KO). Trener 'Filipińskiego Błysku', Robert Garcia, przewiduje, że jest to tylko kwestią czasu, a jego podopieczny wkrótce dorówna słynnemu 'Pacmanowi'.

- Nonito Donaire osiągnie status podobny do Manny'ego Pacquiao, to tylko kwestia czasu. Jeśli chodzi o umiejętności, możliwe, że Nonito jest nawet lepszy. Mayweather też może mieć większe umiejętności od Pacquiao, ale spójrzcie czego dokonał Manny. On przybył z wagi muszej, a jest teraz prawdziwym półśrednim, czy też junior średnim. Zdobywa tytuły i bije każdego kolejnego przeciwnika. Być może już nigdy nie będzie nam dane zobaczyć coś podobnego - uważa Garcia.

- Nonito może zawojować następne 2-3 kategorie wagowe. Nie wiemy jeszcze, jak daleko on zajdzie, ale myślę, że stać go na podbicie kolejnych dwóch albo trzech dywizji. Ma wystarczająco siłę, żeby dominować znacznie wyżej - twierdzi szkoleniowiec.

RAFAEL: JACKIEWICZ NIE TRAFIŁ ANI RAZU

Redakcja, Informacja własna

2011-10-10

Ceniony dziennikarz pracujący dla ESPN, Dan Rafael, jest zawiedziony postawą Rafała Jackiewicza (38-10-1, 19 KO) w sobotnim pojedynku z Kellem Brookiem (25-0, 17 KO). Polak przegrał przez techniczny nokaut w szóstym starciu.

- Brook sprawiał, że Jackiewicz wyglądał w ringu jak amator. Poszło mu zadziwiająco łatwo. Spodziewałem się jego zwycięstwa, ale myślałem, że Polak nawiąże jakąś walkę. Nie uważam, że pojedynek został przerwany zbyt szybko. Przez sześć rund Jackiewicz nie trafił ani razu, a w dodatku przez cały czas obrywał. Nie było powodu, żeby kontynuować tak jednostronną walkę - napisał Rafael na swoim Twitterze.

MARQUEZ GOTOWY NA WOJNĘ

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-10-10

Już 29 listopada w Meksyku dojdzie do wyczekiwanego rewanżu między mistrzem WBA wagi muszej Hernanem Marquezem (31-2, 24 KO), a Luisem Concepcionem (23-2, 18 KO). Obaj panowie spotkali się w ringu w kwietniu tego roku, gdzie po kapitalnej walce "Tyson" wygrał przed czasem w 11. rundzie. Teraz Marquez również nie przewiduje innego wyniku jak swoje zwycięstwo i zapowiada świetną walkę.

- Przygotowania idą świetnie, nie mam żadnych problemów z wagą. Znam Concepciona i czuję, że będzie to świetna walka, jednak tym razem wygram łatwiej. To dla mnie bardzo ważna walka. Pokazałem, że jestem lepszy w pierwszym pojedynku, tym razem nie będzie inaczej. Jestem gotowy na kolejną wojnę - powiedział Marquez.

PROKSA JEDENASTY WEDŁUG IBF

Redakcja, ibf-usba-boxing

2011-10-10

Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) zbiera żniwa efektownej wygranej nas Sebastianem Sylvestrem w pierwszą sobotę października. Nowo kreowany mistrz Europy wagi średniej zadebiutował w zestawieniu federacji IBF na jedenastym miejscu, choć jedynka i dwójka jest nieobsadzona, więc teoretycznie pięściarz z Węgierskiej Górki jest tak naprawdę dziewiąty.

W kategorii cruiser mamy trzech swoich przedstawicieli. Pawła Kołodzieja (28-0, 16 KO) sklasyfikowano na szóstej pozycji, Mateusza Masternaka (24-0, 18 KO) na dziewiątej, a Łukasza Janika (22-1, 13 KO) na czternastej, przy czym także w tej dywizji pierwsze dwie pierwsze lokaty są wolne.

Najwyżej stoją akcje Dawida Kosteckiego (37-1, 24 KO), który w wadze półciężkiej notowany jest tylko za Karo Muratem. Piąty w limicie dywizji półśredniej jest Rafał Jackiewicz (38-10-1, 19 KO), jednak w przypadku naszego "Wojownika" nie wzięto jeszcze pod uwagę sobotniej porażki z Kellem Brookiem i zapewne za miesiąc spadnie w dół.

Ostatnim naszym rodakiem w rankingu IBF jest ósmy w kategorii junior średniej Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO), zaś jego ostatni, a zarazem najbliższy rywal - Delvin Rodriguez, znajduje się na trzynastej pozycji.

BARDZO CIEKAWIE PRZED LEBIEDIEW vs TONEY

Piotr Jagiełło, boxrec.com

2011-10-10

Coraz ciekawiej wygląda karta walk na wielkiej gali boksu w Moskwie, gdzie w walce wieczoru spotkają się Denis Lebiediew (22-1, 17 KO) i James Toney (73-6-3, 44 KO). 4 listopada w stolicy Rosji na dystansie 10 rund zaprezentuje się doświadczony "ciężki" Sherman Williams (34-11-2, 19 KO).

Pochodzący z Wysp Bahama pięściarz w ostatnim swoim pojedynku mierzył się z Evanderem Holyfieldem. Póki co nie znamy nazwiska jego rywala.

W limicie wagi junior ciężkiej będziemy mieli okazję obejrzeć starcie Wayne’a Barithwaite’a (24-4, 20 KO) z mającym na koncie serię czterech przegranych z rzędu Ali Ismaiłowem (18-7-1, 13 KO). W marcu tego roku Azer uległ przez techniczny nokaut w rundzie piątej naszemu Mateuszowi Masternakowi.

Przy okazji gali w Ice Palace na zawodowy ring po porażce z Aleksem Kuziemskim powróci Igor Michałkin (11-1, 7 KO). 26-latek sprawdzi się ze swoim rodakiem Siergiejem Ekimowem (6-0, 2 KO).

Do skutku dojdą również wcześniej anonsowane pojedynki Ismaila Sillakha (16-0, 13 KO) z Maksimem Własowem (21-1, 11 KO) oraz Wiaczesława Głazkowa (9-0, 6 KO) z Samuelem Peterem (34-5, 27 KO).

To jeszcze nie wszystko, swoją szansę otrzyma również Dejan Zlaticanin (13-0, 10 KO), a o dobrze znany w naszym kraju pas WBC Baltic zawalczą występujący w kategorii super koguciej Aleksander Baktin (27-0, 11 KO) i Leon Moore (28-2, 22 KO).

JONAK: TO BARDZO WAŻNY POJEDYNEK

Tomasz Kalemba, Onet

2011-10-10

- To zawodnik, który będzie groźny do ostatniej sekundy walki. Ma bardzo mocny cios zarówno z prawej, jak i lewej strony. Trzeba być skoncentrowanym do końca walki. Najważniejsze będzie również to, aby w starciu z takim przeciwnikiem realizować wszystkie założenia taktyczne - mówi przed starciem z Alexem Bunemą Damian Jonak, pięściarz grupy 12round KnockOut Promotions. Polak liczy na to, że starcie podczas sobotniej gali Wojak Boxing Night będzie dla niego przepustką do walki o mistrzostwo świata.

- Dla pana walka z Bunemą będzie chyba jedną z najważniejszych w dotychczasowej karierze? Jak przebiegały zatem przygotowania do tego starcia?
Damian Jonak: Rzeczywiście. To będzie jeden z najważniejszych pojedynków do tej pory dla mnie. Przygotowania, na szczęście, przebiegały zgodnie z planem. Mam zatem nadzieję, że po mojej długiej nieobecności na galach na Śląsku z dobrej strony zaprezentuję się miejscowej publiczności i dostarczę kibicom wielu emocji.

- Dwa i pół roku czekał pan na to, by walczyć znowu na Śląsku, ale też blisko trzy i pół roku na to, by wystąpić w katowickim Spodku. To takie wyjątkowe miejsce dla sportowców na Śląsku.
DJ: Zgadza sie. Tu są organizowane największe imprezy sportowe w kraju. W Spodku zawsze panuje niepowtarzalny klimat, a do tego będzie mnie dopingowała śląska publiczność, która jest bliska mojemu sercu.

- A pamięta pan swoją ostatnią walkę w Spodku?
DJ: To było dosyć dawno temu (19 kwietnia 2008 roku - przyp. red.). Wówczas walką wieczoru było starcie Tomka Adamka z O'Neilem Bellem. To była bardzo dobra walka w wykonaniu Tomka, który wygrał wówczas w ósmej rundzie. Ja swoją, w której przeciwnikiem był Francuz Sebastien Spengler, skończyłem w czwartej.

ROBINSON O WŁODARCZYK vs GREEN: CZEKA NAS NIESAMOWITA WALKA

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2011-10-10

Jason Robinson (19-6, 11 KO) od czasu porażki z Krzysztofem Włodarczykiem we wrześniu 2010 roku pozostaje nieaktywny. Pomimo tych nieprzychylności losu leworęczny Amerykanin, niegdyś sparingpartner Andrzeja Gołoty, chętnie jest zapraszany na obozy treningowe zawodników ze ścisłej czołówki kategorii junior ciężkiej. Obecnie 36-latek przebywa w Niemczech, gdzie pomaga Marco Huckowi (33-1, 24 KO) w przygotowaniach do obrony tytułu mistrza świata WBO z Argentyńczykiem Rogelio Omarem Rossim (17-2-1, 11 KO).

Wcześniej z usług niewygodnego do boksowania rywala korzystał m.in. Danny Green (31-4, 27 KO), który 30 listopada skrzyżuje rękawice z Krzysztofem Włodarczykiem (45-2-1, 32 KO). Redakcja BOKSER.ORG rozmawiała z dobrze zorientowanym Amerykaninem o dużym wyzwaniu, jakie czeka "Diablo", o sparingach z Marco Huckiem i problemami związanymi z brakiem promotora.

Jak wyglądają twoje sparingi z Marco Huckiem? Radzisz sobie z jego siłą?

Jason Robinson: Sparingi przebiegają dobrze. Nie mam problemów z jego mocą… pod warunkiem, że trzymam wysoko ręce i mądrze pracuje w ringu.

Ile rund przepracujesz z Huckiem?
JR: Nie jestem jego jedynym sparingpartnerem, więc wszystko zależy od trenera Marco. To on na bieżąco ustala plan treningowy na dany dzień. Codziennie ilość rund jest inna.

Możesz zdradzić nazwiska pozostałych sparingpartnerów?
JR: Szczerze mówiąc nie znam ich nazwisk.

Jaka jest najgroźniejsza broń w arsenale Hucka?
JR: Nie jestem w stanie podać ci jednej konkretnej rzeczy, na którą trzeba zwracać szczególną uwagę. Jeśli jesteś nieuważny Marco może zranić cię ciosami zarówno z prawej, jak i z lewej ręki. Lubię z nim trenować. Dodatkowo, on szanuje mnie za to, że wkładam w treningi dużo wysiłku. Huck jest fajnym gościem. Jestem szczęśliwy, gdy przychodzi mi pracować z takimi facetami jak Huck, Danny Green, czy innymi bokserami z czołówki tej dywizji.

W CZWARTEK URODZINY HAYE'A...

Jakub Biluński, eastsideboxing.com

2011-10-10

W najbliższy czwartek, 13 października swoje trzydzieste pierwsze urodziny będzie obchodził David Haye (25-2, 23 KO). Brytyjczyk obiecał, że tego dnia zakończy swoją karierę bokserską, ale po porażce z Władimirem Kliczko (56-3, 49 KO) nie jest to już takie pewne. Haye wciąż czeka na ofertę walki od starszego z braci, Witalija Kliczki (43-2, 40 KO).

- To, że Witalij mówi o walce z Davidem, nie oznacza jeszcze niczego konkretnego. W czwartek David podejmie decyzję. To jego urodziny i powiedział, że zakończy karierę w wieku trzydziestu lat - powiedział Adam Booth, menadżer i trener Haye'a.

HEARN O PRZYSZŁOŚCI BROOKA

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-10-10

Promotor Eddie Hearn - którego zawodnikiem jest sobotni pogromca Rafała Jackiewicza (38-10-1, 19 KO), Kell Brook (25-0, 17 KO) - twierdzi, że kolejna walka Brytyjczyka może się odbyć 17 grudnia w Atlantic City podczas gali, której walką wieczoru będzie finałowy pojedynek turnieju Super Six wagi super średniej, starcie Carla Frocha (28-1, 20 KO) z Andre Wardem (24-0, 13 KO).

- Ludzie boksu w Ameryce są pod wrażeniem, Kell jest tak dobry, że nie możemy sobie pozwolić na złe decyzje. Walka 17 grudnia może być pierwszym krokiem Brooka w Stanach Zjednoczonych, natomiast w przyszłym roku będziemy szukać dużej walki z Paulem Malignaggim, Mike'm Jonesem lub Devonem Alexandrem. Odbędzie się ona w Sheffield - powiedział Hearn.

DeGUARDIA O WALCE WOLAK-RODRIGUEZ II

Jakub Biluński, boxingscene.com, fot. G. Lemiechowicz

2011-10-10

15 lipca tego roku Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO) zremisował z Delvinem Rodriguezem (25-5-3, 14 KO). Walka była niezwykle zacięta i wielu ludzi nie może się doczekać rewanżu, który będzie miał miejsce 3 grudnia w nowojorskiej Madison Square Garden podczas gali, której pojedynkiem wieczoru jest inny wielki rewanż, starcie Antonio Margarito (38-7, 27 KO) z Miguelem Cotto (36-2, 29 KO). Promotor Rodrigueza, Joe DeGuardia bardzo cieszy się z drugiej walki z Wolakiem.

- Zawsze miałem nadzieję, że doprowadzimy do tej walki. Myślę, że Wolak zrozumiał, jak bardzo ludzie chcą zobaczyć ten rewanż. Ten pojedynek wiele znaczy dla obu pięściarzy i dla boksu - powiedział DeGuardia.

- To będzie walka, której zwycięzca zrobi duży krok naprzód. Obaj bokserzy zarobią dużo więcej niż za pierwsze starcie. Zwycięzca zarobi jeszcze więcej w przyszłości, prawdopodobnie walcząc o mistrzostwo świata. Otworzy się dla niego wiele drzwi - dodał promotor Rodrigueza.

KONFERENCJA GRZEGORZA PROKSY

Redakcja, Materiał własny

2011-10-10

Dzisiaj w Węgierskiej Górce odbyła się konferencja prasowa zwołana przez Grzegorza Proksę (26-0, 19 KO), mistrza Europy w kategorii średniej. 26-letni zawodnik opowiedział dziennikarzom o zwycięstwie nad Sebastianem Sylvestrem i swojej dalszej drodze do osiągania jeszcze większych sukcesów z zawodowym boksie. Więcej materiałów z konferencji już wkrótce na Bokser.org.

SZPILKA: MAM WSZYSTKO BY BYĆ MISTRZEM

Redakcja, Polska The Times

2011-10-10

Już w sobotę Artur Szpilka stoczy swoją kolejną walkę w wadze ciężkiej. Rywalem będzie Owen Beck. Zdaniem polskiego pięściarza, jest to tylko kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa świata.

- Chciałbym być najlepszy na świecie za trzy lata. Będę mieć 25-26 lat. Zobaczymy, jak to wszystko wyjdzie. Zamierzam wtedy zdobyć dla Polski pierwsze mistrzostwo świata w wadze ciężkiej - powiedział Artur Szpilka w rozmowie z dziennikiem "Polska The Times".

- Myślę, ze posiadam wszystko, by być najlepszym. Talent to 20 procent. Reszta to ciężka praca. Odpowiednie dobieranie przeciwników, wysiłek całego sztabu szkoleniowego. Do tego dochodzi psychika - dodaje.

Artur Szpilka nie kryje, że w niedawnej walce Tomasza Adamka z Witalijem Kliczką liczył na znacznie więcej ze strony swojego rodaka.

- Byłem zawiedziony występem Tomka. Na tle Kliczki wypadł jak dzieciak. Nie wiem, czy chodzi o to, że się przestraszył. Naprawdę nie wiem. Nigdy nie byłem w jego sytuacji. Szkoda, bo liczyłem, że coś pokaże - powiedział Szpilka.

PLANY JAMESA DeGALE'A

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-10-10

Złoty medalista olimpijski z Pekinu, James DeGale (10-1, 8 KO) już w tą sobotę w Liverpoolu zmierzy się z posiadaczem pasa EBU, Piotrem Wilczewskim (29-1, 10 KO). Anglik z jednej strony twierdzi, że nie lekceważy Piotra, a z drugiej po raz kolejny mówi o swoich planach po walce z Polakiem.

- Porządnie odpocząłem i jestem silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Nie mogę doczekać się wejścia do ringu i zdobycia tytułu mistrza Europy. Wciąż jestem na drodze do walki o mistrzostwo świata w przyszłym roku, która była moim celem odkąd przeszedłem na zawodostwo po zdobyciu olimpijskiego złota. Wilczewski jest dobrym, silnym zawodnikiem i byłbym głupcem, gdybym go zlekceważył. Skupiam się więc na sobotniej nocy i zapewnieniu sobie zwycięstwa - powiedział DeGale.

- To może być eksplozywna walka i jestem pewien, że publiczność w Liverpoolu i widzowie stacji BoxNation zobaczą coś specjalnego. Porażka z Grovesem mnie nie złamie, wręcz przeciwnie - zwycięstwo z Wilczewskim da mi wysoką pozycję w rankingach. Moje sobotnie starcie jest ważniejsze od walki Grovesa ze Smithem, którego już pokonałem. W przyszłym miesiącu Kessler spotka się ze Stieglitzem i chciałbym zmierzyć się ze zwycięzcą tego pojedynku - dodał Brytyjczyk.

KANDYDAT NA MISTRZA WOLI WALCZYĆ Z DZIADKIEM

Redakcja, Przegląd Sportowy

2011-10-10

Aleksander Powietkin ma 32 lata i jest prawie mistrzem świata wagi ciężkiej. Evander Holyfield wielkim czempionem już był, teraz ma 49 lat. Spotkają się na ringu w Zurychu 17 grudnia.

Stawką będzie pas mistrza świata WBA. Choć nie ten prawdziwy. Mistrzem federacji WBA jest bowiem Władymir Kliczko, który wygrywając z Davidem Haye'em został superczempionem. Powietkin pokonując Rusłana Szagajewa, został zwykłym czempionem tej federacji. Takim niby-mistrzem, z kopią pasa.

11 dzieci i alimenty
Nic więc dziwnego, że po jego trofeum ustawiła się długa lista chętnych. Ostatecznie wybrano Evandera Holyfielda i jest to decyzja co najmniej dziwna. Słynny „Holy" po raz ostatni mistrzem był w sierpniu 2000 roku, kiedy to pokonał Johna Ruiza. Stracił pas WBA, przegrywając z tym samym rywalem siedem miesięcy później. Potem próbował wrócić na tron. Po raz ostatni w grudniu 2008 roku kiedy przegrał na punkty, choć zdaniem większości obserwatorów niesłusznie, z Nikołajem Wałujewem. Od tamtej pory walczył z Francois Bothą (wygrana przez TKO w 8. rundzie), Shermanem Williamsem (walka została uznana za nieważną) i ostatnio z Brianem Nielsenem (wygrał przez TKO w 10. rundzie). Wiek rywali blisko 50-letniego Evandera to kolejno: 43, 39 i 46 lat. Teraz zmierzy się ze znacznie młodszym rywalem, właściwie juniorem, bo Rosjanin ma zaledwie 32 lata.

SUCHOCKI STAWIA NA TONEYA PRZEZ KO

Piotr Jagiełło, boxingscene.com

2011-10-10

Notowany na pierwszym miejscu w rankingu WBO w kategorii półciężkiej Dmitrij Suchocki (18-1, 13 KO) odważnie stwierdził, że James Toney (73-6-3, 44KO) 4 listopada znokautuje Denisa Lebiediewa (22-1, 17 KO) , który przecież jest jego rodakiem.

Pomimo, że Lebiediew jest o wiele młodszy, silniejszy i walczy na swoim terenie w Moskwie, Suchocki stawia na ogromne doświadczenie Amerykanina. "Lights Out" wraca do kategorii junior ciężkiej po ponad ośmiu latach przerwy. Należy zauważyć, że problemem może być jego waga – jeszcze w lutym tego roku ważył bagatela 116 kg.

- Myślę, że Toney powinien wygrać tę walkę przez nokaut – powiedział Suchocki, który w 2010 roku zastopował naszego Aleksa Kuziemskiego.

TSZYU: NIECH SOBIE SZCZEKA

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-10-10

Były mistrz świata trzech kategorii wagowych, James Toney (73-6, 44 KO)  zapowiada, że pobije Denisa Lebiediewa (22-1, 17 KO) i znów będzie na ustach kibiców boksu. Toney zmierzy się z Lebiediewem 4 listopada w Moskwie. Legendarny trener Rosjanina, Kostya Tszyu nie zamierza przejmować się słowami Amerykanina.

- Niech sobie szczeka. To nawet lepiej dla nas. Uwielbiałem, gdy moi przeciwnicy dużo gadali przed walką. Nie wyjawię żadnych taktycznych sekretów, ale Denis zaboksuje w sposób, który spowoduje, że Toney poczuje się naprawdę źle. Nie chodzi tutaj o nokaut. Jeżeli poniżysz wspaniałego boksera, jest to nawet lepsze od znokautowania go. Pamiętacie drugą walkę Durana z Leonardem? Spróbujemy zmusić Toneya do poddania się - powiedział Tszyu.

ROBINSON SPARUJE Z HUCKIEM

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2011-10-10

Były przeciwnik Krzysztofa Włodarczyka, Jason Robinson (19-6, 11 KO), przebywa obecnie w Niemczech, gdzie sparuje z przygotowującym się do najbliższej walki Marco Huckiem (33-1, 24 KO).

Niemiecki mistrz świata w wersji WBO 22 października skrzyżuje rękawice z Rogelio Omarem Rossim (17-2-1, 11 KO), którego charakteryzują niespotykane na kategorię junior ciężka warunki. Argentyńczyk mierzy aż 200 cm wzrostu, podobnie jak Robinson jest leworęczny.

Robinson we wrześniu ubiegłego roku przyjechał na warszawski Torwar i tam stoczył dwunastorundowy bój z "Diablo". Polak jednogłośną decyzją sędziów zwyciężył i obronił pas czempiona WBC. W przeszłości Amerykanin pomagał Andrzejowi Gołocie w przygotowaniach do jego walk, m.in. do mistrzowskiej potyczki z Chrisem Byrdem.

MMP W WAŁCZU - FINAŁY

Leszek Dąbrowski, Materiał własny

2011-10-10

W Wałczu zakończyły się Młodzieżowe Mistrzostwa Polski o Puchar Polskiego Komitetu Olimpijskiego, których organizatorem jest Urząd Miasta Wałcz, Starostwo Powiatowe w Wałczu, Polski Komitet Olimpijski, Polski Związek Bokserski, Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Bokserski Klub Sportowy Bukowina Wałcz z Markiem Matelą na czele. 

ROACH: NIE NASTAWIAMY SIĘ NA SZYBKI NOKAUT

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-10-10

Freddie Roach zdradził część planu taktycznego na najbliższą walkę Manny'ego Pacquiao (53-3-2, 38 KO) z królem wagi lekkiej - Juanem Manuelem Marquezem (53-5-1, 39 KO). Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że Meksykanin rozkręca się raczej powoli, a jego podopieczny jest bardzo niebezpieczny od pierwszych sekund, więc w jego głowie pojawiła się myśl o polowaniu na szybki nokaut. Z czasem Roach zmienił zdanie i nie zamierza nastawiać 'Pacmana' na zdemolowanie 'Dinamity' w pierwszych rundach.

- Marquez wchodzi w rytm powoli, a Manny startuje bardzo mocno. Rozmawialiśmy o polowaniu na nokaut w pierwszej rundzie, ale po dłuższym zastanowieniu doszliśmy do wniosku, że Marquez może się poczuć zbyt pewnie, jeżeli zdoła przetrzymać szturm Manny'ego. Ta walka ma podłoże psychiczne i nie należy lekceważyć tego aspektu - uważa słynny trener.

- Na początku obozu przygotowawczego obawiałem się nieco, że Manny może odczuwać zbyt duży respekt przed Marquezem, bo pierwsze dwie walki były bardzo wyrównane. Rozmowy i obserwowanie go na treningach rozwiały jednak moje wątpliwości. Nie mam się czego obawiać, jego spojrzenie mówi mi wszystko. Manny jest bardzo skupiony - dodaje Roach.

'TAKIEJ WALKI NIE DOSTANĘ JAK COLI W SKLEPIE'

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-10-10

Na taką walkę trzeba zasłużyć. Nie dostaje się jej jak Coca-Coli w sklepie. Po kilku wygranych walkach, jeżeli Władimir dalej będzie mistrzem, taki pojedynek dostanę. Potrzeba czasu - mówił nam w sobotę Tomasz Adamek (44-2, 28 KO) o ewentualnej potyczce z Władimirem Kliczką (56-3, 49 KO), mistrzem świata federacji WBA, WBO, IBF i IBO w kategorii ciężkiej. Dziś mija miesiąc od pojedynku "Górala" ze starszym bratem Władimira, 40-letnim Witalijem, który zakończył się przegraną naszego pięściarza przez techniczny nokaut w 10. rundzie. W piątek Adamek wylatuje do USA, gdzie jeszcze w październiku ma rozpocząć zajęcia pod okiem Rogera Bloodwortha. Tym razem bokser z Gilowic trenował będzie w St. Louis.

MAŁEK PRZEGRYWA NA WYSPACH

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2011-10-10

W piątek kolejny zawodowy występ zaliczył znany polski journeyman Arkadiusz Małek (11-41-2, 4 KO). 33-latek zaboksował w kategorii lekkiej i na dystansie 10 rund przegrał z gospodarzem Tommym Coylem (10-0, 2 KO). Zdobywca sięgnął po peryferyjny pas International Masters.

Walkę punktował tylko jeden sędzia, który wskazał na zwycięstwo 22-letniego Brytyjczyka we wszystkich rundach (100-90).

Dla Małka, który w przeszłości mierzył się m.in. z Janem Zaveckiem, jest to już dziesiąta walka w 2011 roku. Pięściarz z Tychów odniósł w tych starciach jedno zwycięstwo, ale nie przegrał przed czasem.

WILCZEWSKI: WYBUCHNĄĆ Z FORMĄ W SOBOTĘ

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-10-10

W tej chwili staram się złapać świeżość. Mam nadzieję, że 15 października forma już będzie i tą formą wybuchnę - mówił nam w środę Piotr Wilczewski (29-1, 10 KO), mistrz Europy i interkontynentalny czempion federacji WBO w wadze super średniej. W sobotę polski bokser bronił będzie wywalczonych w marcu tytułów przed Jamesem DeGale'em (10-1, 8 KO). Pojedynek odbędzie się w 11-tysięcznej hali Echo Arena w Liverpoolu. Na Wyspy "Wilk" oraz jego zespół wylatują w środę.

'THE REAL MILLION DOLLAR BABY' WRÓCIŁA NA RING

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2011-10-10

Maureen Shea (16-2, 10 KO), która prawie rok temu osiągnęła największy sukces w swojej dotychczasowej karierze zawodowej pięściarki, zdobywając pas NABF w wadze piórkowej, powróciła po te dłuższej przerwie między liny ringu. W minioną sobotę w meksykańskim Los Cabos gładko rozprawiła się z miejscową debiutantką Yarą Cabanas (0-1), rozbijając ją w ciągu niecałych dwóch rund. Pojedynek zakontraktowany na 6 rund odbył się w limicie kategorii junior półśredniej.

Zawodniczka, która zasłynęła jako sparingpartnerka znanej aktorki Hilary Swank, którą przygotowywała wspólnie ze swoim ówczesnym trenerem Hectorem Roca do roli we wspaniałym filmie Clinta Eastwooda "Million Dollar Baby" (stąd ringowy przydomek Shea "The Real Million Dollar Baby"), jest niezwykle popularna w świecie kobiecego boksu i bardzo angażuje się w jego promocję.

Wydawało się, że kariera 30-letniej zawodniczki pochodzenia irlandzko-meksykańskiego, ukoronowana zdobyciem prestiżowego wśród pięściarek pasa NABF stanęła w miejscu, a sympatyczna "Moe" skupi się na zdyskontowaniu swojej popularności w mediach oraz pracy promotorskiej. Przez pewien czas współpracowała z Global Boxing, gdzie zatrudniony jest jej obecny trener, znany polskim kibicom z narożnika Pawła Wolaka i Kamila Łaszczyka, Terrific Gist, wystąpiła także jako prowadząca program meksykańskiej TV "Todas Contra Mexico", będący bokserskim reality show, w którym na zawodowym ringu zadebiutowała młoda polska pięściarka Karolina Owczarz. Jednak walka w Meksyku, gdzie Shea ma swoje korzenie daje nadzieję, że również jako czynna pięściarka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

MACKLIN CHCE WALKI Z MARTINEZEM

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-10-10

Irlandczyk Matthew Macklin (28-3, 19 KO) chce zakończyć panowanie mistrza świata WBC wagi średniej,  Argentyńczyka Sergio Martineza (48-2-2, 27 KO). Macklin - który niedawno podpisał kontrakt z Lou DiBellą i przeniósł się do Nowego Jorku - nie zamierza jednak obrażać ''Maravilli''.

- Mam zbyt wiele szacunku dla Sergio, by źle o nim mówić. On jest powiewem świeżego powietrza dla boksu, nie unika trudnych wyzwań i zachowuje się jak mistrz w ringu i poza nim. Nie mam zamiaru go obrażać, ale jestem pewien, że mogę go pokonać. Myślę, że starcie naszych styli byłoby fascynujące - powiedział Macklin.

- Walka z Martinezem jest łatwa do zorganizowania. Obaj jesteśmy promowani przez Lou DiBellę i nasze starcie mogłoby się odbyć w Dzień Świętego Patryka w przyszłym roku. Miejsce - Madison Square Garden. Nowy Jork ma wspaniałą historię związaną z wagą średnią. Tony Zale, Rocky Graziano, Jake LaMotta czy Sugar Ray Robinson... To był wspaniały okres. Martinez z kolei idzie w ślady Carlosa Monzona, który również bronił tytułu w MSG. Irlandzka społeczność w Nowym Jorku jest olbrzymia i jestem podekscytowany na samą myśl o atmosferze podczas walki z Argentyńczykiem - dodał Irlandczyk.

BOGERE: JESTEM GOTOWY NA KAŻDEGO

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-10-10

W zeszłą sobotę na gali w Las Vegas prospekt wagi lekkiej, 23-letni Sharif Bogere (21-0, 13 KO) pokonał przed czasem w dość kontrowersyjnych okolicznościach Francisco Contrerasa (16-1, 13 KO). Po ostatnim pojedynku "Lew z Ugandy" zgłasza gotowość do walki z najlepszymi w swojej dywizji wagowej.

- Pierwsza runda potoczyła się nie po mojej myśli. Ciężko było mi przedostać się do półdystansu, jednak już od drugiej rundy wszystko zaczęło się układać. Nie pamiętam po jakim dokładnie ciosie poszedł na deski, widziałem tylko jak upada na mate, liczę, że nic poważnego mu się nie stało. Teraz czas pomyśleć jaki będzie kolejny krok w mojej karierze. Jestem gotowy na każdego w lekkiej - powiedział Bogere.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 13869 gości
oraz 208 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA