REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-10-01

 

TAYLOR WRACA DO GRY

Redakcja, boxingnews24.com

2011-10-01

Dawny król wagi średniej, Jermain Taylor (28-4-1, 17 KO), odzyskał licencję bokserską i wkrótce możemy spodziewać się jego powrotu między liny. 33-letni Amerykanin swoją ostatnią walkę stoczył blisko dwa lata temu, kiedy na ringu w Berlinie został ciężko znokautowany przez niepokonanego wówczas Arthura Abrahama.

Taylor przeszedł wszystkie niezbędne badania i jest gotowy do wznowienia kariery. Członkowie Komisji Stanu Nevada jednogłośnie przychylili się do jego prośby o zwrócenie licencji. Nie znamy daty jego powrotu na ring, lecz 'Bad Intension' wyznał jakiś czas temu, że myśli o ponownym zejściu do kategorii średniej, gdzie przed laty święcił największe sukcesy.

Jermain zapewnił, że zmieni dietę i nie będzie rozpoczynał przygotowań z 30-40 funtową nadwagą, co zwykle odbijało się na jego kondycji i sprawiało, że słabł w ostatnich rundach. Czy dwukrotny pogromca Bernarda Hopkinsa zdoła powrócić do ścisłej czołówki? Wydaje się, że przy obecnym stanie dywizji średniej jest to całkiem możliwe.

BARKER O SWOIM BOHATERSTWIE

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-10-01

W walce wieczoru na gali w Atlantic City jeden z najlepszych zawodników bez podziału na kategorie, Sergio Gabriel Martinez (47-2-2, 26 KO), zmierzy się z niepokonanym Darrenem Barkerem (23-0, 14 KO). Stawką pojedynku będzie należący do Argentyńczyka tytuł WBC Diamond. Na początku tego roku Barker uratował przechodnia napadniętego przez siedmiu chuliganów, który zdołał uciec gdy Barker stanął w jego obronie. Bokser stracił przytomność i odniósł lekkie obrażenia.

- Po prostu chciałem pomóc drugiemu człowiekowi. Muszę być ostrożny, gdyż w dzisiejszym świecie nie ma miejsca dla bohaterów. Napastnicy mogą mieć przy sobie noże, pistolety lub inną broń. Mogło się to dla mnie skończyć dużo gorzej. Miło mi, że moje zachowanie zostało docenione - powiedział Barker, którego brytyjski Sąd Najwyższy sąd nazwał  ''odważnym człowiekiem, którego czyn niewielu by powtórzyło''.

MŚ W BAKU: PORAŻKI WIELKICH FAWORYTÓW

Jarosław Drozd, Informacja własna

2011-10-01

Nadal aktualny amatorski mistrz świata, 23-letni Roniel Iglesias Sotolongo (64 kg) to zapewne pierwsza wielka gwiazda 16. Mistrzostw Świata seniorów w boksie (rozstawiony przez AIBA z nr 1), która przegrała swój eliminacyjny pojedynek na ringu w Baku. Kubańczyk przegrał wczoraj, po niezwykle wyrównanej walce (małymi punktami przy remisie 19-19) z mało znanym Ukraińcem Denisem Berinczykiem.

Dzisiaj z turniejem pożegnali się dwaj inni faworyci. Najpierw mistrz świata (2007) i dwukrotny czempion Starego Kontynentu (2006 i 2010), rozstawiony z nr 2 w wadze lekkiej, 25-letni Albert Selimow z Rosji, został zdyskwalifikowany w 2. starciu pojedynku z 26-letnim Wenezuelczykiem Hectorem Manzanillą, a następnie swoją walkę przegrał dwukrotny mistrz świata (2007, 2009), 25-letni Uzbek, Abbas Atojew (75 kg), którego pokonał przez RSC nikomu nie znany Japończyk Ryota Murata.

ŚWIERZBIŃSKI PRZED GALĄ W GRAJEWIE

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-01

Przedstawiamy rozmowę z występującym w wadze średniej Robertem Świerzbińskim (5-0, 1 KO), który na dzisiejszej gali w Grajewie stoczy rewanżową walkę z Rusłanem Rodiwiczem (7-2, 7 KO). Zapraszamy do wysłuchania tego, co miał nam wczoraj do powiedzenia zawodnik należącej do Darusza Snarskiego grupy Boxing Production. Pierwsza walka 29-letniego Świerzbińskiego z Białorusinem odbyła się w grudniu 2010 roku. Na punkty wygrał ją Polak.

HERNANDEZ PRZED WALKĄ Z 'USS'

Krzysztof Jaszczuk, Nagranie własne

2011-10-01

- Jestem przygotowany na pełen dystans, ale jeśli w tej walce ma być nokaut, to będzie - mówił nam przed wczorajszą ceremonią ważenia w Neubrandenburgu Yoan Pablo Hernandez (24-1, 13 KO). 26-letni Kubańczyk stanie dziś przed szansą odebrania tytułu federacji IBF w wadze junior ciężkiej Steve'owi Cunninghamowi (24-2, 12 KO), uważanemu za najlepszego pięściarza kategorii cruiser.

KUZIEMSKI PRZED DZISIEJSZĄ WALKĄ

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-01

Zapraszamy do wysłuchania tego co miał nam wczoraj do powiedzenia dwukrotny pretendent do mistrzowskiego pasa federacji WBO w wadze półciężkiej Aleksy Kuziemski (22-3, 6 KO) na jeden dzień przed pokazową walką z Iharem Karaveu (5-1, 4 KO), która odbędzie się dzisiaj w Grajewie. Galę organizuje należąca do Dariusza Snarskiego grupa Boxing Production.

KONKURS: TYPUJ Z BOKSER.ORG

Redakcja, Informacja własna

2011-10-01

Zapraszamy na konkurs dla zarejestrowanych czytelników BOKSER.ORG, który polega na właściwym wytypowaniu zakończenia dzisiejszej walki Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z byłym mistrzem świata i Europy, Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO).

Do wygrania mamy dla Was trzy oficjalne plakaty gali w Neubrandenburgu z podpisami głównych bohaterów dzisiejszego wieczoru z boksem: Grzegorza Proksy i Sebastiana Sylvestra, a także Steve'a Cunninghama, Yoana Pablo Hernandeza oraz ich trenerów - Naazima Richardsona i Ulliego Wegnera.

KLUB BOKS POZNAN ZAPRASZA PANIE

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2011-10-01

Klub Boks Poznań, nad którym sprawujemy patronat medialny, uruchomił niedawno nową sekcję boksu rekreacyjnego dla kobiet. Treningi dla pań odbywają się pod kierunkiem intruktorki Joanny Polewskiej w soboty o godz. 18 i niedziele o godz. 16. Szczegółowe informacje dostępne są na stronie boks-poznan.pl.

Zajęcia w nowej sekcji przeznaczone są dla wszystkich kobiet zainteresowanych taką specyficzną formą rekreacji. Natomiast dziewczęta pragnące spróbować sił w boksie jako zawodczniki, klub Boks Poznań zaprasza do swojej sekcji dla młodzieży, w której swoje umiejętności szlifuje już m.in. mistrzyni Polski kadetek w kat. 52 kg, Agnieszka Baran (niebawem w naszym serwisie przedstawimy wywiad i nagranie treningu tej młodej pięściarki). Boks jako alternatywa dla fitnessu staje się coraz bardziej popularny wśród kobiet i założyciel klubu Sebastian Rzadkiewicz ma nadzieję, że zajęcia w tej sekcji spotkają się z zainteresowaniem poznanianek. Przewidzine są także treningi, które gościnnie w ramach sportowych seminariów prowadzić będą znane polskie pięściarki amatorskie i zawodowe. Serdecznie zapraszamy!

SYLVESTER: TO JA ZGARNĘ PAS

Krzysztof Jaszczuk, Informacja własna

2011-10-01

Proksa ma 26 lat. To dobry wiek, aby zostać mistrzem Europy. Niestety ja mam coś przeciwko temu, bo to ja chcę zdobyć ten tytuł. I uda mi się to - mówił nam Sebastian Sylvester (34-4-1, 16 KO) na 24 godziny przed dzisiejszą walką z Grzegorzem Proksą (25-0, 18 KO), której stawką będzie wakujący tytuł czempiona Starego Kontynentu w wadze średniej. 31-letni "Huragan" to były mistrz świata federacji IBF i dwukrotny mistrz Europy. Walka odbędzie się w Neubrandenburgu. W 4,5 tysięcznej hali Jahnsportforum zawodnik grupy Sauerland Event wystąpi już po raz siódmy w zawodowej karierze.

- Jak długo szykował się pan do walki z Grzegorzem Proksą?
Sebastian Sylvester:
Przygotowania zaczęliśmy już dawno, ale na początku trenowałem pod kątem walki z Sebastianem Zbikiem, dopiero potem do walki z Proksą. Łącznie jestem w treningu już od dwunastu, trzynastu tygodni.

- Które walki Proksy pan oglądał i analizował?
SS:
Oglądałem parę jego walk na youtubie, ale szczerze mówiąc nie zwracałem uwagi na to, kim byli jego rywale. Widziałem, że boksuje w sposób bardzo agresywny i często napiera do przodu. Boksuje naprawdę dobrze.

- Spodziewa się pan twardej walki? Potrwa ona pełen dystans? Myśli pan, że Proksa będzie atakował i szukał nokautu?
SS:
Z bilansu jego walk wiem, że wygrał 25 walk, z których 18 skończył przed czasem. 12 rund to dużo czasu. Zobaczymy, czy mu się uda. Liczę się z tym, że będzie próbował wszystkiego, aby skończyć walkę przed czasem. Muszę zobaczyć, co będzie robił w pierwszych rundach, bo liczę się z tym, że będzie atakował od początku. Proksa wejdzie do ringu chcąc pokazać: "Zobacz, przyjechałem tu, aby zostać mistrzem Europy". Jest młody. Ma dopiero 26 lat.  To dobry wiek, aby zostać mistrzem Europy. Niestety ja mam coś przeciwko temu, bo to ja chcę zgarnąć ten tytuł. I uda mi się to.

BARKER CIĘŻSZY OD MARTINEZA

Redakcja, boxingscene.com

2011-10-01

Już jutro na gali w Atlantic City odbędą się dwie interesujące potyczki. W walce wieczoru czołowy pięściarz P4P, Sergio Gabriel Martinez (47-2-2, 26 KO), zmierzy się z niepokonanym Darrenem Barkerem (23-0, 14 KO). W stawce pojedynku znajdzie się należący do Argentyńczyka tytuł WBC Diamond.

36-letni 'Maravilla' wniósł dziś na wagę zaledwie 158 funtów, zapewne w celu utwierdzenia wątpiących, że bez problemu może zejść nawet kilka kilogramów poniżej limitu kategorii średniej. 'Dazzling' Barker był odrobinę cięższy i zanotował 159,5 funta.

Oprócz pojedynku Martinez-Barker, kibice zobaczą także ciekawie zapowiadające się rewanżowe starcie pomiędzy trenowanym przez Emanuela Stewarda Irlandczykiem Andy Lee (26-1, 19 KO), a jego pierwszym pogromcą - Brianem Verą (19-5, 12 KO). Dziś obydwaj zawodnicy ważyli po 163 funty, aczkolwiek Lee z pewnością zejdzie jeszcze do limitu wagi średniej, gdyż wymieniany jest w gronie potencjalnych przeciwników Martineza, który stosunkowo łatwo powinien ograć jutro niesprawdzonego w bojach z czołówką Barkera.

MURAT PRZED WALKĄ Z CAMPILLO

Krzysztof Jaszczuk, Nagranie własne

2011-10-01

Przed wczorajszą ceremonią ważenia w Neubrandenburgu zamieniliśmy kilka zdań z Karo Muratem (24-1, 14 KO), który dziś wieczorem zmierzy się w rewanżowym pojedynku z Gabrielem Campillo (21-3, 8 KO). Pierwsze starcie z 32-letnim dziś Hiszpanem odbyło się we wrześniu 2008 roku i zakończyło wygraną Niemca na punkty, chociaż jego zwycięstwo wzbudziło kontrowersje. Wówczas zawodnicy ci występowali jeszcze w wadze super średniej. Dziś stawką potyczki będzie interkontynentalny pas IBF w kategorii półciężkiej.

 

POLSKO-NIEMIECKA WOJNA!

Wojciech Czuba, Informacja własna

2011-10-01

Już dzisiaj w Neubrandenburgu jeden z naszych najbardziej utalentowanych pięściarzy, 26-letni Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) skrzyżuje rękawice z byłym mistrzem świata i Europy, Sebastianem Sylwestrem (34-4-1, 16 KO). Stawką tej elektryzującej rywalizacji będzie wakujący tytuł czempiona Starego Kontynentu w kategorii średniej.

Były właściciel mistrzowskiego pasa federacji IBF, 31-letni mieszkaniec Greifswaldu swój tytuł utracił w maju, przegrywając niejednogłośną decyzją sędziów z Danielem Geale (26-1, 15 KO). Mieszkający w Australii zawodnik pokazał tym samym Grzegorzowi, że noszący ringowy przydomek 'Huragan' Sylwester, z pewnością jest do pokonania. Nawet na swoim terenie.

Dotychczas w bokserskim świecie panowało poparte wieloma przykładami przekonanie, że zwyciężyć na niemieckim ringu można tylko przez nokaut. Zwłaszcza jeżeli za przeciwnika ma się pełnokrwistego Niemca, a nie naturalizowanego przybysza z innych krajów. Z pewnością tysiące kibiców zgromadzonych dzisiaj w hali Johansportforum będą sercem i duszą za Sylvestrem. Czy to jednak wystarczy, aby zapewnić lokalnemu faworytowi zwycięstwo i powrót na szczyt?

WYNIKI WAŻENIA Z GRAJEWA

Adam Jarecki, Informacja własna

2011-10-01

Już jutro w Grajewie odbędzie się kolejna gala grupy Boxing Production Dariusza Snarskiego, na której wydarzeniem wieczoru będzie rewanżowa walka Roberta Świerzbińskiego (5-0, 1 KO)  z Białorusinem Rusłanem Rodiwiczem (7-2, 7 KO). Ponadto na gali będziemy mogli zobaczyć pokazowe starcie byłego pretendenta do tytułu mistrzowskiego Aleksa Kuziemskiego (22-3, 6 KO), kolejną walkę Białorusina Czawazi Chacygowa (4-0, 3 KO) oraz debiut zawodowy Krzysztofa Rogowskiego. Dziś zawodnicy zostali zważeni na ceremoni ważenia, poniżej przedstawiamy wyniki:

Krzysztof Rogowski 57,0 kg - Andrei Nurchinski 59,8 kg
Czawazi Chacygow 61,6 kg - Maurycy Gojko (nie dotarł na ważenie)
Aleksy Kuziemski 80,8 kg - Ihar Karavaeu 87,4 kg
Robert Świerzbiński 73,2 kg - Rusłan Rodiwicz 72,7 kg

KHAN KRYTYKUJE BRADLEYA

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-10-01

12 listopada na gali w Las Vegas, której walką wieczoru będzie starcie Manny'ego Pacquiao (53-3-2, 38 KO) z Juanem Manuelem Marquezem (53-5-1, 39 KO), Amerykanin Tim Bradley (27-0, 11 KO)  zmierzy się z Kubańczykiem Joelem Casamayorem (38-5-1, 22 KO). Mistrz świata WBA i IBF wagi junior półśredniej, Brytyjczyk Amir Khan (26-1, 18 KO) krytykuje walkę Bradleya, któremu wciąż ma za złe odrzucenie oferty walki unifikacyjnej.

- Bradley-Casamayor? Kubańczyk ma 40 lat i nie jest wysoko w rankingach. Przykro mi, ale on nie jest Bernardem Hopkinsem. Nie wiem, jak Bradleyowi uchodzi na sucho walka z takim przeciwnikiem. Może powodem, jest to, że walki Bradleya nikogo nie obchodzą - powiedział Khan.

CUNNINGHAM WŚCIEKŁY: WYGRAŁBYM TĘ WALKĘ!

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-10-01

- Jestem oburzony tym werdyktem. Walkę można było przerwać dużo wcześniej, ale zrobiono to dopiero po 6. rundzie, żeby zabrać mi tytuł. Jestem wściekły, ale wiem jedno, wrócę i odzyskam mój tytuł. Jestem najlepszym cruiserem na świecie, mogę wygrać z każdym! - powiedział tuż po ogłoszeniu werdyktu były już mistrz świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej, Steve Cunningham (24-3, 12 KO).

- Bez wątpienia to było ustawione. Tak czy inaczej, jestem pozytywnie nastawiony. Poradzę sobie, będę dalej szedł swoją drogą i odzyskam ten tytuł! Owszem, po wylądowaniu na deskach miałem kryzys, ale szybko się podniosłem i spokojnie bym tę walkę wygrał. Jestem wojownikiem, jestem mistrzem. Podniosę się i wrócę na szczyt - zapewnia 35-letni 'USS'.

WEBER POKONAŁ BOZICA

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-10-01

Zakończył się pojedynek otwierający organizowaną przez Sauerland Event galę boksu zawodowego w Neubrandenburgu. Występujący w wadze super średniej Henry Weber (15-0-1, 3 KO) odniósł największe w karierze zwycięstwo. 23-letni niemiecki prospekt w dość kontrowersyjnych okolicznościach pokonał na punkty Stjepana Bozica (24-5, 15 KO).

Początek należał do Webera, jednak z czasem do głosu zaczął dochodzić jego przeciwnik. Bozic był zdecydowanie lepiej przygotowany kondycyjnie i zyskał przewagę w drugiej części pojedynku. Otłuszczony Niemiec przyjmował sporo ciosów i sporadycznie odpowiadał pozbawionymi mocy uderzeniami. Słabszy fizycznie Weber bał się ponawiać ataki i coraz częściej dawał się nabierać na sztuczki swego doświadczonego rywala. W ósmej rundzie Bozic miał już bardzo dużą przewagę, jednak zdaniem dwójki sędziów przebudził się za późno. Jak zauważył komentujący tę walkę redaktor Kostyra, gdyby odbyła się ona na neutralnym terenie, zapewne zwyciężyłby Chorwat...

KUZIEMSKI CIĘŻKO NOKAUTUJE W WALCE POKAZOWEJ

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-10-01

Przed chwilą na gali w Grajewie Aleksy Kuziemski (22-3, 6 KO) bardzo ciężko znokautował Ihara Karavaeu (5-1, 4 KO) w zakontaktowanym na cztery rundy pojedynku pokazowym. Pojedynek zapewne nie zakończyłby się przed czasem, gdyby nie rozcięcie, które sprowokowało Polaka do podkręcenia tempa i ostrzejszego ataku w ostatniej odsłonie. Białorusin został wyniesiony na noszach...

KUZIEMSKI, ŚWIERZBIŃSKI I INNI NA WADZE

Jakub Biluński, Nagranie własne

2011-10-01

Dziś wieczorem w Grajewie odbędzie się gala boksu organizowana przez grupę Boxing Production, której właścicielem jest Dariusz Snarski. Przedstawiamy materiał z wczorajszej ceremonii ważenia. Na ringu w Grajewie w walce pokazowej zaprezentuje się dwukrotny pretendent do pasa mistrza świata WBO Aleksy Kuziemski (22-3, 6 KO), który skrzyżuje rękawice z Iharem Karaveu (5-1, 4 KO). Na gali zobaczymy również Roberta Świerzbińskiego (5-0, 1 KO), debiutującego Krzysztofa Rogowskiego oraz Czawaziego Chacygowa (4-0, 3 KO), którzy zmierzą się odpowiednio z Rusłanem Rodiwiczem (7-2, 7 KO), Andreiem Nurczynskim (3-2, 1 KO) oraz Maurycym Gojko (17-25-1, 6 KO).

SYLVESTER NA 24 GODZINY PRZED WALKĄ

Krzysztof Jaszczuk, Nagranie własne

2011-10-01

Liczę się z tym, że Proksa będzie próbował wszystkiego, aby skończyć walkę przed czasem. Może być tak, że zaatakuje od początku - powiedział nam wczoraj były mistrz świata federacji IBF i dwukrotny mistrz Europy Sebastian Sylvester (34-4-1, 16 KO), który dziś wieczorem zmierzy się z Grzegorzem Proksą (25-0, 18 KO) i spróbuje po raz trzeci zostać czempionem Starego Kontynentu. Ostatni pojedynek gali w Neubrandenburgu według planu ma się rozpocząć o godzinie 23:15.

WASZYM ZDANIEM...

Redakcja, Informacja własna

2011-10-01

W tym temacie możecie dyskutować o trwającej gali w Neubrandenburgu, gdzie już za kilkadziesiąt minut najważniejszy pojedynek w dotychczasowej karierze stoczy Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO). Rywalem Polaka w walce o tytuł mistrza Europy w wadze średniej będzie doświadczony Sebastian Sylvester (34-4-1, 16 KO). Jak oceniacie szanse 'Super G'?

Wcześniej kibicom zaprezentuje się doskonale znany polskim kibicom Steve 'USS' Cunningham (24-2, 12 KO). Amerykanin będzie bronił pasa mistrza świata IBF w kategorii junior ciężkiej przed Kubańczykiem Yoanem Pablo Hernandezem (24-1, 13 KO).

KHAN: WIEM JAK ZASKOCZYĆ FLOYDA, ZNAM GO NA WYLOT

Redakcja, FightHype

2011-10-01

Amir Khan (26-1, 18 KO) od dawna zapowiadał, że w 2012 roku przeniesie się do kategorii półśredniej i stoczy walkę z Floydem Mayweatherem Juniorem (42-0, 26 KO). W rozmowie z FightHype Brytyjczyk dodaje, że ma odpowiedni plan na pokonanie Amerykanina i wypowiada się na kilka ciekawych tematów.

O walce Mayweather-Ortiz:

- Pojedynek był ekscytujący, ale niezależnie od finału musiał taki być. Ortiz obrał fatalną taktykę. Wszyscy myślą, że do pokonania Mayweathera potrzebna jest ofensywa, agresja i chaotyczny atak. Oczywiście nie zdradzę mojego sposobu, ale na pewno na Floyda nie zadziała taktyka Ortiza, bo on przygotowuje się właśnie pod to i jest mistrzem defensywy. Nikt nie broni się jak Floyd Mayweather Junior.

Zapytany, czy zachowałby się tak samo, gdyby przeciwnik umyślnie zaatakował go głową:

- Trudno powiedzieć, to zależy od wielu rzeczy. To był bardzo brzydki faul i wszystko zależy od tego, jaką jesteś osobą. Bez wątpienia Ortiz przesadził, ale gdyby przeciwnik mnie przeprosił, ja zachowałbym się fair.

O wypowiedzi Freddiego Roacha, który doszedł do wniosku, że faulowanie wyprowadza Mayweather z równowagi, co powinni wykorzystywać jego przeciwnicy:

- Freddie ma rację. Musicie pamiętać, że to najbystrzejszy facet w tej branży. On może mówić rzeczy, które są kompletnie niezgodne z tym, co tak naprawdę myśli. Czasami, na przykład podczas treningów otwartych, Freddie zdradza całą strategię i robi to absolutnie celowo. To niesamowcie sprytny facet, nigdy nie wiadomo co akurat planuje...

O potencjalnej walce z Floydem Mayweatherem Juniorem:

- Widziałem sondę na ESPN i wynika z niej, że po Martinezie jestem zawodnikiem, z którym kibice zobaczą go najchętniej. Za mną były takie sławy jak Cotto, Margarito, czy Berto. To wielki komplement i czuję się z tym świetnie. Wielu zawodników ma talent i możliwości, ale nie są wystarczająco popularni. Ja jestem ekscytującym pięściarzem. Ludzie mnie kochają lub nienawidzą, ale chcą oglądać kolejne walki. Myślę, że pojedynek z Mayweatherem odbędzie się w przyszłym roku w Londynie lub Las Vegas. W Anglii wszyscy kochają Floyda, a ja mam tam wiernych kibiców. Na tym wydarzeniu można zarobić zbyt wiele, żeby do niego nie doszło.

PROKSA: TO MOŻE BYĆ WOJNA

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-01

- To może być wojna. Jestem na nią dobrze przygotowany - mówił Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO) na środowej konferencji prasowej przed walką z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) o mistrzostwo Europy w wadze średniej. Pojedynek Polaka z Niemcem już dzisiaj na gali grupy Sauerland Event. 26-letni "Super G" w Neubrandenburgu przebywa od wczoraj. Wcześniej jego bazą przed starciem z 31-letnim Niemcem był oddalony o ok. 120 kilometrów od miejsca walki Szczecin.

NAAZIM RICHARDSON O CUNNINGHAMIE

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-10-01

Dwa dni temu w Neubrandenburgu rozmawialiśmy z Naaziem Richardsonem, szkoleniowcem mistrza świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej Steve'a Cunninghama (24-2, 12 KO), który już dziś wieczorem bronił będzie swojego trofeum przed kolegą z Sauerland Event, Yoanem Pablo Hernandezem (24-1, 13 KO). Mimo zmęczenia po długiej podróży zza Atlantyku, amerykański trener zgodził się odpowiedzieć na nasze pytania związane z walką przeciwko Kubańczykowi. Tę część rozmowy przedstawiamy dzisiaj. Odpowiedzi na inne pytania, dotyczące między innymi Bernarda Hopkinsa i Shane'a Mosleya, poznacie na naszej stronie w najbliższych dniach.

GERBER NOKAUTUJE

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-10-01

Edmund Gerber (17-0, 11 KO) zanotował przed chwilą kolejne zwycięstwo. Tym razem 23-letni Niemiec efektownie znokautował olbrzymiego Yohana Banksa (4-6-3, 2 KO). Pojedynek od początku przebiegał pod dyktando reprezentanta gospodarzy, który urządził sobie luźny sparing z wyraźnie słabszym przeciwnikiem.

Walka zakończyła się w siódmej odsłonie, kiedy Banks naszedł na kombinację lewy-prawy prosty, po której ciężko zwalił się na deski i został wyliczony przez sędziego. 36-letni Amerykanin, którego polscy kibice mogą kojarzyć z pojedynku z Adamem Kownackim ('Baby Face' zwycężył przez KO w 4. rundzie), długo się nie podnosił, jednak po kilkudziesięciu sekundach doszedł do siebie i o własnych siłach opuścił ring.

WAŻENIE PRZED KOLEJNĄ WALKĄ ŁASZCZYKA

Redakcja, Fot. Kasia Niedziwiecka

2011-10-01

Już dziś Kamil Łaszczyk (3-0, 3 KO) swoją kolejną zawodową walkę stoczy na gali w miejscowości Tunica. Jego rywalem w czterorundowym pojedynku będzie 37-letni Terrance Roy (10-32, 2 KO).Na wczorajszym ważeniu Polak wniósł na wagę 58,9kg a jego przeciwnik 58,0kg. 

KOLEJNE ZWYCIĘSTWO TLATLIKA

Marcin Filipowski, Informacja własna

2011-10-01

Jak poinformował nas Sebastian Tlatlik, jego młodszy brat Robert Tlatlik ( 4-0, 3 KO)  po bardzo dobrej walce odnotował kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu w sali Freudenreich Professional Boxing w Düsseldorfie w Niemczech. Doświadczony przeciwnik Suleyman Dag ( 7-28, 4 KO)  miał duże problemy z dotrwaniem do końca 4 rundy. Na kartach sędziowskich dwukrotnie wpisano wygraną na punkty stosunkiem 40-35 oraz raz 40-36.

Walka od początku do ostaniej rundy przebiegala pod całkowitą kontrolą Roberta. W relacji telefonicznej Sebastian Tlatlik mający za sobą długą amatorską karierę, obecnie zajmujący się profesjonalną karierą 23-letniego Roberta, poinformował nas, że jego brat walczący w kategorii połśredniej do końca roku stoczy jeszcze dwa pojedynki 25 listopada i 11 grudnia. Obaj bracia, których wielokrotnie przedstawialiśmy już w naszym serwisie, pochodzą z Polski. Do Niemiec wyjechali z rodzicami, gdy Sebastian był nastolatkiem, a Robert małym dzieckiem, ale nadal podtrzymują kontakty z naszym krajem. W ubiegłym roku mieli także dzięki uprzejmości Mariusza Kołodzieja trenować w gymie Global Boxing. Od tamtej pory Robert prezentuje logo tej grupy promotorskiej na swoim stroju wychodząc do kolejnych zawodowych pojedynków.

PROKSA ZDEMOLOWAŁ SYLVESTRA!

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-10-01

Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) nie dał najmniejszych szans byłemu mistrzowi świata Sebastianowi Sylvestrowi (34-5-1, 16 KO) i zmusił go do poddania się po trzech rundach. 'Super G' nowym mistrzem Europy w wadze średniej!

Absolutna dominacja - inaczej nie można opisać popisu w wykonaniu pięściarza z Węgierskiej Górki. Polak narzucił niemieckiemu rywalowi swój styl walki i ani przez chwilę nie dał mu dojść do głosu. Rozbity Sylvester został w narożniku po trzeciej rundzie, by uniknąć kolejnych potężnych ciosów i ciężkiego nokautu, którym zapewne zakończyłaby się ta walka oraz kariera ex-championa IBF.

PS. A z programu wynika, że Sergio Martinez walczy dopiero za kilka godzin...

TOP RANK WIĄŻE Z BRADLEYEM WIELKIE NADZIEJE

Redakcja, boxingscene.com

2011-10-01

Prezydent grupy Top Rank, Todd DuBoef, wyjawił, że jego firma snuje wielkie plany dotyczące przyszłości Tima Bradleya (27-0, 11 KO). Niepokonany Amerykanin zadebiutuje pod banderą nowego promotora 12 listopada na gali HBO PPV z udziałem Manny'ego Pacquiao (53-3-2, 38 KO) i Juana Manuela Marqueza (53-5-1, 39 KO). Bradley zmierzy się z kubańskim weteranem Joelem Casamayorem (38-5-1, 22 KO). DuBoef zapewnia, że w krótkim czasie o 'Pustynnej Burzy' zrobi się bardzo głośno i z miejsca osiągnie on status wielkiej gwiazdy boksu zawodowego.

- On ma niesamowite możliwości - uważa DuBoef. - Niewielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę, ale Bradley ma nieprzeciętną osobowość i charyzmę, a my zamierzamy je wyeksponować. To prawdziwy diament, który nie dostał jeszcze okazji, żeby pokazać się w całej okazałości. Dostrzegamy jego potencjał, a dzięki naszym możliwościom i wizji wkrótce zrobimy z niego gwiazdę.

- Timothy musi jak najlepiej zaprezentować się na listopadowej gali PPV. Jego występ musi porwać kibiców, a my zrobimy resztę. Mamy możliwości oraz doświadczenie, pomożemy mu wskoczyć na wyższy poziom. Wszystko w jego rękach, dobry debiut przyspieszy ten postęp - dodaje zięć Boba Aruma.

HERNANDEZ NOWYM MISTRZEM ŚWIATA

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-10-01

W walce wieczoru na gali Sauerland Event w Neubrandenburgu Yoan Pablo Hernandez (25-1, 13 KO) pokonał Steve'a Cunninghama (24-3, 12 KO) przez niejednogłośną techniczną decyzję po sześciu rundach. Sędziowie punktowali: 58-55, 59-54 i 56-57.

Amerykanin znany z walk z polskimi zawodnikami rozpoczął walkę fatalnie. Był bardzo pasywny w pierwszej odsłonie, a w ostatniej minucie dał się złapać na lewy sierp i wylądował na deskach. Przez kolejnych kilka sekund 'USS' bez powodzenia próbował odzyskać równowagę i trudno było się spodziewać, że zdoła powstać na '10'. Należy zaznaczyć, że Cunninghamowi mocno pomógł sędzia ringowy, który dał mu dodatkowych kilka sekund na dojście do siebie. Steve dotrwał do gongu, jednak był mocno naruszony.

Przed rozpoczęciem drugiej odsłony mistrz dostał jeszcze jedną krótką przerwę, lecz i tak wyszedł z narożnika bardzo sztywny. Hernandez nie zaatakował otwarcie, jednak każdy jego mocny cios wstrząsał Cunninghamem. Obraz walki zaczął się zmieniać w trzecim starciu, kiedy pasywny Kubańczyk zaczął ustępować pola wracającemu do świata żywych Amerykaninowi. Doszło do pierwszego poważnego zderzenia głowami, po którym z boku głowy Hernandeza strumieniem pociekła krew. 'USS' wyczuł szansę i zaczął bić w okolice tego miejsca. Steve zaczął zyskiwać przewagę, a po kolejnym (tym razem raczej celowym) zderzeniu głów, nad prawym okiem Yoana pojawiło się kolejne rozcięcie. Hernandez wciąż niebezpiecznie bił pojedynczymi mocnymi ciosami, jednak rozpędzony i zmotywowany Cunningham przyjmował bez zmrużenia oka uderzenia, które zdawały się groźniejsze od tego, które na początku rzuciło go na deski.

Amerykanin zyskał wyraźną przewagę w szóstej rundzie, a Kubańczyk - co zauważyli również komentatorzy Polsatu - stanął w miejscu i pozwolił doświadczonemu rywalowi narzucić sobie niewygodny dla siebie styl. Gdy zaczęło się wydawać, że Cunningham opanował sytuację i zaczyna rozbijać pretendenta, wybił gong kończący odsłonę i jak się później okazało - całą walkę. Sędzia ringowy podjął decyzję o podliczeniu kart punktowych, co jak zwykle w Niemczech trwało zdecydowanie zbyt długo. Wynik pierwszej karty faworyzował Cunninghama, drugi sędzia przyznał wygraną Hernandezowi, a gdy usłyszliśmy, że o rezultacie zadecyduje ocena polskiego sędziego i wynosi ona 59-54, wszystko stało się jasne, 'USS' opuścił głowę i rozpoczął manifestację na znak sprzeciwu...

WSKOCZYĆ NA WYŻSZY POZIOM

Przemysław Osiak, Przegląd Sportowy

2011-10-01

Urodziłem się, aby wystąpić w tej walce. Wierzę, że jest ona moim przeznaczeniem - mówi Grzegorz Proksa (25-0, 18 KO). W sobotę wieczorem w Neubrandenburgu Polak zmierzy się z Sebastianem Sylvestrem (34-4-1, 16 KO) o pas mistrza Europy w wadze średniej - czytamy w dzisiejszym "Przeglądzie Sportowym".
 
Bazą Proksy przed walką był oddalony od Neubrandenburga o niewiele ponad sto kilometrów Szczecin. Od środy zawodnikowi towarzyszy Fiodor Łapin. Rosyjski trener musiał dłużej zostać w Warszawie, gdzie dbał o formę Rafała Jackiewicza przed starciem z Kellem Brookiem (pojedynek o interkontynentalny pas WBA za tydzień w Sheffield). Ostatnie zajęcia Proksy nie były już zbyt forsowne.
 
– Chodzi głównie o relaks. Rozciągam się i walczę z cieniem, aby zakodować sobie to, co mam robić w ringu. Ważne, aby dobrze wejść w pojedynek. Głowa ma być czysta, zajęta nie głupotami, a samą walką – tłumaczy „Super G".
 
Dotychczasowy dorobek 26-latka to pas mistrza Unii Europejskiej. Zwycięstwo nad Sylvestrem może otworzyć nowy rozdział w jego karierze. – Głęboko wierzę, że dzięki tej walce wskoczę na wyższy poziom, o którym marzyłem od początku trenowania boksu. Jestem bardzo głodny tej walki. Bardzo mi jej brakowało. To jest ten moment i muszę go wykorzystać – mówi Proksa.

SUGAR MA NADZIEJĘ, ŻE MOSLEY SKOŃCZY KARIERĘ

Redakcja, boxingscene.com

2011-10-01

Shane Mosley (46-7-1, 39 KO) nie wygrał walki od blisko trzech lat, jednak nikt nie wierzy w jego zakończenie kariery. Były mistrz trzech kategorii wagowych nie miał nic do powiedzenia w starciach z dwoma najlepszymi zawodnikami P4P, a w międzyczasie zanotował remis z Sergio Morą. Szczególny zawód 'Słodki' sprawił kibicom, całkowicie oddając inicjatywę Manny'emu Pacquiao po nokdaunie w trzeciej rundzie. Słynący niegdyś z serca do walki oraz ogromnej determinacji Mosley walczył wówczas tylko o przetrwanie i rozpaczliwie unikał wszelkich wymian oraz sytuacji, w których mógłby rozjuszyć nacierającego 'Pacmana'.

- Moim zdaniem Shane się poddał i nie chciał więcej oberwać takiego ciosu - stwierdza ceniony historyk, Bert Sugar. - To był najmocniejszy cios, jaki przyjął w całym swoim życiu i za nic nie chciał doświadczyć tego po raz drugi. To nie był Shane Mosley, jakiego znaliśmy wcześniej. To jedno uderzenie całkowicie odebrało mu ochotę do walki. Sprawiło, że nie chciał być w ringu ze swoim rywalem.

Sugar odniósł się również do problemu, który w dzisiejszych czasach dotyczy coraz większej liczby dawnych sław. Znakomici pięściarze nie potrafią lub nie chcą pogodzić się z utratą formy i walczą zdecydowanie zbyt długo, rozmieniając się na drobne.

- To zdarzyło się już tyle razy, że trudno przeżywać każdy taki przypadek z osobna. Widzimy to bardzo często. Sugar Shane Mosley, który kiedyś znajdzie się w Galerii Sław Boksu, również popełnił ten błąd i został za długo. Chciałbym, żeby zawiesił rękawice na kołku, ale nie umiem sobie tego wyobrazić. Niektórzy walczą dla popularności i uwagi mediów. Ray Leonard powiedział mi kiedyś, że bardzo mu tego brakuje. Inni walczą dla pieniędzy lub dumy, niektórzy po prostu muszą w ten sposób zarabiać. Boję się, że Shane jest z tych, którzy robią to dla pieniędzy - wyznał zawiedziony ekspert.

ZANDUKELI O WALCE PROKSA-SYLVESTER

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-10-01

Dzisiaj na gali grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu odbędzie się starcie Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) z Sebastianem Sylvestrem o mistrzostwo Europy w wadze średniej. Zapraszamy na rozmowę z Tarielem Zandukelim (11-0-2, 3 KO), który kilka miesięcy temu sparował z Sebastianem Sylvestrem. Pochodzący z Gruzji Zandukeli to były pięściarz stajni Andrzeja Gmitruka. Na zawodowym ringu występował w latach 2006-2010.

MŚ: JABŁOŃSKI NA PLUS I PORAŻKA CHUDECKIEGO

Jarosław Drozd, Informacja własna

2011-10-01

Po dzisiejszej porażce Michała Chudeckiego (60 kg), nasza kadra przegrywa na 16. Mistrzostwach Świata seniorów w boksie w nieoficjalnym meczu z reprezentacją Brazylii 0-2. 25-letni pięściarz PKB Poznań  - podobnie jak wczoraj Michał Syrowatka - uległ swojemu rywalowi, Robsonowi Conceicao, wyraźnie na punkty (7-16), będąc słabszym w każdej rundzie (2-4, 3-8, 2-4). Nasze humory poprawił za to gdynianin, Tomasz Jabłoński (75 kg), który pewnie wypunktował (16-9) Bośniaka Danijela Topalovica, będąc skuteczniejszym w każdej rundzie pojedynku (6-3, 5-3, 5-3).

Oprócz Jabłońskiego, którego kolejnym rywalem będzie 30-letni wicemistrz świata z 2009 roku, Ormianin Andranik Hakobjan, w 1/16 finału wystąpią: Łukasz Maszczyk (49 kg), Dawid Michelus (56 kg), Igor Jakubowski (81 kg),  Michał Olaś (91 kg) i Patryk Brzeski (+91 kg).

MARQUEZ I NISHIOKA W LIMICIE

Redakcja, boxingscene, fot. Chris Farina

2011-10-01

Za kilkanaście godzin w MGM Grand w Las Vegas dojdzie do pojedynku dwóch czołowych zawodników wagi super koguciej. Młodszy brat 'Dinamity' i przyszły członek Galerii Sław Boksu, Rafael Marquez (40-6, 36 KO), spróbuje odebrać tytuł federacji WBC japońskiemu mistrzowi - Toshiaki Nishioce (38-4-3, 24 KO), którego wielu uważa za najlepszego obecnie pięściarza tej dywizji. Bohaterowie dzisiejszego wieczoru bez trudu zmieścili się w wymaganym limicie. Meksykanin wniósł na wagę 121 funtów, a jego przeciwnik wstrzelił się idealnie, notując dokładnie 122 funty.

NISZCZYCIEL 'USS' CUNNINGHAM ATAKUJE!

Wojciech Czuba, Boxing News

2011-10-01

Już za kilka godzin były żołnierz marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych - Steve Cunningham (24-2, 12 KO) stanie do obrony swojego tytułu mistrza świata federacji IBF w kategorii cruiser. Jego rywalem na ringu w Neubrandenburgu będzie Kubańczyk Yoan Pablo Hernandez (24-1, 13 KO).

Promowany przez grupę Sauerland pięściarz, którego ringowy przydomek 'USS' pochodzi od nazwy okrętu, na którym odbywał służbę, w swoim ostatnim występie (12 luty 2011) pewnie wypunktował Enada Licinę (20-3, 11 KO). Na tej samej gali Hernandez w 7. rundzie efektownie znokautował Stevena Hereliusa (21-2-1, 12 KO), zgarniając tymczasowy pas federacji WBA.

Urodzony w Havanie 26-letni Yoan swoją jedyną porażkę w karierze poniósł w 2008 roku, kiedy to zastopował go w 3. rundzie pochodzący z Brooklynu Wayne Braithwaite (24-4, 20 KO). Od tego czasu kubański mańkut odniósł 10 zwycięstw. Cunningham nie może poszczycić się aż taką aktywnością. W tym samym czasie pojawił się między linami tylko 4-krotnie, z czego w dwóch walkach znalazł się na deskach. Najpierw w grudniu 2008 roku trzy razy zapoznawał się z deskami ringu za sprawą naszego Tomasza Adamka (44-2, 28 KO), przegrywając ostatecznie niejednogłośną decyzją sędziów. Dwa lata później ponownie ustrzelił go Troy Ross (24-2, 16 KO). Urodzony w Gujanie, a mieszkający w Toronto leworęczny pięściarz posadził mistrza świata IBF na dechach w 4. rundzie. Pojedynek przerwano w 5. odsłonie na skutek rozcięcia powieki Rossa. To były jednak tylko nokdowny, w całej swojej karierze pochodzący z Filadelfii czempion nigdy nie był znokautowany. Na jego korzyść przemawia także fakt, że poradził sobie bez problemów z jedynym pogromcą swojego dzisiejszego rywala. W lipcu 2009 roku odniósł jednogłośne zwycięstwo nad Waynem Braithwaitem.

MARZENIE KIBICA: BITWA O ARGENTYNĘ

Leszek Dudek, Opracowanie własne

2011-10-01

Od kilku miesięcy na tę walkę ostrzą sobie zęby niemal wszyscy kibice. Wieloletnia rywalizacja dwóch najlepszych argentyńskich puncherów sięga czasów amatorskich, kiedy to Marcos Rene Maidana (31-2, 28 KO) i Lucas Martin Matthysse (28-2, 26 KO) dzielili pokój podczas zgrupowań kadry oraz walczyli o pozycję najlepszego pięściarza w swojej kategorii.

W czterech dotychczasowych starciach lepiej prezentował się Maidana, który aż trzykrotnie wygrywał i raz zremisował z Matthysse. Ostatnia walka została rozegrana prywatnie i miała wyłonić członka drużyny. Po zaciętym boju zwyciężył Maidana, jednak na Igrzyska Olimpijskie do Aten nie pojechał, bo nie zdobył kwalifikacji na turnieju w Brazylii.

Boks amatorski z boksem zawodowym ma jednak niewiele wspólnego i starcie dwóch najlepszych puncherów dywizji do 140 funtów może potoczyć się zupełnie inaczej, kiedy ich ciosy ważyć będą więcej, a głów nie zakryją kaski. Obydwu pięściarzy na terenie Stanów Zjednoczonych promuje grupa Golden Boy Promotions, a ich porywające, lecz zgoła odmienne style walki gwarantują zainteresowanie ze strony największych stacji telewizyjnych oraz kibiców żądnych prawdziwej ringowej wojny. Być może już wkrótce ich walka odbędzie się naprawdę.

GRZEGORZ PROKSA NA TRENINGU W WĘGIERSKIEJ GÓRCE

Redakcja, sportowebeskidy.pl

2011-10-01

Zapraszamy na film z przygotowań Grzegorza Proksy (25-0, 18 KO) w rodzinnej Węgierskiej Górce. Dzisiaj na gali grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu, "Super G" stanie do pojedynku o mistrzostwo Europy z Sebastianem Sylvestrem.

THRILLER W MANILI 36 LAT TEMU

Tomasz Ratajczak, youtube.com, opracowanie własne

2011-10-01

Dokładnie 36 lat temu doszło do walki, która zwieńczyła epicką trylogię zmagań Muhammada Alego i Joe Fraziera. Groteskowy dyktator Filipin Ferdinand Marcos zorganizował 1 października 1975 roku w Quezon City niedaleko stolicy kraju Manili imponującą galę, na której w walce wieczoru zmierzyli się w ringu dwaj wielcy rywale, a stawką pojedynku były pasy WBC i WBA w wadze ciężkiej. W przypadku organizacji tego historycznego przedsięwzięcia można stwierdzić, że trafił swój na swego, gdyż promotorem pojedynku był nie kto inny, jak ekscentryczny Don King. Przed walką Ali tradycyjnie kpił z przeciwnika w stylu, którego nie powstydziłby się sam David Haye, określając Fraziera gorylem i twierdząc, że jest tak szpetny iż swoją twarz powinien podarować Federalnemu Biuru do Spraw Dzikich Zwierząt. To właśnie jeden z bon motów Alego zawierał określenie, którego parafraza przeszła do historii jako nazwa tej legendarnej walki: It will be a killer, and a chiller and a thrilla when I get the Gorilla In Manila. Starcie, które zostało później walką roku 1975 magazynu The Ring i jedną z najsłynniejszych walk w historii boksu, jest powszechnie znane jako Thrilla in Manila.

Frazier, który dotychczas milcząco przyjmował obelgi Alego przed ich walkami, tym razem postanowił się bronić, ale choć jako pięściarz mógł walczyć z nim jak równy z równym, to w szermierce na słowa przegrał z kretesem. Na określenie Alego, że jest najbrzydszą istotą na ziemi, a gdy płacze jego przerażone łzy zawracają z powrotem do oczu odpowiadał, że jest ojcem jedenaściorga dzieci więc aż tak brzydki z pewnością nie jest. Znacznie lepiej wypadły jego riposty w ringu. W potwornym upale wdał się z Alim w wyniszczającą wojnę i od czwartej rundy zaczął dominować nad opadającym z sił przeciwnikiem. Jednak nie trwało to długo, gdyż forsując gwałtowne tempo walki sam zaczął tracić siły i w kolejnych rundach Ali odzyskał kontrolę nad pojedynkiem. Po czternastu rundach Smokin Joe był już tak wyczerpany, że nie dał rady wyjść do ostatniego starcia. Do momentu przerwania walki przegrywał na punkty u wszystkich sędziów. Ali przyznał później, że gdyby Frazier nie poddał się, prawdopodobnie on sam nie przetrzymałby piętnastej rundy. A synowi swego rywala, Marvisowi Frazierowi (boksował później w wadze ciężkiej, przegrał z Holmesem i Tysonem) powiedział, że obelgi, które kierował pod adresem jego ojca to było zwykłe trash talking przed walką, a tak naprawdę Joe jest wielkim mistrzem. Straszliwy pojedynek przyczynił się do zakopania topora wojennego między dwoma wielkimi mistrzami wagi ciężkiej, którzy od tej pory razem pokazywali się na galach bokserskich i darzyli wzajemnie szacunkiem. A Thrilla in Manila uznawana jest za jedną z najwspanialszych i najbrutalniejszych walk w historii zawodowego boksu.

PRZEKĄSKA PRZED WIELKĄ UCZTĄ

Wojciech Czuba, Boxing News

2011-10-01

Już dzisiaj w nocy mieszkający w Londynie Darren Barker (23-0, 14 KO) stanie przed największą szansą w karierze. Ten praktycznie anonimowy za Oceanem pięściarz na ringu w Atlantic City skrzyżuje rękawice z królem wagi średniej oraz czołowym zawodnikiem wszystkich list P4P. Mowa o 36-letnim championie WBC Diamond - utalentowanym, kulturalnym, zawsze uśmiechniętym i szalenie niebezpiecznym Argentyńczyku Sergio Martinezie (47-2-2, 26 KO).

Prezenty z nieba?

Czy Barker zasłużył na zaszczyt pojedynku o mistrzowski pas? Wszystko wskazuje, że tak. Przecież ten 29-letni bokser z Wysp zdobył na Starym Kontynencie wszystko co było do zdobycia. W swojej kolekcji posiada pas mistrza Wielkiej Brytanii i Wspólnoty Brytyjskiej, a także mistrzostwo Europy. Oprócz tego wcześniej miał na koncie bardzo wiele sukcesów amatorskich, czego ukoronowaniem był złoty medal na igrzyskach Wspólnoty Brytyjskiej. Jako reprezentant Anglii krzyżował rękawice między innymi z tak znanymi dzisiaj pięściarzami jak Timothy Bradley, czy Andre Berto.

MALIGNAGGI O WALCE Z LORĄ

Jakub Biluński, eastsideboxing.com

2011-10-01

15 października Paul Malignaggi (29-4, 6 KO) zmierzy się z Orlando Lorą (28-1-1, 19 KO) na gali w Los Angeles, której walką wieczoru będzie bardzo prestiżowe starcie Bernarda Hopkinsa (52-5-2, 32 KO) z Chadem Dawsonem (30-1, 17 KO) .

- Myślę, że on może próbować zdominować mnie fizycznie, ale z drugiej strony widziałem walki, w których próbował boksować technicznie. Jestem gotowy na obie możliwości. Zawsze staram się przede wszystkim samemu świetnie przygotować i  wtedy to przeciwnik musi się martwić - powiedział Paulie, dla którego walka z Lorą ma być przetarciem przed pojedynkiem z Devonem Alexandrem (22-1, 13 KO).

'USS' ZAPRASZA NA WALKĘ

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-01

Przed wczorajszą ceremonią ważenia w Neubrandenburgu mistrz świata IBF w wadze junior ciężkiej Steve "USS" Cunningham (24-2, 12 KO) znalazł chwilę, aby zaprosić was do oglądania jego dzisiejszej walki z ąYoanem Pablo Hernandezem (24-1, 13 KO). Życzenie 35-letniego Amerykanina możecie spełnić włączając dziś wieczorem Polsat Sport. Początek transmisji z Niemiec od 19:10.

KOLEJNY CIĘŻKI NOKAUT W NEUBRANDENBURGU

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-10-01

Występujący w wadze półciężkiej Dustin Dirks (22-0, 16 KO) idealnie wymierzonym kontrującym lewym sierpowym znokautował Parfaita Tindaniego (7-7-3, 1 KO). Do końca ostatniej, ósmej rundy brakowało zaledwie kilkudziesięciu sekund.

Od samego początku przewagę miał 22-letni Niemiec, jednak dzielny Francuz starał się nie oddawać mu pola. Pojedynek wyrównał się nieco w drugiej połowie, jednak w dalszym ciągu to ciosy Dirksa robiły większe wrażenie. Tindani nieźle poczynał sobie w ostatnich dwóch rundach, lecz w ostatniej minucie walki, podczas odważnego ataku, nadział się na idealnie wymierzoną kontrę, po której padł jak rażony prądem i sędzia bez liczenia przerwał walkę.

ROGOWSKI PRZED ZAWODOWYM DEBIUTEM

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-01

Przedstawiamy zarejestrowaną wczoraj rozmowę z czterokrotnym mistrzem Polski Krzysztofem Rogowskim, który dziś wieczorem na gali boksu w Grajewie zadebiutuje na ringu zawodowym. Przeciwnikiem zawodnika nąleżącej do Dariusza Snarskiego grupy Boxing Production będzie 22-letni Andrei Nurczynski (3-2, 1 KO) z Białorusi. Przygodę z zawodowym ringiem polski bokser rozpoczyna od kategorii piórkowej.

WYNIKI Z GALI W GRAJEWIE

Redakcja, Informacja własna

2011-10-01

Na gali w Grajewie bardzo udany debiut na zawodowych ringach zaliczył Krzysztof Rogowski (1-0, 1 KO), któremu kilkadziesiąt sekund wystarczyło na  roztrzygnięcie walki na swoją korzyść. Występujący w wadze piórkowej Polak znokautował Andrija Nurczinskiego (3-3, 1 KO) prawym overhandem.

34-letni Białorusin Khavazhy Khatsyhau (5-0, 3 KO) gładko wypunktował na dystansie sześciu rund swego rówieśnika - Maurycego Gojko (17-26-1, 6 KO). Po ostatnim gongu sędziowie punktowali: 60-55, 59-55 i 60-54.

Kolejne zwycięstwo zanotował Robert Świerzbiński (6-0, 1 KO), który po sześciu rundach zdecydowanie wygrał na punkty z Rusłanem Rodivich (7-3, 7 KO). Polak już w pierwszej rundzie był bliski wygranej przed czasem, jednak nie udało mu się znokautować białoruskiego twardziela. W trzeciej odsłonie Świerzbiński nabawił się rozcięcia, które wyraźnie przeszkadzało mu w walce. Pojedynek nieco się wyrównał, jednak wciąż nieznacznie lepiej prezentował się Polak. Po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za lokalnym faworytem (60-54, 59-55, 59-55).

MURAT - CAMPILLO: WAŻENIE

Redakcja, Nagranie własne

2011-10-01

Dzisiejsza gala grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu to nie tylko starcia Proksa-Sylvester czy Cunningham-Hernandezm, ale i parę innych ciekawie zapowiadających się potyczek. Jedną z nich na pewno jest walka o interkontynentalny tytuł federacji IBF w wadze półciężkiej pomiędzy Karo Muratem (24-1, 14 KO) i Gabrielem Campillo (21-3, 8 KO). Nie będzie to pierwsza konfrontacja tych zawodników. 28-letni Niemiec i o cztery lata starszy Hiszpan zmierzyli się we wrześniu 2008 roku w Bielefeldzie, gdzie niejednogłośną decyzją sędziów punktowych zwyciężył Murat. Transmisja z Niemiec w Polsacie Sport. Początek relacji o 19:10.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 13722 gości
oraz 207 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA