W nocy z soboty na niedzielę na ringu w Las Vegas odbędzie się walka dwóch czołowych zawodników kategorii super koguciej. Mistrz świata federacji WBC, uważany przez wielu za najlepszego pięściarza tej dywizji Toshiaki Nishioka (38-4-3, 24 KO), zmierzy się z walecznym Rafaelem Marquezem (40-6, 36 KO).
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>
Bukmacherzy większe szanse na zwycięstwo przyznają Japończykowi, dla którego będzie to już siódma obrona tytułu. Mocno bijący i doskonale wyszkolony technicznie 'Raffa' z pewnością nie jest jednak bez szans i jeśli zdoła osiągnąć formę sprzed kilkunastu miesięcy to może pokusić się o zdetronizowanie championa.
Wygrana Nishioki - 1.40
Remis - 34.00
Wygrana Marqueza - 2.85
Miguel Cotto (36-2, 29 KO) 3 grudnia otrzyma szansę zrewanżowania się Antonio Margarito (38-7, 27 KO) za porażkę sprzed trzech lat. Portorykańczyk jest faworytem bukmacherów i zapowiada zwycięstwo nad Meksykaninem.
W słynnej nowojorskiej Madison Square Garden szansę promocji otrzyma również Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO), ale to "Junito" i "Tony" będą bohaterami wieczoru.
- Nie muszę go lubić, chcę tylko z nim walczyć. Porachunki personalne odkładam na bok, skupiam się wyłącznie na boksie. Muszę być profesjonalistą. Każdego dnia staram się być coraz lepszy. Poprawiam błędy, które popełniłem tamtej nocy i postaram się do nich nie wrócić – zapowiada duma Portoryko.
Freddie Roach zamierza odrobinę skorygować styl Manny'ego Pacquiao (53-3-2, 38 KO), by jego podopieczny lepiej radził sobie z lewym prostym Juana Manuela Marqueza (53-5-1, 39 KO). Trzeci pojedynek tych dwóch wielkich wojowników obędzie się 12 listopada w MGM Grand w Las Vegas.
- Musimy przeprowadzić niewielką zmianę w stylu Manny'ego - oświadczył szkoleniowiec. - Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że Marquez nie ma dobrego lewego prostego. Powiedziałem Pacquiao, że jest wręcz odwrotnie. Musimy nieco zmienić jego styl, bo Marquez ma świetny jab. To jeden z najlepszych lewych prostych w zawodowym boksie.
W zeszłą niedzielę, w Nowym Jorku, odbyła się manifestacja przeciwko używaniu przez amerykanskie media terminu "Polskie obozy koncentracyjne" bądź "Polskie obozy zagłady". Protest swoją obecnością wspomógł popularny "Wściekły Byk". Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO) pokaże się w ringu 3 grudnia, w słynnej nowojorskiej Madison Square Garden.
Występujący w kategorii do 56. kilogramów Dawid Michelus pewnie pokonał na punkty 13:5 Ruwana Weerakkodige ze Sri Lanki podczas mistrzostw świata w boksie w Baku.
Polak w pierwszej rundzie wygrał 5:1, a w dwóch kolejnych po 4:2. W następnej walce rywalem Michelusa będzie mistrz świata sprzed dwóch lat w wadze do 54. kilogramów, Bułgar Detelin Dalaklijew.
Po nokaucie z rąk Floyda Mayweathera Jr. (42-0, 26 KO) team Victora Ortiza (29-3-2, 22 KO) ostro naciska na rewanż. "Money" nie może już słuchać ich pretensji i postanowił skomentować całą sytuację w swoim stylu.
- Dam Ortizowi rewanż, jeśli ten spotka się ponownie z Berto. Jedyną osobą, która jest w stanie mnie pokonać jest ta, którą widzę codziennie w lustrze. Victoria Ortiz ma nowy ringowy pseudonim - "przyjmuję dwa ciosy i budzę się rano". Victoria pomyliła dyscypliny, tutaj nie bijemy głową. Po tych dwóch bombach pewnie będzie już o tym pamiętał.
Ciekawe czy Victoria chce rewanżu czy kolejnej wielkiej wypłaty? Ortiz powinien przestać słuchać swojego idola Oscara De La Hoyi zwanego "Złotą Dziewczynką" - powiedział Mayweather.
Doświadczony Michael Simms (21-15-2, 13 KO), niegdyś znakomity amator, którego problemem od zawsze był brak dyscypliny, w ostatni weekend poniósł pierwszą porażkę przed czasem. Pogromcą 37-letniego Amerykanina, który wcześniej mierzył się z takimi zawodnikami jak Huck, Hernandez, Afolabi Ross, czy Frenkel, okazał się Rachim Czakijew (11-0, 9 KO) - bez cienia wątpliwości jeden z najmocniej bijących zawodników w tej kategorii.
- Czakijew jest niesamowicie silny. Miałem w planach zamęczenie go, ale nic z tego. On ma niespotykaną siłę ciosu, bije znacznie mocniej od Marco Hucka. Głowa wciąż mnie boli po tym ostatnim uderzeniu - wyznał były mistrz świata amatorów.
Z postępów Czakijewa zadowolony jest również trener Michael Timm. Jego protegowany idzie jak burza przez zawodowe ringi, a jedynym zawodnikiem, który wytrzymał z nim pełny dystans (i to dwukrotnie!) jest niezwykle odporny Łukasz Rusiewicz.
- Rachim rozwija się wprost znakomicie. Treningi przynoszą efekty. Z walki na walkę Czakijew jest coraz lepszy - chwali podopiecznego ceniony szkoleniowiec.
Zapraszamy na pojedynek, który odbył się podczas zawodów z cyklu Grand Prix PZB w Pile. W finałowej walce w kategorii 81kg spotkali się Mateusz Tryc i Kamil Cywiński.
Po dzisiejszej propozycji Marcosa Rene Maidany (31-2, 28 KO) nie trzeba było długo czekać na ripostę ze stony Amira Khana (26-1, 18 KO). Khan z chęcią przyjął ofertę pracy jako doradca Argentyńczyka, a oto jego pierwsze rady...
- Zatem Maidana chce mnie mianować swoim doradcą... Zgadzam się! Wykonam dobrze swoją robotę. Na początek zaproponuję byś walczył z zawodnikami z czołowej dziesiątki. Póki co walczyłeś z Petrowem - 57. miejsce, z Moralesem - 20. miejsce, Corleyem - 163. miejsce... Mam wymieniać dalej?
Zobaczcie jak wysoki procent nokautów posiada Marcos! Tak wysoki, że nie był w stanie posadzić na deski kogoś, kto ma według niego słabą szczękę. Miałeś 12 rund na znokautowanie mnie, nie dałeś rady. Kolejna rada - zawalcz z Bradleyem w tym roku, wygraj i dostaniesz kolejne wskazówki - powiedział Khan.
Niepokonany Jean Carlos Prada (26-0-1, 18 KO) rzuca wyzwanie byłemu mistrzowi świata wagi półsredniej - Carlosowi Quintanie (28-3, 22 KO). 27-letni wenezuelski prospekt chce zmierzyć się z doświadczonym 'El Indio' w limicie kategorii junior średniej. W stawce pojedynku miałby się znaleźć tytuł WBO Latino.
- Mogę przyjechać do Portoryko i walczyć z El Indio na jego podwórku. Nie będę faworytem, bo to on jest byłym mistrzem świata i w dodatku lokalnym ulubieńcem, ale chętnie to zrobię - oznajmił Prada.
- Nie chodzi nam o wypłatę - zapewnia Wilfredo Rivera, manager i promotor Prady. - Zależy nam na walce z Quintaną, więc rzucamy mu wyzwanie i liczym na odpowiedź.
Już 15 października na gali w Los Angeles Wenezuelczyk Jorge Linares (31-1, 20 KO) oraz Antonio DeMarco (25-2-1, 18 KO) staną do walki o wakujący pas WBC wagi lekkiej. "El Nino de Oro" aktualnie przebywa na obozie Manny'ego Pacquiao (53-3-2, 38 KO) pomagając mu w sparingach i nie kryje zadowolenia ze wspólnych przygotowań.
- Wszystko idzie świetnie, nie mam problemów z wagą, czuję się bardzo silny fizycznie i psychicznie. Jestem bardzo zadowolony ze sparingów z Pacquiao, sporo się od niego nauczyłem. Manny to nie tylko świetny zawodnik, ale też miły gość, praca z nim to przyjemność. Chciałem podziękować Pacmanowi i jego drużynie za zaproszenie. Szczerze - byłem zaskoczony, gdy Roach zadzwonił do mnie. To było coś niesamowitego. Liczę, że dam świetną walkę z DeMarco i będę znów mistrzem - powiedział Linares.
Bermane Stiverne (21-1-1, 20 KO) w czerwcu pokonał Raya Austina i wywalczył pas WBC Silver, który przybliża go do mistrzowskiej potyczki z Witalijem Kliczko. Mocno bijący Kanadyjczyk skomentował ostatnie starcie ukraińskiego giganta z Tomaszem Adamkiem, twierdząc, że Polak nie nadaje się do kategorii ciężkiej.
- Hm, co ja mogę powiedzieć? Kliczko zrobił to, co potrafi najlepiej. Adamek jest dobrym bokserem, ale nie jest prawdziwym "ciężkim". On znajduje się w nieodpowiedniej dla siebie kategorii wagowej. Scenariusz ich pojedynku nie zaskoczył mnie, dokładnie tego się spodziewałem – przewidział "B. Ware".
32-latek wróci na ring w grudniu, nazwisko rywala nie jest jeszcze znane. Być może już w kwietniu 2012 zobaczymy jego pojedynek o tytuł WBC.
- W grudniu wrócę na ring. Mam nadzieję w okolicach kwietnia bądź maja walczyć z Witalijem Kliczko. Póki co, muszę usiąść do stołu z moim menadżerem oraz promotorem i zastanowić się nad najbliższymi planami – powiedział Stiverne.
Mistrz federacji WBC w wadze średniej, Julio Cesar Chavez Jr. (43-0-1, 30 KO), nie może zrozumieć, dlaczego Saul Alvarez (38-0-1, 28 KO) nie chce przystać na walkę w limicie wagi średniej. Popularny 'Canelo' zasiada na tronie WBC w kategorii super półśredniej, lecz uchodzi za jednego z największych zawodników w swojej dywizji i nie ulega wątpliwości, że z czasem Alvarez zmieni kategorię na wyższą.
Pojedynek dwóch młodych meksykańskich gwiazd boksu zawodowego może odbyć się w 2012 roku, jednak przedstawiciele pięściarzy nie mogą dojść do porozumienia w jednej istotnej kwestii. Nie chodzi o pieniądze, lokację, lecz właśnie o limit wagowy. Promotor Chaveza, Bob Arum, proponuje umowny limit w wysokości 158 funtów, natomiast team Alvareza woli zorganizować potyczkę w limicie 156 funtów.
- Canelo ważył 168 funtów w dniu walki z Gomezem. Dlaczego nie może więc walczyć ze mną w limicie wagi średniej? Jeżeli szuka wymówek, znajdzie ich wiele... - stwierdza syn legendy boksu.
Już w najbliższą sobotę dojdzie do arcyciekawego pojedynku na szczycie kategorii junior ciężkiej. Uznawany za najlepszego pięściarza tej dywizji Steve Cunningham (24-2, 12 KO) zmierzy się z utalentowanym Kubańczykiem Yoanem Pablo Hernandezem (24-1, 13 KO).
Eksperci z firmy UNIBET w roli faworyta widzą 35-letniego Amerykanina, którego jedyne porażki pochodzą z walk z Polakami. Ostatnie występy 'USS' Cunninghama nie rzucały jednak na kolana, co w połączeniu ze stosunkowo wysokim kursem na zwycięstwo Hernandeza z pewnością zachęca do stawiania pieniędzy na 26-letniego Kubańczyka.
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>
Wygrana Cunninghama - 1.30
Wygrana Cunninghama przed czasem - 3.75
Wygrana Cunninghama na punkty - 1.90
Remis - 29.00
Wygrana Hernandeza - 3.40
Wygrana Hernandeza przed czasem - 8.00
Wygrana Hernandeza na punkty - 4.50
Cunningham w rundach 1-3 - 9.50
Cunningham w rundach 4-6 - 9.50
Cunningham w rundach 7-9 - 8.50
Cunningham w rundach 10-12 - 8.00
Hernandez w rundach 1-3 - 26.00
Hernandez w rundach 4-6 - 21.00
Hernandez w rundach 7-9 - 21.00
Hernandez w rundach 10-12 - 21.00
Cunningham w 1. rundzie - 31.00
Cunningham w 2. rundzie - 26.00
Cunningham w 3. rundzie - 26.00
Cunningham w 4. rundzie - 26.00
Cunningham w 5. rundzie - 26.00
Cunningham w 6. rundzie - 26.00
Cunningham w 7. rundzie - 26.00
Cunningham w 8. rundzie - 23.00
Cunningham w 9. rundzie - 23.00
Cunningham w 10. rundzie - 23.00
Cunningham w 11. rundzie - 23.00
Cunningham w 12. rundzie - 26.00
Hernandez w 1. rundzie - 75.00
Hernandez w 2. rundzie - 65.00
Hernandez w 3. rundzie - 60.00
Hernandez w 4. rundzie - 60.00
Hernandez w 5. rundzie - 55.00
Hernandez w 6. rundzie - 55.00
Hernandez w 7. rundzie - 55.00
Hernandez w 8. rundzie - 55.00
Hernandez w 9. rundzie - 55.00
Hernandez w 10. rundzie - 55.00
Hernandez w 11. rundzie - 60.00
Hernandez w 12. rundzie - 65.00
W jednej z ostatnich wypowiedzi Erik Morales (52-7, 36 KO) stwierdził, że musi się zastanowić, czy w grudniu stanie do rewanżowej potyczki z Marcosem Rene Maidaną (31-2, 28 KO). Pierwszy pojedynek miał miejsce w kwietniu i skazywany na porażkę 'El Terrible' radził sobie niespodziewanie dobrze, ostatecznie przegrywając nieznacznie na punkty (zdaniem wielu niesłusznie).
Od tego czasu Meksykanin wielokrotnie wspominał o chęci zrewanżowania się Maidanie, zaproponował nawet Argentyńczykowi zastępstwo za chorego Lucasa Martina Matthysse (28-2, 26 KO), jednak 'El Chino' odrzucił tę propozycję.
- Oferowali mi rewanż na tydzień przed terminem, w dodatku niemal za darmo. Miałem juz wtedy podpisany kontrakt na pojedynek w Argentynie, więc odmówiłem. Morales dużo mówi o chęci zrewanżowania się za ostatnią porażkę. Niech wyjdzie ze mną do ringu albo się zamknie - grzmi Maidana.
Zapraszamy na wywiad z dawno nie słyszanym na BOKSER.ORG "Polskim Wściekłym Bykiem", czyli Pawłem Wolakiem (29-1-1, 19 KO), którego pojedynki, z racji ich dramaturgii i wielkich emocji, systematycznie przechodzą do klasyki gatunku. Przypominamy, że nasz rodak 3 grudnia, w słynnej nowojorskiej Madison Square Garden, stoczy swój kolejny pojedynek, który - w razie zwycięstwa - przybliży go do upragnionej walki o mistrzostwo świata. Wywiad niniejszy zapoczątkuje nasz nowy cykl "O boksie przy piwie", który ma być luźną, dłuższą rozmową z ludźmi boksu.
Tak się składa, że emisja ww. materiału przypada na dzisiaj, czyli dzień 30-urodzin "Wściekłego Byka". Korzystamy więc z okazji i w imieniu redakcji BOKSER.ORG składamy serdeczne życzenia. Paweł, mamy nadzieję, że przez kolejne lata - ku naszej satysfakcji - będziesz podbijał zawodowe ringi, a przy tym czerpał radość i satysfakcję ze swojej ciężkiej pracy! Jeśli masz ochotę, dołącz się do naszych życzeń, Paweł na pewno je przeczyta.
Utalentowany Artur Szpilka (7-0, 5 KO) oprócz ekspresowych nokautów, znany jest też z tatuaży. Zapraszamy na wywiad z Krakowianinem, który kilka dni temu zamówił nowe dziary w studiu tatuażu "Azazel". "Szpila" ma obecnie w planach dwie walki, pierwszą 15 października na gali Wojak Boxing Night, drugą 5 listopada w USA.
1 października, na gali grupy Boxing Production w Grajewie, zadebiutuje w ringu zawodowym wielokrotny mistrz i wicemistrz Polski - Krzysztof Rogowski. Rywalem Polaka będzie Białorusin Andrei Nurchinski (3-1-0, 1 KO), który swoją jedyną porażkę poniósł z rak Bartłomieja Wańczyka (8-0, 4 KO). Rogowski będzie pięściarzem promowanym przez grupę Boxing Production, jego drugi występ planowany jest na 26 listopada, na gali w Białymstoku.
Miniaturowy (163 cm) bombardier z Poznania jest wychowankiem Sokoła Piła, gdzie w 1994 r. rozpoczął bokserskie treningi pod okiem Sławomira Nowickiego. Cztery lata później (1998 r.) zdobył w Kielcach Puchar Polski juniorów w wadze muszej (51 kg). Na kolejne sukcesy przyszło mu czekać do 2001 r., kiedy to najpierw w marcu - jako niespełna 20-latek - dotarł do finału seniorskich Mistrzostw Polski w Inowrocławiu, przegrywając na punkty (6-15) z ówczesnym suwerenem kategorii muszej, Andrzejem Rżanym, by na przełomie maja i czerwca zdobyć w Tarnowie brązowy krążek Młodzieżowych Mistrzostw Polski, ulegając na punkty (4-9) Rafałowi Kaczorowi. Konsekwencją wspomnianych sukcesów był awans do kadry narodowej i udział w Yurnieju im. Feliksa Stamma, gdzie w pierwszej walce uległ nieznacznie (12-13) późniejszemu mistrzowi Azji, Filipińczykowi Violito Payla.
Piotr Gudel przegrał ze Szwedem Salomo N’Tuve 7:23 podczas pierwszej rundy mistrzostw świata w boksie rozgrywanych na terenie Azerbejdżanu. Polak występował w kategorii do 52 kilogramów.
Podopieczni Wiesława Rudkowskiego dobrze rozpoczęli zmagania o światowy czempionat. Promocję do następnej rundy uzyskał bowiem Łukasz Maszczyk (49 kg) i Dawid Michelus (56 kg).
Pewni dalszego udziału w turnieju mogą być również Michał Olaś (91 kg) i Patryk Brzeski (+91 kg), ponieważ obaj wylosowali wolne losy.
Oscar De La Hoya stwierdził, że żaden z jego przeciwników nie zachowałby się w sposób tak podły, jak Floyd Mayweather Junior (42-0, 26 KO), który 17 września na gali w Las Vegas znokautował przepraszającego go Victora Ortiza (29-3-2, 22 KO).
- Nawet Mayorga nie zachowałby się w ten sposób. Jestem pewien, że Fernando Vargas też nie uderzyłby w takiej sytuacji. To mówi samo za siebie. Prawdziwa walka dopiero się zaczynała, zostaliśmy oszukani. Niesportowa zagrywka Floyda zakończyła ten pojedynek, właśnie dlatego chcemy rewanżu. Jeżeli Floyd Mayweather ma honor, zmierzy się z Ortizem po raz drugi - powiedział 'Złoty Chłopiec'.
Poniżej przedstawiamy szybki wywiad ze wschodzącą nadzieją brytyjskiej wagi ciężkiej, 28-letnim Davidem Pricem (11-0, 9 KO). Mierzący ponad dwa metry wzrostu brązowy medalista olimpijski z Pekinu krok po kroku wspina się po szczeblach zawodowej kariery. Aktualnie przygotowuje się do pojedynku z doświadczonym Johnem McDermottem (26-7, 17 KO), do którego dojdzie 5 listopada na ringu w Liverpoolu. Całkiem możliwe, że w niedalekiej przyszłości zobaczymy go w starciu z samozwańczym następcą Lennoxa Lewisa, czyli równie potężnym Tysonem Fury (16-0, 11 KO). Ciekawe, kto byłby lepszy w tej bitwie gigantów?
- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
David Price: Miałem wtedy 14 lat, a swoją pierwszą walkę amatorską stoczyłem w wieku lat 15.
- Ulubiony pięściarz wszechczasów?
DP: Myślę, że Thomas Hearns, bo podoba mi się jego styl. On również był wysoki jak ja, wspaniale uderzał w tułów i każda jego walka wywoływała emocje.
- Pierwsze bokserskie wspomnienie?
DP: Oglądanie późno w nocy walk Mike Tysona.
Kontuzja łuku brwiowego Andre Warda (24-0, 13 KO) spowodowała opóźnieni finałowego starcia Super Six z Carlem Frochem (28-1, 20 KO). Atmosfera pomiędzy bokserami staje się coraz bardziej napięta. Niepokonany Amerykanin apeluje do Brytyjczyka, by po ostatecznym starciu nie było z obu stron żadnych wymówek i tłumaczeń.
- Niech hasłem przewodnim naszej walki będzie slogan "Bez wymówek". Jeśli Froch mnie pokona, nie usłyszycie z mojej strony żadnych tłumaczeń. Nie wspomnę o oku, czy czymkolwiek innym. W przypadku mojej wygranej liczę na takie samo zachowanie Carla – zapowiada Ward.
Po zdobyciu tytułu WBC wagi junior półśredniej Erik Morales (52-7, 36 KO) szuka kolejnych wyzwań. "El Terrible" ma zamiar powrócić 10 grudnia w Meksyku i jako jednego z potencjalnych oponentów wskazuje mistrza WBA Marcosa Rene Maidanę (31-2, 28 KO), z którym przegrał w kwietniu tego roku.
- Prawdopodobnie kolejny raz wyjdę do ringu 10 grudnia i tą walką zakończę kolejny rok mojej kariery. Bardzo możliwe, że stoczę ten pojedynek w mojej ojczyźnie, Meksyku w jednym z większych miast. Po moim powrocie walczyłem w takich miejscach jak Arena Monterrey, la Plaza de Toros i Estadio Caliente, być może znów pojawię się na jednym z tych stadionów. Dyskutujemy nad różnymi opcjami, jednak najbardziej realna wydaje się być walka w Tijuanie.
Musimy dobrze przemyśleć to z kim mam teraz walczyć. Kiedy Matthysse wypadł z gry zaproponowaliśmy walkę Maidanie, jednak odmówił. Teraz zgłosił chęć do ponownego spotkania w ringu, jednak musimy wszystko dobrze przemyśleć - powiedział Morales.
Zapraszamy na trening medialny Sebastiana Sylvestera (34-4-1, 16 KO), który za kilka dni stanie do walki z naszym Grzegorzem Proksą (25-0, 18 KO). Do starcia, którego stawką będzie wakujący tytuł mistrza Europy w wadze średniej, dojdzie 1 października na gali grupy Sauerland Event w Neubrandenburgu. Dla 26-letniego Polaka to najważniejsza walka w dotychczasowej karierze i szansa na powtórzenie sukcesu Przemysława Salety, Rafała Jackiewicza i Alberta Sosnowskiego - byłych mistrzów federacji EBU oraz Piotra Wilczewskiego - obecnego czempiona Starego Kontynentu w kategorii super średniej.
Mający za sobą serię piętnastu pojedynków bez porażki Alex Leapai (23-3-3, 18 KO) od kwietniowego zwycięstwa nad Peterem Okello pozostaje nieaktywny. Australijczyk urodzony na Samoa nie chce dłużej czekać na swoją szansę i wyzywa do boju wysoko notowanego Roberta Heleniusa (16-0, 11 KO, #3 IBF, #3 WBA, #11 WBC).
- Widziałem go w akcji kilka razy i uważam, że mój styl umożliwiłby mi pokonanie go. Zwycięstwo Heleniusa nad Samuelem Peterem nie jest wiele warte, ponieważ Nigeryjczyk został zbity przez braci Kliczko i Eddiego Chambersa – twierdzi "Lionheart".
Swoje zdanie wypowiedział również menadżer pięściarza. Według jego opinii walka z Leapai niesie za duże ryzyko dla obozu Heleniusa i dlatego do niej nie dojdzie. A kto będzie kolejnym rywalem "Nordyckiego Koszmaru"? Jeśli wierzyć Noelowi Thornberry, będzie nim Darnell Wilson (24-12-3, 20 KO), który w sobotę sensacyjnie pokonał Juana Carlosa Gomeza.
- Jestem w kontakcie z menadżerami Heleniusa, ale oni nie są zainteresowani. Jestem przekonany, że widzieli zwycięstwa Leapai nad Darnellem Wilsonem, Travisem Walkerem, Owenem Beckiem i nokaut na Peterze Okello i stwierdzili, że mój bokser jest zbyt niebezpieczny. Jestem pewny, że Sauerland wybierze teraz najłatwiejszą opcję i zakontraktuje Wilsona, który pokonał w ostatnią sobotę Juana Carlosa Gomeza – powiedział menadżer boksera, Noel Thornberry.
Po ostatnich słabych występach i przenosinach do wagi półśredniej team byłego mistrza dywizji junior półśredniej Devona Alexandra (22-1, 13 KO) ma problem ze znalezieniem odpowiedniego przeciwnika. Nadal w grę wchodzi starcie z Paulem Malignaggim (29-4, 6 KO), jednak w przypadku fiaska negocjacji team Devona będzie starał doprowadzić do pojedynku z wysoko notowanym w rankingu WBC Selcukiem Aydinem (22-0, 17 KO).
- Pojedynki Alexander-Malignaggi i Berto-Ortiz na jednej gali? Coś pięknego! Rzadko kiedy możemy spotkać się z tak ciekawymi pojedynkami podczas jednej imprezy, a ma to sens, ponieważ zwycięzcy mogliby się ze sobą spotkać. Liczymy, że uda się do tego doprowadzić. Jeśli nie uda się doprowadzić do walki z Malignaggim, jedną z opcji jest starcie z Selcukiem Aydinem w eliminatorze WBC. Chcemy zrobić krok naprzód - powiedział Cunningham.
Blisko rok trwa już werbalna wojna Amira Khana (26-1, 18 KO) z Marcosem Rene Maidaną (31-2, 28 KO). W grudniu 2010 roku po znakomitej walce lepszy okazał się Brytyjczyk, który wygrał jednogłośnie na punkty. Od tego czasu Maidana przez cały czas domaga się rewanżu, a z ust Khana słyszymy jedynie kolejne wymówki. Ostatnio Amir posunął się dalej i zaproponował, by Argentyńczyk zmierzył się z Timothym Bradleyem (27-0, 11 KO). Na odpowiedź 'El Chino' nie musieliśmy czekać długo...
- Nareszcie Khan przyznał, że nie chce tego rewanżu. Ostatnio sugerował, żebym wyszedł do ringu z Jessie Vargasem, Erikiem Moralesem i Timem Bradleyem. Myślę, że to odpowiedni moment, by zażegnać ten konflikt i w ramach zadośćuczynienia proponuję Amirowi pracę na stanowisku mojego doradcy - naśmiewa się Maidana.
- Przedyskutowaliśmy to z całym teamem i jednogłośnie podjęliśmy decyzję o zatrudnieniu Khana. To doskonały pomysł. Myślę, że dołączyć może również Alex Ariza. On i Amir to dwaj najlepsi eksperci od mówienia ludziom, co mają robić. Skoro Khan nie zgadza się na rewanż, miejmy nadzieję, że sprosta innemu wyzwaniu - wtóruje Sebastian Contursi, aktualny doradca Marcosa.
Brytyjski weteran wagi ciężkiej, Michael Sprott (36-17, 17 KO), w sobotę przegrał z Aleksandrem Dimitrenko (32-1, 21 KO) walkę o należący do naturalizowanego Niemca pas mistrza Europy. "Sasza" coraz śmielej myśli o pojedynku z rządzącymi wagą ciężka Władimirem i Witalijem Kliczko, ale jego sobotni oponent zdecydowanie odradza mu konfrontacje z ukraińskimi tytanami.
Sprott wie co mówi, ponieważ poznał braci na wspólnych sesjach sparingowych podczas ich obozów treningowych.
- Aleksander nie powinien wychodzić do ringu z żadnym z braci Kliczko. To nie jest ta liga. Dimitrenko jest mistrzem Europy i ten tytuł pasuje do niego – skomentował zapędy Dimitrenki 36-latek.
Po walce w MGM Grand blisko dwa tygodnie temu pomiędzy teamem Floyda Mayweathera Jr. (42-0, 26 KO), a teamem Victora Ortiza (29-3-2, 22 KO) rozpętała się prawdziwa wojna na słowa. Głos postanowił zabrać również doradca "Pięknisia", Leonard Ellerbe, który ma już dość czytania wypowiedzi Oscara De La Hoyi oraz Victora Ortiza mówiących o rewanżowym spotkaniu.
- Oscar chyba znów bierze, a Ortiz jeszcze nie otrząsnął się po ciosach, które przyjął w MGM Grand. To niezrozumiałe - Victor traktuje De La Hoyę jak boga i wszystko za nim powtarza. Rewanżu nie będzie, Floyd zrobił to co do niego należało. Oscar zazdrości Mayweatherowi jego sukcesu. Floyd nie bierze narkotyków, nie ubiera damskich ubrań, jest królem PPV... Oni mogą mu dziękować za szansę, którą im dał - powiedział Ellerbe.
Na swoim koncie Twitter Floyd Mayweather Junior (42-0, 26 KO) napisał, że da rewanż Victorowi Ortizowi (29-3-2, 22 KO) tylko pod jednym warunkiem - jeśli 'Vicious' ponownie pokona Andre Berto (28-1, 22 KO).
W kwietniu bieżącego roku 24-letni Ortiz sprawił sporą niespodzianką, dwukrotnie rzucając na deski mistrza świata WBC i ostatecznie odbierając mu tytuł po dwunastu ciekawych rundach. W następnej walce Victor zmierzył się z niepokonanym 'Money' Mayweatherem i chwila nieuwagi w końcówce czwartej odsłony kosztowała go utratę pasa. Wokół zakończenia pojedynku było mnóstwo kontrowersji i obóz młodego ex-championa liczy na rewanż.
- Dam mu ten rewanż tylko pod jednym warunkiem. Victor Ortiz musi pokonać Andre Berto - napisał 34-letni Floyd Junior. W swoim ostatnim występie Berto zdobył tytuł federacji IBF, jednak jego druga walka z Ortizem to dość odległa wizja. W pierwszej kolejności Andre musi bowiem skrzyżować rękawice z obowiązkowym pretedendentem - Randallem Bailey (42-7, 36 KO). Nawet jeśli w połowie przyszłego roku Victor wyjdzie do ringu z Berto i pokona go, rewanżowe starcie z Floydem nie mogłoby odbyć się wcześniej, niż na przełomie 2012/13.