REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-09-25

 

POWRÓT SOLISA PRZEŁOŻONY

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-09-25

Złoty medalista olimpijski z 2004 roku, Kubańczyk Odlanier Solis (17-1, 12 KO) nie wróci na ring 14 października. Zapowiadana walka Solisa z Varolem Vekiloglu (18-2-1, 10 KO) nie odbędzie się, natomiast w tym samym terminie Vekiloglu zmierzy się z dobrze znanym polskim kibicom Konstantinem Airichem (21-5-2, 15 KO).

Przypomnijmy, że  19 marca tego roku, w przegranej przez nokaut w pierwszej rundzie walce z mistrzem świata WBC Witalijem Kliczko (43-2, 40 KO) Solis doznał poważnej kontuzji kolana. Bokser przeszedł od tego czasu kilka - podobno całkowicie udanych - operacji.

VAZQUEZ JR: MUSZĘ ODZYSKAĆ SWÓJ TYTUŁ

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-09-25

W maju tego roku Wilfredo Vazquez Jr. (20-1-1, 17 KO) utracił pas WBO wagi super koguciej przegrywając z Jorge Arce (58-6-2, 45 KO) przed czasem. "Papito" powróci prawdopodobnie 29 października na gali w Guaynabo planując rewanżowe starcie na początku 2012 roku.

- Po pierwszej porażce sporo rozmawialiśmy z ojcem o tym, co zrobiłem źle tej nocy. Chciałem po prostu wysłuchać jego uwag. Teraz jestem jeszcze bardziej zmotywowany, wiem, że przegrałem z wielkim mistrzem. Muszę doskonalić swoje umiejętności i powrócić w wielkim stylu. Muszę odzyskać to co należy do mnie - powiedział Vazquez Jr.

FROCH GROZI WARDOWI

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-09-25

Mistrz świata WBC wagi super średniej, Carl Froch (28-1, 20 KO) jest oburzony przełożeniem finałowej walki turnieju Super Six, w której zmierzy się z mistrzem WBA, Andre Wardem (24-0, 13 KO). Walka miała się odbyć 29 października, ale Ward doznał kontuzji łuku brwiowego podczas sparingu. Froch twierdzi, że wciąż nie otrzymał fotografii, która miała być dowodem kontuzji Amerykanina. Brytyjczyk zapowiada ringową zemstę.

- Już wcześniej traktowano mnie w taki sposób, więc jestem do tego przyzwyczajony i płakać nie będę. Będę za to myślał o tym, co zrobię z Wardem w ringu. On mi za wszystko zapłaci - poważnie go uszkodzę - powiedział Froch.

ARTYŚCI RINGU: SALVADOR SANCHEZ

Jakub Biluński, Opracowanie własne

2011-09-25

Dzwonią twierdząc, że tuż pod Bielskiem, w wilkowickim komisie stoi Testarossa w idealnym stanie. Pół godziny później jedziemy na miejsce objawienia. Zauważyłem już od dawna, że bardzo często, równolegle do toku myśli normalnie biegnących drogami skojarzeń, nagle w zupełnie nie wytłumaczony sposób wynurza się jakiś pejzaż z widzianych dawno widoków, trzyma się chwilę na powierzchni świadomości, aż go zauważam i określam, a potem znowu zanurza się w głębię. Po pewnym czasie wypływa znowu, ten sam albo częściej inny. I teraz właśnie, kiedy dochodzimy znajomą drogą do znajomego ogrodzenia komisu, kiedy słońce świeci ''jak zawsze'' i psy ujadają ''jak zawsze'' na bydło wracające z pola pogodnymi łąkami, wynurza mi się przed oczami pejzaż też dawny, także letni - ale bardzo odmienny. Spalone pole, gorący kurz, z boku autostrady z Santiago de Querétaro do San Luis Potosí błysk zgniecionej karoserii Porsche 928 i pośrodku tego mise-en-scene kłębek szarych i zielonych łachmanów: trup Salvadora Sancheza.

SUGAR NIE WIERZY W WALKĘ MAYWEATHER-PACQUIAO

Redakcja, boxingscene.com

2011-09-25

Zastanawiając się nad słusznością i moralnym aspektem zachowania Floyda Mayweather Juniora (42-0, 26 KO) w ostatniej walce, Bert Sugar przypomniał sobie o podobnej sytuacji, która miała miejsce ponad 100 lat temu. Swój udział miał w niej Stanley Ketchel, czyli Stanisław Kiecal, który w 1908 roku walczył o tytuł mistrza świata wagi średniej z Billym Papke.

Amerykanin polskiego pochodzenia zwyczajowo chciał przywitać się z przeciwnikiem, stukając się rękawicami, jednak żądny rewanżu Papke (Kiecal zadał mu pierwszą porażkę zaledwie trzy miesiące wcześniej) natychmiast zaatakował i w wyniku dwóch niespodziewanych uderzeń spowodował silne, narastające zapuchnięcie oczu. Zamroczony mistrz był trzy razy liczony w pierwszej rundzie i choć z czasem doszedł do siebie, coraz poważniejsze problemy ze wzrokiem wypaczyły wynik walki i w dwunastej rundzie Papke znokautował porozbijanego przeciwnika.

- Nikt z ludzi, którzy oglądali tę walkę nie może nam dziś tego opowiedzieć. W 1908 roku Stanley Ketchel bronił tytułu mistrza świata wagi średniej w starciu z Billym Papke. Z przyzwyczajenia champion chciał przywitać się z pretendentem, a rywal od razu zaatakował i pierwszymi ciosami podbił mu oczy. Nie złamał żadnego przepisu, ale etycznie i moralnie było to fatalne zagranie dla tej dyscypliny.

Sugar nie jest pewny co do przyszłości Mayweathera, lecz nie spodziewa się, by niepokonany 'Money' chciał kiedykolwiek wyjść do ringu z Mannym Pacquiao (53-3-2, 38 KO). Zdaniem eksperta, Floyd powoli odrywa się od rzeczywistości i pogrąża się w paranoi, o czym świadczą jego ostatnie wybryki.

- On nie zamierza walczyć z Mannym. Nigdy nie spodziewałem się, żeby doszło do takiego pojedynku. Obecnie niewiele łączy Floyda z rzeczywistością. Powiedział, że może walczyć z Mannym, jeżeli ten zgodzi się na dodatkowe testy antydopingowe, ale nigdy nie zauważył, że Pacquiao już dwukrotnie oświadczał, iż gotów jest walczyć i godzi się na wszystkie jego warunki. Mayweather z całą pewnością nie chce walczyć z Pacquiao. Co więcej, nie wiem, czy on w ogóle myśli jeszcze o powrocie między liny - powiedział 74-letni historyk.

30 WRZEŚNIA RUSZA PIERWSZY KANAŁ BOKSERSKI!

Wojciech Czuba, Boxing News

2011-09-25

Jak donoszą brytyjskie media już 30 września ruszy pierwszy kanał telewizyjny w całości poświęcony pięściarstwu. Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia jest największy promotor na wyspach Frank Warren, który po zainwestowaniu 20 milionów funtów stworzył pierwszy na świecie ‘Box Nation’.

Pierwszą galą transmitowaną na ‘Box Nation’ będzie pojedynek Liama Walsha (11-0, 8 KO) i Paula Appleby (17-2, 11 KO) o mistrzostwo Wspólnoty Brytyjskiej w wadze super piórkowej. Odbędzie się ona już 30 września w londyńskiej York Hall.

Początkowo stacja Franka Warrena, która ma być dostępna na kanale 456 platformy Sky, będzie za darmo. Dopiero pod koniec roku wprowadzona zostanie opłata w wysokości 10 funtów miesięcznie. Jak zapewnia promotor już praktycznie dogadał się z innymi grupami takimi jak amerykańskie ‘Golden Boy’ i ‘Top Rank’, czy niemiecka ‘Sauerland’, w celu transmisji także zagranicznych show.

Oprócz powyższej gali z Londynu, na ‘Box Nation’ kibice będą mogli podziwiać między innymi październikowy pojedynek mistrza świata federacji WBO w kategorii półciężkiej Nathana Cleverly’ego (22-0, 11 KO) z Tony Bellewem (16-0, 10 KO). Oczywiście pokazane zostanie także starcie Jamesa DeGale`a (10-1, 8 KO) z naszym mistrzem Europy Piotrem Wilczewskim (29-1, 10 KO) oraz odbywające się również tej samej nocy zmagania z udziałem Bernarda Hopkinsa (52-5-2, 32 KO) i Chada Dawsona (30-1, 17 KO). To na nowym kanale pokazane zostaną przyszłe pojedynki takich pięściarzy jak Mikkel Kessler (44-2, 33 KO), Marco Huck (33-1, 24 KO), George Groves (13-0, 10 KO), Ricky Burns (32-2, 9 KO), czy Frankie Gavin (11-0, 8 KO).    

Oprócz gal bokserskich z Wielkiej Brytanii i całego świata ‘Box Nation’ transmitować będzie także najważniejsze imprezy boksu amatorskiego, cykliczne programy i filmy dokumentalne o tematyce bokserskiej, a także gale MMA, UFC i innych sportów walki. Głównymi komentatorami będą John Rawling, Steve Bunce i Jim Rosenthal.

- To wszystko po to, aby zadowolić kibiców pięściarstwa i spełnić swoje marzenia - wyznaje zadowolony Warren. - Chciałem zrobić coś nowego, jakiś krok naprzód. Manchester United, Chelsea, Arsenal, Liverpool, wszyscy mają swoje kanały telewizyjne. Dlatego ja również wyszedłem kibicom boksu naprzeciw i daję im więcej tej pięknej dyscypliny.

Dyrektorem wykonawczym ‘Box Nation’ będzie doświadczony i znający się na rzeczy Simon Green. Człowiek, który wcześniej był menadżerem stacji Setanta Sports oraz pracował w takich gigantach jak rodzimej Sky Sports i amerykańskiej Fox Sports. Dlatego Frank Warren z optymizmem patrzy w przyszłość i jest głęboko przekonany o sukcesie swojego nowego projektu.

- Będziemy transmitować na żywo dwie gale w tygodniu. W większości będą to walki z Wielkiej Brytanii, ale nie zabraknie również wielkich pojedynków z Europy i USA. Pokażemy najlepsze młode talenty naszego kraju oraz całego świata. Spodziewam się na początku jakichś 100 tysięcy odbiorców, a później ta liczba będzie sukcesywnie wzrastać. Nasz kanał będzie dostępny 7 dni w tygodniu od 18 do 24 w nocy. Ludzie kochają boks, przecież ostatnią walkę Tysona Fury na ‘Chanel 5’ obejrzało 1.6 miliona fanów. Dlatego wierzę, że ‘Box Nation’ szybko zdobędzie uznanie - kończy z uśmiechem pomysłodawca całego przedsięwzięcia.

TONEY: TRAKTUJĄ MNIE JAK 50 CENTA

Jakub Biluński, fighthype.com

2011-09-25

Legendarny James Toney (73-6-3, 44 KO) wciąż przebywa w Moskwie, gdzie promuje swoją walkę z Denisem Lebiediewem (22-1, 17 KO), która odbędzie się 4 listopada w Moskwie. ''Lights Out'' jak zwykle miał kilka rzeczy do powiedzenia...

- Chcę z nim walczyć w jego kategorii wagowej. Mogę być lżejszy od niego na ważeniu. Nie chcę słyszeć żadnych wymówek po tym, jak skopię mu tyłek. Fani i media tutaj wiedzą, że nie jestem wypalonym bokserem, jakim był Roy Jones Jr. Traktują mnie jak 50 Centa. Poczekajcie, aż przyjadę tam znowu. Pokochają mnie - powiedział Toney.

Walka z Lebiediewem będzie dla Toneya pierwszym pojedynkiem w kategorii cruiser od 2003 roku. Będzie również dopiero drugą walką tego wielkiego boksera poza granicami Stanów Zjednoczonych. Pierwszy taki pojedynek James stoczył w 1991 roku w Monako. Jego rywalem był wówczas Francesco Dell'Aquila.

MARGARITO: WYKOŃCZĘ COTTO JESZCZE SZYBCIEJ

Redakcja, boxingscene.com

2011-09-25

Antonio Margarito (38-7, 27 KO) kompletnie nie przejmuje się słowami Miguela Angela Cotto (36-2, 29 KO), który zapowiada, że 3 grudnia, w rewanżowym starciu ze swym pierwszym pogromcą, udowodni swą wyższość i pokaże, jak powinna zakończyć się również ich pierwsza potyczka.

- Cotto może mówić co tylko przyjdzie mu na myśl. Pobiłem go w półśredniej i zrobię to samo w junior średniej - zapewnia 'Tony'. - Cotto nie dysponował mocnym uderzeniem w limicie 147 funtów, więc w wyższej kategorii będzie jeszcze słabszy. Nie mogę zrozumieć, dlaczego nie chciał walczyć w umownym limicie 152 funtów, skoro jest mistrzem w limicie 154. Miguel, czego ty się tak boisz? Jeśli w ten sposób on próbuje zyskać nade mną przewagę, proszę bardzo. Dla mnie nie ma różnicy.

SPADAFORA ARESZTOWANY

Jakub Biluński, ESPN

2011-09-25

Były mistrz świata IBF wagi lekkiej, Paul Spadafora (45-0-1, 19 KO) został aresztowany niedaleko Pittsburgha. Policja zatrzymała wczoraj samochód Spadafory - badanie wykazało, że był pijany. To kolejny nieprzyjemny incydent z udziałem tego boksera.

''The Pittsburgh Kid'' imponował kiedyś techniką i szybkością, ale jego konflikty z prawem zniszczyły wspaniałą karierę. Jazda po pijanemu, posiadanie narkotyków, postrzelenie swojej byłej dziewczyny, wreszcie pobyt w więzieniu - to wszystko sprawiło, że Spadafora przestał się liczyć jako pięściarz światowej klasy, choć przecież wciąż jest niepokonany. Wczorajszy pobyt w areszcie nie pomoże Paulowi w odzyskaniu straconej reputacji...

CLOTTEY POWRÓCI W JUNIOR ŚREDNIEJ

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-09-25

Już niedługo na ring powróci były mistrz wagi półśredniej, Joshua Clottey (35-4, 20 KO), który postanowił przenieść się kategorię wyżej, do dywizji junior średniej. "Grand Master" ostatni pojedynek stoczył w marcu zeszłego roku przegrywając na punkty z Filipińczykiem, Manny'm Pacquiao (53-3-2, 38 KO), w której zaprezentował się, mówiąc delikatnie, bardzo słabo. Teraz 33-letni zawodnik z Ghany chce rozpocząć nowy etap w swojej karierze przenosząc się do wyższej kategorii.

- Mogę walczyć choćby dziś. Mój prawnik rozmawiał z Top Rank o tym, kiedy mógłbym powrócić, ponieważ mam już dosyć wiecznego wypytywania mnie o mój powrót. Moi kibice boją się o mnie, o to czy wrócę. Ogłaszam oficjalnie - już niedługo znów pojawię się w ringu.

Gdy walczyłem w półśredniej zbijałem bardzo dużo kilogramów. Nieraz wchodziłem do ringu bez siły, ponieważ skupiałem się na zrobieniu limitu. Jestem wojownikiem i boks to całe moje życie. Przechodzę do wagi junior średniej i rozpoczynam nowy etap w mojej karierze. Spojrzcie na mnie, jestem bardzo dobrze zbudowany i nawet w junior średniej będę musiał zbijać, jednak już nie tak dużo. To dobra decyzja - opowiada Clottey.

DIMITRENKO NADAL MISTRZEM EUROPY

Redakcja, Informacja własna

2011-09-25

W zakończonym przed momentem pojedynku Aleksander Dimitrenko (32-1, 21 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Michaela Sprotta (36-17, 17 KO) i tym samym po raz drugi obronił tytuł mistrza Europy wagi ciężkiej.

Dimitrenko tym razem wyszedł do ringu rozluźniony i długim lewym prostym ustawiał sobie od początku niższego przeciwnika. W trzeciej rundzie dołożył kilka razy lewym hakiem na wątrobę i poniekąd przymuszony do ostrzejszej ofensywy Anglik w czwartym starciu najpierw po zwodzie na prawy trafił lewym krzyżowym, a potem kilka razy serią ciosów obił tułów obrońcy tytułu. Dimitrenko znów był lepszy w kolejnej odsłonie, lecz poczuł się zbyt pewnie i w szóstej rundzie nadział się na potężną kontrę z prawej ręki, będąc przez moment w tarapatach.

W końcówce siódmej odsłony Aleksander powrócił do tego, co mu wychodziło najlepiej, czyli pięknego tańca na nogach, długiego lewego prostego i od razu pretendent miał coraz mniej do powiedzenia. W dziewiątej rundzie "Sasza" popisał się podobnym prawym podbródkowym, jakim znokautował naszego Alberta Sosnowskiego, jednak znów się zagapił i równo z gongiem kończącym dziesiątą rundę nadział się w akcji prawy na prawy i aż przyklęknął. Do narożnika doszedł chwiejnym krokiem, ale doszedł do siebie w przerwie, a dodatkowo pomógł mu sędzia Massimo Barrovecchio, dając pretendentowi ostrzeżenie... no właśnie, do końca nie wiadomo za co. W ostatnim starciu Sprott ostro gonił za mistrzem, lecz by nie było wątpliwości włoski arbiter władował mu kolejne ostrzeżenie.

To wszystko złożyło się na ostateczną punktację 117:111, 116:111, 119:108 na korzyść Dimitrenki, który zakończył tę potyczkę z mocno zapuchniętym prawym okiem.

DE LA HOYA: VICTOR SIĘ ROZKRĘCAŁ

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-09-25

Zapewne jeszcze przez długi czas będą trwały dyskusję na temat zachowania Floyda Mayweathera Jr. (42-0, 26 KO) podczas jego ostatniej walki z Victorem Ortizem (28-3-2, 22 KO). Całą sytuacją bardzo zniesmaczony jest promotor Victora, Oscar De La Hoya, który twierdzi, że gdyby nie sytuacja z czwartej rundy, Ortiz mógłby odwrócić losy walki, bo dopiero się rozkręcał.

- Oglądałem walkę jeszcze raz i muszę powiedzieć, że Ortiz dopiero się rozkręcał. To była dopiero czwarta runda i widać było, że Victor się rozgrzewa, spychał Mayweathera na liny. No i wtedy Mayweather zadał tamten cios, a sędzia kompletnie się pogubił.

Ortiz chciał sprowadzić walkę do ulicy, a nie jak wielu myśli szukać fauli. Nie szukam usprawiedliwień dla Victora, jednak twierdzę, że później pojedynek mógłby potoczyć się inaczej. Zachowanie Mayweathera było nie na miejscu, Ortiz chciał przeprosić Floyda, a ten go uderzył, tak się nie robi - twierdzi De La Hoya.

KUZIEMSKI O WALCE POKAZOWEJ W GRAJEWIE

Adam Jarecki, Informacja własna

2011-09-25

1 października w Grajewie odbędzie się gala, której organizatorem jest grupa Dariusza Snarskiego Boxing Production. Na gali zobaczymy Aleksego Kuziemskiego (22-3, 6 KO), który posparuje 4 rundy z Białorusinem Iharem Karavaeu (5-1, 4 KO).

MŚ W BAKU: POLACY POZNALI RYWALI

Jarosław Drozd, Informacja własna

2011-09-25

Za nami ceremonia ważenia przed 16. Mistrzostwami Świata w boksie, które odbywają się w stolicy Azerbejdżanu - Baku. Nasi pięściarze losowali ze zmiennym szczęściem i już trzem z nich przyjdzie stoczyć pojedynki z wymagającymi rywalami.

Piotr Gudel (52 kg) skrzyżuje rękawice z ciemnoskórym 22-letnim Szwedem Salomonem N`Tuve, brązowym medalistą mistrzostw Europy z 2008 r., natomiast Kamil Szeremeta (69) zmierzy się z niebezpiecznym 24-letnim Turkiem Onderem Sipalem, złotym medalistą ubiegłorocznej Uniwersjady w Ułan Bator. Niełatwe zadanie czeka trzeciego białostocczanina, Michała Syrowatkę (64), którego przeciwnik, 23-letni Brazylijczyk Everton Dos Santos ma w swoim dorobku srebrne medale Igrzyska Panamerykańskich (2007) i Mistrzostw Ameryki Południowej (2006).

Pozostali nasi zawodnicy losowali następująco:  Łukasz Maszczyk (49) będzie walczył z Alfaifim Fahadem (Arabia Saudyjska), Dawid Michelus (56) z Weerakkodige Ruwanem (Sri Lanka), Michał Chudecki (60) z Concieicao Robsonem (Brazylia), Tomasz Jabłoński (75) z Danijelem Topalovicem (Bośnia i Hercegowina), Igor Jakubowski (81) z Felixem Valerą (Dominikana). Michał Olaś (91) i Patryk Brzeski (+ 91) wyciągnęli jak dotąd wolne losy.

Oto jak wygląda harmonogram występów Polaków: 26.09. Łukasz Maszczyk; 27.09. Piotr Gudel i Dawid Michelus; 28.09. Igor Jakubowski; 29.09. Kamil Szeremeta; 30.09. Michał Syrowatka; 01.10. Michał Chudecki i Tomasz Jabłoński; 03.10. Michał Olaś; 04.10. Patryk Brzeski.

Jeśli nasi zawodnicy wygrają pierwsze pojedynki to ich kolejnymi rywalami będą: dla Maszczyka - Farhad Sharifi (Afganistan), dla Gudela - Ronny Beblik (Niemcy), dla Michelusa - Detelin Dalakliew (Bułgaria), dla Chudeckiego - Martin Ward (Anglia) lub Dragos Marin (AIBA-Rumunia), dla Syrowatki - Jeffrey Horn (Australia) lub Elias Raul Roca Ortega (Boliwia), dla Szeremety - Zaal Kwaczatadze (Gruzja) lub Ilias Abbadi (Algieria), dla Jabłońskiego - Andranik Hakobjan (Armenia) lub Victor Cotiujanschi (Mołdawia) oraz dla Jakubowskiego - Artur Chaczatrian (Armenia) lub Ehsan Rouzbahani (Iran).

Pierwszym przeciwnikiem Olasia będzie Siarhei Karniejew (Białoruś) lub Julio Deivis (Kolumbia) a Brzeski skrzyżuje rękawice z Niemcem Erikiem Pfeiferem.

Encyklopedia: Liver punch

Jakub Biluński, Opracowanie własne

2011-09-25

Liver punch - cios w wątrobę. Najczęściej jest to krótki lewy sierpowy lub lewy hak. Wątroba jest największym gruczołem ciała ludzkiego, który leży tuż pod przeponą, po prawej stronie jamy brzusznej. Wątroba to narząd miękki, a jednocześnie kruchy i łatwo pękający przy silnym urazie. Uderzenie w nią powoduje paraliżujący ból, odbiera oddech i często pozbawia przeciwnika zdolności do walki. Meksykański trener Ignacio ''Nacho'' Beristain porównuje ból po otrzymaniu liver punch do ''wbijania w wątrobę długiej igły''. Podkreśla również, że liver punch jest jednym z ulubionych ciosów meksykańskich bokserów zawodowych. Za największego specjalistę od lewego sierpowego w wątrobę uważa się Julio Cesara Chaveza. Innym bokserem kojarzonym z tym uderzeniem był Micky Ward. Obaj ci pięściarze zadawali kombinację dwóch lewych sierpowych, pierwszym ciosem celując w głowę przeciwnika (zmuszając go tym samym do podniesienia prawej ręki), a drugim w odsłoniętą wątrobę. Tą samą kombinacją Ricky Hatton znokautował w 2007 roku Jose Luisa Castillo. Poniższy film pokazuje natomiast liver punch, który zakończył walkę Bernarda Hopkinsa z Oscarem De La Hoyą. Starcie to miało miejsce w 2004 roku.

DIMITRENKO: BRACIA DOBIERAJĄ SOBIE RYWALI

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-09-25

Wczorajszej nocy podczas gali w Hamburgu mistrz Europy wagi królewskiej Aleksander Dimitrenko (32-1, 21 KO) obronił tytuł pokonując na punkty Michaela Sprotta (36-17, 17 KO). Zapytany o potencjalną walkę o pas mistrza świata z jednym z braci Kliczko, "Sasza" odpowiedział, że może się spotkać z nimi w ringu w każdej chwili, dodając także, że śmieszy go sposób dobierania sobie przeciwników przez braci.

- Mogę z nimi walczyć nawet jutro. Z tego co wiem, żaden z braci nie wymienił mojego nazwiska w gronie potencjalnych pretendentów. To śmieszne, bo Kliczkowie zaczynają boksować z coraz mniejszymi zawodnikami, nawet z niższych wag. Władymir ma się teraz spotkać z Jean Marc Mormeckiem. Braciom chodzi tylko o gromadzenie pieniędzy, a niemieckie stacje pozwalają im dobierać sobie przeciwników - powiedział Dimitrenko.

KAMEDA UDANIE DEBIUTUJE W MEKSYKU

Redakcja, Informacja własna

2011-09-25

Minionej nocy kolejne efektowne zwycięstwo odniósł były mistrz wagi muszej - Daiki Kameda (22-2, 14 KO). Po krótkiej przygodzie z kategorią kogucią środkowy z braci na stałe osiedla się w dywizji super muszej i liczy na kolejny tytuł.

Na gali w Cozumel (Meksyk) 22-letni Kameda już w pierwszej rundzie ciosem na wątrobę znokautował Raula Hidalgo (13-4, 10 KO) i tym samym zdobył wakujący pas WBA International. Dla młodego Japończyka była to pierwsza walka stoczona poza ojczyzną.

POSZWA: JESTEM ROZCZAROWANY

Czarek Kolasa, boxen.de

2011-09-25

Wczorajszego wieczoru Aleksander Dimitrenko (32-1, 21 KO) obronił pas mistrza Europy w wadze ciężkiej, pokonując na punkty Michaela Sprotta (36-17, 17 KO). Członek grupy promotorskiej Universum, Dietmar Poszwa,  nie krył rozczarowania przebiegiem tego starcia i opowiedział o najbliższych planach dotyczących kariery Ukraińca z niemieckim paszportem.

- Jestem trochę rozczarowany pojedynkiem głównym. Cieszy mnie natomiast występ Meyerdiercksa i Tajberta. Dimitrenko jest w dziesiątce rankingów federacji i w każdej chwili może pokusić się o walkę mistrzowską. Dodatkowo posiada pas mistrza Europy, a to do czegoś zobowiązuje.

BUCKLAND MISTRZEM WIELKIEJ BRYTANII

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-09-25

Walijskie ''Dynamo'', pochodzący z Cardiff Gary Buckland (24-2, 8 KO) pokonał na gali w Sheffield Gary'ego Sykesa (19-2, 5 KO) i zdobył tutuł mistrza Wielkiej Brytanii wagi super piórkowej. Walka była bardzo wyrównana i dostarczyła kibicom wielu emocji.

W pierwszych trzech rundach dominował agresywny, choć chaotyczny Buckland. Udało mu się kilka razy mocno trafić Sykesa i wydawało się, że wygra przez nokaut, ale od czwartej rundy świetnie wyszkolony technicznie Sykes zaczął lepiej operować lewym prostym i Buckland nie mógł się przedostać do półdystansu. Sykes uruchomił również prawą rękę i przejął kontrolę nad walką. Dopiero w dziesiątej rundzie Buckland ponownie doszedł do głosu - do końca walki obaj pięściarze wymieniali ciężkie ciosy. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 115-114, 115-113 i 116-113 - wszyscy na korzyść ''Dynama'', lecz werdykt jest dosyć kontrowersyjny i wielu kibiców wyraziło swoją dezaprobatę gwizdami.

SENSACJA W RPA

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-09-25

Do sensacji doszło na gali w Kempton Park w RPA. Faworyzowany Flo Simba (11-2, 10 KO) przegrał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie z Daniem Venterem (11-5, 8 KO). Koszmar z walki z Francois Bothą powrócił i Simba po raz drugi w swojej karierze dał się zaskoczyć przeciwnikowi, który skazywany był na porażkę. Potężne uderzenie z prawej ręki posłało Flo na deski i choć zdołał on wstać, został zasypany gradem ciosów i ponownie upadł. Trener Simby poinformował sędziego, że jego zawodnik ma dość i walka została przerwana.

W innych walkach tej gali Chris Van Heerden (17-1-1, 10 KO) i Hekkie Budler (19-1, 6 KO) zdobyli tytuły IBO. Boksujący w wadze półśredniej Van Heerden odniósł duży sukces, pokonując doświadczonego Kaizera Mabuzę (23-8-3, 14 KO). Walka od początku do końca była wojną, nieustanną wymianą ciosów. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 114-114, 117-112 i 116-113. Hekkie Budler zdobył natomiast tytuł wagi słomkowej, dominując Michaela Landero (15-5-4, 5 KO). Sędziowie punktowali 118-110 i dwa razy 119-109, wszyscy na korzyść boksera z RPA.

VIDEO: WALKA SNARSKI-LITKIEWICZ

Adam Jarecki, CK Promotion

2011-09-25

Tydzień temu na gali w Tucholi organizowanej przez Gruchała Team doszło do pokazowego pojedynku pomiędzy ringowym weteranem Dariuszem Snarskim (32-31-2, 6 KO), a stawiającym pierwsze kroki na zawodowych ringach Patrykiem Litkiewiczem (1-0, 0 KO). Walka mogła podobać się kibicom, była prowadzona w wysokim tempie, była przepełniona akcją, a po pojedynku sędzia ogłosił remis. Poniżej przedstawiamy video z owego starcia.

GP: 91kg - BARTŁOMIEJ KRASUSKI vs MICHAŁ CIEŚLAK

Leszek Dąbrowski, Nagranie własne

2011-09-25

Zapraszamy na pojedynek, który odbył się podczas zawodów z cyklu Grand Prix PZB w Pile. W finałowej walce w kategorii 91kg spotkali się Bartłomiej Krasuski i Michał Cieślak.

OPÓŹNIA SIĘ POWRÓT GUZMANA

Redakcja, fightnews.com

2011-09-25

Nie 1 października, jak planowano pierwotnie, lecz dopiero 18 listopada między liny powróci dawny mistrz świata dwóch kategorii wagowych - Joan Guzman (30-0-1, 17 KO). 35-letni Dominikańczyk zaboksuje na dystansie dwunastu rund z Armando Roblesem (17-1-1, 9 KO). W stawce pojedynku znajdzie się wakujący pas IBF Carribean w kategorii półśredniej.

Po pokonaniu najbliższego przeciwnika Guzman ma w planach zejście do limitu 140 funtów i pojedynek z którymś z czołowych zawodników. Numerem jeden na jego celowniku jest Amir Khan (26-1, 18 KO), chyba jednak nikt nie spodziewa się, że planujący przenosi 'King' zaczeka na niepokonanego, lecz nieco już podstarzałego i niezbyt atrakcyjnego marketingowo 'Małego Tysona'.

MOLINA SIĘ NIECIERPLIWI

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-09-25

Mistrz WBA wagi lekkiej Brandon Rios (28-0-1, 21 KO) prawdopodobnie kolejną obronę swojego tytułu stoczy 12 listopada na gali w MGM Grand w Las Vegas, a jako jednego z potencjalnych przeciwników wymienia się Johna Molinę (23-1, 19 KO). 28-letni Amerykanin niecierpliwi się, ponieważ "Bam Bam" jeszcze nie podpisał kontraktu, jednak obiecuje, że jeśli dojdzie do walki, będzie świetnie przygotowany.

- Jestem przekonany o tym, że Rios weźmie tą walkę. Nie wiem dlaczego jeszcze się na nią nie zdecydował, liczę, że szybko podpisze kontrakt. Jestem w dobrej formie, czuję się bardzo dobrze. Na pojedynek z Riosem będę przygotowany perfekcyjnie - powiedział Molina.

WILCZEWSKI ĆWICZY REFLEKS Z GMITRUKIEM

Redakcja, Nagranie własne

2011-09-25

15 października w Liverpoolu Piotr Wilczewski (29-1, 10 KO) stanie do walki w obronie wywalczonych w marcu tytułów mistrza Europy oraz interkontynentalnego mistrza federacji WBO w wadze super średniej. Rywalem 33-letniego podpopiecznego Andrzeja Gmitruka będzie James DeGale (10-1, 8 KO), złoty medalista igrzysk olimpijskich w Pekinie. Zapraszamy na fragment treningu "Wilka", zarejestrowany w warszawskim "Action Club".

MAIDANA OTWARTY NA UNIFIKACJĘ Z MORALESEM

Redakcja, fightnews.com

2011-09-25

Po odniesieniu efektownego zwycięstwa przed własną publicznością Marcos Rene Maidana (31-2, 28 KO) jest gotowy do stoczenia kolejnej wielkiej walki w Stanach Zjednoczonych. Argentyński puncher nie ma nic przeciwko rewanżowej potyczce z Erikiem Moralesem (52-7, 36 KO), która tym razem będzie miała status unifikacji tytułów w wadze junior półśredniej.

- Erik Morales mówił ostatnio wiele na mój temat i chętnie dam mu rewanż. To nic osobistego, mam do jego osoby wiele szacunku. Zrobił swoje w walce z Cano, a ja wykonałem moją część, nokatując Petrowa. Jeżeli Erik nadal chce rewanżu, stanę z nim do pojedynku unifikacyjnego już w grudniu - powiedział Maidana.

- Morales mówił, że nie chcę dać mu tego rewanżu. To kłamstwo. On wystawia tytuł federacji WBC, a ja WBA i możemy wyjść do ringu jeszcze przed końcem roku. Jeśli nie jest gotowy, to niech się zamknie, bo mogę walczyć z kimkolwiek innym. Tym razem nie będę gonił za Królową [Marcos ma na myśli Amira Khan - przyp. red.], bo wszyscy wiedzą, że on mnie unika - dodaje Argentyńczyk.

MUNROE PEWNIE ZWYCIĘŻA

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-09-25

Walka Buckland-Sykes nie była jedynym ciekawym pojedynkiem podczas wczorajszej gali w Sheffield. Oprócz Bucklanda, zwycięstwo odniósł również Rendall Munroe (23-2, 9 KO), który pokonał Japończyka Ryutę Miyagi (21-6-4, 16 KO).

Od początku walki Miyagi próbował wywierać na Munroe presję, ale atakował zbyt schematycznie i Brytyjczyk trafiał go raz po raz krótkimi sierpami i podbródkowymi. Do końca pojedynku Munroe całkowicie kontrolował wydarzenia w ringu. Jedyny sędzia tego starcia, Howard Davis Jr. punktował 98-92.

MAYWEATHER: NAWET NIE WIEM KIM JEST KHAN

Wojciech Czuba, Boxing News

2011-09-25

Najbliższym przeciwnikiem mistrza świata federacji WBA i IBF 24-letniego Amira Khana (26-1, 18 KO), będzie Amerykanin Lamont Peterson (29-1-1, 15 KO). Brytyjski mistrz dywizji junior półśredniej zmierzy się ze starszym o 3 lata pięściarzem z Waszyngtonu 10 grudnia. Na początku jednak srebrny medalista olimpijski z Aten i podopieczny Freddiego Roacha, dążył do rywalizacji z dużo bardziej wymagającymi rywalami.

- Wszyscy wiedzą, że chciałem Bradleya albo Moralesa. Niestety Timothy odrzucił moją propozycję nawet wówczas gdy zaproponowaliśmy mu olbrzymie pieniądze - oznajmia ‘King Khan’. - Wtedy wymyśliłem walkę unifikacyjną i rzuciłem wyzwanie Erikowi, ale oznajmił, że będzie na mnie gotowy najwcześniej za rok. Cóż było robić? Pomyślałem wówczas o Petersonie, który jest doskonałym pięściarzem i wychodząc z nim w grudniu do ringu będę miał wiele do stracenia - wyjaśnia swój wybór mający pakistańskie korzenie Amir.

Najbliższy rywal mistrza świata urodził się w stolicy Ameryki i to prawdopodobnie tam odbędzie się grudniowe starcie.

- Żeby ułatwić podróż brytyjskim fanom na wschodnie wybrzeże wszystko wskazuje na to, że wybierzemy Waszyngton. Będą mogli przy okazji zrobić świąteczne zakupy, bo aktualnie dolar jest bardzo tani i wszystko się bardziej opłaca - dodaje ze śmiechem dyrektor ‘Golden Boy Promotions’ Richard Schaeffer, który już niedługo zamierza wybrać się na wyspy osobiście, aby oficjalnie ogłosić pojedynek swojego podopiecznego z Amerykaninem.

PIROG WYGRYWA Z MARTIROSYANEM

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-09-25

Przed chwilą na gali w Krasnodarze aktualny mistrz WBO wagi średniej Dimiri Pirog (19-0, 15 KO) po raz drugi obronił swój tytuł stopując w rundzie dziesiątej swojego rodaka, Gennady Martirosyana (22-3, 11 KO).

Pojedynek był jednostronny, a obdarzony gorszymi warunkami fizycznymi Martirosyan nie mógł przedrzeć się do półdystansu będąc cały czas karcony kombinacjami ciosów przez mistrza. Urodzony w Armenii Gennady pokazał serce do walki, jednak było to za mało na świetnie dysponowanego Piroga, który z rundy na rundy coraz bardziej obijał pretendenta. Po siódmej rundzie Martirosyan miał bardzo zapuchnięte prawe oko i rozcięcie na policzku. W rundzie dziesiątej pretendent przyjmował już praktycznie wszystko co serwował mu Pirog, jednak mimo tego, że przyjął mnóstwo potężnych ciosów nie dał położyć się na deski. Walkę przerwał Władymir Widow, trener Martirosyana, dzięki czemu Pirog obronił tytuł wygrywając przez techniczny nokaut.

''TRIPLE CROWN III'' JUŻ W SOBOTĘ

Jakub Biluński, boxingscene.com

2011-09-25

W najbliższą sobotę, pierwszego października 2011 roku w Bayamon odbędzie się gala ''Triple Crown III'', podczas której były mistrz świata dwóch kategorii, Juan Manuel Lopez (30-1, 27 KO) zmierzy się w pojedynku wieczoru z Mike'm Oliverem (25-2, 8 KO) - stawką tego starcia będzie tytuł WBO Latino wagi piórkowej.

Były mistrz WBO wagi super piórkowej, Roman Martinez (24-1-1, 15 KO) zmierzy się z nigeryjskim weteranem Danielem Attahem (26-7-1, 9 KO) w walce o pas WBO Intercontinental, natomiast bokser wagi super koguciej, Jonathan Oquendo (21-2, 14 KO) za rywala będzie miał Jose Araizę (29-4, 20 KO) - stawką jest pas WBO Latino wagi super koguciej.

SKUTECZNY REWANŻ ARCE

Redakcja, Informacja własna

2011-09-25

Jorge Arce (58-6-2, 45 KO) wziął srogi rewanż na Simphiwe Nongqayi (16-2-1, 6 KO) za porażkę przed dwoma laty, przy okazji mszcząc również swojego brata Francisco. Tym samym 32-letni Meksykanin po raz pierwszy obronił tytuł mistrza świata kategorii super koguciej według federacji WBO.

Arce zaraz po gongu narzucił szaleńcze tempo i już w pierwszej rundzie rzucil rywala na deski. Walka była brutalna i momentami chaotyczna, przez co po jednym ze zderzeń głowami mistrzowi pękła prawa powieka. Nie zraziło go to jednak i w czwartym starciu przeprowadził ostateczny szturm zakończony serią kilku ciosów na głowę, po której tylko reakcja ringowego uchroniła pretendenta przed jeszcze cięższym nokautem.

DiBELLA: PACQUIAO NIE MA SZANS Z FLOYDEM

Redakcja, boxingscene.com

2011-09-25

Znana jest opinia Lou DiBelli na temat kontrowersyjnego roztrzygnięcia pojedynku Floyda Mayweather Juniora (42-0, 26 KO) z Victorem Ortizem (29-3-2, 22 KO). Promotor nie doszukał się żadnego przewinienia ze strony niepokonanego 'Pretty Boya' i wyraził nawet przekonanie, że na miejscu Floyda prawdopodobnie posunąłby się znacznie dalej, by pięknym za nadobne odpowiedzieć na chamski atak głową.

DiBella jest gorącym zwolennikiem talentu Mayweathera i nie widzi obecnie żadnego pięściarza, który mógłby konkurować z najlepiej zarabiającym pięściarzem świata. Nawet Manny Pacquiao (53-3-2, 38 KO), któremu DiBella nie odmawia talentu i wielkości, zdaniem promotora nie może równać się z Floydem.

- To nawet nie byłaby równorzędna walka. Pacquiao nic by mu nie zrobił. Spójrzcie jak on wyglądał po walce z Clotteyem, gdzie wygrał każdą sekundę każdej rundy. On nie jest lepszy od ostatnich rywali Floyda. Dla Mayweathera byłoby to stosunkowo łatwe zadanie. Nie odbieram niczego Pacquiao, bo to wielki pięściarz, ale w przeciwieństwie do Aruma nie widzę możliwości na jego zwycięstwo w potyczce z Floydem - powiedział DiBella.

LEE: TO BYŁA DŁUGA DROGA

Jakub Biluński, eastsideboxing.com

2011-09-25

21 marca 2008 roku Andy Lee (26-1, 19 KO) przegrał przez techniczny nokaut w siódmej rundzie z Brianem Verą (19-5, 12 KO). W najbliższą sobotę, pierwszego października 2011 roku odbędzie się długo oczekiwany rewanż.

- Czuję się naprawdę dobrze. Czekałem na ten rewanż ponad trzy lata. To była długa droga. Oczywiście tamta porażka bardzo mocno mnie wtedy dotknęła. Na szczęście stoczyłem od tego czasu wiele walk i poprawiłem wiele elementów. Zawsze chciałem tego pojedynku i nareszcie dostałem szansę. HBO pokaże starcie, które jest dla mnie najważniejszą walką w życiu. Jeżeli przegram, nie będzie dla mnie jutra. Wszystko więc zależy od tego pojedynku - powiedział ''Irish'' Lee.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 13615 gości
oraz 212 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA