GEALE JUŻ PO PIERWSZEJ OBRONIE

Daniel Geale (26-1, 15 KO) nie miał większych kłopotów z pokonaniem Nigeryjczyka Eromosele Alberta (24-5-1, 12 KO) na gali w Tasmanii. Pojedynek trwał pełne dwanaście rund i zakończył się jednogłośnym, zdecydowanym zwycięstwem Australijczyka. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 117-111, 119-109 i 116-112.

30-letni Geale, który tym samym po raz pierwszy obronił tytuł mistrza świata federacji IBF w wadze średniej, ma nadzieję na rewanż ze swym jedynym pogromcą - Anthonym Mundine (42-4, 25 KO), któremu przed dwoma laty w dość kontrowersyjnych okolicznościach uległ niejednogłośnie na punkty.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Hugo
Data: 31-08-2011 15:38:08 
Walka nudna jak flaki z olejem. Znacznie szybszy i lepszy technicznie Geale bez problemu wygrał z przeciętnym Nigeryjczykiem. W sumie jednak wychodzi na to, ze jednego nudnego mistrza świta (Sylvester) zastąpił drugi, nie mniej nudny (Geale). Myślę, że w średniej jest kilku o wiele ciekawszych bokserów od niego, nie posiadających mistrzowskiego pasa, jak Lee, Rubio, Churcydze, Barker, Macklin. Do tego grona należałoby dołączyć też naszego Proksę po spodziewanym zwycięstwie nad Sylvestrem.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.