WILDER ZNOKAUTOWAŁ ALEXANDRA

Do swojego rekordu zwycięstw przed czasem, w większości w pierwszej rundzie, Deontay Wilder (18-0, 18 KO) dopisał kolejnego journeymana. Na ringu w Tuscaloosa w Alabamie znokautował w drugiej rundzie Dominique'a Alexandra (20-11-1, 9 KO), znanego polskim kibicom z walki z Krzysztofem Włodarczykiem, przegranej rok temu także przez nokaut, tylko nieco szybszy, już w pierwszej rundzie.

Wilder, brązowy medalista z Pekinu, pomagał jako sparingpartner w przygotowaniach Tomasza Adamka do wrześniowej walki z Witalijem Kliczką. Używający ringowego pseudonimu legendarnego Joe Louisa, "Bronze Bomber" uznawany jest za jednego z największych prospektów w wadze ciężkiej, jednak dotychczas nie przeszedł jeszcze poważnego ringowego sprawdzianu. Sam Adamek bardzo chwalił swojego sparingpartnera, zwracając jednak uwagę, że brakuje mu nadal odpowiedniego doświadczenia.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: odyniec
Data: 28-08-2011 11:24:44 
uuuu nadzieja ameryki pokonala sredniego cruisera

od razu widac ze bedzie mistrzem
hahahahahaha
 Autor komentarza: Sierak2012
Data: 28-08-2011 11:30:23 
Fury, Helenius i Wilder mają podobne bilansy ale doświadczenie Wildera w porównaniu z tymi zawodnikami jest żadne, chyba jego promotor bierze przykład z 12KP w prowadzeniu zawodnika.
 Autor komentarza: jogozilla
Data: 28-08-2011 11:41:54 
kiedy od dostanie wreszcie kogoś lepszego?
 Autor komentarza: everlasting
Data: 28-08-2011 11:44:48 
bum hunter
 Autor komentarza: Bimbo
Data: 28-08-2011 11:48:38 
Nadzieja ameryki nabija sobie rekordzik.Niby coś tam potrafi ,bo tak go Tomasz chwali ,ale z drugiej strony...Co ma mówić?Moim zdaniem Deontay Wilder to nadal znak zapytania.
 Autor komentarza: WARIATKRK
Data: 28-08-2011 12:11:51 
Widler jest szybko dynamiczny bardzo dobrze porusza się w ringu nie wiem sam dlaczego obija tylko kelnerów i kiedy zmierzy się z kimś mocnym kto sprawi mu problemy...
 Autor komentarza: Adihash
Data: 28-08-2011 13:00:32 
"kiedy zmierzy się z kimś...."lepszym, mocnym i siakim.

Wkurwiają mnie takie komentarze. Słychać o nim od jego 15 walki a ci już by chcieli walke z kimś lepszym. Podobnie w przypadku Szpilki gdzie słychać o nim od 2 czy 3 starcia a ci już chcą mu dać wymagających rywali. Wilder zaczął zbyt późno aby od razu brać sobie kogoś na poziomie chociażby Sama Petera z czasów swojego prime. Druga sprawa z Wilderem nikt nie chce walczyć bo wstydzą się że rozwali ich jakiś młodzik.
 Autor komentarza: DAB
Data: 28-08-2011 13:17:44 
18 walk zawodowych medalisty Olimpijskiego ,nadziei Amerykanów więc ludzie mają prawo wymagać i tyle.Porównanie Szpilki do tej sytuacji to nieporozumienie.Na niego patrzy cały bokserski świat a on bije tych których większość podobnie by pobiła,porozbijanych,małych,słabych ma tych rywali jak cholera.
Niektórzy na rywali Heleniusa narzekaja a to to już kompletna padaka
 Autor komentarza: addam23
Data: 28-08-2011 13:40:52 
Moim zdaniem jest prowadzony bardzo dobrze. Ciągle się uczy (bardzo późno rozpoczął treningi bokserskie), zbiera doswiadczenie sparując z bardzo dobrymi bokserami i co jakis czas leje leszczy w oficjalnych walkach. Kontrakt z HBO już w szufladzie (a więc nie będzie miał absolutnie żadnych problemów z znalezieniem dobrych przeciwników, gdy uznają, że już pora), rekord imponujący dla laików, czytelnikom portali bokserskich nie daje o sobie zapomnieć częstymi walkami.
Między walkami nie leży do góry brzuchem a szlifuje bokserskie umiejętnosci.

Ma 25 lat. Kliczków i tak nie pokona. Nie musi się spieszyć jak Pulew. Do rywali na poziomie tych Heleniusa, czy Pulewa przejdzie za rok-dwa.
 Autor komentarza: liscthc
Data: 28-08-2011 13:58:34 
A to ci nowinka,Wilder kogoś znokautował,ale heca!!!!
 Autor komentarza: DAB
Data: 28-08-2011 14:52:37 
addam23
Tak jeśli chodzi o niego jako inwestycję to prawidłowo o ile nie bierze się pod uwagę ,że to jednak sport,że to jednak boks.Dlatego cięższe testy by się przydały aby Wilder z rekordem 30-0 30 wygranych przez K.O nie okazał się bokserem nie umiejącym przyjąć.Sparingi to za mało on nie ma rywali do nauki a my jako kibice w latach posuchy też chcemy ciekawych walk i ja się tym wołaniom nie dziwię.Jeśli chodzi o boks jako sport to prowadzenie jest asekuranckie do bólu.Jeśli chodzi o czysty biznes,reklamę,promowanie spekulacyjne póki co jest ok ale dla mnie nie na tym ten sport powinien polegać.Bańki lubią pękać
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.