Młodziutki Kazuto Ioka (8-0, 5 KO) po raz pierwszy obronił tytuł mistrza świata federacji WBC najlżejszej kategorii, słomkowej. Japończyk jednogłośnie na punkty pokonał Juana Hernandeza (18-2, 13 KO). Po ostatnim gongu sędziowie typowali 116:112, 117:111 oraz 118:111.
- Hernandez okazał się znacznie twardszym przeciwnikiem i pretendentem niż myślałem. Miałem nadzieję na zwycięstwo przed czasem. Obiecuję jednak, że następnym razem powrócę jeszcze lepszy i silniejszy - odgraża się Ioka.
Najmłodszy bokser w dynastii Chavezów powróci między liny 3 września. 21-letni Omar Chavez (26-0-1, 19 KO) zmierzy się z dawnym znajomym swego starszego brata - Luciano Leonelem Cuello (29-2, 14 KO) lub z Jorge Paezem Jr. (28-4-1, 17 KO).
- Ja i mój brat zawsze wszystko robiliśmy razem. Wiele już doświadczyliśmy i każdy z nas chciałby osiągnąć w ringu choć cząstkę tego, co wcześniej nasz słynny ojciec - powiedział Omar.
- Moja najbliższa walka jest bardzo ważna. Nigdy nie trenowałem tak wytrwale, a to dopiero początek mojej drogi na szczyt. Nie chcę pozostać w tyle, chcę się liczyć. Mój brat jest już mistrzem świata, a to daje mi wielką motywację - dodaje młody Meksykanin.
Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO) jest już dosłownie o krok od walki o mistrzostwo świata w wadze junior średniej. Po tym jak chęć stoczenia pojedynku z 'Wściekłym Bykiem' wyraził champion federacji IBF, Cornelius Bundrage (31-4, 18 KO), głos zabrać postanowił również niepokonany posiadacz tytułu WBA - Austin Trout (23-0, 13 KO).
- Zmierzę się z tobą - oświadczył 25-letni 'No Doubt'. - Wystawię na szali mój mistrzowski pas, ale nie oddam go. Po walce Wolak będzie mógł powiedzieć, że miał swoją szansę.
Greg Cohen, promotor Trouta, przekonuje szefów grupy Top Rank do zorganizowania tego pojedynku 3 grudnia podczas gali Cotto-Margarito II.
- Jeśli Wolak chce walczyć o tytuł, jego poszukiwania właśnie się zakończyły. Ten chłopak dopiero co zaliczył kapitalną walkę w ogólnokrajowej telewizji, więc jest idealnym przeciwnikiem dla Austina - uważa Cohen. - Trout jeździ po świecie i wciąż gładko wygrywa, więc wielu zawodników się go boi. Pojedynek z Wolakiem pomoże budować jego pozycję w Stanach. Paweł to dobry dzieciak i walka zapowiada się bardzo ciekawie, ale Austin to przyszła wielka gwiazda tego sportu. Od pojedynku z Wolakiem zacznie budować swą legendę.
Aktualny mistrz Polski seniorów, 18-letni Dawid Jagodziński (49 kg), wystąpi podczas 22. Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie, które w dniach 22-28 sierpnia odbędą się w Dublinie. Tym samym młody pięściarz rodem z Torunia (aktualnie reprezentujący barwy Astorii Bydgoszcz), będzie piątym członkiem ekipy biało-czerwonych, którą poprowadzi trener Zbigniew Raubo.
Przypominamy, że w czerwcu br., Dawid wygrał tradycyjny turniej o Puchar Brandenburgii we Frankfurcie, pokonując w nim swoich rówieśników z Kanady, Ukrainy i Rosji.
Federacja WBO jako ostatnia z wielkiej czwórki uaktualniła swój ranking, a w nim znalazło się jak zwykle miejsce dla kilku Polaków.
Najwyżej stoją akcje Tomasza Adamka (44-1, 28 KO), który przewodzi stawce w wadze ciężkiej. "Góral" 10 września zaatakuje jednak pas WBC, więc niedługo powinien wypaść z listy WBO.
W kategorii cruiser mamy dwóch swoich przedstawicieli. Mateusz Masternak (23-0, 17 KO) jest siódmy, a tuż za jego plecami widnieje nazwisko Pawła Kołodzieja (28-0, 16 KO). Bardzo możliwe, iż obu tych pięściarzy obejrzymy na wrocławskim stadionie podczas gali "Adamek vs Kliczko".
Pierwszą dziesiątkę w dywizji półciężkiej zamyka boksujący za oceanem Andrzej Fonfara (18-2, 9 KO), który 23 września skrzyżuje rękawice z Pierre'em Karamem (18-4-1, 6 KO).
W kategorii super średniej na drugiej pozycji klasyfikowany jest panujący mistrz Europy, Piotr Wilczewski (29-1, 10 KO). Przypomnijmy, iż popularny "Wilk" 17 września stanie oko w oko z mistrzem olimpijskim z Pekinu, Jamesem DeGale'em. Ten z kolei jest siódmy według WBO, więc w przypadku zwycięstwa Polak niemal na pewno zapewni sobie sobie pojedynek o mistrzostwo świata.
Ósmy w wadze średniej jest kolejny nasz zawodnik startujący za oceanem, Przemek Majewski (17-0, 11 KO). Kontynuując ten wątek, trzeci w kategorii junior średniej jest "Wściekły Byk", czyli po prostu Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO).
Ostatnim naszym rodakiem w zestawieniu WBO jest jedenasty w wadze półśredniej Rafał Jackiewicz (38-9-1, 19 KO). Nasz wojownik ma już zakontraktowaną potyczkę w Anglii z niepokonanym Kellem Brookiem (24-0, 16 KO), który w rankingu jest drugi, dlatego Rafał w razie wygranej niemal na pewno zapewni sobie drugie podejście do walki mistrzowskiej.
Al Bonani, trener mistrza IBF wagi półciężkiej - Tavorisa Clouda (23-0, 19 KO), zdradził reporterowi boxingscene.com, że kontaktował się z nim Don Majeski z obozu Luciana Bute (29-0, 24 KO). Matchmaker rumuńskiego championa kategorii super średniej chciał się dowiedzieć, czy Cloud jest zainteresowany stoczeniem walki w umownym limicie.
Pierwotnie Bute miał zmierzyć się z Kelly Pavlikiem, ten jednak odrzucił ofertę 1.35 miliona dolarów za listopadowy pojedynek. Obóz 'Le Tombeur' rozpoczął więc poszukiwanie innego przeciwnika i dotychczas mówiło się o Mikkelu Kesslerze oraz braciach Dirrell, lecz kandydatura Clouda wydaje się co najmniej równie ciekawa.
- Dostaliśmy telefon z zapytaniem, czy interesuje nas walka z Bute. Powiedziałem: "Jasne, zróbmy to!". My mamy tytuł w półciężkiej, a on w super średniej. Może uda się zakontraktować pojedynek w limicie 173 funtów - powiedział Bonani.
Po długich poszukiwaniach przeciwnika dla Erika Moralesa (51-7, 35 KO) na galę 17 września w MGM Grand w Las Vegas wybór padł na niebezpiecznego Argentyńczyka Lucasa Martina Matthysse (28-2, 26 KO). Stawką tego świetnie zapowiadającego się pojedynku będzie pas WBC wagi junior półśredniej. Legendarny "El Terrible" nie przejmuje się opiniami ekspertów mówiących, że Meksykanin jest z góry skazany na porażkę i liczy, że dzięki swojej technice i ogromnemu doświadczeniu zdobędzie pas w czwartej kategorii wagowej.
- Mieliśmy paru przeciwników do wyboru i zdecydowaliśmy się na Matthysse. To młody, silny zawodnik, jednak moja technika i lata doświadczenia w walkach z czołówką zadecydują w tej walce. Te czynniki mają największy wpływ na przebieg pojedynku w ringu. Chcę pokazać, że jestem jednym z najlepszych bokserów na świecie. Gdy wybrałem Maidanę ludzie mówili, że oszalałem, a ja pokazałem, że można. Od pierwszej rundy walczyłem z zapuchniętym okiem, jednak wykonałem świetną robotę. Teraz ludzie zastanawiają się czemu wybrałem Matthysse, jednak ja wiem, że właśnie z nim mogę stoczyć historyczną walkę - powiedział Morales.
Al Bonanni, trener mistrza świata federacji IBF w wadze półciężkiej - Tarvorisa Clouda (23-0, 19 KO), jest absolutnie przekonany, że Jean Pascal (26-2-1, 16 KO) nie odważy się na walkę z 'Piorunem' nawet gdyby miała się ona odbyć w Quebec.
- Pascal i jego ekipa to banda tchórzy. Możemy pojechać do nich, żeby skopać mu tyłek. Dobrze o tym wiedzą - powiedział Bonnani. - Tak czy inaczej, tej walki nie będzie. Mogę to zagwarantować. Mówią, że Don King chce zapewnić sobie zbyt wiele atutów, ale to wszystko można załatwić. Nie żądamy wielkich pieniędzy, pozwolimy Pascalowi zarobić nieco więcej. My mamy tytuł, on ściąga publikę. Nie byłoby trudno się dogadać, ale nic z tego nie wyjdzie.
Gdyby jednak do walki doszło, szkoleniowiec niepokonanego Clouda nie obawia się o sędziów punktowych.
- Nie sądzę, żeby mieli nas tam oszukać. IBF przydziela neutralnych sędziów. Skoro Bernarda Hopkinsa nie oszukali w rewanżu, to Cloud też nie będzie pokrzywdzony. Skończy tę walkę jako mistrz. Przybędzie z pasem i nie wyjedzie bez niego.
15 października w Staples Center w Los Angeles 29-letni Chad Dawson (30-1, 17 KO) stanie do największej walki w swojej karierze spotykając się z aktualnym mistrzem WBC kategorii półciężkiej Bernardem Hopkinsem (52-5-2, 32 KO). "Bad Chad" od pewnego czasu trenuje ze słynnym Emanuelem Stewardem i jego zdaniem dotychczasowa współpraca układa im się wzorowo.
- Powoli się poznajemy, jednak potrzebujemy jeszcze czasu. Trenuję z nim cztery, może pięć miesięcy. Na tą chwilę wszystko idzie świetnie, ja jestem zadowolony, on też. W tej walce przechodzimy na wyższy poziom. Manny ma obsesję na punkcie ciosów prostych. Chce, abyś nokautował przeciwnika, ale akcja kończąca ma być przygotowana z głową. Lubi też mocno bijących zawodników i właśnie nad tym pracujemy na treningach. Mam być bardziej agresywny. Muszę być aktywny w pojedynku z Hopkinsem i zrobię wszystko, by z nim wygrać - zapowiada Dawson.
23-letni Macedończyk ze szwajcarskim paszportem, Agron Dzila (10-1, 6 KO), wystąpi 10 września na gali boksu zawodowego we Wrocławiu, na którym pojedynkiem wieczoru będzie rywalizacja o tytuł mistrza świata WBC wagi ciężkiej, pomiędzy Tomaszem Adamkiem (44-1, 28 KO) i Witalijem Kliczko (42-2, 39 KO). Nazwisko jego rywala, w pojedynku zakontraktowanym na 6 rund, poznamy w najbliższym czasie.
Walczący w limicie kategorii jr. ciężkiej Dzila boksuje zawodowo od roku. Wcześniej był znanym w swoim kraju amatorem (wicemistrz Szwajcarii z 2005 i 2007 roku, uczestnik MUE w Cetniewie w 2008 roku).
Dodajmy, że miesiąc po gali we Wrocławiu, Agron będzie boksować o pas młodzieżowego mistrza IBF z reprezentantem Tanzanii, Pascalem Ndomba (10-3-2, 9 KO). Jedyną porażkę doznał w marcu br., przegrywając po 8 rundach na punkty z niedawnym rywalem Aleksego Kuziemskiego, Czechem Romanem Vanicky`m.
Po nieudanym występie w turnieju Super Six Allan Green (29-3, 20 KO) podjął decyzję o zmianie kategorii wagowej. W najbliższą sobotę na gali w Buffalo Run Casino w Miami (Oklahoma) 'Ghost Dog' zaboksuje w limicie dywizji półciężkiej z Craig'em Gandym (7-4-1, 6 KO).
Na tej samej gali swój bokserski debiut zaliczy słynny Kimbo Slice - osobisty ochroniarz gwiazd show-biznesu i gwiazdor walk ulicznych, który wcześniej zaliczył już przygodę z MMA. Pojedynek 37-letniego Slice'a ze starszym o dwa lata Jamesem Wadem (0-1) został zakontraktowany na cztery rundy.
W piątek 12 sierpnia na gali boksu zawodowego w Hollywood na Florydzie swój siódmy zawodowy pojedynek stoczy 24-letni Yoelvis Gamboa (6-0, 2 KO - na zdjęciu z lewej), brat słynnego kubańskiego pięściarza, Yuriorkisa Gamboa. Rywalem boksującego w limicie wagi lekkiej Yoelvisa będzie inny uciekinier z Gorącej Wyspy, Larry Yanez (2-2, 0 KO).
Yoelvis Gamboa jako amator nie odnosił większych sukcesów. Startował bez powodzenia m.in. w mistrzostwach swojego kraju w 2005 roku (w wadze muszej), przegrywając (małymi punktami przy remisie 22-22) z Norelvisem Lopezem. Rok później (w koguciej) po wygraniu jednej walki, uległ (1-26!) wspaniałemu Guillermo Rigondeaux. Nie znamy dalszych sportowych losów młodszego z braci Gamboa. Faktem jest, że zawodowcem został w 2009 roku, a pierwszy płatny pojedynek stoczył w sierpniu wspomnianego roku.
Don Majeski, matchmaker mistrza IBF w wadze super średniej - Luciana Bute (29-0, 24 KO), zaprzeczył doniesieniom, jakoby Rumun miał zaboksować z Tavorisem Cloudem (23-0, 19 KO) w końcówce roku.
BUTE vs CLOUD NA HORYZONCIE? >>
- Lucian Bute czeka na zwycięzcę turnieju Super Six i nie zamierza zmieniać kategorii wagowej - oświadczył członek obozu Bute.
Majeski, który pracuje również z byłym mistrzem świata wagi półciężkiej - Jean Pascalem (26-2-1, 16 KO), dodał, że istnieje duże prawdopodobieństwo na zorganizowanie w styczniu walki Cloud-Pascal. W stawce znalazłby się należący do Amerykanina tytuł IBF.
W dniach 19 sierpnia - 1 września, w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Świdnicy, odbędzie się zgrupowanie szkoleniowe zorganizowane dla zawodników Kadry Narodowej Seniorów, realizujących przygotowania do Mistrzostw Świata w Baku. Pod kierownictwem trenerów Wiesława Rudkowskiego, Czesława Ptaka i Władysława Maciejewskiego, trenować będzie 18 pięściarzy:
Łukasz Maszczyk i Wojciech Peryt (49 kg), Piotr Gudel i Grzegorz Brynda (52 kg), Dawid Michelus (56 kg), Michał Chudecki (60 kg), Patryk Szymański i Michał Syrowatka (64 kg), Kamil Szeremeta i Kamil Gardzielik (69 kg), Tomasz Jabłoński i Michał Łoniewski (75 kg), Igor Jakubowski i Dawid Sławiński (81 kg), Michał Olaś i Michał Gerlecki (91 kg) oraz Patryk Brzeski i Marcin Śnitko (+91 kg).
W porównaniu z kadrą, którą trener Rudkowski powołał na pierwsze zgrupowanie, brakuje 18-letniego mistrza Polski seniorów - Dawida Jagodzińskiego (49 kg), wicemistrza Polski - Mateusza Mazika (56 kg) i Mateusza Kosteckiego (60 kg). Poza kadrą znajdują się także dotychczasowi etatowi reprezentanci Polski, Włodzimierz Letr (81 kg) i Marcin Rekowski-Jerzyk (+91 kg).
Mocno bijący Peter Quillin (25-0, 19 KO), kolejny z podopiecznych Freddiego Roacha, który już wkrótce powinien znaleźć się w ścisłej czołówce swojej kategorii, zapowiedział, że interesuje go tylka walka z królem wagi średniej - Sergio Gabrielem Martinezem (47-2-2, 26 KO).
- Nie wiem, czy Sergio Martinez zasłużył na swoją obecną pozycję drugiego najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie. Ludzie okrzyknęli go królem wagi średniej, gdy znokautował Paula Williamsa i pobił Pavlika. Jest świetnym atletą, muszę też przyznać, że ma nieco siły, ale nie udowodnił jeszcze, że jest najlepszy w limicie 160 funtów - powiedział 'Kid Chocolate'.
- Jestem prawdziwym średnim, który czeka na wyzwanie. Martinez jest na moim celowniku. Powiem szczerze, że nie interesuje mnie teraz żadna inna walka. Skoro jest numerem dwa w rankingach P4P, chcę z nim walczyć - dodaje 28-letni Quillin, którego największym osiągnięciem na zawodowych ringach jest zastopowanie w trzeciej rundzie Jessego Brinkleya.
Już 27 sierpnia Robert Guerrero (29-1-1, 18 KO) stanie przed szansą wywalczenia tytułu mistrza świata w trzeciej kategorii wagowej. Na drodze 'Ducha' stoi wprawdzie niebezpieczny Marcos Rene Maidana (30-2, 27 KO), lecz Guerrero twierdzi, że od kiedy jego żona pokonała raka, nic i nikt nie będzie w stanie rozproszyć jego uwagi i przerwać znakomitej passy zwycięstw. Eksperci z HBO Sports najwyraźniej doskonale zdają sobie sprawę z tego, że 28-letni mańkut jeszcze długo będzie gościł na ich antenie, bo przygotowali jego 'Greatest Hits', czyli kilkuminutowe nagranie ze skrótami najważniejszych dotychczasowych walk uzupełnione komentarzem Jima Lampleya.
Wczoraj grupa Gary Shawa podała informację o kolejnym przeciwniku dla swojego podopiecznego, niepokonanego Lateefa Kayode (17-0, 14 KO). Na gali 9 września w Waszyngtonie "Power" miał spotkać się z Ryanem Coyne (17-0, 6 KO), jednak zawodnik Dona Kinga zaprzecza tym doniesieniom. "The Irish Outlaw" czuje się urażony propozycją, która została mu przedstawiona zdecydowanie za późno i na tą chwilę na starcie niepokonanych cruiserów nie ma szans.
- Bardzo chcemy tej walki, jednak data, która została zaproponowana mnie rozśmieszyła. Jesteśmy otwarci na propozycje, jednak oferta na 3 tygodnie przed pojedynkiem jest to kiepski żart! Matchmaker z grupy Shawa powinien wiedzieć z kim się kontaktuje i niech nas nie rozśmiesza. Chcą tej walki? Niech skontaktują się z Donem Kingiem przedstawiając poważną ofertę. Najśmieszniejsze jest to, że bardzo ich szanuję, szczególnie to co robią. Chcą poważnej walki dla swojego podopiecznego, to świetne. Ja również jej chce, ale muszą podchodzić do mnie z szacunkiem, muszą wypromować walkę, a nie brać mnie za pierwszego lepszego zawodnika - powiedział Coyne.
Ponad pół roku po porażce z Aleksandrem Dimitrenko na ring powróci były mistrz Europy oraz pretendent do tytułu mistrza świata WBC wszechwag, Albert Sosnowski (46-4-1, 28 KO). Polak zaboksuje z nieznanym jeszcze rywalem 10 września na gali boksu zawodowego w Belfaście. Nasz "Dragon" jak sam przyznaje zmierzy się z przeciwnikiem niższej klasy, a pojedynek będzie tylko wstępem do większej walki, którą stoczy w przyszłości.
- Dobrze teraz odpocząłem, wracam w pełni sił i jestem gotów - powiedział Sosnowski.
Piotr Wilczewski (29-1, 10 KO) trzy tygodnie temu rozpoczął przygotowania do pojedynku z byłym mistrzem Wielkiej Brytanii Jamesem DeGale'em (10-1, 8 KO). Obecnie "Wilk", który 17 września w Londynie będzie bronił swojego tytułu mistrza Europy, przygotowuje się w klubie PACO Lublin, a niedługo będzie kontynuował treningi również w Warszawie. Zapraszamy na na tarczę "Wilka" z Marcinem Kuźmińskim, który jest jednym z trenerów wspomagającym zajęcia bokserskie w Dzierżoniowie.
27 sierpnia w Guadalajarze Ulises Solis (33-2-3, 21 KO) przystąpi do pierwszej obrony odzyskanego niedawno tytułu IBF w wadze junior muszej. Pierwotnie rywalem meksykańskiego championa miał być Argentyńczyk Adrian Eduardo Mendoza (13-1, 7 KO), jednak po jego wycofaniu zakontraktowano pochodzącego z Filipin Jethera Olivę (17-0-1, 10 KO).
Na tej samej gali pojedynek w obronie tytułu mistrza świata federacji WBO w wadze słomkowej stoczy Raul Garcia (30-1-1, 18 KO). Rywalem doświadczonego 'Rayito' będzie Moises Fuentes (13-1, 6 KO).
Były mistrz świata wagi półśredniej, Kermit Cintron (32-4-1, 28 KO), już w najbliższy piątek powróci między liny. W walce o wszystko 'El Asesino' zmierzy się z Antwonem Smithem (20-2-1, 12 KO).
- Ten pojedynek odmeni jego karierę - uważa trener Ronnie Shields. - Istnieją tylko dwie możliwości. Kermit może wrócić do gry dzięki zwycięstwu lub zawiesić rękawice na kołku w przypadku porażki. On walczy o wszystko.
24-letni Smith jest przekonany, że staje przed największą szansą w karierze i zamierza ją w pełni wykorzystać. 'The Truth' obejrzał ostatni pojedynek Cintrona, w którym Portorykańczyk niespodziewanie przegrał na punkty z Carlosem Moliną.
- Widziałem tę walkę. Wiem, kiedy jestem gotowy do pojedynku i tak jest w tym przypadku. Mogę z nim wygrać. Będę agresywny, zamierzam wykorzystać swą szybkość, ale jednocześnie będę boksował rozważnie i nie zabraknie mi cierpliwości. Wiem na co mnie stać i zrobię wszystko, żeby wygrać ten pojedynek - oświadczył Smith.
Po porażce z Amirem Khanem, Paul Malignaggi (29-4, 6 KO) przeniósł się na stałe do kategorii półśredniej i zanotował dwie wygrane. Jak podaje redakcja boxingscene, kolejny pojedynek stoczy 15 października podczas gali "Hopkins vs Dawson".
Obóz Amerykanina prowadził negocjacje z z Matthew Hattonem, ale ten oferował małe pieniądze i "Magik" musiał poszukać innej oferty. Ostatecznie były mistrz świata zmierzy się z Orlando Lorą (28-1-1, 19 KO), a wszystko zostanie puszczone w przekazie telewizyjnym jako pierwsza walka.
International Boxing Federation zarządza eliminator w kategorii półciężkiej. Najbardziej poważana obecnie organizacja wyznaczyła do walki byłego mistrza federacji WBA - Gabriela Campillo (21-3, 8 KO) i dawnego championa Starego Kontynentu w wadze super średniej - Karo Murata (24-1, 14 KO). Wstępna data to 1 października.
Nie będzie to pierwszy pojedynek Hiszpana z naturalizowanym Niemcem. We wrześniu 2008 roku, jeszcze w limicie 168 funtów, zdaniem sędziów minimalnie lepszy okazał się Murat, choć większość obserwatorów widziała wyraźne zwycięstwo Campillo.
W kwietniu ubiegłego roku Evander Holyfield (44-10-2, 29 KO) nieźle sprał Fransa Bothę (48-5-3, 29 KO), stopując go w ósmej rundzie.
Jak donoszą zagraniczne portale, bardzo możliwy jest rewanż tych dwóch podstarzałych panów, ale tym razem na terenie RPA, bo w USA już chyba nikt by nie chciał tego oglądać. "Biały Bawół" przyznał, że rozmowy są już mocno zaawansowane, a wszystko powinno się wyjaśnić w najbliższej przyszłości.
Wszystko wskazuje na to, że rok 2012 może być szczególny dla mistrza świata federacji WBA i IBF, Amira Khana (26-1, 18 KO). Po rozgromieniu pochodzącego z Las Vegas, 33-letniego Zaba Judaha (41-7, 28 KO), czempion kategorii junior półśredniej poszukuje nowej ofiary. Gdy upora się i z nią, prawdopodobnie w następnym roku przeskoczy już do basenu dywizji półśredniej, w którym pływa najgroźniejsza ryba w biznesie, czyli Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO).
Wiele razy kapryśny, zaplątany w liczne konflikty prawne, ale wciąż niepokonany i uznawany przez wielu za najlepszego pięściarza P4P, Floyd, powtarzał, że marzy mu się wielki pojedynek na stadionie piłkarskim. Na pewno krzyżując rękawice z Amirem w Anglii, bez problemów zapełniliby każdą futbolową świątynię. Najpierw jednak, zanim kibice na wyspach i na całym świecie doczekają się tej interesującej konfrontacji, Amerykanin musi powrócić i pokonać Victora Ortiza (29-2-2, 22 KO), a Brytyjczyk z pakistańskimi korzeniami utrzymać dobrą passę.
Oprócz Amira, w rodzinie Khanów duże nadzieje w nadchodzącym roku, pokłada też jego młodszy brat Haroon. Na razie trenują razem w Los Angeles pod okiem Freddiego Roacha, w jego słynnej ‘Wild Card Gym’. Doświadczony trener przygotowuje Haroona, który spróbuje wywalczyć sobie miejsce w składzie reprezentacji Pakistanu na zbliżające się wielkimi krokami igrzyska w Londynie.
- Trenuje ze mną już od miesiąca.- opowiada o swoim bracie Amir.- Freddie robi mu świetne tarcze, typowo pod amatorów. Nie mógł trafić na lepszego fachowca, przecież Freddie szkoli także kadrę olimpijską USA. Dodatkowo ma tutaj wspaniałych sparingpartnerów, co na pewno przyniesie efekty.
Przypomnijmy, że młodszy z braci Khanów zdecydował się reprezentować kraj swoich rodziców po tym, gdy odrzucono go z kadry Wielkiej Brytanii. W 2010 roku na igrzyskach Wspólnoty Brytyjskiej, występując już w barwach Pakistanu, Haroon pokonał utalentowanego zawodnika kategorii muszej Andrew Selby’ego z Walii, który jest aktualnie złotym medalistą mistrzostw Europy. Dlatego gdyby Haroonowi udało się wystąpić na Igrzyskach, mógłby pokusić się w nich o niespodziankę podobną do tej, jaką przed laty w 2004 w Atenach sprawił Amir.
Czy rok 2012 przyniesie Khanom zwycięstwa i sukcesy? Być może. Jednakże poprzeczkę zawiesili sobie bardzo wysoko, z drugiej strony, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.