36-letni Rafael Marquez (39-6, 35 KO) doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego kariera powoli chyli się ku końcowi. 16 lipca wraz ze swym starszym bratem Juanem Manuelem Marquezem (52-5-1, 38 KO) Rafa wystąpi na gali w Cancun. Rywalem młodszego Marqueza będzie Eusebio Osejo (19-9-2, 7 KO), natomiast "Dinamita" zmierzy się z Likarem Ramosem (24-3, 18 KO). Obydwa pojedynki zostały zakontraktowane na 10 rund.
Rafael, znany ze wspaniałych ringowych wojen, jakie toczył z Israelem "El Magnifico" Vazquezem, ma nadzieję na sfinalizowanie kontraktu na walkę z mistrzem WBC wagi super koguciej - Toshiaki Nishioką (38-4-3, 24 KO). Inny pojedynek, na który chętnie przystałby Marquez to rewanżowa potyczka z Juanem Manuelem Lopezem (30-1, 27 KO) lub nawet starcie z samym Yuriorkisem Gamboą (20-0, 16 KO).
- Myślę, że przez najbliższe dwa lata będę jeszcze boksował na najwyższym światowym poziomie. Obejrzałem ponownie walkę z Lopezem i jestem przekonany, że mogłem go pokonać. Doszedłem też do wniosku, że w tego typu pojedynkach mogę i powinienem dawać z siebie jeszcze więcej. Najbliższą walkę traktuję bardzo poważnie, bo kolejny będzie Nishioka. Dalej pozostaną mi potyczki z Lopezem lub nawet Gamboą - powiedział dwukrotny mistrz świata.
Po pokonaniu Davida Haye'a (25-2, 23 KO) i zunifikowaniu wszystkich znaczących tytułów w kategorii ciężkiej, po głowie braci Władimira (56-3, 49 KO) i Witalija Kliczków (42-2, 39 KO) chodzi kolejny, niezrealizowany dotąd sportowy cel. Po 39-letnim Witaliju, mistrzu świata federacji WBC, o następnym wielkim planie wspomniał również 35-letni Władimir, do którego należą pasy organizacji IBF, IBO i WBO, a także magazynu "The Ring" dla najlepszego pięściarza w wadze ciężkiej. - Wygrana z Haye'em to jeszcze nie mój szczyt. Mam w głowie kolejny cel, ale jest jeszcze za wcześnie, aby o nim mówić - powiedział "Dr Stalowy Młot" na konferencji prasowej po zwycięstwie nad Haye'em.
Pomimo klęski w starciu z Davidem Haye'em w walce, w której pretendent do tytułu wszechwag przez blisko dziewięć minut nie zadał ani jednego ciosu, wyśmiany przez kibiców na całym świecie Audley Harrison (27-5, 20 KO) nie zamierza składać broni. Mistrz olimpijski sprzed jedenastu lat wybrał sobie nowy cel - potyczkę ze zwycięzcą rywalizacji Tysona Fury (14-0, 10 KO) z Dereckiem Chisorą (14-0, 9 KO).
- Chcę skrzyżować rękawice z lepszym z tej dwójki - napisał na swoim "twitterze" Harrison. Pytanie tylko, kto chciałby to oglądać?
Robert Guerrero (29-1-1, 18 KO) już nie raz udowadniał swoją ringową klasę, a po raz kolejny będzie miał do tego okazję 27 sierpnia na gali w San Jose. Jego przeciwnikiem będzie tymczasowy mistrz WBA wagi junior półśredniej, Marcos Rene Maidana (30-2, 27 KO). "The Ghost" po konferencji prasowej stwierdził, że Maidana nie jest tak wysoki jak mu się wcześniej wydawało, co zdecydowanie ułatwi mu walkę.
Pomimo mało imponującego rekordu Brian Vera (19-5, 12 KO) to bokser zaliczający się do czołówki wagi średniej, o czym przekonać się już mógł Andy Lee czy niedawno Sergio Mora.
Jak informuje stacja ESPN, klasę Very docenił znany promotor Lou Di Bella, który podpisał właśnie kontrakt z tym zawodnikiem na promocję jego przyszłych walk. Debiut Briana w nowych barwach ma nastąpić na późną jesień.
17 września, po kilkunastomiesięcznym rozbracie z ringiem, między liny wyjdzie Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO). Na rywala "Money" wybrał sobie bardzo niebezpiecznego Victora Ortiza (29-2-2, 22 KO). Stawką walki będzie tytuł mistrza świata WBC w wadze półśredniej.
Wybór 24-letniego Ortiza natychmiast spowodował poruszenie w mediach zajmujących się boksem. Z całej czołówki tej kategorii "Vicious" najbardziej przypomina największego przeciwnika Floyda - Manny'ego Pacquiao (53-3-2, 38 KO). Podobnie jak Filipińczyk, Ortiz jest bardzo szybki, agresywny, walczy z odwrotnej pozycji i bije kombinacjami.
Początkowo "Money" wypierał się tych porównań, ale na jednej z ostatnich konferencji promujących ten pojedynek oświadczył, że wyjdzie do ringu z "Pacmanem", jeżeli ten zgodzi się na tzw. olimpijskie testy antydopingowe. Wprawdzie Manny przystał na nie podczas ubiegłorocznych negocjacji, jednak wówczas Mayweather udał się na długie wakacje i o boksie nie chciał słyszeć. Teraz powraca i najwyraźniej wymazał z pamięci tamten okres, bo ponownie wzywa Pacquiao do wyrażenia zgody na ten warunek.
Z takiego obrotu spraw zadowolony jest promotor Filipińczyka - Bob Arum, który chętnie zorganizuje walkę Pacquiao-Mayweather w 2012 roku.
- Nie zamierzamy tracić czasu, grając z Mayweatherem w jego gierki. Niech sobie mówi, co tylko przyjdzie mu na myśl, ale niech potem się nie wycofuje - powiedział szef Top Rank. - Manny ma teraz przed sobą ciężką walkę z Marquezem, który najwyraźniej ma na niego sposób. Jeżeli pokona Juanmę, zobaczymy czy Floyd dalej będzie chciał walczyć.
Najsłynniejszy bokserski konferansjer, Michael Buffer, przybył w środę do Bukaresztu. Największy bokserski mistrz ceremonii swoim opatentowanym okrzykiem rozpocznie walkę Luciana Bute (28-0, 23 KO) z Jeanem Paulem Mendym (29-0-1, 16 KO). Buffer przyleciał do Rumunii z żoną Christine, a na lotnisku czekał na niego prezydent rumuńskiej federacji bokserskiej i zarazem organizator gali - Rudel Breja wraz z samochodem marki Rolls-Royce, który zawiózł parę do hotelu. Od razu po przylocie Buffer został zaczepiony przez dziennikarzy, przed którymi komplementował Rumuna z kanadyjskim paszportem, nazywając go wielkim mistrzem i jednym z najlepszych bokserów świata.
- Nigdy wcześniej nie byłem w Rumunii, dlatego chcę trochę pozwiedzać. Mam nadzieję zobaczyć zamek Vlada Tepesa. Nie boję się Draculi, mam tylko nadzieję że nie ma zamiaru wbijać mi się w gardło, bo mój głos jest zbyt cenny – żartował Buffer, któremu zaraz po przyjeździe udało się zobaczyć zamki Peles i Bran. Po drodze zatrzymał się też w małej miejscowości Butseni, gdzie zgodził się wziąć udział w miejscowym święcie kuchni rumuńskiej.
- Wiedziałem że mój głos jest znany, ale nie sądziłem że również w Rumunii i Europie, co było dla mnie miłą niespodzianką. Co mogę powiedzieć o walce? To co mówiłem już wielokrotnie. Lucian jest niepokonany, wie jak walczyć, potrafi wyczuć kiedy przeciwnik jest "naruszony", sam także potrafi sobie poradzić z bólem. Widywałem go również poza ringiem, on zawsze wydaje się być w wielkiej formie. Jest mistrzem nie tylko w ringu, ale i poza nim.
Amerykanin przyznał również, że cieszy go fakt, że Bute w akcji będą mogli zobaczyć w końcu rodacy, dodając jednocześnie, że Francuz może okazać się trudniejszym rywalem niż wielu uważa.
Bardzo nietypową ofertę grupie Golden Boy Promotions złożył Kevin Johnson (25-1-1, 11 KO), były pretendent do tronu WBC wagi ciężkiej. Popularny "Kingpin" chciałby skrzyżować rękawice z Sethem Mitchellem (22-0-1, 16 KO) i złożył za pomocą kilku stron internetowych takie oświadczenie:
"Podobno GBP szuka rywala dla Setha Mitchella na galę 27 sierpnia. Nie musicie więc już szukać. Mogę się z nim spotkać i podpiszę kontrakt z zapisem mówiącym o tym, że gdy przegram, dostanę tylko symbolicznego dolara. Tak jest, jednego dolara. Jeśli natomiast wygram, oni będą musieli mi wypłacić 50 tysięcy dolarów, a jeżeli uda mi się go znokautować, dodadzą kolejne 50 tysięcy. Ciekawe co GBP powie na taką propozycję?" - zastanawia się Johnson.
Już za 11 dni odbędzie się trzecia konferencja prasowa poświęcona zaplanowanemu na 10 września we Wrocławiu pojedynkowi Tomasza Adamka (44-1, 28 KO) i Witalija Kliczki (42-2, 39 KO). Po Wrocławiu i Dreźnie, tym razem pięściarze będą promować pojedynek w Nowym Jorku. Polak i Ukrainiec spotkają się w siedzibie HBO na Manhattanie, a data konferencji nie została wybrana przypadkowo. 19 lipca Kliczko obchodził będzie swoje 40. urodziny. Czy mistrz świata federacji WBC w wadze ciężkiej cieszy się, że świętować przyjdzie mu daleko od domu? Przekonajcie się sami.
Do końca dobiegł konkurs organizowany przez BOKSER.ORG we współpracy z firma UNIBET. Aby wziąć udział w naszej zabawie, wystarczyło zawrzeć dowolny zakład w UNIBET, w okresie 30 czerwca do 2 lipca, oraz wysłać nam o tym informację. Wśród wszystkich zakwalifikowanych uczestników, rozlosowaliśmy 3 cenne nagrody oto one, wraz ze zwycięzcami.
ZAKŁADAJA SIĘ I WYGRYWAJ Z UNIBET >>
1. Rękawice bokserskie z autografem Tomasza Adamka, powędrują do Bartłomieja Pietruszki z Radomia.
2. Książka "Oficjalny Rocznik Polskiego Boksu 2010" z autografem Tomasza Adamka, wylosował Mateusz Małaj z Lublina.
3. Oryginalny plakat z walki Tomasz Adamek vs Vinny Maddalone, z autografami obu pięściarzy, wygrał Łukasz Podgórski z Szubina.
Wszystkie nagrody zostana wysłane do zwycięzców w przeciągu tygodnia. Serdecznie gratulujemy zwcięzcom i zapraszamy na kolejne konkursy.
Tymczasowy mistrz WBA w wadze junior półśredniej, Marcos Rene Maidana (30-2, 27 KO), ma dość wyrównanych potyczek, jakie toczył w ostatnim czasie. W grudniu ubiegłego roku minimalnie przegrał na punkty z Amirem Khanem (25-1, 17 KO), a kilka miesięcy później nieznacznie pokonał legendarnego Erika Moralesa (51-7, 35 KO). 27 sierpnia na gali w San Jose "El Chino" zmierzy się ze znakomitym Robertem Guerrero (29-1-1, 18 KO). Argentyński puncher zapowiada, że tym razem nie pozostawi w ringu żadnych wątpliwości i wygra w przekonujący sposób.
- Ten pojedynek znacząco różni się od mojej ostatniej walki z Moralesem. Zmierzymy się na terenie mojego przeciwnika. Guerrero jest młodszy od Moralesa i walczy z odwrotnej pozycji, ale nie pozwolę nikomu się pokonać. To dobry pięściarz, lecz wiem jak go pokonać i zrobię to w wielkim stylu. To będzie zdecydowane zwycięstwo. Treningi w Portoryko przebiegają bez przeszkód. Rudy Perez i jego team poświęcają mi wiele czasu - powiedział Maidana.
W nocy z soboty na niedzielę na gali w Atlantic CIty dojdzie do bardzo ciekawego starcia w kategorii junior średniej. Wracający po ciężkim nokaucie z rąk Sergio Martineza 'The Punisher' na dystansie dwunastu rund zaboksuje z wielkim kubańskim talentem, który również nie popisał się w ostatnim występie i 'tylko' zremisował z bardzo solidnym Carlosem Moliną.
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>
Mimo wszystko faworytem walki jest Paul Williams (39-2, 27 KO), który do niedawna plasował się w czołówkach rankingów P4P. Kurs na wygraną rosłego Amerykanina obecnie wynosi 1.27. 28-letniego Erislandy Lary (15-0-1, 10 KO) wracający 'Punisher' nie może jednak lekceważyć. Rekord Kubańczyka nie robi wielkiego wrażenia, ale mieszkający w Miami mańkut aż osiem walk wygrał już w pierwszej rundzie i stać go na sprawienie niespodzianki. Warto dodać, że od samego początku zawodowej kariery Lara mierzył się z niezłymi przeciwnikami (tylko jeden rywal miał ujemny rekord). Kurs na jego zwycięstwo wynosi 3.50.
Wygrana Williamsa przed czasem - 3.75
Wygrana Williamsa na punkty - 1.66
Remis - 30.00
Wygrana Lary przed czasem - 7.50
Wygrana Lary na punkty - 7.50
Były pretendent do tytułu mistrza świata WBC w wadze ciężkiej, Chris Arreola (32-2, 28 KO), na jutrzejszej gali w Atlantic City stoczy pojedynek z twardym Fridayem Ahunanyą (24-7-3, 13 KO). Amerykański pięściarz oznajmił, że jeżeli dostałby propozycję walki z młodszym z braci Kliczko, to bez wahania by ją przyjął.
- Aktualnie w pełni koncetruję się na mojej sobotniej potyczce. Jeżeli znów nadarzy się okazja zaboksowania z jednym z braci, rzecz jasna będę gotowy - powiedział Arreola.
Mariusz Wach (24-0, 12 KO) przygotowuje się w Global Boxing Gym do walki z Kevinem McBride'em (35-9-1, 29 KO), która odbędzie się już 29. lipca na gali w stanie Connecticut. "Wiking" stracił w ostatnim czasie wiele zbędnych kilogramów, teraz trenuje siłę i wytrzymałość pod okiem trenera Ralpha A. Mendeza. Zapraszamy na film z fragmentem treningu z piłką lekarską. Wkrótce kolejne części treningu siły, szybkości i wytrzymałości.
Były mistrz dwóch kategorii wagowych, zawsze efektowny Jose Antonio Rivera (40-6-1, 24 KO) powróci 29 lipca na gali, której głównym wydarzeniem będzie pojedynek naszego Mariusza Wacha (24-0, 12 KO) z Kevinem McBridem (35-9-1, 29 KO). Dla "El Gallo" będzie to drugi pojedynek po blisko trzyletniej przerwie od boksu. Póki co rywal 38-letniego Rivery nie został podany.
Promotor Lou Di Bella potwierdził plotki z ostatnich dni i zapewnił, że Andre Berto (27-1, 21 KO) zaatakuje 3 września na antenie HBO Jana Zavecka (31-1, 18 KO) i należący do niego pas IBF kategorii półśredniej. Di Bella dodał również, iż podczas tej samej gali zaboksuje także słynący z nokautującego ciosu Randall Bailey (41-7, 36 KO). Pojedynek 37-letniego Amerykanina nie zostanie uwzględniony w przekazie telewizyjnym, ale Bailey na pewno zmierzy się potem ze zwycięzcą potyczki Berto (na zdjęciu) z Zaveckiem.
- Pooglądałem sobie walki Zavecka i muszę przyznać, że on jest znacznie lepszym bokserem niż początkowo myślałem. Pomimo jego niewątpliwej klasy cały czas jednak jestem przekonany o sukcesie swojego chłopaka - przekonuje promotor.
27 sierpnia w HP Pavilion w San Jose kolejną obronę swojego tytułu WBA dywizji junior półśredniej stoczy argentyński puncher Marcos Rene Maidana (30-2, 27 KO), a pretendentem do tytułu będzie nie bojący się wyzwań Robert Guerrero (29-1-1, 18 KO). "The Ghost" już nie może doczekać się sierpniowego pojedynku w nowej dywizji i już zapowiada kibicom niesamowite emocje.Zawieszenie rękawic na kołku przez Ricky'ego Hattona (45-2, 32 KO) kończy pewną erę w brytyjskim boksie zawodowym. "The Hitman" nigdy nie imponował wspaniałymi umiejętnościami technicznymi, lecz niezwykłym sercem i wojowniczem nastawieniem nadrabiał swoje braki i zapewniał kibicom rozrywkę na najwyższym poziomie. W swojej karierze Hatton czterokrotnie zdobywał tytuł mistrza świata i przez pewien czas utrzymywał się nawet w czołówce P4P, bez wątpienia miał jednak najbardziej oddanych kibiców, którzy tysiącami ściągali do Las Vegas na jego wielkie walki z Floydem Mayweatherem Jr. i Mannym Pacquiao.
Amir Khan (25-1, 17 KO) od wielu miesięcy rzucał wyzwanie niepokonanemu Floydowi Mayweatherowi Jr. (41-0, 25 KO) i wygląda na to, że w końcu dostanie swą szansę. Obydwaj zawodnicy mają już zakontraktowane najbliższe walki, lecz wiele wskazuje na to, że do ich pojedynku może dojść w przyszłym roku.
Zarówno Khan, jak i "Money" musieliby jednak wygrać swoje najbliższe potyczki, a żaden z nich nie ma przed sobą łatwego zadania. 23 lipca Amir stanie do walki unifikacyjnej z doświadczonym Zabem Judahem (41-6, 28 KO), który pod opieką Pernella Whitakera boksuje ostrożniej i bardzo rozważnie, co czyni go niezwykle niebezpiecznym dla każdego pięściarza o podejrzanej szczęce... Również Floyd nie szukał łatwego przeciwnika i jego wybór padł na mistrza WBC - Victora Ortiza (29-2-2, 22 KO). 24-letni "Vicious" jest młody, agresywny, szybki i bardzo silny fizycznie. Dodatkowo Ortiz walczy z odwrotnej pozycji, a mańkuci zawsze sprawiali Floydowi problemy.
Richard Schaefer z Golden Boy Promotions rozmawiał z Mayweatherem o potencjalnej potyczcze z Khanem. 34-letni Amerykanin jest bardzo zainteresowany takim starciem. Gdy Amir dowiedział się o tym, natychmiast skontaktował się z Freddiem Roachem i wspólnie podjęli decyzję o zaakceptowaniu Floyda jako kolejnego przeciwnika.
- To wszystko prawda. Schaefer rozmawiał z Mayweatherem i jego managerem. Są bardzo zainteresowani. Razem z Freddiem szybko podjęliśmy decyzję. Chcemy walczyć w 2012 roku. To będzie wielki pojedynek. Chciałbym sprowadzić Floyda do Wielkiej Brytanii, bo dawno nie mieliśmy tam takiego wydarzenia. Myślę, że możemy zapełnić Wembley i każdy inny stadion. Jeżeli pokonam Mayweathera, przejdę do historii jako jeden z największych pięściarzy w historii Anglii. Naprawdę myślę, że do tej walki dojdzie w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy - powiedział Khan.
Już 23 lipca na gali w Londynie mistrz Wspólnoty Brytyjskiej wagi junior półśredniej Ashley Teophane (29-4-1, 7 KO) po raz pierwszy będzie bronił swojego tytułu. Jego przeciwnikiem będzie były mistrz Europy Jason Cook (28-3-1, 14 KO). "Treasure" liczy, że kolejna wygrana przybliży go do wielkich walk, na które czuje się już gotowy.Zapraszamy na małe promo olsztyńskiego Uczniowskiego Klubu Sportów Walki "PIRS", który powstał w 1990 roku. Założycielem klubu był Arkadiusz Paturej, wychowankowie już po roku rozpoczęli starty w zawodach. Ostatnia impreza klubowa odbyła się 26 czerwca, kiedy to zorganizowano turniej boksu amatorskiego "Bitwa o Warmię - pierwszy krok bokserski".
Na konferencji prasowej w Kijowie ukraińscy królowie wagi ciężkiej prezentowali wszystkie mistrzowskie tytuły. Władimir Kliczko (56-3, 49 KO) ma w posiadaniu pasy WBA, IBF, WBO, IBO oraz magazynu The Ring, a jego starszy brat, Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), dzierży trofeum federacji WBC.
- Od piętnastu lat dążyliśmy do zrealizowania tego marzenia. Teraz mamy nowy cel. W najbliższym czasie chcemy bronić tytułów na Ukrainie - oświadczył blisko 40-letni "Dr. Ironfist", który 10 września na stadionie we Wrocławiu zmierzy się z Tomaszem Adamkiem (44-1, 28 KO).
- Jesteśmy szczęśliwi, mogąc prezentować nasze trofea w rodzinnym mieście - Kijowie. To co wydarzyło się 2 lipca jest dla nas niezwykle ważne. Od dwóch lat mówiło się o walce Kliczko-Haye. David był bardzo szybki, przez pewien czas doskonale unikał moich uderzeń. Myślę jednak, że w końcówce udało mi się przywrócić go do rzeczywistości - dodał Władimir.
Wczoraj na specjalnie zwołanej konferencji jeden z najbardziej rozpoznawalnych pięściarzy na Wyspach Brytyjskich, Ricky Hatton ogłosił oficjalne zakończenie kariery. Jego przyjaciel, mistrz WBA wagi junior półśredniej Amir Khan (25-1, 17 KO) ubolewa, że "Hitman" już nigdy nie pojawi się w ringu, jednak liczy, że spełni się jako promotor.Przedstawiamy kolejne nagranie z konferencji prasowej po unifikacyjnym starciu na szczycie w kategorii ciężkiej. W sobotę David Haye (25-2, 23 KO) uległ na punkty Władimirowi Kliczce (56-3, 49 KO) i stracił na rzecz Ukraińca tytuł mistrza świata federacji WBA w wadze ciężkiej. Po walce 30-letni Brytyjczyk narzekał na ból związany ze złamaniem małego palca prawej stopy, do którego doszło około trzy tygodnie przed pojedynkiem w Hamburgu. Haye nie chciał jednak zdradzić, w jaki sposób doszło do kontuzji.
Źródła powołujące się na trenera Roberta Garcię potwierdzają przenosiny mistrza i federacji WBC i WBO Nonito Donaire (26-1, 18 KO) do grupy Top Rank. Według szkoleniowca powrót "Filipińskiego błysku" planowany jest na przełom września i października. Donaire musiał wrócić do grupy prowadzonej przez Boba Aruma, poniewaz kontrakt z Arumem jest nadal wazny co udowodnili prawnicy. Donaire starał się o podpisanie kontraktu z grupą Golden Boy Promotion.
Donaire ostatni pojedynek stoczył w lutym tego roku pokonując w wielkim stylu Fernando Montiela (45-3-2, 35 KO) nokautując go już w trzecim starciu.
Zakończyła się ceremonia ważenia przed jutrzejszą galą boksu zawodowego w Bukareszcie. W pojedynku wieczoru rękawice skrzyżują jeden z najlepszych pięściarzy dywizji super średniej - Lucian Bute (28-0, 23 KO) i niepokonany Jean Paul Mendy (29-0-1, 16 KO), który już od roku posiada prawa obowiązkowego pretendenta.
Mistrz IBF w kategorii super średniej, dla którego będzie to już ósma obrona tytułu, wniósł na wagę 167.7 funta. Pretendent był nieco lżejszy i zanotował dokładnie 166 funtów. Dla mieszkającego w Kanadzie championa będzie to pierwsza od ponad sześciu lat walka w Rumunii.
Bob Arum, szef grupy Top Rank, oznajmił, że jego największy gwiazdor - Manny Pacquiao (53-3-2, 38 KO) stoczy jeszcze pięć walk, nim zawiesi rękawice na kołku. Pierwsza z nich odbędzie się 11 listopada na MGM Grand w Las Vegas. "Pacman" po raz trzeci będzie bronił tytułu mistrza świata federacji WBO w wadze półśredniej. Jego rywalem będzie wspaniały Juan Manuel Marquez (52-5-1, 38 KO), który w przeszłości dwukrotnie wychodził na ring z genialnym Filipińczykiem.
- Zaplanowaliśmy dla Manny'ego jeszcze pięć występów, z których pierwszy odbędzie się 11 listopada - oznajmił Arum.
W gronie potencjalnych przeciwników Pacquiao znajdują się mistrz WBC w limicie 147 funtów - Victor Ortiz (29-2-2, 22 KO) oraz jego najbliższy rywal - niepokonany Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO), a także czołowy pięściarz niższej kategorii - Timothy Bradley (27-0, 11 KO), zbijający wagę z dywizji junior średniej Kermit Cintron (32-3-1, 28 KO) i wreszcie promowany przez Top Rank Mike Jones (25-0, 19 KO).
Sensacyjne informacje docierają do nas zza Oceanu. Mariusz Kołodziej, szef Global Boxing i promotor Mariusza Wacha (24-0, 12 KO), przygotowującego się właśnie do walki z Kevinem McBride'em (35-9-1, 29 KO) poinformował, że w przypadku zwycięstwa jego podopieczny może otrzymać szansę na stoczenie pojedynku życia. Zdobycie na ringu w Mohegun Sun Casino pasa WBC International, który jest stawką walki z McBride'em, stałoby się dla polskiego "Wikinga" przepustką do walki o mistrzostwo świata z jednym z braci Kliczko!
- Nasz gym odwiedzili ludzie z obozu Kliczków i wyrazili poważne zainteresowanie walką z Wachem. Bracia pobili całą czołówkę wagi ciężkiej, pozostał jedynie Tomasz Adamek, dlatego szukają przeciwników w gronie niesprawdzonych jeszcze, ale obiecujących pięściarzy, takich jak Derek Chisora, czy nasz Mariusz Wach. W przypadku Mariusza dodatkowym atutem są jego warunki fizyczne, którymi dorównuje braciom Kliczko, nie byliby więc posądzani o wybór mniejszego i słabszego rywala. Do walki z jednym z braci Kliczko mogłoby dojść już pod koniec tego roku, ewentualnie na początku przyszłego - powiedział w rozmowie z BOKSER.ORG szef Global Boxing.
- Zdaję sobie sprawę, że to będzie skok na głęboką wodę, ale Mariusz jest gotowy. Miał ostatnio sparingi z Aleksandrem Powietkinem i Derriciem Rossy, na których radził sobie wprost rewelacyjnie. To dodało mu bardzo pewności siebie, której wcześniej mojemu zawodnikowi trochę brakowało. A przede wszystkim wreszcie jest w prawdziwym treningu, który pozwala wydobyć z niego pokłady dotąd nie ujawnionych możliwości. Kondycyjnie przygotowany jest nie na 12, ale na 20 rund ciężkiej walki. Posiada również nokautujący, pojedynczy cios. Pytanie tylko jak się zachowa w sytuacji gdy zostanie poważnie naruszony przez rywala, gdyż do tej pory nie był w takiej sytuacji w ringu - dodał Mariusz Kołodziej.
Dzisiaj wieczorem ze Szczecina do Berlina, stamtąd do Moskwy i Groznego wyjechała reprezentacja młodych pięściarzy na Mistrzostwa Europy Uczniów, które 9 lipca rozpoczynają się właśnie w Groznym.
Dzięki sprawnemu działaniu organizacyjnemu nasz kraj będzie w tym turnieju reprezentować czterech zawodników: Cezary Burak (Bukowina Wałcz), Eryk Giermak (Grada Chojna) oraz Sebastian Wiktorzak i Kacper Banucha (Olimp Szczecin).
Wyjazd do Groznego z racji kosztów nie był brany pod uwagę w szkoleniu centralnym, stąd wielka zasługa dla Zbigniewa Saków, który potrafił załatwić zarówno zgłoszenie jak i sponsora wyjazdu. O wynikach naszych młodych pięściarzy będziemy informować na bieżąco. Liczymy, że nasi reprezentanci przywiozą z Czeczenii medale i zdobędą potrzebne międzynarodowe szlify, które w przyszłości będą owocowały kolejnymi występami na imprezach europejskich i światowych.