Federacja World Boxing Association postanowiła odebrać niepokonanemu Kubańczykowi tytuł Super Championa. Tak oto Yuriorkis Gamboa (20-0, 16 KO) w krótkim czasie stracił obydwa mistrzowskie pasy.
W końcówce marca "Cyklon z Guantanamo" nie pojawił się na drugim kontrolnym ważeniu przed walką z Jorge Solisem, co spowodowało odebraniem mu tytułu mistrza federacji IBF. Utrata tamtego trofeum skłoniła włodarzy WBA do cofnięcia Kubańczykowi tytułu WBA Super, który przysługiwał mu od chwili zunifikowania dwóch pasów.
W najnowszym rankingu WBA, Gamboa znalazł się na drugim miejscu. Wyprzedza go tylko obowiązkowy pretendent do tytułu - Celestino Caballero (34-3, 23 KO), który 18 czerwca zaboksuje z mistrzem Jonathanem Victorem Barrosem (32-1-1, 18 KO). Prawdopodobnie jeszcze przed końcem roku niezwykle utalentowany Kubańczyk stanie przed szansą odzyskania pasa najstarszej federacji.
Już 25 czerwca w Sheffield kolejną walkę stoczy nadzieja wagi półśredniej Kell Brook (23-0, 16 KO), a w ringu będzie na niego czekał weteran ringowy Lovemore N'dou (48-12-2, 31 KO). "Czarna Pantera" ubolewa, że pozbawiono go tytułu IBO i liczy, że po pojedynku z Brookiem, będzie mógł go odzyskać w starciu z Chrisem van Heerdenem (16-1-1, 10 KO) już jesienią tego roku.Zapraszamy na zdjęcia z walki finałowej w kategorii 54 kg, rozegranej podczas mistrzostw Unii Europejskiej w boksie kobiet. W ringu walczą reprezentantka Turcji Ayse Tas oraz nasza Sandra Drabik. Walkę finałową stosunkiem 14:12 wygrała Turczynka.
Aleksander Aleksiejew (20-2, 18 KO), jeden z najlepszych pięściarzy kategorii junior ciężkiej, po raz kolejny wyraził chęć stanięcia w szranki z Marco Huckiem (32-1, 23 KO), mistrzem świata federacji WBO. 30-letni pięściarz grupy EC Boxing dziś wieczorem w Hamburgu wyjdzie na ring, aby stoczyć swoją drugą walkę pod szyldem nowego promotora. Jego rywalem będzie 29-letni Kubańczyk Damian Norris (16-6, 10 KO), a zwycięzca zgarnie wakujący pas WBO Asia Pacific.
- Będę go prowokował tak długo, aż zgodzi się wyjść na ring ze mną. Mogę rzecz jasna boksować z innymi silnymi przeciwnikami, ale Huck to najwygodniejszy dla mnie przeciwnik. Nic do niego nie mam jako człowieka. Cenię go jako zdyscyplinowanego sportowca, ale w ringu nie znam litości i nie będę się z nim obchodził łagodnie. Widziałem jego walki z Denisem Lebiediewem i Ranem Nakashem i nie były to jego wspaniałe występy. Jeśli istnieje dla mnie idealny przeciwnik, jest nim właśnie Huck - przekonuje podopieczny promotora Erola Ceylana i kolega z drużyny występującego w wadze półciężkiej Grzegorza Soszyńskiego.
Na pojedynek Aleksiejew wyzywał Hucka jeszcze jako pięściarz grupy Universum, którą opuścił w drugiej połowie 2010 roku po przegranej z Denisem Lebiediewem (22-1, 17 KO) w eliminatorze do pasa WBO. W grudniu Lebiediew w kontrowersyjnych okolicznościach przegrał z zawodnikiem Sauerland Event, który następnie skrzyżował rekawice z Ranem Nakashem, pokonując go na punkty. Jako kolejny rywal Hucka awizowany jest Hugo Hernan Garay (34-5, 18 KO), a pojedynek ma odbyć się 16 lipca w Monachium. W rankingu WBO Aleksiejew zajmuje obecnie 10. miejsce, o jedno "oczko" ustępując Mateuszowi Masternakowi i o trzy Pawłowi Kołodziejowi.
Potwierdziły się przypuszczenia odnośnie kolejnej walki Krzysztofa Głowackiego (12-0, 7 KO), występującego w barwach grupy Babilon Promotion. Pochodzącego z Wałcza pięściarza czeka kolejny poważny sprawdzian po kwietniowym zwycięstwie nad Levanem Jomardashvilim (22-4, 17 KO). Jego przeciwnikiem na gali w Międzyzdrojach 18 sierpnia, będzie znany polskim kibicom m.in. z potyczek z Łukaszem Rusiewiczem i Pawłem Kołodziejem, ceniony czeski zawodnik Roman Kracik (32-6-1, 18 KO). Stawką 12-rundowej walki będzie pas WBC Baltic Silver, który poprawi pozycję rankingową zwycięzcy tej rywalizacji.
- Wielokrotnie zapowiadałem, że nie zamierzam trzymać moich zawodników pod kloszem i będę stawiał przed nimi poważne wyzwania. Odważne prowadzenie pięściarzy sprawdza się, zwłaszcza w odniesieniu do ambitnych i głodnych sukcesów chłopaków, takich jak Krzysiek oraz zapewnia im odpowiedni rozwój. Również Pawła Głażewskiego czeka trudny sprawdzian podczas wrześniowej gali na warszawskim Torwarze, na której gościem specjalnym będzie Mike Tyson. Po odrzuceniu naszej propozycji przez Darka Snarskiego, poszukujemy dla Pawła rywala, który nie będzie ustępował klasą Aleksemu Kuziemskiemu - powiedział w rozmowie z BOKSER.ORG promotor Głowackiego, Tomasz Babiloński.
Zapraszamy na zdjęcia z walki finałowej w kategorii 54 kg, rozegranej podczas mistrzostw Unii Europejskiej w boksie kobiet. W ringu walczą reprezentantka Turcji Ayse Tas oraz nasza Sandra Drabik. Walkę finałową stosunkiem 14:12 wygrała Turczynka.
Lateef Kayode (17-0, 14 KO) potwierdził swoją przynależność do czołówki kategorii cruiser, wygrywając dziś w nocy w dobrym stylu nad renomowanym Mattem Godfreyem (20-3, 10 KO).
Niedawny pretendent do tronu WBO zaczął dobrze, lecz już w ostatnich sekundach pierwszej rundy nadział się na kontrę Kayode i wylądował na deskach. Nigeryjczyk posłał Amerykanina na deski jeszcze w piątym i dziewiątym starciu, zapewniając sobie wysokie zwycięstwo. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 97:90, 98:90 i 98:89 na korzyść Lateefa.
Zapraszamy na videorelację z pojedynku, który został rozegrany w ramach Elitarnej Ligi Bokserskiej pomiędzy klubami Fenix Warszawa i PKB Poznań. W ringu w kategorii +91 kg walczyli Marcin Jerzyk-Rekowski i Marcin Brzeski. Pojedynek zakończył się przed czasem w drugiej rundzie, zwycięstwem Marcina Rekowskiego.
Jean Bedard, prezydent grupy InterBox, jest zaskoczony decyzją Mikkela Kesslera (44-2, 33 KO), który mimo zapowiedzi walki z mistrzem IBF - Lucianem Bute (28-0, 23 KO), zmienił ostatnio zdanie i stanie do pojedynku o należący do Roberta Stieglitza (40-2, 23 KO) pas WBO.
Obóz Rumuna złożył Kesslerowi propozycję walki w końcówce roku. Jakiś czas temu "Le Tombeur" przyznał, że Duńczyk otwiera jego listę życzeń i chce się z nim spotkać w ringu tak szybko, jak będzie to możliwe.
Kessler powrócił w ubiegły weekend po przewlekłej kontuzji oka. Na gali w Kopenhadze "Wiking" rozbił w sześciu rundach twardego Mehdi Bouadlę (22-4, 10 KO). Pierwotnie 32-letni Mikkel miał zaboksować z weteranem Renanem St Juste (22-2-1, 15 KO), o którego interesy również troszczy się InterBox.
- Kessler miał walczyć z St Juste, ale zmienił zdanie, twierdząc, że Renan jest zbyt groźny na pojedynek powrotny. Zamiast St Juste, który podobnie jak Bute jest mańkutem, Kessler zdecydował się na walkę z kolejnym rywalem prezentującym europejski styl, który dodatkowo jest wysoko w rankingu WBO. Mistrz tej federacji, Robert Stieglitz, boksuje bardzo podobnie i również jest praworęczny. To dowodzi, że Mikkel Kessler wybrał łatwiejszą drogę i chcę zdobyć tytuł na Stieglitzu, który jest gorszy od Bute - powiedział Bedard.
Podobnego zdania jest Stephan Larouche, trener rumuńskiego mistrza. Szkoleniowiec również uważa, że Duńczyk boi się podjąć rękawicy od groźnego i mocno bijącego Luciana Bute.
- Zachowanie jego teamu jest zastanawiające. Kessler był przecież w Montrealu, by obejrzeć na żywo walkę Luciana z Brainem Magee. Renan St Juste miał być jego rywalem w powrotnej walce, a pojedynek z Bute miał być następny. Nagle okazało się, że St Juste jest jednak za mocny i Kessler wybrał innego przeciwnika. To dosyć żenujące - powiedział Larouche.
Juan Carlos Reveco (27-1, 16 KO) porzucił tytuł WBA w dywizji junior muszej, awansował do muszej i tu dziś w nocy zdobył kolejny tytuł mistrza świata federacji WBA, tylko w wersji tymczasowej. Pięściarz z Argentyny znokautował w drugiej rundzie broniącego tego pasa po raz pierwszy Juana Piero Pereza (18-4-1, 13 KO).
Juan zaczął od obijania tułowia rywala, a gdy ten już poczuł te ciosy i trochę obniżył gardę, Reveco wystrzelił w drugiej odsłonie potężnym lewym sierpowym na szczękę i sędziemu nie pozostało nic innego jak tylko wyliczyć Pereza do dziesięciu.
Gruziński slugger, Avtandil Khurtsidze (25-2-2, 15 KO), udowodnił swą przynależność do czołówki kategorii średniej, błyskawicznie nokautując Dionisio Mirandę (21-7-2, 18 KO) na gali w Kijowie.
Już w połowie pierwszego starcia niższy o głowę Khurtsidze trafił Kolumbijczyka potężnym overhandem, po którym Miranda znalazł się na deskach. "Mr. Knockout" wstał, ale chwilę później przyjął kolejny lewy sierpowy, który zakończył walkę.
Tym samym Khurtsidze po raz pierwszy obronił tytuł federacji IBO i najprawdopodobniej umocnił się na pozycji lidera rankingu WBA.
Bardzo dobre wieści dla polskich kibiców pięściarstwa, po tym jak federacja WBA ogłosiła swój ranking za miesiąc maj. Dzięki wygranej nad Felixem Corą na bardzo wysokie, drugie miejsce, awansował boksujący w dywizji junior ciężkiej Paweł Kołodziej (28-0, 16 KO). Przed bokserem z Krynicy znajduje się już tylko Lateef Kayode z Nigerii. W tej samej wadze jedenasty jest inny utalentowany i niepokonany nasz pięściarz, Mateusz Masternak (22-0, 16 KO).
W królewskiej kategorii trzynastą pozycję okupuje Tomasz Adamek (44-1, 28 KO), ale "Góral" ma zaklepaną walkę we wrześniu z mistrzem organizacji WBC - Witalijem Kliczko, dlatego nie powinna dziwić niższa lokata według WBA.
Szósty w wadze półciężkiej jest Dawid Kostecki (36-1, 24 KO), zaś dwunasty w super średniej panujący na tronie mistrza Europy Piotr Wilczewski (29-1, 10 KO).
Ostatnim naszym rodakiem jest zamieszkały na stałe w USA Paweł Wolak (29-1, 19 KO), który w najnowszym zestawieniu jest szósty w dywizji junior średniej. Przypomnijmy, iż "Wściekły Byk" 15 lipa zaboksuje z cenionym Delvinem Rodriguezem podczas gali w Nowym Jorku.
Artur Szpilka (5-0, 3 KO) wraca na ring po długiej przerwie w pięściarskim życiorysie. 25 czerwca w Rzeszowie stoczy czterorundowy pojedynek w wadze ciężkiej. 22-letni Szpilka jest kwintesencją stereotypu pięściarza. Wytatuowany, butny, wygadany w łobuzerskim stylu. Kibol Wisły z podkrakowskiej Wieliczki bijący kibiców wrogich drużyn, skazany na więzienie za udział w bójce pod dyskoteką w Wiśniowej.
Przy okazji udziału w jednej z zadym kibolskich nieoczekiwanie dla siebie znalazł się w świecie boksu. Wdał się bowiem w bójkę, ale tym razem opiekunem zaatakowanego był trener pięściarstwa, który przeniósł konfrontację do pobliskiego ringu, z pełnymi szykanami - zasadami sztuki boksu, rękawicami, kaskami i ochraniaczami na zęby. Od tej chwili Szpilka zamienił się w pięściarza.
I okazało się, że bestię można obłaskawić. Według jego promotora Andrzeja Wasilewskiego Szpilka do zatrzymania przez policję niemal trzy lata później, w przeddzień pojedynku z Wojciechem Bartnikiem (planowanego podczas starcia Andrzeja Gołoty i Tomasza Adamka), nie rozrabiał ani razu. W tym czasie stoczył pięć zwycięskich walk, trzy wygrał przed czasem. Mimo zaledwie rocznej kariery i przeciętnego bilansu nokautów jest uważany przez środowisko za wyjątkowy talent.
Aleksander Powietkin (21-0, 15 KO) poleciał do USA, gdzie w stanie New Jersey odbędzie trzytygodniowy obóz treningowy pod okiem Teddy'ego Atlasa. 31-letni Rosjanin oraz jego menedżer Władimir Hriunow liczą, że jeszcze w 2011 roku dostąpią możliwości walki o tytuł regularnego mistrza świata federacji WBA. Będzie to możliwe, jeżeli najstarsza organizacja boksu zawodowego zdecyduje się nadać status super czempiona zwycięzcy unifikacyjnej walki Władimira Kliczki z Davidem Haye'em.
- Przybyliśmy do USA, aby odbyć trzytygodniowy obóz treningowy. Nad przygotowaniem Aleksandra czuwać będzie Teddy Atlas. Jako prezent przywieźliśmy mu matrioszki stylizowane pod drużynę NFL Oakland Raiders, gdzie syn Atlasa pracuje jako skaut - zdradził Hriunow. Jego podopieczny po raz ostatni wychodził na ring 18 grudnia w Berlinie, kiedy to na punkty pokonał Nicolaia Firthę. W tym pojedynku mistrz olimpijski z Aten nabawił się kontuzji ręki, przez którą nie stoczył od tamtej pory żadnej walki.
- Oczekujemy na decyzję WBA odnośnie kolejnego pojedynku. W najnowszym rankingu tej federacji Aleksander zajmuje drugą lokatę. Zwycięzca walki Kliczko-Haye ma otrzymać tytuł Superczempiona. Wobec takiej sytuacji, tytuł regularnego mistrza może stać się wakującym. Wówczas walkę o ten pas mogą stoczyć pierwszy i drugi numer w rankingu - informuje menedżer Powietkina. Pierwszą pozycję w zestawieniu WBA zajmuje Rusłan Czagajew (27-1-1, 17 KO), który status oficjalnego pretendenta do pasa tej federacji zdobył przeszło rok temu, po punktowym zwycięstwie nad Kalim Meehanem.
Już 25 czerwca, jeden z najpopularniejszych pięściarzy grupy Andrzej Wasilewskiego - Dawid Kostecki (36-1, 24 KO) zawalczy na gali Wojak Boxing Night w swoim rodzinnym Rzeszowie. Rywalem notowanego bardzo wysoko w rankingach Polaka będzie 39-letni Kongijczyk z duńskim paszportem, Lolenga Mock (30-12-1, 12 KO). Zapraszamy na wypowiedzi "Cygana" na temat Tomasza Adamka, które można było przeczytać podczas czata organizowanego przez portal Onet.
- Tomasz Adamek w pojedynku z Witalijem Kliczko może zaskoczyć Ukraińca przede wszystkim szybkością i techniką. Jeśli Kliczko nie znokautuje Adamka, to Adamek wygra walkę na punkty - przewiduje popularny "Cygan".
- Chętnie poszedłbym w ślady Tomasza Adamka i wyjechał do USA. Stany Zjednoczone są kolebką boksu zawodowego i jeśli chcesz się liczyć na całym świecie, a nie tylko u siebie, musisz wyjechać do Stanów i tam się bić na najwyższym poziomie. Wydaje mi się, że jeszcze wszystko przede mną - zadeklarował Rzeszowianin.
Wczoraj w Tunice w Mississipi odbyła się ceremonia ważenia przed galę, na której odbędą się pojedynki między innymi Przemysława Majewskiego (16-0, 11 KO) z Marcusem Upshawem (13-5-1, 6 KO) oraz Hasima Rahmana (49-7-2, 40 KO) z Galenem Brownem (35-16-1, 22 KO).
Zapraszamy na przechadzkę po hali, w której dzisiaj w nocy czasu polskiego, Przemysław Majewski (16-0, 11 KO) stanie do walki z Marcusem Upshawem (13-5-1, 6 KO). Stawką ich pojedynku zakontraktowanego na 10-rund będą wakujące tytuły IBF International oraz WBO NABO w kategorii średniej.
Zapraszamy na fotorelację z pojedynku, który został rozegrany w ramach Elitarnej Ligi Bokserskiej pomiędzy klubami Fenix Warszawa i PKB Poznań. W ringu w kategorii +91 kg walczyli Marcin Jerzyk-Rekowski i Marcin Brzeski. Pojedynek zakończył się przed czasem w drugiej rundzie, zwycięstwem Marcina Rekowskiego.
Dziś wieczorem na gali w Liverpoolu dojdzie do ciekawie zapowiadającego się pojedynku dwóch niepokonaych brytyjskich ciężkich. Faworyt publiczności, David Price (10-0, 8 KO), na dystansie dziesięciu rund zaboksuje z Tomem Dallasem (15-0, 11 KO).
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>
Eksperci z firmy UNIBET nie mają wątpliwości, że lepszym pięściarzem jest Price. Kurs na wygraną blisko 28-letniego olbrzyma wynosi 1.15. Znacznie lepiej zarobić można na wytypowaniu zwycięstwa młodszego o dwa lata Dallasa (kurs 6.00).
Wygrana Price'a na punkty - 5.00
Wygrana Price'a przed czasem - 1.45
Remis - 30.00
Wygrana Dallasa na punkty - 20.00
Wygrana Dallasa przed czasem - 5.50
Jeden z największych promotorów bokserskich na świecie, Frank Warren w wypowiedzi dla mediów nawiązał do ostatniego półfinałowego starcia turnieju Super Six, w którym spotkali się Carl Froch (28-1, 20 KO) oraz Glen Johnson (51-15-2, 35 KO). Warren bardzo ceni umiejętności "Kobry" oraz cieszy się z jego wygranej, jednak jego zdaniem Carl nigdy nie zostanie legendą na Wyspach.Dokładnie sześć lat temu jeden z najsłynniejszych pięściarzy w historii, legendarny już za życia Mike Tyson (50-6, 44 KO), stoczył swoją ostatnią walkę, przegrywając bardziej z samym sobą niż przeciwnikiem, którym był dobrze znany polskim kibicom Kevin McBride (35-9-1, 29 KO). Pojedynek zakończył się przed czasem, gdy zmęczony Tyson nie wyszedł do 7 rundy. Z tej okazji przypominamy wypowiedź Mike'a tuż po walce, gdy ogłosił zakończenie kariery i jak możemy się przekonać od sześciu lat, w odróżnieniu od wielu mistrzów zawodowego boksu, konsekwentnie pozostaje na sportowej emeryturze. Niebawem kibice nad Wisłą będą mieli wyjątkową okazję do zobaczenia niekwestionowanego czempiona wszechwag na żywo, gdyż 15-16 września Tyson będzie gościem specjalnym gali na warszawskim Torwarze, organizowanej przez Tomasza Babilońskiego.
Wczoraj w Tunice w stanie Mississipi odbyła się ceremonia ważenia przed galą, na której zawalczy pięściarz grupy Global Boxing Promotions - Przemysław Majewski (16-0, 11 KO). Polak wniósł na wagę 71,9 kg (158,6 funta), a jego rywal Marcusem Upshawem (13-5-1, 6 KO) 72,0 kg (158,8 funta) Stawką pojedynku zakontraktowanego na 10-rund będą wakujące tytuły IBF International oraz WBO NABO w kategorii średniej.
Na tejże gali dojdzie również do innego ciekawego pojedynku, pomiędzy byłym mistrzem świata wagi ciężkiej Hasimem Rahmanem (49-7-2, 40 KO) oraz niedawnym rywalem Mariusza Wacha - Galenem Brownem (35-16-1, 22 KO). Rahman wniósł na wagę aż 128,8 kg (284 funty).
Niepokonany prospekt wagi ciężkiej, David Price (10-0, 8 KO), już dziś wieczorem stanie do walki z Tomem Dallasem (15-0, 11 KO). Mierzący 203 cm wzrostu Price pomaga "Hayemakerowi" w przygotowaniach do lipcowego pojedynku unifikacyjnego z Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO). Zdaniem blisko 28-letniego mieszkańca Liverpoolu, David Haye (25-1, 23 KO) może zakończyć starcie z "Dr. Steelhammerem" pojedynczym ciosem.
- To bez wątpienia najtrudniejszy pojedynek w jego karierze, ale wystarczy mu jeden mocny cios. Jeśli Władimir nie zostanie znokautowany, Haye doskoczy do niego i zakończy walkę - przewiduje Price.
Price wspomina, jak podczas jednego ze sparingów został trafiony takim ciosem. 2 lipca w Hamburgu nie będzie jednak kasków ochronnych, a ciosy "Hayemakera" będą jeszcze silniejsze.
- Trafił mnie prawą ręką i momentalnie byłem zraniony. Takim uderzeniem powaliłby konia. Byłem zamroczony - opowiada brązowy medalista olimpijski z Pekinu.
David Haye (25-1, 23 KO), mistrz świata federacji WBA w kategorii ciężkiej podważa klasę przeciwników, z którymi walczył dotychczas jego najbliższy przeciwnik Władimir Kliczko (55-3, 49 KO), a także jego brat Witalij (42-2, 39 KO). Zdaniem 30-letniego Brytyjczyka, ukraińscy bracia od lat wybierają sobie prostych przeciwników, na których tle mogą zaprezentować się bardzo korzystnie. Haye zapowiada, że jego tle zarówno Władimir, z którym zmierzy się 2 lipca, a później Witalij, będą jedynie "pośmiewiskiem".
- Ja nie jestem małym, tłustym Amerykaninem, których przywykli bić bracia Kliczko. Wybierają oni rywali tak, jak w Hollywood przyjęło się wybierać aktorów do drugoplanowych ról. Im bardziej straszni, tym lepiej. Im słabsi, tym wygodniej. Nic dziwnego, że na tle tych gości Kliczkowie wyglądają na superbohaterów. Na moim tle będą pośmiewiskiem - zapowiada Haye, który z 35-letnim Władimirem skrzyżuje rękawice na mogącym pomieścić 57 tysięcy widzów stadionie Imtech Arena w Hamburgu.
Młodszy z braci Kliczków, który w walce unifikacyjnej z Haye'em postawi na szalę swoje tytuły federacji IBF, IBO i WBO zapewnia, że Brytyjczyk będzie 50. przeciwnikiem, którego pokona przez nokaut. Dotychczas w jego rekordzie widnieje 49 zwycięstw przed czasem, przy ogólnej liczbie 55 zwycięstw i 3 porażkach. "Hayemaker" zapowiedzi Ukraińca uważa jedynie za bajki opowiadane na użytek brukowców.
- To kolejna bajka dla prasy bulwarowej. Mnie podobne rzeczy mogą tylko rozśmieszyć. Kliczkowie nie położylu na deskach ani jednego boksera, bo język nie pozwala nazywać ich poprzednich przeciwników nazywać bokserami. Ja też mogę zjechać wundą do hotelowego holu i wdać się w bójkę z ochroniarzem lub okaleczyć swojego sparingpartnera na treningu. Mogę przy okazji zaprosić prasę i telewizję, którzy nakręcą taki materiał, że pewnie zdobędzie Oscara - ironizuje mistrz WBA, pewien wygranej nad Kliczką.
Zapraszamy do obejrzenia materiału jaki zarejestrowaliśmy podczas wtorkowego treningu otwartego Władimira Kliczki (55-3, 49 KO), który miał miejsce w miejscowości Going położonej w austriackim Tyrolu. Mistrz świata federacji IBF, IBO i WBO w kategorii ciężkiej przygotowuje się do pojedynku unifikacyjnego z czempionem WBA Davidem Haye'em (25-1, 23 KO), która odbędzie się 2 lipca na 57-tysięcznym stadionie Imtech Arena w Hamburgu. W najbliższych dniach na BOKSER.ORG zaprezentujemy Wam kolejne nagrania z Austrii.
Angelo Hyder, trener mistrz IBO w wadze junior ciężkiej - Danny'ego Greena (31-3, 27 KO), uważa, że jego podopieczny będzie miał wystarczająco przewagę w sile, by 20 lipca w Syndey rozprawić się z ex-championem kategorii półciężkiej - Antonio Tarverem (28-6, 19 KO).
- Intryguje mnie to, w jaki sposób zachowa się Tarver, gdy otrzyma naprawdę mocny cios i odczuje siłę Danny'ego - zastanawia się Hyder. - Mike Tyson często powtarzał: "Każdy ma plan... dopóki nie zostanie trafiony". Gdy zostajesz mocno trafiony, plan ląduje w koszu. Danny ma czym uderzyć.
"Green Machine" zapowiada nokaut na 42-letnim Tarverze. Australijczyk poczuł się urażony komentarzami "Magic Mana", który jest przekonany, że z łatwością może punktować silnego rywala i otwarcie zastanawia się, czy Danny jest już w odpowiedniej dyspozycji.
- Roy Jones też miał plan na walkę i wiemy jak to się skończyło - przypomina Green. - Tarver nie powinien się martwić o moją formę. Niech koncentruje się na sobie.