James Slater z eastsideboxing.com pokusił się o sformułowanie zestawienia pięciu walk, które jego zdaniem powinny się odbyć. Tym razem Slater postawił się w pozycji przeciętnego kibica, który w opinii autora jest zazwyczaj znacznie lepszym match-makerem od tych, którzy biorą za to pieniądze.
1. Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO) vs Manny Pacquiao (53-3-2, 38 KO).
W tym przypadku nie może być mowy o zaskoczeniu. Ta walka musi się odbyć. Cały świat oglądałby rywalizację dwóch najlepszych pięściarzy z rankingu bez podziału na kategorie wagowe. Kim byliby Ali bez Fraziera, Leonard bez Hearnsa albo Robinson bez LaMotty? Ten pojedynek należy się historii.
2. Chris Arreola (31-2, 27 KO) vs David Tua (52-3-2, 43 KO).
Wielkie bombardowanie w wadze ciężkiej wciąż jeszcze może się odbyć. Na papierze szanse są równe. Obydwaj zawodnicy uwielbiają się bić, wchodzić do półdystansu i przemieniać ringowe potyczki w prawdziwe wojny. Ponadto zwycięzca wciąż mógłby zyskać bardzo dużo.
3. James Toney (73-6-3, 44 KO) vs Antonio Tarver (28-6, 19 KO).
Zapomnijcie o Tarver-Green. Pojedynek z Toneyem powinien odbyć się w wadze ciężkiej. Obydwaj mają najlepsze lata za sobą, ale dzięki wielkim umiejętnościom wciąż potrafią całkiem nieźle boksować, zwłaszcza na tle dobrze dobranych przeciwników. Który z nich jest obecnie lepszy? Każdy ma unikalny styl i niezwykłą ringową inteligencję. Tylko wyobraźcie sobie ich obraźliwe wypowiedzi i spotkania na konferencjach prasowych! Coś niebywałego.
Zapraszamy na jeden z najciekawszych pojedynków w drugim meczu pomiędzy PKB Poznań i Hetmanem Białystok, podczas rozgrywek Elitarnej Ligi Bokserskiej. W ringu walczą Dawid Michelus i Mateusz Mazik. Pojedynek był bardzo wyrównany, a Mateusz był bardzo rozżalony końcowym rezultatem. Zapraszamy do oglądania walki oraz do pozostawienia własnego werdyktu sędziowskiego w komentarzach.

Według doniesień z Portoryko, dom Evangelisty Cotto stanął w płomieniach. Świadek stwierdził, że prawdopodobną przyczyną pożaru był wybuch gazu. Nikt nie doznał obrażeń, ale dom jest mocno zniszczony. W trakcie nieszczęśliwych zdarzeń trenera nie było w domu, a po straż pożarną zadzwonili sąsiedzi. Straty szacowane są na około 50 tysięcy dolarów.
Evangelista w przeszłości trenował swojego bratanka, Miguela Angela Cotto – mistrza świata w trzech kategoriach wagowych. Obaj panowie zakończyli współpracę w 2009 roku, od tego czasu obowiązki wuja przejął Joe Santiago.
Przed drugim meczem młodzieżowych reprezentacji Polski i Włoch odbyła się niecodzienna ceremonia ważenia. Młodzi Włosi i Polacy zostali zważeni na statku.
W grudniu zeszłego roku doszło do spotkania między mistrzem WBA wagi junior półśredniej Amirem Khanem (25-1, 17 KO), a mocno bijącym Argentyńczykiem Marcosem Rene Maidaną (30-2, 27 KO). Starcie o tytuł WBA było jednym z najciekawszych jakie kibice mogli oglądać w roku 2010 i ostatecznie zakończyło się punktową wygraną Khana mimo sporych tarapatów w dziesiątej rundzie. W dziejszej wypowiedzi dla mediów Maidana prowokował Khana twierdząc, że ten boi się rewanżu.
- Zrobiłem co do mnie należało, walczyłem od pierwszego gongu do końca. To była bardzo ekscytująca walka, która była jedną z najlepszych walk w tamtym roku, jednak decyzja była krzywdząca dla mnie, zasługuję na rewanż. Bez względu na to czy mu to się podoba czy nie jestem obowiązkowym pretendentem, dlatego liczę, że spotkamy się ponownie jeszcze w tym roku. Khan może odmówić, jednak w takim wypadku niech zwakuje tytuł i powie, że się mnie boi. Jeśli do pojedynku nie dojdzie, nie ma problemu, mogę walczyć z każdym za godziwe pieniądze - powiedział "El Chino".
Zapraszamy na wywiad z Dawidem Michelusem, który na spotkaniu Elitarnej Ligi Bokserskiej pokonał po bardzo wyrównanym pojedynku Mateusza Mazika.
Wczoraj w niemieckim Dreźnie odbyła się druga konferencja prasowa poświęcona pojedynkowi Witalija Kliczki (42-2, 39 KO) i Tomasza Adamka (44-1, 28 KO). Starcie pięściarzy odbędzie się 10 września we Wrocławiu. Zapraszamy na wypowiedzi "Górala" na tejże konferencji.
Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), który 10 września we Wrocławiu skrzyżuje rękawice z Tomaszem Adamkiem (44-1, 28 KO), swojego najbliższego przeciwnika ocenia wyżej niż Davida Haye'a (25-1, 23 KO). Zdaniem 39-letniego mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej, polski pięściarz jest dużo lepszym zawodnikiem niż Brytyjczyk, który 2 lipca w Hamburgu zmierzy się z młodszym Kliczką, 35-letnim Władimirem (55-3, 49 KO).
- Światową sławę David Haye zyskał nie dzięki swoim walkom, ale przez głośne wypowiedzi i niecenzuralne słowa, w krórych nie przebiera, wyrażając się na temat swoich rywali. Tomasz Adamek jest o wiele lepszy niż Haye. Nie jest tak wygadany jak David, ale wywalczone przez niego tytuły mówią same za siebie - tłumaczy starszy z braci Kliczków.
Zarówno lipcowy pojedynek unifikacyjny w Niemczech (Władimir Kliczko to mistrz świata IBF, IBO i WBO, do Haye'a należy tytuł WBA), jak i wrześniowe starcie w stolicy Dolnego Śląska odbędą się na stadionach piłkarskich. W Hamburgu ukraińsko-brytyjską konfrontację na Imtech Arenie będzie mogło śledzić około 57 tysięcy widzów, a we Wrocławiu około 45 tysięcy.
Wczoraj po południu odbyła się druga konferencja prasowa poświęcona pojedynkowi Witalija Kliczki (42-2, 39 KO) i Tomasza Adamka (44-1, 28 KO). Po Wrocławiu przyszedł czas na inne piękne miasto - tym razem było to niemieckie Drezno. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z drugiego spotkania Kliczki i Adamka z prasą. Do trzeciego dojdzie w lipcu, kiedy to Ukrainiec i Polak wezmą udział w konferencji prasowej w Nowym Jorku.
Mistrz WBA w wadze muszej, Hernan Marquez (30-2, 23 KO), już przygotowuje się do pierwszej obrony tytułu zdobytego w kwietniu po pokonaniu bardzo groźnego Luisa Concepciona (22-2, 17 KO).
"Tyson" powróci między liny 2 lipca na gali w Hermosillo. Na terenie Meksyku jego walkę transmitować będzie TV Azteca, natomiast w Stanach transmisją zajmie się Fox Sports.
Wciąż nie wiadomo jeszcze z kim zmierzy się 22-letni Marquez, lecz obecnie w grę wchodzą już tylko trzy nazwiska: Silviu Olteanu (11-5, 5 KO), Rodel Mayol (28-5-2, 22 KO) i Nerys Espinoza (29-6-1, 20 KO).
Mistrz WBC w wadze średniej, Sebastian Zbik (30-0, 10 KO), przesyła wiadomość do syna meksykańskiej legendy boksu - Julio Cesara Chaveza Jr. (42-0-1, 30 KO).
- Powiedzcie Juniorowi, żeby dobrze się przygotował. Przybywam po zwycięstwo. To dobry i silny zawodnik, ale ja jestem mistrzem i lepszym, bardziej kompletnym pięściarzem - powiedział Niemiec podczas otwartego treningu w Los Angeles.
Ciekawie zapowiadający się pojedynek odbędzie się 4 czerwca na Staples Center w Mieście Aniołów. Jeżeli wierzyć organizatorom, gala cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem, a bilety sprzedają się znakomicie.
To już pewne. Mike Tyson odwiedzi Polskę. Dziś, podczas konferencji prasowej w warszawskim hotelu Marriott, Tomasz Babiloński, szef grupy Babilon Promotion, oraz Carl W. Holness menedżer Tysona, ofcialnie podpisali kontrakt na przyjazd legendarnego mistrza wagi ciężkiej do Polski. Mike Tyson odwiedzi nasz kraj w dniach 15-16 września i będzie gościem honorowym na gali organizowanej właśnie przez Babilońskiego. Trwają rozmowy, by na tej samej gali pojawił się, również jako gość specjalny, Andrzej Gołota.
Przedstawiamy nagranie z dzisiejszej konferencji prasowej w restauracji "Champions" warszawskiego hotelu Marriott, na której oficjalnie poinformowano o tym, że w dniach 15-16 września wizytę w Polsce złoży legenda światowego boksu, Mike Tyson. Podczas spotkania z dziennikarzami nastąpiło uroczyste podpisanie kontraktów przez promotora Tomasza Babilońskiego oraz Carla Holnessa, menedżera "Żelaznego Mike'a".
Wczoraj po południu odbyła się druga konferencja prasowa poświęcona pojedynkowi Witalija Kliczki (42-2, 39 KO) i Tomasza Adamka (44-1, 28 KO). Po Wrocławiu przyszedł czas na inne piękne miasto - tym razem było to niemieckie Drezno. Zapraszamy na obejrzenie materiału zarejestrowanego przez nas na drugim spotkaniu Kliczki i Adamka z prasą. Do trzeciego dojdzie w lipcu, kiedy to Ukiraniec i Polak wezmą udział w konferencji prasowej w Nowym Jorku. Starcie Kliczko-Adamek odbędzie się 10 września we Wrocławiu.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w warszawskiej restauracji Champions doszło do oficjalnego podpisania kontraktu na przyjazd legendarnego Mike'a Tysona do Polski, którego dokonali promotor Tomasz Babiloński oraz Carl Holness, menedżer Amerykanina. Wizyta byłego mistrza świata w kategorii ciężkiej odbędzie się w dniach 15-16 września, a jej kulminacyjnym momentem będzie gala boksu zawodowego na warszawskim Torwarze. Jej głównym wydarzeniem ma być ciekawie zapowiadające się starcie w wadze półciężkiej pomiędzy Pawłem Głażewskim (15-0, 4 KO), zawodnikiem Babilońskiego a Aleksym Kuziemskim (21-3, 5 KO), którego od niedawna promuje Dariusz Snarski.
Podczas dwudniowej wizyty w naszym kraju, Tyson ma odwiedzić krakowski Wawel, kopalnię soli w Wieliczce oraz były obóz koncentracyjny w Oświęcimiu. Niewykluczone, że w Warszawie Amerykanin spotka się z Andrzejem Gołotą, z którym zmierzył się w 2000 roku (walka została uznana za nieodbytą). Podczas swojego niedawnego pobytu w USA, Babiloński namawiał bowiem "Andrew" do odwiedzin swojego rodzinnego miasta. - W zeszłym tygodniu byłem w Chicago, gdzie zostaliśmy ugoszczeni przez Andrzeja i jego małżonkę Mariolę. Gołota potwierdził swój przyjazd. Jego przyjaciel zapewnił nas, że dopełni wszelkich starań, aby Andrzej nie miał w tym czasie innych planów. Będziemy dążyć do tego, aby po latach Gołota i Tyson spotkali się ponownie w ringu. Oczywiście będzie to przyjacielskie spotkanie - podkreśla szef grupy Babilon Promotion.
Podczas gdy o przylot Tysona do Polski polscy sympatycy boksu mogą być spokojni, wciąż nie ma pewności co do tego, czy 16 września na ring przeciwko Głażewskiemu wyjdzie Kuziemski. 34-letni pięściarz kilka dni temu przegrał walkę o mistrzostwo świata federacji WBO z Nathanem Cleverlym, choć zdaniem obserwatorów zasłużył na pochwały. Decyzja w sprawie walki dwóch pięściarzy pochodzących z Białegostoku ma zapaść w ciągu najbliższych dni.
- Kontrakt wysłaliśmy jeszcze przed moim wylotem do Stanów, lecz do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi - inforumuje Babiloński. - Wczoraj dzwoniłem do Dariusza Snarskiego i poprosiłem, aby wspólnie z Kuziemskim określili swoje stanowisko w ciągu maksymalnie dziesięciu dni. Paweł nie może doczekać się tej walki, za jest również jego trener Krzysztof Kosedowski. Takich warunków, jakie przedstawiliśmy Snarskiemu i Kuziemskiemu, nie zaproponuje im w Polsce nikt inny. Piłka jest po ich stronie - tłumaczy promotor.

23 lipca na stadionie Wembley kibice boksu zobaczą bardzo interesujący pojedynek w najcięższej dywizji. Do walki przystąpią nie pałający do siebie sympatią Tyson Fury (14-0, 10 KO) i niedoszły rywal młodszego z braci Kliczko Dereck Chisora (14-0, 9 KO). Zwycięzca zgarnie bardzo prestiżowy na Wyspach tytuł mistrza Wspólnoty Brytyjskiej. Przedsmak emocji i złej krwi mieliśmy na gali Cleverly vs Kuziemski, gdzie obaj panowie nie szczędzili sobie cierpkich słów i fizycznych przepychanek.
- Jestem bardzo zadowolony z faktu, że pas Wspólnoty Brytyjskiej będzie stawką naszego pojedynku. Przeszedłem odpowiednią drogę – najpierw sięgnąłem po pas mistrza Anglii, teraz pora na kolejny. Na liście pozostaną jeszcze tytuły czempiona "Starego Kontynentu" i mistrza świata. Będziecie świadkami niewiarygodnego występu, obiecuję to fanom na całym świecie. Udowodnię swoją wartość. Nie mogę się doczekać wtorkowego spotkania na konferencji prasowej. Nie przegapcie tego – powiedział Fury.

Najprawdopodobniej pod koniec roku dojdzie do rewanżowego starcia Miguela Cotto (36-2, 29 KO) z Antonio Margarito (38-7, 27 KO). Według doniesień z Los Angeles Meksykanin wraca do zdrowia po sromotnym laniu z rąk Manny’ego Pacquiao w listopadzie 2010.
Niespełna trzy lata temu "Tony" zwyciężył Cotto przez techniczny nokaut w rundzie 11. Stawką był pas WBA, do momentu przerwania pojedynek był bardzo wyrównany. Bob Arum twierdzi, że Margarito będzie mógł rozpocząć sparingi w lipcu. Amerykański promotor podał dwie możliwe daty zorganizowania rewanżowego starcia – 1. października oraz 3. grudnia.
- Niewykluczone, że wystąpię jeszcze w tym roku. Nie mam wątpliwości, że jestem w stanie walczyć z gośćmi pokroju Cotto. Jeśli tylko dostanę zgodę lekarza to od razu rozpocznę przygotowania do walki – powiedział meksykański wojownik.
Wszystko wskazuje na to, że rozpoczynające się 31 maja w Katowicach VI Mistrzostwa Unii Europejskiej Kobiet w Boksie, będą niezwykle interesującym sportowym widowiskiem. Świadczy o tym oficjalna lista startowa, na której widnieje mnóstwo absolutnych gwiazd światowego formatu. Ogółem na ringu w Katowicach wystąpi ponad 40 zawodniczek mających w swoim dorobku medale mistrzostw świata, Europy oraz Unii Europejskiej!
Do Katowic przyjedzie m.in.: niespełna 25-letnia Irlandka Katie Taylor - trzykrotna amatorska mistrzyni świata (2006, 2008 i 2010) pięciokrotna mistrzyni Europy (2005, 2006, 2007, 2009 i 2010) i trzykrotna mistrzyni Unii Europejskiej (2008, 2009, 2010), która rywalizować będzie w wadze lekkiej.
Na katowickim ringu wystąpi również weteranka kobiecych zmagań bokserskich, 30-letnia Węgierka Maria Kovacs, która ma w swoim dorobku dwa tytuły mistrzyni świata (2002 i 2005), trzy złote medale mistrzostw Europy (2003, 2004, 2006) i trzy tytuły mistrzyni Unii Europejskiej (2006, 2007 i 2010). Dodajmy,że rywalka Lidii Fidury w kategorii do 75 kg w swojej długiej karierze zdobyła także dwa srebrne medale mistrzostw świata (2001 i 2006), dwa mistrzostw Europy (2005, 2007) oraz po jednym brązowym krążku mistrzostw świata (2010) i Europy (2009).
Niewiele mniej utytułowana jest nasza faworytka w kat. 51 kg, Karolina Michalczuk. Przypominamy, że zawodniczka "Paco" Lublin to mistrzyni świata (2008), dwukrotna mistrzyni Europy (2005, 2009), trzykrotna mistrzyni Unii Europejskiej (2006, 2008, 2009), wicemistrzyni świata (2006), dwukrotna srebrna medalistka mistrzostw Europy (2003, 2006) oraz brązowa medalistka mistrzostw świata (2010) i Europy (2007).
Zawody odbędą się w dniach 31 maja – 4 czerwca w hali lodowiska Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji „Spodek” w Katowicach. Wstęp wolny!
Rywalem Alexandra Frankela (23-0, 18 KO) w pierwszej obronie pasa zawodowego mistrza Europy wagi jr. ciężkiej będzie prawie 45-letni Włoch Silvio Branco (61-10-2, 37 KO). Pojedynek odbędzie się 25 czerwca na gali boksu zawodowego we włoskim mieście Civitavecchia, organizowanej przez firmę OPI 2000.
Dla mającego za sobą 23-letnia zawodową karierę Włocha (kiedy zaczynał boksować jako profi - Frenkel miał 3 lata!), będzie to trzeci pojedynek w wadze cruiser.Dwa lata temu był pretendentem do tytułu mistrza świata WBC wagi półciężkiej,przegrywając przez TKO w 10. starciu pojedynek z Jeanem Pascalem. W listopadzie ub. roku zdobył pas interkontynentalny WBC wagi jr. ciężkiej, zwyciężając po wyrównanej walce z rodakiem Vincenzo Rossitto.
Zapraszamy do obejrzenia naszego dzisiejszego wywiadu z promotorem Tomaszem Babilońskim, który opowiedział nam o możliwym przylocie Andrzeja Gołoty do Polski, a także o starciu Pawła Głażewskiego (15-0, 4 KO) z Aleksym Kuziemskim (21-3, 5 KO), do którego może dojść 16 września na warszawskim Torwarze. Gościem honorowym gali będzie legendarny Mike Tyson.
Szef "Babilon Promotion" zdradził nam również plany dotyczące najbliższych gal swojej grupy. 18 czerwca w Siemianowicach Śląskich Krzysztof Szot (14-0-1, 5 KO) zmierzy się w pojedynku rewanżowym z Felixem Lorą (13-7-5, 7 KO), z którym zremisował w październiku ubiegłego roku. Oprócz 32-letniego Szota, na czercowej gali mają wystąpić również Krzysztof Chudecki (1-0, 0 KO), Sebastian Skrzypczyński (5-3-1, 2 KO) oraz wracający do boksu po długiej przerwie Łukasz Wawrzyczek (9-1-1, 1 KO).
Kolejnym wieczór z boksem organizowany przez Babilońskiego odbędzie się 18 sierpnia w Międzyzdrojach, gdzie w pojedynku wieczoru zobaczymy obiecującego, występującego w kategorii junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego (12-0, 7 KO). Walkę "na rozgrzewkę" przed wrześniowym wyzwaniem, może stoczyć wówczas również Głażewski. Już na jesieni, 8 października w kopalni soli w Wieliczce odbędzie się następna gala z cyklu "Underground Boxing Show".
Witalij Kliczko vs Tomasz Adamek
• Tomasz Adamek twarzą w twarz z Witalijem Kliczko - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Tomasz Adamek twarzą w twarz z Witalijem Kliczko - KLIKNIJ TUTAJ (Drezno)
• Zdjęcia z konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Zdjęcia z konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Drezno)
Tomasz Adamek
• Wywiad przed konferencją - część 1 - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Wywiad przed konferencją - część 2 - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Wypowiedzi na konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Wypowiedzi na konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Drezno)
• Odpowiedzi na pytania na konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Wywiad dla mediów po konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Wypowiedź o przeciwniku na konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Drezno)
Witalij Kliczko
• Wywiad po konferencji prasowej z mistrzem świata - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Wypowiedzi na konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Odpowiedzi na pytania na konferencji prasowej - część 1 - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Odpowiedzi na pytania na konferencji prasowej - część 2- KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
Ziggy Rozalski
• Wypowiedzi na konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
Kathy Duva
• Wywiad z szfową gruupy Main Events - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
• Wypowiedzi na konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
Tom Loeffler
• Wypowiedzi na konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
Bernd Boente
• Wypowiedzi na konferencji prasowej - KLIKNIJ TUTAJ (Wrocław)
Zapraszamy do wysłuchania tego, co na konferencji prasowej we Wrocławiu miał do powiedzenia Tom Loeffler, dyrektor generalny grupy Klitschko Management Group. Pięściarz K2 Promotions - Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), już 10 września na wrocławskim stadionie będzie bronił swojego tytułu mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej przed Tomaszem Adamkiem (44-1, 28 KO).
Zapraszamy do obejrzenia serii pytań i odpowiedzi w wykonaniu mistrza świata i jego teamu podczas oficjalnej konferencji prasowej we Wrocławiu. Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) już 10 września stanie do walki z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej, Ukraińcem Witalijem Kliczką (42-2, 39 KO).

2 lipca w Hamburgu dojdzie do wielkiej walki na szczycie królewskiej kategorii. W unifikacyjnym pojedynku pięści skrzyżują Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) i David Haye (25-1, 23 KO). Na Imtech-Arena swój kunszt bokserski zaprezentuje również Ola Afolabi (16-2-3, 7 KO). "Kryptonite" zmierzy się z rodakiem Terrym Dunstanem (24-3, 14 KO) na dystansie 12 rund. Panowie będą rywalizować o pas WBO Inter-Continental.
Afolabi był posiadaczem tytułu interim WBO w kategorii junior ciężkiej. Pas wywalczył po walce z Enzo Maccarinellim, ciężko nokautując Walijczyka. Próbował również swoich sił w starciu o pełnoprawny tytuł, ale przegrał nieznacznie na punkty z Marco Huckiem.
Dunstan jest byłym mistrzem Starego Kontynentu w wersji EBU, w 1998 roku przegrał mistrzowską szansę z Imamu Mayfieldem o czempionat IBF.
Zapraszamy do wysłuchania tego, co na wczorajszej konferencji prasowej mieli do powiedzenia Rafał Dutkiewicz i Michał Janicki. Walka Witalija Kliczki (42-2, 39 KO) i Tomasza Adamka (44-1, 28 KO) o pas mistrza świata WBC wagi ciężkiej odbędzie się 10 września we Wrocławiu.
Mistrz federacji WBC w wadze super średniej, Carl Froch (27-1, 20 KO), uważa, że przystępuje do półfinału turnieju Super Six jako niepokonany zawodnik. 4 czerwca na gali w Boardwalk Hall w Atlantic City "Kobra" zmierzy się z Glenem Johnsonem (51-14-2, 35 KO).
Jedyną porażkę na zawodowych ringach 33-letni Froch poniósł w kwietniu ubiegłego roku, kiedy to przegrał w Danii z miejscowym faworytem - Mikkelem Kesslerem (43-2, 32 KO). Brytyjczyk nie zgadza się jednak z tamtym werdyktem i najwyraźniej wymazał z pamięci pojedynek z "Wikingiem".
Kilka miesięcy wcześniej, w październiku 2009 roku, Froch nieznacznie pokonał przed własną publicznością Andre Dirrella (19-1, 13 KO). Zdaniem większości obserwatorów to "Matrix" zasłużył wówczas na zwycięstwo, lecz "Kobra", który miał ogromne problemy z trafianiem Amerykanina i unikaniem jego ciosów, po raz kolejny nie zgadza się z tym osądem.
- Walka z Dirrellem była bardzo łatwa. On nie zrobił mi żadnej krzywdy. Odniosłem cięższe obrażenia podczas golenia - oznajmił Froch.
Obóz Mzonke Fany (30-4, 12 KO) dementuje informacje, jakoby 37-letni reprezentant RPA miał zostać pozbawiony tytułu IBF w kategorii super piórkowej.
Mava Mallan, manager pięściarza, twierdzi, że nie otrzymał żadnego zawiadomienia od włodarzy federacji, więc formalnie Fana wciąż jest mistrzem świata.
- Dotarły do nas informacje, że Fana stracił tytuł, ale nie kontaktował się z nami nikt z federacji. Z tego co nam wiadomo, po prostu odwołano walkę planowaną na 11 czerwca - powiedział Mallan.
Już 25 czerwca w Rzeszowie czeka nas kolejna, już 16 gala z cyklu "Wojak Boxing Night". Jak już wcześniej zapowiadaliśmy, w walce wieczoru zobaczymy Dawida Kosteckiego (36-1, 24 KO), którego oponentem będzie z dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi półciężkiej Alejandro Lakatos (31-5-2, 23 KO).
Oprócz popularnego "Cygana" w Rzeszowie zaprezentują się także młodzieżowy mistrz świata WBC wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (21-0, 10 KO), notowany w czołówce rankingu WBC kategorii junior średniej Damian Jonak (29-0-1, 19 KO) oraz wychowanek lublińskiego PACO, młody i utalentowany Łukasz Maciec (13-1-1, 2 KO). Ruszuła już sprzedaż biletów na galę Wojak Boxing Night, można je nabyc w serwisie eventim.pl.

Niedoszły rywal naszego Piotra Wilczewskiego, Dmitri Sartison (27-1, 17 KO) planuje swój kolejny występ. Trwają prace by 20 sierpnia w Doniecku na Ukrainie skonfrontować Niemca urodzonego w Kazacahstanie z niepokonanym gospodarzem Stanisławem Kasztanowem (28-0, 15 KO).
"Stas" do tej pory nie walczył z nikim naprawdę groźnym. W 2007 roku spotkał na swojej drodze niepokonanego wówczas Mantasa Tarvydasa i wysoko zwyciężył na punkty. Litwin jest dobrze znany polskim kibicom – walczył z Aleksym Kuziemskim, Wojciechem Bartnikiem i Łukaszem Janikiem, przegrywając wszystkie trzy starcia.

Notowany niegdyś na 9 miejscu w rankingu WBC, Takuya Kogawa (17-1, 10 KO), będzie najbliższym rywalem Pongsakleka Wonjongkama (80-3-1, 44 KO). Stawką pojedynku będzie mistrzowski pas WBC w kategorii muszej, którego posiadaczem jest Taj.
33-letni mistrz wywalczył tytuł w marcu 2010 roku, pokonując niejednogłośnie na punkty Kokiego Kamedę. Od tamtej pory tylko raz bronił pasa.
Kontrakt na walkę został już podpisany, miejscem zmagań będzie Tajlandia – dokładniejszej lokalizacji jeszcze nie znamy.
Wonjongkam znajduje się na wysokim siódmym miejscu w rankingu magazynu The Ring na najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe. Wyprzedza m.in. Andre Warda i Bernarda Hopkinsa.
Znakomicie zapowiadający się pięściarz rodem z Filipin, 23-letni Mercito Gesta (21-0-1, 11 KO), zajmujący aktualnie 2. miejsce w rankingu WBO wagi lekkiej, podpisał kontrakt z grupą promotorską Top Rank. Przed podpisaniem wspomnianego dokumentu, Gesta prowadził również rozmowy z Golden Boy Promotions, ale ostatecznie zdecydował się pracować dla Boba Aruma.
- Po podpisaniu umowy czuję się komfortowo i zapewniam, że jestem gotowy do walki o tytuł mistrza świata. Pan Arum chce mi właśnie dać taką szansę - powiedział szczęśliwy Filipińczyk.
Mercito "No Mercy" Gesta boksuje zawodowo od 16 roku życia. Pierwsza płatną walkę stoczył 19 października 2003 roku, pokonując na punkty Edwina Picardala. W czerwcu ub. roku zdobył tytuł WBO NABO Youth wagi lekkiej, zwyciężając przez poddanie w 4. starciu Oscara Mezę.
29 lipca na gali w Las Vegas powróci były mistrz wagi lekkiej Juan Diaz (35-4, 17 KO), a jego przeciwnikiem po roku przerwy będzie David Torres (21-2-2, 13 KO). Diaz ostatni raz do ringu wchodził w lipcu zeszłego roku w rewanżu z aktualnym numerem jeden wagi lekkiej Juanem Manuelem Marquezem (52-5-1, 38 KO) przegrywając wysoko na punkty. "Baby Bull" powróci na antenie ESPN w gali z cyklu Night Friday Series.
- Jestem podekscytowany i szczęśliwy z okazji powrotu na ring. Miałem rok przerwy i głód boksu wrócił. Czuję się silniejszy i wypoczęty. Wracam po to by znów zostać mistrzem - zapowiada Diaz.
Promotor
Branco Milenkovic, potwierdził informację o odebraniu jego podopiecznemu tytułu mistrza świata federacji IBF w kategorii super piórkowej. Mzonke Fana (30-4, 12 KO) i jego manager zaprzeczali tym pogłoskom, lecz wszelkie wątpliwości rozwiewa Milenkovic.
- Jedno jest pewne, Fana nie wystąpi na czerwcowej gali. Ta niezrozumiała decyzja stawia pod znakiem zapytania jego dalszą karierę - uważa Milenkovic. - Przez lata Fana był prawdziwym mistrzem. Teraz kończy jednak 38 lat i będzie mu naprawdę ciężko zasłużyć na kolejną walkę o pas.
- Pracowałem z nim i organizowałem jego walki przez ponad dziesięć lat. To zawsze była dla mnie przyjemność, lecz obecny Fana nie jest tym samym człowiekiem, którego poznałem przed laty. Wiedział jakie konsekwencje wynikną z odwołania pojedynku z Mendezem, lecz i tak zaprzepaścił wszystkie moje starania na uratowanie tej walki i tytułu mistrza świata - dodaje promotor.
W miniony weekend na gali w Londynie niemałą niespodziankę sprawił George Groves (13-0, 10 KO), który po dwunastu zaciętych rundach okazał się minimalnie lepszy od złotego medalisty olimpijskiego z Pekinu - Jamesa DeGale'a (10-1, 8 KO).
Wynik walki nie zaskoczył jednak mistrza świata wagi ciężkiej - Davida Haye'a (25-1, 23 KO). 30-letni Brytyjczyk spodziewał się takiego rezultatu i jest przekonany, że w najbliższych latach Groves będzie odnosił dalsze sukcesy.
- W sobotni wieczór George udowodnił wielu ludziom, że bardzo się mylili. Jego występ nie zaskoczył jednak ani mnie, ani trenera Adama Bootha. Zawsze wierzyliśmy, że George ma odpowiedni styl, inteligencję i umiejętności, by pokonać DeGale'a i dokładnie to wydarzyło się tamtej nocy. Chwilami George boksował naprawdę wspaniale i narobił Jamesowi problemów, z jakimi ten nigdy wcześniej się nie spotkał - powiedział Haye.
- Przed walką George się nie odgrażał, nie składał żadnych głupich obietnic. Przez cały czas był skupiony i spokojny. W rezultacie ludzie kibicowali właśnie jemu. To było niesamowite uczucie, gdy na oczach 15,000 odgrywało się takie widowisko. Atmosfera niczym nie różniła się od mistrzowskiej walki - uważa "Hayemaker". - Ludzie łatwo zapominają, że George jest mistrzem Wielkiej Brytanii i Wspólnoty Brytyjskiej po stoczeniu zaledwie 13 potyczek. Jeżeli sobotnia noc miała być zapowiedzią jego kolejnych występów, możemy śmiało założyć, ze Groves da jeszcze wiele wspaniałych walk.