Wczoraj Matthew Macklin (28-2, 19 KO) przybył do Niemiec by uczestniczyć w konferencji prasowej promującej jego walkę z mistrzem świata wagi średniej według federacji WBA, Felixem Sturmem (35-2-1, 15 KO).
- Nawet nie przyjmuję do siebie takiej opcji, że mógłbym przegrać, pomimo iż Sturm jest świetnym technikiem i wielkim mistrzem - mówił pretendent do tytułu, który przecież całkiem niedawno miał się mierzyć z Ronaldem "Winky" Wrightem.
- Matthew wydaje się być bardzo zdeterminowany i z pewnością będzie groźnym przeciwnikiem. Od pierwszego gongu zasypię go swoimi ciosami i zobaczymy, czy znajdzie na to odpowiedź. Macklin jest jednym z pięciu najlepszych zawodników naszej dywizji, dlatego przygotowuję się na prawdziwą wojnę. Trenuję więc jeszcze mocniej niż zazwyczaj i ważę już tylko 2,5 kilograma powyżej limitu kategorii średniej. Tak naprawdę już teraz złapałem wysoką formę - ocenia broniący pasa WBA Felix Sturm.
- Zabiorę tytuł ze sobą do Anglii - odpowiedział szybko pewny siebie Macklin. Przypomnijmy, że do ich walki dojdzie 25 czerwca w Kolonii.

Aleksy Kuziemski (21-2, 5 KO) przyjął walkę na 48 godzin przed galą z marszu, lecz podczas oficjalnej ceremonii ważenia prezentował się bardzo dobrze i już jutro w trakcie gali w Londynie po raz drugi w karierze stanie przed szansą zdobycia tytułu mistrza świata.
Zapraszamy na wywiad z młodym i utalentowanym Patrykiem Szymańskim z klubu Boks Poznań, który wczoraj zanotował zwycięstwo podczas meczu Polska-Włochy w Ślesinie. Patryka w kolejnej walce zobaczymy już jutro, podczas meczu Elitarnej Ligi Bokserskiej. Transmisja na żywo z meczów PKB Poznań vs Hetman Białystok (godzina 16:00) oraz Bukowina Wałcz vs Fenix Warszawa (godzina 19:00) na www.live.bokser.org.
Podczas drużynowego turnieju Round Robin, w którym rywalizowały ekipy Niemiec, Irlandii i Anglii doszło do niecodziennego zdarzenia. Najpierw 13 maja Anglik Obed Mbwakongo (na zdjęciu) został w 1. rundzie znokautowany przez Irlandczyka Kennetha Egana, po czym dwa dni później - jak gdyby nigdy nic - stanął do rywalizacji z Tyronem Zeuge z Niemiec!
Jest to sytuacja o tyle kuriozalna, że zgodnie z powszechnie przyjętymi regulaminami opieki zdrowotnej po przegraniu walki przez nokaut, który nastąpił po otrzymaniu przez zawodnika silnego ciosu w głowę - poszkodowanemu należy się 6-tygodniowy zakaz startów i 4-tygodniowy zakaz treningów bokserskich. Natomiast jeżeli zawodnik przegrał walkę przez nokaut po otrzymaniu ciosów w tułów - obowiązuje go 2-tygodniowy okres odpoczynku od boksu.
Zapraszamy na półfinałowy pojedynek, zarejestrowany podczas VI Międzynarodowego Turnieju im. Roberta Kopytka w Jaworznie. W ringu walczą Marek Dreinert vs Krzysztof Kopytek.
Zapraszamy do obejrzenia materiału z treningu Norberta Dąbrowskiego (3-0, 1 KO), który po półrocznej przerwie wystąpi 25 czerwca na gali grupy O'Chikara Gmitruk Team w Ostrowcu Świętokrzyskim. Zawodnik występujący w kategorii super średniej po raz ostatni wystąpił w grudniu w Grodzisku Mazowieckim, gdzie bez problemów pokonał na punkty Gordana Glisicia. Do majowej gali Dąbrowski przygotowuje się w warszawskim "Action Clubie" pod okiem Andrzeja Gmitruka wraz z Mateuszem Masternakiem, Maciejem Sulęckim i Dariuszem Sękiem.
Paweł Wolak (29-1, 19 KO) poinformował poprzez portal społecznościowy, że złożył podpis pod kontraktem na walkę z Delvinem Rodriguezem (25-5-2, 14 KO). "Wściekły Byk" nie podpisując kontraktu wcześniej, zostawiał sobie możliwość walki z Paulem Williamsem.
Jak już wcześniej zapowiadaliśmy, do starcia dojdzie 15 lipca na gali w Nowym Jorku, w słynnym Roseland Ballroom. Pojedynek "Wściekłego Byka" będzie pokazywanej na żywo w niekodowanej i bardzo popularnej za oceanem telewizji ESPN.
39-letni były mistrz Europy wagi jr. średniej (z lat 1999-2001), Francuz Mamadou Thiam (47-9, 44 KO) jest anonsowany jako najbliższy rywal Damiana Jonaka (29-0-1, 19 KO). Do wspomnianej walki ma dojść 25 czerwca na gali "Wojak Boxing Night" w Rzeszowie.
Urodzony w Senegalu Thiam, w czasie swojej prawie 18-letniej kariery zawodowej rywalizował m.in. z mistrzami świata Felixem Trinidadem i Sergiejem Dzinzirukiem. Przegrana walka z Ukraińcem - w lipcu 2004 roku - zapoczątkowała jednak regres jego sportowej formy (w latach 2005-2008 przegrał kolejno cztery walki: z Attilą Kovacsem, Sebastienem Demersem, Evansem Ashirą i Predragiem Radoseviciem).
W swojej ostatniej poważniejszej walce, w maju ub. roku, został w 2. rundzie pojedynku z Andy Lee poddany przez swój narożnik z powodu kontuzji.
Aleksander Powietkin (21-0, 15 KO), pięściarz zaliczany do światowej czołówki wagi ciężkiej, zabrał głos w sprawie zaplanowanej na 2 lipca w Hamburgu walki unifikacyjnej pomiędzy Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO) i Davidem Haye’em (25-1, 23 KO). Wypowiedź 31-letniego Rosjanina mogła zaskoczyć. Powietkin oznajmił, że będzie kibicował Kliczce, który w ostatnich miesiącach nie szczędził mu przykrych słów.
- Z Wołodią w ogóle się nie znamy, za to z Witalijem miałem okazję się poznać. Uważam go za bardzo przyjemną osobę. Nie mieliśmy ze sobą zbyt wiele kontaktu, ale zawsze odnosiliśmy się do siebie z dużą ludzką sympatią. Nazywanie nas przyjaciółmi byłoby jednak nadużyciem. Dlatego przed walką telefonować do Kliczki nie będę, ale pojedynek z pewnością obejrzę. Będę kibicował oczywiście mojemu słowiańskiemu bratu – zapewnia Powietkin, który po raz ostatni walczył w grudniu ubiegłego roku. Wygrał wówczas na punkty z Nicolaiem Firthą, ale nabawił się kontuzji ręki, z którymi zmaga się do dziś. Rosjanin wyraził ostatnio nadzieję, że na ring wróci latem.
11 września ubiegłego roku Powietkin miał stanąć do walki z Władimirem Kliczką, jednak na kilka tygodni przed planowanym starciem jego obóz wycofał się z pojedynku. Odpowiedzialność za tę decyzję wziął na siebie szkoleniowiec Teddy Atlas (na zdjęciu z Powietkinem), który argumentował, że jego podopieczny nie jest jeszcze gotowy na tak duże wyzwanie. Ukraiński mistrz świata federacji IBF, IBO i WBO ostro krytykował Rosjanina, zarzucając mu obawę o przegraną. Ostatecznie Powietkina zastąpił Samuel Peter (34-5, 27 KO), który został znokautowany przez Kliczkę w 12. rundzie walki rozegranej we Frankfurcie nad Menem.
Zdaniem dziennikarzy serwisu boxingscene.com doszło do porozumienia w sprawie organizacji pojedynku pomiędzy Paulem Williamsem (39-2, 27 KO) i Erislandy Larą (15-0-1, 10 KO). Rywalizacja obu pięściarzy będzie miała miejsce 9 lipca w Atlantic City i będzie transmitowana przez kanał HBO, który zaakceptował już Kubańczyka jako rywala dla byłego mistrza świata wagi półśredniej.
Przypominamy, że HBO nie wyraziła uprzednio zgody na walkę Amerykanina z japońskim pięściarzem Nobuhiro Ishidą (23-6-2, 8 KO), wobec czego promotorzy Williamsa rozpoczęli poszukiwania innego, bardziej medialnego rywala dla swojego podopiecznego.
Kubańczyk ma 28 lat, mierzy 175 cm i walczy z odwrotnej pozycji. W swoim amatorskim dorobku ma m.in. złoty medal mistrzostw świata z Mianyang (2005). Na zawodowym ringu występuje od 2008 roku. W swoim ostatnim pojedynku nieoczekiwanie tylko zremisował ze skazywanych na porażkę Carlosem Moliną (17-4-2, 5 KO) z Meksyku.
Aleksy Kuziemski (21-2, 5 KO) okazał się minimalnie cięższy od swojego jutrzejszego rywala w walce o mistrzostwo świata dywizji półciężkiej według federacji WBO.
Polak wniósł na wagę 79,26 kg, zaś broniący pasa Walijczyk Nathan Cleverly (21-0, 10 KO) był odrobinę lżejszy, wnosząc na skalę 79,20 kg.
Były mistrz wagi lekkiej, Juan Diaz (35-4, 17 KO), nie daje Juanowi Manuelowi Marquezowi (52-5-1, 38 KO) dużych szans na pokonanie króla P4P - Manny'ego Pacquiao (53-3-2, 38 KO). 27-letni "Baby Bull" dwukrotnie mierzył się z Marquezem i w obydwu starciach ponosił porażki. Choć "Dinamita" jest jedynym pięściarzem, który zdołał go znokautować, Diaz nie wierzy w zwycięstwo Meksykanina nad Filipińczykiem.
- Mam wiele szacunku dla Marqueza. On bije naprawdę bardzo celnie. Wielu ludzi krytykuje mnie za to, co tak często powtarzam, ale nie uważam, by Marquez był największym puncherem z jakim przyszło mi walczyć. Jeśli jednak ktoś bije cię przez cały czas w to samo miejsce, raz za razem, w końcu musisz upaść. To tak jak z drzewem. Właśnie taki jest Marquez, bardzo szanuję go za tę niecodzienną umiejętność - stwierdza Diaz.
Pomimo tego, zdaniem ex-championa federacji WBA, WBO i IBF, Marquez nie zdoła pokonać "Pacmana".
- Sądzę, że Pacquiao go zniszczy. Marquez nie jest w tej samej lidze, co pokazała jego walka z Floydem Mayweatherem. Nie można tego tak porównywać, ale w zasadzie i Floyd, i Manny są zaliczani do najlepszych bokserów w historii. Mam wrażenie, że dodatkowa waga kiepsko wpływa na Juanmę - uważa "Baby Bull", którego powrotu możemy spodziewać się w ciągu najbliższych kilku miesięcy.
Wczoraj w Ślesinie reprezentacja Polski złożona z 4 kadetów i 6 młodzieżowców przegrała mecz międzypaństwowy z Włochami 7-13. W naszej drużynie najlepiej zaprezentowali się zwycięzcy: Grzegorz Brynda (52 kg), Dawid Michelus (56) i Patryk Szymański (64 - otrzymał nagrodę dla najlepszego polskiego pięściarza) oraz kadet Cezary Chmielnicki (66), który mimo iż był zawodnikiem nieco lepszym od rywala, zdaniem sędziów swoją walkę zremisował. Na słowa pochwały - mimo niejednogłośnej porażki - zasłużył także Adam Pawłowski, którego ringowej przewagi nie dostrzegli niestety włoscy arbitrzy.
W ekipie rywali nagrodę dla najlepszego zawodnika otrzymał Vincenzo Colella (50 kg), ale świetne wrażenie na widzach wywarł "ciężki" Fabio Turchi, aktualny srebrny medalista Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich z Singapuru (2010) oraz brązowy medalista młodzieżowych mistrzostw świata (2010).
W rozwinięciu wyniki wszystkich walk
Fiodor Łapin, który trenuje od kilku miesięcy utalentowanego Grzegorza Proksę (24-0, 17 KO), zdradził kulisy jego ostatniego pojedynku z Hiszpanem Pablo Navascuesem (25-2-1, 16 KO).
FIODORA ŁAPINA 20 LAT W POLSCE >>
- Jak to się często zdarza na wyjazdach, cały czas spotykaliśmy się z prowokacjami ze strony organizatorów. Przykładowo wg planu mieliśmy boksować o 23:00, a niespodziewanie przenieśli nam walkę na godzinę 24:00. Potem Grzegorz się rozgrzał, więc dalej przesunęli walkę, rozpoczęli ją o 1:00 w nocy. Organizator chciał nam trochę pokrzyżować szyki przed walką z ich miejscowym idolem. Do tego cała sala była za swoim bohaterem, nie było więc łatwo - opowiada szkoleniowiec grupy 12round Knockut Promotions.
GRZEGORZ PROKSA - WYWIADY, ZDJĘCIA, WIADOMOŚCI >>
- Grzegorz doskonale zniósł cała presję, widać że jest po prostu stworzony do takich wielkich wyzwań. Mam takie wrażenie, że im wyższa stawka pojedynku, tym Grzegorz jest lepszy - komplementował Fiodor Łapin pięściarza, którego promuje Krzysztof Zbarski.
Informowaliśmy już, że Mariusz Cendrowski (21-3-2, 8 KO), jeden z nabardziej utalentowanych polskich pięściarzy,przebywa obecnie w LA, gdzie pomaga mistrzowi wagi średniej WBC Sebastianowi Zbikowi (30-0, 10 KO) w przygotowaniach do walki z Julio Cesarem Chavezem Jr. (42-0-1, 30 KO). W trakcie tego obozu treningowego obaj pięściarze znaleźli czas by obejrzeć na żywo walkę Ward vs Abraham w ramach turnieju Super Six.
- Zobaczenie tej gali na żywo było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem - powiedział Cendrowski w rozmowie z naszym serwisem - Muszę stwierdzić, że Ward zaprezentował się jak na mistrza olimpijskiego i zawodowego mistrza świata przystało. Jego wspaniała technika górowała zdecydowanie nad siłą Abrahama. Kibicowałem Abrahamowi, gdyż znam go dobrze i miałem okazję wielokrotnie z nim sparować, ale trzeba przyznać, że Ward zupełnie go zdominował. Teraz pomagam w przygotowaniach Zbikowi i sądzę, że ma on duże szanse aby wygrać z Chavezem Jr. Jest w znakomitej dyspozycji fizycznej i wiele zależy od jego psychicznego nastawienia do tej walki.
_ Nasze sparingi oceniam jako bardzo dobre. Również dla mnie jest to niezwykle cenne doświadczenie, kolejny obóz treningowy z mistrzem świata, który z pewnością zaprocentuje w przyszłości - dodał Cendrowski - Codziennie biegam 8 km nad oceanem i ćwiczę technikę. Nauczyłem się tutaj wielu nowych rzeczy i mam nadzieję wykorzystać je w ringu. Przy okazji proszę przekazać pozdrowienia dla moich kibiców i czytelników BOKSER.ORG.
Były mistrz świata kategorii junior półśredniej, Lovemore N'dou (48-12-2, 31 KO), zapowiada, że 25 czerwca na gali w Sheffield udzieli niepokonanemu Kellowi Brookowi (23-0, 16 KO) prawdziwej lekcji boksu.
W ostatnich ośmiu walkach 39-letni Australijczyk zanotował trzy zwycięstwa, cztery porażki i remis, należy jednak przyznać, że N'dou przegrywał tylko ze ścisłą czołówką oraz niezagrożony przeboksował dwanaście rund z takim puncherem jak Kermit Cintron.
Pomimo tego Brook zapowiada, że jako pierwszy zada "Czarnej Panterze" porażkę przed czasem. Jak odnosi się do tego weteran?
- Jestem mistrzem tego sportu. Wielu próbowało, lecz żaden nie zdołał mnie zastopować. O Brooku mówi się jak o kolejnym wielkim talencie z Wielkiej Brytanii, ale ja nigdy o nim nie słyszałem. Nie wiem czy przede mną walczył z kimś naprawdę mocnym - powiedział N'dou.
- Zdecydowałem się na ten pojedynek z jednego powodu. Brook jest drugi w rankingu WBO. Zwycięstwo nad nim przybliży mnie do walki o tytuł, który jest w posiadaniu Manny'ego Pacquiao - wyjaśnia Australijczyk.
Niepokonany amerykański "ciężki" 33-letni były mistrz NABO, David Rodriguez (34-0, 32 KO- na zdjęciu) kolejny pojedynek stoczy 24 czerwca podczas gali boksu zawodowego w teksańskim El Paso.
Jego rywalem, W zakontraktowanym na 10 rund boju, będzie były pretendent do tytułu mistrza świata, Jamajczyk Owen Beck (29-7, 20 KO). Stawką tej rywalizacji będzie wakujący pas WBC Latino.
Zapraszamy na wywiad z trenerem młodzieżowej reprezentacji Polski w boksie - Zbigniewem Raubo. Wczoraj drużyna młodych polskich pięściarzy uległa gościom z Włoch. Trener Polaków nie ukrywał swego rozgoryczenia postawą swoich podopiecznych.
Zapraszamy na wywiad z młodym i utalentowanym Dawidem Michelusem z klubu "Sokół" Piła, który wczoraj zanotował zwycięstwo podczas meczu Polska-Włochy w Ślesinie. Dawida w kolejnej walce zobaczymy już jutro, podczas meczu Elitarnej Ligi Bokserskiej. Transmisja na żywo z meczów PKB Poznań vs Hetman Białystok (godzina 16:00) oraz Bukowina Wałcz vs Fenix Warszawa (godzina 19:00) na www.live.bokser.org.
Potwierdziły się nasze doniesienia o tym, że to właśnie Aleksy Kuziemski (21-2, 5 KO) będzie ostatecznie rywalem Nathana Cleverly'ego (21-0, 10 KO) w jutrzejszej walce o mistrzostwo świata wagi półciężkiej według federacji WBO. Anonsowany pierwotnie Tony Bellew tak naprawdę był tylko "zasłoną dymną", ponieważ gdy dowiedział się o tej propozycji, ważył znacznie powyżej limitu dywizji półciężkiej. Aleksy natomiast niedawno sparował z Wojtkiem Bartnikiem, trochę pływał, przez co nie miał takiego problemu jak on. Cleverly oczywiście o wszystkim wiedział i konferencja prasowa była chyba tylko pretekstem do spopularyzowania potyczki z Bellewem w przyszłości.
- Dla mnie najważniejsze jest to, że w ogóle zawalczę i cała ciężka praca nie pójdzie na marne. Kuziemski spotykał już na swojej drodze groźnych pięściarzy, dlatego będzie dobrym i wymagającym rywalem - powiedział Cleverly.
Drodzy kibice,
W ostatnich dniach jestem głęboko zdruzgotany. Przygotowywałem się do tej walki naprawdę ciężko i osiągnąłem znakomitą formę. We wtorek, 17 maja, odnowiła mi się dawna kontuzja. Pechowy wypadek miał miejsce podczas ostatniego sparingu. Diagnoza lekarzy była bezwględna - szwy nie mogą być zdjęte przynajmniej przez tydzień.
Dziękuję wszystkim tym, którzy chcieli wspierać mnie w Anglii. Bardzo żałuję tego, że nie mogę dla was wystąpić. Nic jednak nie powstrzyma mnie przed powrotem na szczyt. Zawsze byłem wojownikiem i dotychczas nie osiągnąłem wszystkich swoich celów.
Wasz Juergen Braehmer
W majowym rankingu federacji WBC dzieli ich 16 miejsc - Tomasz Hutkowski (20-0-2, 14 KO) jest szósty, natomiast Czech Lubos Suda (23-5-1, 15 KO - na zdjęciu) zajmuje 22. lokatę. Organizatorzy gali "Wojak Boxing Night" zapowiadają, że do rywalizacji obu pięściarzy (na dystansie 8. rund) dojdzie 11 czerwca w Ełku.
Znany z twardości i nieustępliwości Suda, który zawodowo boksuje od 9 lat, w swoim dorobku ma m.in. pasy interkontynentalne WBA i IBF oraz tytuł mistrza Unii Europejskiej wagi jr ciężkiej. Przez pewien czas przymierzany był jako potencjalny rywal dla Mateusza Masternaka i Pawła Kołodzieja.
Dodajmy jednak, że w swoim ostatnim pojedynku, dwa miesiące temu, Czech przegrał przez TKO w 5. rundzie z Olą Afolabim (16-2-3, 7 KO), doznając przy tym groźnej kontuzji lewej powieki. Czy zdąży zaleczyć uraz i podnieść się po tej bolesnej czasówce? Przekonamy się niebawem.
Aleksy Kuziemski (21-2, 5 KO) okazał się minimalnie cięższy od swojego jutrzejszego rywala w walce o mistrzostwo świata dywizji półciężkiej według federacji WBO. Polak wniósł na wagę 79,26 kg, zaś broniący pasa Walijczyk Nathan Cleverly (21-0, 10 KO) był odrobinę lżejszy, wnosząc na skalę 79,20 kg.
Zapraszamy na wywiad z Adamem Kusiorem, byłym prezesem PZB, obecnie szefem komisji trenerskiej i delegatem technicznym AIBA. Rozmawiamy na temat szkolenia organizowanego w ramach Akademii Trenerów i Instruktorów Sportu.
Tomasz Adamek wraz z Ziggim Rozalskim i Frankiem Piwowarczykiem, wyleciał w czwartek z Newarku do Polski. 24 maja będzie we Wrocławiu, gdzie odbędzie się konferencja prasowa z udziałem jego oraz Witalija Kliczki. Dzień później pięściarze spotkają się na konferencji prasowej w Dreźnie. Polski pięściarz ma także w planach spotkania z rodziną i z przyjaciółmi.
- W pojedynku z Aguilerą czułem się dużo szybszy niż ostatnio, więc oceniam dobrze tę walkę, choć cały czas pozostaje wiele rzeczy do poprawienia. Powinienem więcej ruszać głową i nie ganiać tak za nim po ringu jak to robiłem. Próbował walczyć ze mną w podobny sposób jak Tomasz Adamek, ale ja już nie jestem tym samym pięściarzem co wtedy gdy mierzyłem się z Adamkiem - uważa Chris Arreola (31-2, 27 KO), który w trzeciej rundzie zastopował w ubiegłym tygodniu Nagy'ego Aguilerę. "Koszmar" nie zamierza próżnować i już za tydzień skrzyżuje rękawice z Kendrickem Relefordem (22-14-2, 10 KO).
- Najważniejszym powodem dla jakiego zgodziłem się na tak szybki powrót, to chęć pozostania aktywnym, bo w ciągu ostatnich pięciu miesięcy przeboksowałem niespełna cztery rundy - tłumaczył Chris. Wówczas do konwersacji włączył się Chauncy Welliver (47-5-5, 17 KO), wysoko notowany przez WBC na 9., a przez WBO na 11. miejscu. Pomiędzy pięściarzami wywołała się ciekawa dyskusja...
Chauncy Welliver: Kilka lat temu spotykałeś się z takimi zawodnikami jak Brian Minto czy Travis Walker i ich pokonałeś, tymczasem teraz bijesz się z Aguilerą albo Relefordem, co jest krokiem wstecz dla twojej kariery. Skąd takie ruchy?
Chris Arreola: Ja po prostu biorę to, co mi dają. Nie jestem promotorem i nie wybieram sobie przeciwników. Moja praca polega na walce i nie martwię się ani nie zastanawiam kto stanie na mojej drodze.
Chauncy Welliver: Uważam, że boksuję w sposób efektowny dla kibiców, a ty jesteś chyba najefektowniejszym bokserem wagi ciężkiej, dlatego nasze spotkanie mogłoby być ciekawe dla kibiców. Masz już jakieś plany na przyszłość po Relefordzie?
Chris Arreola: Moje przyszłe plany zależą od Dana Goosena, Ala Haymena i Henry Ramireza. Cokolwiek wymyślą, tak się stanie. Moją pracą jest walka, a nie unikanie kogokolwiek. Nie boję się nikogo i mogę się z każdym zmierzyć. Nie mam pojęcia kim tak naprawdę jesteś, ale ku..a, z tobą również mogę zaboksować jeśli będzie taka potrzeba.
Chauncy Welliver: Jestem wyżej w niektórych rankingach od ciebie. WBO notuje mnie na 11, a WBC 9. miejscu, tak więc jestem zdania, iż byłby to ciekawy pojedynek zarówno dla mnie, jak i dla ciebie. Ludzie pewnie chętnie by to zobaczyli...
Chris Arreola: Jasne, ludzie chętnie zobaczą jak cię będę lał. To dla mnie naprawdę żaden problem.
Tomasz Adamek przyleciał do Polski, punktualnie o 10:00 wylądował w podkrakowskich Balicach. Następnie "Góral" wraz z przyjaciółmi udał się do restauracji "U Babci Maliny" na wspólny obiad. Najlepszy polski pięściarz pojechał teraz do swych rodzinnych Gilowic, a we wtorek zagości we Wrocławiu, kiedy to weźmie udział w konferencji prasowej wspólnie z mistrzem świata WBC Witalijem Kliczko.
Dzisiaj w centrum handlowo-rozrywkowym "Atrium" w Moskwie odbyła się ceremonia ważenia przed walką Denisa Lebiediewa (21-1, 16 KO) z byłym mistrzem świata w czterech kategoriach wagowych, Royem Jonesem Jr. (54-7, 40 KO). Cięższym okazał się Rosjanin, który wniósł na wagę 90,6 kg, wobec 89,9 kg Jonesa.
Przypominamy, ze gala boksu zawodowego, której głównym wydarzeniem będzie walka Lebiediew-Jones odbędzie się w sobotę 21 maja w hali "Dynamo Kryłatskoje". Tymczasem w rozwinięciu prezentujemy zapis video z ceremonii ważenia.
Rewanżowy pojedynek Pascal-Hopkins nie jest jedynym ciekawym starciem, które odbędzie się w sobotnią noc na gali w Montrealu. Walkę wieczoru poprzedzi potyczka dwóch byłych mistrzów świata wagi półciężkiej - Chad Dawson (29-1, 17 KO) zmierzy się w niej z Adrianem Diaconu (27-2, 15 KO).
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM
Zdecydowanym faworytem jest 28-letni Amerykanin, który do niedawna klasyfikowany był w czołówkach wszystkich list P4P. Notowania "Złego" Chada spadły po dość nieoczekiwanej porażce z rąk Pascala, jeśli jednak wierzyć słowom osób powiązanych z Dawsonem, na wynik złożyło się wówczas wiele pozaringowych aspektów, jak choćby problemy osobiste i niejasna sytuacja z managerem i promotorem.
Dawson zapowiada, że tym razem jest w pełni gotowy i nic nie zatrzyma go w drodze po odzyskanie pozycji najlepszego boksera kategorii półciężkiej. Podobnego zdania są eksperci z UNIBETU, którzy kurs na wygraną Amerykanina wyznaczyli na wysokości 1.22. Znacznie lepiej zarobić można na trafnym wytypowaniu zwycięstwa Diaconu (kurs 4.25). Bukmacherzy przygotowali też wiele innych ciekawych zakładów.
Czy walka potrwa na pełnym dystansie?
TAK - 1.45, NIE - 2.55
Wygrana Dawsona przed czasem - 3.25
Wygrana Dawsona na punkty - 1.72
Remis - 26.00
Wygrana Diaconu przed czasem - 9.00
Wygrana Diaconu na punkty - 7.50
Tomasz Adamek przyleciał do Polski. Punktualnie o 10. wylądował w podkrakowskich Balicach. Przez kilka najbliższych dni będzie promował wrześniową walkę z Witalijem Kliczką.
Adamek przybył do Polski ze swoim sztabem, a we wtorek ma wziąć udział w oficjalnej konferencji prasowej przed pojedynkiem o mistrzostwo świata federacji WBC. W najbliższym czasie ma także zamiar udać się do rodzinnych Gilowic.
Polak przyznał, że we Wrocławiu dojdzie do jego pierwszego spotkania z Kliczką. - Nie obawiam się go, także jego spojrzenia. Oczy nie biją tylko pięści, wszystko wyjaśni się w ringu - stwierdził tuż po przylocie. - Póki co nie śniła mi się jeszcze walka z Witalijem. Nie lubię dużo rozmyślać o pojedynku, chcę wyjść do ringu twardy i przygotowany na maksimum swoich możliwości, z nadzieją, że wszystko będzie dobrze. Czy możliwe jest znokautowanie Kliczki? Boks zna różne scenariusze. Ja myślę tylko o tym, żeby zwyciężyć, bo po to trenuję tyle lat, po to przechodziłem kolejne etapy kariery, by teraz zdobyć mistrzostwo świata w wadze ciężkiej. Obiecałem to kibicom i postaram się dotrzymać słowa. - dodał.
Adamek zdradził też plany na najbliższy czas. - Póki co leniuchuję i odpoczywam od boksu. Gram w tenisa, biegam, trochę pływam, ale prawdziwa robota rozpocznie się 15 czerwca. Mam naprawdę ciężki plan treningowy, bo to trudna walka i poważny przeciwnik. Okres przygotowawczy będzie trwał 12 tygodni. Najpierw będę trenował u siebie, później wyjeżdżam do Pensylwanii, gdzie będę sparował z różnymi przeciwnikami. Łatwo nie będzie, ale w życiu nie ma nic za darmo - wyjaśnił.
Po przylocie Adamek udał się do rodzinnych Gilowic. - Chcę się spotkać z rodziną, myślę dużo o mamie, której nie widziałem przez cały rok. Zamierzam także znaleźć czas dla znajomych, będzie takie małe przyjęcie. Następnie udajemy się do Wrocławia, potem do Niemiec i w czwartek odlatujemy do USA - zakończył.
Amir Khan (25-1, 17 KO), mistrz federacji WBA w wadze junior półśredniej, ma nadzieję, że w 2012 roku uda się doprowadzić do jego walki z niepokonanym Floydem Mayweatherem Jr. (41-0, 25 KO). Brytyjczyk jest przekonany, że dysponuje wszystkim, co potrzebne do pobicia króla defensywy.
- Jeśli chcesz być najlepszy, to musisz walczyć z najlepszymi. Zamierzam toczyć pojedynki z elitą, by pokazać ludziom na co mnie stać. Mam wszystko, co potrzebne do pokonania Mayweathera. Jestem od niego szybszy i dysponuję mocniejszym ciosem, on z kolei jest znakomitym i piekielnie sprytnym technikiem. Te cechy posiądę z czasem również i ja, zwłaszcza że trenuję pod okiem najlepszego trenera, Freddiego Roacha. Mam nadzieję, że do pojedynku z Mayweatherem dojdzie w 2012 roku - powiedział Khan.
Wiadomo już, że Brytyjczyk po raz kolejny wystąpi 23 lipca, nie poznaliśmy jeszcze jednak nazwiska jego przeciwnika. Pierwotnie miał nim być champion WBC/WBO - Timothy Bradley (27-0, 11 KO), lecz kapryśny Amerykanin nie przystał na ofertę ponad 1.3 miliona dolarów.
Na taką szansę wielu bokserów czeka przez całą karierę. Tylko nieznaczny odsetek szęśliwców jest jednak w stanie w pełni ją wykorzystać. Aleksy Kuziemski (20-2, 5 KO) zgodził się zastąpić kontuzjowanego Juergena Braehmera i jutro wieczorem na gali w Londynie stanie do walki z Nathanem Cleverlym (21-0, 10 KO). Stawką potyczki będzie tytuł mistrza świata federacji WBO w wadze półciężkiej.
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM
Eksperci z UNIBETU wzięli pod uwagę okoliczności, w jakich 34-letni Polak został pretedentem i nie dają mu wielkich szans na pokonanie młodszego o dekadę Walijczyka. Kurs na zwycięstwo Aleksa wynosi 7.00. Niezwyciężony Cleverly jest w tym przypadku murowanym faworytem (1.08) i każdy wynik inny, niż wygrana Nathana, traktowany będzie jako olbrzymia niespodzianka. Bukmacherzy przewidzieli także kurs na remis (40.00).
Czy walka potrwa powyżej 8,5 rundy?
TAK - 2.10, NIE - 1.65
Mistrz świata WBC kategorii junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO), w wywiadzie udzielonym dla "Nowego Dziennika", docenił kunszt Tomasza Adamka (44-1, 28 KO).
- Jeśli chodzi o nasz kraj, to powiem nieco przekornie: mistrz świata to jest mistrz świata - dlatego zawsze i wszędzie powinien być wysoko oceniany. Ale przyznam też - tak trochę "po bandzie" - że podoba mi się Tomek Adamek. Idzie ostro do przodu, boksuje w ładnym stylu i - co najważniejsze - wygrywa. Chwała mu za to, że uparcie dążył do walki o tytuł. Natomiast na świecie najwyżej cenię obu braci Kliczków - powiedział "Diablo". Mistrz świata odniósł się też do najbliższego pojedynku "Górala" z Witalijem Kliczko.
- Obecnie fachowcy dają mu 35 procent szans. Ja od siebie daję mu kolejne 35 i mam nadzieję, że to wystarczy do sprawienia niespodzianki. Chciałbym, żeby zaskoczył wszystkich i zdobył upragniony tytuł - powiedział Krzysztof Włodarczyk.
Bernard Hopkins (51-5-2, 32 KO) choć minimalnie, to dwukrotnie przekroczył wymagany limit kategorii półciężkiej. Dostał więc przepisowe dwie godziny, po których wrócił i wniósł na skalę dokładnie 175 funtów.
Jego rywal - Jean Pascal (26-1-1, 16 KO), już w pierwszym podejściu zaliczył 79,3 kilograma i potem już spokojnie czekał na "Kata". Po tym jak Hopkinsowi udało się zbić minimalną nadwagę doszło do spotkania twarzą w twarz i znów pomiędzy oboma pięściarzami "zaiskrzyło", dlatego jutro w nocy powinno być ciekawie.
Zapraszamy na wysłuchanie rozmowy z Andrzejem Gmitrukiem, którą przeprowadziliśmy kilka dni temu w "Action Clubie" na warszawskiej Pradze. Szkoleniowca, który obowiązki trenerskie łączy z działalnością promotorską w grupie O'Chikara Gmitruk Team, zapytaliśmy o najbliższe starty jego podpiecznych. Z ust naszego rozmówcy dowiedzieliśmy się, że dwaj najbardziej znani zawodnicy OGT, a więc mistrz Europy w wadze super średniej Piotr Wilczewski (29-1, 10 KO) oraz Mateusz Masternak (22-0, 16 KO), swoje najbliższe walki stoczą najprawdopodobniej poza Polską. Wobec tego na najbliższej gali grupy kierowanej przez Gmitruka oraz Michała Kwiatkowskiego i Piotra Wojnowskiego, która odbędzie się 25 czerwca, w głównym pojedynku wieczoru po raz pierwszy powinien wystąpić Dariusz Sęk (11-0-1, 4 KO). Poza nim w Ostrowcu Świętokrzyskim mają zaprezentować się również Maciej Sulęcki (5-0, 2 KO), Norbert Dąbrowski (3-0, 1 KO), Mateusz Malujda (3-0, 0 KO) oraz debiutujący Marek Matyja.
- Davida nazwałbym utalentowanym gadułą, najbardziej utalentowanym spośród wszystkich, którzy stawali na drodze Władimira. Miłośnicy boksu chcą zobaczyć ten pojedynek przede wszystkim dlatego, że zostanie w nim skrócony najdłuższy i najbardziej gadatliwy język w całym świecie sportu – mówi Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), mistrz świata federacji WBC w wadze ciężkiej i zarazem brat innego czempiona królewskiej kategorii, Władimira Kliczki (55-3, 49 KO), posiadacza tytułów IBF, IBO i WBO.
Starszy z braci Kliczków w ten sposób zapowiedział pojedynek brata z Davidem Haye’em (25-1, 23 KO), mistrzem świata WBA. Starcie, do którego dojdzie 2 lipca na stadionie Imtech Arena w Hamburgu, będzie pierwszą walką unifikacyjną w wadze ciężkiej od 2008 roku. Stoczył ją właśnie Władimir, który odebrał wówczas tytuł organizacji WBO Sułtanowi Ibragimowowi (22-1-1, 17 KO), zwyciężając na punkty.
Między Kliczką i Haye’em jest sporo złej krwi. Można to bez trudu dostrzec szczególnie w wypowiedziach prasowych obu pięściarzy, w których nie brakuje „wycieczek” pod adresem przeciwnika. Oliwy do ognia dolewa również 39-letni Witalij. Mistrz WBC oznajmił, że wcale nie jest pewien, czy Haye chce pojawić się w ringu 2 lipca.
W czwartek 19 maja w chicagowskiej restauracji Second Time Around przy 8303 West Irving Park Road odbyło się oficjalne ważenie Andrzeja Fonfary przed jego walką z Anthony "The Rowdy One" Russellem (16 (KO5) 2 (KO 1) 1) o pas WBO NABO. Obaj pięściarze wnieśli na wagę 79,37kg kilogramów. Walka Andrzeja już dzisiaj w hali UIC Pavilion w Chicago.
Portal Yahoo Sports prowadzi swój ranking P4P, budowany na podstawie punktów przydzielanych przez uznanych ekspertów i dziennikarzy bokserskich. Tym razem w głosowaniu udział wzięły 43 osoby, głosowano w sumie na 25 pięściarzy. Niekwestionowanym królem rankingu jest Manny Pacquiao, który zebrał maksymalną liczbę punktów. Drugie miejsce zajął Sergio Martinez, ostatnie miejsce na podium zajął Nonito Donaire Jr.
Dziennikarz komentujący ranking podkreśla, że dzięki nadchodzącym walkom Tomasza Adamka z Witalijem Kliczko, oraz Davida Haye'a z Władimirem Kliczko, po raz pierwszy do dłuższego czasu waga ciężka jest warta uwagi. Ukraińscy bracia znaleźli się w pierwszej dziesiątce rankingu. Co ciekawe, aż 6 ekspertów oddało swój głos na Polaka, gdy Brytyjczyka tylko jedna osoba umieściła w swoim rankingu.