REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-05-07

 

KLICZKO BĘDZIE NAMAWIAŁ WOLONTARIUSZY

Redakcja, sportbox.ru

2011-05-07

12 maja mistrz świata federacji WBC w kategorii ciężkiej Witalij Kliczko (42-2, 39 KO) weźmie udział w ceremonii zaprezentowania logo programu, którego celem będzie znalezienie wolontariuszy na mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku. 39-letni Kliczko, a także jego młodszy brat Władimir (mistrz świata organizacji IBF, IBO i WBO) sprawują funkcje "Przyjaciół Euro 2012", w związku z czym często biorą udział w imprezach poświęconych turniejowi, który za rok odbędzie się na boiskach Polski i Ukrainy.

Jak poinformowała służba prasowa fundacji Kliczków, organizatorzy majowej ceremonii przygotowali wyjątkową prezentację z wykorzystaniem najnowszych cyfrowych technologii. Podczas imprezy najbliższy przeciwnik Tomasza Adamka (do walki dojdzie 10 września we Wrocławiu) spotka się między innymi z Markijanem Lubkiwskim, dyrektorem Komitetu Organizacyjnego Euro 2012 na Ukrainie.

KHAN: BRADLEY SIĘ BOI

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-05-07

Dziś promotor Amira Khana (25-1, 17 KO) Richard Scheafer oficjalnie poinformował, że unifikacyjne starcie z Timothy Bradleyem (27-0, 11 KO) nie dojdzie do skutku. Amir skomentował te doniesienia i jego zdaniem Bradley nie ma odwagi by spotkać się z nim w ringu.
 
- Chcę mieć szansę udowodnienia tego, że jestem najlepszy. I wiecie co? Tim Bradley dobrze wie, że mogę to udowodnić. Będę szczery, mogę z nim walczyć gdziekolwiek. Bradley bardzo dużo mówił jak zwykle, a teraz nie ma jaj by wyjść do ringu. Jeśli nie zawalczę z nim, jest parę opcji takich jak Morales lub Judah - powiedział Khan.
 

GUTKNECHT NOWYM MISTRZEM EUROPY

Redakcja, Informacja własna

2011-05-07

Eduard Gutknecht (21-1, 9 KO) zastopował przed momentem Danny McIntosha (13-2, 7 KO) i odebrał mu tytuł mistrza Europy wagi półciężkiej.

Niemiec już w końcówce pierwszej rundy dwukrotnie trafił kombinacją lewy-prawy prosty. Kiedy na początku drugiego starcia chciał powtórzyć to samo, nadział się na bardzo mocną kontrę i aż ugięły się pod nim nogi. Eduard po lepszej trzeciej odsłonie oddał inicjatywę w czwartej oraz piątej i wydawało się, że Anglik jest na dobrej drodze do zachowania pasa.

Gutknecht zaskoczył go jednak potężnym lewym sierpowym na początku szóstej rundy, który idealnie doszedł do celu - czyli brody rywala. Pretendent poczuł krew, rzucił się na zranioną ofiarę i choć nie zdołał przewrócić McIntosha, to temu po kilku bombach zaczęła puchnąć prawa powieka. W siódmej rundzie rozpędzony Eduard poprawił dodatkowo kilkoma prawymi prostymi i w narożniku przed ósmym starciem rozmawiano już o przerwaniu walki, bowiem prawe oko było już zupełnie zasłonięte, a pod lewym - już mocno fioletowym, zbierała się krew i również zaczynało puchnąć. Ambitny champion poprosił o ostatnią szansę, jednak zaraz po przerwie zainkasował jeszcze jeden mocny prawy, tym razem sierpowy i sędzia w obawie przed masakrą przerwał walkę, ogłaszając wygraną Gutknechta przez TKO.

PLAKAT FILMU 'KLICZKO'

Redakcja, Informacja własna

2011-05-07

Film trwa 112 minut i opowiada o przygodzie braci Witalija i Władimira Kliczków z zawodowym boksem. Nie zabrakanie również wspomnieć z 2008 roku kiedy to po raz pierwszy w historii bracia jednocześnie zostali mistrzami świata w wadze ciężkiej. W obrazie Sebastiana Dehnhardta można posłuchać wypowiedzi Kliczków oraz członków ich rodziny i przyjaciół, jak również zobaczyć zdjęcia z domowego archiwum braci. W zapowiedzi filmu słuchamy: "Po ich emigracji do Niemiec w 1996 roku sport zmienił się. Poprzez wywiady i fragmenty najlepszych walk bracia Kliczkowie pokazują historię swojej wspinaczki na bokserski Olimp". 16 czerwca będzie miała miejsce premiera filmu w Niemczech, gdzie chęć pokazania dokumentu zgłosiło już około 500 kin.

W filmie znalazły się ujęcia z kilku państw - od Ukrainy i Kazachstanu po Niemcy i USA. Widzowie będą mieli okazję dowiedzieć się, jak ukraińcy mistrzowie wykorzystują swoją popularność do działalności charytatywnej na całym świecie oraz jakie przyczyny skłoniły Witalija do zostania politykiem. - Niektóre nieznane fakty z biografii braci Kliczków będą dla oglądających prawdziwym zaskoczeniem. Jeszcze lepiej pomogą one zrozumieć fenomen dwóch braci z Ukrainy, których zna dziś cały świat - mówi reżyser filmu.

PACQUIAO - MOSLEY: CEREMONIA WAŻENIA

Redakcja, YouTube.com

2011-05-07

W piątek odbyła się ceremonia ważenia przed sobotnią galą w Las Vegas, gdzie w pojedynku wieczoru zmierzą się mistrz świata federacji WBO w wadze półśredniej Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) oraz Shane Mosley (46-6-1, 39 KO). Obaj pięściarze zmieścili się w wymaganym limicie wagi. "Pacmanowi" zmierzono 65,8 kg, a jego przeciwnikowi 66,7 kg.

FINAŁ WSB: W PIERWSZYM MECZU GÓRĄ KAZACHOWIE

Jarosław Drozd, worldseriesboxing.com

2011-05-07

W chińskim mieście Guiyang obył się wczoraj pierwszy mecz finałowy ligi World Series of Boxing (WSB). Ekipa z Kazachstanu, Astana Arlans po zaciętym boju zwyciężyła francuski team Paris United 3-2. Spotkanie rewanżowe, które wyłoni historycznego, pierwszego drużynowego zwycięzcę tych nowatorskich rozgrywek bokserskich odbędzie się dzisiaj o godz. 21.00 czasu miejscowego.

W pierwszym spotkaniu punkty dla Astany zdobyli: Kanat Abutalipow (faworyt turnieju indywidualnego), Kanat Slam i Ramzjon Ahmedow. Dla ekipy z Paryża punktowali Rachid Azzedine i Tony Yoka. W rewanżowym meczu w ringu zoabaczymy następujące pary rywali (na pierwszym miejscu Paris United): John Joseph Nevin-Mirzhan Rchimzanow, Abdelkader Chadi-Yerzhan Mussafirow (finalista indywidualny), Michel Tavares-Bakhyt Sarsekbajew, Abdelkader Bouhenia-Marat Moldagerejew, Filip Hrgovic-Sardor Abdullajew.

ELB: PAWEŁ KOWALCZYK vs PATRYK ROSTOWSKI

Leszek Kamiński, snoob.com.pl

2011-05-07

Zapraszamy na walkę w kategorii 81kg, która odbyła się podczas meczu Fenixa Warszawa z Hetmanem Białystok w ramach pierwszej kolejki Elitarnej Ligi Bokserskiej. Na ringu w Warszawie walczą Paweł Kowalczyk i Patryk Rostkowski.

'KLICZKO NIENAWIDZI MNIE DO SZPIKU KOŚCI'

Redakcja, allboxing.ru

2011-05-07

Mistrz świata federacji WBA w wadze ciężkiej David Haye (25-1, 23 KO) podzielił się wrażeniami z niedawnego pobytu w Nowym Jorku, gdzie spotkał się ze swoim najbliższym przeciwnikiem Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO). 30-letni Brytyjczyk podkreśla, jak napięta atmosfera towarzyszy zaplanowanemu na 2 lipca pojedynkowi unifikacyjnemu (Ukrainiec posiada tytuły IBF, IBO i WBO). Zdaniem Haye'a, atmosfery tej nie wytrzymuje Kliczko, który podczas spotkania miał zachowywać się nerwowo.

- Być może to nie w porządku, aby mieć tyle radości i przyjemności z doprowadzenia drugiego człowieka do wściekłości, ale ja nie mogę się powstrzymać. Za każdym razem, gdy z uszu Kliczko zaczyna lecieć dym, śmieję się na cały głos i chcę dopiec mu jeszcze bardziej. W ubiegłym tygodniu w Nowym Jorku miałem szansę, aby wykonać moje ulubione zajęcie, kiedy obaj usiedliśmy przy jednym stole i nagraliśmy film promujący walkę dla HBO. Było wprost wspaniale spotkać się z Władimirem i uświadomić sobie, jak emocjonalne będzie podejście do walki, jakie skieruje przeciwko mnie 2 lipca - pisze "Hayemaker".

- Każdy drobny żart adresowany w jego kierunku sprawiał, że tracił opanowanie. Były nawet momenty, w których sądziłem, że chce się na mnie rzucić lub zacznie płakać. Jeśli do tej pory mogłem mieć jakieś wątpliwości, to teraz absolutnie jasne jest, że Władimir nienawidzi mnie do szpiku kości. (...) Nie sądzę, aby Kliczko nienawidził wcześniej choć jednego swojego rywala tak, jak nienawidzi mnie. Dla mnie to wprost znakomicie - zapewnia Haye, który mistrzem WBA jest od listopada 2009 roku, kiedy to po zwycięstwie na punkty zdetronizował Nikołaja Wałujewa. Później udanie bronił swojego pasa w walkach z Johnem Ruizem i Audleyem Harrisonem (zwycięstwa przez techniczny nokaut, odpowiednio w 9. i 3. rundzie).

KAMEDA OBRONIŁ TYTUŁ

Redakcja, daylife

2011-05-07

Koki Kameda (25-1, 16 KO) obronił przed momentem po raz pierwszy tytuł mistrza świata federacji WBA kategorii koguciej. Japończyk odprawił Daniela Diaza (18-3, 13 KO), który po konsultacji z lekarzem nie został dopuszczony przez sędziego do ostatniej, dwunastej rundy.

Koki kontrolował przebieg walki, a w ósmym starciu przełamał dzielnego pretendenta i posłał na deski.

Tego samego wieczoru w Osace zwycięstwo zanotował jego młodszy brat, Tomoki Kameda (19-0, 12 KO). Boksujący w wadze junior piórkowej Tomoki był lepszy w każdej z dziesięciu rund od Nathana Bolcio (10-3-1, 4 KO), ale nie potrafił rzucić go na matę ringu. Po ostatnim gongu wszyscy sędziowie punktowali w stosunku 100:90 na korzyść młodszego z braci Kameda.

MURAT ZASTOPOWAŁ GRIFFINA

Redakcja, Informacja własna

2011-05-07

W spotkaniu dziewiątego na liście IBF Karo Murata (24-1, 14 KO) z siódmym w wadze półciężkiej Otisem Griffinem (23-8-2, 9 KO) lepszy okazał się ten pierwszy, wygrywając przed momentem w jedenastej rundzie. Tym samym Niemiec zdobył wakujący, interkontynentalny pas federacji IBF i zapewnił sobie potyczkę o miano oficjalnego pretendenta w kolejnym występie.

Po pierwszej rozpoznawczej rundzie, w drugiej Karo (na zdjęciu) dwukrotnie złapał Otisa lewym sierpowym. W czwartym starciu Murat ponowił tą samą akcję, lecz tym razem Amerykanin już wyraźnie odczuł to uderzenie. W szóstej odsłonie Karo przepuścił lewy prosty przeciwnika i wystrzelił prawym krzyżowym, po czym w narożniku dodał całą serię ciosów i na półmetku praktycznie zapewnił sobie punktowe zwycięstwo. Poczuł się jednak zbyt pewnie, bo potężny prawy podbródkowy Griffina o mały włos nie przewrócił go w siódmej rundzie. Co prawda ustał, ale Amerykanin przeprowadził ponad minutową kanonadę. W ósmym starciu Niemiec jeszcze trochę odczuwał skutki poprzedniego, lecz już w dziewiątym znów doszedł do głosu.

Swoją przewagę udokumentował w jedenastej rundzie. Złapał rywala lewym sierpowym, poprawił krótkim prawym, jeszcze raz lewym i Griffin poszedł na deski. Sędzia bez liczenia przerwał potyczkę i ogłosił wygraną Murata przez TKO.

PACQUIAO ZDECYDOWANYM FAWORYTEM

Redakcja, UNIBET

2011-05-07

Pomimo wielkiego nazwiska Shane'a Mosleya (46-6-1, 39 KO) bukmacherzy z firmy UNIBET nie dają mu praktycznie żadnych szans w spotkaniu z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO). Za sukces "Słodkiego" można się wzbogacić w stosunku 7,50 do jednego, przy kursie 1,07 na Filipińczyka. Najwięcej zarobić można trafnie typując remis - 40,00. A oto tylko część oferty przygotowanej przez UNIBET.

ZOBACZ WIĘCEJ MOŻLIWOŚCI OBSTAWIANIA >>

Pacquiao przed czasem - 1,60
Pacquiao na punkty - 2,75
Mosley przed czasem - 11,00
Mosley na punkty - 20,00

JAK ZAŁOŻYĆ KONTO W UNIBET?

Ile potrwa walka?
Od 1 do 3 - 6,00
Od 4 do 6 - 5,00
Od 7 do 9 - 4,50
Od 10 do 12 - 6,50
Od 1 do 6 - 2,85
Od 7 do 12 - 2,75

Wygrana Pacquiao w rundach od 1 do 3 - 7,00
Wygrana Pacquiao w rundach od 4 do 6 - 5,00
Wygrana Pacquiao w rundach od 7 do 9 - 4,50
Wygrana Pacquiao w rundach od 10 do 12 - 7,00
Wygrana Mosleya w rundach od 1 do 3 - 34,00
Wygrana Mosleya w rundach od 4 do 6 - 29,00
Wygrana Mosleya w rundach od 7 do 9 - 34,00
Wygrana Mosleya w rundach od 10 do 12 - 40,00

OPALACH PIERWSZY RAZ PRZED CZASEM

Adam Jarecki, Informacja własna

2011-05-07

Na wczorajszej gali w Tczewie swoją drugą zawodową walkę stoczył Przemysław Opalach (2-0, 1 KO). Jego pojedynek z Rafałem Piotrowskim (0-7, 0 KO) mógł się podobać kibicom, a sam Opalach może być zadowolony z pierwszej wygranej przed czasem.
 
Pierwsze rundy obfitowały w wymiany, w których to nieco lepiej wyglądał Opalach. Pod koniec drugiej rundy zawodowiec z Olsztyna trafił Piotrowskiego mocno na korpus, a przeciwnik odczuł ten cios, jednak brakowało czasu na wykończenie roboty. Koniec nastąpił w czwartej rundzie, kiedy to Opalach mocno już porozbijał swojego przeciwnika, na którego łuku brwiowym pojawiło się bardzo groźne rozcięcie i po konsultacji z lekarzem walka została przerwana, a Przemysław Opalach zanotował pierwszą wygraną przed czasem na dość twardym przeciwniku.
 

BŁYSKAWICZNY GERBER

Redakcja, Informacja własna

2011-05-07

U naszych zachodnich sąsiadów panuje powszechna opinia, że Edmund Gerber (15-0, 10 KO) to największy talent w niemieckiej wadze ciężkiej od czasów Axela Schulza. A ten w kolejnych występach potwierdza te opinie, mając już na rozkładzie na przykład notowanego wówczas w czołowej 15. WBO Rene Dettweilera.

Dziś wieczorem w Neubranderburgu 22-letni Gerber już w pierwszej rundzie rozprawił się Carlem Bakerem (9-6, 6 KO), który przecież półtora roku temu pokonał Danny Williamsa. Niemiec od samego początku polował na cios z prawej ręki, aż w połowie pierwszej rundy zamiast bić po lewym prostym, od razu uderzył bezpośrednim prawym sierpowym i znokautował potężnego Anglika.

POLACY POKONALI IRLANDCZYKÓW 12-8

Redakcja, Informacja własna

2011-05-07

W międzynarodowym meczu bokserskim, który odbył się dzisiaj we włocławskiej Hali Mistrzów, reprezentacja Polski pokonała gości z Irlandii 12-8. Nagrodę dla najlepszego polskiego zawodnika otrzymał Michał Chudecki (60 kg), który pokonał lidera ekipy gości, brązowego medalistę mistrzostw Europy, Erica Donovana.

Po pierwszych dwóch pojedynkach reprezentacja Polski dośc niespodziewanie przegrywała 0-4. Przegrali Rafał Kaczor i Łukasz Maszczyk  - dwaj rutyniarze, którzy w ostatniej chwili dołączyli do kadry, zastępując Rajncholda Bromboszcza i Piotra Gudela. Następnie po trzech zwycięstwach Mateusza Mazika, Michała Chudeckiego i niezawodnego ostatnio Michała Syrowatki biało-czerwoni wyszli na prowadzenie 6-4. Irlandczycy po raz ostatni doprowadzili do remisu, kiedy John Joseph Joyce pokonał Kamila Gardzielika, a później przewagę naszej ekipy do wyniku 10-6 powiększyły zwycięstwa "średnich" Kamila Szeremety i Tomasza Jabłońskiego. W ostatnim pojedynku imprezy przegrał sprowadzony awaryjnie Dawid Deik, po czym kolejne 2 punkty naszej kadrze dopisano po ogłoszeniu zwycięstwa bez walki "ciężkiego" Michała Olasia.

Na widowni zasiadło wiele bokserskich znakomitości, m.in. Jerzy Rybicki, Jerzy Kulej i Wiesław Rudkowski. Zabrakło wcześniej zapowiadanego zawodowego mistrza świata federacji WBC Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka.

W rozwinięciu wyniki poszczególnych pojedynków

RAHMAN W CZERWCU

Redakcja, 8count

2011-05-07

Po porażce z Władimirem Kliczko w grudniu 2008 roku Hasim Rahman (49-7-2, 40 KO) zanotował cztery kolejne zwycięstwa przed czasem i awansował już na piąte miejsce w rankingu federacji WBA. Były dwukrotny mistrz świata kolejny pojedynek stoczy 17 czerwca w jednym z miast Texasu. Póki co nie wiadomo jeszcze kto będzie rywalem "Skały".

Rahman w rozmowie z 8countnews przyznał, że jeszcze w tym roku ma w planach stoczyć potyczkę eliminacyjną o miano oficjalnego pretendenta do tronu WBA. Przed nim w zestawieniu są Rusłan Czagajew, Aleksander Powietkin, Denis Bojcow oraz Aleksander Ustinow i z kimkolwiek Hasim by się nie spotkał, z pewnością byłoby ciekawie.

NIE BĘDZIE WALKI KHAN-BRADLEY

Redakcja, espn.com

2011-05-07

Richard Schaefer, promotor Amira Khana (25-1, 17 KO) poinformował, że obóz mistrza świata federacji WBA w wadze junior półśredniej nie będzie dłużej czekał na odpowiedź Timothy'ego Bradleya (27-0, 11 KO), posiadacza tytułów WBC i WBO w tej kategorii wagowej i zapowiadany od kilku miesięcy pojedynek unifikacyjny nie dojdzie do skutku. Bradley i jego promotor Gary Shaw mieli określić swoje stanowisko do wtorku, do godziny 16:00 czasu amerykańskiego, jednak grupa Golden Boy Promotions nie otrzymała z ich strony żadnego sygnału. Walka miała odbyć się 23 lipca.

- Większość tego dnia spędziłem na spotkaniach, ale i tak nic w tym czasie się nie wydarzyło. Gary Shaw nie dzwonił do mnie, nikt nic mi nie powiedział. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak rozpocząć poważne rozmowy z innymi kandydatami na walkę z Khanem 23 lipca - poinformował Schaefer. Przyczyną takiej postawy obozu 27-letniego Bradleya jest konflikt pięściarza z Shawem. Wspólnie ze swoimi doradcami Cameronem Dunkingem i Michaelem Millerem, zawodnik odrzucił ofertę walki z Khanem, za którą jego promotor proponował mu 1,3 miliona dolarów. Kwota ta stanowi 80 procent ogólnego przychodu, jaki strona Bradleya miała otrzymać od telewizji HBO.

Niepokonany na zawodowym ringu Bradley na ring może wrócić dopiero we wrześniu, już pod skrzydłami nowego promotora. Umowa z Shawem obowiązuje go tylko do 30 czerwca. Tymczasem wśród potencjalnych przeciwników 24-letniego Khana na lipcowej gali Schaefer wyminił tymczasowego mistrza świata WBA i WBO w wadze lekkiej Roberta Guerrero (29-1, 18 KO), tymczasowego czempiona WBA w dywziji junior półśredniej Marcosa Maidanę (30-2, 27 KO), byłego posiadacza pasów w trzech kategoriach Erika Moralesa (51-7, 35 KO) oraz obecnego mistrza świata IBF w wadze junior półśredniej Zaba Judah (46-1, 28 KO).

'PRIZEFIGHTER': WYNIKI WAŻENIA

Redakcja, boxrec.com

2011-05-07

Wczoraj w Londynie odbyła się ceremonia ważenia przed dzisiejszym turniejem "Prizefighter". Wystąpią w nim pięściarze kategorii ciężkiej. Mimo wycofania się z zawodów tak znanych nazwisk, jak Juan Carlos Gomez, Kevin Johnson i Fres Oquendo, turniej zapowiada się wciąż interesująco.

W stawce jest ośmiu pięściarzy, którzy rywalizację rozpoczną od ćwierćfinałów. W pierwszym z nich Mike Perez (110,7 kg) zmierzy się z Kerstonem Manswellem (114,3 kg), w drugim najcięższy ze wszystkich uczestników Jewgienij Orłow (139,7 kg) spotka się z Gregorym Tonym (103 kg). Trzecią parę tworzą Michael Sprott (108 kg) oraz Tye Fields (122,9 kg). Stawkę uzupełniają Lucian Bot (99,8 kg) oraz Konstantin Airch (103,4 kg).

Zwycięzcy ćwierćfinałów spotkają się w półfnałach. Najlepszego pięściarza "Prizefightera" wyłoni wielki finał. Transmisję zawodów przeprowadzi TVP Sport. Początek relacji z Londynu o godzinie 23:00.

TRUDNO WSKAZAĆ ZWYCIĘZCĘ PRIZEFGIHTERA

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2011-05-07

Już dzisiaj odbędzie się turniej “Prizefighter International” w wadze ciężkiej. Z turnieju wycofali się Juan Carlos Gomez, Fres Oquendo i Kevin Johnson. W dyskusję na temat zwycięzcy tego przedsięwzięcia wdali się redaktorzy BOKSER.ORG i zdania są podzielone. Zapoznajcie się z naszymi opiniami na temat tych zmagań. Zapraszamy do dyskusji w komentarzach i przedstawianiu swojego punktu widzenia.

- Faworytem turnieju jest Mike Perez, ale spodziewam się niespodzianki. Według mnie czarnym koniem będzie Michael Sprott i to on sięgnie po zwycięstwo. Brytyjczyk ma podobny styl do Monte Baretta, występował już w Prizefighterze i wie jak umiejętnie walczyć w tej formule. Niewiele spodziewam się po Bocie i Manswellu, którzy według mnie są mocno ograniczonymi pięściarzami. Reasumując, w finale widzę Pereza ze Sprottem i zwycięstwo rutyniarza – typuje Leszek Dudek.

- Turniej co chwilę zmieniał kształt, ale od początku stawiałem na Mike’a Pereza i tego się trzymam. Kubańczyk jest młodszy od rywali i będzie to dla niego szansa na wybicie się. Perez pod względem szybkości powinien wyglądać dobrze na tle tych rywali. Jedyną niewiadomą jest jego forma i waga. Podczas marcowej walki z Abdoulem ważył blisko 110 kg, ale i tak ma moje pełne poparcie. Wbrew pozorom, ciekawie może być podczas walki Sprott vs Fields. Obaj przegrywali przed czasem, a Fields dysponuje dużą siłą. Któryś z nich może zapoznać się z deskami – ocenia Piotr Jagiełło.

- Zwycięży Tye Fields! To troglodyta pięściarski, ale na dystansie trzech rund będzie wyjątkowo groźny dla każdego rywala. Jest ambitny, chociaż trzeba uczciwie powiedzieć, że mało zdolny.  Prizefighter zapowiadał się bardzo interesująco, ale z biegiem czasu odeszły praktycznie wszystkie znane nazwiska. Teraz będzie to wydarzenie tylko średniej klasy, ale w dzisiejszej wadze ciężkiej to i tak ciekawe urozmaicenie. Należy się cieszyć z takich konfrontacji – stwierdził Marcin Łądka.

LOPEZ: BĘDZIEMY MUSIELI UWAŻAĆ

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-05-07

Już dziś na gali Mosley vs Pacquiao w Las Vegas dojdzie do powrotu na ring Kelly Pavlika (36-2, 32 KO). Przeciwnikiem "Ducha" będzie niepokonany Alfonso Lopez (21-0, 16 KO). "El Tigre" twierdzi, że kluczem do zwycięstwa będzie perfekcyjne przygotowanie kondycyjne.
 
- Wiemy, że on jest wysoki i bije presją, dlatego musimy walczyć mądrze, będziemy musieli uważać. Kluczem będzie świetne przygotowanie kondycyjne. Nie będzie można pozwolić mu się rozkręcić, ma bardzo mocną prawą rękę, od której trzeba będzie trzymać się z daleka - powiedział Lopez.
 

WSB: PARIS UNITED PIERWSZYM MISTRZEM LIGI

Jarosław Drozd, worldseriesboxing.com

2011-05-07

Pięściarze Paris United wpisali się do annałów amatorskiego boksu historycznym zwycięstwem w pierwszej edycji ligi zawodowej - World Series of Boxing (WSB). W drugim meczu finałowym ekipa znad Sekwany pokonała Kazachów z Astana Arlans 4-1 i w nagrodę otrzymała pół miliona dolarów.

Punkty dla zwycięzców zdobyli: John Joseph Nevin (54 kg), Michael Tavares (73), Abdelkader Bouhenia (85) i Filip Hrgović (+91) a dla przegranych Jerżan Musafirow (61 kg).

Za dwa tygodnie - również w chińskim Guiyang - odbędzie się finałowa rywalizacja indywidualna z udziałem dziesięciu najlepszych zawodników ligi WSB. Pięciu triumfatorów zapewni sobie prawo występu podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie, w wybranej kategorii.

CO DALEJ Z KARIERĄ MARGARITO?

Redakcja, Los Angeles Times, allboxing.ru

2011-05-07

Były mistrz świata w kategorii półśredniej Antonio Margarito (38-7, 27 KO) wciąż zmaga się ze skutkami ubiegłorocznego pojedynku z Mannym Pacquiao. Meksykańskiemu pięściarzowi dokucza kontuzja oka, której nabawił się właśnie w listopadzie, kiedy to stoczył jedną z najcięższych walk w karierze. Potyczkę o pas federacji WBC w wadze junior średniej na punkty wygrał "Pacman", którego przewaga momentami była wręcz przygniatająca.

W następnym tygodniu 33-letniego "Tony" przejdzie dokładne badania lekarskie, które mają zadecydować o kontynuowanu pięściarskiej kariery bądź koniecznością powieszenia rękawic na kołku. Oznaczałoby to wycofanie się Margarito z zaplanowanego na 17 września rewanżowego pojedynku z Miguelem Cotto (36-2, 29 KO) o tytuł WBA w kategorii junior średniej (w 2008 roku Meksykanin wygrał z Cotto przez techniczny nokaut w 11. rundzie). Kontuzji oka zawodnik nabawił się w czwartej rundzie potyczki z "Pacmanem" po ciosie pobródkowym rywala.

MONTEL WRACA PO PAS W CZWARTEJ WADZE

Redakcja, boxingscene.com

2011-05-07

Były mistrz świata w trzech kategoriach wagowych Fernando Montiel (44-3-2, 34 KO) wraca na zawodowy ring po druzgocącej porażce z rąk Nonito Donaire'a (26-1, 18 KO). 32-letni Meksykanin nie wróci jednak w swojej dotychczasowej kategorii, wadze koguciej, ale spróbuje sił o jedną dywizję wyżej. Walka "Cochulito" planowana jest na 25 czerwca w Meksyku.

- To będzie dla Ferando walka na przetarcie. W limicie 122 funtów powinien być jeszcze lepszy - ocenia ojciec zawodnika, Fernando Montiel senior. 19 lutego meksykański pięściarz starcił tytuły federacji WBC i WBO, przegrywając z Donaire'em przez techniczny nokaut już w drugiej rundzie. Wyprawa do kategorii super koguciej będzie dla Montiela próbą wywalczenia mistrzowskiego pasa w czwartej kategorii. Wcześniej pięściarz posiadał tytuły w wagach muszej, super muszej i koguciej.

MOSLEY I PACQUIAO W LIMICIE

Redakcja, boxingscene

2011-05-07

Zarówno Shane Mosley (46-6-1, 39 KO) jak i Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) zmieścili się w wymaganym limicie kategorii półśredniej. "Słodki" ważył dokładnie tyle ile mógł najwięcej, czyli 66,7 kilograma. Broniący tytułu federacji WBO "Pac-Man" okazał się lżejszy o dwa funty, wnosząc na skalę 65,8.

Powracający po dłuższej przerwie na ring Kelly Pavlik (36-2, 32 KO) trochę przekroczył limit dywizji super średniej, ale jako iż jego potyczka z Alfonso Lopezem (21-0, 16 KO) nie toczy się o żaden pas, nie było z tym większych problemów. "Duch" ważył 77,1 kilograma, natomiast jego dzisiejszy przeciwnik 76,6.

LITKIEWICZ UDANIE DEBIUTUJE

Adam Jarecki, Informacja własna

2011-05-07

Wczoraj na gali w Tczewie zawodnik CK Promotion Patryk Litkiewicz (1-0, 0 KO) zaliczył udany zawodowy debiut. Jego przeciwnikiem był Marcin Cybulski (0-1, 0 KO) z Elbląga, który okazał się wymagającym przeciwnikiem i zdecydowanie walka dla debiutującego Patryka nie była przysłowiowym spacerkiem.

Pojedynek był zestawieniem dwóch odmiennych styli, w którym to Cybulski nacierał na Litkiewicza, ten zaś umiejętnie go przepuszczał i boksował z defensywy. Od samego początku można było zauważyć dysproporcję siły na korzyść Cybulskiego. Walka była dość wyrównana, widać było, że obaj zawodnicy nie przestawili się do końca z boksu amatorskiego na zawodowy. Na przekroju całego pojedynku sędziowie widzieli wygraną Litkiewicza, który wygrał jednogłośnie na punkty po 4 rundach i postawił pierwszy krok na zawodowych ringach.
 

SZYBKA ROBOTA LICINY

Redakcja, Informacja własna

2011-05-07

Niemal dokładnie rok temu Michele De Meo (13-5, 4 KO) wytrzymał z Łukaszem Janikiem do połowy czwartej rundy. Dziś jeszcze szybciej skończył go Enad Licina (20-3, 11 KO), który na znokautowanie Włocha potrzebował jedynie dwie minuty.

Przypomnijmy, iż Licina w lutym stoczy dobrą walkę ze Steve'em Cunninghamem i choć przegrał jednogłośnie na punkty, to utrzymał bardzo wysokie, piąte miejsce w rankingu federacji IBF w dywizji junior ciężkiej.

SKAZANY NA POŻARCIE?

Wojciech Czuba, Boxing News

2011-05-07

Bardzo ciekawie zapowiada się gala w Neubrandenburgu, gdzie w walce wieczoru zmierzą się mistrz świata federacji IBF Sebastian Sylwester (34-3-1, 16 KO) z Danielem Geale'em (24-1, 15 KO). Pojedynek, który zapowiada się nie mniej ciekawie, to starcie mistrza Europy w wadze półciężkiej Danny'ego McIntosha (13-1, 7 KO) z pochodzącym z Kazachstanu Eduardem Gutknechtem (20-1, 8 KO).

31-letni McIntosh mistrzem starego kontynentu został w styczniu, kiedy to w drodze po wakujący tytuł pokonał Francuza Thierry'ego Karla (28-5, 18 KO). Dokonał tego na terenie rywala w Paryżu, stopując go w 11. rundzie. Na gali w Niemczech pięściarz z Norwich przystąpi do swojej pierwszej obrony. Brytyjscy dziennikarze sportowi podkreślają z przekąsem, że musiał pewnie za to dostać naprawdę wysokie honorarium, albowiem prawdopodobnie do domu powróci już bez pasa. Zgodnie bowiem stwierdzają, iż Niemcy to trudny teren dla przyjezdnych pięściarzy, którym ciężko jest tam zwyciężyć, a już szczególnie na punkty.

Przeciwnik Danny'ego z pewnością nie ułatwi mu tego zadania. 29-letni Gutknecht w 21. walkach tylko raz musiał uznać wyższość rywala i był to mistrz świata federacji WBO Robert Stieglitz (40-2, 23 KO). Do walki doszło w kwietniu 2010 roku i po 12. rundach jednogłośnie na punkty zwyciężył Rosjanin z niemieckim paszportem. Wartościowym zwycięstwem Gutknechta było pokonanie pochodzącego z Węgier mańkuta Karola Balzsaya (23-2, 17 KO), a także Amerykanina Rubina Williamsa (29-14-1, 16 KO).

Urodzony w Kazachstanie Eduard do Niemiec przybył jako dziecko i bardzo szybko objawił się jako niezwykle utalentowany junior. W czasach amatorskich pokonał między innymi aktualnego mistrza świata federacji WBA w wadze półciężkiej Beibuta Shumenowa (11-1, 7 KO), a do największych jego osiągnięć można zaliczyć srebrny medal mistrzostw świata juniorów.

POLSKIE WĄTKI W KARIERZE MOSLEYA

Jarosław Drozd, Informacja własna, fot. S. Briggs

2011-05-07

Kilkanaście miesięcy temu publikowaliśmy tę fotografię w cyklu "Z archiwalnego albumu". Przedstawia ona kulisy międzypaństwowego meczu amatorskiej reprezentacji USA z Polską, który odbył się w Marquette w lutym 1991 r. Na pierwszym planie Shannon Briggs i Shane Mosley, dla których było to niespodziewanie trudne sportowe doświadczenie. Pierwszy niezasłużenie pokonał na punkty niższego od siebie o głowę, nie żyjącego już, Pawła Pyrę. Zwycięstwo Mosleya z jego polskim rówieśnikiem - Andrzejem Pukiem - nie podlegało specjalnej dyskusji, mimo iż w 1. rundzie pojedynku Amerykanin znalazł się niespodziewanie na deskach po skutecznych ciosach wychowanka AKS Niwka!

Dodajmy, że Mosley przystąpił do wspomnianej walki mając w dorobku tytuł wicemistrza świata juniorów (w finale oszukano go, oddając złoto reprezentantowi gospodarzy-Portorykańczykowi Anibalowi Acevedo), trzy tytuły amatorskiego mistrza USA i brązowy medal Igrzysk Dobrej Woli. "Słodki" Shane po raz ostatni zaboksował jako amator w czerwcu 1992 roku, przegrywając kwalifikacje olimpijskie z Vernonem Forrestem.

W uzupełnieniu dodajmy, że pierwszą poważną walką w karierze Mosleya był bój z ...Oscarem De la Hoya, który odbył się 27 lat temu! (1984) na turnieju w Los Angeles. Chłopcy rywalizowali w kategorii papierowej i lepszym na punkty okazał się o 2 lata starszy Mosley. Jeśli chodzi o polskie wątki, wspomnijmy, że dzisiejszy rywal Manny Pacquiao był w naszym kraju w styczniu 1992 r. W Białymstoku, podczas meczu międzypaństwowego Polska-USA pokonał na punkty Adama Lejkama.

SENSACJA - ANDRADE POKONANY

Redakcja, Informacja własna

2011-05-07

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Jeden z największych twardzieli kategorii super średniej i niedoszły pogromca Luciana Bute - Librado Andrade (29-4, 22 KO), przegrał nieoczekiwanie z niedocenianym Aaronem Pryorem Jr (16-3, 11 KO), który dotąd kojarzony był jedynie z tego, że jest synem prawdziwej legendy boksu. Junior tymczasem dzięki świetnej pracy nóg unikał niepotrzebnych wymian z silnym rywalem i boksował z dystansu, często ładnie kontrując z defensywy. Trzykrotny pretendent do mistrzostwa świata nie miał najlepszego dnia, wydawał się dziwnie ospały i po gongu kończącym dziesiąte starcie dwóch sędziów typowało sukces Pryora 96:94, a trzeci dał remis 95:95.

O krok od porażki był równie znany kuzyn Andrade - Enrique Ornelas (31-7, 20 KO). Już w pierwszej rundzie na deski potężnym podbródkowym posłał go nieznany Hector Hernandez (10-4, 4 KO), jednak Ornelas zebrał się w sobie i w kolejnych odsłonach spokojnie odrobił straty, wygrywając jednogłośnie na punkty po ośmiu rundach.

Tego samego wieczoru kolejne szybkie zwycięstwo zanotował Deontay Wilder (16-0, 16 KO). Medalista olimpijski z Pekinu już w pierwszym starciu zastopował Reggie Penę (6-7, 1 KO).

ATLAS NIE WIDZI PACQUIAO W '20' NAJLEPSZYCH

Redakcja, espn.com, sportbox.ru

2011-05-07

Teddy Atlas, amerykański szkoleniowiec i jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci w światowym boksie uważa, że umiejętności Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO), uznawanego za najlepszego pięściarza globu, są mocno przeceniane. Zdaniem byłego trenera Mike'a Tysona i Michaela Moorera, obecnie pracującego z innym "ciężkim" Aleksandrem Powietkinem, filipiński pięściarz nie zasługuje na miano jednego z najlepszych zawodników w historii dyscypliny.

- Kogo pokonał Pacquiao? Oscara De La Hoyę, który był już u schyłku swojej kariery. Miguela Cotto, który był fizycznie i psychicznie rozbity po walce z Antonio Margarito? Pacquaio dwa razy pokonał Juana Manuela Marqueza, jednak te starcia były wyrównane. To najlepszy przeciwnik w rekordzie Pacquiao. Osobiście nie mam nic przeciwko niemu, to wielki talent, ale kogo on tak naprawdę pokonał? W swoim osobistym rankingu nie widzę go w dwudziestce najlepszych bokserów w historii - skomentował Atlas.

W nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu 32-letni Pacquiao zmierzy się z sześć lat starszym Shane'em Mosleyem (46-6-1, 39 KO). Stawką pojedynku, który odbędzie się w słynnej hali kasyna MGM Grand w Las Vegas będzie należący do Filipińczyka tytuł federacji WBO w wadze półśredniej.

CHISORA-FURY: KONIECZNY DRUGI PRZETARG

Redakcja, boxingscene.com

2011-05-07

11 maja powtórzony zostanie przetarg na bardzo ciekawie zapowiadającą się walkę pomiędzy niepokonanymi na zawodowych ringach Dereckiem Chisorą (14-0, 9 KO) i Tysonem Furym (14-0, 10 KO). Pierwotnie prawo do organizacji pojedynku zdobyła opiekująca się tym drugim pięściarzem grupa promotorska Micka Hennesseya. Brytyjska federacja bokserska w specjalnym oświadczeniu poinformowała jednak: "Okazało się, że Hennessey nie jest w stanie spełnić warunków wymaganych przez naszą organizację".

Starcie ma odbyć się do końca lipca bieżącego roku, a jego stawką będzie należący do 27-letniego Chisory tytuł mistrza Wielkiej Brytanii w kategorii ciężkiej. Urodzony w Zimbabwe pięściarz ma na swoim koncie zwycięstwa nad czołówką brytyjskich pięściarzy (m.in. dwa zwycięstwa nad Samem Sextonem), czym zwrócił uwagę obóz mistrza świata federacji IBF, IBO i WBO Władimira Kliczki (55-3, 49 KO). Z "Dr Stalowym Młotem" Chisora miał zmierzyć się już dwukrotnie, najpierw 11 grudnia ubiegłego roku, później 30 kwietnia bieżącego. Za każdym razem Kliczko wycofywał się jednak z walki, tłumacząc się kontuzją mięśni brzucha. Spekuluje się, że prawdziwą przyczyną były jednak negocjacje z czempionem WBA Davidem Haye'em, z którym Ukrainiec finalnie zmierzy się 2 lipca w Hamburgu.

CHISORA O WALCE Z KLICZKĄ W ROZMOWIE Z BOKSER.ORG >>

22-letni Fury to z kolei dobry znajomy Kliczki. Brytyjski olbrzym (206 cm wzrostu) wielokrotnie sparował z Ukraińcem i był przez niego bardzo chwalony. Kliczko stwierdził nawet, że jego sparingpartner to przyszły mistrz świata. Pierwotnie Fury miał wystąpić na kwietniowej gali w Manchesterze, której głównym wydarzeniem była potyczka Amira Khana z Paulem McCloskeyem. Rywalem Brytyjczyka miał być wówczas były mistrz świata Hasim Rahman (49-7-2, 40 KO), ale Amerykanin wycofał się z pojedynku. Dawny pogromca Lennoxa Lewisa tłumaczył, że nie miał możliwości, aby optymalnie przygotować się do tak wymagającej potyczki.

WIELKI WYBÓR W UNIBECIE

Redakcja, UNIBET

2011-05-07

Firma UNIBET przygotowała niezwykle bogatą ofertę na dzisiejszy wieczór. Do obstawienia jest między innymi turniej "Prizefighter", a także walki z gali w Niemczech, Danii, no i oczywiście USA. Żeby było ciekawiej, można również składać zakłady na boksie pań.

TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>

Łącznie przygotowano aż piętnaście ofert tylko na dzisiejszy wieczór i noc, bo przecież gala w Las Vegas skończy się nad ranem polskiego czasu. Można obstawiać także, w której rundzie skończy się jaki pojedynek, tak więc do wyboru, do koloru...

MITTAG NA PUNKTY Z DZEKHKANAU

Adam Jarecki, Informacja własna

2011-05-07

Uzupełniając wyniki wczorajszej gali w Tczewie w ostatnim z trzech oficjalnych zawodowych pojedynków Niemiec Ronny Mittag (10-1, 5 KO) wygrał na punkty z niepokonanym Ramanem Dzekhkanau (10-1, 10 KO). Pojedynek był chyba najefektowniejszym z wszystkich trzech zawodowych starć.
 
Białorusin przez praktycznie całą walkę starał się urwać głowę przeciwnikowi, atakował bardzo chaotycznie, a Mittag chwilami wdawał się z nim w niepotrzebne wymiany. Białorusin walczył dość nieczysto, atakował głową, za co zostały mu odjęte słusznie dwa punkty, a po jednym ze zderzeń głowami na czole Mittaga pojawiło się rozcięcie. Dzekhkanau starał się prowokować Niemca opuszczając ręce, jednak ten boksował mądrze i w swych atakach był precyzyjniejszy. Po 6 rundach sędziowie opowiedzieli się jednogłośnie za Ronny'm Mittagiem, dla którego była to druga walka poza ojczyzną.
 



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 12695 gości
oraz 198 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA