
Karta więzienna aresztowanego za przemoc domową mistrza świata wagi piórkowej Yuriorkisa Gamboa (20-0, 16 KO).
- Medal młodzieżowych mistrzostw Europy w Dublinie to mój główny cel na ten rok - mówił niedawno przed rozpoczęciem Turnieju im. Feliksa Stamma niespełna 18-letni Patryk Szymański, świeżo upieczony wicemistrz Polski seniorów.
Pochodzący z Konina Patryk to aktualnie jeden z najbardziej utalentowanych polskich pięściarzy. Dwukrotny młodzieżowy mistrz Polski, w gronie seniorów z powodzeniem rywalizuje (w limicie 64 kg) od grudnia ub. roku, kiedy to w barwach PKB Poznań zadebiutował w Międzynarodowej Bundeslidze Bokserskiej. Mimo młodego wieku ma już na koncie ponad 200 amatorskich pojedynków oraz starty w mistrzostwach świata i Europy (w gronie kadetów i młodzieżowców). W br. zanotował zaledwie dwie porażki - z Michałem Syrowatką w finale mistrzostw Polski oraz z reprezentantem Włoch Vincenzo Mangiacapre na Turnieju Stamma.
Meksykański wojownik Jorge Arce (56-6-2, 43 KO) twierdzi, że w sobotnią noc na gali Pacquiao-Mosley w Las Vegas sprawi ogromną niespodziankę i znokautuje mistrza WBO w wadze super koguciej - Wilfredo Vazqueza Jr. (20-0-1, 17 KO).
- Ludzie nie dają mi większych szans, ale ja udowodnię im jak bardzo się mylą i wygram przez nokaut - zapewnia "Travieso". - W super koguciej czuję się świetnie, bo nie muszę zbijać wagi przy pomocy kolejnej drakońskiej diety. Jestem silny i gotowy do walki. Ten pojedynek nie potrwa dwunastu rund.
Witryna boxrec.com niespodziewanie zaanonsowała powrót do sportu byłego mistrza świata w pięciu kategoriach wagowych, Floyda Mayweathera jr. (41-0, 25 KO). Amerykanin miałby pojawić się ponownie w ringu 17 września w pojedynku z nowym czempionem WBC wagi półśredniej, Victorem Ortizem (29-2-2, 22 KO). Do wspomnianej rywalizacji miałoby dojśc na słynnym Cowboys Stadium w Arlington.
Jak dotychczas jednak w mediach nie pojawiły się żadne oficjalne oświadczenia obu obozów, więc trudno ocenić, na ile realne są te doniesienia.
Mecz Polska-Irlandia seniorów (elite) w boksie odbędzie się już w najbliższą sobotę o godz. 17.00 we Włocławku, tymczasem trener polskiej kadry, Stanisław Łakomiec, dodatkowo powołał na zgrupowanie Rafała Kaczora i Łukasza Maszczyka (obaj 52 kg) oraz Dawida Deika (81). Dwaj pierwsi zastąpili Piotra Gudela i Rajncholda Bromboszcza, natomiast Deik wystąpi zamiast Włodzimierza Letra.
Trzy tygodnie po meczu z Irlandią, dokładnie 29 maja reprezentanci Polski wyjeżdżają na zgrupowanie do Anglii, gdzie trenować będą z zawodnikami z kilku krajów. Kolejnym etapem przygotowań będzie wspólny z Ukraińcami obóz w Wiśle, który rozpocznie się 7 czerwca. Stamtąd w połowie czerwca kadra wyruszy na mistrzostwa Europy do tureckiej Ankary.
Wieść, że Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO) nie zamierza oglądać pojedynku Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) vs Shane Mosley (46-6-1, 39 KO) rozbawiła szefa grupy Top Rank.
"Money" oznajmił, że woli obejrzeć koncert Lady Gagi na kanale HBO. Kontrowersyjny pięściarz dodał również, że właśnie ta stacja jest jego zdaniem najlepszą ze wszystkich, co można odebrać jako komentarz do przenosin pojedynku Pacquiao-Mosley na antenę Showtime PPV.
- Wspaniale. Wygląda na to, że Mayweather wybrał już sobie kolejnego przeciwnika. Świetna wiadomość - powiedział Bob Arum.

Francisco Palacios (20-1, 13 KO) wciąż nie może odżałować szansy wywalczenia tytułu WBC w kategorii junior ciężkiej . Po nudnej walce i bardzo kontrowersyjnym werdykcie Portorykańczyk przegrał niejednogłośnie na punkty i pas został w posiadaniu Krzysztofa Włodarczyka (45-2-1, 32 KO). Gdy emocje opadły redakcja BOKSER.ORG porozmawiała z "Czarodziejem", który wciąż czuje sympatię do naszego kraju i chętnie zgodził się na rozmowę. Zapraszamy na wywiad!
Jakim rywalem był dla ciebie Włodarczyk z perspektywy czasu?
- Z pewnością był groźny, ale spodziewałem się większej aktywności z jego strony.
W Polsce dużo mówiło się o wyniku waszej walki. Jakiego werdyktu się spodziewałeś?
- Kiedy anonser odczytywał kartę punktową trzeciego z sędziów [sędzia punktował 118-112 dla Włodarczyka przyp.red.], to byłem przekonany, że wynik jest na moją korzyść… Tak się nie stało.
Poczyniłeś jakieś ruchy w celu odwołania się od tego wyniku?
- Po prostu chcę jak najszybciej walki rewanżowej, to jedyny mój ruch.
W sobotnią noc Shane Mosley (46-6-1, 39 KO) może spodziewać się wielkiego obstrzału, a kibice pięściarstwa, przytaczając Michaela Buffera, będą oczekiwać wielkich grzmotów. Głównym aktorem tego widowiska ma być Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO), który jest wskazywany przez bukmacherów na zdecydowanego faworyta. Mosley nie wydaje się być szczególnie spięty i znalazł chwilę na pochwały w kierunku Victora Ortiza (29-2-2, 22 KO). "Vicious" w pięknym stylu pokonał Andre Berto i zgarnął pas czempiona WBC.
- Victor Ortiz wprowadził mnie w stan ekscytacji, w świetnym stylu osiągnął swój cel. Rozbił Andre Berto i zdobył tytuł mistrza świata. Niektórzy twierdzili, że Victor nie ma serca do walki i nie podoła temu zadaniu. Wola zwycięstwa i ambicja były po jego stronie. Wielu ludzi było zaskoczonych takim przebiegiem pojedynku – "Słodki" chwali Ortiza.
Mistrz IBF w kategorii junior półśredniej, Zab Judah (41-6, 28 KO), oznajmił, że jest gotowy, by w lipcu zmierzyć się z królem wagi lekkiej - Juanem Manuelem Marquezem (52-5-1, 38 KO).
W jednym z ostatnich wywiadów "Dinamita" wyznał, że w połowie lata chciałby powrócić na ring w limicie 140 funtów. Meksykanin zamierza znaleźć mocnego rywala, który przygotuje go pod trzecią walkę z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO). Warunkiem Marqueza jest jednak, by pojedynek odbył się w Meksyku, na co przystać nie zamierza "Super" Judah.
- Nie, w żadnych wypadku nie pojedziemy do Meksyku - zarzeka się mistrz dwóch kategorii. - Nie pozwolą nam tam wygrać. Możemy walczyć w Las Vegas albo w New Jersey.
Były mistrz świata IBF, WBA i WBO w wadze lekkiej, Nate Campbell (33-8-1, 25 KO), swój kolejny pojedynek stoczy 21 maja podczas gali boksu zawodowego w Moskwie, na której walką wieczoru będzie rywalizacja Denisa Lebiediewa z Royem Jonesem w limicie wagi cruiser. Organizatorzy imprezy liczą, że rękawice ze słynnym Amerykaninem skrzyżuje bojowy 27-latek z Uzbekistanu, Sherzod Nazarow (12-4, 10 KO).
Przypominamy, że Campbell ma już wprawdzie 39 lat, ale swoją wielką miłość do boksu odkrył dopiero w wieku 24 lat.
- Chodziłem od drzwi do drzwi, sprzedając ludziom mięso - wspomina Campbell. - Później w ten sam sposób sprzedawałem odkurzacze, czy inne rzeczy i zawsze znajdował się jakiś sposób, by związać koniec z końcem. - Następnie pracowałem w sklepie i pewnego razu na nocnej zmianie zasnąłem, za co niemal wyrzucono mnie z roboty. Wówczas wpadłem na pomysł, by walczyć z cieniem, po to tylko, by nie zasnąć... Z każdym dniem coraz bardziej lubiłem to zajęcie, coraz bardziej wciągał mnie boks i niedługo po tych wydarzeniach wiedziałem, że chcę w ten sposób zarabiać na swoje dalsze życie - powiedział "The Galaxxy Warrior".
W obozie Davida Haye'a (25-1, 23 KO) nie tylko pięściarz znany jest z "gadulstwa", bo równie często głos zabiera jego trener i menadżer w jednym, Adam Booth. Właśnie on wypowiedział się tym razem na temat zaplanowanego na 2 lipca pojedynku Davida z Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO) o trzy pasy mistrzowskie wagi ciężkiej i jak można było się spodziewać, Adam przedstawił Haye'a w lepszym świetle niż Ukraińca.
- Szybkość rąk Davida będzie tutaj kluczowa. Kliczko tak naprawdę jeszcze nie zdaje sobie sprawy, z kim rzeczywiście będzie miał do czynienia. David jest tak szybki i przede wszystkim nieprzewidywalny, że Władimir nie będzie wiedział z której strony nadejdzie cios, ani nie będzie wiedział czego można się spodziewać po Davidzie w następnej akcji - uważa Booth. Jak zwykle wszystko zweryfikuje ring...
Michael Katsidis (27-4, 22 KO) nie walczył w swojej ojczyźnie od dokładnie pięciu lat, dlatego teraz kolejny swój pojedynek chce stoczyć właśnie w Australii, by przypomnieć się swoim najbardziej zagorzałym kibicom. Konkretnej daty nie ustalono, ale mówi się o ostatnim weekendzie lipca.
- Ostatnie dziesięć swoich walk rozegrałem poza granicami kraju, tak więc postanowiłem wrócić do Australii i sprowadzić tutaj dobrego zawodnika z zagranicy. Przymierzałem się do tego od dłuższego czasu, jednak dotąd nie było na to okazji. Ostatnie miesiące były dla mnie ciężkie z powodów osobistych i powrót na własne śmieci jest dla mnie naprawdę ważny - powiedział Katsidis, nawiązując do tragicznej śmierci swojego brata oraz dwóch ostatnich porażek.
Eksperci z UNIBETU nie wierzą we wracającego z emerytury Briana Nielsena (64-2, 43 KO), który w sobotni wieczór na ringu w Kopenhadze zmierzy się z dawnym niekwestionowanym mistrzem wagi ciężkiej - Evanderem Holyfieldem (43-10-2, 28 KO).
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>
Zdecydowanym faworytem potyczki jest 48-letni "The Real Deal", który wciąż liczy na odzyskanie tytułu mistrza świata królewskiej kategorii. Kurs na zwycięstwo Amerykanina wynosi 1.15. Znacznie lepiej zarobić można na poprawnym wytypowaniu wygranej Nielsena - tu stawka wzrasta do 4.75. Bukmacherzy przewidzieli również kilka innych zakładów, a najciekawsze z nich to:
Wygrana Holyfielda przed czasem - 1.70
Wygrana Holyfielda na punkty - 2.50
Remis - 34.00
Wygrana Nielsena przed czasem - 8.00
Wygrana Nielsena na punkty - 6.50
Dopiero co świat obiegła wiadomość, że aresztowany został dobijający do czołówki P4P Yuriorkis Gamboa (20-0, 16 KO), a już pojawiły się informacje o kłopotach innego kubańskiego pięściarza.
1 maja zatrzymany został Erislandy Lara (15-0-1, 10 KO) - były mistrz świata amatorów w wadze półśredniej, a obecnie bardzo dobrze rokujący junior średni, który był już o krok od walki o pierwszy tytuł na zawodowych ringach. Powodem aresztowania były zarzuty o pobicie.
Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO) najwyraźniej nie potrafi trzymać się z dala od kłopotów. Jeden z najbardziej utalentowanych pięściarzy ostatniej dekady znów został oskarżony - tym razem przez parkingowych - za zastraszanie po odmowie przyjęcia mandatu.
Zdarzenie miało mieć miejsce w październiku ubiegłego roku, a więc jeszcze przed incydentem z pobiciem własnego ochroniarza.
"Moi kumple mają spluwy. Jeśli chcecie to zaraz po nich zadzwonię i przyjadą zrobić tutaj porządek"- te słowa miały paść z ust Mayweathera w kierunku dwóch parkingowych. Pięściarz miał też dodać: "Te samochody są moje, nie ważcie się ich dotykać", ubarwiając to kilkoma przekleństwami. Obóz Floyda nie komentuje tych donosów i nie odpowiada na wiadomości.
Bob Arum ustalił plan B na wypadek gdyby Antonio Margarito (38-7, 27 KO) nie był gotowy do wrześniowego rewanżu z Miguelem Angelem Cotto (36-2, 29 KO). Meksykanin wciąż jeszcze dochodzi do siebie po zeszłorocznym laniu z rąk króla P4P - Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO).
Jeżeli Julio Cesar Chavez Jr. (42-0-1, 30 KO) zdobędzie tytuł WBC w wadze średniej (4 czerwca na Staples Center w LA walczy z Sebastianem Zbikiem), to właśnie z nim zmierzyć może się Cotto. Dla "Junito" byłaby to szansa, by zapisać się w historii jako pierwszy portorykański mistrz czterech dywizji.
- W przyszłym tygodniu Margarito spotka się z lekarzem, który powinien orzec, czy Antonio może rozpocząć sparingi - oznajmił szef Top Rank. Wiele zależeć więc będzie od syna meksykańskiej legendy boksu. Arum zakłada, że Chavez Jr. pokona Zbika i zostanie mistrzem wagi średniej. - Poczekamy na tę opinię, ale z tego co nam wiadomo, nie jest zbyt dobrze. Jeśli Cotto zmierzy się z Chavezem, stanie przed szansą zdobycia tytułu w czwartej kategorii. Wyznał mi już, że jeśli nie może walczyć z Margarito, chętnie zmierzy się z Chavezem.
Bob Arum cieszy się, że Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) wraca do Las Vegas. W najbliższą sobotę Filipińczyk wystąpi w luksusowym kompleksie MGM Grand, a jego rywalem będzie Shane Mosley (46-6-1, 39 KO). Promotor jest przekonany, że miasto zarobi morze milionów dzięki elektryzującemu starciu.
- Przez ponad rok Las Vegas nie oglądało Manny’ego w akcji, ponieważ ostatnie dwie walki organizowaliśmy na stadionie w Dallas. Jestem szczęśliwy, że tu wracamy, Las Vegas potrzebuje takich wydarzeń. Dzięki nam to miasto wzbogaci się o wiele milionów dolarów. Wszyscy kochają Mosleya, bo on szanuje swoich rywali i szanuje sport - powiedział szef stajni Top Rank.
Zadowolenia nie kryje również burmistrz Las Vegas, któremu zależało na ściągnięciu gwiazd boksu do miasta.
- To wspaniały dzień dla Las Vegas, wracamy na salony pięściarstwa. Pragnęliśmy zorganizować tę walkę i udało się. Pacquiao vs Mosley będzie jednym z największych wydarzeń w naszej historii – powiedział burmistrz krainy hazardu, Oscar Goodman.

Jean Pascal (26-1-1, 16 KO) coraz bardziej irytuje się na myśl o Bernardzie Hopkinsie (51-5-2, 32 KO). Pod koniec 2010 roku obaj zawodnicy zmierzyli się w Kanadzie i po kontrowersyjnym werdykcie ogłoszono remis. Niezadowolony ze swojej postawy Pascal szybko zaczął mówić o rewanżu i stało się. 21 maja będziemy świadkami walki Pascal vs Hopkins II. Obaj pięściarze nie darzą się szczególnym szacunkiem.
- Przestań płakać jak małe dziecko! Gdy Bernard przegrywa walkę, to zawsze ktoś musiał zawinić, tylko nie on. Sędziowie uznali, że był remis. Nigdy nie mówiłem, że go okradłem z wygranej, wspominałem "zróbmy to ponownie". Jesteś za stary na bycie beksą, masz 46 lat! – prześmiewczo opowiada Kanadyjczyk.
Amerykanin oczywiście nie mógł siedzieć cicho po tych słowach i szybko wypuścił kontratak.
- Obiecaj mi, że nie będziesz bokserem gotowym tylko na cztery rundy walki. Ze mną poznasz piekło wojny. Zamierzam wywierać na ciebie ogromną presję, tak jak robił Marvin Hagler podczas starcia z Hearnsem – "Kat" w swoim stylu odpowiedział na zaczepki.
- Mosley wejdzie na ring ze specjalnie przygotowaną na ten pojedynek bronią i sprawi Pacquaio problemy jakich dotąd jeszcze nie miał - zapowiada na dwa dni przed walką trener "Słodkiego", Nazeem Richardson.
- To będzie świetny pojedynek. Obaj przecież jesteśmy wojownikami, kochamy walczyć i wygrywać. A kiedy na ringu spotyka się dwóch urodzonych zwycięzców, należy spodziewać się dobrego widowiska - dodał podopieczny Richardsona, Shane Mosley (46-6-1, 39 KO).
- Od pierwszego dnia powtarzałem, że nie będzie to dla nas łatwa przeprawa. W sobotę spodziewamy się twardego i zaciętego pojedynku - wyznał z kolei szkoleniowiec po drugiej stronie narożnika, Freddie Roach.
- Słyszeliście zapewne, iż trenowałem naprawdę ciężko, a wiecie czemu? Bo Mosley to naprawdę bardzo dobry i trudny przeciwnik. Ludzie myślą, że on jest już stary, ale to nieprawda. Shane porusza się niczym 30-latek. Szybko chodzi na nogach, ma równe szybkie ręce, no i znokautował Antonio Margarito, ktory wytrzymał ze mną ostatnio całą walkę. To daje mu małą przewagę - powiedział trochę kurtuazyjnie faworyzowany Pacquiao.
Przypomnijmy, że polscy kibice będą mogli obejrzeć na żywo ten pojedynek i całą galę. Początek bezpośredniej transmisji w nocy z soboty na niedzielę od godziny 3:00 na Polsacie Sport Extra.
13 maja o godzinie 19.00 w hali przy ulicy Krakowskiej w Kielcach, pierwszy mecz w Europejskiej Lidze Bokserskiej stoczy zespół Grizzly Ry-Ki Boxing Team Poland, w którego barwach wystąpią pięściarze dwóch klubów: RUSHH Kielce i RMKS Rybnik. Rywalem polskich pięściarzy będzie węgierska ekipa pod nazwą Patent Gladiators. Mecz składał się będzie z ośmiu pojedynków, w których wystąpią m.in. Rajnchold Bromboszcz (56 kg), Tomasz Kot (69) i Marcin Siwy (+91 kg).
Przypominamy, że w grupie "A" Europejskiej Ligi Bokserskiej , z kielecko-rybnickim zespołem rywalizować będą jeszcze Czesi z Prostejov Bulls i Słowacy z Komarno Sharks. Zespoły w grupach zmierzą się ze sobą dwukrotnie. Pierwsze dwie drużyny z obu grup awansują do półfinałów (odbędą się w grudniu), a finał zaplanowany jest na styczeń 2012 roku.
Kalle Sauerland, promotor 46-letniego Briana Nielsena (64-2, 43 KO) jest przekonany, że jego podopieczny sprawi w sobotę w Kopenhadze wielką niespodziankę, pokonując Evandera Holyfielda (43-10-2, 28 KO), a jego kolejnym rywalem mógłby być inny były mistrz świata, Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO).
- Mam przeczucie, że Pan Holyfield przeżyje w sobotę największy szok w swoim życiu - zapowiada niemiecki promotor. - Kiedy pięściarze po raz ostatni spotkali się na konferencji prasowej, Nielsen ważył 20 kg więcej. Myślę, że "The Real Deal" go wówczas zlekceważył i stanie się nerwowy, gdy zobaczy w jakiej formie Brian znajduje się aktualnie. Duńczyk wie, że w przypadku zwycięstwa nad Holyfieldem jego kolejnym rywalem może być Nikołaj Wałujew. Nie widzę przeszkód w organizacji takiej walki. Nawet rozmawiałem już na jej temat z Nikołajem - zakończył Sauerland.
Już w następny piątek piętnastą zawodową walkę stoczy kolejny angielski prospekt wagi ciężkiej, blisko dwumetrowy Tom Dallas (14-0, 11 KO). Jego rywalem na dystansie ośmiu rund będzie znany i ceniony journeyman, Zack Page (21-34-2, 7 KO). Sławny promotor Frank Maloney zdradził, że do tego występu Dallas przygotowywał się sparując z inną nadzieją angielskiej wagi ciężkiej, a zarazem brązowym medalistą olimpijskim z Pekinu, Davidem Price'em.
- Oni są nadzieją kategorii ciężkiej, co zresztą David udowodnił nokautując Raphaela Butlera. Teraz czas na Toma. Ich wspólne sparingi wyglądały lepiej niż większość prawdziwych walk, jednak w oficjalnym pojedynku zmierzą się tylko, gdy do wygrania będzie wysoka stawka - powiedział Maloney.
Zapraszamy na wywiad z Mateuszem Masternakiem (22-0, 16 KO), który 2 maja obchodził swoje 24 urodziny. Wrocławianin oppowiedział nam między innymi o swojej gotowości stoczenia pojedynku z mistrzem świata WBC wagi junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem (45-2-1, 32 KO). Zapraszamy na wywiad.
Dziś rano czasu amerykańskiego, czyli u nas w okolicach południa, miejscowa policja w Miami aresztowała mistrza świata wagi piórkowej według federacji WBA i IBF - Yuriorkisa Gamboę (20-0, 16 KO).
Kubańczyk został zatrzymany pod zarzutem używania przemocy domowej, choć na chwilę obecną nie znamy więcej szczegółów. Gamboa przebywa aktualnie w areszcie...
Meksykańskie media donoszą, że najbliższym rywalem Juana Manuela Marqueza (52-5-1, 38 KO) może być były mistrz WBC w wadze lekkiej - David Diaz (36-3-1, 17 KO). Pojedynek miałby się odbyć 2 lipca w Las Vegas.
Marquez oznajmił, że potrzebuje takiej walki rozgrzewkowej przed planowaną na jesień trzecią potyczką z królem P4P - Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO).
Blisko 35-letni Diaz przed laty odesłał na emeryturę samego Erika Moralesa (51-7, 35 KO), gdy pomimo nokdaunu w pierwszej rundzie zdołał nieznacznie pokonać "El Terrible" po dwunastu zaciętych rundach. Panowanie Diaza zakończył genialny "Pacman", który w czerwcu 2008 roku zmasakrował Amerykanina i wygrał przez nokaut w dziewiątej rundzie.
Według informacji "The Sun" Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) i David Haye (25-1, 23 KO) doszli do porozumienia w sprawie biletów na ich walkę i tym samym spór został zażegnany. 2 lipca w Hamburgu dojdzie do najciekawszego starcia w "królewskiej" kategorii od wielu lat.
Brytyjska bulwarówka twierdzi, że mistrz WBA przystał na warunki, dzięki którym jego fani z Wysp Brytyjskich otrzymają 7 tysięcy biletów. Stadion Imtech podczas unifikacyjnego pojedynku pomieści 57 tysięcy kibiców.

Floyd Mayweather (41-0, 25 KO) dawno nie występował na ringu, ale jeśli chodzi o utarczki słowne to wciąż jest w ścisłej czołówce światowej. "Piękniś" z oburzeniem krzyczy, że nigdy nie bał się Manny’ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) i wciąż jest gotów do walki stulecia. Oczywiście musi być jakieś "ale" i kwestią sporną są testy antydopingowe.
- Sprawa wygląda następująco, nigdy nie bałem się Pacquiao, nigdy! To wszystko w temacie! Do znudzenia powtarzam, tylko przyjmij testy antydopingowe i dobijemy targu – powiedział Amerykanin.
Trener "Pac Mana", Freddie Roach wszedł w dyskusję z byłym mistrzem świata i twierdzi, że czas Mayweathera nieuchronnie dobiega końca.
- Takie gadanie jest wygodne dla niego, jedyne co może zrobić by być na świeczniku to mówienie o walce z Pacquiao. W tej chwili nikt nie traktuje go poważnie i pomału ludzie zaczynają zapominać o nim. Mayweather nie walczył przez ponad rok. Żaden fachowiec nie bierze go pod uwagę przy układaniu listy najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe. Jego kariera zmierza ku końcowi - powiedział szkoleniowiec.