Wygląda na to, że długo oczekiwany rewanż pomiędzy Davidem Tuą (52-3-2, 43 KO) a Monte Barrettem (34-9-2, 20 KO) zostanie rozegrany 9 lipca w Nowej Zelandii - tak przynajmniej podaje angielski tygodnik Boxing News.
W rozmowie z gazetą Amerykanin wyznał, iż po kilkukrotnym obejrzeniu wszystkiego na DVD i analizie poprzedniej walki, jego zdaniem poprzedni wynik okazał się sprawiedliwy. Jest to o tyle ciekawe, że zaraz po ogłoszeniu werdyktu czuł się pokrzywdzonym.
Przypomnijmy, że w lipcu ubiegłego roku Tua tylko zremisował z Monte, po tym jak został ukarany ostrzeżeniem i jak był liczony w dwunastej rundzie. To w połączeniu z małą aktywnością zepchnęło go w rankingu federacji WBO na trzecie miejsce. Przed nim są Tomasz Adamek i Robert Helenius.
Champion WBA Super w wadze średniej, Felix Sturm (35-2-1, 15 KO), w dziesiątej obronie tytułu zmierzy się z Brytyjczykiem Matthew Macklinem (28-2, 19 KO). Pojedynek odbędzie się 25 czerwca na gali w Kolonii.
- Mój przeciwnik to były mistrz Europy. Jest notowany na trzecim miejscu przez federację WBA. Jest bardzo niebezpieczny i walka z nim jest sporym wyzwaniem - powiedział 32-letni Sturm.
Pomimo tego Sturm nie ma wątpliwości, że pokona pretendenta i po raz kolejny obroni mistrzowski pas.
- Będę gotowy i nie pozostawię żadnych wątpliwości - zapewnia Niemiec. - Boks to dla mnie przyjemność. Uwielbiam trenować i już teraz jestem w dobrej formie. Nie mogę doczekać się dnia walki.
Mateusz Masternak (22-0, 16 KO) od ponad roku zgłasza chęć stoczenia pojedynku o mistrzostwo świata WBC kategorii cruiser z obecnym mistrzem Krzysztofem Włodarczykiem (45-2-1, 32 KO).
W październiku zeszłego roku Andrzej Wasilewski, promotor "Diablo", wykluczał możliwość zorganizowania takiej walki, argumentując że walka "Mastera" nie niosła by w sobie żadnej wartości marketingowej. Promotor postawił też uczciwie sprawę, mówiąc że nie chce promować i dawać szansy pięściarzowi, który reprezentuje inną polską grupę zawodową. Po niezbyt efektownej obowiązkowej obronie, przy ciągle mglistej i opóźniającej się możliwości zorganizowania turnieju Super Six w wadze junior ciężkiej, Andrzej Wasilewski zdaje się zmieniać zdanie na temat ewentualnej walki Polaków.
WASILEWSKI: MASTERNAK NIE MA SZANS NA WALKĘ Z WŁODARCZYKIEM >>
- Dostałem telefon w tej sprawie - przyznaje Andrzej Wasilewski - To jednak dopiero pieśń przyszłości. Po pierwsze nie wiadomo, czy federacja nie nakaże nam stoczenia rewanżowej walki z Palaciosem. Jeśli nie, chcielibyśmy doprowadzić do turnieju Super Six z udziałem wszystkich mistrzów wagi junior ciężkiej. Mamy także propozycję walki w Chinach. Dopiero jeśli wszystkie te pomysły nie wypalą, będziemy mogli myśleć o Masternaku - kończy promotor największej grupy zawodowej w Polsce.
MASTERNAK: WALKA Z WŁODARCZYKIEM? NA CO TU CZEKAĆ?! >>
Walka Masternak-Włodarczyk, wbrew temu co mówi promotor mistrza, byłaby hitem marketingowym w Polsce. Dla Masternaka byłaby to największa próba w jego dotychczasowej karierze, który z tak mocnym rywalem jak "Diablo" jeszcze nie walczył. Z kolei dla Włodarczyka, taka walka to doskonała okazja aby po nieciekawym pojedynku z Palaciosem, odbudować zaufanie kibiców.
Specjaliści z UNIBETU nie wierzą w dwukrotnego pretendenta do tytułu WBC Interim - Domenico Spadę (32-3, 16 KO) i nie dają Włochowi większych szans na pokonanie Darrena Barkera (22-0, 14 KO) i zdobycie wakującego pasa EBU. Pojedynek odbędzie się już jutro na gali w Londynie.
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNIBETEM >>
Faworytem walki jest nieaktywny od roku Anglik. 28-letni Barker zdobył tytuł EBU, pokonując po zaciętym boju Affifa Belghechama, lecz zmuszony był zrzec się pasa, gdy z powodu kontuzji wycofał się z pojedynku z Matthew Macklinem. Obecnie na tronie EBU znów pojawił się wakat. Kurs na zwycięstwo Barkera w jutrzejszej walce wynosi 1.33. Wygrana Włocha na terenie rywala byłaby sporą niespodzianką, kurs na taka okoliczność wynosi 3.25. Tradycyjnie najlepiej zarobić można trafnie typując remis - w tym wypadku stawka wynosi 21.00.

Wczoraj odbyły się ćwierćfinałowe walki chłopców w ramach XVII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Boksie. Kibice zgromadzenie w Zespole Szkół przy ulicy Mickiewicza 11 w Sokółce obejrzeli aż 28 pojedynków amatorskich. W rozwinięciu prezentujemy pełną listę wyników.
Już dzisiejszej nocy na gali w Reno (Nevada) niepokonany Peter Quillin (23-0, 17 KO) stanie przed najtrudniejszym w dotychczasowej karierze testem. Rywalem 27-letniego "Kid Chocolate" będzie niedawny pretendent do tytułu IBF w wadze super średniej - Jesse Brinkley (35-6, 22 KO). Zwycięzca zdobędzie wakujący pas United States Boxing Organization.
Na wadze cięższy okazał się znany z pierwszej edycji "Contendera" Brinkley. Mieszkaniec Yelington zanotował 166.6 funta. Quillin wniósł na wagę tylko 165 funtów.
Były mistrz WBA w wadze super koguciej, Ricardo Cordoba (37-3-2, 23 KO), może powrócić między liny 17 czerwca na gali w Panamie, gdzie w walce wieczoru Anselmo Moreno (30-1-1, 10 KO) będzie bronił tytułu WBA w kategorii koguciej przed Lorenzo Parrą (31-2-1, 18 KO).
W swym ostatnim występie Cordoba przegrał niejednogłośnie na punkty z utalentowanym Kubańczykiem Guillermo Rigondeaux (8-0, 6 KO). 27-letni "Maestrito" ma na rozkładzie takie nazwiska jak Celestino Caballero i Luis Alberto Perez, dwukrotnie remisował też z Władimirem Sidorenko, lecz wielu kibiców kojarzy go głównie z przegranej wojny z Bernardem Dunnem.
Na 2 lipca planowana jest walka unifikacyjna w wadze ciężkiej. Mistrz federacji WBA, David Haye (25-1, 23 KO), uda się do Hamburga, by na terenie przeciwnika zaboksować z najlepszym pięściarzem swojej kategorii - Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO), do którego należą tytuły IBF, WBO, IBO i magazynu "The Ring".
Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO), były dwukrotny mistrz najcięższej dywizji, który kilkanaście miesięcy temu stracił pas w pojedynku z Hayem, obawia się, że Brytyjczykowi nie wystarczy odwagi na walkę z Kliczko i może w ostatniej chwili zrezygnować.
- Od lat mówi się o tej walce. Myśle, że do pojedynku unifikacyjnego nie dojdzie, między innymi ze względu na wysokie wymagania finansowe Haye'a - uważa "Bestia ze Wschodu". - David zdaje sobie sprawę z tego w jakim znalazł się niebezpieczeństwie. Zgodzi się na walkę tylko wtedy, kiedy będzie miał zagwarantowaną prawdziwą fortunę. On doskonale wie, że to może być jego ostatni pojedynek w roli mistrza.
Doradca Sechew Powella (26-2, 15 KO), Greg Leon, odniósł się do wypowiedzi mistrza IBF wagi junior średniej - Corneliusa Bundrage (30-4, 18 KO), który oświadczył, że nie podpisał jeszcze kontraktu na rewanżową walkę ze "Stalowym Koniem".
Od ponad roku Powell jest obowiązkowym pretendentem do tytułu. Champion wciąż ma jednak nadzieję, że na horyzoncie pojawi się bardziej atrakcyjna finansowo oferta, dzięki której będzie można opóźnić rewanżowe starcie z 31-letni nowojorczykiem.
- Przykro nam, że Cornelius Bundrage nie zdołał zakontraktować żadnej walki w czasie, który przysługiwał mu na dowoloną obronę - powiedział Leon. - Jeżeli jednak Bundrage nie wyjdzie do ringu z Sechew Powellem, straci swój tytuł. Instrukcje IBF są bardzo przejrzyste. Do jutra Don King musi przesłać podpisany kontrakt lub 2 maja odbędzie się przetarg.
Frankie Gomez (9-0, 7 KO) uchodzi za jeden z największych talentów światowego boksu. Nic dziwnego, skoro w wieku 17. lat zdobywa się srebrny medal mistrzostw świata seniorów (2009). Dziś w nocy ten pięściarz z Los Angeles tylko potwierdził, że warto bacznie śledzić jego poczynania.
Gomez potrzebował zaledwie 25. sekund na znokautowanie Jasona Davisa (11-9-1, 3 KO), którego załatwił lewym sierpowym.
9 kwietnia na gali w Las Vegas Robert Guerrero (29-1-1, 18 KO) odniósł jedno z najcenniejszych zwycięstw pokonując wysoko na punkty zawsze groźnego Michaela Katsidisa (27-4, 22 KO) zdobywając przy okazji tymczasowe pasy WBA i WBO w wadze lekkiej. Teraz "The Ghost" celuje w pojedynki z największymi, a największym priorytetem dla niego jest starcie z aktualnym numerem jeden wagi lekkiej Juanem Manuelem Marquezem (52-5-1, 38 KO).
Po efektownym zwycięstwie nad Michaelem Katsidisem (27-4, 22 KO) Robert Guerrero (29-1-1, 18 KO) szuka kolejnych wielkich walk, wymieniając coraz to nowych potencjalnych przeciwników. Wśród nich Robert wymienił dziś Victora Ortiza (29-2-2, 22 KO) oraz legendarnego Erika Moralesa (51-7, 35 KO), którzy ostatnio zaszokowali świat świetnymi występami.
Prospekt wagi super piórkowej, Arash Usmanee (12-0, 6 KO) już 14 maja stanie przed największym testem w swojej karierze mierząc się z Alejandro Barrerą (21-6, 14 KO). Gala z udziałem obu zawodników odbędzie się w Capri Centre w Red Deer.
Dzisiaj wieczorem dojdzie do ciekawej konfrontacji w wadze ciężkiej. Ceniony Gbenga Oloukun (19-6, 12 KO) podejmie Carlosa Takama (22-1, 18 KO). Pojedynek zakontraktowany jest na dwanaście rund, a stawką będzie pas WBO Africa.
Nieco cięższy okazał się Kameruńczyk, który ważył niespełna 110 kg. Dwa kilogramy mniej na wagę wniósł "Bang Bang" Oloukun.
Nigeryjczyk zasłynął zwycięstwem nad Lamonem Brewsterem w 2009 roku. Pod koniec ubiegłego roku niespodziewanie pokonał Konstantina Airicha, uczestnika świetnie zapowiadającego się Prizefightera. Wartym odnotowania jest również jego starcie z Robertem Heleniusem. Wysoko notowany w światowych rankingach Fin po zaciętym starciu zwyciężył nieznacznie na punkty.
30-letni Takam nie ma na swoim koncie spektakularnych zwycięstw. Do tej pory pokonał m.in. Romana Kracika i znanego polskim pięściarzom Levana Jomardashviliego. Przegrał tylko raz, miało to miejsce w połowie 2009 roku. Jego pogromcą okazał się Gregory Tony, również uczestnik brytyjskiego turnieju.
Zapraszamy na wywiad z Pawłem Wolakiem (29-1, 19 KO), który opowiedział nam o swoich planach na najbliższe miesiące. Swoją kolejną zawodowa walkę "Wściekły Byk" najprawdopodobniej stoczy 24 czerwca bądź 8 lipca na gali pokazywanej na żywo w niekodowanej i bardzo popularnej za oceanem telewizji ESPN. Wszystko wskazuje na to, że przeciwnikiem Polaka będzie dobrze znany polskim kibicom Delvin Rodriguez (25-5-2, 14 KO).
Już od dłuższego czasu mówi się o pojedynku między dwoma młodymi meksykańskimi bokserami, Saulem Alvarezem (36-0-1, 26 KO) oraz Julio Cesarem Chavezem Jr (42-0-1, 30 KO). "Canelo", który jest świeżo upieczonym mistrzem WBC wagi junior średniej jest bardzo otwarty na takie starcie, a według niego na przeszkodzie stoi tylko limit wagowy w jakim obaj zawodnicy mieliby się spotkać. Alvarez będzie bronił swojego pasa 18 czerwca z Ryanem Rhodesem (45-4-0, 31 KO), a Chavez dwa tygodnie wcześniej spotka się z Sebastianem Zbikiem w pojedynku o pas WBC wagi średniej.
Śmierć 47-letniego Wendella Granville'a - długoletniego przyjaciela Fresa Oquendo (32-7, 21 KO) zmusiła pięściarza do wycofania się z udziału w majowym międzynarodowym "Prizefighterze". Granville i 38-letni "Fast Fres" prowadzili razem fundację Fres Oquendo Boxing Academy.
- Nagła strata przyjaciela to wielki cios i wciąż jestem w szoku - oznajmił Oquendo. - Wendell pomógł mi, gdy byłem jeszcze dzieciakiem. Dzięki niemu mogliśmy też otworzyć fundację. Czuję, że powinienem być teraz z jego rodziną. Dziękuję mojemu przyjacielowi, Davidowi Haye, za pomoc i wsparcie.
Dwie młode reprezentantki Polski - Hanna Solecka (66 kg) i Karolina Cyran (81 kg) awansowały do finałów młodzieżowych i juniorskich mistrzostw świata w tureckiej Antalyi.
Juniorka Solecka, zawodniczka Fight Clubu Koszalin, pokonała w półfinale na punkty (22-14) Australijkę Catlin Parker i w decydującym o złocie pojedynku zmierzy się z reprezentantką gospodarzy Nursah Celik. Cyran, na co dzień trenująca we wrocławskiej Gwardii, do półfinału młodzieżowego czempionatu awansowała dzięki korzystnemu losowaniu, ale w walce o finał spisała się znakomicie, pokonując na punkty 18-11 Kristinę Zachmatową z Rosji. W walce finałowej Karolina skrzyżuje rękawice z Chinką Yuan Meiqing.
Dodajmy, że do kraju z brązowymi medalami wrócą dwie juniorki: Kamila Zawół (50 kg) i Anna Rygielska (60 kg). Pierwsza w pojedynku półfinałowym przegrała 10-18 z Ulku Demir z Turcji, a druga była słabsza od Rosjanki Oksany Palcewej, ulegając jej na punkty 7-18.
Kontrowersyjny trener, Floyd Mayweather Sr dziś po raz kolejny został zapytany o pojedynek jego syna z Filipińczykiem Manny'm Pacquiao (52-3-2, 38 KO), który według niego nadal jest realny. Zapowiedział też, że wraz z synem obejrzą pojedynek "Pacmana" z Shanem Mosleyem (46-6, 39 KO) 7 maja, a być może zjawią się nawet na samej gali w MGM Grand w Las Vegas.
Joe Calzaghe jest powszechnie szanowanym sportowcem na terenie Wysp Brytyjskich. Pogromca takich pięściarzy jak Roy Jones Jr, Bernard Hopkins i Mikkel Kessler uważa, że David Haye (25-1, 23 KO) będzie w stanie pokonać Władimira Kliczko (55-3, 49 KO). Były mistrz kategorii super średniej szczerze przyznał, że nie może doczekać się starcia na szczycie "królewskiej" kategorii.
- Haye jest wspaniałym pięściarzem. On dąży do doskonałości przez ciągłe ulepszania swoich umiejętności. Nie mogę się doczekać jego walki z Kliczko. Według mnie David ma szansę na sukces – ocenia Calzaghe.
Według "Włoskiego Smoka" kluczową rolę odegra szybkość. W tym elemencie ma być lepszy Haye i dzięki temu będzie miał okazję zapoznać młodszego z braci Kliczko z deskami.
- Władimir jest większy, potrafi znakomicie wykorzystywać swoje warunki fizyczne, zwłaszcza zasięg ramion, ale David jest szybszy. Haye dysponuje największą szybkością w tej kategorii, na dodatek potrafi uderzyć. Kliczko do tej pory lądował na deskach dziesięć razy, jeśli "Hayemaker" go złapie to walka zakończy się nokautem na jego korzyść – prorokuje "Duma Walii".
Zakończyliśmy kwietniowy konkurs Unibet, w którym do wygrania były między innymi plakaty oraz "Oficjalne Roczniki Polskiego Boksu 2009" z autografami najlepszego polskiego pięściarza Tomasza Adamka, legendarnego Andrzeja Gołoty, czy rękawice bokserskie jedynego obecnie polskiego mistrza świata Krzysztofa Włodarczyka.
Lista nagrodzonych:
1. Oryginalny plakat z walki Tomasz Adamek vs Vinny Maddalone, z autografami obu pięściarzy - powędrował do Pawła Kukla z Przeworska.
2. Rękawice bokserskie firmy Benlee z autografem mistrza świata fedreacji WBC kategorii cruiser Krzysztofa Włodarczyka - powędrowały do Tomasza Kozłowicza z Wielkiej Lipy.
3. Książka "Oficjalny Rocznik Polskiego Boksu 2009" z autografem Andrzeja Gołoty - stała sie nagrodą dla Bartka Chromińskiego z Łódzi.
4. Książka "Oficjalny Rocznik Polskiego Boksu 2009" z autografem Tomasza Adamka - została wysłana do Adriana Piguły z Kramska.
5. Książka "Oficjalny Rocznik Polskiego Boksu 2009" z autografem Przemysława Salety - wygrał Michał Paderewski z Wołomina.
Paweł Wolak (29-1, 19 KO) swoją kolejną zawodowa walkę stoczy najprawdopodobniej 24 czerwca bądź 8 lipca na gali pokazywanej na żywo w niekodowanej i bardzo popularnej za oceanem telewizji ESPN. Przeciwnik "Wściekłego Byka" wciąż nie jest ustalony, a wcześniej zapowiadana walka o mistrzostwo świata WBO wagi junior średniej z Siergiejem Dzindzirukiem (37-1, 23 KO) chwilowo się oddala.
Gala, na której ma wystąpić Wolak, jest organizowana przez grupę Star Boxing, należącą do promotora Joe DeGuardii. W swojej stajni ma dobrze znanego polskim kibicom Delvina Rodrigueza (25-5-2, 14 KO) i to właśnie on jest w tej chwili najbardziej prawdopodobnym przeciwnikiem dla Polaka. Rodrigez stoczył w listopadzie 2009 w Ełku prawdziwą wojnę z Rafałem Jackiewiczem (38-9-1, 19 KO) w eliminacyjnym pojedynku do tronu IBF wagi półśredniej. Rafał wygrał wówczas jak najbardziej zasłużenie na punkty, ale miał wątpliwą przyjemność przekonania się o sile ciosu Rodrigueza, który o mały włos nie znokautował "Wojownika" w szóstej rundzie. Jackiewicz był liczony i ledwo co dotrwał do gongu na przerwę. Pojedynek z "Wściekłym Bykiem" zapewne będzie równie emocjonujący. W tej chwili nie jest jeszcze znane miejsce, gdzie gala mogłaby się odbyć.
- Gala, na której wystąpię, będzie organizowana przez Joe DeGuardię, dlatego spodziewam się, że będzie chciał wystawić przeciwko mnie Rodrigueza. Będzie chciał aby pięściarz z Dominikany zabrał mi moje miejsca w rankingach. To jest normalne, a ja się tego nie boję. Nasza walka na pewno byłaby bardzo widowiskowa, a ja nie mogę się zastać, muszę boksować. Będzie to zapewne dla mnie świetna okazja aby się pokazać większej publiczności w telewizji ESPN. Chcę żeby ludzie mnie zobaczyli, żeby spodobał im się mój styl walki - powiedział zawsze idący do przodu "Wściekły Byk".

W 2008 roku Odlanier Solis zastopował w dziewiątej rundzie Chauncy Wellivera (47-5-5, 17 KO) i zdobył pas WBC International. Od tego czasu Nowozelandczyk postanowił mocno wziąć się do roboty i zrzucić zbędne kilogramy. W efekcie wygrał ostatnie dwanaście walk, pięć razy kończąc sprawę przed czasem. Uczciwie trzeba przyznać, że nie pokonał nikogo znaczącego, ale ten fakt 28-latek zamiata pod dywan.
- Po przegranej z Solisem narodziłem się ponownie. Zacząłem traktować boks bardzo poważnie i od tego czasu mój bilans wynosi 12-0. Czuję się znakomicie. Nie mam za sobą wspaniałej kariery amatorskiej więc muszę ciągle zbierać doświadczenie – powiedział urodzony w Stanach Zjednoczonych pięściarz.
Welliver jest posiadaczem tytułu WBC Continental Americas, w ostatnią sobotę zwyciężył słabego Galena Browna. Najwidoczniej "Hillyard Hammer" poczuł się już na tyle mocno, że zaczął wyzywać do boju m.in. Chrisa Arreolę.
- Wciąż czekam na duże wyzwanie. Chciałbym walczyć z Chrisem Arreolą. Jeśli byłaby taka okazja to odniósł bym wspaniałe zwycięstwo. Równie chętnie zmierzył bym się z Kevinem Johnsonem bądź Kali Meehanem. Chcę zlać któregoś z tych gości. Świat boksu jest bardzo mały, oni wiedzą gdzie szukać mojego managera. Jestem gotowy!
Do walki Pacquiao-Mosley zostało zaledwie osiem dni i filipiński król P4P osiągnął szczyt formy. 32-letni "Pacman" jest imponująco szybki i bardzo płynnie porusza się po ringu. Wszystko wskazuje na to, że 7 maja na MGM Grand w Las Vegas Pacquiao doda do swojego imponującego bilansu kolejne wielkie, choć nieco już przebrzmiałe nazwisko.
Teraz ważę 117 kg. We środę na Górniku Wieliczka już trenowałem. Kiedyś Mike Tyson po wyjściu z więzienia został mistrzem świata. Też mam takie marzenie. Zobaczymy, jak to będzie w wadze ciężkiej. Półtora roku temu z Bartnikiem na pewno bym wygrał. Byłem przygotowany jak nigdy. Teraz byłbym też młodzieżowym mistrzem świata. Nie ma jednak co gdybać. Będę trenować i czekać na kolejną walkę. Być może na ring wyjdę już w czerwcu. Może też przed walką Adamka z Kliczką. Zobaczymy, jak będę wyglądać. Póki co planuję zbić wagę do 105 kilo. - powiedział Gazecie Krakowskiej Artur Szpilka (5-0, 3 KO).
WYWIAD Z ARTUREM SZPILKĄ DLA GAZETY KRAKOWSKIEJ >>
- Wolność to chyba najpiękniejsza rzecz, jaka może człowieka spotkać. Bez kitu. Kryminał mi pokazał, że mam tak naprawdę takich prawdziwych kolegów niewielu. Dużo chłopaków, z którymi przebywałem na wolności, nawet listu nie wysłało. Prawdziwi przyjaciele pisali, pomagali finansowo. Do rodziny przyjeżdżali, mamę wspierali. Wozili ją na widzenia. Wszystko. Teraz wiem, kto jest moim przyjacielem. Za takich życie bym oddał. Pomagali mi też moi sponsorzy, Marcin Grabiec, Marcin Korbut i Tomasz Warmuz - powiedział "Szpila" potwierdzając staropolskie przysłowie "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie".

Wielu fachowców wróży łatwe zwycięstwo dla Manny’ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) w walce z Shanem Mosleyem (46-6-1, 39 KO). Innego zdania jest Jeff Mayweather – wuj słynnego Floyda, który uważa, że "Słodki" może nawet znokautować Filipińczyka i zszokować cały bokserski świat.
- Nie sądzę by Shane został zastopowany przez Pacquiao. Amerykanin walczył ze znacznie cięższymi i silniejszymi rywalami. Oczywiście jeden cios może zmienić wszystko, ale nie widzę zagrożenia dla Mosleya. Myślę, że on nie jest jeszcze do końca skończony. Shane wciąż dysponuje ogromną siłą i niezłą szybkością i jeśli uda mu się złapać Manny’ego tak jak złapał Floyda, to możemy być świadkami wielkiej sensacji – powiedział były bokser.
Znamy już termin i miejsce kolejnej, szesnastej walki na zawodowym ringu Łukasza Maćca (13-1-1, 2KO) z Paco Team. Zawalczy on 25 czerwca na gali "Wojak Boxing Night" w Rzeszowie. Podczas tej imprezy swój kolejny pojedynek stoczą notowany w czołówkach światowych rankingów kategorii półciężkiej Dawid Kostecki (36-1, 24 KO), a także między innymi sklasyfikowany na dziewiątej pozycji rankingu WBC wagi junior średniej Damian Jonak (29-0-1, 19 KO) oraz młodzieżowy czempion WBC "królewskiej" dywizji Andrzej Wawrzyk (21-0, 10 KO).
Łukasz "Gruby" Maciec w tym roku walczył już dwukrotnie. 2 kwietnia podczas gali w Bydgoszczy pokonał na punkty Czecha Bronislawa Kubina (10-5-1). Tydzień później w Chełmie, w pokazowej walce uporał się przed czasem z Białorusinem Aleksandrem Abramenko (16-25-1, 5 KO). Kolejny pojedynek podopieczny trenera Władysława Maciejewskiego miał stoczyć po miesiącu, w połowie maja.
- Data gali w Rzeszowie, planowanej na 14 maja uległa jednak zmianie. Zawody odbędą się 25 czerwca. Być może jeszcze wcześniej, bo 28 maja stoczę pojedynek, ale to nic pewnego. Do kolejnej walki przygotowywać się będę z trenerem w Lublinie, a także jak to miało miejsce przed galą w Bydgoszczy, podczas zgrupowania w Warszawie z zawodnikami 12round KnockOut Promotions, którzy będą boksować w Rzeszowie - wyznaje Łukasz Maciec, który w najbliższy wtorek obchodzić będzie 22. urodziny.

Promowany przez Oscara de la Hoyę i jego Golden Boy Promotions Seth Mitchell (21-0-1, 15 KO) 13 maja zmierzy się z niebezpiecznym Evansem Quinnem (20-5-1, 18 KO). Bezpośrednią transmisję tego pojedynku przeprowadzi telewizja Showtime. Amerykanin cieszy się z możliwości zaprezentowania swoich umiejętności w telewizji i zapowiada dobry występ.
- Wiem tylko, że ma 191 cm wzrostu i opiera swoje działania na uderzeniach z prawej ręki - opisuje rywala Mitchell.- Jego waga zapewne będzie oscylować pomiędzy 100-105 kg. Evans jest całkiem ruchliwy i lubić boksować z kontry. To jest młody facet, ma 27 lat. Nie mam wątpliwości, jest dobrym pięściarzem. Jestem szczęśliwy na myśl o tym wyzwaniu. Quinn będzie się starał używać swoich nóg i uciekać. Przygotowania idą pomyślnie. Telewidzowie będą mieli okazję oglądać mnie na żywo. Muszę dobrze wypaść – opowiada niepokonany "ciężki".