
W sobotę 7 maja o godz. 17.00 w Hali Mistrzów we Włocławku odbędzie się mecz międzypaństwowy Polska-Irlandia seniorów w boksie. Patronat na tym wydarzeniem objął prezydent miasta, Pan Andrzej Pałucki a swoją obecność zapowiedzieli dawni mistrzowi pięści: ostatni polski złoty medalista olimpijski w boksie (1976) Jerzy Rybicki i dwukrotny mistrz olimpijski Jerzy Kulej. Wśród gości będzie także mistrz świata WBC wagi jr. ciężkiej, Krzysztof "Diablo" Włodarczyk.
Do Włocławka nie przyjedzie wprawdzie pierwszy garnitur pięściarzy z Zielonej Wyspy, ale biorąc pod uwagę stały wzrost poziomu boksu w tamtym kraju, naszych reprezentantów czeka wymagający test.
Reprezentacja Irlandii wystąpi w następującym składzie: 52 kg - Ryan Burnett (srebrny medalista Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich) i Declan Geraghty (aktualny Mistrz Irlandii), 56 kg - George Bates (Mistrz Irlandii U-21), 60 kg - Eric Donovan (Mistrz Irlandii 2010, Mistrz Europy 2009), 64 kg - Anthony Upton (Mistrz Irlandii U-21), 69 kg - John Joseph Joyce (Mistrz Irlandii 2010), 75 kg - Christopher Blaney (Mistrz Irlandii U-21) i Luke Keeler (Mistrz Irlandii), 81 kg - David Joseph Joyce (Mistrz Irlandii) oraz 91 kg - Thomas McCarthy (srebrny medalista Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej).
Barw Polski bronić będą: 52 kg - Rajnchold Bromboszcz i Piotr Gudel (na zdjęciu), 56 kg - Mateusz Mazik , 60 kg - Michał Chudecki, 64 kg - Michał Syrowatka, 69 kg - Kamil Gardzielik, 75 kg - Kamil Szeremeta i Tomasz Jabłoński, 81 kg - Włodzimierz Letr, 91 kg - Michał Olaś.
Otrzymaliśmy rysunek autorstwa Pani Violetty Korbańskiej, który przedstawia najlepszego polskiego pięściarza Tomasza Adamka (44-1, 28 KO). Rysunek jest tak sympatyczny, że postanowiliśmy go dla was opublikować.
Tomasz Adamek już 10. września w Polsce stanie przed największym wyzwaniem w swojej całej karierze. Na stadionie miejskim we Wrocławiu zmierzy się z mistrzem świata WBC kategorii królewskiej Witalijem Kliczko (42-2, 39 KO).
Ośmiokrotny mistrz świata, Roy Jones Jr. (54-7, 40 KO), zamierza zdobyć tytuł w jedynej (między średnią, a ciężką) kategorii, której nie udało mu się do tej pory zawojować.
21 maja w Moskwie legendarny Amerykanin skrzyżuje rękawice z bardzo niebezpiecznym Denisem Lebiediewem (21-1, 16 KO). 42-letni Roy jest skreślany przez niemal wszystkich ekspertów, lecz najwyraźniej ani trochę się tym nie przejmuje.
- W tej wadze czuję się doskonale. Mój obóz przygotowawczy nie mógł być lepszy - zapewnił Jones po skończonym treningu. - Zamierzam pokazać światu, że Roy Jones nie jest jeszcze skończony i wciąż może namieszać w bokserskim świecie.
Planowany na 23 kwietnia finał turnieju w wadze koguciej pomiędzy mistrzem świata IBF Josephem Agbeko (28-2, 22 KO) i Abnerem Maresem (21-0-1, 13 KO) został odwołany z powodu choroby czempiona. Przyczyną był ostry atak rwy kulszowej, który przytrafił się Agbeko w poniedziałek na lotnisku w Los Angeles.
Według Alana Hoppera z DKP, który spotkał się z pięściarzem na lotnisku, Agbeko upadł na ziemię, wstał i z wielkim trudem wykonał kilka kroków do samochodu, trzymając się za plecy i prawe udo. Lekarz w szpitalu, do którego trafił Agbeko, rozpoznał ostry atak rwy kulszowej, co zdarza się po długim locie [nagły atak rwy kulszowej na ogół jest spowodowany przez niezręczne ruchy, przeciążenie lub przeciąg, który silnie wychłodził dolną część pleców - przyp. red.]. Następnie Agbeko trafił jeszcze na konsultacje do innego specjalisty, który potwierdził wstępna diagnozę, zabronił Agbeko występu w ringu 23 kwietnia i wysłał go na tomografię.
Zdaniem promotora Richarda Schaefera z GBP, trwają aktualnie poszukiwania przeciwnika dla Abnera Maresa. Jednym z kandydatów jest 19-letni Japończyk Tomoki Kameda (18-0, 12 KO), ale ostateczna decyzja należeć będzie do Maresa i kanału Showtime.
Jak już informowaliśmy Sergiej Liachowicz (25-3, 16 KO) dostał od Sauerland Event ofertę walki z ostatnim pogromcą Samuela Petera, Robertem Heleniusem (15-0, 10 KO). Wiadomość tę potwierdziła promotorka Białorusina Kathy Duva, która przyznała, że obie strony na chwilę obecną negocjują jak najlepsze warunki dla swoich bokserów.
- Grupa Sauerland Event wysłała nam propozycję pojedynku z Heleniusem. My odesłaliśmy umowę z naszymi poprawkami, teraz czekamy na odpowiedź. Liachowicz ma duże nazwisko, które przyciągnie sporą grupę kibiców oraz zapewnia odpowiedni poziom sportowy. Main Events wierzy w jego zwycięstwo i zrobi wszystko, aby wynegocjować mu jak najlepsze warunki- mówiła Duva, która reprezentuję interesy m.in naszego Tomasza Adamka.
Co ciekawe fińska prasa podaje, że starcie Heleniusa z Liachowiczem miałoby mieć miejsce 25 czerwca, gdzie głównym wydarzeniem wieczoru będzie walka pomiędzy Yoanem Pablo Hernandezem, a Guillermo Jonesem.
Były mistrz świata wagi ciężkiej, Białorusin Siergiej Liachowicz (25-3, 16 KO) jest tylko jednym z kilku kandydatów do walki ze wschodzącą gwiazdą królewskiej kategorii, Robertem Heleniusem (15-0, 10 KO). Dwumetrowy Fin kolejny pojedynek stoczy 25 czerwca podczas gali w Niemczech (nie znamy jeszcze dokładnej lokalizacji).
- Tak, potwierdzam, że aktualnie szukajmy kolejnego przeciwnika dla Heleniusa - powiedział Robert Frank Bleydorn z Sauerland Event. - Interesują nas wielkie nazwiska i Liachowicz również jest na liście potencjalnych kandydatów. Ogólnie rzecz biorąc, na tym etapie, na którym jesteśmy, istnieje wiele możliwości i nie czas jeszcze na ostateczne decyzje - zapewnił Niemiec.
W ten sposób Bleydorn zdementował prasowe pogłoski, jakoby negocjacje między obozami Heleniusa i Liachowicza były na końcowym etapie.
Kreowany na przyszłego zawodowego mistrza świata wagi średniej, Matwiej Korobow (14-0, 9 KO), kolejny pojedynek stoczy 23 kwietnia na gali boksu zawodowego w prowincjonalnym Thackerville (Oklahoma)
Rywalem Rosjanina w zakontraktowanym na osiem rund pojedynku będzie doświadczony Wenezuelczyk Marcos Primera (20-24-2, 14 KO). Rywal Korobowa straszyć będzie zapewne jedynie pseudonimem "Terminator". Po raz ostatni wygrał walkę niemal 5 lat temu, notując następnie kolejno 9 porażek z rzędu. Warto jednak dodać, że tym ostatnim pięściarzem, z którym wygrał - i to przed czasem - był ...Curtis Stevens.

Utalentowany brytyjski pięściarz kategorii super średniej, James DeGale (10-0, 8 KO), ma za sobą już 30 rund trudnych sparingów z Nathanem Cleverlym – mistrzem WBO interim w dywizji półciężkiej. Obaj panowie wystąpią na gali 21 maja w Londynie. Młodszy z Wyspiarzy podejmie George’a Grovesa (12-0, 10 KO), zaś champion interim skrzyżuje pięści z Juergenem Braehmerem w walce o pełnoprawny tytuł mistrzowski w wersji WBO.
Groves pod koniec 2010 roku wywalczył tytuł mistrza Wspólnoty Brytyjskiej, pokonując Kenny’ego Andersona. Właśnie ten tytuł będzie stawką pojedynku dwóch młokosów.
- Sparingi z Cleverlym znakomicie przygotowują mnie do walki. Radzę sobie z jego szybkością i siłą, więc wszystko wskazuje na to, że 21 maja czeka mnie łatwa robota. Jestem pod wrażeniem Nathana, bez dwóch zdań jest on świetnym zawodnikiem – opowiada o kulisach przygotowań DeGale.
Trener Yoana Pablo Hernandeza (24-1, 13 KO), Ulli Wegner zabrał głos w sprawie najbliższej potyczki swojego podopiecznego z Guillermo Jonesem (37-3-2, 29 KO). Według Wegnera, Kubańczyk jest w stanie wygrać z pełnoprawnym mistrzem świata WBA. Przypominamy, że pojedynek najprawdopodobniej odbędzie się 25 czerwca, jednak miejsce walki na chwilę obecną nie jest jeszcze znane.
- Zdobycie przez Hernadeza prawdziwego pasa WBA w kategorii junior ciężkiej, byłoby dla mnie bardzo wzruszającym wydarzeniem. Chcemy pokonać Jonesa, gdyż naszą ambicją nie jest dzielenie tego tytułu z innym pięściarzem. Wiem, że Yoana stać na zwycięstwo. Nie mogę doczekać się tej walki - powiedział niemiecki szkoleniowiec grupy Sauerland Event.
Wczoraj informowaliśmy, że menedżer Bernd Boente z grupy promotorskiej K2 Promotions oraz Adam Booth, reprezentujący interesy mistrza świata WBA wagi ciężkiej, Davida Haye`a (25-1, 23 KO) ustalili, że pojedynek unifikacyjny pomiędzy Anglikiem i posiadaczem pasów IBF i WBO, Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO), odbędzie się 2 lipca w Hamburgu na mieszczącym 57 tysięcy kibiców stadionie Imtech Arena.
- Walka odbędzie się 2 lipca w Hamburgu - zapewnił Boente. - To jest informacja na 100 procent pewna. Braliśmy pod uwagę różne opcje, prowadząc rozmowy w sprawie organizacji tej walki w innych krajach, np. w Szwajcarii, czy na Ukrainie. Jeśli chodzi o same Niemcy, również było kilka opcji, ale zwyciężył Hamburg. To nasza wspólna - moja i Adama - decyzja. Mamy jeszcze jedną doskonałą wiadomość dla wszystkich fanów boksu - walkę będzie można zobaczyć na żywo w ponad 150 krajach na całym świecie - zakończył niemiecki menedżer.

Aktualny mistrz świata WBO i Super mistrz WBA w kategorii lekkiej, Juan Manuel Marquez (52-5-1, 38 KO), wciąż wierzy w szansę organizacji jego trzeciej walki z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO). W 2004 roku, podczas ich pierwszego spotkania, był remis. Cztery lata później górą był Filipińczyk, wygrywając nieznacznie na punkty niejednogłośną decyzją sędziów.
- Moim głównym celem i nadrzędnym priorytetem jest Manny Pacquiao. Od kilku dni jestem w treningu i przygotowuję się na kolejną walkę, która odbędzie się w czerwcu bądź lipcu. Oczekuję starcia, w którym będę bronił mistrzowskiego pasa, a w listopadzie chciałbym zmierzyć się kolejny raz z Pacquiao. Fakty są takie, że będzie ciężko dostać taki pojedynek – powiedział Meksykanin.
Były mistrz WBA w wadze muszej, Eric Morel (44-2, 22 KO), pomimo zbliżających się świąt pozostaje w treningu. 35-letni Portorykańczyk chce zachować formę, by jak najszybciej móc stanąć do kolejnej walki o mistrzowski pas.
Nie zmienia to jednak faktu, że "Little Hands Of Steel" odmówił, gdy został poproszony o zastąpienie kontuzjowanego Josepha Agbeko w sobotnim pojedynku z Abnerem Maresem (21-0-1, 13 KO). Morel stwierdził, że propozycja przychodzi za późno.
- Z tego co zrozumiałem, Golden Boy Promotions stara się zorganizować mi walkę z Anselmo Moreno, bym po zdobyciu tytułu mógł stanąć do pojedynku unifikacyjnego z Nonito Donaire - oświadczył Portorykańczyk. - Mam przed sobą jeszcze parę lat boksowania, muszę więc utrzymać wysokie tempo i występować jak najczęściej. Chcę zdobyć jeszcze dwa tytuły. Kolejny mistrzowski pas będzie trzecim w mojej kolekcji.
Wygląda na to, że obozy mistrza i obowiązkowego pretendenta federacji WBA w wadze piórkowej w końcu doszły do wstępnego porozumienia. Pojedynek Jonathana Victora Barrosa (32-1-1, 18 KO) z ex-championem niższej dywizji - Celestino Caballero (34-3, 23 KO) odbędzie się 17 lub 24 czerwca w Argentynie.
27-letni Barros wywalczył mistrzowski tytuł po tym jak Yuriorkis Gamboa został mianowany drugim (po Chrisie Johnie) "Super Championem" w swojej kategorii. 34-letni Caballero przegrał swą ostatnią walkę, lecz odbyła się ona w limicie wyższej dywizji, dzięki czemu "Pelenchin" zachował status pretendenta.
Co prawda bukmacherzy nie wierzą w Davida Haye'a (25-1, 23 KO) w zbliżającym się pojedynku z Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO), lecz on sam wydaje się być pewnym swego.
- Bukmacherzy są w błędzie. Od pierwszego dnia powtarzałem, że będę najtrudniejszym z jego dotychczasowych rywali. On w przeszłości miał problemy z szybkimi bokserami, a ja jestem najszybszy w całej wadze ciężkiej - twierdzi Anglik. Zapytany o Hamburg jako lokalizację ich potyczki, Haye odparł.
- Mogę walczyć z nim wszędzie dopóki w ringu stanie sędzia, który będzie potrafił liczyć do dziesięciu. A kiedy już skończę z Władimirem, on nawet nie będzie wiedział gdzie jest - odraża się mistrz świate według federacji WBA.
Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) przygotowuje się obecnie do pojedynku z Shanem Mosleyem (46-6-1, 39 KO). Filipiński champion znajduje się w wybornej formie i z niecierpliwością czeka na kolejny występ.
"Pacman" zapewnia, że nie lekceważy 39-letniego rywala, jest jednak przekonany o swej wyższości. Manny twierdzi, że zdoła się przystosować do wszystkiego, co może zaprezentować "Sugar Shane".
- Jestem w świetnej formie. Jestem szczęśliwy mogąc walczyć i wygrywać. Shane wciąż jest bardzo groźnym przeciwnikiem. Jest szybki i ciężko trenuje. Trudno ocenić czy okaże się lepszy od swoich poprzedników. Wiadomo, że jest zdeterminowany i zamierza zszokować świat. Szykuje się dobra walka - powiedział 32-letni Filipińczyk.
- Mosley jest ode mnie większy, w dodatku do dziś zachował szybkość. Pod tym względem przewyższa moich wcześniejszych przeciwników. Nie zlekceważę go. Zrobię wszystko, by pokonać go w stylu, który spodoba się kibicom. Przystosuję się do wszystkiego, co on może mi zaserwować. Nie chcę bawić się w typowanie wyniku, dam z siebie wszystko. Jeżeli będę mógł skończyć walkę przed czasem, zrobię to. W boksie nie chodzi o to, by wyrządzić rywalowi krzywdę. Trzeba dać z siebie wszystko i sprawić, że kibice będą zadowoleni - oznajmił Pacquiao.
Król P4P nie lubi wybiegać myślami zbyt daleko w przyszłość, ale ma nadzieję, że w kolejnej walce zmierzy się z przeciwnikiem bardziej zbliżonym do swojego rozmiaru. Idealnym kandydatem wydaje się być niekwestionowany mistrz wagi lekkiej - Juan Manuel Marquez (52-5-1, 38 KO). Z całą pewnością powróci też temat Floyda Mayweathera Jr. (41-0, 25 KO).
- Nie wiem kto będzie moim kolejnym przeciwnikiem. Juan Manuel Marquez byłby w sam raz. Nie jest zbyt duży - ocenia "Pacman". - Mogę walczyć z Floydem Mayweatherem. Wszystko zależy od niego. Myślę jednak, że on chce poczekać do momentu, w którym dopadnie mnie wiek.
Opiekun Amira Khana (25-1, 17 KO) i prezydent Golden Boy Promotions, Oscar de la Hoya, twierdzi że obecnie trwają rozważania nad ewentualną zmianą kategorii wagowej dla Brytyjczyka.
- Amir jest w stanie przejść do kategorii półśredniej, to duży chłopak – oznajmił legendarny bokser a dziś liczący się promotor.
Gdy tylko pojawił się temat przejścia "Króla" do wyższego limitu wagowego, od razu zaczęto spekulować na temat pojedynku Khana z opromienionym Victorem Ortizem (29-2-2, 22 KO). Takiego obrotu wydarzeń wcale nie wyklucza "Złoty Chłopiec".
- Być może będzie to miało miejsce. Khan zamierza przejść jedną dywizję w górę. On chce boksować w limicie 147 funtów – twierdzi de la Hoya.

Tomoki Kameda (18-0, 12 KO) jest wymieniany wśród głównych kandydatów do walki z Abnerem Maresem (21-0-1,13 KO) w tę sobotę, w Nokia Theatre w Los Angeles. Japończyk miałby zająć miejsce Josepha Agbeko, który w poniedziałek dostał ostrego ataku rwy kulszowej. „Mały Meksykanin” nie może na razie określić swojego stanowiska w tej sprawie. Kameda miał walczyć 7 maja w Osace i nie wiadomo, czy uda się zrezygnować z pojedynku w ojczyźnie.
- Właśnie dowiedziałem się o możliwości walki z Maresem. Nie mogę w tej chwili podjąć ostatecznej decyzji, ponieważ zobowiązałem się walczyć 7 maja w Osace. Chciałbym przyjąć tę ofertę, ale tak jak mówiłem, w tej chwili nic nie mogę potwierdzić – powiedział zaledwie 19-letni bokser.
Pięściarz z "Kraju Kwitnącej Wiśni" za nieco ponad dwa tygodnie miał mierzyć swoje siły z Nathanem Bolcio (10-2-1, 4 KO) z Filipin. Kameda przygotowuje się obecnie w Manili i jeśli miałby boksować już w najbliższą sobotę w Kalifornii, to musiałby się również uporać z dużą różnicą czasową.
- Zdaję sobie sprawę, z kim walczę, ale mnie to nie przeraża. Wyjdę do ringu i zdobędę pas mistrza świata. Wtedy wszyscy ci, którzy we mnie nie wierzyli, powiedzą: "ten Adamek rzeczywiście jest dobry" - zapowiada Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) przed najważniejszą walką w swojej karierze.
Wielkanoc najlepszy polski pięściarz spędzi w domu w New Jersey z rodziną. Potem ma zaplanowane wspólne z Ziggim Rozalskim wakacje. Panowie wypłyną wspólnie na klikudniowy rejs łodzią. Do walki o mistrzostwo świata "Góral" planuje przygotowywać się 12 tygodni.
Ziggy Rozalski zapewnia, że walka Tomasza Adamka z Witalijem Kliczką na pewno odbędzie się na stadionie we Wrocławiu. Zapewnia przy okazji, że brak dachu nie jest problemem.
Kamil Wolnicki: Od wczoraj wszystkie serwisy w Polsce zaczynają się od informacji o miejscu walki Tomasza Adamka z Witalijem Kliczką. Wrocław to już na sto procent pewna wiadomość?
Ziggy Rozalski: Szumi już trochę, naprawdę? To bardzo dobrze. A tak poważnie, rzeczywiście walka odbędzie się we Wrocławiu. Dostaliśmy takie informacje przed dwoma dniami.
- Na pewno? Bo przedstawiciele firmy zarządzającej wrocławskim stadionem twierdzą, że negocjacje wciąż trwają.
ZR: Na sto procent walka odbędzie się we Wrocławiu. To miasto dało najlepsze warunki, lepsze nawet niż Warszawa. Mówię o finansach. Zadecydował obóz Kliczków. My mieliśmy wpisane w kontrakcie Wrocław lub Warszawa. Wiadomo jednak, że chodziło o najlepszy możliwy biznes, bo i Kliczkowie, i my chcemy jak najwięcej zarobić. Wrocław dał nam odpowiednie gwarancje i jesteśmy zadowoleni.
Wielki Rafael Marquez (39-6, 35 KO) powróci między liny. Jego przeciwnikiem będzie solidny Mike Oliver (24-2, 8 KO), a do walki dojdzie 4 czerwca w Staples Center w Los Angeles. W walce wieczoru spotkają się Julio Cesar Chavez Jr (42-0, 30 KO) oraz Sebastian Zbik (30-0, 10 KO).
Wiele wskazuje na to, że dwie największe meksykańskie legendy przełomu wieków po raz czwarty skrzyżują rękawice. W dotychczasowych trzech bataliach dwa razy górą był Marco Antonio Barrera (67-7, 44 KO), raz zwyciężył Erik Morales (51-7, 35 KO).
Po wspaniałym comebacku legendarnego "El Terrible", który niespełna dwa tygodnie po wielkiej wojnie omal nie sprawił niespodzianki w walce z faworyzowanym Marcosem Maidaną, natychmiast pojawiły się ciekawe oferty dla 34-letniego Meksykanina. Włodarze Golden Boy Promotions mieli dowiedzieć się, czy Barrera jest zainteresowany kolejną potyczką z Moralesem. Jak widać jest...
- Pytali mnie, czy chcę walczyć z Moralesem. Odpowiedziałem, że tak. Jestem bardzo zainteresowany kolejnym pojedynkiem z Erikiem. Z grupą Zanfer łączy mnie tylko słowna umowa. Chciałbym stoczyć walkę w sierpniu, ale najpierw chcę obejrzeć ofertę - oświadczył "Morderca o Twarzy Dziecka".
Richard Schaefer z Golden Boy Promotions oznajmił, że nic nie stoi na przeszkodzie i pojedynek może odbyć się latem. Czy 37-letni Barrera również zdoła odwrócić oś czasu i raz jeszcze pokaże klasę, dając rozpędzonemu "El Terrible" równą walkę? Możemy przekonać się już za kilka miesięcy.
Pojedynek mistrza świata WBA wagi średniej Felixa Sturma (35-2-1, 15 KO) z Matthew Macklinem (28-2, 19 KO) odbędzie się 25 czerwca, a nie jak jak wcześniej informowano 2 lipca. Przyczyny zmiany terminu pojedynku nie podano wprawdzie do publicznej wiadomości, ale swoje źródło mają zapewne w podanej wczoraj oficjalnej informacji o terminie walki Davida Haye z Władimirem Kliczko. Jak wiadomo wspomniany pojedynek unifikacyjny odbędzie się właśnie 2 lipca w Hamburgu.
Przypominamy, że do rywalizacji Sturm-Macklin dojdzie w Lanxess Arena w Kolonii, w której niedawno Witalij Kliczko obronił pas WBC w wadze ciężkiej, pokonując Odlaniera Solisa.
Z dnia na dzień zmienia się sytuacja wokół walki Yoana Pablo Hernandeza (24-1, 13 KO) z Guillermo Jonesem (37-3-2, 29 KO). Dopiero co federacja WBA wyznaczyła datę przetargu na ich potyczkę, a dziś grupa Sauerland Event podaje konkretną datę ich spotkania - 25 czerwca.
Pełnoprawny mistrz świata z Panamy miał już wyznaczony pojedynek w obronie pasa WBA kategorii cruiser z Ryanem Coyne'em na ten sam dzień, lecz wobec zaistniałej sytuacji prawdopodobnie 25 czerwca nie wyjdzie na ring w USA, tylko w Niemczech. Przypomnijmy, iż walka championa WBA (Jones) z mistrzem tejże organizacji w wersji tymczasowej (Hernandez) jest jednym z warunków do spełnienia przed ewentualnym startem turnieju "Super Six".
Grupa Sauerland Event chce tego samego wieczoru zaprezentować publiczności również drugiego na listach organizacji WBO wagi ciężkiej Fina Roberta Heleniusa (15-0, 10 KO). Nazwisko jego przeciwnika ma być podane do opinii publicznej w przeciągu kilku najbliższych dni.

Timothy Bradley (27-0, 11 KO) po raz kolejny wspomina o chęci stoczenia mistrzowskiego boju z Amirem Khanem (25-1, 17 KO). Amerykanin ma w dorobku pasy WBC i WBO w limicie 140 funtów, zaś Brytyjczyk dzierży tytuł WBA. Dla "Pustynnej Burzy" byłaby to już druga unifikacyjna walka, w styczniu Bradley zwyciężył Devona Alexandra.
- Cóż, nie widziałem umowy i nie słyszałem nic o pomyśle organizacji walki z Khanem od mojego menadżera Camerona Dunkina. Na razie nie wiemy z kim będzie następne starcie. Mogę walczyć z każdym, gdziekolwiek by to miało się odbyć, z Khanem sprawdzę się bardzo chętnie. Nie zamierzam nikogo ścigać do pojedynku ze mną, jestem numerem jeden w kategorii do 140 funtów. Jeśli ktoś z dywizji junior półśredniej ma ochotę ze mną walczyć, i ta potyczka miałaby sens, to możemy się bić. Amir Khan brzmi sensownie więc zorganizujmy to – powiedział 27-letni mieszkaniec Kalifornii.
Kolejna edycja turnieju "Prizefighter" odbędzie się już 7 maja, a już dziś organizatorzy podali jednego z ostatnich zawodników. Będzie nim obdarzony świetnymi warunkami fizycznymi oraz niewielkimi umiejętnościami bokserskimi Tye Fields (45-3, 41 KO), który swój ostatni pojedynek stoczył miesiąc temu z Michaelem Grantem, przegrywając przez nokaut w 3 rundzie.
Chyba nikogo nie dziwi, że James DeGale (10-0, 8 KO) uważa Władimira Kliczko (55-3, 49 KO) za faworyta w walce unifikacyjnej z Davidem Haye (25-1, 23 KO). Należąca do brytyjskiego mistrza grupa Hayemaker Promotions opiekuje się karierą najbliższego rywala DeGale'a - George'a Grovesa (12-0, 10 KO). Ci dwaj perspektywiczni zawodnicy od dawna są w konflikcie, a sam Haye sporadycznie włącza się do wymiany nieuprzejmości, kwestionując wartość DeGale'a.
- To wspaniale dla boksu, również brytyjskiego, że dwaj najlepsi ciężcy stoczą walkę - uważa "Chunky". - Trudno będzie jednak wygrać z Kliczko w Hamburgu. Oczywiście, że chciałem zobaczyć zwycięstwo Davida Haye'a, lecz wydaje mi się, że zostanie on znokautowany przez Władimira. Kliczko jest po prostu za duży i zdecydowanie zbyt silny dla Davida.
Już 7 maja w ringu pojawi się najlepszy pięściarz świata bez podziału na kategorie wagowe Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO). Powalczy on z Shane Mosleyem (46-6-1, 39 KO), a stawką ich starcia będzie pas mistrza świata federacji WBO w wadze półśredniej. Zapraszamy na zapis video z treningu medialnego mistrza.
Zapraszamy na walkę finałową w kategorii 91 kg, która odbyła się na 28. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Feliksa Stamma. W ringu walczą Bahram Muzaffer (Turcja) i Con Sheehan (Irlandia). Starcie finałowe wygrał Turek stosunkiem punktów 11-7.

Notowany niegdyś w czołowej piętnastce rankingu WBO Gonzalo Omar Basile (49-5, 23 KO) 30 kwietnia ma zaplanowany kolejny pojedynek. Znany z licznych tatuaży pięściarz zmierzy się z rodakiem Manuelem Alberto Puchetą (34-5, 27 KO).
W październiku 2010 roku na gali boksu w Buenos Aires Marcelo Luiz Nascimento niespodziewanie znokautował Basile. Niedługo po tej wygranej Brazylijczyka wypchnięto na Wyspy, by walczył z Tysonem Furym.
Były posiadacz wymyślnych pasów Latino powrócił po porażce w marcu, pokonując nieznanego szerszej publiczności Emilio Zarate. Co ciekawe, argentyński ciężki w 2009 roku miał spróbować swoich sił w USA, mierząc się z Fresem Oquendo na gali Windy City Figh Night 4, ale z niewiadomych przyczyn plany spaliły na panewce.
Rosyjski pięściarz wagi junior ciężkiej, Denis Lebiediew (21-1, 16 KO) rozpoczął właśnie ostatnie sparringi przed pojedynkiem z bokserską legendą, Royem Jonesem Jr. (54-7, 40 KO), który odbędzie się 21 maja w Moskwie. Zdaniem menedżera Władimira Hriunowa większość biletów na galę jest już sprzedana.
- Denis rozpoczął sparringi dwa dni temu. Pomagają mu czterej amerykańscy pięściarze, ale ich nazwisk nie możemy ujawnić z powodów taktycznych - powiedział menedżer. - Cały ten etap przygotowawczy odbędzie się w bazie szkoleniowej w Czechowie. Jeśli chodzi o samego Jonesa, wiadomo nam, że przyleci do Moskwy 15 maja - oznajmił Hriunow.

Mariusz Wach (24-0, 12 KO), kolejny polski ciężki, który z powodzeniem kontynuuje zawodową karierę za Oceanem, miał propozycję walki z notowanym w ścisłej czołówce Robertem Heleniusem (15-0, 10 KO). Po dokładnym przeanalizowaniu oferty Sauerland Events, przedstawiciele Polaka zdecydowali się ją odrzucić.
Olbrzymi "Wiking" swój kolejny pojedynek stoczy 18 czerwca w Atlantic City, gdzie na dystansie ośmiu rund zaboksuje z nieznanym jeszcze przeciwnikiem.
Tymczasem z Heleniusem zmierzy się podopieczny Main Events - były mistrz świata federacji WBO, Sergiej Liachowicz (25-3, 16 KO). Decyzja teamu "Białego Wilka" zdziwiła nieco Mariusza Kołodzieja - szefa Global Boxing, który wydaje się nieufnie podchodzić do propozycji najsilniejszej niemieckiej grupy.
- Jestem zaskoczony decyzją Main Events o wystawieniu Liachowicza do walki z Heleniusem - oświadczył Kołodziej. - Propozycję tę zaledwie dzień wcześniej bez wahania odrzucił Team Wach.
- Po przeanalizowaniu warunków umowy, stało się dla nas jasne, że Sauerland nie szuka przeciwnika na poziomie, ale typowego mięsa armatniego. Razem z grupą CES Boxing ustaliliśmy już inny plan rozwoju dla Mariusza i nie zamierzamy ryzykować jego kariery tylko po to, żeby szybko zarobić pieniądze - tłumaczy szef Global Boxing.
- Umowa jest ustna, ale szczegóły uzgodnione. Wrocław jest dla nas lepszy - powiedział Sport.pl Bernd Boente, menedżer Witalija Kliczki, który 10 września będzie bronił przed Tomaszem Adamkiem tytułu mistrza świata wszech wag wersji WBC.
O zwycięstwie Wrocławia zdecydowało mnóstwo szczegółów, o których nie mogę mówić. Ale jedno jest pewne. Do dynamicznego i nowoczesnego miasta, ale też historycznego i pięknego, będzie mogło zawitać więcej kibiców Witalija ze wschodnich Niemiec - powiedział Boente.
Słowa niemieckiego menedżera są najważniejsze, bowiem właśnie do obozu Ukraińca należy wybór miejsca hitowego pojedynku. Porozumienie zawarto we wtorek.
- Kocham Wrocław. Tu urodził się polski boks zawodowy - stwierdził przyjaciel i współpromotor Adamka Ziggi Rozalski. Nawiązał w ten sposób do 1998 roku, kiedy organizował z telewizją Polsat pojedynek Andrzeja Gołoty z Timem Witherspoonem w Hali Ludowej.
Choć finałowa walka turnieju w wadze koguciej została odwołana, nie mniej ciekawie zapowiada się pojedynek pomiędzy Vicem Darchinyanem (35-3-1, 27 KO) i Yonnhym Perezem (20-1-1, 14 KO).
"Wściekły Byk" w niższych kategoriach słynął z potężnego ciosu, lecz jak dotąd nie zdołał udowodnić, że potrafi efektownie nokautować również w limicie 118 funtów. 35-letni Ormianin zapowiada, że zmieni się to w najbliższą sobotę i pojedynek zakończy się najpóźniej w czwartej rundzie.
TYPUJ, WYGRYWAJ I ZARABIAJ Z UNBIETEM >>
Nieznacznym faworytem walki jest "El Colombiano", lecz jego akcje mocno spadły po przegranej w rewanżowym starciu z Josephem Agbeko. W grudniu "King Kong" wziął odwet za porażkę z 2009 roku, pokazując, że do stylu Pereza można się przystosować. Jak poradzi sobie Darchinyan?
Wygrana Pereza - 1.80
Wygrana Pereza na punkty - 2.75
Wygrana Pereza przed czasem - 5.00
Remis - 21.00
Wygrana Darchinyana - 2.00
Wygrana Darchinyana na punkty - 3.10
Wygrana Darchinyana przed czasem - 4.50
W zeszłą sobotę skazywany przez większość ekspertów na porażkę Vitor Ortiz (29-2-2, 22 KO) dał jeden z najbardziej emocjonujących pojedynków w tym roku pokonując Andre Berto (27-1, 21 KO) na punkty, zdobywając pas WBC wagi półśredniej. Najlepszy aktywny pięściarz na świecie, Filipińczyk Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) dziś w samych superlatywach wypowiadał się na temat Ortiza, jednak będąc zapytany o to czy chciałby zmierzyć się z nowym mistrzem, raczej nie był nastawiony entuzjastycznie.