Zapraszamy na nagranie z treningu technicznego zarejestrowane w Gwardii Wrocław, klubie boksu amatorskiego z ogromnymi tradycjami. To właśnie z Gwardii wywodzą się pięściarze młodego pokolenia Mateusz Masternak i Kamil Łaszczyk. Trening prowadzi trener Grzegorz Strugała.
Aleksander Dimitrenko (31-1, 21 KO), zawodowy mistrz Europy wagi ciężkiej, oznajmił, że jest gotów skrzyżować rękawice z ...najbliższym rywalem Tomasza Adamka (44-1, 28 KO), aktualnym mistrzem świata WBC, Witalijem Kliczko (42-2, 39 KO).
- Nadszedł już czas na zmianę warty, jestem gotowy do walki z mistrzem świata - powiedział Dimitrenko. - Moim celem jest pas mistrzowski WBC, który posiada starszy z braci Kliczko. Ten pas był niegdyś własnością Muhammada Ali, Mike`a Tysona, Lennoxa Lewisa. Teraz ja chcę go zdobyć i bronić najdłużej, jak to tylko możliwe. Mamy z Witalijem wiele wspólnego: obaj pochodzimy z Ukrainy, jesteśmy przedstawicielami radzieckiej szkoły boksu, a zawodowego boksu uczył nas ten sam trener - Fritz Sdunek. Jestem przekonany, że nasza walka o mistrzostwo świata byłaby wielkim wydarzeniem - zapewnia Dimitrenko.
Przypominamy, że Ukrainiec z niemieckim paszportem zajmuje aktualnie szóste miejsce w rankingu WBC. Lideruje Tomasz Adamek, który 10 września w Warszawie lub we Wrocławiu zmierzy się z mistrzem świata World Boxing Council, Witalijem Kliczko.
Już jutro jeden z największych talentów w polskim boksie - Grzegorz Proksa (23-0, 16 KO), na gali w Madrycie skrzyżuje rękawice z miejscowym bohaterem, Pablo Navascuesem (25-1-1, 16 KO), który dwa lata temu zremisował z bardzo mocnym Javierem Castillejo.
PROKSA: WYKORZYSTAM KAŻDY, NAWET NAJMNIEJSZY BŁĄD RYWALA >>
Dzisiaj odbyła się ceremonia ważenia. Przed pojedynkiem, którego stawką będzie pas Mistrza Unii Europejskiej Grzegorz Proksa wniósł na wagę 72 kg. Jego rywal był o pół kilograma cięższy.
Jedną z największych niespodzianek ubiegłego roku była porażka przez nokaut byłego mistrza świata federacji WBA i IBO - Anthony'ego Mundine (41-4, 24 KO). "The Man" nieoczekiwanie przegrał z anonimowym poza Australią Garthem Woodem (10-2-1, 6 KO) i legły w gruzach jego plany walki z czołowymi pięściarzami kategorii junior średniej. Wczoraj Mundine zrewanżował się swemu niedawnemu pogromcy, wygrywając z nim na punkty po dziesięciu zaciętych rundach. Szalę zwycięstwa na korzyść "The Mana" przechyliły dwa nokdauny w ostatnich starciach. Niewykluczone, że za kilka miesięcy dojdzie do trzeciej batalii.
Już w najbliższa sobotę gwiazda boksu na Wyspach, Amir Khan (24-1, 17 KO) stanie do kolejnej obrony tytułu WBA w wadze junior półśredniej na M.E.N. Arena w Manchesterze. Jego przeciwnikiem będzie Paul McCloskey (22-0, 12 KO), aktualny mistrz Europy. Khan twierdzi, że sobotnia potyczka będzie przepustką do jednej z najbardziej pożądanych przez kibiców walk między nim, a zunifikowanym mistrzem WBC i WBO w tej samej dywizji niepokonanym Timothy Bradleyem (27-0, 11 KO).
- McCloskey nie był na moim radarze po walce z Maidaną. Chciałem wygranego z pojedynku Alexandra z Bradleyem, jednak nie mogłem czekać i musiałem stoczyć jeszcze jakiś pojedynek. Patrząc na rankingi nazwisko McCloskey było tam, dlatego pomyslałem o tym, żeby dać szansę temu Irlandczykowi, który będzie miał ze sobą fanów i jest rozpoznawalny na Wyspach. Pokonanie McCloskeya da mi walkę z Bradleyem - powiedział Khan.
W miniony weekend na hiszpańskiej Majorce odbyła się partia golfa z udziałem Władimira Kliczki (55-3, 49 KO). Za prawo gry z mistrzem świata federacji IBF, IBO i WBO w kategori ciężkiej zapłacono 60 tysięcy euro. Pieniądze zadeklarowane na aukcji, która odbyła się w listopadzie ubiegłego roku, trafią na konto fundacji braci Kliczków, której celem jest zbieranie funduszy na modernizację szkół sportowych na Ukrainie oraz na inne projekty związane z edukacją młodzieży.
Niebagatelną sumę za pojedynek na polu golfowym z 35-letnim Kliczką postanowili zapłacić państwo Jewgienija i Walerij Warenica, którzy na brak wygód na Majorce nie mogli narzekać. Na miejscu czekał ich odpoczynek w apartamentach prezydenckiej klasy, wycieczka na jachcie i oczywiście gra w golfa. - Władimir to wspaniały przeciwnik! Jako człowiek, który nie jeden raz miał w rękach kij golfowy muszę powiedzieć, że zaprezentował się jak jeden z najlepszych golfistów na świecie - stwierdził zwycięzca listopadowej licytacji. - Nie można powiedzieć, że na aukcji po prostu kupiłem grę w golfa z Kliczką. Przyjazd na Majorkę jest moim oraz żony wkładem w pracę fundacji braci. Jeśli chodzi o wynik naszego meczu, to bez dwóch zdań zwyciężyła przyjaźń - zapewnił pan Warenica.
Podczas listopadowej aukcji Władimir oraz jego starszy brat Witalij zebrali ponad milion dolarów. Oprócz ekskluzywnego wyjazdu na Majorkę i gry w golfa, na licytację wystawiono również limitowane zegarki z widocznym nazwiskiem "Klitschko", obraz "namalowany" przez Witalija za pomocą rękawic bokserskich, sukienkę zaprojektowaną przez jego żonę Natalię, mecz z legendą tenisa Borisem Beckerem, prawo do wniesienia na ring jednego z pasów Władimira oraz gitarę podarowaną przez zespół Scorpions.
Zwykle odnoszący się z szacunkiem do swoich przeciwników, Juan Manuel Lopez (30-0, 27 KO) dziś nie wytrzymał i odpowiedział na nieprzychylne słowa kierowane w jego stronę przez mistrza WBO w wadze super koguciej, Wilfredo Vazqueza Jr (20-1, 17 KO). "Papito" próbował sprowokować Lopeza, stwierdzając, że jego team jest słaby. Juanma już pojutrze po raz kolejny będzie bronił swojego pasa WBO w dywizji piórkowej przeciwko Orlando Salido (34-11-2, 22 KO).
- Vazquez użył mocnych słów wobec mnie, powiedział, że mój team jest słaby. Niestety, mogę mu powiedzieć prosto w twarz, że ten sam team pomógł mu zdobyć mistrzostwo świata. Nie jestem arogancki, do każdego odnoszę się z szacunkiem. Jego promotor Tutico Zabala nie dostanie moich sześciu cyfr, jestem wojownikiem, który dba o swoje finanse. Znam swoją wartość - powiedział Lopez.
Na razie pewne jest tylko jedno - największa w historii walka bokserska na terenie naszego kraju, bój o pas federacji WBC w wadze ciężkiej Tomasz Adamek - Witalij Kliczko ma się odbyć 10 września - pisze w dzienniku Polska The Times Robert Małolepszy. Reszta to spekulacje, ale coraz więcej informacji o tym pojedynku wydostaje się na światło dzienne. Dwie najważniejsze na dziś to przewidywana cena biletów oraz sposób pokazywania starcia w telewizji.
Jak udało się dowiedzieć, wejściówki mają kosztować tyle, ile podczas walki Witalija na stadionie w Gelsenkirchen, w której starszy z braci zmierzył się z Albertem Sosnowskim. Najtańsze bilety warte były 17 euro, najdroższe 700.
- Menedżer Kliczków Bernd Boente powiedział mi, że średnia cena biletu w Polsce powinna wynieść 59 euro - zdradza jedna z osób zaangażowanych w organizację starcia.
Scott Gilfoid z portalu boxingnews24.com rozważa, dlaczego mistrz świata WBA wagi ciężkiej, David Haye (25-1, 23 KO), może być zagrożeniem dla ukraińskich mistrzów świata. W tym celu przeanalizował ostatnie walki Brytyjczyka i doszedł do wniosku, że największym zagrożeniem z jego strony, mogą być tzw. "rabbit punch". Jest to uderzenie w okolicę szyi i karku, u podstawy czaszki. Uderzenia takie są w boksie zakazane, jednak Haye dopuszcza się okazjonalnie takich ciosów.
Drugim największym zagrożeniem ze strony Brytyjczyka, jest znakomita umiejętność wychodzenia z klinczu z groźnym ciosem. We wszystkich swoich ostatnich walkach, ze znacznej większości klinczów wychodził zadając błyskawiczny i groźny cios na głowę przeciwnika. Jego rywale zawsze starają się trzymać go dalej od siebie, lecz bardzo trudno jest im neutralizować te groźne ciosy.
Gilfoid pisze, że na swoich przeciwników Haye ma jeszcze jeden nieczysty sposób. W trakcie walki zdarza mu się oplatać szyję przeciwnika lewą ręką, gdy w tym czasie prawą zadaje mocne ciosy unieruchomionemu rywalowi. Brytyjczyk potrafi świetnie wkomponować taką akcję w walkę. Zadaje lewe proste i w pewnym momencie ta lewa ręka ląduje za plecami rywala. Zanim sędzia zorientuje się co robi Haye i rozdzieli pięściarzy, kilka mocnych prawych ląduje na głowie i korpusie przeciwnika.
To wszystko - właśnie te aspekty czynią "Hayemakera" tak groźnym pięściarzem. Ciosy, które Brytyjczyk zadaje z dystansu nie niosą ze sobą takiego zagrożenia. Haye jest zwyczajnie zbyt niski, przez co jego uderzenia muszą przebyć długą drogę nim dotrą w okolice szczęki przeciwników.
Dzisiaj odbyło się ważenie przed jutrzejszą galą grupy Boxing Production w Jeżewie Starym. W walce wieczoru kolejny pojedynek po powrocie do Polski stoczy były pretendent do pasa mistrza świata WBO Aleksy Kuziemski (20-2, 5 KO).
Były mistrz federacji WBA w wadze półśredniej, Luis Collazo (31-4, 16 KO), udanie powrócił na ring po blisko dwuletniej przerwie od boksu. 29-letni mańkut już w trzeciej rundzie zastopował journeymana Franklina Gonzaleza (13-9, 9 KO).
Pierwszy nokdaun Collazo zaserwował rywalowi w drugim starciu. W trzeciej odsłonie pochodzący z Dominikany Gonzalez jeszcze dwukrotnie lądował na deskach. Przed walką Collazo wniósł na wagę 152 funty, czyli ok. 2.5 kg powyżej limitu kategorii, w której przed laty święcił sukcesy.
W sobotę 9 kwietnia wszyscy kibice boksu zawodowego żyli tylko walkami w Newark NJ. Jednak nie sposób jest pominąć znakomity debiut na zawodowym ringu podczas małej gali w Essen, Niemca polskiego pochodzenia Roberta Tlatlika (1-0, 1 KO), który w trzeciej rundzie znokautował innego debiutanta Manuela Posadę (0-1). Tlatlik zupełnie zdominował swojego rywala, będąc od niego zdecydowanie lepszym w każdym elemencie bokserskiego rzemiosła.
Dwudziestodwulatek ze względu na swoje polskie korzenie, jest pierwszym podopiecznym walczącym zawodowo w kategorii junior połśredniej w barwach Fundacji Global Boxing na terenie Niemiec i niewykluczone, że po kilku walkach pojawi sie na Wschodnim Wybrzeżu USA. Menedżer i brat Roberta, Sebastian Tlatlik, w przeszłości będący także pięściarzem, poinformował BOKSER.ORG, że do końca maja jego brat stoczy jeszcze dwie zawodowe walki w Niemczech. W ubiegłym roku oba bracia odwiedzili Global Boxing Gym w North Bergen NJ, a owocem tamtej wizyty jest ich obecna współpraca z Fundacją.
Zapraszamy na walkę finałową kobiet w kategorii 60 kg, która odbyła się na 28. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Feliksa Stamma. W ringu walczą dwie utalentowane Polski, Karolina Graczyk i Sandra Kruk. Starci finałowe wygrała Graczyk stosunkiem punktów 16-7.
Mistrz świata WBO, Omar Andres Narvaez (33-0-2, 19 KO) jest w Argentynie nie mniej popularny niż Sergio Gabriel Martinez. Ten prawie 36-letni pięściarz swój tytuł mistrzowski w kategorii muszej zdobył prawie 9 lat temu (13 lipca 2002 r.), by następnie aż 16-krotnie - w kraju i za granicą - z powodzeniem go bronić.
Od maja ub. roku Narvaez jest czempionem WBO w wyżej kategorii, super muszej. Dzisiaj na gali boksu zawodowego w Bahia Blanca po raz drugi stanie do obrony tego tytułu w walce z posiadaczem pasa WBO-NABO, niepokonanym Portorykańczykiem Cesarem Sedą (20-0, 15 KO).
Od bardzo dobrego wyniku rozpoczęła się sprzedaż biletów na zaplanowaną na 21 maja w Moskwie walkę Denisa Lebiediewa (21-1, 16 KO) z Royem Jonesem Jr (54-7, 40 KO), byłym mistrzem świata w czterech kategoriach wagowych. Swoich nabywców zdobyła już zdecydowana większość najdroższych wejściówek.
- Wszystkie 56 eksluzywnych biletów na trybuny w cenie 25 tysięcy rubli (ok. 2400 złotych, przyp. red.). Spośród tych, które kosztują 30 tysięcy, w sprzedaży zostały tylko dwa - poinformowała Marina Lensu z agencji Parter.ru, która zajmuje się oficjalną dystrybucją biletów na majowe starcie w kategorii junior ciężkiej. Odbędzie się ono w koszykarskiej hali stołecznej drużyny "Dynamo".
- Łącznie sprzedaliśmy już około dwóch tysięcy biletów z ogólnej liczby 5080 sztuk. Sądząc po tym, jak idzie proces sprzedaży, to wielce prawdopodobne, że w Pałacu Sportu będziemy mieli komple widzów - uważa Lensu.
Tomasz Adamek, który niedawno pokonał Kevina McBrida, 10 września w Polsce stoczy najważniejszą walkę w swej karierze bokserskiej z Witalijem Kliczką. Zanim jednak dojdzie do tego wielkiego pojedynku, fani Tomka chcą go zobaczyć w wirtualnym ringu, czyli w kolejnej edycji gry komputerowej "Fight Night Champion" produkowanej przez Electronic Arts.
PODPISZ PETYCJĘ DO ELECTRONIC ARTS >>
Fani komputerowego boksu stanowczo domagają się, by Adamek wrócił do gry. W tym celu stworzyli w internecie petycję, którą można podpisać. Im więcej ludzi ją podpisze i poprze samą inicjatywę, tym większa jest szansa, że 'Góral' wróci do gry! Chodzi przede wszystkim o to, aby firma EA udostępniła możliwość pobrania profilu Tomasza Adamka do gry, z serwerów firmy.
Mistrz Europy w wagi ciężkiej Aleksander Dimitrenko (31-1, 21 KO) po udanej obronie swojego pasa w pojedynku z Albertem Sosnowskim znacząco awansował w rankingu najlepszych pięściarzy najcięższej kategorii według WBC. 28-letni Niemiec ukraińskiego pochodzenia znalazł się w nim na szóstej pozycji, poprawiając swoją lokatę aż o osiem oczek.
Kolejnym przeciwnikiem pięściarza grupy Universum będzie Jean Marc Mormeck (46-4, 22 KO), którego organizacja EBU wyznaczyła jako oficjalnego prentendenta do tytułu czempiona Starego Kontynentu. Mistrzem świata WBC w królewskiej kategorii wagowej jest 39-letni Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), który 10 września we Wrocławiu lub w Warszawie skrzyżuje rękawice z Tomaszem Adamkiem (44-1, 28 KO), zajmującym obecnie pierwsze miejsce w rankingu. Na pozycjach 2-5 znajdują się kolejno: Denis Bojcow, Chris Arreola, Ray Austin i Jonathon Banks.
W miniony weekend, 22-letni kanadyjski pięściarz wagi średniej, David Lemieux (25-1, 24 KO) poniósł pierwszą porażkę w swojej zawodowej karierze, przegrywając przez TKO w siódmej rundzie z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata, Marco Antonio Rubio (50-5-1, 43 KO).
Russ Anber, trener Lemieux, powiedział, że jego podopieczny nie boksował zgodnie z ustaloną przed pojedynkiem strategią. David rozpoczął bardzo mocno, ale z czasem zaczął odczuwać braki kondycyjne, wobec czego do głosu doszedł Rubio, doprowadzając ostatecznie do przełamania rywala.
- To było typowe młodzieńcze zachowanie - powiedział Anber. - David za bardzo chciał się przypodobać publiczności. Niestety elementy, które pokazywał w ringu, w niczym nie przypominały tych, które przygotowywaliśmy podczas treningów. Zaplanowaliśmy, że to będzie bieg maratoński, a mój zawodnik nagle zadecydował, że przebiegnie jedynie 200 metrów. Rozmawialiśmy w narożniku z Davidem, mając nadzieję, że ostudzi swoje emocje, ale skutkowało to jedynie przez pierwsze 30 sekund, a następnie ponownie zaczynał szukać nokautu. Powtarzam mu stale: musisz być pewny siebie, ale gdy tej pewności jest zbyt dużo - stajesz się głuchy. Młodzi sportowcy niestety często tracą w ringu kontakt z rzeczywistością. Dostrzegają jedynie miraże - zakończył Anber
Zapraszamy na wywiad z trenerami wrocławskiej Gwardii - Grzegorzem Strugałą i Mariuszem Cieślakiem. Szkoleniowcy opowiedziali nam jakie imprezy boksu amatorskiego szykują we Wrocławiu. Zainteresowani treningiem bokserskim dowiedzą sie też kiedy najlepiej zacząć boksować oraz jak się dostać do Gwardii Wrocław.
Podczas gali boksu zawodowego w Międzyzdrojach w barwach grupy Babilon Promotion zadebiutuje wielokrotny medalista mistrzostw Polski, brat Michała, aktualnego amatorskiego czempiona, Krzysztof Chudecki (1-0, 0 KO).
29-latek (ur. 4 marca 1982 r.) pięściarską karierę rozpoczął w 1997 r. w PKB Poznań, któremu był wierny do końca kariery (z małą przerwą na występy w lidze czeskiej w barwach BC OCT Liberec-Praha). Największymi sukcesami Krzysztofa było zdobycie sześciu srebrnych (2002-2003, 2005-2006, 2008-2009) i jednego brązowego (2007) medali mistrzostw Polskich seniorów oraz młodzieżowe mistrzostwo Polski (2001).
Starszy z braci Chudeckich reprezentował Polskę podczas mistrzostw Europy (2008) i mistrzostw Unii Europejskiej (2003). Jako amator pokonał kilku obecnych zawodowców m.in. Michała Starbałę, Tariela Zandukeli, Roberta Świerzbińskiego, Dariusza Sęka, Macieja Sulęckiego, Łukasza Wawrzyczka i Damiana Jonaka.
Na zawodowym ringu zadebiutował 11 marca br. na gali grupy O`Chikara Gmitruk Team w Olsztynie, pokonując na punkty Rafała Piotrowskiego.
Jutro na gali boksu zawodowego, organizowanej przez grupę Rimer Box w podmadryckim Leganes, do pierwszej obrony tytułu mistrza Unii Europejskiej (EU-EBU) wagi średniej stanie Grzegorz Proksa (23-0, 16 KO), który skrzyżuje rękawice z faworytem publiczności, Pablo Navascuesem (25-1-1, 16 KO).
W drugiej walce wieczoru do walki o mistrzostwo Europy wagi super koguciej staną dotychczasowy mistrz, Hiszpan Kiko Martinez (24-3, 17 KO) oraz ubiegłoroczny pretendent do pasa mistrza świata IBF, aktualny mistrz Wspólnoty Brytyjskiej, Jason Booth (36-6, 15 KO).
Na hiszpańskim ringu pojawi się także ostatni rywal Mateusza Masternaka, Azer Ali Ismaiłow (18-5-1, 13 KO), którego zadaniem będzie przetestowanie miejscowego matadora, Davida Quinonero (25-0, 24 KO). Czwartym, godnym uwagi pojedynkiem będzie rywalizacja byłego mistrza świata WBA wagi półciężkiej, Gabriela Campillo (20-3, 7 KO) z leworęcznym Rosjaninem, Sergiejem Biełoszapkinem (9-6, 3 KO), który 2 lata temu przegrał na punkty z Grzegorzem Soszyńskim.
Na wczorajszej gali w Nowym Jorku trzecie z rzędu zwycięstwo odniósł Dmitrij Salita (33-1-1, 17 KO) - były pretendent do tytułu WBA w wadze junior półśredniej. 29-letni nowojorczyk na dystansie ośmiu rund wypunktował Ronniego Warriora Jr. (13-5-1, 4 KO).
Salita kontrolował przebieg walki trzymając rywala na dystans celnym lewym prostym, który popierał długimi kombinacjami. W ostatniej rundzie nad prawym okiem Dmitrija pojawiło się rozcięcie spowodowane zderzeniem głowami. Sędziowie nie mieli żadnych problemów z wytypowaniem zwycięzcy i wszystkie rundy zapisali na koncie Sality (80-72, 80-72 i 79-73).
Przedstawiamy nagranie z zeszłotygodniowego treningu Pawła Wolaka (29-1, 19 KO) w Global Boxing Gym. Niewykluczone, że już za kilka miesięcy "Wściekły Byk" stanie do walki o mistrzostwo świata federacji WBO w wadze junior średniej z Siergiejem Dzindzirukiem (37-1, 23 KO). Wcześniej, 18 czerwca 29-letni Wolak może wystąpić na galigrupy Global Boxing w Atlantic City, gdzie na pewno kibice będą mogli obejrzeć występy Mariusza Wacha (24-0, 12 KO) oraz Przemysława Majewskiego (16-0, 11 KO).
Adam Kownacki (4-0, 4 KO) przeszedł ostatnią już operację dłoni. Zgodnie z zapewnieniami lekarzy, "Baby Face" już niebawem będzie mógł wrócić do treningów. Niewykluczone, że 22-latek zawalczy na gali w Atlantic City wraz z kolegami z grupy.
James DeGale (10-0, 8 KO) i Nathan Cleverly (21-0, 10 KO) aktualnie odbywają sesję sparingową przed swoimi walkami, które odbędą sie 21 maja na O2 Arena w Londynie, gdzie Cleverly zmierzy się z Jurgenem Braehmerem (36-2, 29 KO) o tytuł WBO w wadze półciężkiej, natomiast DeGale stanie w ringu z Georgem Grovesem (12-0, 10 KO). Osoba związana z bokserami, twierdzi, że zawodnicy w sparingach dają z siebie sto procent.
27-letni pięściarz z Dominikany, Felix Lora (13-7-5, 7 KO), w ub. roku dwukrotnie gościł na galach bokserskich w Polsce. Najpierw w maju wypunktował Krzysztofa Cieślaka (16-2, 5 KO), a następnie w październiku zremisował z innym pięściarzem grupy Babilon Promotion, Krzysztofem Szotem (14-0-1, 5 KO).
Ambitny sportowiec z Myszkowa, były siedmiokrotny amatorski mistrz Polski (2001-2007), a także wicemistrz Unii Europejskiej (2005) i dwukrotny brązowy medalista mistrzostw Unii Europejskiej (2004, 2006) już w grudniu ub. roku w rozmowie z BOKSER.ORG zapewniał, że zrobi wszystko, by doprowadzić do walki rewanżowej. Wszystko wskazuje na to, że marzenia Krzysztofa o rewanżu z Lorą spełnią się już 18 czerwca na gali boksu zawodowego w Siemianowicach Śląskich.
14 maja w Kalifornii dojdzie do walki Arthura Abrahama (32-2, 26 KO) z Andre Wardem (23-0, 13 KO). Stawką potyczki będzie pas mistrza świata WBA kategorii średniej oraz rzecz jasna, miejsce w finale turnieju "Super Six". Choć to Amerykanin jest zdecydowanym faworytem tego starcia, 'Król Arthur' nie zamierza łatwo "sprzedać skóry". Naturalizowany Niemiec przebywa obecnie na obozie przygotowawczym w Zinnowitz, gdzie pod wodzą Ulli Wegnera, wraz z innymi pięściarzami grupy Sauerland Event szlifuje formę, do jednego z najważniejszych pojedynków w karierze.
- Przygotowania przebiegają po mojej myśli. Do USA polecimy na początku maja, jednak do tego czasu będę już w szczytowej formie. Dla większości ekspertów to Ward jest faworytem, ale jak wiadomo boks zawodowy jest bardzo nieprzewidywalny. Wszystko wyjaśni się 14 maja - powiedział Abraham.
- W Zinnowitz każdy dzień będzie niezwykły. Będziemy robić wszystko, aby przygotować Arthura najlepiej jak tylko się da. Oczywiście w późniejszym terminie przejdziemy do opracowania odpowiedniej taktyki na naszego przeciwnika - mówił z kolei szkoleniowiec 31-letniego boksera, Ulli Wegner.
Dzisiaj odbyło się ważenie przed jutrzejszą galą grupy Boxing Production w Jeżewie Starym. W walce wieczoru kolejny pojedynek po powrocie do Polski stoczy były pretendent do pasa mistrza świata WBO Aleksy Kuziemski (20-2, 5 KO). Zmienił się rywal dla Roberta Świerzbińskiego (3-0, 1 KO), który pierwotnie miał sie zmierzyć z niepokonanym Ramanem Dziekhanau (10-0, 10 KO). Robert zaboksuje jutro ze ściagniętym awaryjnie Litwinem Kirilasem Psonko (4-10-1, 3 KO). Kolejny pojedynek stoczy także były mistrz Europy amatorów z Permu Chawazi Chacygow (2-0, 2 KO).
Aleksy Kuziemski 79,2 kg - Arturs Kulikauskis 80,7 kg
Chawazi Chacygow 59,3 kg - Jevgenijs Kirilows 59,8 kg
Robert Świerzbiński 73,6 kg - Kirilas Psonko (będzie ważony jutro)