GEVOR PRZEPRASZA

- To nie zdarzyło mi się wcześniej i nigdy nie powinno się w ogóle przydarzyć - mówi skruszony Khoren Gevor (31-6, 16 KO), który po dyskwalifikacji, dodajmy chyba rzeczywiście niesłusznej, rzucił się z pięściami na sędziego Manfreda Kuchlera. Wszystko to w walce o mistrzostwo świata federacji WBO kategorii super średniej przeciwko broniącemu pasa Robertowi Stieglitzowi.

- Przepraszam pana Kuchlera, ta sytuacja nie powinna mieć miejsca, a ja nie powinienem tak reagować. Caly czas nie rozumiem jednak, dlaczego zostałem wcześniej zdyskwalifikowany? Zderzyliśmy się głowami, potem Robert sklinczował i się obaj przewróciliśmy. Z mojej strony nie było żadnego faulu i każdy kto oglądał walkę w telewizji dobrze to widział. Nie popełniłem żadnego przewinienia, ale to nie usprawiedliwia mojego zachowania - powiedział Gevor.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Maynard
Data: 13-04-2011 07:23:50 
Wydaje mi się, że chyba jednak dyskwalifikacja słuszna. Był wyraźny ruch głową ze strony Gevora.
 Autor komentarza: JUNIOREK
Data: 13-04-2011 08:17:38 
Mi się wydaje że to nie było celowe uderzenie głową, tylko w ferworze walki, akcji. Tak więc jeśli kontuzja powstała w ten sposób nie pozwala na dokończenie pojedynku to raczej powinien być "No Contest"
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.