FOREMAN JR. PO RAZ PIERWSZY W TARAPATACH

Syn legendarnego ex-mistrza świata wagi ciężkiej, George'a Foremana, 28-letni George Foreman III (12-0, 11 KO) z wielkim mozołem wdrapuje się na bokserskie szczyty, na których przez lata przebywał "Big George". W sobotę na gali boksu zawodowego w Hampton (stan Wirginia), mierzący aż 196 cm wzrostu George Junior wygrał kolejną walkę przez nokaut w pierwszej rundzie, pokonując Erica Lindseya (3-11, 1 KO). Zanim to jednak nastąpiło syn legendarnego czempiona był niespodziewanie - po raz pierwszy w karierze - w knockdownie.

-  Cieszę się, że byłem w stanie kontynuować walkę - powiedział po zakończeniu pojedynku "Monk". - Z całej tej kryzysowej sytuacji wyciągnę wnioski. Zyska również na tym moja wiara w siebie i własne umiejętności. Dziękuję Bogu, że wygrałem tę walkę - zakończył Amerykanin.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: WARIATKRK
Data: 11-04-2011 12:35:33 
Kelnerów okrutnych obija i jeszcze męczy się z nimi żenada i wstyd dla ojca.
 Autor komentarza: Jablo
Data: 11-04-2011 12:37:36 
Jaki wstyd dla ojca? Co za glupoty wypisujesz?
 Autor komentarza: DAB
Data: 11-04-2011 12:43:18 
Dumą ojca jest ,że syn coś stara się robić...
 Autor komentarza: Emilio
Data: 11-04-2011 13:04:12 
Ale obija samych ogórków, nie ma za grosz talentu ojca ;-)
 Autor komentarza: Deter
Data: 11-04-2011 13:11:15 
Poczekajmy na poważniejszych rywali.
 Autor komentarza: DarekR
Data: 11-04-2011 13:13:25 
Autor komentarza: DAB
Data: 11-04-2011 12:43:18
Dumą ojca jest ,że syn coś stara się robić...


zgadza się.
 Autor komentarza: championn
Data: 11-04-2011 14:10:25 
Autor komentarza: WARIATKRK
Data: 11-04-2011 12:35:33
Kelnerów okrutnych obija i jeszcze męczy się z nimi żenada i wstyd dla ojca.

co żal dupe ściska...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.