REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-04-10

 

TOMASZ ADAMEK vs KEVIN McBRIDE

Grzegorz Lemiechowicz, Materiał własny

2011-04-10

Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) na gali w Newark pewnie wypunktował Irlandczyka Kevina McBride'a (35-9-1, 29 KO). Zapraszamy na obejrzenie fotorelacji z pojedynku wieczoru w Prudential Center.

ALEKSIEJEW WYGRYWA PRZED CZASEM

Redakcja, Informacja własna

2011-04-10

W zakończonym przed momentem pojedynku Aleksander Aleksiejew (20-2, 18 KO) zanotował jubileuszowe zwycięstwo, udanie wracając na ringi po ciężkim nokaucie z rąk Denisa Lebiediewa. Jednocześnie Rosjanin udanie zadebiutował w nowej grupie.

Od początki walki Aleksander zdominował DeAndreya Abrona (15-8, 10 KO), systematycznie go rozbijając. Nauczony przykrymi doświadczeniami już nie atakował tak agresywnie jak jeszcze kilkanaście miesięcy temu, a spokojnie robił swoje, coraz mocniej powiększając swoją przewagę nad byłym pretendentem do tronu WBO. W końcówce piątej rundy Aleksiejew skontrował chaotyczny szturm przeciwnika, odchylił się na jego prawy sierpowy i uderzył krótkim lewym hakiem w okolice wątroby. Abron przyjął pozycję na osiem, a po chwili uratował go gong. Zaraz po przerwie Aleksiejew znów trafił mocno lewym po dole, poprawił lewym podbródkowym i było po wszystkim.

GARCIA WYPUNKTOWAŁ CAMPBELLA

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-04-10

Występujący w kategorii junior półśredniej Danny Garcia (21-0, 14 KO) zanotował największe w karierze zwycięstwo, gładko wygrywając na punkty z dawnym niekwestionowanym mistrzem wagi lekkiej - Natem Campbellem (33-8-1, 25 KO).

"Galaxxy Warrior" zaprezentował się lepiej niż w kilku ostatnich walkach, lecz i tak nie był w stanie zrobić wystarczająco dużo, by zapisywać na swoim koncie kolejne rundy. Sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za znacznie aktywniejszym "Swiftem". Po ostatnim gongu punktowali: 99-91, 98-92 i 100-90.

ADAMEK: KONTROLOWAŁEM TĘ WALKĘ

Redakcja, Onet, fot. Grzegorz Lemiechowicz

2011-04-10

"Jesteś szalona" – niosło się po hali Prudential Center w Newark w przerwach między rundami walki Tomasza Adamka z Kevinem McBride'em. Z kolei w ich trakcie „Góral” niemiłosiernie tłukł olbrzymiego Irlandczyka. Ten przyjął pewnie dziesiątki ciosów na korpus i głowę, a jednak mimo wszystko nie padł ani razu. Na deskach wylądował za to Adamek, choć nie po ciosach, a po tym, jak rywal deptał go po stopach i popychał. Sędzia właściwie nie reagował. Tak samo jak wtedy kiedy McBride raz po raz bił Polaka w tył głowy.

Tak czy inaczej z naszym bokserem nie miał żadnych szans. Adamek od pierwszej do ostatniej rundy kontrolował walkę. Co prawda wielu było zawiedzionych, że wszystko nie skończyło się przed czasem, ale… - Ja nigdy przed walką nie powiedziałem, że wchodzę do ringu wygrać przez nokaut. Nie da się wtedy tak skończyć walki. Boksujesz tak, jak pozwala ci rywal. Trzy razy go naruszyłem, ale to było za mało, abym poszedł dalej za ciosem. Trzymał wysoko gardę. Wyszło dwanaście rund. Kibice pewnie chcieliby żebym wygrywał w pierwszej czy drugiej rundzie, ale ja nigdy nie byłem "punczerem". Trafiłem go kilka razy, zachwiał się i czułem to, ale to nie było na tyle, żeby ryzykować – mówił po walce z cięższym o ponad trzydzieści (!) kilogramów rywalem Tomek. Na jego twarzy nie było żadnych śladów walki. Wyglądał jak po zwykłym treningu.

WYGRAJ PLAKAT Z CENNYMI AUTOGRAFAMI

Redakcja, Konkurs własny

2011-04-10

ZDROWI WOJOWNICY

Redakcja, ESPN

2011-04-10

Kilkanaście godzin temu skazywany na pożarcie Erik Morales (51-7, 35 KO) stoczył fantastyczny pojedynek z Marcosem Rene Maidaną (30-2, 27 KO). Obaj jednak zapłacili za to ogromną cenę i po ostatnim gongu byli porozbijani, zapuchnięci i mocno krwawili.

Zaraz po walce zostali odwiezieni do szpitala na obserwację, ale po kilku godzinach okazało się, że jedyne czego teraz potrzebują, to czas na wyleczenie ran.

Przypomnijmy, że kilkanaście sekund po ogłoszeniu werdyktu "El Terrible" poprosił o rewanż, a Maidana natychniast na niego przystał. Po tym co ci dwaj panowie pokazali dziś w nocy, to doskonała informacja dla wszystkich kibiców.

MAIDANA vs MORALES - STATYSTYKI CIOSÓW

Leszek Dudek, CompuBox

2011-04-10

Kilkanaście godzin po wspaniałej batalii, jaką sprezentowali kibicom Marcos Rene Maidana (30-2, 27 KO) i Erik Morales (51-7, 35 KO), przedstawiamy statystyki ciosów z pojedynku. Liczby potwierdzają to, co widzieliśmy w ringu.

Argentyńczyk był zdecydowanie aktywniejszy, zadawał znacznie więcej ciosów, ale tylko 20% z wyprowadzonych przez niego 985 uderzeń doszło celu. Legendarny "El Terrible" był dokładniejszy, lecz nie zrobił wystarczająco dużo, by zasłużyć na zwycięstwo w walce.

Wszystkie ciosy:

Maidana - 195 z 985 - 20% trafionych
Morales - 157 z 528 - 30 % trafionych

Ciosy proste przednią ręką:

Maidana - 20 z 285 - 7%
Morales - 51 z 218 - 23%

Ciosy mocne:

Maidana - 175 z 700 - 25%
Morales - 106 z 310 - 34%

MALIGNAGGI POKONAŁ STARSZEGO COTTO

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-04-10

Drugie zwycięstwo po przejściu do kategorii półśredniej zanotował były mistrz niższej dywizji - Paulie Malignaggi (29-4, 6 KO). Na dystansie dziesięciu rund "Magik" gładko wypunktował Jose Miguela Cotto (32-3-1, 24 KO). Po ostatnim gongu cała trójka sędziowska wskazała na 30-letniego Amerykanina (99-91, 99-91 i 97-93).

Starszy brat znakomitego Miguela Angela Cotto doskonale rozpoczął pojedynek trafiając rywala mocnymi ciosami, lecz po drugiej rundzie stracił koncepcję walki i oddał inicjatywę świetnie ruszającemu się Pauliemu. Malignaggi nie potrafił ani razu poważnie zagrozić znacznie mniejszemu przeciwnikowi, lecz bez problemu utrzymywał go na dystans szybkim lewym prostym, do którego od czasu do czasu dokładał ciosy z prawej ręki. Zwycięstwo przybliża "Magika" do walki o mistrzostwo świata w drugiej kategorii.

BOGERE-BELTRAN W MAJU?

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-04-10

Jak donoszą media zza Oceanu, jeden z największych prospektów wagi lekkiej, Sharif Bogere (19-0, 12 KO) z Ugandy stanie przed najpoważniejszym testem w swojej karierze spotykając się w ringu z Rayem Beltranem (24-4, 16 KO). Do pojedynku miałoby dojść 13 maja, a pojedynek miałaby transmitować telewizja Showtime. 
 
Początkowo Bogere miał zawalczyć z Johnem Moliną (21-1, 17 KO), jednak ostatecznie nie podpisano kontraktu.
 

SKANDAL NA RINGU W MAGDEBURGU

Redakcja, Informacja własna

2011-04-10

W zakończonym przed momentem pojedynku Robert Stieglitz (40-2, 23 KO) już po raz czwarty obronił tytuł mistrza świata federacji WBO kategorii super średniej. Jego rywal, Khoren Gevor (31-6, 16 KO), został zdyskwalifikowany w dziesiątej rindzie.

Pretendent w swoim stylu ostro natarł na championa, lecz ten szybko opanował sytuację i z czasem coraz bardziej dochodził do głosu. Miał przewagę, ale Khoren ciągle pozostawał bardzo niebezpieczny. Sprawy nabrały nieoczekiwanego zwrotu w dziesiątej rundzie. Po zapaśniczych przepychankach obaj bokserzy przewrócili się na matę, w skutek czego Stieglitzowi (na zdjęciu) pękł prawy łuk brwiowy. Wielokrotnie już krytykowany w przeszłości sędzia Manfred Kuechler postanowił zdyskwalifikować Gevora, co tak go rozsierdziło, że... rzucił się z pięściami na sędziego. Szybko interweniowała ochrona, a Ormianin został wyprowadzony z hali przez ochroniarzy.

BOHATERSKI MORALES ZSZOKOWAŁ MAYWEATHERA SENIORA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-04-10

Znany i ceniony trener, Floyd Mayweather Sr., był pod wrażeniem tego, co ubiegłej nocy na ringu w Las Vegas zaprezentował legendarny Erik Morales (51-7, 35 KO). 34-letni "El Terrible" po dwunastu zaciętych rundach i kapitalnej walce przegrał nieznacznie z piekielnie niebezpiecznym Marcosem Rene Maidaną (30-2, 27 KO).

Mayweather przyznał, że spodziewał się brutalnej egzekucji na meksykańskim wojowniku. Podobnie jak zdecydowana większość obserwatorów, Floyd Senior był zszokowany tym, co pokazał Morales.

- Uważam, że Morales doskonale sobie poradził - powiedział Mayweather. - Będę szczery. Gdy usłyszałem o tej walce, spodziewałem się, że Maidana zniszczy go w przeciągu dwóch lub trzech rund. Wszyscy tak myśleliśmy. On pokazał naprawdę wiele. Po ostatnim gongu myślałem, że będzie remis. Maidana wygrał kilka pierwszych rund, ale potem nie zrobił wystarczająco dużo, by wygrać walkę. Wynik mógł pójść w obydwie strony.

WYNIKU TURNIEJU ELIMINACYJNEGO DO FINAŁU OOM KOBIET

Kazimierz Kiczyński, Informacja własna

2011-04-10

Wczoraj w  hali klubu MKS Start przy ul Konarskiego w Grudziądzu, zakończył się II turniej kwalifikacyjny do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży Kobiet w boksie. W imprezie wystąpiły zawdoniczki urodzone w latach 1995 i 1996 (juniorki - dawniej zwane kadetkami), które rywalizowały w 13. kategoriach wagowych (od 46 do +80 kg).

WYNIKI WALK MEDALOWYCH >>

Najlepszą zawodniczką turnieju uznano Olgę Bochniewską z Radomiaka Radom, która zwyciężyła w kategorii piórkowej (57 kg). Za najładniejszą walkę finałowa uznano z kolei zwycięską rywalizację Agnieszki Baran (Boks Poznań) z Joanną Szymanderą (BSB Astoria Bydgoszcz) w wadze do 52 kg.

PRZEMYSŁAW MAJEWSKI O PLANACH NA PRZYSZŁOŚĆ

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-04-10

Niewiele brakowało, a na gali w Prudential Center obok najlepszego polskiego pięściarza Tomasza Adamka (44-1, 28 KO) oraz perspektywicznego Andrzeja Fonfary (17-2, 8 KO), zaboksowałby efektowny Przemysław Majewski (16-0, 11 KO). "The Machine" był początkowo na karcie walk, jednak po konflikcie na linii Global Boxing Promotins i Main Events, Mariusz Kołodziej postanowił wycofać go z gali. Zapraszamy na wywiad zarejestrowany podczas gali w Newark, w którym radomianin opowie o swoich najbliższych planach. W ringu zobaczymy go już 18. czerwca na dużej gali w Atlantic City.

ZWYCIĘSTWA CZAKIJEWA I ZEWSKIEGO

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-04-10

Trwa gala w Las Vegas. W słynnym kompleksie MGM Grand swoje walki stoczyli juz Rachim Czakijew (10-0, 8 KO) i Mikael Zewski (8-0, 5 KO).

Ten pierwszy bez trudu pokonał starego znajomego Andrzeja Wawrzyka - Harveya Jolly'ego (11-17-1, 6 KO). Już w drugiej odsłonie Rosjanin posłał przeciwnika na deski. Kolejny nokdaun przyszedł w rundzie trzeciej i tym razem "Candy Man" dał się wyliczyć. Czakijew jest jednym z najgorętszych prospektów wagi cruiserweight. Dotychczas jedynym pięściarzem, który (aż dwukrotnie) przeboksował z nim cały dystans jest Łukasz Rusiewicz.

Znacznie cięższą przeprawę ma za sobą występujący w kategorii junior średniej Zewski, który z najwyższym trudem pokonał Clinta Coronela (4-2-2, 1 KO). 22-letni Kanadyjczyk kilka razy był w olbrzymich tarapatach i kończył walkę będąc u kresu sił. Werdykt sędziów był niejednogłośny (60-54, 59-55 i 54-60), a rozrzut na poszczególnych kartach może wprawić w zdumienie.

GUERRERO CHCE WALCZYĆ Z FLOYDEM MAYWAETHEREM

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-04-10

Robert Guerrero (29-1-1, 18 KO), nowy tymczasowy mistrz WBA/WBO w wadze lekkiej, uważa, że jest już gotowy do walki z numerem 2 większości list P4P - Floydem Mayweatherem Jr. (41-0, 25 KO).

Ubiegłej nocy na gali w Las Vegas "Duch" wysoko wypunktował niebezpiecznego Michaela Katsidisa (27-4, 22 KO). Kilka godzin po walce Richard Schaefer z Golden Boy Promotions oświadczył, że Guerrero ma ochotę stanąć w szranki z niepokonanym Floydem Juniorem.

- Tym występem Robert Guerrero dał o sobie znać całej czołówce kategorii junior półśredniej i półśredniej - twierdzi Schaefer. - Dwukrotnie pytałem go z kim chce teraz walczyć. Powiedział, że zależy mu na pojedynku z "Pretty Boyem". On chce się zmierzyć z Floydem Mayweatherem. Robert jest jeszcze młody, ma odpowiednie umiejętności i szybkość, by zawojować kolejne dwie dywizje.

GUERRERO LEPSZY OD KATSIDISA

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-04-10

Zgodnie z oczekiwaniami kibiców Robert Guerrero (29-1-1, 18 KO) i Michael Katsidis (27-4, 22 KO) zgotowali wspaniałe show i pobudzili apetyty przed walką wieczoru. Z wielkiej wojny obronną ręką wyszedł "Duch", który po dwunastu rundach wyraźnie wygrał na punkty u wszystkich sędziów (117-108, 118-106 i 118-107).

Jeszcze przed pierwszym gongiem Australijczyk prowokował rywala, wykrzykując w jego kierunku "Na co się gapisz?!". Żaden z zawodników nie uznał za konieczne przeznaczenia pierwszej rundy na rozpoznanie. W ringu rozgorzała zacięta bitwa, w której od początku lepiej radził sobie obdarzony lepszymi warunkami fizycznymi Guerrero.

W drugiej rundzie były mistrz dwóch kategorii wagowych powinien być liczony, lecz sędzia przeoczył nokdaun i kazał pięściarzom walczyć dalej. Do czwartej odsłony z małymi przerwami zawodnicy wymieniali ciężkie ciosy i choć mocniej zdawał się bić Katsidis, to jednak częściej trafiał Guerrero.

Obraz walki zmienił się w piątej rundzie, kiedy "Duch" był bardzo blisko wygranej przed czasem. Kilkadziesiąt sekund przed końcem starcia Guerrero zranił przeciwnika i aż do gongu zarzucał go mocnymi ciosami z obydwu rąk. Zamroczony Katsidis przetrwał kryzys, a spokojne tempo w szóstej i siódmej odsłonie pozwoliło mu całkowicie dojść do siebie. W ósmej rundzie Australijczyk stracił punkt za cios poniżej pasa. Chwilę później w ringu rozgorzała dzika wymiana, w której lepiej radził sobie Katsidis. Niepotrzebnie przerwał ją Russell Mora, twierdząc, że Michael znów bije za nisko. Skończyło się drugą karą dla pięściarza. Wściekły Katsidis rzucił się do ataku i zranił Guerrero kombinacjami uderzeń na głowę i korpus.

Tempo ponownie opadło w dziewiątej rundzie i do końca dominował lepszy technicznie "Duch". Zwycięzca zdobył tymczasowe tytuły federacji WBA i WBO w wadze lekkiej. Jeżeli pełnoprawny mistrz, Juan Manuel Marquez (52-5-1, 38 KO), zdecyduje się na przejście do kategorii junior półśredniej, Guerrero zamieni tymczasowe pasy na prawdziwe trofea.

LEWKOWICZ: LUCAS WYGRA PRZEZ NOKAUT!

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-04-10

25 czerwca na antenie stacji HBO kibice będą mogli zobaczyć wielki pojedynek między puncherem z Argentyny Lucasem Matthysse (28-1, 26 KO), a ostatnim wielkim przegranym w pojedynku unifikacyjnym w wadze junior półsredniej Devonem Alexandrem (21-1, 13 KO). Dziś menadżer Lucasa, znany dobrze za Oceanem Sampson Lewkowicz stwierdził, że Amerykanin nie będzie w stanie wytrzymać siły ciosów jego podopiecznego i stwierdził dość dobitnie, że Alexander wyjdzie do walki przestraszony. 
 
- To będzie wielki pojedynek dla Lucasa. On wygra to przez nokaut, jestem tego pewien. Powiem to raz i ujmij to w artykule. Do trzeciej rundy Devon Alexander posika się ze strachu - prowokuje Lewkowicz.
 

ISHIDA ZNOKAUTOWAŁ KIRKLANDA!

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-04-10

Kilka minut temu na ringu w Las Vegas doszło do pierwszej wielkiej sensacji dzisiejszego wieczoru. Nobuhiro Ishida (23-6-2, 8 KO) już w pierwszej rundzie znokautował Jamesa Kirklanda (27-1, 24 KO).

Kreowany na przyszłego mistrza świata "Mandingo Warrior" aż trzy razy lądował na deskach, nim sędzia ringowy zdecydował się przerwać pojedynek. Pierwszy nokdaun przyszedł bardzo nieoczekiwanie, gdy niesłynący z mocnego ciosu 35-letni Japończyk doskonale skontrował nacierającego Kirklanda. Amerykanin powstał, lecz chwilę później ponownie znalazł się na macie ringu. Po trzecim nokdaunie Joe Cortez przerwał walkę.

- Nie byłem zraniony, on po prostu mnie zaskoczył - tłumaczył po walce zawiedziony Kirkland. - Nie zgadzam się z decyzją sędziego, który przerwał pojedynek, choć mogłem walczyć dalej. To były flash nokdauny.

FONFARA PRZED CZASEM

Redakcja, Informacja własna

2011-04-10

Efektowny występ zanotował Andrzej Fonfara (17-2, 8 KO), który coraz pewniej czuje się w limicie wagi półciężekij. Polak tym razem znokautował w czwartej rundzie Raya Smitha (9-6, 3 KO).

Andrzej zaczął spokojnie, konsekwentnie bijąc po dole w odpowiedzi na szczelną gardę rywala. Tymi ciosami trochę uspał czujność przeciwnika i w czwartym starciu zranił go potężnym prawym. Natychmiast doskoczył do zranionej ofiary i serią uderzeńz obu rąk zakończył potyczkę.

TOMASZ ADAMEK vs KEVIN McBRIDE

Mike Gladysz, Materiał własny

2011-04-10

Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) na gali w Newark pewnie wypunktował Irlandczyka Kevina McBride'a (35-9-1, 29 KO). Zapraszamy na obejrzenie fotorelacji z pojedynku wieczoru w Prudential Center.

MORALES BLISKO NIESPODZIANKI

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-04-10

Erik Morales (51-7, 35 KO) zamknął usta wszystkim krytykom i omal nie sprawił olbrzymiej niespodzianki w walce wieczoru na gali w Las Vegas. Ostatecznie legendarny "El Terrible" przegrał stosunkiem głosów dwa do remisu z Marcosem Rene Maidaną (30-2, 27 KO). Argentyńczyk zdobył tym samym tymczasowy tytuł mistrza świata WBA w kategorii junior półśredniej.

Pierwsza runda nie zapowiadała wielkiej wojny, jaka odegrała się na ringu w MGM Grand. Maidana rzucił się na rywala i w furiackim ataku zadawał dziesiątki celnych ciosów na korpus i głowę rywala. Chyba żaden obserwator nie dawał w tamtym momencie żadnych szans meksykańskiemu pięściarzowi. Morales kończył tę odsłonę z zapuchniętym prawym okiem. Ani trochę nie zanosiło się na to, co sprezentowali kibicom dwaj latynoscy wojownicy.

W drugiej odsłonie obraz walki się nie zmienił i Maidana w dalszym ciągu atakował i obijał sławnego rywala. 34-letni "El Terrible" od czasu do czasu dobrze kontrował, lecz nie był w stanie przejąć inicjatywy. Argentyński puncher w swoim stylu zadawał mnóstwo ciosów, ale nie potrafił przełamać Moralesa. Erik przeczekał szturm i w piątym starciu sam ruszył do ataku. Perfekcyjnie czuł dystans i trafiał Maidanę kombinacjami ciosów. Wówczas do głowy zaczęły nieśmiało napływać myśli, że Morales może sprawić wielką niespodziankę...

Pojedynek się wyrównał i choć to "El Chino" większość czasu znajdował się w ataku i wyprowadzał więcej ciosów, doświadczony "El Terrible" wspaniale się bronił i kapitalnie kontrował, a momentami przejmował inicjatywę i spychał Maidanę do obrony. Prawdziwe kłopoty Argentyńczyk napotkał dopiero w ósmym starciu, kiedy Morales idealnie przycelował lewym sierpowym, po którym Marcos był wyraźnie zamroczony. Niestety w ringu zrobiło się małe zamieszanie i Erik stracił kilka cennych sekund, przez co Maidana zdołał dojść do siebie. Do końca rundy dominował Meksykanin, a faworyt wyraźnie obawiał się jego ciosów i skupiał się na obronie.

KATHY DUVA O ADAMEK-KLICZKO

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-04-10

Zapraszamy na wywiad z Kathy Duvą, zarejestrowany jeszcze przed zwycięskim pojedynkiem Tomasza Adamka (44-1, 28 KO) w Newark z Kevinem McBride'em (35-9-1, 29 KO). Tematem rozmowy była zaplanowana na 10 września walka o mistrzostwo świata wagi ciężkiej, z jednym z braci Kliczków, najprawdopodobniej Witalijem (42-2, 39 KO), posiadaczem pasa federacji WBC.

WYWIADY PO GALI W ADAMEK - McBRIDE >>

LOPEZ: NIE BOJĘ SIĘ WALKI Z GAMBOĄ

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-04-10

Jedną z najbardziej pożądanych aktualnie przez kibiców walk jest starcie na szczycie wagi piórkowej między mistrzem WBA i IBF Yuriorkisem Gamboą (20-0, 16 KO), a mistrzem WBO Juanem Manuelem Lopezem (30-0, 27 KO). Tuż po tym jak Gamboa obronił swój tytuł przeciwko Jorge Solisowi, zarzucił Lopezowi, że ten unika walki i jeszcze przez długi czas nie będzie chciał wyjść z nim do ringu. Dziś Juanma spokojnie odpowiedział na ten zarzut, mówiąc, że to promotor będzie wiedział kiedy będzie najlepszy moment na ten pojedynek.
 
- Obaj jesteśmy wojownikami. Wątpie, aby któryś z nas bał się walczyć. Nie czuję strachu myśląc o potencjalnym pojedynku z Gamboą. Nigdy nie powiedzieliśmy, że nie zawalczymy, Bob Arum to nasz promotor i jest najlepszy. On powie nam kiedy będzie najlepszy moment na ten pojedynek - powiedział Lopez.
 

JUAN DIAZ POWRÓCI NA RING LATEM

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-04-10

Były mistrz IBF/WBA/WBO w wadze lekkiej, Juan Diaz (35-4, 17 KO, był obecny na sobotniej gali w Las Vegas. Szefowie Golden Boy Promotions skorzystali z okazji i ogłosili, że 27-letni "Baby Bull" wróci między liny na przełomie czerwca i lipca.

Sam Diaz wyznał, że znajduje się w dobrej formie i po kilku walkach na przetarcie postara się o kolejny mistrzowski tytuł.

- Powrócę w czerwcu lub lipcu. Przez cały ten czas biegałem, jestem więc w formie i powinienem być gotowy na początku wakacji - powiedział Diaz.

W ubiegłym roku, po drugiej porażce z rąk Juana Manuela Marqueza, "Baby Bull" oświadczył, że potrzebuje odpoczynku i nie wie czy kiedykolwiek wróci między liny. Pomimo młodego wieku, Juan w ostatnich czterech latach walczył wyłącznie ze ścisłą czołówką wagi lekkiej. Kolejno spotykał się w ringu z Acelino Freitasem, Julio Diazem, Natem Campbellem, Michaelem Katsidisem. Ostatnimi dwoma rywalami Diaza byli wspomniany "Dinamita" i Paulie Malignaggi.

- Chciałbym stoczyć 2-3 walki na rozgrzewkę, a potem stanąć do pojedynku o tytuł mistrza świata. Chcę zostać niekwestionowanym championem. Ostatnim razem byłem naprawdę blisko, ale niestety się nie udało.

Z PRZYMRUŻENIEM OKA: PORUCZNIK FRANK DREBIN O BOKSIE

Leszek Dudek, youtube.com

2011-04-10

MUHAMMAD ALI NADAL INSPIRUJE

Robert Krzak, Opracowanie własne

2011-04-10

Bokser z innej planety

Niemal każdy fan sportu wie, jakie dyscypliny sportu przyporządkować do nazwisk Arnold Schwarzenegger i Michael Jordan. Ich wielkie osiągnięcia wryły się w pamięć niczym tajemniczy uśmiech Mony Lizy lub data bitwy pod Grunwaldem. Dzięki swojej wyjątkowej charyzmie potrafili sprawić, że przed telewizorem zasiadali nie tylko zapaleni kibice, ale i osoby, dla których sport wyczynowy jest aberracją. Jednym z takich sportowców jest genialny  Muhammad Ali, do 1964 roku znany pod nazwiskiem Cassius Clay.

MUHAMMAD ALI DLA TOMASZA ADAMKA >>

Dudnienie pioruna w dżungli

Koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Schyłkowy okres rządów Gierka. Oknem na świat jest w polskiej telewizji Studio 2. Polaków najbardziej ciekawią migawki z ziemi obiecanej - Stanów Zjednoczonych. Także otoczony legendą boks profesjonalny. Toteż, kiedy Studio 2 serwuje powtórkę walki Muhammada Alego z George’m Foremanem, która odbyła się 30 października 1974 roku w stolicy Zairu - Kinszasie, jej oglądalność jest nie mniejsza niż ponad dwie dekady później skoków Adama Małysza. “Zgniły Zachód”, jak wykrzykiwali jeszcze kilka lat wcześniej zakłamani kapłani propagandy, odsłonił swą kuszącą słodycz. Dla wielu kibiców do dzisiaj ma ona lekko pucułowatą twarz 32-letniego Alego. Na równi z facjatą Johna Wayne’a - gwiazdy namiętnie oglądanych w sobotnie wieczory westernów.  Ci, którzy od dziecka stykają się z telewizją satelitarną nie zrozumieją cóż to było za święto! Legendarną bitwę Alego z Foremanem, nazwaną “Rumble in the Jungle” (w wolnym tłumaczeniu “Zadyma w dżungli” lub “Dudnienie pioruna w dżungli”) wyselekcjonowano jako deser dla przedstawicieli “świata pracy”.

BOKS AMATORSKI: ZBIGNIEW PIETRZYKOWSKI vs CASSIUS CLAY >>

Udręka u szczytu możliwości

Zanim Ali odzyskał w pojedynku z Foremanem mistrzostwo świata wszech wag, w jego życiu miało miejsce wiele głośnych wydarzeń. Gdy w maju 1967 roku podjął decyzję o zbojkotowaniu powołania do walczącej w Wietnamie amerykańskiej armii, większość opinii publicznej przyjęła to z oburzeniem. World Boxing Association błyskawicznie pozbawiła go tytułu, zaś New York State Athletic Commission odebrała mu licencję zawodowego boksera. Groziło mu także 5 lat więzienia za złamanie ustawy dotyczącej służby wojskowej. Skończyło się na trzyipółletniej przerwie w boksowaniu, u szczytu możliwości. Kiedy w październiku 1970 roku mógł wznowić karierę, nie miał zamiaru tracić czasu na przetarcie w pojedynkach ze słabymi zawodnikami. Po znokautowaniu dwóch cenionych rywali - Jerrego Quarry’ego i Oscara Bonaveny, 8 marca 1971 roku stanął w nowojorskiej Madison Square Garden naprzeciw niepokonanego championa wszech wag, Joe Fraziera. Był to początek najsłynniejszej rywalizacji w dziejach boksu.

McBRIDE NA KONFERENCJI PO WALCE

Redakcja, Nagranie własne

2011-04-10

Przedstawiamy wypowiedź Kevina McBride'a (35-9-1, 29 KO) po przegranym pojedynku z Tomaszem Adamkiem (44-1, 28 KO) w Newark. W pojedynku wieczoru w Prudential Center 34-letni Polak wygrał wysoko na punkty.

WOKÓŁ WAGI CIĘŻKIEJ

Redakcja, Informacja własna

2011-04-10

Dzisiejszej nocy doszło do kilku ciekawych potyczek w królewskiej kategorii. Wszy stko zaczęło się w Niemczech, gdzie uważany swego czasu za zdolnego prospekta Jovo Pudar (26-3, 15 KO) zdobył wakujący pas PABA. Obchodzący pojutrze 40. urodziny pięściarz z Bośni i Hercegowiny zastopowałw czwartej rundzie Serdara Uysala (13-14-2, 6 KO).

Po dwóch porażkach z rzędu, w tym bolesnej, przed czasem z naszym Mariuszem Wachem, udanie do gry powrócił były mistrz świata juniorów w boksie amatorskim, Christian Hammer (8-3, 4 KO). Rumun (na zdjęciu) był jeszcze trochę "zardzewiały" i tylko wypunktowałna dystansie sześciu rund Pavela Dolgovsa (8-14-1, 5 KO).

Swoją walkę wygrał także jedyny dotąd pogromca Travisa Kauffmana - Tony Grano (18-2-1, 14 KO). Amerykanin najpierw przez pięć rund obijał Dominique'a Alexandra (20-11-1, 9 KO), by w końcu w szóstej trzykrotnie rzucić rywala na deski i zwyciężyć przez TKO.

Na koniec swój pierwszy tuzin uzbierał syn legendarnego mistrza sprzed lat, George Foreman III (12-0, 11 KO). Nazywany potoczni "Monkiem" nokser z Texasu już w pierwszej odsłonie znokautował Erica Lindseya (3-11, 1 KO).

MARIUSZ WACH W PRUDENTIAL CENTER

Przemysław Osiak, Jeff Wojciechowski, Nagranie własne

2011-04-10

Na wczorajszej gali boksu zawodowego w Newark spotkaliśmy Mariusza Wacha (24-0, 12 KO). Zawodnik grupy Global Boxing opowiedział nam o bieżących treningach, zajęciach z Michaelem Moorerem, planach na sportową przyszłość oraz pobycie w USA. 31-letni "Wiking" po raz ostatni walczył w lutym, nokautując Jonathana Hagglera w trzeciej rundzie pojedynku. Kolejna starcie czeka go 18 czerwca na gali organizowanej przez jego promotora Mariusza Kołodzieja w Atlantic City. Oprócz Wacha wystąpi na niej Przemysław Majewski (16-0, 11 KO), a być może również Paweł Wolak (29-1, 19 KO).

VIDEO. ISHIDA NOKAUTUJE KIRKLANDA

Redakcja, youtube.com

2011-04-10

Kolejnym po Davidzie Lemieux prospektem, który podczas mijającego weekendu został brutalnie sprowadzony na ziemię jest James Kirkland (27-1, 24 KO). Na gali w Las Vegas Amerykanin nieoczekiwanie przegrał w pierwszej rundzie z 35-letnim Japończykiem Nobuhiro Ishidą (23-6-2, 8 KO). Cała walka poniżej.

ROZWIĄZANIE KONKURSU

Redakcja, Konkurs własny

2011-04-10

Dziękujemy wszystkim, którzy zechcieli wziąć udział w konkursie na wytypowanie jak zakończy się pojedynek Tomasza Adamka z Kevinem McBride'em. Przypomnijmy, że na punkty po przeboksowaniu całego dystansu wygrał "Góral". Do wygrania mieliśmy dla Was trzy oryginalne plakaty z gali Adamek-McBride  z autografami: Tomasza Adamka, Kevina McBride'a, Ziggy'ego Rozalskiego, Rogera Bloodwortha, Kathy Duvy, Andrzeja Fonfary i Sama Colonny.

Łacznie otrzymaliśmy 354 odpowiedzi, spośród nich 14 było prawidłowych. Trzema pierwszymi osobami, które trafnie wytypowały wynik walki są: mastery1, Adziu2215 oraz Maciek94. Prosimy czytelników o tych nickach o wysłanie na adres redakcja@bokser.org dane do przesyłki kurierskiej oraz numer kontaktowy. Zwycięzcom serdecznie gratulujemy.

ADAMEK PO WALCE

Redakcja, Informacja własna/Polsat

2011-04-10

- Wygrałem po dwunastu rundach i bardzo się z tego cieszę. Może kibice chcieli szybkiej i krótkiej walki, jednak przeciwnik pozwalał na tyle na ile pozwalał. Ciągle trzymał i był trudny do położenia po prostu. Jestem bardzo szybki i jedyną taktyką jaką mógł ze mną zastosować, to właśnie faule. Sędzia miał dużo roboty, bo McBride dwukrotnie podciął mi nogę i aż się przewróciłem - komentował na gorąco wydarzenia w ringu w rozmowie z Mateuszem Borkiem najlepszy polski pięściarz, Tomasz Adamek (44-1, 28 KO), który pokonał zdecydowanie na punkty Kevina McBride'a (35-9-1, 29 KO).

- Taki jest właśnie boks i walczy się tak, jak pozwala na to przeciwnik. Ze swojej strony cieszę się, że zebrałem dobre doświadczenie i boksowałem dwanaście rund przed kolejnym trudnym pojedynkiem. Najważniejsze jest to, iż wygrałem i nie przyjąłem żadnego mocnego ciosu, może poza jakimiś "cepami", jakimi bił mnie w tył głowy. Nie będziemy jednak upominać i uczyć sędziów, bo oni sami dobrze wiedzą kiedy mają dawać ostrzeżenia - kontynuował nasz "Góral" z Gilowic.

- Dwa razy miałem go mocno trafionego i widziałem jak się chwiał na nogach. Nie chciałem jednak lecieć na niego, bo on mnie bardzo faulował i ciągle bił w tył głowy. No ale taki jest właśnie boks, czyli wszystkie chwyty dozwolone - powiedział były mistrz świata wagi półciężkiej oraz cruiser.

Zapytany o zbliżającą się wielkimi krokami potyczkę z Witalijem Kliczko (42-2, 39 KO), Tomek odparł - Szefowie stacji HBO i grupy K2 powiedzieli, że walczę 10 września we Wrocławiu. Zdobycie tytułu mistrza świata wagi ciężkiej byłoby zwieńczeniem mojej kariery. Na pewno nie będzie łatwo, lecz ja, góral z Gilowic, nie mam przecież nic do stracenia. Zawsze wychodzę na ring żeby wygrać, bo to jest przecież moja praca. Z pewnością McBride to nie to samo co Kliczko, natomiast moim atutem jest szybkość i właśnie na niej muszę bazować - zakończył Adamek.

PEWNE ZWYCIĘSTWO ADAMKA

Redakcja, Foto: Mike Gladysz

2011-04-10

Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) dopisał przed momentem do swojego rekordu kolejne zwycięstwo. "Góral" zdecydowanie pokonał po dwunastu jednostronnych rundach Kevina McBride'a (35-9-1, 29 KO). Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na jego korzyść 120:107 i dwukrotnie 119:108.

Olbrzym z Irlandii od początku próbował wszystkich sztuczek, byleby tylko dorwać naszego rodaka, ten jednak dzięki doskonałej pracy nóg był dla niego nieuchwytny. McBride szczelnie schował się za podwójną gardą i kilka razy na rundę próbował mocno trafić prawą ręką. Szybko zdał sobie natomiast sprawę, że Adamek jest dla niego zbyt szybki, dlatego w późniejszych minutach starał się doprowadzać do klinczu, a w nim uderzać krótkim prawym sierpowym. Najczęściej bił niestety w tył głowy, na co początkowo w ogóle nie zwracał uwagi sędzia Randy Neumann.

Adamek z kolei konsekwentnie obijał tułów przeciwnika, a gdy tylko nadarzyła się okazja, kontrował prawym krzyżowy na górę. W siódmej odsłonie wydawało się już, iż Polak na dobre przełamuje swojego oponenta. Najpierw prawym sierpowym lekko rozciął lewą powiekę McBride'a, a chwilę potem lewym hakie na wątrobę wyraźnie odciął go na chwilę od powietrza. Kevin ambitnie człapał jednak za Tomkiem i szczelnie skryty za podwójną gardą robił swoje. 

"Góral" najbliżej zwycięstwa przed czasem był w dziesiątej rundzie. Skontrował wówczas atakującego Kevina prawym sierpowym i zamroczony rywal Polaka zatrzymał się dopiero na linach. Adamek nie poszedł za ciosem, bo jak sam przyznał potem w wywiadzie z Mateuszem Borkiem, nie czuł jeszcze, żeby McBride był gotowy do egzekucji. Spokojnie więc kontrolował wydarzenia w ringu w ostatnich minutach, "dowożąc" pewną wygraną na punkty.

Tym samym Polak zwyciężył już po raz szósty w limicie wagi ciężkiej i zrobił kolejny krok w kierunku upragnionej walki z Witalijem Kliczko (42-2, 39 KO), do której prawdopodobnie dojdzie we Wrocławiu 10 września.

TOMASZ ADAMEK PO POKONANIU McBRIDE'A

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-04-10

Po zakończeniu konferencji prasowej zamykającej galę w Newark, Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) odpowiedział na nasze pytania dotyczące zwycięskiego pojedynku z Kevinem McBride'em (35-9-1, 29 KO). W Prduential Center 34-letni Polak pewnie zwyciężył na punkty irlandzkiego przeciwnika. Wszytsko wskazuje na to, że 10 września we Wrocławiu skrzyżuje rękawice z Witalijem Kliczką (42-2, 39 KO) mistrzem świata federacji WBC w wadze ciężkiej.

ANDRZEJ FONFARA PO ZWYCIĘSTWIE W NEWARK

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-04-10

Przedstawiamy wywiad z 23-letnim Andrzejem Fonfarą (17-2, 8 KO), zarejestrowany w Prudential Center kilkanaście minut po wygranej Polaka z Rayem Smithem (9-6, 3 KO). "Polski Książę" z Chicago zwyciężył swojego przeciwnika przez nokaut w czwartej rundzie.

ISHIDA: ON MNIE ZLEKCEWAŻYŁ

Redakcja, Informacja prasowa

2011-04-10

Największą niespodzianką dzisiejszej nocy, a może i całego roku, był szybki nokaut na Jamesie Kirklandzie (27-1, 24 KO) z rąk niedocenianego i teoretycznie lekko bijącego Nobuhiro Ishidy (23-6-2, 8 KO). Japończyk nie krył radości ze swojego sukcesu i dedykował go swoim rodakom, którzy znaleźli się po raz kolejny w tragicznej sytuacji.

- Jak wiecie, w Japonii znów było potężne trzęsienie ziemi. Tym bardziej więc czuję się dumny, że przyjechałem do USA i wygrałem dla moich rodaków. Kirkland w ogóle się nie spodziewał takiego obrotu spraw. On mnie zlekceważył i nie okazał należytego mi szacunku. Ostro na mnie ruszył, a ja kontrowałem konsekwentnie prawą ręką i w końcu przyniosło to efekty. Miałem całą Japonię za sobą, czułem się mocny jak nigdy dotąd i jestem gotowy na walkę o mistrzostwo świata - powiedział Ishida.

- Naprawdę nie wiem dlaczego walka zostałą przerwana. W Las Vegas nie ma przecież zasady mówiącej o tym, iż trzy nokdauny kończą pojedynek, dlatego jestem wyjątkowo zawiedziony. Ishida w ogóle nie ma siły ciosu i za każdym razem mówiłem sędziemu, że chcę walczyć dalej - tłumaczyłsię zawiedziony Kirkland.

WYSPA JAK WULKAN GORĄCA...

Laura Neagu, Opracowanie własne

2011-04-10

W ciągu ostatnich 30 lat Kuba wygrała 32 złote medale olimpijskie na 72 możliwe i to mimo jedynie 11 milionowej populacji oraz nie najlepszych warunków treningowych. Stanowi to bokserski fenomen.

Od jakiegoś czasu jestem zafascynowana kubańską dominacją w boksie amatorskim. Wynika ona z faktu, ze Kuba, mały kraj trzeciego świata na Karaibach, "produkuje" więcej amatorskich mistrzów świata i mistrzów olimpijskich niż jakiekolwiek inny kraj, w tym takie bokserskie potęgi jak Rosja czy Stany Zjednoczone. Na amatorskich mistrzostwach świata w 2001 roku Kuba zdobyła więcej złotych medali, niż wszystkie inne kraje razem wzięte! Na rozegranych rok wcześniej Igrzyskach Olimpijskich reprezentacja tego kraju zdobyła 4 złota w boksie, co nie udało się żadnemu innemu krajowi. Odkąd 30 lat temu kubańscy bokserzy własnymi pięściami wywalczyli sobie występy na międzynarodowej scenie, poprzez pierwsze złoto olimpijskie na igrzyskach w 1972 roku w Monachium, zdobyli łącznie 27 najcenniejszych krążków olimpijskich, przy okazji odnosząc również fenomenalne sukcesy na Igrzyskach Panamerykańskich, dając prawdziwy dowód swojej bokserskiej supremacji.

Doskonałymi przykładami tego sukcesu jest dwóch byłych kubańskich mistrzów wagi ciężkiej. Teofilo Stevenson, trzykrotny złoty medalista olimpijski i trzykrotny mistrz świata, który "terroryzował" wagę ciężką w latach siedemdziesiątych XX w. oraz trzykrotny złoty medalista olimpijski i sześciokrotny mistrz świata, Felix Savon. Jest także kilku Kubańczyków, którzy odnieśli podobne sukcesy - Angel Herrera, Hector Vinent i ostatnio Ariel Hernandez (dwukrotni złoci medaliści olimpijscy).  Jednak pierwszymi bokserami, którzy cieszyli się ogromną popularnością zarówno na Kubie jak i w USA,  byli Kid Chocolate i Kid Gavilan, którzy zapoczątkowali panującą dzisiaj wśród najbardziej utalentowanych Kubańczyków modę na ucieczki z rodzinnego kraju,  by w Stanach Zjednoczonych rozpocząć karierę zawodową.

ZAGRANICZNE MEDIA O WALCE TOMASZA ADAMKA

Redakcja, sport.pl, fot. Grzegorz Lemiechowicz

2011-04-10

Na gali w amerykańskim Newark Tomasz Adamek pokonał jednogłośnie na punkty Irlandczyka Kevina McBride'a. Zagraniczne media zgodnie oceniają, że Polak zasłużył na wygraną. Sama walka jednak ich nie zachwyciła.

"Adamek dominował od początku. Był zdecydowanie szybszy, dzięki czemu punktował swojego rywala. Był lepszy w każdej rundzie. Zdominował tę walkę i ucieszył publiczność, która w zdecydowanej większości była wypełniona przez Polaków - napisała agencja Associated Press.

HARRIS ZAWIESIŁ RĘKAWICE NA KOŁKU

Redakcja, Informacja własna

2011-04-10

Po trzeciej z rzędu porażce przed czasem Vivian Harris (29-6-1, 19 KO) postanowił zakończyć swoją karierę za pośrednictwem Facebooka. Wszystko to dwa dni po laniu z rąk Jesse Vargasa, który zastopował go w przeciągu zaledwie jednej rundy.

Przypomnijmy, że Harris wywalczył tytuł mistrza świata federacji WBA kategorii junior półśredniej w październiku 2002 roku, a potem trzykrotnie skutecznie obronił.

- Jestem zmuszony dać sobie już spokój z boksem, ponieważ nie jestem w stanie osiągnąć limitu dywizji w jakiej chciałbym występować - wyznał pięściarz z Gujany, który po przenosinach do wagi półśredniej zdecydowanie obniżył loty.

WYWIAD Z AMIREM KHANEM

Wojciech Czuba, Boxing News

2011-04-10

Już za tydzień mistrz świata federacji WBA Amir Khan (24-1, 17 KO) zmierzy się w ringu z mistrzem Europy Paulem McCloskeyem (22-0, 12 KO). Ciekawe jak 24-letni ulubieniec Freddiego Roacha poradzi sobie z niepokonanym i starszym o 7 lat Irlandczykiem, w walce o miano najlepszego junior półśredniego na wyspach. W oczekiwaniu na ten pojedynek zapraszamy do przeczytania wywiadu z ‘King Khanem’, w którym opowiada między innymi o współpracy z nowym trenerem od przygotowania fizycznego Michaelem Vale.

- Będąc tutaj w słynnej Wild Card Gym i trenując pod okiem tak świetnego trenera jakim jest Freddie Roach, czy myślisz czasami jak przygotowuje się twój najbliższy rywal Paul McCloskey?
Amir Khan: Jestem przekonany, że daje z siebie wszystko i trenuje naprawdę ciężko. To przecież wielka szansa dla niego. Pewnie dużo ludzi myśli, że go zlekceważę i nie będę się przykładał, ale oni mnie nie znają. Wstaję codziennie o 5 rano i biegam, następnie wracam, odpoczywam i idę na salę treningową. Cały mój dzień to praktycznie tylko trening, przez 6 dni w tygodniu. Wolne mam tylko w niedzielę. Jestem jednak pewny, że McCloskey robi dokładnie to samo i w sobotę da z siebie wszystko.

ANDRZEJ FONFARA vs RAY SMITH

Grzegorz Lemiechowicz, Materiał własny

2011-04-10

23-letni Andrzej Fonfara (17-2, 8 KO), na gali w Prudential Center wygrał z Rayem Smithem (9-6, 3 KO). "Polski Książę" z Chicago zwyciężył swojego przeciwnika przez nokaut w czwartej rundzie.

MORALES I MAIDANA PO WALCE

Redakcja, Informacja własna

2011-04-10

- Może on wygrał minimalnie, jednak nawet jeśli, to naprawdę minimalnie. W mojej ocenie to ja powinienem zwyciężyć, ponieważ zadawałem celniejsze i mocniejsze ciosy. Zdawałem sobie sprawę, iż kluczem do sukcesu będzie moje serce do walki oraz szybkość. Będę dążył teraz do rewanżu, gdyż czuję się lepszym bokserem od niego i jestem zdania, że to moja ręka powinna powędrować w górę - powiedział Erik Morales (51-7, 35 KO), komentując tym samym decyzję sędziów, którzy w stosunku dwa do remisu opowiedzieli się za Marcosem Rene Maidaną (30-2, 27 KO).

- Jestem szczęśliwy ze zdobycia tytułu WBA w wersji tymczasowej. Wiedzieliśmy doskonale, że Erik do wielki wojownik i wyjdzie na ring po zwycięstwo. Spodziewałem się wojny i dostałem ją. Jedyne czym mnie zaskoczył to fakt, iż potrafi naprawdę przyjąć i jest wyjątkowo trudny do znokautowania. Nasz pojedynek był bardzo wyrównany, jednak na końcu czułem się minimalnie lepszy. Chętnie spotkałbym się z nim raz jeszcze, ale również inni bokserzy tej dywizji są na mojej liście życzeń - dodał od siebie pięściarz z Argentyny.

MORALES ZMIERZY SIĘ Z MARQUEZEM LUB PONOWNIE Z MAIDANĄ

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-04-10

Po kapitalnym występie na gali w Las Vegas, Erik Morales (51-7, 35 KO) wyraził chęć stoczenia walki z innym znakomitym meksykańskim wojownikiem - Juanem Manuelem Marquezem (52-5-1, 38 KO). To właśnie "Dinamita" miał pierwotnie zmierzyć się z "El Terrible" wczoraj w MGM Grand.

Zamiast Marqueza, do ringu wyszedł piekielnie niebezpieczny Marcos Rene Maidana (30-2, 27 KO). Eksperci i kibice spodziewali się brutalnego nokautu na fizycznie mniejszym i znacznie starszym Eriku, lecz Morales raz jeszcze pokazał klasę i omal nie sprawił ogromnej niespodzianki.

Choć dwaj sędziowie wskazali na Argentyńczyka, moralnym zwycięzcą walki jest "El Terrible", który zamknął usta wszystkim krytkom i niedowiarkom. Zadziwiające, że to on będzie teraz rozdawał karty i wybierze spośród kilku ofert, jakie przygotuje dla niego grupa Golden Boy Promotions. Najbardziej prawdopodobne opcje to wielki pojedynek z Marquezem lub rewanż z "El Chino".

- Dowiemy się czego chce teraz Morales - powiedział Richard Schaefer. - Jeśli zażąda rewanżu, to dostanie rewanż. Jeżeli jednak powie, że chce walczyć z Marquezem, to będziemy rozmawiać z Marquezem.

ANDRZEJ GMITRUK O WALCE 'GÓRALA'

Redakcja, foto: Mariusz Serafin

2011-04-10

- McBride nie oszczędzał Tomka jeśli chodzi o te faule. Według mnie taki sprawdzian okazał się bardzo pożyteczny, szczególnie przed wrześniową walką. Takie dwanaście rund bardzo mu się przyda - tak skomentował wczorajszy występ swojego byłego podopiecznego legendarny polski trener, Andrzej Gmitruk.

Przypomnijmy, że Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) we wczesnych godzinach porannych pokonał zdecydowanie na punkty Kevina McBride'a (35-9-1, 29 KO).

ADAMEK: TO BYŁ SPARING

Janusz Pindera, Rzeczpospolita, fot. Grzegorz Lemiechowicz

2011-04-10

- To był sparing z większą ilością ciosów. Kończyłem go niezmęczony - tak Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) powiedział po walce z Kevinem McBride'em (35-9-1, 29 KO) w wywiadzie autorstwa cenionego Janusza Pindery z Rzeczpospolitej.

Janusz Pindera: Kiedy zrozumiał pan, że McBride ma głowę z betonu i nie wygra pan  nim przed czasem?
Tomasz Adamek: To nie jest dla mnie problem. Nigdy nie wychodziłem do walki, by za wszelką cenę znokautować rywala, nigdy też nie obiecywałem, że to zrobię. Wiem doskonale, że nokaut przychodzi sam, wtedy kiedy nie tego oczekujesz. McBride jest nieprawdopodobnie wytrzymały, ale 2-3 razy stanął na piętach. Nie był jednak na  tyle oszołomiony, by próbować kończyć pojedynek za wszelką cenę. To nie miało sensu, zresztą Roger Bloodworth też mnie uspokajał. Był zadowolony z przebiegu walki, bo wie, że każda runda z takim olbrzymem daje ogromne doświadzenie. To był dla mnie bardzo pożyteczny i pouczający sprawdzian.

- McBride pana czymś zaskoczył?
TA: Nie sądziłem, że aż tak dobrze przygotuje się do tego pojedynku. Na szczęście szybkość była po mojej stronie. W drugiej fazie walki był jeszcze wolniejszy, widziałem jaki na dłoni wszystkie jego ciosy, dlatego czułem się bezpiecznie, bo nie mógł mnie czysto trafić. Ale zadał jakieś 40 uderzeń w tył głowy. Do tego ściągał, wieszał się na mnie, nadeptywał na stopy. Sędzia Randy Neumann reagował na te ewidentne faule zbyt późno, ale nie będę się skarżył.

TOMASZ ADAMEK NA KONFERENCJI

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-04-10

Zapraszamy na wypowiedzi Tomasza Adamka (44-1, 28 KO) po jego walce z Irlandczykiem Kevinem McBride'em (35-9-1, 29 KO). Pięściarze wczoraj stoczyli 12. rundowy pojedynek, który jednogłośnie wygrał "Góral".

WYWIADY PO GALI W ADAMEK - McBRIDE >>

WASZYM ZDANIEM...

Redakcja, fot. Mike Gladysz

2011-04-10

Już za kilka godzin na ringu w Prudential Center Tomasz Adamek (43-1, 28 KO) powinien postawić ostatni krok dzielący go od walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Jeżeli "Góral" upora się z ogromnym i bardzo silnym, lecz powolnym Kevinem McBridem (35-8-1, 29 KO), to we wrześniu, najprawdopodobniej przed polską publicznością, zaboksuje z championem federacji WBC - Witalijem Kliczko (42-2, 39 KO). To temat, w którym możecie wymieniać się opiniami i na bieżąco komentować wydarzenia z gali oraz przebieg pojedynku.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 12485 gości
oraz 186 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA