Jak informuje stacja ESPN, jeszcze w tym tygodniu dojdzie w Nowym Jorku do spotkania menadżerów mistrzów świata wagi ciężkiej - reprezentującego interesy Davida Haye'a - Adama Bootha, oraz menadżera braci Kliczko - Bernda Boente.
Panowie mają się spotkać również z przedstawicielami największych stacji telewizyjnych za oceanem i rozpatrywać najlepsze oferty.
Przypomnijmy, że posiadacz pasa WBA, David Haye (25-1, 23 KO), 2 lipca skrzyżuje rękawice z Władimirem (55-3, 49 KO) bądź Witalijem (42-2, 39 KO). Pierwotnie miał to być młodszy z braci, jednak cały czas narzeka na problemy z mięśniami brzucha i być może zastąpi go starszy Witalij. Na zdjęciu Bernd Boente.
Potwierdziły się wcześniejsze plotki i Paul Malignaggi (28-4, 6 KO) skrzyżuje ostatecznie rękawice z Jose Miguelem Cotto (32-2-1, 24 KO) podczas gali w Las Vegas, gdzie głównym wydarzeniem będzie spotkanie Erika Moralesa z Marcosem Rene Maidaną. Dla "Magic Mana" będzie to dopiero drugi występ w limicie kategorii półśredniej, dlatego też jest zadowolony z doboru swojego przeciwnika.
- Wydaję mi się, że to jest logiczna walka po przenosinach do wyższej dywizji i spore wyzwanie dla mnie - uważa były mistrz świata niższej kategorii. Jednocześnie Malignaggi przekonuje, że nie traktuje tej potyczki jako formę zemsty za porażkę sprzed blisko pięciu lat z młodszym bratem Jose, sławnym Miguelem Cotto.
- Nawet specjalnie o tym nie myślałem. Ja przecież walczyłem z Miguelem, a teraz spotkam się z Jose, a to dwaj różni pięściarze. Wcześniej walczyłem z lepszym z tych braci, lecz nawet z Jose muszę być bardzo dobrze przygotowany. On zawsze daje przecież z siebie wszystko, a obie porażki poniósł z bardzo dobrymi rywalami - powiedział Malignaggi.
Zapraszamy na video z treningu otwartego, podczas którego Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) ćwiczy przed pojedynkiem z Shane'em Mosleyem (46-6-1, 39 KO).
Były mistrz wagi ciężkiej, Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO), zdecydował się odpowiedzieć na zaczepki Witalija Kliczko (42-2, 39 KO), który ma nadzieję, że skusi Rosjanina na powrót między liny.
- Jestem gotowy na walkę z Wałujewem. Nie wierzę, że on przejdzie obojętnie obok milionów dolarów, które mu proponujemy - powiedział Ukraniec po sobotnim zwycięstwie nad Odlanierem Solisem,
Wałujew twierdzi, że Kliczko wcale nie proponował mu tak wysokiej gaży.
- I o co chodzi z tymi komentarzami Witalija? - dziwi się "Bestia ze Wschodu". - Wyczytałem w gazecie o tych milionach dolarów, które rzekomo odrzucam. Rzecz w tym, że on nigdy nie proponował mi żadnych milionów.
W swoim ostatnim występie Wałujew stracił pas WBA na rzecz Davida Haye'a (25-1, 23 KO), który za kilka miesięcy zmierzy się z młodszym bratem Witalija - Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO). Rosyjski olbrzym przeszedł w ostatnim czasie kilka zabiegów i do dziś nie podjął decyzji w sprawie dalszej kariery.
Ivan Edwards, menedżer Pawła Wolaka (29-1, 19 KO) z ramienia Top Rank, przedstawił uporządkowaną listę życzeń dla "Wściekłego Byka". Na liście są wg kolejności - Meksykanin Julio Cesar Chavez Jr. (41-0-1, 30 KO), mistrz świata organizacji IBF Amerykanin Cornelius Bundrage (30-4, 18 KO) i mistrz świata organizacji WBA Portorykańczyk Miguel Cotto (36-2, 29 KO).
- Idealnym scenariuszem dla Pawła byłaby walka z Chavezem Jr. bądź Bundrage'em, w której Polak zdobyłby cenne doświadczenie. Po takiej walce, nasz pięściarz byłby gotów wejść na jeszcze wyższy poziom, i zawalczyć ze słynnym Cotto. Jeśli jednak dostalibyśmy ofertę na walkę z Cotto, przyjęlibyśmy ją bez wahania - zdradził plany Edwards.
Paweł Wolak w swej karierze przegrywał tylko raz. Dokonał tego Ishe Smith (22-5, 10 KO) w czerwcu 2008 roku, kiedy to Polak przegrał na punkty 10-rundową walkę w Brooklynie. Niewiele brakowało, a spełniło by się życzenie Polaka co do walki z synem legendy, 25-letnim Chavezem Jr. Pięściarze mieli ze sobą walczyć grudniu zeszłego roku, Meksykanin wycofał się jednak z walki zgłaszając chorobę i wysoką gorączkę. 4 czerwca Julio Cesar Chavez Jr. ma zaplanowana walkę z Sebastianem Zbikiem (30-0, 10 KO), a zwycięzca ma potem skrzyżować rękawice ze słynnym Sergio Martinezem (47-2-2, 26 KO).
- Naszym najbliższym celem jest Chavez Jr., dlatego zrobimy wszystko by spotkać się ze zwycięzcą potyczki zaplanowanej na 4 czerwca, Chavezem Jr. albo Zbikiem - powiedział menedżer "Wściekłego Byka".
Cornelius Bundrage zdobył tytuł mistrz świata IBF w kategorii junior średniej, pokonując Cory Spinksa (37-6, 11 KO) w sierpniu zeszłego roku. Amerykanin zdominował mistrza świata od początku walki, by ostatecznie go znokautować w 5. starciu.
Odlanier Solis (17-1, 12 KO), który odniósł poważną kontuzję w walce o tytuł mistrza świata WBC wagi ciężkiej z Witalijem Kliczko (42-2, 39 KO), najprawdopodobniej w czwartek przejdzie zabieg. Kubańczykiem zajmie się Juergen Eichhorn, znakomity lekarz specjalizujący się w urazach kolan.
- Gwarantujemy Odlanierowi najlepsze leczenie. Naszym celem jest jak najszybszy powrót Solisa na ring. Zasłużył na drugą szansę, chcemy doprowadzić do rewanżu. Kliczko wie co znaczy przegrać przez kontuzję - powiedział Ahmet Oener.
Mistrz WBC w wadze ciężkiej, Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), po raz kolejny odniósł się do zakończonej w niezwykłych okolicznościach potyczki z Odlanierem Solisem (17-1, 12 KO). 39-letni Ukrainiec wierzy, że to jego cios zakończył pojedynek, a kontuzja, której Kubańczyk prawdopodobnie nabawił się podczas próby wycofania lub w trakcie upadku, jest problemem pretendenta.
- Z mojej perspektywy, a przecież widziałem to wszystko z naprawdę bliskiej odległości i dodatkowo wielokrotnie wracałem do taśmy z nagraniem, jest tylko jedna właściwa odpowiedź. To mój cios zakończył tę walkę - oświadczył Kliczko. - To był pół-podbródkowy-pół-serpowy. Przygotowałem tę akcję i czułem, że trafiłem naprawdę mocno. Solis był znokautowany, a wszystko to, co wydarzyło się później jest już jego problemem. Przepraszam, że pojedynek był tak krótki. Obiecuję, że w następnej walce nie będę zadawał ciosów przez pierwsze trzy rundy i dopiero potem poszukam zakończenia. Solis nie powinien uciekać się do wymówek, przegrał przez nokaut.
James DeGale (10-0, 8 KO) aż do 21 maja, a więc do walki z Georgem Grovesem (12-0, 10 KO), będzie wyżywał się na swoich sparing partnerach. Starcie dwóch utalentowanych prospektów budzi duże zainteresowanie na Wyspach. Stawką pojedynku będą tytuły mistrza Wielkiej Brytanii i Wspólnoty Brytyjskiej.
- Wybrałem już zawodników, którzy będą mi pomagali i aż do walki wszyscy oni będą cierpieć katusze - oświadczył DeGale. - Chciałbym już teraz zmiażdżyć Grovesa, ale poczekam do 21 maja. W dniu walki nastąpi ekplozja mojego gniewu. On jest bez szans.
DeGale i Groves nigdy nie ukrywali wzajemnej niechęci. "Chunky" zapewnia, że nie zmieni się to również po walce.
- Chyba nie muszę nikogo zapewniać, że naprawdę się nie lubimy. To się nie zmieni. Chcę go znokautować tak szybko, jak będzie to tylko możliwe. Nie zamierzam patrzeć na niego dłużej, niż muszę - oznajmił DeGale. - Jeśli będzie walczył ze mną tak, jak z Kennym Andresonem, to nie potrwa to długo. Mój trener już radził mu, żeby wycofał się, póki jest to możliwe. Groves powiedział, że jest gotowy do walki, więc nie może się już ukrywać. Nie mogę się doczekać dnia, w którym na zawsze zamknę mu usta.
1. Manny Pacquiao, Filipiny
Rekord: 52-3-2, 38 KO
Kategoria wagowa: półśrednia/junior średnia
Ostatnia walka: Antonio Margarito 13.11.2010 W UD 12
Następna walka: Shane Mosley 07.05.2011
Opis: Mistrz świata w ośmiu kategoriach wagowych.
2. Floyd Mayweather Junior, USA
Rekord: 41-0, 25 KO
Kategoria wagowa: półśrednia
Ostatnia walka: Shane Mosley 01.05.2010 W UD 12
Następna walka: ?
Opis: Mistrz świata w pięciu kategoriach wagowych.
3. Nonito Donaire, Filipiny
Rekord: 26-1, 18 KO
Kategoria wagowa: kogucia
Ostatnia walka: Fernando Montiel 19.02.2011 W TKO 2
Następna walka: ?
Opis: Mistrz świata w kategoriach muszej, super muszej i koguciej.
W minioną sobotę "naszły" na siebie dwie bardzo ciekawe dla sympatyków sportów walki transmisje. W TVP 1 kibice mieli okazję oglądać galę "Kliczko vs Solis", natomiast Polsat transmitował piętnastą edycję Konfrontacji Sztuk Walki. Jak się okazuje, Polacy wybrali jednak KSW.
W Polsacie oglądało walki od 21.30 do 1.15 średnio około 1.280 000, do tego Polsat Sport od 20.30 do 1.15 średnio 340 tysięcy, czyli razem 1.620 000. W samym tylko Polsacie było to blisko 12,8% udziału w rynku oraz 3,4% udziału rynku w Polsat Sport, czyli razem 16,2%.
Kliczko na antenie TVP (cały program trwał 53 minuty - od 23.00 do 23.53) obejrzało 1.414 000, co dało 12,16%. Wynik TVP Sport (20.35 – 23.53) to średnia 100 tysięcy, co dało 0,72 %. Łącznie stanowiło to 12,88% udziału w rynku.
I na koniec mała ciekawostka - TVP zapłaciła za prawa pokazania gali "Kliczko vs Solis" 40 tysięcy euro
Jak już zapewne wiecie, Siergiej Liachowicz (25-3, 16 KO) związał się umową z grupą Main Events i zadebiutuje pod jej banderą 9 kwietnia w trakcie gali "Adamek vs McBride". Ten były mistrz świata wagi ciężkiej wedługi federacji WBO skrzyżuje na dystansie dziesięciu rund rękawice z Johnnie White'em (22-4, 18 KO).
- Teraz ważne jest, by Siergiej pozostawał aktywny. Dlatego powalczy 9 kwietnia, a potem jeszcze w lipcu i wrześniu. Mamy więc nadzieję, że już pod koniec roku dostanie pojedynek o mistrzostwo świata. On ma wszystko by rzucić wyzwanie i pokonać braci Kliczko - przekonywała szefowa Main Events, Kathy Duva.
- Wziąłem potyczkę z White'em, gdyż wszyscy którzy mnie znają wiedzą, że nie szukam sobie łatwych walk. To naprawdę twardy facet z mocnym ciosem. Dzięki takim występom chcę jednak udowodnić ludziom, iż jestem tu po to, by znów sięgnąć po tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Nie chciałbym aby kibice oceniali mnie przez pryzmat pojedynków z Wałujewem i Briggsem. Wszystko przebiega teraz zgodnie z planem i pokażę się z najlepszej strony - zapowiada z kolei Liachowicz, który od niedawna zaczął współpracę ze znanym trenerem, Tommy Brooksem.
Próbujący odbudować swoją pozycję w rankingach po porażce z Tomkiem Adamkiem - Chris Arreola (30-2, 26 KO), kolejny pojedynek stoczy 14 maja w Carson w stanie Kalifornia podczas gali "Ward vs Abraham".
Rywalem "Koszmaru" będzie Nagy Aguilera (16-5, 11 KO), znany przede wszystkim z tego, że swego czasu już w pierwszej rundzie rozprawił się z Olegiem Maskajewem, kończąc na dobre jego karierę. Teraz jednak Aguilera powraca po dwóch punktowych porażkach - z Maurice Harrisem oraz debiutującym w królewskiej kategorii Antonio Tarverem.
DRUŻYNA MEKSYKU

DRUŻYNA RESZTY ŚWIATA

Niebawem rusza meksykański program telewizyjny Todos contra Mexico, nawiązujący do popularnego bokserskiego reality show The Contender. W programie emitowanym przez stacje MTV wezmą udział drużyny Meksyku i reszty świata. Pięściarki będą toczyć ze sobą zawodowe pojedynki. po których jedna z nich będzie wyeliminowana z turnieju i programu. W drużynie reszty świata mamy swoją piękną reprezentantkę, Karolinę Owczarz, wychowankę klubu UKS Boks-Tur z Łodzi.
Coraz ciekawiej zapowiada się kwietniowa gala w Manchesterze, na której w walce wieczoru zmierzą się mistrz świata federacji WBA Amir Khan (24-1, 17 KO) i mistrz Europy Paul McCloskey (22-0, 12 KO). Przed nimi skrzyżują rękawice mistrz Europy wagi średniej - Matthew Macklin (28-2, 19 KO) i zamieszkały w Hamburgu Khoren Gevor (31-5, 16 KO).
Pochodzący z Birmingham "Nożownik Mack" miał pierwotnie zmierzyć się z Ronaldem "Winky" Wrightem (51-5-1, 25 KO). Walkę odwołano z powodu kontuzji dłoni Amerykanina. Na szczęście promotorzy Macklina szybko zorganizowali mu wymagającego zastępcę. 31-letni mańkut z Armenii to były mistrz starego kontynentu, który na swoim rozkładzie ma wielu cenionych przeciwników. Jeżeli przegrywał, to tylko z klasowymi rywalami, takimi jak chociażby Arthur Abraham (32-2, 26 KO), czy Felix Sturm (35-2-1, 15 KO). Pojedynek pomiędzy obydwoma panami będzie oficjalnym eliminatorem federacji WBA.
Menedżer Davida Haye (25-1, 23 KO) Adam Booth, potwierdził na łamach "The Daily Telegraph", że otrzymał dowody na to, że kontuzja mięśni brzucha Władimira Kliczko (55-3, 49 KO) nie była udawana. Wciąż nie wiadomo, czy na przełomie czerwca i lipca Brytyjczyk spotka się z Władimirem, czy z jego bratem Witalijem Kliczko (42-2, 39 KO). Wszystko zależy od stanu zdrowia Władimira na koniec kwietnia, jednak jego menedżer Bernd Boente jest zdania, że najprawdopodobniej to właśnie Władimir stanie do pojedynku z Haye'em, jak pierwotnie planowano.
- Nie podważam wiadomości, że Władimir jest obecnie kontuzjowany. Gdy doszło do jego kontuzji w grudniu, walka z Davidem Haye'em wydawał się bardzo odległą, nasze stanowiska były bardzo od siebie oddalone. Chcę uciąć spekulacje, nie było żadnej korzyści z tego, że Władimir wycofał się wtedy z walki z Chisorą. To nie była zagrywka taktyczna, ale prawdziwa kontuzja. Tymczasem mamy czas do końca kwietnia, aby zdecydować, z którym z braci Kliczko ostatecznie zawalczy Brytyjczyk - zapewnił Boente.
Jeśli Haye zawalczy z Władimirem, wtedy nasz Tomasz Adamek (43-1, 28 KO) na jesieni najprawdopodobniej skrzyżuje rękawice ze starszym bratem, Witalijem.
Jeden z czołowych pięściarzy P4P, Sergio Gabriel Martinez (47-2-2, 26 KO), podał do informacji publicznej, że jego powrót między liny może się nieco opóźnić. Pierwotnie planowano zorganizować walkę na początku lipca, lecz dziś bardziej prawdopodobny wydaje się być pierwszy lub drugi tydzień sierpnia.
Rywalem Argentyńczyka może być Peter Manfredo Jr. (37-6, 20 KO), wciąż nie wiadomo jednak, czy HBO zgodzi się na jego kandydaturę.
- To jeszcze nic pewnego, ale być może data mojego powrotu przesunie się z 9 lipca na pierwszy lub drugi tydzień sierpnia - powiedział 36-letni Martinez. - Teoretycznie mam już wyznaczonego przeciwnika, ale to jeszcze może się zmienić. Póki co mówi się, że zaboksuję z Peterem Manfredo Jr. Nie wiem gdzie będziemy walczyć, ale niemal na pewno w Stanach Zjednoczonych.
Federalny sąd stanu Nevada odrzucił odwołanie przedstawicieli grupy promotorskiej Golden Boy i Floyda Mayweathera Jr (41-0, 25 KO) odnośnie wzięcia udziału w procesie sądowym wytoczonym na podstawie oskarżeń pod adresem Manny'ego Pacquiao (55-3-2, 38 KO).
- Jesteśmy bardzo zadwoleni z decyzji sądu. Manny z niecierpliwością czeka na koniec procesu, aby położyć kres nieuzasadnionym oskarżeniom - stwierdził Daniel Petrocelli, adwokat Pacquiao, zajmującego pierwszą pozycję w rankingu najlepszych pięściarzy świata bez podziału na kategorie wagowe według prestiżowego magazynu "The Ring".
Przypomnijmy, że 34-letni Mayweather posądzał Pacquiao o przyjmowanie zabronionych środków w procesie przygotowawczym do kolejnch pojedynków. Ludzie z otoczenia Amerykanina bronili się, że nie były to oskarżenia, a jedynie opinia. Mimo to sędziowie nie przyjęci tych wyjaśnień i sprawa trafi na wokandę.
Serwis bild.de podał informację, że walka pomiędzy Susi Kentikian a Aną Arazolą, która odbędzie się na tej samej gali co potyczka Alberta Sosnowskiego (46-3-1, 28 KO) z Aleksandrem Dimitrenką (30-1, 20 KO), zostanie pokazana na stronie internetowej niemieckiego dziennika. Jest więc wielce prawdopodobne, że kibice będą mogli śledzić również bezpośredni przekaz z walki Polaka.
Kuriozalna historia ciągnie się od 4 grudnia. Sosnowski i Dimitrienko mieli walczyć ze sobą, ale na godzinę przed pierwszym gongiem rywal Polaka zasłabł i pojedynek odwołano. Oficjalnie z powodu zatrucia pokarmowego.
Walkę przełożono na najbliższą sobotę. Istnieje szansa, że polscy kibice obejrzą rodaka na stronie bild.de. Niemiecki portal postanowił przeprowadzić internetową transmisję z walki kobiet. Naprzeciwko siebie staną Susi Kentikian i Ana Arazola. Wszystko wskazuje na to, że Niemcy poważniej traktują właśnie tę walkę i obie panie wyjdą do ringu po starciu Sosnowskiego z Dymitrenką. Jeżeli potyczka Kentikian z Arazolą zostanie potraktowana jako swego rodzaju "walka wieczoru", istnieje szansa, że Sosnowski i Dymitrenką również załapią się na transmisję.
Irlandczyk Kevin McBride (35-8-1, 29 KO) zapowiada, że pokona na gali 9 kwietnia w Prudential Center Tomasza Adamka (43-1, 28 KO), a potem zostanie nowym mistrzem świata wagi ciężkiej.
Adam Booth, szkoleniowiec i menedżer mistrza świata federacji WBA w wadze ciężkiej Davida Haye'a (25-1, 23 KO) stwierdził, że nie ma wątpliwości odnośnie kontuzji mięśni brzucha Władimira Kliczki (55-3, 49 KO), w związku z którą musiał odwołać pojedynek z Dereckiem Chisorą (14-0, 9 KO). Brytyjczyk utrzymuje, że na własne oczy widział wyniki medycznych badań ukraińskiego pięściarza i obecnie pozostaje mu czekać na decyzję obozu Kliczki, czy rywalem jego podopiecznego będzie Władimir (55-3, 49 KO), a może jego starszy brat Witalij (41-2, 38 KO).
- Nie mam wątpliwości, że Władimir naprawdę jest kontuzjowany. Poza tym, kiedy do tej kontuzji doszło, jeszcze nie prowadziliśmy negocjacji z jego ludźmi, dlatego rezygnacja z walki przeciwko Chisorą nie była dla niego komfortową decyzją. Bracia Kliczko do końca kwietnia powinni określić się, który z nich będzie walczyć z Davidem. Osobiście sądzimy, że będzie to Władimir - poinformował Booth. Jeśli przypuszczenia Bootha się sprawdzą, wówczas jesienią bieżącego roku w Polsce rywalem Tomasza Adamka (43-1, 28 KO) będzie 39-letni Witalij. Stawką walki będzie należący do niego tytuł organizacji WBC.
Przypomnijmy, że we wtorek Booth oraz menedżer ukraińskich mistrzów świata Bernd Boente wylatują do Nowego Jorku, aby negocjować warunki sprzedaży praw telewizyjnych z przedstawicielami kanałów HBO i Showtime. Pojedynek 34-letniego czempiona federacji IBF, IBO i WBO z Haye'em ma odbyć się 25 czerwca lub 2 lipca.
Mistrz WBC w wadze super średniej, Carl Froch (27-1, 20 KO), nie skreśla Arthura Abrahama (32-2, 26 KO), który 14 maja zmierzy się z niepokonanym Andre Wardem (23-0, 13 KO) w półfinale Super Six.
- Styl robi walkę. Jestem przekonany, że wielu ludzi skreśla Abrahama po dwóch porażkach w trzech ostatnich pojedynkach - powiedział Froch, który w ostatnim występie nadspodziewanie gładko uporał się z dawnym mistrzem wagi średniej. - Arthur ma potężny cios, jedno uderzenie wystarczy, by znokautować Warda.
- Wcześniej obydwaj walczyliśmy z Kesslerem, ale to były zupełnie inne okoliczności. Ten korespondencyjny pojedynek da odpowiedź na pytanie który z nas ma większe szanse na wygranie turnieju - uważa "Kobra".
15 kwietnia w Jeżewie Starym w motelu Atlanta odbędzie się pierwsza tegoroczna gala grupy Boxing Production. Dariusz Snarski przygotował 3 walki zawodowe, ponadto pojedynki amatorskie i inne atrakcje.
W walce wieczoru Aleksy Kuziemski (20-2, 5 KO) zmierzy się z Łotyszem Artursem Kulikauskisem (7-4-1, 7 KO), który w ostatnich walkach mierzył sie z Thierry Karlem i Zakarią Azzouzim. Formę Roberta Świerzbińskiego (3-0, 1 KO) sprawdzi Białorusin Aihar Karavaeu (5-1,4 KO). Obie walki zostały zakontraktowane na 6. rund. Chawazi Chacygow stanie w ringu z byłym rywalem "Snary" z Hotelu Gołębiewskiego Łotyszem Jevgenijsem Kirilovsem (6-8-1, 7 KO). Chacygow był świetnym amatorem, na Olimpiadze w Atenach pokonał Juana Manuela Lopeza.
Wcześniej między linami będzie można zobaczyć pojedynki zawodników Hetmana Białystok i Cristalu Pruszynka z pięściarzami z Litwy Witalija Karpaczauskasa. Dodatkową atrakcją będzie występ nagradzanego w wielu konkursach zespołu REVIA DANCE, który specjalizuje sie w tańcu brzucha oraz modelki Magdy Godlewskiej.
- Mayweather nie chce walki z Mannym, jednak nie może powiedzieć "Nie", dlatego żąda rzeczy niemożliwych - uważa słynny promotor Bob Arum, który zdradził, że prowadził jakiś czas temu negocjacje w sprawie zorganizowania pojedynku pomiędzy Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO) a Floydem Mayweatherem (41-0, 25 KO). Problem w tym, iż Amerykanin podobno postawił cenę zaporową w postaci stu milionów dolarów.
- Prowadziliśmy rozmowy, ale Mayweather wskazał taką sumę, która oznacza po prostu, że on nie chce tej walki. Zażądał stu milionów dolarów tylko dla siebie. Kto mu przecież tyle zapłaci? - pyta zdziwiony Arum, opiekun interesów Pacquiao.
Floyd Mayweather ostatnią potyczkę stoczył w maju ubiegłego roku. Co prawda pewnie pokonał wówczas na punkty Shane'a Mosleya, lecz w drugiej rundzie przez moment znalazł się na krawędzi porażki przed czasem po bardzo mocnym prawym sierpowym rywala.
Podczas konferencji prasowej w rosyjskim Krasnojarsku, Oleg Maskajew (36-7, 27 KO) zadeklarował, że chce kontynuować karierę pięściarza. 42-letni były mistrz świata w wadze ciężkiej poinformował, że jego głównym celem będzie pojedynek z Witalijem Kliczką (41-2, 38 KO), do którego należy obecnie światowy tytuł federacji WBC.
- Podjąłem decyzję, aby nie kończyć kariery i w najbliższym czasie wrócić na ring. Fizycznie czuję się znakomicie i mam ochotę na boks. Jeszcze nie skończyłem rozmowy z niektórymi bokserami. Potrzebuję kilku miesięcy na przygotowania. Przerwa w występach przedłużyła się w związku z postępowaniem sądowym odnośnie mojego sporu z WBC. Moim zdaniem, federacja postąpiła niesprawiedliwe. Po operacji prawego łokcia kazano mi walczyć, grożąc odebraniem tytułu. W konsekwencji to zrobiono, oddając pas Peterowi. Mam nadzieję, że w czerwcu stoczę walkę na przetarcie, a następnie ze spokojem przyjrzymy się mojej formie - poinformował Maskajew. Potyczka z Samuelem Peterem (34-4, 27 KO), o której wspomina pięściarz, odbyła się w marcu 2008 roku. Rosjanin przegrał wówczas przez techniczny nokaut w szóstej rundzie i stracił tytuł WBC.
- Z kim nie skończyłem jeszcze rozmowy? To Witalij Kliczko. Kiedyś toczyłem z nim sprawę sądową, bo znalazł wtedy furtkę i uniknął walki ze mną. Podczas rozprawy poinformował, że sportową klasą nie odpowiadam jego poziomowi. Jeśli chodzi o wiek, to jesteśmy niemal równieśnikami (Kliczko ma 39 lat, przyp. red.), niegdyś wspólnie trenowaliśmy w klubie CSKA. Doceniam, że Witalij wiele osiągnął na ringu, ale rzucam mu wyzwanie, jeśli tylko starczy mi sił i taka będzie Boża wola - zapowiada Maskajew, który po raz ostatni walczył w grudniu 2009 roku, niespodziewanie przegrywając przez nokaut już w pierwszej rundzie z przeciętnym Nagym Aguilerą (16-5, 11 KO).
Wojciech Bartnik to jeden z tych pięściarzy, którzy karierę kończyli już wielokrotnie. Górę zawsze brała jednak miłość do uprawianej profesji.
- Proszę, nie wypominajcie mi już, ile razy rozstawałem się z ringiem. Tym razem odchodzę definitywnie - zapewnia nas ostatni polski medalista olimpijski w boksie, któremu klasy nigdy nie brakowało również na co dzień. Innymi słowy - piękną karierę kończy właśnie wielka postać polskiego sportu.
W piątek, 29 kwietnia, pożegnamy Bartnika w rodzinnej Oleśnicy, gdzie znów jest radnym i gdzie trenuje młodzież w miejscowym Orle. - Ale to pożegnanie to nie będą żadne szopki. Normalnie wchodzę do ringu i walczę z zawodnikiem z Armenii - wyjaśnia "Dziadek", który tym razem wie, co mówi, deklarując rozbrat z wyczynowym sportem.
- Słowo się rzekło, wysłałem już do PKOl-u pismo, że kończę, by móc pobierać emeryturę olimpijską. Kilka dni po tym, jak to zrobiłem, dostałem od Andrzeja Wasilewskiego propozycję walki z Łukaszem Janikiem, lecz było już po herbacie - tłumaczy Bartnik, któremu w styczniu znów odwołano pojedynek, tym razem z niepokonanym Manuelem Charrem. I to był ten impuls, by powiedzieć pas. By już o żadne pasy się nie bić.
Wczoraj w Tuxtla Gutierrez, stolicy stanu Chiapas w południowo-wschodnim Meksyku, odbyła się konferencja prasowa bokserskiego reality show Todas contra Mexico. W programie telewizyjnym nagrywanym przez stację MapiTv, wzorowanym na słynnym The Contender, będą rywalizowały dwie drużyny w wadze 57 kg - miejscowa złożona z zawodniczek z Ameryki Środkowej oraz drużyna reszty świata, w której Europę reprezentuje Polka, tegoroczna mistrzyni naszego kraju Karolina Owczarz z Łodzi, najmłodsza uczestniczka i jedna z najmłodszych zawodowych bokserek na świecie. Dla 18-letniej Karoliny udział w programie będzie zarazem debiutem na zawodowym ringu.
Na konferencji pojawiły się wszystkie uczestniczki bokserskiego reality show (po 8 w każdej drużynie) oraz główni prowadzący program - słynna gwiazda kobiecego boksu, była mistrzyni świata w wadze piórkowej, Maureen "The Real Million Dollar Baby" Shea, która przygotowywała Hilary Swank do występu w znanym filmie Clinta Eastwooda, oraz popularny meksykański aktor Paulo Quevedo.
Eric Morel (43-2, 21 KO) stoczył już niemal 80 rund sparingowych, przygotowując się do rewanżowej walki z Martinem Castillo (35-4, 18 KO). Już 1 kwietnia 35-letni Portorykańczyk będzie mógł powetować sobie zdecydowaną porażkę sprzed sześciu lat.
- Po tej walce chcemy Donaire. Teraz, gdy Nonito jest w Golden Boy Promotions, Oscar powinien załatwić nam ten pojedynek - powiedział Cyril Morel, ojciec Erica. - Jeżeli się nie uda, interesują nas pojedynki z wszystkimi innymi mistrzami. Wokół Nonito jest teraz mnóstwo zamieszania. Jesteśmy przekonani, że Eric wygra. On boksuje, jakby miał teraz 25 lat. Jest bardzo mocny.
34-letni Castillo w ostatnich występach prezentuje się kiepsko. Trzy lata temu Fernando Montiel znokautował go w czwartej rundzie, a w powrotej walce z przeciętnym Alfredo Montano, Martin dał się rzucić na deski już w pierwszej odsłonie. Chwilę później role się odwróciły i Castillo wygrał po ciosie na korpus jeszcze przed gongiem kończącym to starcie, ale były mistrz nie mógł być z siebie zadowolony. Meksykanin wygrał przez dyskwalifikację następny pojedynek, lecz w ubiegłym roku został znokautowany przez Jorge Arce w pierwszej rundzie.
Jeden z największych talentów w historii niemieckiego boksu - Jack Culcay (7-0, 4 KO), przechodzi z grupy Universum do stajni SES Boxing. Mistrz świata amatorów z 2009 roku zadebiutuje w nowych barwach już 9 kwietnia podczas gali w Magdeburgu.
Rywalem walczącego w kategorii junior średniej Culcaya będzie Francuz Kamel Abdesselam (12-5-1, 4 KO).
Jack to już kolejny bokser, który opuszcza kierowaną przez Klausa Petera Kohla ekipę. Kłopoty Universum są tak duże, że najbliższa walka o mistrzostwo Europy wagi ciężkiej pomiędzy Albertem Sosnowskim i Aleksandrem Dimitrenko odbędzie się w sali treningowej w Hamburgu. Dodatkowo do SES Boxing przenosi się również gwiazda wagi muszej w wydaniu kobiecym, Susi Kentikian (27-0, 16 KO).
Już w następną sobotę - 2 kwietnia w Halle, siódmy w rankingu federacji IBF i WBO wagi ciężkiej Robert Helenius (14-0, 9 KO) stanie przed najtrudniejszym testem w karierze, kiedy przyjdzie mu się zmierzyć z byłym mistrzem świata, Samuelem Peterem (34-4, 27 KO).
- Właśnie skończyłem sparing i czuję się naprawdę dobrze przygotowany do tego pojedynku. Sparingi trwają dwa tygodnie i zostało mi jeszcze kilka dni do ich zakończenia. Co do mojego rywala, to jest on oczywiście najtrudniejszym w mojej karierze, ale my chcemy z walki na walkę dobierać coraz mocniejszych przeciwników. Peter bił się z wieloma znanymi zawodnikami i pokazał się z niezłej strony przeciwko Kliczce. Na pewno będzie trudnym rywalem, ale ja czuję się już gotowy na takich - mówi dwumetrowy Fin.
- Gdy przechodziłem z boksu amatorskiego na zawodowy, byłem leniwy i mało przykładałem się do treningów. Dopiero w grupie Sauerland Event przeszedłem na zupełnie nowy poziom pracy, stąd też na początku biłem się trochę gorzej. Teraz czuję się znacznie lepiej przygotowany fizycznie. Uważam, że jestem już gotowy by zmierzyć się z braćmi Kliczko, jednak mój trener mnie jeszcze stopuje i twierdzi, że ten czas jeszcze nie nadszedł. Muszę więc słuchać jego wskazówek, bo Uli Wegner to naprawdę doskonały szkoleniowiec. Ja sam czuję się teraz bardzo pewny siebie i wydaję mi się, że nikomu nie uda się teraz mnie zranić żadnym ciosem. Będę dużo wyższy od Petera, dodatkowo jestem od niego szybszy, dlatego bez problemu mogę go punktować z dystansu przez dwanaście pełnych rund. Jeśli miałbym jednak prorokować, to moim zdaniem zastopuję go w tym pojedynku - stwierdził wciąż tylko 27-letni Helenius.
Już w najbliższą sobotę w Hamburgu odbędzie się gala boksu zawodowego, której głównym wydarzeniem będzie starcie o mistrzostwo Europy w wadze ciężkiej pomiędzy Aleksandrem Dimitrenką (30-1, 20 KO) i Albertem Sosnowskim (46-3-1, 28 KO). Przedstawiamy Wam galerię zdjęć z wczorajszego treningu 28-letniego obrońcy tytułu, który odbył się w hali treningowej niemieckiej grupy Universum. W tym samym miejscu odbędzie się sobotnia gala. Obejrzy ją około pięciuset osób. Według naszych informacji, nieliczne bilety sprzedają się bardzo szybko i do kupienia pozostał już tylko ich niewielki procent.
Były mistrz świata WBC w kategorii lekkiej Jose Luis Castillo (62-10-1, 53 KO) stoczy kolejną walkę zawodową. Po utracie pasa z Diego Corralesem a następnie porażce z Ricky Hattonem Meksykanin już nigdy nie powrócił do dawnej dyspozycji. Ostatnia duża walka to pojedynek z Alfonso Gomezem (22-4-2, 11 KO), który zakończył się porażką już po 5. rundach.
Najbliższy rywal Castillo to rodak Jorge Paez Jr. (26-3-1, 17 KO). Walka została zakontraktowana na 10 rund i odbędzie się w limicie kategorii półśredniej.
Zapraszamy na drugą częśc wywiadu z dziennikarzem TVP SPORT Sebastianem Szczęsnym. W tej części części rozmawiamy przede wszystkim o sytuacji w polskim boksie zawodowym.
Marcin Łądka: O takich walkach jak Lewis-Tyson czy Bowe-Gołota można teraz tylko pomarzyć. Czy paradoksalnie bracia Kliczko muszą odejść aby kategoria ciężka została ożywiona?
Sebastian Szczęsny: Zastanawiam się, co to znaczy ożywiona. Myślę, że sprawę tę można rozpatrzyć w dwóch aspektach. Pierwszy widowisko, i cała otoczka wokół walki. Nie ma tego, zgadza się. Nie ma wielkiego końcowego odliczania do każdego pojedynku Kliczków. W przypadku Tysona, Lewisa, Holyfielda każda walka była odrębną historią pisaną w zasadzie od początku okresu przygotowawczego. Bracia Kliczko nie stworzyli wokół siebie aury czegoś absolutnie wyjątkowego, choć uważam że jak najbardziej wyjątkowi są. Inną stroną medalu jest ich styl boksowania. Wielkie pojedynki toczone przez amerykańskich pięściarzy to były prawdziwe ringowe batalie. Ale taki był właśnie amerykański styl boksowania. Do przodu, mocno, balans i powerpunch. Tymczasem Kliczko prezentują europejski, żeby nie powiedzieć wschodni styl. Nudny, ale niezwykle skuteczny, przez nich doprowadzony do perfekcji. Lewa ręka wysunięta do przodu. Badanie właśnie lewym i kiedy nadarzy się okazja stawianie diagnozy prawym. Bez zbędnego ryzyka. A mając takie warunki fizyczne i takie umiejętności, nie ma w tej chwili pięściarza, który mógłby im zagrozić.