REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-03-21

 

KLICZKO-SOLIS OBEJRZAŁO 11 MILIONÓW NIEMCÓW

Redakcja, bild.de, sportbox.ru

2011-03-21

Transmisję sobotniego pojedynku o mistrzostwo świata federacji WBC w wadze ciężkiej pomiędzy obrońcą tytułu Witalijem Kliczką (42-2, 39 KO) a Odlanierem Solisem (17-1, 12 KO) obejrzało niemal 11 milionów telewidzów w Niemczech. Starcie zakończyło się zwycięstwem Kliczki przez techniczny nokaut już w pierwszej rundzie. 30-letni Solis doznał kontuzji i nie był w stanie kontynuować pojedynku.

Jedyną rundę potyczki w kolońśkiej Lanxess Arenę zobaczyło 10,98 miliona widzów, co stanowi 40,7 procent osób zasiadających w tamtym czasie przed telewizorem. Rekord oglądalności, który w kraju naszych zachodnich sąsiadów wynosi 11,54 miliona oglądających, nie został zatem pobity.

PAWEŁ GŁAŻEWSKI vs ORIAL KOLAJ

Mariusz Serafin, Materiał własny

2011-03-21

ARUM: PRAWA RĘKA KLUCZEM DO ZWYCIĘSTWA NAD MOSLEYEM

Piotr Jagiełło, boxingscene.com

2011-03-21

Właściciel grupy promocyjnej Top Rank, Bob Arum, jest pod dużym wrażeniem dyspozycji Manny’ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO). Zawodnik ze stajnie wpływowego Amerykanina jest w trakcie przygotowań do najbliższej walki i podobno prezentuje się znakomicie. 7 maja naprzeciwko czołowego boksera świata stanie stary wyga, Shane Mosley (46-6-1, 39 KO). "Słodki" nie ma najlepszej passy, wygrywając zaledwie dwa z ostatnich pięciu starć.

- Do walki zostało jeszcze dużo czasu, a Manny już wygląda znakomicie. Jest w dobrej formie – uważa 80 letni promotor.

Według Aruma Pacquiao powinien zaatakować rutyniarza prawą ręką. Podczas 18-letniej kariery Mosley nie zaznał smaku porażki przed czasem. 

- Pacquiao podoba mi się szczególnie, gdy dużo bije prawą ręka. Każdy wie, że w lewej ręce Manny’ego jest ogromna siła, więc Shane skupi się szczególnie na tym aspekcie. Największą bronią mojego pięściarza będą często wyprowadzane ciosy z prawej ręki – dodał opiekun Filipińczyka.

KONTUZJA WŁOCHA POTWIERDZONA, KTO DLA HUCKA?

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-03-21

Pomimo kontuzji Giacobbe Fragomeniego (27-3-1, 11 KO), mistrz federacji WBO w wadze junior ciężkiej, Marco Huck (31-1, 23 KO), wystąpi przed własną publicznością 2 kwietnia na Gerry Weber Stadium w Halle. Twają poszukiwania odpowiedniego przeciwnika dla 26-letniego championa.

- Dostaliśmy potwierdzenie, że Włoch odniósł kontuzję i nie będzie gotowy na czas - oznajmił Chris Meyer z Sauerland Event. - Od razu rozpoczęliśmy poszukiwania zastępczego rywala. Zależy nam na zawodniku, który regularnie trenuje i jest w dobrej formie. Jesteśmy pewni, że wkórtce ogłosimy nazwisko przeciwnika i będzie to groźny oponent.

Wygląda na to, że gala została uratowana, a sam Huck ani trochę nie przejmuje się nieoczekiwaną zmianą i nie może doczekać się występu u siebie, gdzie kilkanaście miesięcy temu w kontrowersyjnych okolicznościach zdobył mistrzowski tytuł.

- Ważne, by dać kibicom dobrą walkę. Nie ma dla mnie znaczenia z kim będę boksował. Fani muszą być zadowoleni. 2 kwietnia zrobię wszystko, by nikt nie żałował pieniędzy wydanych na bilet - zapewnia Marco.

W obecnej sytuacji znacznie ciekawiej od samej walki wieczoru zapowiada się pojedynek niepokonanego Roberta Heleniusa (14-0, 9 KO) z byłym mistrzem wagi ciężkiej - Samuelem Peterem (34-4, 27 KO).

VIDEO: SIERGIEJ LIACHOWICZ - TRENING

Redakcja, YouTube.com

2011-03-21

SYLVESTER vs GEALE 7 MAJA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-03-21

Mistrz IBF w kategorii średniej, Sebastian Sylvester (34-3-1, 16 KO), 7 maja stanie do czwartej obrony tytułu. Rywalem "Hurrikana" będzie Daniel Geale (24-1, 15 KO), który w październiku znokautował bardzo solidnego Romana Karmazina. Warto przypomnieć, że Rosjanin zremisował z niemieckim championem kilka miesięcy wcześniej. Pojedynek odbędzie w Neubrandenburgu.

Swą jedyną porażkę 30-letni Australijczyk zanotował w maju 2009 roku, kiedy to minimalnie przegrał z Anthonym Mundine w walce o pas IBO.

KLICZKO O WALKACH Z HAYE'EM I ADAMKIEM

Redakcja, Nagranie własne

2011-03-21

Po zakończonej już w pierwszej rundzie walce z Odlanierem Solisem w Kolonii, mistrz świata federacji WBC w wadze ciężkiej Witalij Kliczko (41-2, 38 KO) opowiada o swoich kolejnych możliwych walkach, między innymi o planowanej na jesień potyczce z Tomaszem Adamkiem (43-1, 28 KO) oraz starciu z Nikołajem Wałujewem (50-2, 34 KO), który od dłuższego czasu zmaga się z kontuzjami. 39-letni Ukrainiec zapewnia też, że latem jego brat Władimir ukarze Davida Haye'a (25-1, 23 KO) za wszystkie złe słowa pod adresem braci Kliczków.

WITALIJ WRÓCI W CZERWCU

Redakcja, Informacja prasowa

2011-03-21

Na konferencji prasowej po gali w Kolonii menadżer ukraińskich mistrzów wszechwag - Bernd Boente wyznał, że po tak łatwej przeprawie Witalij Kliczko (42-2, 39 KO) powróci między liny już w czerwcu.

Boente (na zdjęciu) nie podał nazwiska potencjalnego rywala, jednak zapewnił, że na pewno będzie to ktoś znany i ceniony w świecie boksu.

LEE MYŚLI O REWANŻU

Redakcja, On the Ropes Boxing Radio

2011-03-21

- Poza pierwszą i ostatnią rundą boksowałem katastrofalnie. Czułem się po prostu jakoś słabo i w pewnym momencie byłem nawet blisko przegranej przed czasem. Pokazałem serce do walki, lecz nie pokazałem swoich prawdziwych umiejętności - przyznał szczerze Andy Lee (25-1, 19 KO), który w poprzednią sobotę zastopował w dziesiątym starciu Craiga McEwana.

Zapytany o najbliższe plany i swoją przyszłość, boksujący w wadze średniej Irlandczyk powiedział - Mam dobry rekord, jestem notowany w czołówce najważniejszych federacji i patrząc z tej strony, zasługuję na pojedynek o mistrzostwo świata. Jeśli nadarzy się taka okazja, na pewno z niej skorzystam. Natomiast jeżeli taka oferta nie napłynie, wówczas niczego nie chciałbym tak bardzo, jak rewanżu z Brianem Verą. To przecież jedyny bokser jaki mnie dotąd pokonał, no i jest teraz wraca po cennym zwycięstwie nad Sergio Morą. To chyba odpowiedni czas na nasz rewanż. Jeśli spotkamy się po raz drugi, na pewno znowu stworzymy dobre widowisko - zakończył Lee.

PALACIOS: BĘDĘ WALCZYŁ DO OSTATNIEJ KROPLI KRWI

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-03-21

Niepokonany Portorykańczyk, Francisco Palacios (20-0, 13 KO), jest przekonany, że 2 kwietnia w Bydgoszczy to jego ręce powędrują w górę po ostatnim gongu. "The Wizard" zmierzy się z mistrzem WBC - Krzysztofem Włodarczykiem (44-2-1, 32 KO).

- Nie dam sobie narzucić jego stylu walki - zapewnia Palacios. - Jestem wystarczająco szybki i mam odpowiednie umiejętności, by go pokonać. Będę bił ciosami prostymi lub sierpowymi i zakończę ten pojedynek.

- Będę walczył do ostatniej kropli krwi i jeśli potyczka potrwa pełne dwanaście rund, to sędziowie nie będą mieli problemu ze wskazaniem zwycięzcy - uważa 33-letni Portorykańczyk.

Palacios przygotowuje się w Legacy Fitness Gym w Winter Park (Orlando, Floryda). Choć niemal wszyscy w roli faworyta widzą "Diablo" Włodarczyka, słynny Felix "Tito" Trinidad stawia na swego rodaka, od którego oczekuje, że mistrzowski tytuł przyjedzie do Portoryko.

WITALIJ KLICZKO NA KONFEENCJI PRASOWEJ

Redakcja, Nagranie własne

2011-03-21

KLICZKO: PO WALCE Z SOLISEM MAM MIESZANE UCZUCIA

Rafał Kyć, Media Niemieckie

2011-03-21

Mistrz świata federacji WBC wagi ciężkiej Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), w udzielonym wywiadzie dla jednej z niemieckich gazet przyznał, że pomimo, iż w sobotę pokonał Odlaniera Solisa (17-1, 12 KO) i obronił mistrzowski pas, nie czuję się do końca zadowolony ze swojego występu. Jak powiedział Ukrainiec najbardziej jest mu żal kibiców, którzy płacąc za bilety, chcieli zobaczyć dobrą i emocjonującą walkę.

- Mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, iż wyszedłem z sobotniego starcia zwycięsko, z drugiej bardzo szkoda mi moich wiernych fanów, którzy chcieli zobaczyć wspaniały pojedynek - tłumaczył Witalij. - Oczywiście zawsze miło jest wygrywać, ale wolałbym zrobić to w inny sposób.
 
Kliczko ma zamiar wrócić na ring w czerwcu i już rozmyśla kto będzie jego kolejnym oponentem. - W chwili obecnej ciężko cokolwiek powiedzieć. Wiem tylko tyle, że jeśli Władimir nie będzie w stanie 2 lipca zawalczyć z Davidem Haye'em, wówczas ja zajmę jego miejsce. Mam nadzieję, iż moja następna potyczka będzie miała całkiem inny przebieg - zakończył lekko zawiedziony, starszy z ukraińskich braci.
 

ELB: MARCIN PIEJEK

Jarosław Drozd, Informacja własna

2011-03-21

Marcin Piejek, wychowanek Sparty Złotów, to młody pięściarz na dorobku, który nie ma jeszcze na swoim koncie wielkich krajowych sukcesów. W 2008 r. został mistrzem Wielkopolski kadetów i brązowym medalistą Pucharu Polski w tej kategorii wiekowej. Pozostałe osiągnięcia, jak m.in. zwycięstwa w lokalnych turniejach w Wałczu i Słupsku, z pewnością zamieniłby na krążek krajowego czempionatu.

A że ten 19-latek potencjał ma spory, świadczą jego dwa zwycięstwa odniesione nad kadrowiczem, Tomaszem Kotem oraz Damianem Mielewczykiem. W ekipie PKB Poznań jest dublerem Kamila Gardzielika w kategorii do 69 kg.

CINTRON: BUNDRAGE NIE ZASŁUGUJE NA TAKIE WALKI

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-03-21

Były mistrz świata w wadze półśredniej, mocno bijący Kermit Cintron (32-2-1, 28 KO) prawdopodobnie powróci na gali 16 lipca w MGM Grand w Las Vegas, gdzie walką wieczoru ma być rewanż pomiędzy Miguelem Cotto, a Antonio Margarito. Bokser z Portoryko powróci po przegranej walce z Paulem Williamsem (39-2, 27 KO) z maja zeszłego roku. Dziś Cintron zapowiedział, że najchętniej w lipcu spotkałby się w ringu z mistrzem IBF dywizji junior średniej Corneliusem Bundrage (30-4, 18 KO).
 
- Nie chcę ryzykować kolejnego rozcięcia czy kontuzji, chcę długiego obozu, bez pośpiechu. Ronnie Shields jest gotowy, więc nie boję się o to, że będziemy się śpieszyć. Czytałem, że Bundrage mówi o walkach z Pacquiao, Mayweatherem, Canelo, Martinezem lub De la Hoyą. Te walki są nierealne! Musi być realistą w sprawie tego z kim będzie walczył. Pojedynek ze mną jest do zrobienia. Pokonanie zerdzewiałego Cory'ego Spinksa nie daje mu prawa do walk z tamtymi nazwiskami - powiedział Cintron.
 

RICHARDSON: PACQUIAO NIE JEST MAŁYM PÓŁŚREDNIM

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-03-21

Jeden z najbardziej cenionych szkoleniowców, Naazim Richardson, nie daje się zwieść rozmiarowi Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO), z którym jego podopieczny zaboksuje 7 maja na MGM Grand w Las Vegas. Zdaniem słynnego trenera Shane Mosley (46-6-1, 39 KO) nie jest wiele większy od Filipińczyka. Kilku ostatnich przeciwników "Pacmana" nie doceniło przed walką jego siły, za co przyszło im słono zapłacić, gdy w ringu decydowali się na wymiany ciosów lub zapominali o defensywie.

W oczach Richardsona, określanie Manny'ego mianem "nieprawdziwego półśredniego" jest jak nazywanie Mike'a Tysona "małym ciężkim".

- Wciąż słyszy się, że Manny jest "małym półśrednim". Nie mogę się z tym zgodzić. Mówiłem to już 1000 razy i powtórzę kolejny 1000. Określanie Pacquiao mianem "małego półśredniego" jest jak nazywanie Mike'a Tysona małym ciężkim. On jest sporym półśrednim - twierdzi Naazim.

- Gdyby Shane nie miał kariery amatorskiej, zapewne też zostałby mistrzem w najniższych dywizjach. Shane jest kolejnym pięściarzem wywodzącym się z niskich kategorii, który poszedł w górę i zdobył tytuł nawet w junior średniej - przypomina Richardson.

WITALIJ DLA HAYE'A?

Redakcja, The Guardian

2011-03-21

Po sobotniej walce doszło do spotkania menadżera braci Kliczko - Bernda Boente, z człowiekiem odpowiedzialnym za rozwój kariery Davida Haye'a (25-1, 23 KO) - Adamem Boothem. Jak opisują dziennikarze "The Guardian", młodszy z Ukraińców - Władimir (55-3, 49 KO), cały czas narzeka na problemy z mięśniami brzucha i być może nie zdąży się wykurować do 2 lipca, a wtedy zastąpi go prawdopodobnie jego starszy brat Witalij (42-2, 39 KO).

- W drugiej połowie kwietnia wszystko ogłosimy. Władimir ma czas do początku maja by się zdeklarować, czy jest zdolny do walki czy nie - wyznał Booth, dodając, iż możliwa jest "podmiana" braci i pojedynek Davida z Witalijem.

OGROMNE ZAINTERESOWANIE WALKĄ KLICZKO-HAYE

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-03-21

Najprawdopodobniej już 2 lipca będziemy świadkami, jednego z najciekawszych starć w wadze ciężkiej od lat między mistrzem WBA Davidem Haye (25-1, 23 KO), a mistrzem WBO, IBF i IBO Władymirem Kliczką (55-3, 49 KO). Okazuje się, że zainteresowanie tym unifikacyjnym pojedynkiem, jest ogromne. O prawa do organizacji pojedynku walczy aż 7 państw! Są to Niemcy, Rosja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Monaco, Szwajcaria, RPA oraz Stany Zjednoczone. Menadżer oraz trener Anglika, Adam Booth oraz menadżer braci Bernd Boente wyruszają wspólnie do Nowego Jorku, by rozmawiać z przedstawicielami dwóch największych stacji telewizyjnych HBO i Showtime, by ustalić ostateczną datę, której możemy spodziewać się w przyszłym miesiącu.
 
- Trochę potrwa zanim wszystko ustalimy, ponieważ mamy pełno ofert oraz miejsc do rozważenia. Idealne miejsce do zoorganizowania pojedynku to oczywiście Europa, bo nie chcemy martwić się o warunki atmosferyczne. To jest zdecydowanie większy pojedynek od tego, który moglibyśmy zorganizować dwa lata temu. Ani Witali, ani Władymir nigdy nie mieli tak dużej walki. Gdy Witalij walczył z Lennoxem, późno dowiedział się o walce i nie było czasu na promocję. Nie ma większej opcji dużego pojedynku niż starcie z Davidem - powiedział Both.
 

ZDJĘCIE DNIA: SOLIS Z WYNIKAMI BADAŃ

Adam Jarecki, fightnews.com

2011-03-21

FONFARA: OFERTA DLA KIBICÓW Z CHICAGO

Redakcja, andrzejfonfara.com

2011-03-21

9 kwietnia na gali Tomasza Adamka w Prudential Center, chicagowski pięściarz Andrzej Fonfara (16-2, 7 KO) zmierzy się z pochodzącym ze stanu Arkansas Rayem Smithem (9-5, 3 KO). Polak przygotowuje się do tego starcia pod okiem swojego trenera Sama Colonny, a jego treningi odbywają się w Chicago Boxing Club.

Fonfara Team organizuje dla fanów Andrzeja wspólną podróż na galę w Newark. Za 200 dolarów amerykański, kibice dostaną transport z Chicago-Newark-Chicago, bilet na galę oraz koszulkę Team Fonfara. Szczegółowe informacje oraz bilety dostępnę są w Hyperfight Club, 3919 W. Wesley Terrace, Schiller Park IL oraz pod numerem telefonu 773-414-1314.

KRZYSZTOF SZOT PO WYGRANEJ

Redakcja, Nagranie własne

2011-03-21

ALBERT ZAKOŃCZYŁ PRZYGOTOWANIA

Redakcja, albertsosnowski.pl

2011-03-21

Wczoraj dobiegły końca przygotowania do walki z Aleksandrem Dimitrienko. Ostatni sparing Alberta Sosnowskiego miał już bardziej zabawową formułę. Albert wykazał się dobrą szybkością i dobrym przygotowaniem atletycznym. Jest bardzo pozytywnie nastawiony i głodny zwycięstwa.

W czwartkowe popołudnie "Dragon" wylatuje do Hamburga, gdzie w sobotni wieczór w gymie Universum zmierzy się w walce o mistrzostwo Europy. Niestety z uwagi na kontrowersje dotyczące zakończenia gali w Schwerinie, pojedynkiem nie zainteresowała się żadna telewizja. Nie ruszyła również dystrybucja biletów.

- Jest to dla mnie naprawdę bez różnicy gdzie boksuję, boksowałem i trenowałem prawie na całym świecie, walczyłem na wielkich arenach i w małych leisure centres, praktycznie zawsze publika była przeciwko mnie. Przyznaję, że wspaniale bylo walczyć na gigantycznym stadionie Schalke - tego się nie zapomina ale z drugiej strony przepadam za wspanialym klimatem londynskiego York Hall, gdzie boksuje się własnie jak w... gymie. Sędziowie...sala i telewizja nie pomogą, mam zamiar go złamac, więc sędziowie mu nie pomoga - powiedział Albert po wczorajszym sparingu.

CZAKIJEW WYSTĄPI PRZED SOSNOWSKIM

Redakcja, sportbox.ru, fot. Paweł Kosiorek

2011-03-21

Mistrz olimpijski z Pekinu, występujący w kategorii junior ciężkiej Rachim Czakijew (8-0, 6 KO) poznał swojego kolejnego rywala. Będzie nim 25-letni Alex Mogylewski (12-5, 8 KO), Ukrainiec na stałe mieszkający w Niemczech.

Pojedynek 28-letniego Rosjanina odbędzie się 26 marca w Hamburgu. Główną walkę wieczoru w hali treningowej grupy Universum stoczą Aleksander Dimitrenko (30-1, 20 KO) i Albert Sosnowski (46-3-1, 28 KO). Stawką potyczki będzie pas mistrza Europy w wadze ciężkiej, który należy obecnie do Niemca ukraińskiego pochodzenia.

RACHIM CZAKIJEW W ROZMOWIE Z BOKSER.ORG PO OSTATNIEJ WALCE >>

Ostatnią walkę Czakijew stoczył 4 grudnia w Schwerinie (pojedynkiem wieczoru miało być wtedy starcie Dimitrenko-Sosnowski, ale ten pierwszy zasłabł w szatni), kiedy to pokonał na punkty Łukasza Rusiewicza (9-10, 2 KO). Polak przegrał z Rosjaninem po raz drugi w zawodowej karierze (wcześniej w lipcu 2010 roku), niemniej jest jedynym zawodnikiem, którego pięściarz Universum nie zdołał pokonać przed czasem.

MARTINEZ: PACQUIAO DOBIERA ŁATWYCH PRZECIWNIKÓW

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-03-21

Najlepszy pięściarz wagi średniej i jeden z czołowych zawodników rankingów P4P, Sergio Gabriel Martinez (47-2-2, 26 KO), skrytykował Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) za dobieranie stosunkowo niegroźnych przeciwników. Argentyńczyk wyraził też chęć walki z "Pacmanem", lecz z uwagi na wielką różnicę warunków fizycznych nie spodziewa się, by potyczka mogła kiedykolwiek się odbyć.

36-letni "Maravilla", którego głównym celem jest dotarcie na szczyt listy P4P, chętnie zmierzy się z niepokonanym Floydem Mayweatherem Jr. (41-0, 25 KO) lub mistrzem WBA w kategorii junior średniej - Miguelem Angelem Cotto (36-2, 29 KO).

- On walczy z rywalami, którzy nie mają żadnych szans na zwycięstwo, a ja wychodzę do ringu z groźnymi przeciwnikami, przez co pewnego dnia zostanę królem rankingów bez podziałów na kategorie - uważa Martinez. - Bądźmy szczerzy. Szanse na pojedynek z nim są bardzo małe. Znacznie bardziej prawdopodobne są walki z Cotto i Floydem. Gdybym wyszedł do ringu z jednym z nich, mógłbym udowodnić, że jestem w niesamowitej formie.

DARIUSZ SNARSKI O GALI BOXING PRODUCTION

Adam Jarecki, Nagranie własne

2011-03-21

Zapraszamy na wywiad z promotorem i byłym bokserem Dariuszem Snarskim, który zarejestrowaliśmy po gali w Olsztynie. Jego grupa Boxing Production, już 15. kwietnia organizuje galę w Jeżewie, na której zaboksują między innymi Aleks Kuziemski (20-2, 5 KO), Robert Świerzbiński (3-0, 1 KO) i Khavazhy Khatsygau (2-0, 2 KO).

LEWIS: WITALIJ JEST LEPSZY OD BRATA

Leszek Dudek, ESPN

2011-03-21

Dawny mistrz wszechwag, Lennox Lewis (41-2-1, 32 KO), nie podziela opinii większości ekspertów, którzy uważają, że to młodszy z braci Kliczko jest najlepszym pięściarzem wagi ciężkiej. 45-letni Brytyjczyk w swej ostatniej walce zmierzył się z Witalijem Kliczko (42-2, 39 KO) i po bardzo ciężkiej przeprawie zwyciężył przez techniczny nokaut w szóstym starciu. W chwili przerwania Lewis przegrywał dwoma punktami u każdego z trójki sędziów.

W 2001 roku, a więc dwa lata przed sportową emeryturą Lennox był też w ringu z Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO), lecz nie w prawdziwej walce, a przy okazji kręcenia "Ocean's Eleven".

- To era Kliczków. Obydwaj mają mistrzowskie tytuły i rządzą wagą ciężką. To bez wątpienia przyszli członkowie Galerii Sław Boksu - powiedział Lewis. - Pamiętacie wcześniej sytuację, żeby dwaj bracia królowali w króleskiej kategorii? To mówi samo za siebie.

Dlaczego legendarny "The Lion" wyżej ceni sobie Witalija, z którym omal nie przegrał ponad siedem lat temu?

- Starszy z nich jest lepszy, nie mam co do tego wątpliwości. Nigdy nie byłem w ringu z drugim tak niewygodnym rywalem. Jest wysoki i chudy, przy czym potrafi wykorzystać swoje warunki fizyczne. Bije też dobrze seriami i wie jak wytrącić rywala z równowagi, więc zdecydowanie stawiam go ponad Władimirem - oznajmia Lewis.

SOSNOWSKI O PAS W SALCE DLA STU OSÓB

Radosław Leniarski, sport.pl, fot. Marek Śmietański

2011-03-21

W sobotę Albert "Dragon" Sosnowski (46-3-1, 28 KO) będzie bić się w Hamburgu z Aleksandrem Dimitrenką (30-1, 20 KO) o tytuł mistrza Europy wagi ciężkiej. W salce, bez TV, wejście gratis. - Chcą nas tam usmażyć bez świadków czy co? - zastanawia się promotor Polaka.

- Dziwne to jakieś. Tytuł niby w Niemczech prestiżowy, Dimitrienko dostał niedawno niemieckie obywatelstwo, w Polsce na pewno znalazłaby się stacja, która pokazałaby pojedynek, w Niemczech być może również. Wystarczyłoby zrobić prostą produkcję - mówi promotor Sosnowskiego Krzysztof Zbarski o "gali" organizowanej przez prężną niegdyś firmę Universum Box Promotion (UBP).

- Niemcy wydali na zapewnienie sobie organizacji pojedynku 170 tys. euro, do tego dochodzą honoraria pięściarzy. Najprostszym wyjaśnieniem schowania walki byłaby chęć oszukania Alberta, aby zatrzymać tytuł bez ryzyka. Z drugiej strony w boksie zdarzyło się tyle szwindli w świetle lamp...Sosnowski leci do Niemiec w czwartek wieczorem. W piątek odbędzie się ciche ważenie. W sobotę na pojedynek przyjdą pewnie do Universum Box Gym mieszkańcy okolicznych ulic Walddörferstraße i Am Stadtrand plus zaproszeni goście. W sumie jakieś 100 osób. UBP ma swój profil w YouTubie i puszcza tam filmiki z wcześniejszych walk w sali, więc być może walkę Alberta będzie można zobaczyć kiedyś w internecie.

WŁADIMIR NIE MÓGŁ DOSTAĆ SIĘ DO SZATNI SOLISA

Redakcja, sportbox.ru, fot. Marek Śmietański

2011-03-21

Na godzinę przed sobotnią walką o pas federacji WBC w wadze ciężkiej, Władimir (55-3, 49 KO), młodszy brat obrońcy tytułu Witalija Kliczki (42-2, 39 KO) napotkał nieoczekiwane problemy przy próbie wejścia do szatni Odlaniera Solisa (17-1, 12 KO), pretendenta do mistrzowskiego tytułu. Według 34-letniego czempiona organizacji IBF, IBO i WBO, wbrew wcześniejszym ustaleniom współpracownicy Kubańczyka nie chcieli wpuścić go do pomieszczenia, w którym zawodnik przygotowywał się do wyjścia na ring.

Według obowiązujących reguł, jeden z członków obozu danego pięściarza ma prawo obserwowania rywala podczas bandażowania rąk. Mimo to promotor kubańskiego pięściarz Ahmet Oner nie chciał pozwolić Władimirowi na wejście do szatni Solisa. Młodszemu z braci Kliczków udało się to dopiero po pewnym czasie.

Opisywany incydent nie jest jedynym, który wydarzył się przed sobotnim pojedynkiem. W piątek, po oficjalnej ceremonii ważenia, ludzie Solisa zażądali wymiany rękawic, co wywołało burzliwą dyskusję pomiędzy Onerem i menedżerem Kliczków Berndem Boente. Następnie niemiecka telewizja RTL zabroniła wyjść Solisowi na ring przy wskazanym przez niego utworze niemieckiego rapera Sido, który nosił tytuł "Auf die Fresse" ("Po Mordzie").

BALZSAY WYZNACZONY PRZEZ EBU DLA WILKA

Adam Jarecki, Informacja własna

2011-03-21

Były mistrz świata WBO dywizji super średniej Karoly Balzsay (23-2, 17 KO) został wyznaczony przez federację EBU jako oficjalny pretendent dla świeżo upieczonego mistrza, naszego Piotra Wilczewskiego (29-1, 10 KO). Terminem granicznym, do którego oba obozy muszą dojść do porozumienia to 15 lipca, oczywiście wcześniej Piotr może stoczyć dobrowolną obronę.
 
Balzsay pochodzi z Węgier, jednak całą swoją karierę spędził w Niemczech, boksując w grupie Universum. Światowy tytuł WBO zdobył w styczniu w walce z Denisem Inkinem (34-1, 24 KO) w 2009 roku, broniąc go 3 miesiące później z Maseli Masoe (30-6, 28 KO). W sierpniu 2009 roku utracił pas na rzecz aktualnego mistrza WBO, Roberta Stieglitza. Chcąc zbyt szybko odzyskać mocną pozycję w swojej wadze Karoly zanotował jeszcze porażkę z Eduardem Gutknechtem (20-1, 8 KO), po której odniósł dwa zwycięstwa z nieznaczącymi rywalami.
 
Z pewnością Balzsay będzie najcięższym przeciwnikiem w karierze Piotra, ze względu na niepodważalny talent, szybkość oraz odwrotną pozycję. Jednak po pojedynku z Asikainenem, aż trudno nie wierzyć w wygraną. Swego czasu Piotr pomagał Madziarowi w sparingach, więc tym łatwiej będzie mu rozpracować jego styl. Co ciekawe obaj zawodnicy spotykali się już dwukrotnie w ringu za czasów amatorskich i niestety Piotrek zchodził z ringu jako przegrany. Miejmy nadzieję, że już niedługo dojdzie do rewanżu i tym razem to nasz "Wilk" wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko.
 

GRZEGORZ PROKSA vs JOE REA

Redakcja, youtube.com

2011-03-21

PAWEŁ WOLAK: HARÓWA? LUBIĘ JĄ!

Radosław Leniarski, sport.pl, fot. Grzegorz Lemiechowicz

2011-03-21

- Mnie się wydaje, że dzięki robocie na budowie jestem mocniejszy. Pracuję jako pomocnik przy cegłach, ale przed walką z Yurim Foremanem żeśmy akurat dachy zrywali i nowe kładli - mówi Paweł Wolak (29-1, 19 KO), którego zwycięstwo nad byłym mistrzem świata zostało zauważone w najważniejszych bokserskich mediach Ameryki. Przed tygodniem 30-letni Wolak pokonał byłego mistrza świata Yuriego Foremana (28-2, 8 KO). Urodzony w Homlu na Białorusi, mieszkający w Nowym Jorku Izraelczyk uchodził za jednego z lepszych bokserów w wagach średnich naszpikowanych wielkimi nazwiskami. Jednak świetny technik Foreman przegrał tytuł z najlepszym w swojej kategorii Miguelem Cotto, a po niemal roku przerwy - właśnie z Wolakiem. Polak jest w rankingu renomowanej Boxrec.com i "Ring Magazine" na siódmym miejscu wagi junior średniej.

Radosław Leniarski: Spowodował pan tydzień temu niezłą zawieruchę. Czy pokonanie byłego mistrza świata otwiera drzwi do wielkiego boksu?
Paweł Wolak:
Na pewno. Zyskałem nie tylko w oczach kibiców, ale w ogóle w boksie. O to chodziło. Będzie się teraz dużo działo. Muszę tylko odczekać chwilę. Nie wiem, czy następna walka będzie o tytuł, ale po niej kolejna to będzie już o mistrzostwo świata.

- Foreman długo dochodził do siebie po kontuzji, jakiej nabawił się w walce z Miguelem Cotto. Przerwa trwała prawie rok. Chyba jego promotorzy popełnili błąd, wystawiając go na takiego zawodnika jak pan. Żeby pana pobić, trzeba mieć piekielną formę fizyczną...
PW:
Ja tak nie myślę. Yuriego i jego trenerów znam bardzo dobrze, bo kiedyś trenowałem w Gleason's Gym na Brooklynie, gdzie i on ćwiczy. Więc musieli wiedzieć, że na każdą walkę jestem dobrze przygotowany. Ale nie spodziewali się aż takiej presji, jaką wywierałem na niego w ringu.

SPORTKLUB: SOSNOWSKI vs VIDOZ

Marcin Zimerman, Sportklub

2011-03-21

Znany z tytanowej szczęki Włoch Paolo Vidoz był pierwszym poważnym sprawdzianem Alberta Sosnowskiego i zarazem przystankiem w walce o mistrzostwo świata WBC. Historyczne mistrzostwo Europy wagi ciężkiej zdobyte przez Przemysława Saletę w lipcu 2002 roku było przez wiele lat jedynym sukcesem polskich bokserów w królewskiej dywizji. Co prawda długi okres czasu to Andrzej Gołota walczył ze światową czołówką, ale nigdy nie udało mu się zdobyć znaczącego pasa.

Sukces Salety powtórzył siedem lat później Albert Sosnowski, który podczas gali w słynnej York Hall zmierzył się o prymat na Starym Kontynencie z Paolo Vidozem. Był to pierwszy od wielu lat pojedynek Polaka z rywalem tej klasy: jako amator Vidoz zdobył nie tylko mistrzostwo swojego kraju, ale i medale mistrzostw Europy i świata, a na dokładkę brązowy krążek podczas Igrzysk Olimpijskich w Sydney. Jako zawodowiec radził sobie równie dobrze i w zaledwie dwudziestym zawodowym pojedynku zdobył mistrzostwo Europy pokonując w Niemczech pupila gospodarzy, Timo Hoffmana. Poza pięściarzem z Polleben, Paolo walczył też m.in.z Nikołajem Wałujewem, Władymirem Wirczisem i Kubratem Pulewem.

Przełomowy bój w karierze „Dragona” zobaczysz w najbliższym „Bokserskim Poniedziałku” w telewizji Sportklub, początek o godzinie 20:10.

KONIEC EMERYTURY CAMPBELLA

Redakcja, 15rounds

2011-03-21

Po dwóch porażkach z rzędu, w tym z bardzo przeciętnym Walterem Estradą, Nate Campbell (33-7-1, 25 KO) zapowiedział zakończenie kariery. Nie wytrzymał w tym postanowieniu nawet pół roku, bo kolejną potyczkę stoczy już 9 kwietnia podczas gali "Morales vs Maidana".

Rywalem byłego króla wagi lekkiej będzie niezwyciężony dotąd Danny Garcia (20-0, 14 KO). Pojedynek odbędzie się w limicie kategorii junior półśredniej.

ONER: SOLIS BYŁ W STANIE WYGRAĆ

Redakcja, sportbox.ru

2011-03-21

Ahmet Oner, promotor Odlaniera Solisa (17-1, 12 KO), nie może pogodzić się z porażką swojego podopiecznego w sobotnim pojedynku z Witalijem Kliczką (42-2, 39 KO). Walkę o pas WBC 30-letni Kubańczyk zaczął dobrze, jednak jego marzenia o odebraniu tytułu Ukraińcowi skończyły się pod koniec pierwszej rundy, kiedy to nabawił się poważnej kontuzji i nie był w stanie kontytnuować walki.

- Jestem w szoku, takiego zakończenia nikt sobie nie wyobrażał. Odlanier jest obecnie w szpitalu. W związku z niespodziewaną kontuzją Solisa straciłem bardzo dużo. Trudno jest mi pogodzić się z takim ciosem. Uciekła taka szansa! Pierwsza runda pokazała, że Odlanier jest w stanie pokonać Kliczkę. Był szybszy i bardziej aktywny, jednak nagle wszystko to runęło z powodu kontuzji. Nie mam słów, a jedynie negatywne emocje - powiedział Oner, który po pojedynku Solisa z Kliczką poinformował, że chce wycofać się z boksu.

- Po takiej porażce nie mam już ochoty na pracę w bokserskim biznesie. Ochodzę z boksu. Obecnie w kategorii ciężkiej są tylko bracia Kliczko i David Haye. Wszyscy pozostali to śmiecie - stwierdził niemiecki promotor tureckiego pochodzenia. Solis był drugim zawodnikiem Onera pochodzącym z Kuby, który stanął do walki o pas mistrza świata z 39-letnim Kliczką. Pierwszym był Juan Carlos Gomez (49-2, 37 KO), który w marcu 2009 roku uległ Ukraińcowi przez techniczny nokaut w 9. rundzie.

TRENER TYSONA W GLOBAL BOXING

Katarzyna Niedźwiecka, Global Boxing

2011-03-21

Kevin Rooney, były bokser i światowej sławy trener, odwiedził Global Boxing Gym w North Bergen, NJ, gdzie jego syn - Kevin Rooney Junior - odbywa sparingi przed swoją pierwszą zawodową walką. Polscy bokserzy: Mariusz Wach i Kamil Łaszczyk, którzy przebywają obecnie na obozie w North Bergen, mieli okazję wysłuchać jego uwag.

- W czasie swojej wieloletniej kariery pracował Pan z takimi znakomitymi pięściarzami jak Mike Tyson, czy Vinny Paz. Teraz nadeszła kolej na Kevina Juniora. Jak ocenia Pan jego formę? Co uważa Pan o jego decyzji dotyczącej przejścia na zawodowstwo? 
Kevin Rooney: Kevin chciał rozpocząć zawodową karierę już dwa lata temu, odradziłem mu to jednak. Chciałem dać mu więcej czasu na odpowiednie przygotowanie się, nabranie doświadczenia. Posłuchał mnie, jednak jego kolejne, amatorskie "przygody" nie zakończyły się najlepiej. Wystartował w turnieju Golden Gloves, gdzie dwukrotnie został oszukany, pierwszym razem przegrywając na punkty w ćwierćfinale, kolejnym razem w kwalifikacjach do turnieju. Po tym wszystkim przyszedł do mnie i powiedział: "przechodzę na zawodowstwo". Jestem pewien, że jest już na to gotowy. Staram się traktować Kevina na równi z innymi bokserami. Jest moim synem, ale kiedy trenujemy, zapominamy o sentymentach - ja jestem trenerem, a on zawodnikiem. Nie mam z tym problemu, myślę, że Kevin też nie.

- Kiedy będzie można zobaczyć pierwszą zawodową walkę Kevina?
KR: Nie jestem w stanie podać na razie żadnych pewnych informacji. Możliwe, że odbędzie się ona już w kwietniu w Connecticut.

- Czy kiedykolwiek w karierze miał Pan okazję walczyć w Polsce? Czy słyszał Pan o założonej przez Mariusza Kołodzieja Fundacji Global Boxing?
KR: Walczyłem w Polsce raz, w latach 70-tych. To były zupełnie inne czasy. Podejrzewam, że wiele się od tamtej pory zmieniło. Słyszałem o Fundacji. Wiem, że jeden z jej podopiecznych, Kamil Łaszczyk, świetnie zaprezentował się niedawno podczas swojej walki w Nowym Jorku. Myślę, że Fundacja to świetny pomysł. Z tego co wiem w Polsce brakowało do tej pory takiej inicjatywy. Dobra robota! Oby tak dalej, trzymam kciuki.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 12462 gości
oraz 189 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA