Już dzisiaj dojdzie do interesującego starcia w kategorii ciężkiej. Były mistrz świata WBC, Oliver McCall (55-10, 37 KO) skrzyżuje pięści z Cedricem Boswellem (33-1, 26 KO). Pogromca Lewisa znany jest z dużej wytrzymałości na ciosy, zaś "The Bos" jest mocno niedocenianym pięściarzem najcięższej dywizji. Stawką pojedynku będzie pas NABA, a bokserzy zmierzą się w "Seminole Hard Rock Hotel and Casino" w Hollywood.
- Na konferencji prasowej powiedziałem mu, że wciąż powinien pracować nad swoimi umiejętnościami, ponieważ jest ograniczonym zawodnikiem. Z pewnością Boswell będzie chciał pokazać, że ma mocne ciosy proste, dobrą pracę nóg. Nie robi to na mnie wrażenia. Dopóki nie poprawi się w ringu, to nie będzie mu dane zmierzyć się z facetem pokroju braci Kliczko – powiedział urodzony w Chicago bokser.
"Atomowy Byk" zdecydował się na tę walkę w ostatniej chwili, ponieważ z niewiadomych przyczyn zrezygnował Bert Cooper. Obchodzący niebawem 46-urodzniny zawodnik nie miał więc wiele czasu na przygotowania. Ostatni pojedynek Amerykanin stoczył w grudniu ubiegłego roku, pokonując Fresa Oquendo.
- Znam swoją wartość i wiem, że mogę go ustawić. Mam ogromną przewagę w doświadczeniu. Udawało mi się celnie trafiać Oquendo, więc tym bardziej będę celował Boswella. Kiedyś sparowaliśmy razem, wiem czego się spodziewać. Cedric nie potrafił sobie poradzić z moim lewym prostym, z moją agresją. Musi się przygotować na siłę mojego ciosu. Pamiętajcie o moich niszczycielskich podbródkowych! Z czymś takim mój rywal jeszcze się nie spotkał. Wytrzymywałem piekielny ciosy na korpus od Lewisa, Tysona, Bruno i nic mi po tym nie było. Jeśli Boswell będzie chciał trafiać mnie lewym na korpus, to ja odpowiem krótkim prawym – zagroził ex czempion.
Wszystko wskazuje na to, że były mistrz świata kategorii średniej, Kelly Pavlik (36-2, 32 KO), znowu powraca do sportu. Już 7 maja ‘Duch’ z Youngstown zmierzy się z 28-letnim niepokonanym Alfonso Lopezem (21-0, 16 KO) z Teksasu. Do tego starcia dojdzie podczas wielkiej gali w MGM Grand w Las Vegas, na której w pojedynku wieczoru wystąpią Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) i Shane Mosley (46-6-1, 39 KO).
Przypomnijmy, że słynący z potężnego uderzenia Pavlik nie pojawił się w ringu od czasu przegranej z utalentowanym Argentyńczykiem Sergio Martinezem (47-2, 26 KO) jedenaście miesięcy temu. W między czasie na światło dzienne wydostały się informacje o poważnym problemie alkoholowym ‘Ducha’. Na szczęście, ten widowiskowo walczący zawodnik, przeszedł pomyślnie kurację odwykową i znowu jest głodny sukcesów. Zobaczymy czy po tak długiej przerwie Kelly nadal potrafi straszyć rywali, tak jak za starych dobrych czasów.
Zapraszamy na zapis walki finałowej o mistrzostwo Polski seniorów w kategorii do 91 kg, która odbyła się 5 marca w Koninie. W ringu walczą Michał Olaś (Fenix Warszawa) i Michał Gerlecki (PKB Poznań).
Jak informują amerykańskie media, bardzo blisko jest do porozumienia pomiędzy obozem Paula Malignaggi (28-4, 6 KO) a Jose Miguela Cotto (32-2-1, 24 KO). Do podpisania kontraktu zostały już tylko małe szczegóły, a gdy już wszystko zostanie wyjaśnione, obaj panowie skrzyżują rękawice w limicie kategorii półśredniej 16 kwietnia w Las Vegas podczas gali "Morales vs Maidana".
Smaczku tej rywalizacji dodawałby fakt, iż Malignagii - na zdjęciu, w przeszłości mistrz świata federacji IBF niższej dywizji, w czerwcu 2006 roku przegrał na punkty z młodszym i sławniejszym bratem Jose - Miguelem Cotto, przez połowę walki walcząc ze złamaną szczęką.
Ahmet Oner, promotor oficjalnego pretendenta do pasa WBC w wadze ciężkiej Odlaniera Solisa (17-0, 12 KO) wyjaśnił przyczyny zajścia, które miało miejsce przy wyborze rękawic po dzisiejszej ceremonii ważenia w Kolonii. Jutro w Lanxess Arenie 30-letni Kubańczyk zmierzy się z obrońcą tytułu Witalijem Kliczką (41-2, 38 KO). Na załączonym filmie możemy zaobserwować ożywioną dyskusję pomiędzy Onerem a Berndem Boente, menedżerem ukraińskiego pięściarza.
- Do prawdziwego skandalu nie doszło. Według kontraktu, Kliczkowie mieli prawo wyboru rękawic, ponieważ są organizatorami tego pojedynku. Ten punkt w umowie nie miał dla nas większego znaczenia, jednak dziś trener Solisa zaproponował wykorzystać inne rękawice. Kliczkowie odrzucili jego propozycję. Wielkiego problemu nie ma, bo Grant to dobra firma. Najważniejsze, żeby mój zawodnik trafiał Kliczkę tak jak należy i wszystko mi jedno, w jakich rękawicach - skomentował Oner.
Mistrz trzech kategorii wagowych, Erik Morales (51-6, 35 KO), jest niezwykle zadowolony z obozu przygotowawczego przed walką z niebezpiecznym Marcosem Rene Maidaną (29-2, 27 KO). Pojedynek odbędzie się 9 kwietnia na MGM Grand w Las Vegas. Legendarny "El Terrible" doskonale zdaje sobie sprawę z zagrożenia, jakie niesie ze sobą potyczka z argentyńskim puncherem, lecz jednocześnie jest przekonany, że stać go na zwycięstwo i ponowne udowodnienie swej klasy.
- Maidana jest bardzo niebezpiecznym rywalem, który bije naprawdę mocno, ale ja wiem jak należy z nim boksować. Ten obóz przygotowawczy jest jednym z najlepszych w całej mojej karierze. Nie czuję żadnej presji, nie mam problemów z wagą. Wszystko robię dojrzale i odpowiedzialnie - oświadczył meksykański wojownik.
- Dzięki ciężkiej pracy zgubiłem 55 funtów i czuję się teraz bardzo mocny. Jestem gotowy na walki z najlepszymi i wiem, że mogę zakończyć karierę, będąc na szczycie. Czułem się źle, myśląc, że moja kariera dobiegła końca po serii porażek. Uznałem, że zasługuję na więcej - powiedział "El Terrible".
Trener Pedro Luis Diaz jest bardzo zadowolony z formy, jaką w ostatnich tygodniach wypracował pretendent do tytułu WBC w wadze ciężkiej - Odlanier Solis (17-0, 12 KO). Podczas dzisiejszej ceremonii ważenia okazało się, że "La Sombra" jest najlżejszy od trzech lat. W ostatnich walkach waga Solisa oscylowała na granicy 120 kg, lecz mistrz olimpijski z Aten obecnie waży 112 kg, jest więc nieco lżejszy od Witalija Kliczko (41-2, 38 KO), z którym jutro zmierzy się w pojedynku o mistrzowski tytuł.
Diaz nie ma wątpliwości, że niepokonany Kubańczyk w sobotni wieczór wprawi bokserski świat w osłupienie i udzieli rosłemu Ukraińcowi prawdziwej lekcji boksu.
- Mój podopieczny ma idealną wagę, by pokonać Witalija - zapewnia szkoleniowiec. - Nie mniej, nie więcej. W sam raz. W sobotę będziecie świadkami ogromnej niespodzianki. Przygotowania Solisa były dokładnie zaplanowane i wykonaliśmy wszystko to, co zostało wcześniej ustalone. Witalij nawet nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa w jakim się teraz znalazł. Odlanier jest u szczytu formy. Ostatni rywale Kliczki nie mogą się z nim równać. Żaden nie był tak szybki, nie ruszał się w ten sposób i nie boksował tak inteligentnie. W sobotę przekonacie się o wszystkim.
Niemieckie media donoszą, że obozy mistrza WBA wagi super średniej, Andre Warda (23-0, 13 KO) i "Króla" Arthura Abrahama (32-2, 26 KO) doszły do porozumienia w kwestii terminu i miejsca walki. Pojedynek, który wyłoni jednego z finalistów turnieju Showtime's Super Six, odbędzie się 14 maja w Home Depot Center w Carson (Kalifornia).
Zdecydowanym faworytem potyczki będzie "S.O.G.", który w ostatnich trzech walkach pokonał kolejno Mikkela Kesslera, Allana Greena i Sakio Bikę. Abraham rozpoczął turniej od efektownego nokautu na Jermainie Taylorze, lecz w następnej walce lekcji boksu udzielił mu Andre Dirrell. Pojedynek, w którym Ormianin z niemieckim paszportem po raz pierwszy w karierze zapoznał się z deskami, zakończył się skandalem, gdy w jedenastej odsłonie rozpędzony Abraham uderzył klęczącego rywala. Następnie były mistrz wagi średniej wyszedł do ringu z Carlem Frochem, lecz przez dwanaście rund był dla "Kobry" tylko workiem treningowym.
27-letni Ward uchodzi za faworyta całej imprezy, więc ze znacznie mniejszym (choć wciąż groźnym z uwagi na wielką siłę ciosu) Abrahamem powinien się gładko uporać. Drugim finalistą będzie zwycięzca potyczki Froch vs Johnson, a tryumfator Super Six zaboksuje z Mikkelem Kesslerem, Andre Dirrellem, Lucianem Bute lub królem kategorii średniej - Sergio Martinezem.
Karolina Owczarz, tegoroczna mistrzyni Polski juniorek w kategorii 57 kg, dzięki pomocy Fundacji Global Boxing założonej w Polsce przez Mariusza Kołodzieja, wyleciała w poniedziałek do Meksyku, gdzie bierze udział w nagraniach do programu reality tv Todas contra Mexico, wzorowanego na słynnym "The Contender".
Karolinę czeka miesiąc ciężkiej pracy, gdyż niemal prosto z lotniska trafiła na treningi, które rozpoczęły się już w środę, pod okiem dwóch doświadczonych szkoleniowców. Jeden z nich to prawdziwa legenda w świecie boksu, Hector Roca, który trenował kilkunastu mistrzów świata, pracował m.in. z takimi sławami jak Iran Barkley, Buddy Mc Girt, Arturo Gatti a ostatnio Dimitrij Salita. Zasłynął też jako trener holywoodzkich gwiazd, m.in. Wesleya Snipesa, a przede wszystkim Hilary Swank, którą wspólnie z Maureen Shea (prowadzącą program TCM) przygotował do roli w głośnym filmie "Million dollar baby". Drugim szkoleniowcem drużyny reszty świata jest ceniony Basheer Abdullah, trener reprezentacji USA podczas Igrzysk Olimpijskich w 2004 roku, uznawany za jednego z najlepszych szkoleniowców boksu amatorskiego w Ameryce.
Reprezentantki drużyny "Reszty świata", która zmierzy się w programie z Meksykankami, mieszkają i trenują w Tuxtla Gutiérrez, stolicy stanu Chiapas, w południowo-wschodnim Meksyku. Karolina jest najmłodsza i ma najmniejsze ringowe doświadczenie spośród wszystkich zawodniczek. Program będzie dla niej debiutem na zawodowym ringu. W jej drużynie wystąpią m.in. Jennifer Salinas (11-3, 4 KO), pretendentka do tytułu mistrzyni świata WBC w wadze super koguciej, oraz zwyciężczyni Golden Gloves Keisher Mc Leod-Wells (4-1, 1 KO).
W niemieckiej prasie pojawiły się w ostatnich dniach doniesienia, jakoby sobotni pojedynek z Odlanierem Solisem (17-0, 12 KO) mógł być ostatnim zawodowym występem Witalija Kliczki (41-2, 38 KO) mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej. Ukrainiec, który w lipcu skończy 40 lat, nie potwierdza rewelacji mediów i wszystko wskazuje na to, że w przypadku wygranej nad 30-letnim Kubańczykiem pięściarz będzie kontynuował karierę.
- Nie chcę komentować tych spekulacji. Nie rozumiem, dlaczego ta walka miałaby być moją ostatnią. Nigdy czegoś takiego nie powiedziałem. Mówiłem natomiast, że dla każdego pięściarza dana potyczka może być ostatnią. Muszę jednak przyznać, że długo już boksował nie będę. Obecny okres sprzyja temu, że w pewnym pięknym momencie powiem: "To wszystko! Wystarczy!" W tej chwili jest jednak za wcześnie, aby o tym mówić - oznajmia Kliczko, który dzięki sobotniej wygranej może zostać głównym kandydatem do starcia z Tomaszem Adamkiem (43-1, 28 KO) na jesieni tego roku w Polsce. Wcześniej mówiło się o pojedynku "Górala" z młodszym bratem Witalija, 34-letnim Władimirem (55-3, 49 KO), ale posiadacz pasów IBF, IBO i WBO na początku wakacji ma stoczyć walkę unifikacyjną z Davidem Haye'em (25-1, 23 KO), posiadaczem tytułu WBA.
Wypowiedź Fritza Sdunka, niemieckiego szkoleniowca Kliczki również nie może przekonywać, że po starciu z Solisem pięściarz pożegna się z boksem. - Witalij niedawno zapytał mnie, czy powinien boksować po czterdziestce. Odpowiedziałem mu: "Kiedy twój refleks spadnie, kiedy nie będziesz już dawał rady wygrywać, kiedy przestaniemy dostrzegać progres, wówczas powiem, że nadeszła pora na zakończenie" - opowiada Sdunek, który w licznych wywiadach nie może wyjść z podziwu odnośnie formy swojego podopiecznego, mimo dość zaawansowanego jak na boksera wieku.
Przed sobotnią potyczką Kliczko sprawia wrażenie w pełni przekonanego o swoich umiejętnościach i pewnego zwycięstwa nad Solisem, trzykrotnym mistrzem świata w boksie amatorskim (2001, 2003 i 2005) oraz złotym medalistą olimpijskim (2004). - Obiecać nokautu w tej walce nie mogę. Zrobię jednak wszystko dla wygranej, aby u nikogo nie pojawił się nawet cień wątpliwości, kto jest zwycięzcą tego pojedynku. Solis na pewno nie jest łatwym rywalem, ale jestem gotowy na tę walkę, jestem w znakomitej formie i chcę udowodnić, że zasłużenie posiadam pas, który w przeszłości należał do Muhammada Alego. W boksie nie liczą się muskuły, waga i wzrost, ale przede wszystkim cechy charakteru - przekonuje mistrz świata, którego pojedynek z Solisem rozegrany zostanie przy komplecie publiczności w 19-tysięcznej Lanxess-Arenie w Kolonii.
Mistrz WBA w kategorii junior półśredniej, Amir Khan (24-1, 17 KO), uważa, że najlepszy pięściarz P4P, Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO), może być pierwszym, który zada Shane'owi Mosleyowi (46-6-1, 39 KO) porażkę przed czasem.
Do walki Filipińczyka ze "Słodkim" dojdzie 7 maja, trzy tygodnie wcześniej Khan stanie do czwartej obrony swego pasa.
Khan docenia siłę Mosleya, lecz ma wątpliwości co do jego obecnej formy i twierdzi, że 39-letni Amerykanin nie zdoła wytrzymać nieustannego pressingu "Pacmana".
- Mosley ma bardzo mocny cios - przyznaje Brytyjczyk. - Ma też szybkie ręce, ale nie wiem co z jego nogami. Kiedy Manny zacznie wywierać presję, nie wiem czy Shane się nie pogubi. Nie mam pojęcia czy on wie jak mocno potrafi uderzyć Pacquiao. Myślę, że Manny może być pierwszym, który wygra z Mosleyem przed czasem.
Były absolutny mistrz świata w kategorii ciężkiej Lennox Lewis (41-2-1, 32 KO) wskazał elementy taktyczne, które będzie musiał zastosować Odlanier Solis (17-0, 12 KO), aby myśleć o zdetronizowaniu mistrza świata federacji WBC Witalija Kliczki (41-2, 38 KO) w jutrzejszym starciu w Kolonii. Zdaniem Brytyjczyka, 30-letni pretendent z Kuby powinien skupić się na zadawaniu ciosów na tułów, a nie w głowę, jak czyni to większość przeciwników "Doktora Żelaznej Pięści", a następnie sprawnie przechodzić do półdystansu i wtedy wyprowadzać potężne uderzenia.
45-letni Lewis zauważa, że sposób walki Kliczki, polegający na częstym odchylaniu głowy od ciosów rywala, czyni praktycznie niemożliwym czyste uderzenie Ukraińca w głowę. Wobec tego radzi Solisowi zaczynać akcje od ciosów na korpus. - Uważam, że Solis powinien uderzać Kliczkę ciosami na dół, a potem jak najczęściej próbować zbliżyć się do niego i na ile to będzie możliwe, starać się unikać uderzeń rywala. Zauważyłem też, że Kliczko bardzo statycznie porusza się na nogach. Solis powinien to wykorzystać - tłumaczy mistrz świata w latach 1993-1994 i 1997-2003 (z kilkumiesięczną przerwą w 2001 roku spowodowaną porażką z Hasimem Rahmanem).
Ostatnim pojedynkiem w karierze Lewisa było starcie z Kliczką, które odbyło się w czerwcu 2003 roku w Los Angeles. Ukrainiec wygrywał na punkty, jednak walka została przerwana wskutek poważnych rozcięć nad i pod prawym okiem pretendenta do pasów WBC oraz IBO. Mimo protestów chętnego do dalszej walki Kliczki, zwycięzcą ogłoszono Lewisa, który później nie zdecydował się na rewanż i postanowił zakończyć karierę.
Mistrz świata federacji WBA w wadze ciężkiej David Haye (25-1, 23 KO) przebywa obecnie w Miami, gdzie właśnie rozpoczyna się jego obóz przygotowawczy przed najbardziej wyczekiwanym starciem w ostatnich latach. Mowa oczywiście o unifikacyjnym pojedynku z posiadaczem pasów IBF, IBO i WBO w wadze ciężkiej Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO), który ma odbyć się 25 czerwca lub 2 lipca.
- Miami idealnie mi pasuje, ponieważ nikt mnie tam nie zna. Co innego w domu, gdzie dekoncentrujących sytuacji trudno jest uniknąć. Sądzę, że Londyn będzie z kolei wspaniałym miejscem do odbycia następnego etapu przygotowań, mianowicie sparingów. Do tego czasu będę już w niesamowitej formie i gotowy na walkę - zapewnia 30-letni Haye.
Pojedynek Brytyjczyka z 34-letnim Kliczką ma odbyć się na jednym z niemieckich stadionów piłkarskich, na co podobno w negocjacjach bardzo mocno nalegała strona Ukraińca. W tej chwili w grę wchodzą kilkudziesięciotysięczne obiekty w Gelsenkirchen, Dortmundzie oraz Kaiserslautern.
Michael Koncz, doradca najlepszego pięściarza świata bez podziału na kategorie wagowe Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO), skomentował wypowiedzi mistrza świata federacji WBC w wadze średniej Sergio Martineza (47-2-2, 26 KO), świadczące o chęci do wyjścia na ring przeciwko Filipińczykowi.
- Pojedynek Manny'ego z Martinezem jeszcze nie znajduje się w naszych planach. W jakiej kategorii on walczy? W średniej? Jeśli zdoła zejść do półśredniej - wówczas proszę bardzo. My również informowaliśmy, że jesteśmy gotowi na walkę z każdym przeciwnikiem, którego waga nie będzie przekraczał 66,8 kilograma - mówi Koncz.
Przypomnijmy, że w ostatni weekend 36-letni Argentyńczyk w dobrym stylu pokonał przez techniczny nokaut Sergieja Dzinziruka, mistrza świata WBO w wadze junior średniej.
Trochę w cieniu walki Kliczko vs Solis, jutro w Montrealu Lucian Bute (27-0, 22 KO) przystąpi do siódmej obrony tytułu mistrza świata federacji IBF kategorii super średniej, za rywala mając niedawnego mistrza Europy, Briana Magee (34-3-1, 24 KO).
Dziś odbyła się oficjalna ceremonia ważenia. Obaj bokserzy nie mieli kłopotów z uzyskaniem wymaganego limitu. Mistrz wniósł na skalę 76,02 kilograma, a pretendent 76,07.
Obecnie trwa na żywo transmisja z XVIII Mistrzostw Polski Juniorów w Boksie, które w dniach 16-19 marca odbywają się w Lublinie. Dzisiaj rozgrywane są walki półfinałowe, zaplanowano je na godziny 16:00-20:00. Po raz pierwszy na www.live.bokser.org realizujemy transmisję w oparciu o trzy kamery, co pozwala nam zaoferować wam dynamiczniejszy przekaz. Dodatkowo transmisja opatrzona jest komentarzem na żywo, w wykonaniu sędziego Włodzimierza Kromki.
Serdecznie zapraszamy do wypróbowania naszych transmisji na żywo, nie ustajemy w podnoszeniu jakości tychże relacji. Jutro finały mistrzostw Polski juniorów. Transmisję na żywo rozpoczynamy o godzinie 15:00.
Niektóre media za oceanem podają, że legendarny za życia Roy Jones Jr (54-7, 40 KO) prawdopodobnie powróci między liny w drugiej połowie maja. Na chwilę obecną nie podano żadnych szczegułów na temat miejsca pojedynku bądź nazwiska rywala, natomiast wiadomo, iż jeśli rzeczywiście Amerykanin zdecyduje się na taki krok, wystąpi w limicie kategorii cruiser, czy też jak kto woli junior ciężkiej.
Jones ostatnią walkę stoczył w kwietniu ubiegłego roku, kiedy przegrał na punkty z Bernardem Hopkinsem. Miał powrócić w październiku przeciwko Danny'emu Santiago, ale kontuzja dłoni zmusiła go do wycofania się z tego pomysłu. Roy przegrał w ostatnich siedmiu latach aż sześć z jedenastu ostatnich potyczek, w tym trzykrotnie przed czasem.
Przed chwilą Kamil Łaszczyk (2-0, 2 KO) zanotował kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu. W swojej drugiej profesjonalnej walce, stoczonej zaledwie 12 dni po debiutanckim pojedynku, pokonał na ringu w nowojorskiej Plattduetsche Park Restaurant na Long Island, amerykańskiego rywala Luquana Lewisa (0-7).
Walka zakończyła się podobnie jak pierwszy zawodowy pojedynek Łaszczyka, zwycięstwem przed czasem w drugiej rundzie.
Mariusz Kołodziej, szef Global Boxing i promotor Łaszczyka, trenującego w USA dzięki pomocy fundacji Global Boxing, przygotowuje już dla swojego podopiecznego następną walkę, która odbędzie się 1 kwietnia w Filadelfii. Wrocławski pięściarz wystąpi na niej wspólnie z kolegą z Global Boxing Przemysławem Majewskim (15-0, 10 KO).
Kilka tygodni temu informowaliśmy, że rosyjski pięściarz wagi junior ciężkiej, Aleksander Aleksiejew (19-2, 17 KO) kolejną walkę stoczy 9 kwietnia podczas gali boksu zawodowego w Hamburgu. Były zawodnik grupy Universum wczoraj poznał nazwisko swojego przeciwnika, którym będzie 38-letni Emiliano Cayetano (19-3, 11 KO) z Dominikany, który jeszcze 2 lata temu boksował w limicie wagi ...super średniej.
Będzie to pierwsza walka Aleksiejewa w brawach grupy WE Boxpromotion. Nad przygotowaniami do najbliższej walki czuwa jego nowy trener Oktay Urkal. Przypominamy, że podczas wspomnianego show w ringu wystąpi także Grzegorz Soszyński (19-1-1, 10 KO), którego czeka ciężka próba z Geardem Ajetoviciem (18-4-1, 9 KO).
Mistrz WBA w kategorii junior średniej, Miguel Cotto (36-2, 29 KO), w ostatni weekend po raz pierwszy obronił swój tytuł, stopując w ostatniej rundzie twardego Ricardo Mayorgę (29-8-1, 23 KO). Top Rank, grupa promująca Portorykańczyka, już szykuje mu rewanż z jego pierwszym pogromcą - Antonio Margarito (38-7, 27 KO). W 2008 roku "Junito" został zastopowany przez ciągle napierającego Meksykanina. 16 lipca ma odbyć się rewanż.
- Wkrótce spotkam się z promotorem i omówimy plany na przyszłość. Zawsze byliśmy na otwarci na walki ze znanymi przeciwnikami, takimi jak Margarito. Jeśli oferta rewanżowej potyczki z nim będzie najlepsza, wybierzemy właśnie ją. Póki co nie znam jednak żadnych szczegółów. Poznam je dopiero na spotkaniu z szefami Top Rank - powiedział Cotto.
Innym pięściarzem, który chętnie wyjdzie do ringu z portorykańskim mistrzem trzech dywizji jest król wagi średniej - Sergio Gabriel Martinez (47-2-2, 26 KO).
- To byłby dobry rywal. To wielki mistrz wagi średniej - ocenia Cotto. - Nie wiem jednak, czy zdecydujemy się na pojedynek z nim. W junior średniej czuję się bardzo dobrze, ale boks to biznes, więc nie wykluczam żadnego nazwiska z listy kandydatów.
Zapraszamy na wywiad z Kamilem Łaszczykiem (2-0, 2 KO), który wczorajszej nocy zanotował kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu. W swojej drugiej profesjonalnej walce, stoczonej zaledwie 12 dni po debiutanckim pojedynku, pokonał na ringu w nowojorskiej Plattduetsche Park Restaurant na Long Island amerykańskiego rywala Luquana Lewisa (0-7). Walka zakończyła się podobnie jak pierwszy zawodowy pojedynek Łaszczyka, zwycięstwem przed czasem w drugiej rundzie.
Jimmy McDonnell uważa, że podopieczny Adama Bootha, George Groves (12-0, 10 KO), nie jest jeszcze gotowy do walki z Jamesem DeGalem (9-0, 7 KO). Pojedynek dwóch czołowych brytyjskich prospektów odbędzie się 21 maja na O2 Arena w Londynie. W stawce walki będą tytuły mistrza Wielkiej Brytanii i Wspólnoty Brytyjskiej w kategorii super średniej.
- George ma przed sobą wiele nauki. Jego obrona jest dziurawa, on ciągle wystawia się na ciosy. Za wcześnie na walkę z Jamesem i George doskonale o tym wie. Rok temu wielu ludzi zastanawiałoby się, kto wygra ten pojedynek, jednak dziś wszyscy wiedzą, że tylko DeGale może być zwycięzcą. Groves wziął tę walkę z innych pobudek. Tu chodzi o jego ego. To szaleństwo. Myślą, że zrobią z niego drugiego Davida Haye'a, ale on nie jest Davidem Haye - powiedział McDonnell, szkoleniowiec DeGale'a.
- Walka z Dzindzirukiem była prawdopodobnie jedną z najlepszych w całej mojej karierze. Zawsze marzyłem o zostaniu najlepszym bokserem świata bez podziału na kategorie i na mojej drodze jest już tylko dwóch zawodników: Floyd Mayweather i Manny Pacquiao. Dlatego muszę pobić jednego i drugiego - mówi Sergio Martinez (47-2-2, 26 KO), który w ostatnich miesiącach absolutnie zdominował wagę średnią.
Zapytany o to, czy "Pac-Man" nie jest po prostu za mały na spotkanie z nim, Argentyńczyk stwierdził - Skoro był zdolny zmierzyć się i zwyciężyć Antonio Margarito w umówionym limicie, na pewno mógłby się spotkać także ze mną.
- Jeśli nie uda mi się doprowadzić do pojedynku z Pacquiao bądź Mayweatherem, wówczas będę dążyć do potyczek z najwyżej rozstawionymi pięściarzami w rankingu. Jednak Floyd Mayweather jest obecnie najlepszym bokserem świata i potencjalna walka z nim byłaby dla mnie wielkim honorem. Felix Sturm też jest świetny, lecz jego z całą pewnością pokonałbym przez nokaut. Dmitri Pirog również jest dobry, ale nie walczył jeszcze z nikim znanym i pojedynek z nim mnie teraz nie interesuje - przyznał Sergio.
Argentyńczyk zabrał również głos w sprawie eliminacyjnego boju Davida Lemieaux z Marco Antonio Rubio oraz możliwych przenosin w górę do dywizji super średniej - Na tym etapie mojej kariery naprawdę ciężko znaleźć dla mnie odpowiedniego przeciwnika, dlatego możliwa jest moja walka z Lemieaux. Tak samo jak przenosiny do kategorii super średniej. W odpowiednim momencie i za odpowiednie pieniądze rozważę taką ofertę - zakończył lider wagi średniej.

Twarz Tomasza Adamka staje się co raz bardziej znana Amerykanom. W New Jersey pojawiły się już ogromne billboardy z wizerunkiem "Górala". Plakaty reklamują najbliższą walkę Tomka z Kevinem McBride'em, którą stoczy 9 kwietnia w Prudential Center w Newark.
Jeszcze kilka miesięcy temu Beibut Szumenow (11-1, 7 KO) opowiadał w wywiadach, jak to dzięki grupie Goossen Tutor Promotions ma spokój i spokojnie może się przygotowywać do kolejnych pojedynków. Jak widać wszystko to trwało bardzo krótko, bo pięściarz zdecydował się właśnie pozwać tę stajnie do sądu.
Zdaniem pięściarza z Kazachstanu jego kontrakt z Goossen Tutor powinien zostać rozwiązany, a o wszystkim ma zdecydować sąd stanu Nevada. Jak uważa Szumenow, zostały naruszone warunki finansowe umowy i właśnie to ma być podstawą do zerwania kontraktu.
Jednocześnie Beibut chce kontynuować swoją dalszą karierę pod banderą KZ Enent Productions, którą dowodzi sam wraz z bratem Chingisem.
Przypomnijmy, że w styczniu Szumenow miał się zmierzyć w unifikacyjnej potyczce z Jurgenem Brahmerem, ale ten dosłownie kilkadziesiąt godzin przed galą rozchorował się i z powodu problemów żołądkowych wycofał z walki. Kazach pokonał wówczas zmiennika - Williama Joppy i po raz drugi obronił tytuł mistrza świata wagi półciężkiej według federacji WBA.
Na oficjalnym ważeniu przed jutrzejszą walką o pas mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej Witalij Kliczko (41-2, 38 KO) okazał się cięższy od kubańskiego pretendenta Odlaniera Solisa (17-0, 12 KO). 39-letni obrońca tytułu wnióśł na wagę 113,2 kg, podczas gdy jego rywal równe 112 kilogramów. To najniższa waga 30-letniego Solisa od 2008 roku. Sprawdziły się zatem przypuszczenia, że mistrz olimpijski z Aten przygotowania do starcia o mistrzostwo świata potraktował bardzo poważnie.
Starcie Kliczki z Solisem, obowiązkowym pretendentem WBC, odbędzie się w kolońskiej Lanxess-Arenie. Pojedynek obejrzy komplet 19 tysięcy widzów. Główni bohaterowie wieczoru mają pojawić się w ringu po godzinie 23.
Champion WBO/IBF/IBO w wadze ciężkiej, Władimir Kliczko (55-3, 49 KO), przez ostatnie dwa tygodnie był nieustannie atakowany przez posiadacza pasa WBA - Davida Haye (25-1, 23 KO), z którym Ukrainiec zmierzy się 25 czerwca lub 2 lipca.
"Dr. Steelhammer" nie zamierza wdawać się w pyskówki z uwielbiającym podgrzewać atmosferę Brytyjczykiem. Kliczko woli przemówić w ringu za pomocą swoich pięści.
- W ostatnim czasie Haye gada same bzdury. Ważne jest jednak to, co wydarzy się w ringu. Gadki Haye'a wzbudzają zainteresowanie mediów, a to dobrze dla samej walki. Ja swoją wiadomość do wszystkich kibiców i samego Davida wyślę w ringu. Jej treścią będzie Haye leżący na macie i wąchający kurz - oświadczył Władimir.
Wieloletni mistrz świata w kategorii junior półśredniej Kostia Tszyu (31-2, 25 KO) 20 marca otworzy własną szkołę boksu. Podczas oficjalnego spotkania z mediami emertowany pięściarz przedstawi swojego nowego podopiecznego. Będzie nim niedoszły mistrz świata federacji WBO w kategorii junior ciężkiej Denis Lebiediew (21-1, 16 KO).
Niewykluczone, że pierwszym wspólnym celem Tszyu i Lebiediewa będą przygotowania do pojedynku z Royem Jonesem Jr (54-7, 40 KO), który może odbyć się 4 czerwca w Moskwie. Po powrocie na ring w 2008 roku (w latach 2005-2007 Rosjanin nie walczył), szkoleniowcem Lebiediewa był Walery Biełow, jednak po przegranej w starciu o pas z Marco Huckiem w grudniu ubiegłego roku Biełow poinformował, że nie wyklucza przejścia na emeryturę.
Nathan Cleverly (21-0, 10 KO) w końcu doczeka się swojej ogromnej szansy i 21 maja na ringu w Londynie zaatakuje zasiadającego na tronie WBO wagi półciężkiej Jurgena Brahmera (36-2, 29 KO). Walijczyk wierzy w moc swoich pięści, ale docenia również najbliższego rywala.
- Brahmer to bardzo silny bokser z doskonałym rekordem. W przeszłości był przecież mistrzem świata w boksie amatorskim, co mówi wszystko o jego umiejętnościach. Chcę zdobyć pas mistrza świata bijąc rywala godnego tego zaszczytu, a Jurgen z pewnością jest kimś takim. Potrzebuję prawdziwego wyzwania żeby zobaczyć najlepszą wersję samego siebie - powiedział Cleverly, który od grudnia dzierży pas tymczasowy.
Trzykrotny tytuł amatorskiego mistrza świata oraz złoto olimpijskie i seria zwycięstw na ringach zawodowych jak się okazuje nie gwarantuje niepokonanemu Odlanierowi Solisowi (17-0, 12 KO) wysokich notowań wśród bukmacherów firmy UNIBET, którzy ustawili zaskakująco wysoki kurs na zwycięstwo Kubańczyka - aż 6,10. Pomimo iż będzie on najgroźniejszym rywalem Witalija Kliczki (41-2, 38 KO) od lat, za sukces Ukraińca płaci się zaledwie 1,09. Standardowo najwyższy kurs jest na remis - 35,00.
JAK ZAŁOŻYĆ KONTO W UNIBET?
Zwycięstwo Kliczki na punkty - 2,50
Zwycięstwo Kliczko przed czasem - 1,90
Zwycięstwo Solisa na punkty - 11,00
Zwycięstwo Solisa przed czasem - 8,50
JAK ZAWIERAĆ ZAKŁADY?
Wygrana Witalija w rundach od 1 do 3 - 10,00
Wygrana Witalija w rundach od 4 do 6 - 8,00
Wygrana Witalija w rundach od 7 do 9 - 6,00
Wygrana Witalija w rundach od 10 do 12 - 6,00
Wygrana Odlaniera w rundach od 1 do 3 - 26,00
Wygrana Odlaniera w rundach od 4 do 6 - 23,00
Wygrana Odlaniera w rundach od 7 do 9 - 23,00
Wygrana Odlaniera w rundach od 10 do 12 - 26,00
To wciąż nie wszystkie oferty obstawienia walki Kliczko vs Solis. Pozostałe opcje znajdziecie TUTAJ >>
W dniach 16-19 marca w Lublinie odbywają się XVIII Mistrzostwa Polski Juniorów w Boksie. Zmagania młodych pięściarzy można podziwiać w hali MOSiR, przy al. Zygmuntowskie 4 w Lublinie lub na naszej transmisji na żywo, w poddomenie www.live.bokser.org. Początek dzisiejszych walk półfinałowych od godziny 16:00.
WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH >>
Wczoraj, w dwóch sesjach, odbyły się ćwierćfinały mistrzostw. Zacięte pojedynki ćwierćfinałowe do wagi 69kg rozbudziły apetyty oglądających na boks na wysokim poziomie. Niestety potężne ciosy w ciężkich wagach położyły na deski dwóch zawodników, co możecie zobaczyć w naszych fotorelacjach. Ostudziło to trochę zaciętość walk, pojedynki stały się nieczytelne, jakby zafrapowane tym co się stało. Zawodnik po ciężkim KO został odwieziony do szpitala. Po usztywnieniu i zniesieniu z ringu normalnie się komunikował z lekarzem, miejmy nadzieję, że po badaniach, które są konieczne w takich sytuacjach, zobaczymy go jako kibica jutro na sali. Życzymy zdrowia i powrotu do treningów.
ZESTAWIENIE PAR PÓŁFINAŁOWYCH >>
Na zakończenie dnia, dwa walkowery. Pierwsza część ćwierćfinałów mogła się podobać, głośny doping publiczności i bardzo wyrównane pojedynki wytworzyły iście finałową atmosferę.

W Kolonii odbyło się oficjalne ważenie przed jutrzejszym starciem o pas WBC pomiędzy obrońcą tytułu Witalijem Kliczką (41-2, 38 KO) i Odlanierem Solisem (17-0, 12 KO). W porównaniu z ostatnim pojedynkiem z Rayem Austinem, 30-letni Kubańczyk stracił 6 kilogramów i dzisiaj licznik jego wagi zatrzymał się na 112 kilogramach. 39-letni Kliczko osiągnął 113,2 kilograma, co nie jest większym zaskoczeniem.
Zapraszamy na wywiad z mistrzem Polski seniorów w kategorii do 91 kg Michałem Olasiem z klubu Fenix Warszawa, zarejestrowany tuż po walce finałowej.