W wieku 43. lat, po wspaniałej, trwającej ponad dwie dekady karierze, swój rozbrat ze sportem wyczynowym ogłosił Wojciech Bartnik (26-4-1, 10 KO). Na taką decyzję nałożyła się między innymi informacja o odwołaniu jego styczniowej walki z niepokonanym Manuelem Charrem. Jeszcze kilka dni temu Andrzej Wasilewski złożył pięściarzowi z Oleśnicy ofertę potyczki z Łukaszem Janikiem, ale nasz ostatni medalista olimpijski (brąz w Barcelonie 1992 roku przyp. Redakcja) podjął już wcześniej decyzję i okazał się konsekwentny w swoim postanowieniu.
Impreza pożegnalna Bartnika odbędzie się 29 kwietnia w jego rodzinnym mieście. Swój udział w imprezie zapowiedziało już wiele znanych osób.
Przypomnijmy, że pan Wojtek swój ostatni pojedynek stoczył w grudniu ubiegłego roku, kiedy pokonał w Berlinie przed czasem w trzeciej rundzie Marcela Erlera, broniąc tym samym mało znaczący pas EPBA kategorii junior ciężkiej.
W niemieckich mediach pojawiły się raporty o możliwym pojedynku championa WBA Super w wadze średniej - Felixa Sturma (35-2-1, 15 KO) z Avtandilem Khurtsidze (23-2-2, 13 KO), który w niedzielę pokonał naszego Mariusza Cendrowskiego w potyczce o wakujący pas IBO.
Starcie naturalizowanego Niemca z niskim Gruzinem może odbyć się w czerwcu. Czy określenie "walka unifikacyjna" będzie w tym przypadku nadużyciem?
Liczby dobitnie potwierdzają to, co widzieliśmy w przystawce przed walką Martinez-Dzinziruk. Ulubieniec Emanuela Stewarda, Andy Lee (25-1, 19 KO), był o krok od porażki, gdy w ostatniej rundzie udało mu się zastopować nadspodziewanie dobrego Craiga McEwana (19-1, 10 KO).
Tylko w dwóch z dziesięciu odsłon Lee zdołał wyprowadzić więcej celnych ciosów od swego szkockiego przeciwnika, a tylko w jednej więcej trafiał tzw. ciosami mocnymi. Statystyki ukazują, że Irlandczyk był deklasowany przez zdecydowaną większość walki, tym bardziej dziwi fakt, że na kartach sędziowskich po dziewięciu starciach mieliśmy remis (85-85, 85-85 i 84-86 McEwan).
Wszystkie ciosy:
Lee - 181 z 578 - 31% skuteczności
McEwan - 301 z 688 - 44% skuteczności
Ciosy proste przednią ręką:
Lee - 55 z 247 - 22%
McEwan - 78 z 205 - 38%
Ciosy mocne:
Lee - 126 z 331 - 38%
McEwan - 223 z 483 - 46%
Wszystko wskazuje na to, że 16 lipca będziemy świadkami rewanżu pomiędzy mistrzem WBA w wadze junior średniej Miguelem Cotto (36-2, 29 KO), a Antonio Margarito (30-7, 27 KO). Do ich pierwszego pojedynku doszło w lipcu 2008 roku, gdzie po bardzo efektownej walce Meksykanin przełamał Cotto w jedenastej rundzie, wcześniej mocno go rozbijając. Trener Portorykańczyka, słynny Emanuel Steward, wypowiedział się dziś na temat poprzedniego starcia obu zawodników oraz rewanzu.
Dziś w Kolonii odbyła się ostatnia konferencja prasowa przed sobotnim pojedynkiem o tytuł mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej pomiędzy Witalijem Kliczką (41-2, 38 KO) i Odlanierem Solisem (17-0, 12 KO). Pojedynek odbędzie się w mogącej pomieścić 19 tysięcy widzów hali Lanxess Arena. Mistrzowskiego pasa bronił będzie 39-letni Kliczko. O dziewięć lat młodszy Solis jest oficjalnym pretendentem WBC do pojedynku z Ukraińcem.
Podczas konferencji Kliczko obiecał, że pojedynek z Kubańczykiem skończy się przed czasem. - Wciąż mogę walczyć w wysokim tempie przez dwanaście rund. Jednak to starcie nie będzie trwało tak długo - zapowiedział "Doktor Żelazna Pięść", który wyszedł dziś zwycięsko z tradycyjnej "bitwy spojrzeń". Można wręcz powiedzieć, że wygrał walkowerem, ponieważ Solis nie zamierzał spojrzeć mu w oczy nawet przez chwilę. Podobna sytuacja miała miejsce na poprzedniej konferencji w Niemczech, która odbyła się kilka tygodni temu.
Nie musi to jednak oznaczać, że mistrzowi olimpijskiemu z Aten podczas spotkania z dziennikarzami brakowało pewności siebie. - Wygram tę walkę w dwunastej rundzie. Wygram ją w każdym wypadku - czy to na punkty, czy przez nokaut - twierdzi pretendent. Na odpowiedź rywala nie musiał długo czekać. - Na Kubie są dobrzy bokserzy-amatorzy, jednak w przypadku zawodowców sytuacja wygląda trochę inaczej - powiedział Kliczko. Obydwu bohaterów sobotniego wieczoru w Kolonii w środę czeka trening otwarty dla mediów, a dwa dni później oficjalne ważenie. Na ringu Kliczko i Solis pojawią się w sobotę po godzinie 23.
Znany i ceniony Tony Weeks będzie trzecią osobą w ringu w MGM Grand w Las Vegas, gdzie 9 kwietnia naprzeciw siebie staną Erik Morales (51-6, 35 KO) oraz Marcos Rene Maidana (29-2, 27 KO).
Komisja sportowa stanu Nevada poinformowała także o obsadzie sędziów punktowych. Tak więc jeżeli pojedynek potrwa pełne dwanaście rund, o wyniku zdecydują Adalaide Byrd, Jerry Roth oraz Dick Houck.
Najbliższą walkę Tomasza Adamka (43-1, 28 KO) z Kevinem McBride'em (35-8-1, 29 KO), do której dojdzie 9 kwietnia w Prudential Center, będzie można obejrzeć w Polsce zarówno w telewizji Polsat jak i w Internecie.
Transmisję w Internecie obsługuje firma UStream. Main Events, biorąc pod uwagę niższe dochody ludności w Polsce, zaproponowała odpowiednio niższą cenę. Kibice zamieszkujący w Polsce będą mogli kupić prawo do transmisji za 4,95$, natomiast na terenie Ameryki Północnej przekaz internetowy kosztuje już standardowo 29,95$. Aby obejrzeć walkę i wcześniej dokonać płatności, należy wejść na stronę www.ustream.tv/sports.
Wciąż są do nabycie bilety na walkę Tomasza Adamka z Kevinem McBride'em. Wejściówki w cenach 253$, 103$, 78$ oraz najtańsze 53$ są do nabycia pod telefonem: +1 908-2476079. W Ameryce Północnej walkę można będzie także oglądać w telewizji kablowej i satelitarnej, w systemie pay-per-view, w sieciach Demand, DIRECTV i DISH Network.
9 kwietnia na gali Tomasza Adamka w Prudential Center, chicagowski pięściarz Andrzej Fonfara (16-2, 7 KO) zmierzy się z pochodzącym ze stanu Arkansas Rayem Smithem (9-5, 3 KO). Polak przygotowuje się do tego starcia pod okiem swojego trenera Sama Colonny, a jego treningi odbywają się w Chicago Boxing Club. Zapraszamy do obejrzenia materiału z treningu "Polskiego Księcia".
Ali Ismaiłow (18-5-1, 13 KO), brązowy medalista amatorskich mistrzostw świata i były pretendent do tytułu federacji WBO w wadze junior ciężkiej, jest pod wrażeniem umiejętności Mateusza Masternaka (22-0, 16 KO), któremu uległ w piątek na gali w Olsztynie. Azer widzi przed 23-letnim Polakiem ciekawe perspektywy, łącznie ze zdobyciem pasa mistrza świata. Ismaiłow uważa jednak, że na pojedynki o najwyższe światowe laury jest dla "Mastera" jeszcze trochę za wcześnie.
- Masternak ma predyspozycje ku temu, aby osiągnąć sukces. Wzrost, dobre warunki fizyczne, szybkość, refleks, przyspieszenie, mocne uderzenie. Widzę przed nim ciekawą przyszłość, a ma o co walczyć - do zdobycia są pasy najważniejszych światowych federacji. Życzę mu powodzenia. Sądzę, że Masternak potrzebuje jeszcze trochę czasu na walkę o mistrzostwo świata. Być może to kwestia dwóch lub trzech walk, aby ustabilizował dobrą formę i nabrał jeszcze więcej doświadczenia. Sądzę, że mu się powiedzie, bo ma ku temu wszelkie dane - uważa 36-letni Ismaiłow.
Piątkowa walka wieczoru w olsztyńskiej hali Urania zakończyła się wygraną Masternaka przez techniczny nokaut. Po bardzo mocnym prawym sierpowym Polaka w piątej rundzie, Azerowi pękł łuk brwiowy. Od tamtego czasu Ismaiłow praktycznie nie istniał w ringu i sędzia Leszek Jankowiak przerwał pojedynek jeszcze w tej samej odsłonie. Zdaniem rywala Masternaka, walka mimo wszystko mogła się podobać, a widzowie nie powinni być po niej zawiedzeni.
- Na punkty wygrywał na pewno Masternak. Wyprowadzałem mniej ciosów niż on, w dodatku rywal miał lepszą skuteczność uderzeń. Gdyby jednak rozcięcie nie było tak głębokie, to z powodzeniem mógłbym kontynuować walkę do ostatniej, dwunastej rundy. Sytuacja w ringu często się zmieniała. Masternak nacierał, ale odpowiadałem mu swoimi kontratakami. Rozcięcie przyszło w nieoczekiwanym momencie. Uważam jednak, że pokazaliśmy ładną walkę na wysokim poziomie i widzowie mogli być zadowoleni. Na pewno jeszcze więcej przyjemności mieliby, gdyby walka potrwała cały dystans, ale w związku z kontuzją nie mogłem zrobić nic więcej - mówi Ismaiłow, dla którego walka z Masternakiem skończyła się drugą porażką z rzędu. W grudniu urodzony w Doniecku zawodnik przegrał z Yoanem Pablo Hernandezem, dzisiaj tymczasowym mistrzem świata, w eliminacyjnej potyczce do tytułu WBA.
Zapraszamy na wywiad z mistrzem Polski seniorów w kategorii 69 kg Marcinem Łęgowskim z klubu UKS 8 Chojnice, zarejestrowany tuż po walce finałowej.
Jedna z największych nadzieji brytyjskiego boksu, Frankie Gavin (9-0, 8 KO), został wytypowany do pojedynku o tytuł mistrza Anglii w wadze półśredniej. W swoim ostatnim występie 25-letni mańkut zastopował twardego Michaela Lomaxa (17-4-1, 2 KO).
Zarządzenie British Boxing Board of Control stawia Gavina przed wyborem. Młody pięściarz musi zadecydować czy na stałe przenieść się do dywizji półśredniej, czy też kontynuować karierę w kategorii do 140 funtów.
Pas mistrza Anglii w wadze półśredniej należy obecnie do Adnana Amara (23-1, 7 KO), który nie był w ringu od października 2009. Sam Gavin mówił, że jego celem jest walka z Asheleyem Theophane (29-4-1, 7 KO) - mistrzem Wielkiej Brytanii w junior półśredniej.
Jeszcze niespełna miesiąc został do końca obozu treningowego Tomasza Adamka (43-1, 28 KO) w górskiej miejscowości Bushkill w Pensylwanii, gdzie "Góral" trenuje do swojej walki z Irlandzkim Kolosem Kevinem McBride'em (35-8-1, 29 KO). Adamek w ostatnią sobotę oglądał zwycięską walkę innego polskiego zawodnika z New Jersey Pawła Wolaka ( 29-1, 19 KO) z Białorusinem Yurim Foremanem (28-2, 8 KO).
- Pojedynek Pawła bardzo mi się podobał. Walczył w swoim stylu, szedł mocno do przodu i to przyniosło efekt. Przed walką rozmawiałem z Pawłem, powiedziałem mu, że ten pojedynek jest jego życiową szansą, że musi mieć jaja, by go wygrać.- powiedział Adamek, który zna Wolaka od kilku lat.
Tomasz na obozie przygotowawczym w Pensylwanii trenuje z dwoma sparing partnerami. - Sparingi odbywają się trzy razy w tygodniu. Sparujemy od sześciu do dwunastu rund. Oprócz tego mam trening siłowy z Taylorem, który dojeżdża do mnie dwa razy w tygodniu. Przywozi ze sobą cały, niezbędny ekwipunek. Także biegam, przeciętnie po czterdzieści minut. Oprócz tego mam regularny bokserski. Wieczorami zaś relaksuje się w saunie i także pływam. Jestem w doskonałej formie. Przygotowania przebiegają zgodnie z planem. Wiem, że też Kevin pracuje nad swoją formą, jestem, pewny, że dostarczymy fanom niezapomnianych bokserskich emocji - dodaje Adamek.
Z obozu Marcosa Rene Maidany (29-2, 27 KO) dobiegają informacje o wysokiej formie Argentyńczyka. Kiedy dwa tygodnie temu "El Chino" przybył do Meksyku, ledwie mieścił się w limicie kategorii średniej. Dziś zszedł już poniżej 150 funtów i pod okiem Rudy'ego Pereza powoli dochodzi do znakomitej dyspozycji.
Maidana zapowiada, że przed wyjazdem do Las Vegas zamierza zrzucić jeszcze kilka funtów. 9 kwietnia Marcos zaboksuje z mistrzem trzech kategorii wagowych - Erikiem Moralesem (51-6, 35 KO). Argentyńczyk chciałby zawitać w mieście hazardu na dziesięć dni przed walką.
- Solis to były złoty medalista olimpijski oraz amatorski mistrz świata. On wie, jak wyglądają pojedynki o wysoką stawkę. Odlanier ma instynkt zabójcy, który posiada bardzo niewielu bokserów. Poza tym jest młodym, wybuchowym i głodnym sukcesów zawodnikiem. Niektórzy zarzucają mu, że za dużo waży. Jednak przypominam, iż boks zawodowy to nie kulturystyka. W tym sporcie liczy się przede wszystkim głowa oraz serce do walki. To dużo ważniejsze elementy sztuki bokserskiej, aniżeli mięśnie czy budowa ciała - tak Witalij Kliczko (41-2, 38 KO) na dzisiejszej konferencji prasowej ocenił swojego najbliższego rywala Odlaniera Solisa (17-0, 12 KO).
Przypominamy, że świetnie zapowiadająca się walka w Kolonii rozegrana zostanie już w najbliższą sobotę. W Polsce bezpośrednią transmisję z niemieckiej gali przeprowadzi TVP1 (od 23:00) i TVP Sport (od 20:35).
Coraz mniej czasu pozostaje do zaplanowanej na sobotę w Kolonii, walki pomiędzy mistrzem świata WBC wszechwag Witalijem Kliczko (41-2, 38 KO), a pretendentem Odlanierem Solisem (17-0, 12 KO). Tymczasem znany z nienawiści do ukraińskich braci, promotor Kubańczyka, Ahmet Oner obiecał wczoraj, że jego podopieczny skończy karierę Witalija i tym samym zrobi pierwszy krok ku długoletniej dominacji w wadze ciężkiej.
- W sobotę Odlanier zakończy karierę starszego z braci. Będziemy świadkami jak rozpocznie się era Solisa. Kliczko polegnie przed czasem. Jestem przekonany, że Kubańczyk zszokuje cały świat i pokaże, iż można wygrać z Witalijem - przekonywał turecki promotor.
- Odlanier ma za sobą świetny okres przygotowawczy. Mamy plan na pokonanie Ukraińca - dodał trener Solisa, Pedro Diaz.
Jonathan Victor Barros (32-1-1, 18 KO) w ubiegłą sobotę po raz pierwszy obronił pas WBA w wadze piórkowej. Wszystko wskazuje na to, że kolejnym pretendentem dla argentyńskiego mistrza będzie do niedawna notowany w czołówce P4P Celestino Caballero (34-3, 23 KO).
Prawdopodobną datą pojedynku jest 4 czerwca. Po ostatnim zwycięstwie 27-letni Barros, który na zawodowych ringach przegrał tylko z genialnym Kubańczykiem Yuriorkisem Gamboą (19-0, 15 KO), włożył koszulkę z napisem "Voy por ti Pelenchin", co oznacza "Idę po ciebie Pelenchin".
Efektownym zwycięstwem przed czasem zakończyła się ostatnia walka Andy'ego Lee (25-1, 19 KO). 26-letni Irlandczyk przez większość czasu był deklasowany przez Craiga McEwana (19-1, 10 KO), lecz zachował więcej sił w końcówce i w ostatnich dwóch rundach odwrócił losy pojedynku.
Podopieczny Emanuela Stewarda był umiarkowanie zadowolony z występu i zapewnił, że stać go na więcej.
- Jestem znacznie lepszy, niż wynikałoby to z ostatniej walki. Pokazałem w ringu naprawdę wiele, ale stać mnie na jeszce więcej - uważa czołowy prospekt dywizji średniej. - Widzieliście u mnie rzeczy, których nie można się nauczyć. Pokazałem serce do walki, zapał i odporną szczękę. To są naturalne atrybuty. Fani, którzy od dawna śledzą moją karierę, wiedzą, że stać mnie na więcej i nie pokazałem wszystkiego. Tak więc dla tych, którzy widzieli mnie pierwszy raz - zapewniam, że jestem znacznie lepszym bokserem, niż może się wydawać po tym występie.
Mistrz dywizji super piórkowej federacji WBO Ricky Burns (31-2, 8 KO) dwa dni temu obronił swój tytuł po raz drugi pokonując przed czasem ambitnego Josepha Laryeę (14-5, 11 KO). Teraz mistrz liczy na unifikacyjny pojedynek z mistrzem IBF Mzonke Faną (30-4, 12 KO). W najbliższych dniach Burns chce porozmawiać o potencjalnej unifikacji z promotorem Frankiem Warrenem.
Menadżer naszego Pawła Wolaka (29-1, 19 KO) - Ivan Edwards, zaledwie dobę po wielkim sukcesie "Wściekłego Byka" już mówi o wspólnych planach i potencjalnych przeciwnikach.
- Paweł pokazał się ze wspaniałej strony i udowodnił walką z Foremanem, że jest już gotów by mierzyć się z absolutną czołówką światową. Dlatego mam nadzieję, iż na lato dostaniemy pojedynek z jednym z mistrzów świata. Chciałbym zobaczyć Pawła z kimś pokroju Julio Chaveza Jr, Miguela Cotto czy Corneliusa Bundrage, lecz naturalnie muszę najpierw o tym porozmawiać z szefem grupy Top Rank, Bobem Arumem. Natomiast jedyną walką, dla której pójdziemy w górę do wagi średniej, jest właśnie potyczka z Chavezem - wyznał Edwards.
Do niezwykle interesującej gali dojdzie 18 marca w "Seminole Hard Rock Hotel and Casino" w Hollywood. Do gry powróci między innymi ceniony bokser wagi ciężkiej - Cedric Boswell (33-1, 26 KO). Pierwotnie miał on się zmierzyć z Alonzo Butlerem, ale ten wycofał się z pojedynku, a w jego miejsce wskoczył dawny pretendent do tronu wszechwag, Bert Cooper (38-22, 31 KO).
Swoją karierę spróbuje również odbudować mistrz olimpijski z Aten, Yan Barthelemy (11-2, 4 KO). Rywalem zbiegłego Kubańczyka w limicie kategorii super piórkowej będzie mocno bijący Chris Avalos (18-1, 15 KO).
Jeden z najzdolniejszych polskich pięściarzy - Grzegorz Proksa (23-0, 16 KO), wyjechał do Niemiec na sparingi z panującym mistrzem świata federacji WBO kategorii super średniej, Robertem Stieglitzem (39-2, 23 KO). Polak walczy w niższej dywizji, ale pomoże Niemcowi w przygotowaniach do unifikacyjnego pojedynku o dwa pasy z championem według WBA, Dimitri Sartisonem (27-1, 17 KO).
Proksa ostatni raz zaboksował w poprzednią sobotę, kiedy w czwartej rundzie znokautował Joe'a Rea.
Jak zwykle w podsumowaniu gali organizowanej przez stację HBO dzięki CompuBox Punch Stats przedstawiamy Wam statystyki ciosów walki wieczoru. A w niej przypomnijmy zmierzyli się Sergio Martinez (47-2-2, 26 KO) z Siergiejem Dzindzirukiem (37-1, 23 KO).
Statystyki pokazują, że nokaut Argentyńczyka na byłym podopiecznym Andrzeja Gmitruka nie był dziełem przypadku. Martinez bił więcej, celniej i mocniej. Zobaczcie zresztą sami.
Ciosy celne/zadane:
Martinez - 226/593 (38%), Dzindziruk 161/413 (39%)
Ciosy proste:
Martinez 147/384 (38%), Dzindziruk 80/242 (33%)
Tak zwane silne ciosy:
Martinez 79/209 (38%), Dzindziruk 81/171 (47%)
Aktualny mistrz IBF wagi junior półśredniej Zab Judah (41-6, 28 KO) nie tak dawno próbował zaprosić do ringu wielkiego Juana Manuela Marqueza (52-5-1, 38 KO), jednak ze względu na brak odzewu dziś "Super" wyraził chęć spotkania się w ringu z samym Mannym Pacquaio (52-3-2, 38 KO). Judah o królu P4P wypowiadał się z szacunkiem i zapewniał, że kibice byliby zainteresowani tym starciem.
Niemal wszystkie bilety na sobotnie starcie Witalija Kliczki (41-2, 38 KO) z Odlanierem Solisem (17-0, 12 KO) w kolońskiej Lanxess Arenie zostały już sprzedane. Spośród 19 tysięcy wejściówek, które przeznaczono do sprzedaży, na swoich nabywców wciąż czeka zaledwie około tysiąca.
Stawką pojedynku będzie należący do 39-letniego Kliczki pas mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej. Przez część ekspertów Solis, obowiązkowy pretendent do pojedynku o tytuł, uważany jest za jednego z najtrudniejszych przeciwników, z jakimi przyszło walczyć Ukraińcowi w ostatnich latach. To świetnie zapowiadające się starcie polscy kibice będą mogli obejrzeć za pośrednictwem TVP1 (od 23:00), a wcześniejsze walki z Kolonii dzięki TVP Sport (od 20:35).
- Teraz muszę odpocząć, zrelaksować się trochę, a potem dokładnie wszystko przemyśleć i przeanalizować - mówi wyraźnie podłamany Yuri Foreman (28-2, 8 KO), który w sobotnią noc dostał srogie lanie od naszego Pawła Wolaka (29-1, 19 KO) i po raz drugi z rzędu zaznał goryczy porażki.
- Wszystko robiłem źle i w ogóle nie czułem się zbyt dobrze. Przeciwko takiemu rywalowi powinienem więcej boksować, a nie bić się z nim. Przygotowywałem się bardzo ostro do tego pojedynku, ale czegoś mi zabrakło. A może najzwyczajniej miałem zbyt długą przerwę? - zastanawia się Foreman.

W Kolonii odbyła się ostatnia konferencja prasowa poświęcona sobotniemu pojedynkowi o tytuł mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej. W Lanxess Arenie zmierzą się obrońca pasa, 39-letni Witalij Kliczko (41-2, 38 KO) oraz o dziewięć lat młodszy Odlanier Solis (17-0, 12 KO). W środę pięściarzy czeka oficjalny trening prasowy, a dwa dni później ważenie przed galą. Kibicie w Polsce będą mogli obejrzeć to starcie za pośrednictwem TVP i TVP Sport.
Obóz mistrza świata federacji WBO w wadze junior średniej Siergieja Dzinziruka (37-1, 23 KO) wierzy, że dalsza kariera 35-letniego zawodnika dalej będzie pełna sukcesów, bez względu na pierwszą zawodową porażkę, jaką Ukrainiec poniósł z rąk Sergio Martineza (47-2-2, 26 KO). Przypomnijmy, że sobotnie starcie w USA skończyło się zwycięstwem Argentyńczyka przez techniczny nokaut w 8. rundzie.
Promotorzy "Brzytwy" swojego boksera uważają za najlepszego w limicie 154 funtów. - Mamy w swojej drużynie najlepszego pięściarza w kategorii junior średniej. Siergiej wiedział, że przyjdzie mu walczyć z najlepszym na świecie zawodnikiem wagi średniej i Sergio rzeczywiście tej nocy okazał się lepszy - przyznał Artie Pelullo, współpromotor Dzinziruka.
Tymczasem Gary Shaw, drugi z promotorów Ukraińca uważa, że Martinez nie jest najlepszy tylko w swojej dywizji, ale być może i wśród wszystkich bokserów na świecie. - Nie wykluczam, że Martinez jest najlepszym boskerem niezależnie od kategorii wagowych. Jestem w tym fachu od 1971 roku i nigdy nie widziałem sportowca, który dysponowałby taką szybkością, jak Martinez. jednak my mamy najlepszego zawodnika wagi junior średniej i nie ma przeciwnika, przeciwko któremu nie mógłby on wyjść na ring - dumnie oświadczył Amerykanin.
Fernando Beltran z Zanfer Promotions chciałby jeszcze w 2011 roku zobaczyć potyczkę dwóch największych meksykańskich gwiazd młodego pokolenia. Współpromotor Julio Cesara Chaveza Jr. (42-0-1, 30 KO) uważa, że umowny limit w wysokości 157 funtów powinien być odpowiedni dla obydwu pięściarzy. Syn legendy 4 czerwca stanie do walki o pas WBC w wadze średniej, natomiast Saul Alvarez (36-0-1, 26 KO) przed tygodniem zdobył ten sam tytuł w dywizji junior średniej.
- Widzieliśmy, że "Canelo" nie jest w stanie zrobić limitu 150 funtów, więc limit na wysokości około 157 funtów nie powinien być dla niego problemem. Miejmy nadzieję, że jego obóz chce tej walki i Alvarez nie będzie uciekał. Najlepiej gdyby pojedynek odbył się jeszcze w tym roku - powiedział Beltran.
Zapraszamy na zapis walki finałowej o mistrzostwo Polski seniorów w kategorii 69 kg, która odbyła się 5 marca w Koninie. W ringu walczą Marcin Łęgowski (UKS 8 Chojnice) i Kamil Gardzielik (PKB Poznań).
Mistrz WBA w wadze piórkowej, Jonathan Barros (32-1-1, 18 KO), 5 lutego dostał 180 dni na stoczenie walki z oficjalnym pretendentem - Celestino Caballero (34-3, 23 KO). Argentyńczyk wyznał, że niemal na pewno pojedynek odbędzie się 4 czerwca, lecz doradca "Pelenchina" zaprzecza tym doniesieniom.
Członek obozu Caballero oświadczył, że strony nawet nie rozpoczęły jeszcze negocjacji. Opiekun byłego mistrza WBA i IBF w dywizji super koguciej wolałby zorganizować pojedynek w Panamie.
- Dołożymy wszelkich starań, by ten pojedynek odbył się w Panamie, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwe zadanie - oznajmił Rogelio Espino.
Karolina Owczarz, aktualna mistrzyni Polski juniorek w boksie, w kategorii 57 kg, dziś rano wyleciała do Meksyku, gdzie rozpocznie nagrania do telewizyjnego reality show "Todas contra Mexico", wzorowanego na słynnym amerykańskim "The Contender". Dzięki pomocy fundacji Global Boxing Karolina rozpoczyna swoją meksykańską przygodę, która dla niej jest zarazem wstępem do profesjonalnej kariery. Zawodniczka reprezentująca do niedawna barwy łódzkiego klubu Boks-Tur jest od kilku dni posiadaczką zawodowej licencji bokserskiej, warto dodać, że jedną z najmłodszych na świecie. Wszystkie zawodniczki, z którymi będzie rywalizowała w Meksyku, są od niej starsze i mają już doświadczenie - nierzadko bardzo duże - na zawodowym ringu, zatem decyzję młodej pięściarki z Łodzi należy uznać za bardzo odważną. Poniżej prezentujemy wywiad, który Karolina udzieliła nam podczas gali w Olsztynie, gdzie gościła na zaproszenie organizatorów oraz fundacji Global Boxing.
Marcos Rene Maidana (29-2, 27 KO), który w grudniu stoczył zacięty bój z mistrzem WBA wagi junior półśredniej - Amirem Khanem (24-1, 17 KO), nie potrafi wskazać faworyta w pojedynku unifikacyjnym pomiędzy swoim pogromcą, a championem WBC/WBO - Timothym Bradleyem (27-0, 11 KO).
Walka dwóch najlepszych pięściarzy dywizji do 140 funtów ma odbyć się 23 lipca w Las Vegas. Wpierw jednak Khan musi 16 kwietnia obronić swój tytuł w potyczce z niepokonanym Paulem McCloskeyem (22-0, 12 KO).
Maidana obecnie przygotowuje się w Meksyku do pojedynku z legendarnym Erikiem Moralesem (51-6, 35 KO). Walka odbędzie się 9 kwietnia na MGM Grand. Argentyński puncher ma nadzieję, że efektowne zwycięstwo przybliży go do rewanżowej potyczki z Khanem. Po słabym początku walki i nokdaunie w pierwszej rundzie, Marcos zaczął dochodzić do głosu w drugiej części pojedynku i sprawił duże kłopoty słabnącemu mistrzowi.
- Oczywiście, że zależy mi na rewanżu, ale Khan mi go nie da - uważa Maidana.
Spotkanie Jose Luisa Castillo (62-10-1, 53 KO) z Jorge Paezem Juniorem (26-3-1, 17 KO) będzie ciekawe z dwóch powodów. Po pierwsze Castillo (na zdjęciu) to żywa legenda boksu i dwukrotny mistrz świata wagi lekkiej, natomiast Jorge to młodzieżowy champion organizacji WBC.
Obaj panowie skrzyżują rękawice już 25 marca. Nie to będzie jednak najciekawsze w tej konfrontacji. Paez Jr ma bowiem dodatkową motywację. Wszystko dlatego, że Jose w październiku 1999 roku, czyli dosłownie miesiące przed początkiem dominacji w wadze lekkiej, pokonał w piątej rundzie Jorge Paeza - ojca Paeza Juniora. Czy Junior pomści więc tatę? Przekonamy się za niespełna dwa tygodnie.