REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-03-13

 

WASZYM ZDANIEM...

Redakcja, Informacja własna

2011-03-13

Już tylko godziny dzielą nas od długo wyczekiwanej walki Pawła Wolaka (28-1, 18 KO) z Yuri Foremanem (28-1, 8 KO) oraz Miguela Cotto (35-2, 28 KO) z Ricardo Mayorgą (29-7-1, 23 KO). W tym temacie możecie się wymieniać swoimi opiniami na temat tych pojedynków, a także całej gali w Las Vegas.

WOLAK ZASTOPOWAŁ FOREMANA!!!!!

Redakcja, Informacja własna

2011-03-13

Wspaniałe zwycięstwo przed momentem zanotował Paweł Wolak (29-1, 19 KO), który zastopował Yuri Foremana (28-2, 8 KO).

Foreman co prawda w wywiadach przed walką zarzekał się, że spodziewa się ostrego ataku od początku, ale pierwszą rundę trochę przespał, natomiast Polak w swoim stylu rzucił się na niego i zasypał seriami ciosów. Były mistrz świata pokazał klasę w drugim starciu i kilka razy ładnie skontrował Pawła, ale Wolak odrodził się w trzeciej odsłonie, gdy udało mu się wciągnąć przeciwnika w regularną wojnę, a w niej zdecydowanie dominował. Szalone tempo jakie narzucił Paweł okazało się zbyt duże dla Foremana i trzecie oraz czwartą rundę "Wściekły Byk" wygrał zdecydowanie.

Piąta odsłona wyglądała podobnie, z tą tylko różnicą, że Yuri kilka razy ładnie skontrował furiacko atakującego Pawła. Kolejną rundę Foreman zaczął się nawet nieźle, ale po minucie Paweł znów zepchnął go do głębokiej obrony, zasypując lawiną ciosów. Zrezygnowany, zmęczony i porozbijany Foreman poddał się w przerwie.

Wspaniały występ i wspaniałe zwycięstwo Pawła Wolaka!

WOLAK EKSPLODOWAŁ NA RINGU W LAS VEGAS

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2011-03-13

Miniona noc na ringu w MGM Grand w Las Vegas na długo zostanie w pamięci polskich fanów boksu. Najważniejszym wydarzeniem tej gali była walka Miguela Cotto (36-2, 29 KO) z Ricardo Mayorgą (29-8-1, 23 KO), jednak Polaków interesowała szczególnie potyczka nieustępliwego Pawła Wolaka (29-1, 19 KO) z Yurim Foremanem (28-2, 8 KO). Urodzony na Białorusi, a mieszkający na nowojorskim Brooklynie Izraelczyk miał być zdecydowanie najtrudniejszym wyzwaniem w karierze "Wściekłego Byka".

Obaj pięściarze wyszli do ringu tuż przed głównym daniem wieczoru. Walka toczyła się pod dyktando Pawła, który ciągle nacierał na rywala, nie dając mu nawet chwili spokoju. Wolak wyglądał jak wielka tykająca bomba, która zaraz wybuchnie i rozszarpie przeciwnika na kawałki. Serce polskich kibiców rozgrzewały się z minuty na minutę a wszystko zakończyło się w przerwie między 6. i 7. rundą. Wielki triumf podopiecznego Tommy’ego Brooksa, przed którym być może w końcu otworzą się perspektywy wypłynięcia na naprawdę szerokie wody. Ekspresyjny występ Wolaka na gali sprzedawanej w systemie Pay-per-view (koszt transmisji to niemal 50 dolarów) powinien zapewnić mu rozgłos i szacunek. Z bliska jego występ obserwował Bob Arum, właściciel stajni Top Rank.

ZDJĘCIE DNIA - WOLAK NACIERA NA FOREMANA

Redakcja, Foto: Al Bello

2011-03-13

Yuri Foreman (28-2, 8 KO) nie wytrzymał szalonego tempa narzuconego przez Pawła Wolaka (29-1, 19 KO) i wyczerpany oraz porozbijany nie wyszedł do siódmego starcia. Polak z kolei po raz kolejny udowodnił, że przydomnek "Wściekły Byk" pasuje do niego lepiej niż do kogokolwiek innego...

THUST: KTO ZECHCE PATRZEĆ NA TAKIE WALKI?

Redakcja, allboxing.ru

2011-03-13

Ebby Thust, kultowa postać niemieckiego boksu, skrytykował na swojej stronie internetowej sposób wybierania walk, które 19 marca w Kolonii poprzedzą główne wydarzenie wieczoru, czyli starcie Witalija Kliczki (41-2, 38 KO) z Odlanierem Solisem (17-0, 12 KO). Zdaniem byłego promotora takich zawodników, jak Żeljko Mavrović, Ralf Rocchigiani, Jose Ravela czy Rudiger Schmidtke, potyczki przed walką o pas WBC w żadnym stopniu nie zasługują, aby odbyć się na tak dużej gali.

- Walczyć będą chorzy z ubogimi. Czyżby pracownicy KMG nie słyszeli krytyki ich poprzednich gal? Na każdej regionalnej gali boksu poziom walk przed pojedynkiem wieczoru jest wyższy, aniżeli poziom pojedynków poprzedzających starcie Kliczko-Solis. 19 marca przed mistrzowską walką numer 202. światowego rankingu Hizni Altunkaya boksować będzie z numerem 411. Dirkiem Mandelartzem. Tymczasem w kolejnej walce zmierzą się numer 381. Stefan Worth (kto to w ogóle jest?) i Ferenc Sold, numer 609. Kto z oglądających, płacących 800 euro za bilet, zechce patrzeć na takie pojedynki? – pyta retorycznie Thust.

- Z kolei brytyjski zawodnik wagi ciężkiej Michael Sprott, w przeszłości walczący z Lamonem Brewsterem, Audleyem Harrisonem i Rusłanem Czagajewem, odbędzie 4-rundowy pojedynek z 40-letnim niemieckim Turkiem Serdarem Uysalem. Osobiście dziwi mnie, dlaczego Kliczkowie nie ogłosili tego „mismatchu” walką eliminacyjną do pasa mistrza świata, podobnie jak przed starciem Krasniqi-Banks. Witalij Kliczko powiedział ostatnio, że „niemieccy promotorzy (wskazał na Ahmeta Onera), wyciskają wszystko z bokserów, a potem ich wyrzucają”. Jedno jest pewne: żaden inny promotor w Niemczech nie organizuje gali z tak słabym „undercardem”, jak robią to Kliczkowie – stwierdził niemiecki działacz.

VAZQUEZ: POKONAŁBYM RIOSA

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-03-13

Wczorajszej nocy na gali w MGM Grand w Las Vegas Miguel Vazquez (28-3, 12 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Leonardo Zappavignę (25-1, 17 KO) broniąc po raz drugi pasa IBF w kategorii lekkiej. Vazquez po udanym pojedynku wyraził chęć do walki z Brandonem Riosem (27-0-1, 20 KO), twierdząc, że jego styl bardzo by mu pasował. Wśród potencjalnych przeciwników wymienił również Humberto Soto (55-7-2, 32 KO).
 
- Z chęcią zawalczyłbym z Humberto Soto, jeśli pokona Antillona lub z Brandonem Riosem. Myślę, że mój styl jest odpowiedni, by pokonać tego drugiego. Moje umiejętności dałyby wygraną w walce z Riosem. To są dwie starcia, które chciałbym teraz stoczyć - powiedział Vazquez.
 

CENDROWSKI WRACA NA TARCZY

Redakcja, Informacja własna

2011-03-13

Podczas dzisiejszej gali w Tbilisi polski pięściarz Mariusz Cendrowski (21-3-2, 8 KO) przegrał wyraźnie na punkty z faworyzowanym zawodnikiem gospodarzy Avtandilem Khurtsidze (23-2-2, 13 KO) walkę, której stawką był pas mistrza świata zyskującej na znaczeniu federacji IBO w wadze średniej.

Cendrowski został przyjęty bardzo dobrze przez kibiców gruzińskich, pamiętających chyba wsparcie Polski okazane ich krajowi podczas wojny z Rosją. Wrocławskiemu pięściarzowi odegrano w całości polski hymn, co nie zdarza się na imprezach sportowych. Po gongu rozpoczynającym walkę skończyły się jednak uprzejmości. Pierwszą rundę Cendrowski przeboksował spokojnie, utrzymując nacierającego agresywnie niższego rywala na dystans ciosami prostymi, polując na kontrę prawym prostym. W drugim starciu Cendrowski miał już więcej problemów z powstrzymaniem nieco chaotycznych ataków Gruzina i zainkasował kilka mocnych ciosów. Kolejne rundy miały podobny przebieg, a Khurtsidze coraz cześciej przebijał się do półdystansu, choć pod koniec piątego starcia Cendrowski na krótko przejął inicjatywę. W kolejne rundzie był jednak w opałach po silnych ciosach rywala. Polski pięściarz znany z nienagannej techniki, wyraźnie nie potrafił znaleźć sposobu na chaotyczny styl walki przeciwnika. Końcowe rundy upłynęły już pod znakiem zupełnej dominacji Gruzina. Polak ambitnie dotrwał jednak do końcowego gongu.

Na słabszą dyspozycję Cendrowskiego mógł mieć wpływ fakt, że propozycję walki dostał zaledwie trzy tygodnie wcześniej. Khurtsidze przerwał dobrą passę Polaka, który po kilku ostatnich efektownych zwycięstwach przymierzany był do walki o pas mistrzowski prestiżowej federacji.

MEEHAN: CHCĘ GRANTA!

Adam Jarecki, fightnews.com

2011-03-13

Notowany w dwóch federacjach w czołowych piętnastkach (WBA #8) i (IBF #10) Kali Meehan (36-4, 29 KO) w październiku zeszłego roku zanotował zwycięstwo po widowiskowej walce z Evansem Quinnem (20-5-1, 16 KO), a teraz szuka kolejnej opcji powrotu. Na jego celowniku znajduje się niedawny przeciwnik naszego Tomka Adamka, Michael Grant (47-4, 35 KO), który dwa dni temu zanotował kolejne zwycięstwo w walce z Tyem Fieldsem (45-3, 41 KO).
 
- Grant i ja jesteśmy ringowymi weteranami z mocną lewą. Myślę, że to byłby świetny pojedynek pomiędzy dwoma dużymi ciężkimi z ciosem. Zaliczyłem dobre zwycięstwo z Evansem Quinnem w mojej ostatniej walce i chcę pozostać aktywnym. Jestem notowany w federacjach IBF i WBA, a Michael nie jest, więc to byłaby dla niego dobra walka, jeśli odważyłby się na ten krok - powiedział Meehan.
 

ZNÓW SZYBKA ROBOTA ZBIKOWSKIEGO

Redakcja, Informacja własna

2011-03-13

Drugie na przestrzeni blisko pięciu lat szybkie zwycięstwo zanotował Tommy Zbikowski (2-0, 2 KO) - znany gracz futbolu amerykańskiego.

Na samym początku nadział się na prawy sierpowy Richarda Bryanta (1-3, 1 KO), ale chwilę potem, gdy ten znów próbował tej akcji, Zbikowski uderzył mocnym lewym hakiem na wątrobę, czym kompletnie odciął rywala od powietrza. Co prawda zdołał się podnieść na osiem, ale jeszcze się krzywił i sędzia przerwał pojedynek po 105. sekundach.

MARTINEZ CZEKA NA NAJLEPSZYCH

Redakcja, Informacja prasowa

2011-03-13

- Nie szukam łatwych walk i nawet ich nie chcę - krzyczał Sergio Martinez (47-2-2, 26 KO) po kolejnym efektownym zwycięstwie, tym razem nad niepokonanym dotąd Siergiejem Dzindzirukiem (37-1, 23 KO).

- Dzindziruk okazał się bardzo sprytnym i inteligentnym pięściarzem, ale pokonałem go jego własną bronią, prawym prostym - komentował swój występ Argentyńczyk. Zapytany o kolejnych przeciwników, Sergio odparł - Chcę zmierzyć się tylko z najlepszymi. Dajcie mi Mayweathera, Pacquiao, mogę walczyć z każdym. Spotkanie z Cotto też mogłoby być ciekawe, więc jeśli on jest prawdziwym mężczyzną, niech wyjdzie do mnie. Nie poddam się i nie skończę kariery dopóki nie zyskam statusu najlepszego boksera bez podziału na kategorie - zakończył Martinez.

SOLIS JUŻ W KOLONII

Redakcja, sportbox.ru, fot. Roman Kazimierczak

2011-03-13

Mistrz olimpijski z Aten Odlanier Solis (17-0, 12 KO) jest już w Kolonii, gdzie w najbliższą sobotę skrzyżuje rękawice z mistrzem świata federacji WBC w wadze ciężkiej Witalijem Kliczką (41-2, 38 KO). Pojedynek, który odbędzie się w hali Lanxess Arena, będzie miał charakter obowiązkowej obrony tytułu 39-letniego Ukraińca.

Waga całego bagażu ekipy Solisa na lotnisku w Kolonii wyniosła aż trzysta kilogramów. – Jeśli odniosę zwycięstwo, to wszystkie moje torby załaduję pieniędzmi – uśmiechał się 30-letni Kubańczyk zaraz po przylocie.

Wraz ze swoim szkoleniowcem Pedro Luisem Diazem, do starcia z Kliczką Solis przygotowywał się wysoko w górach, w hiszpańskim paśmie Sierra Nevada. – Za nami bardzo dobry, efektywny obóz treningowy. Uparcie pracowaliśmy, aby w sobotę odebrać Witalijowi pas. Mamy odpowiedni plan na tę walkę – zapewnia Diaz.

BARROS OBRONIŁ TYTUŁ

Adam Jarecki, fightnews.com

2011-03-13

Aktualny mistrz WBA w dywizji piórkowej Jonathan Barros (32-1-1, 18 KO) dzisiejszej nocy udanie obronił swój tytuł pokonując Miguela Romana (33-7, 25 KO) przez jednogłośną decyzję sędziowską. Do pojedynku doszło w Polideportivo La Colonia w Mendozie.
 
Praktycznie wszystkie z rund tej walki wyglądały bliźniaczo i w każdej z nich bokser z Argentyny łatwo punktował pretendenta, zdobywając kolejne punkty na kartach sędziowskich. Sędziowie po dwunastu starciach byli zgodni punktując 118-110, 118-109 i 117-111. Dla Argentyńczyka była to pierwsza obrona pasa zdobytego w grudniu zeszłego roku w pojedynku z Irvingiem Berry (19-2-2, 9 KO), którego pokonał bez problemu, kończąc walkę w 7 rundzie przez techniczny nokaut.
 

COTTO ZASTOPOWAŁ MAYORGĘ

Redakcja, Informacja własna

2011-03-13

Po cięższej niż się spodziewano przeprawie Miguel Cotto (36-2, 29 KO) zastopował Ricardo Mayorgę (29-8-1, 23 KO), broniąc tym samym tytuł mistrza świata federacji WBA kategorii junior średniej.

Wszystko zaczęło się tak jak miało się zacząć, bo po 30. spokojniejszych sekundach obaj bokserzy zaczęli regularną wojnę na ciosy sierpowe i nokaut od początku wisiał w powietrzu. W narożniku legendarny trener Emanuel Steward prosił swojego podopiecznego o większy spokój i rzeczywiście broniący pasa WBA wagi junior średniej Cotto zaczął walczyć trochę inaczej. Bił rzadziej, ale celniej, a do swojego arsenału dodał haki na korpus. Gdy w ringu panował chaos, Ricardo był bardzo groźny, ale kiedy Miguel wszystko poukładał, nagle "El Matador" stracił połowę swojej wartości, dlatego w połowie trzeciego starcia stanął w narożniku i zaprosił do siebie obrońcę tytułu. Cotto konsekwentnie robił jednak swoje i w końcówce trzeciej oraz całej czwartej bił pojedynczymi, mocnymi i przede wszystkim celnymi ciosami - na zmianę, raz na górę, raz po dole.

W połowie piątej odsłony Mayorga trafił mocno prawym krzyżowym, ale Cotto nie tylko ustał ten cios, a po chwili odpowiedział równie mocnym lewym sierpowym, a kilka sekund później pięknym prawym prostym.

"El Matador" oddał praktycznie bez walki szóstą odsłonę i wydawało się, że zaraz nastąpi jego koniec, lecz w siódmej odrodził się i przeprowadził szalony szturm. Co prawda większej krzywdy mistrzowie nie zrobił, ale zepchnął go do obrony i raczej wygrał to starcie 10:9.

Cotto dał za to pokaz boksu w ósmej rundzie. Kapitalnie punktował zza podwójnej gardy długim lewym prostym, a wszystkie szalone sierpy przeciwnika zbierał na gardę i sam natychmiast odpowiadał w odsłoniętą głowę pięściarza z Nikaragui. Wraz z upływem czasu robiło się coraz ciekawiej, bo dziewiąta runda niezwykle zażarta i wyrównana, a obaj panowie kilka razy mocno trafili.

Po przerwie Miguel powrócił do kapitalnego lewego prostego i oszukiwał nim bezkarnie oponenta. Wychodząc do ostatniej odsłony Ricardo wiedział, że aby wygrać musi znokautować championa. Rzucił się więc na niego i... nadział się na potworną kontrę w postaci lewego sierpowego. Powstał na osiem, lecz chwilę później poddał się, tłumacząc to kontuzją ręki.

RICHARDSON: PRYOR TO PIERWOWZÓR PACQUIAO

Jacek Klimczak, fighthype.com

2011-03-13

Znany szkoleniowiec – Naazim Richardson, który był obecny na wczorajszej walce Cotto-Mayorga,  wypowiedział się na temat Mannego Pacquiao (52-3-2, 38 KO), który już 7 maja zmierzy się z Shane'em Mosleyem (46-6-1, 39 KO). Szkoleniowiec komentuje także fakt, że jego podopieczny ma aż 6 sparingpartnerów.

- Ostatnią osobą, która walczyła jak Pacquiao był Aaron Pryor. Pryor to pierwowzór Mannego, więc nie możemy wziąć byle jakiego sparingpartnera. Jeśli ktoś przychodzi na salę treningową twierdząc, że walczy jak Pacquiao to albo kłamie, albo byłby gdzieś indziej i bronił swojego mistrzowskiego tytułu. Musimy więc zrobić to co trzeba, aby w ringu dopasować się do Pacquiao – powiedział mentor "Słodkiego".

Niektórzy wątpią czy trzydziestodziewięcioletni Shane ma jeszcze w sobie coś ze swojej starej formy, aby móc walczyć na równych warunkach z Pacmanem. Trener Mosleya uważa jednak, że jego pięściarz wcale nie zwolnił tempa treningów – Za każdym razem, gdy próbowałem go czymś zaskoczyć, aby zobaczyć czy opada z sił, to on świetnie reagował. Myślę, że 7 maja będzie w dobrej formie – zakończył Richardson.

SOSNOWSKI: KOŃCÓWKA, SZLIF FORMY I SPOKÓJ

Przemysław Osiak, Informacja własna

2011-03-13

Na 26 marca w Hamburgu zaplanowano pojedynek pomiędzy Aleksandrem Dimitrenką (30-1, 20 KO) i Albertem Sosnowskim (46-3-1, 28 KO), którego stawką będzie mistrzostwo Europy w wadze ciężkiej. Tytułu federacji EBU bronić będzie 28-letni Ukrainiec z niemieckim paszportem. Starcie odbędzie się najprawdopodobniej w hali treningowej niemieckiej grupy Universum, która będzie mogła pomieścić nie więcej niż kilkuset widzów.

Potyczka Sosnowskiego i Dimitrenki miała odbyć się już 4 grudnia w Schwerinie, ale z powodu zasłabnięcia „Saszy” w szatni na kilkadziesiąt minut przed pierwszym gongiem, pojedynek odwołano. Wokół tej sytuacji pojawiło się mnóstwo spekulacji, w większości sugerujących, że było to zaplanowane działanie grupy Universum, borykającej się w ostatnim czasie z olbrzymimi kłopotami. Sosnowski nie chce wdawać się w dyskusje dotyczące całego zajścia i skupia się tylko na przyszłych wydarzeniach.

- Do końca nie interesowałem się, jaka była przyczyna zasłabnięcia Dimitrenki. Na myśl przychodzi wiele wątków, ale oficjalna wersja jest taka, że rywal rzeczywiście rozchorował się i nie mógł boksować, co potwierdziły badania, które rzekomo przedstawiono po gali. Podtekst jest taki, że mógł nie być przygotowany, a grupa Universum, która jest w rozsypce, mogła nie mieć pieniędzy na główny pojedynek. Trudno wyczuć, ale teraz nie ma to znaczenia. Czas idzie to przodu, trzeba przygotowywać się do kolejnych walk i je wygrywać – mówi Sosnowski.

„Dragon”, który w swojej karierze był już czempionem Starego Kontynentu, do starcia z Dimitrenką przygotowuje się w Warszawie, pod okiem swojego szkoleniowca Fiodora Łapina. W porównaniu z treningami do grudniowej, nieodbytej walki, tym razem 32-letni Polak miał na nie dużo więcej czasu. - Na tamte przygotowania miałem zaledwie trzy tygodnie i było trochę nerwowo. Tym razem mogłem trenować pełne trzy miesiące. Odbyłem obóz w Zakopanem i wykonałem już praktycznie cały plan, wypracowałem kondycję i wytrzymałość siłową. W tej chwili jest końcówka przygotowań, szlif formy i spokój – mówi Sosnowski.

MAYORGA KOŃCZY KARIERĘ

Redakcja, Informacja prasowa

2011-03-13

Po bolesnej porażce w ostatniej rundzie Ricardo Mayorga (29-8-1, 23 KO), były mistrz świata wagi półśredniej i junior średniej, ogłosił zawieszenie rękawic na kołku.

Z kolei jego pogromca - Miguel Cotto (36-2, 29 KO), w wywiadzie udzielonym zaraz po pojedynku wyznał, że jest chętny na rewanż z pierwszym człowiekiem jaki go pokonał na ringach zawodowych, Antonio Margarito (38-7, 27 KO).

- Mówiłem przed walką, iż jeśli przegram, wówczas zakończę karierę. Tak więc chyba muszę sobie poszukać jakiejś nowej pracy. Nie jestem zadowolony z tego co dziś pokazałem. Przyszedł mój czas - powiedział rozżalony "El Matador".

HARRISON POWALCZY W USA?

Redakcja, The Sun

2011-03-13

Po ostatnim występie Audley Harrison (27-5, 20 KO) na pewno nie może liczyć na popularność w świecie boksu, ale on sam nie poddaje się i najprawdopodobniej na terenie USA będzie kontynuował swoją karierę.

- To upokarzające i poniżające jak obecnie jestem traktowany i pomawiany w świecie boksu. Jestem jednak winien swoim kibicom, a może przede wszystkim sobie samemu, by raz jeszcze, ten ostatni raz, spróbować swoich sił. Nie mógłbym żyć gdybym nie zatarł tego złego wrażenia. Rozmawiamy teraz o dwóch możliwych datach mojego powrotu na terenie USA pod koniec maja. Czeka mnie więc długa droga by powrócić do miejsca, w którym byłem jeszcze niedawno, ale nie jestem osobą łatwo się poddającą - powiedział były mistrz olimpijski oraz już jako zawodowiec mistrz Europy wagi ciężkiej.

WOLAK: W MOIM BOKSIE NIE MA NICZEGO PIĘKNEGO

Leszek Dudek, fightnews.com

2011-03-13

Na konferencji prasowej po wczorajszej gali w MGM Grand Paweł Wolak (29-1, 19 KO) był w wybornym humorze. 29-letni Polak dość nieoczekiwanie rozbił bardzo dobrego Yuri Foremana (28-2, 8 KO), a wyczyn ten nie uszedł uwadze bokserskiego świata. Mówi się, że w następnym występie "Wściekły Byk" może zmierzyć się z kolejnym byłym mistrzem świata. Rywalem Wolaka może zostać niebezpieczny Kermit Cintron (32-3-1, 28 KO) lub bardzo niewygodny Joshua Clottey (35-4, 20 KO).

- Plan był prosty. Musiałem cały czas wywierać presję i bić gdzie popadnie - w głowę, ramiona i ciało - wyznał Wolak. - Tak właśnie walczę. Tylko atak. W moim boksie nie ma niczego pięknego, w końcu i tak dopadam rywala. To tylko kwestia czasu.

ENZO: JA PO PROSTU KOCHAM TEN SPORT

Wojciech Czuba, Boxing News

2011-03-13

Pięć miesięcy temu Enzo Maccarinelli (32-5, 25 KO) został straszliwie znokautowany przez Alexandra Frenkela (23-0, 18 KO) i stracił tytuł mistrza Europy w wadze cruiser. Zdruzgotany Walijczyk zaczął poważnie rozważać przejście na emeryturę, którą doradzali mu wszyscy znajomi. Jego promotor Frank Warren miał nawet dla niego przygotowane świetnie płatne stanowisko pracy, wszystko po to, aby ‘Big Mac’ zawiesił rękawice na kołku. Jednakże ten były mistrz świata wciąż nie może żyć bez ringu. Dlatego nie przejmując się falą krytyki, wbrew wszystkiemu i wszystkim ogłosił swój powrót.

- Wojownicy klawiatury, którzy siedzą tylko przed komputerami i w życiu nie stoczyli ani jednej walki, nie zostawili na mnie suchej nitki - komentuje reakcję niektórych kibiców Enzo. - Ale tak sobie myślę, ilu z nich powiedziałaby mi to stając ze mną twarzą w twarz?

- Uważam, że poradziłbym sobie z większością obecnych mistrzów w wadze półciężkiej, bo jestem dalej niebezpiecznym pięściarzem, a zrobienie wagi nie sprawia mi żadnego kłopotu.

MP: 64 kg - MICHAŁ SYROWATKA vs PATRYK SZYMAŃSKI

Leszek Dąbrowski, Nagranie własne

2011-03-13

Zapraszamy na zapis walki finałowej o mistrzostwo Polski seniorów w kategorii 64 kg, która odbyła się 5 marca w Koninie. W ringu walczą Michał Syrowatka (BKS Hetman Białystok) i Patryk Szymański (Boks Poznań).

KRÓTKA ROBOTA KOROBOWA

Redakcja, Informacja własna

2011-03-13

Nie namęczył się zbytnio siódmy w rankingu federacji WBA wagi średniej Matt Korobow (14-0, 9 KO). Rosjanin, w przeszłości dwukrotny mistrz świata w boksie amatorskim, w niespełna sto sekund rozprawił się z Michaelem Walkerem (19-7-2, 12 KO).

Korobow zakończył wszystko pojedyńczą kontrą z lewej ręki. Co prawda jego rywal powstał po tym sierpowym gdy sędzia doliczał do ośmiu, ale chwiał się jeszcze i potyczka została zastopowana.

MISTRZ POLSKI: MICHAŁ SYROWATKA

Tomasz Ratajczak, Nagranie własne

2011-03-13

Zapraszamy na wywiad z mistrzem Polski seniorów w kategorii 64 kg Michałem Syrowatką z klubu BKS Hetman Białystok, zarejestrowany tuż po walce finałowej.

LEE POWRÓCIŁ Z DALEKIEJ PODRÓŻY

Redakcja, Informacja własna

2011-03-13

Do odwiecznej wojny szkocko-irlandzkiej doszło na amerykańskim ringu, gdy naprzeciw siebie stanęli Andy Lee (25-1, 19 KO) i niepokonany dotąd Craig McEwan (19-1, 10 KO).

Irlandczy, czyli Andy, dobrze zaczął, ale Craig od drugiej rundy zyskał wyraźną przewagę. Powiększała się ona z rundy na rundę, jednak McEwan zrobił ten sam błąd co kiedyś Lee - po prostu wystrzelał się i nie zachował sił na końcówkę. Przegrywający wyraźnie na punkty wyczuł swoją szansę, podkręcił tempo i jeszcze w końcówce dziewiątej rundy posłał wyczerpanego rywala na deski. Tego uratował gong, lecz zaraz po przerwie Irlandczyk dokończył dzieło zniszczenia. Tak więc w spotkaniu na szczycie brytyjskiej wagi średniej Lee lepszy od McEwana.

MARIUSZ CENDROWSKI NA PRZEDOSTATNIM TRENINGU

Redakcja, Nagranie własne

2011-03-13

Zapraszamy na video z przedostatniego treningu Mariusza Cendrowskiego (21-2-2, 8 KO) przed odlotem do Tibilisi. Dzisiaj wrocławianin stoczy walkę o pas mistrzowski organizacji IBO wagi średniej, przeciwko Gruzinowi Avtandilowi Khurtsidze (22-2-2, 13 KO). Trening trwał tyle co dwunastorundowa walka z przerwami, składał się z dwóch ćwiczeń, tarczy oraz rzutów piłką lekarską. Zapraszamy na zapis video z ćwiczeń z trenerem Zygmuntem Gosiewskim.

Gala z Gruzji będzie transmitowana (od godz. 22.00) przez pierwszy kanał ukraińskiej telewizji państwowej oraz pierwszy kanał gruziński. Na żywo pokazany zostanie tylko pojedynek pojedynek wieczoru, czyli bój Cendrowskiego z Khurtsidze.

CENDROWSKI-KHURTSIDZE OD 19:30

Redakcja, Informacja własna

2011-03-13

Dzisiaj w Tibilisi Mariusz Cendrowski (21-2-2, 8 KO) stoczy walkę o pas mistrzowski organizacji IBO wagi średniej, przeciwko Gruzinowi Avtandilowi Khurtsidze (22-2-2, 13 KO). Bezpośrednia transmisja z gali rozpoczyna się o godzinie 22:00 czasu lokalnego, czyli o 19:00 czasu polskiego. Sama walka o mistrzoswo świata rozpocznie się dokładnie o 19:30.

OGLĄDAJ CENDROWSKI-KHURTSIDZE W INTERNECIE >>

Transmisję z gali zaprezentuje pierwszy program telewizji ukraińskiej i gruzińskiej. Obie telewizje nadają swój program na żywo w internecie, tam też będzie można zobaczyć wrocławianina w akcji. Linki do obydwu transmisji na żywo w rozwinięciu.

OBRONA ALVAREZA JUŻ PO TRZECH MIESIĄCACH?

Redakcja, ESPN

2011-03-13

Jak poinformował promotor Richard Schaefer, mistrz świata federacji WBC w wadze junior średniej Saul Alvarez (36-0-1, 26 KO) swoją pierwszą obronę tytułu może odbyć już w czerwcu. Przypomnijmy, że pas mistrzowski „Canelo” zdobył 5 marca, w dobrym stylu pokonując Matthew Hattona.

Według Schaefera, 20-latek może wyjść na ring już 18 czerwca w swoim rodzinnym Meksyku. Promotor zdradził, że trwają już dyskusje na temat przeciwnika Alvareza, dodając, że jest jeszcze za wcześnie na odkrywanie kart. Wygrywając tydzień temu w Las Vegas, „Canelo” został najmłodszym w historii mistrzem świata w wadze junior średniej.

SOSNOWSKI DWA TYGODNIE PRZED WALKĄ O EBU

Przemysław Osiak, Informacja własna

2011-03-13

MARTINEZ NIE DAŁ SZANS DZINDZIRUKOWI

Redakcja, Informacja własna

2011-03-13

Sergio Martinez (47-2-2, 26 KO) potwierdził przed momentem wielką klasę i pokonał przed czasem w ósmej rundzie po piątym liczeniu Siergieja Dzindziruka (37-1, 23 KO).

Przed walką spodziewano się, że to Ukrainiec będzie skuteczniejszy w ciosach prostych, jednak rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. To właśnie Argentyńczyk używał ciosów prostych jako swojej głównej broni, do tego pięknie "obtańcowując" byłego podopiecznego Andrzeja Gmitruka.

Pierwszy nokdaun miał miejsce w starciu czwartym, a drugi w piątej odsłonie. Przewaga Martineza skumulowała się w rundzie ósmej. Wcześniej doznał rozcięcia łuku brwiowego i w obawie przed porażką podkręcił jeszcze tempo. Sergio posłał Dzindziruka na deski pięknym lewym sierpowym, a gdy ten powstał, champion jeszcze dwukrotnie go przewracał, aż w końcu sędzia przerwał tę nierówną walkę.

MACIEJ SULĘCKI PO ZWYCIĘSTWIE

Adam Jarecki, Nagranie własne

2011-03-13

VAZQUEZ OBRONIŁ TYTUŁ

Redakcja, Informacja własna

2011-03-13

Początkowe minuty nie były udane dla Miguela Vazqueza (28-3, 12 KO), ale szybko doszedł do siebie i już pod koniec drugiego starcia zaczął sprytnie kontrować z defensywy agresywnie nacierającego Leonardo Zappavignę (25-1, 17 KO). Właśnie ta akcja okazała się kluczem do zwycięstwa Meksykanina, który tym samym po raz drugi obronił tytuł mistrza świata federacji IBF dywizji lekkiej.

Pretendent doszedł na chwilę do głosu w rundzie piątej i szóstej, kiedy udało mu się kilka razy trafić potężnym sierpowym championa, jednak doświadczony Vazquez nie spanikował, powrócił do boksowania z obrony i dzięki doskonałej pracy nóg oraz niezawodnemu lewemu prostemu punktował przeciwnika aż do końca. Po ostatnim gongu Australijczyk miał głębokie rozcięcie na lewej powiece, a prawe oko zaczynało już puchnąć. Sędziowie docenili klasę mistrza, punktując na jego korzyść 117:111 i dwukrotnie 118:110.

W MECZU REMISÓW W ASYŻU WŁOSI MINIMALNIE LEPSI OD POLAKÓW

Janusz Stabno, pzb

2011-03-13

Po bardzo zaciętym i wyrównanym meczu reprezentacji narodowych Włoch i Polski – rozegranym w w Asyżu – gospodarze pokonali nieznacznie biało-czerwonych 11:9. Ostateczni cztery starcia rozstrzygnęli na swoja korzyść  pięściarze Italii. Trzykrotnie triumfowali Polacy. Ponadto aż w trzech pojedynkach zanotowano wyniki remisowe.

Warto dodać, że w spotkaniu obu reprezentacji w Asyżu po raz pierwszy zastosowano nowy system oceniania walk przez sędziów punktowych.

MAYORGA WALCZYŁ PRAWIE ZA DARMO

Redakcja, boxingtalk

2011-03-13

Jak się okazuje, Ricardo Mayorga (29-8-1, 23 KO) nie walczył wczoraj tylko o pas mistrza świata, ale przede wszystkim o spłacenie długu wobec swojego promotora, Dona Kinga. Zaległości wzięły się z niedoszłej przygody "El Matadora" w MMA. King w ostatniej chwili zablokował jego występ, a potem wygrał sprawę w sądzie o odszkodowanie.

Tak oto z pół miliona dolarów, jakie były champion dwóch federacji miał zagwarantowane wczoraj, promotor zagarnął 450 tysięcy, a zaledwie 50 tysięcy "zielonych" dostał Ricardo, przy czym z tej kwoty musiał jeszcze zapłacić "cutmanowi", trenerowi, menadżerowi, a jemu zapewne na czysto zostało coś około 10-15 tysięcy dolarów. I jak tu nie myśleć o zakończeniu kariery?

ROACH: MOSLEY NASTAWI SIĘ NA WYGRANĄ PRZED CZASEM

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-03-13

Freddie Roach przewiduje, że były mistrz trzech kategorii wagowych, Shane Mosley (46-6-1, 39 KO), 7 maja wyjdzie do ringu nastawiony na nokaut. Szkoleniowiec uważa, że najgroźniejszą bronią "Słodkiego" będą ciosy z prawej ręki. Roach twierdzi, że początek walki będzie bardzo nerwowy, lecz sytuacja w ringu zacznie się uspokajać po czwartej rundzie.

- Mosley może znokautować pojedynczym ciosem z prawej ręki. Dobrze bije z kontry. Lewa będzie tylko przynętą, on będzie się czaił na cios z prawej. Nie sądzę, by zechciał boksować z Mannym, bo nie ma niezbędnej pracy nóg, bez której nie ma sensu walka na dystans. Mosley zacznie mocno, będzie niebezpieczny w pierwszych czterech rundach i poszuka nokautu - przewiduje Roach.

Trener spodziewa się, że Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) uzyska kontrolę po czwartej rundzie, lecz nie wyklucza również całkowitej dominacji Filipińczyka.

- Manny daje się trafiać, a powinien uważać w walce z Mosleyem. Potrafię sobie wyobrazić Manny'ego kontrującego overhandem lewy prosty lub sierpowy Shane'a. Manny będzie maksymalnie używał nóg. Kiedy wejdzie do półdystansu, będzie trafiał lewym sierpowym - oznajmił Roach.

JOPPY I LANGE WYGRALI SWOJE WALKI

Leszek Dudek, Informacja własna

2011-03-13

Po porażce z rąk Beibuta Shumenowa na pożegnalną walkę powrócił były wielokrotny mistrz wagi średniej - Williams Joppy (40-7-2, 30 KO). 40-letni Amerykanin wypunktował Cory'ego Cummingsa (17-5-1, 13 KO) na dystansie dziesięciu rund. Nie był to pierwszy pojedynek pięściarzy - ich listopadowa potyczka zakończyła się remisem. Po zwycięskiej walce Joppy ogłosił zakończenie kariery.

Na tej samej gali kolejny występ zaliczył znany z pierwszej edycji "Contendera" Jimmy Lange (35-4-2, 24 KO), który po dziesięciu starciach wyraźnie pokonał Jimmy'ego Holmesa (19-2-2, 10 KO). Wszyscy trzej sędziowie punkowali 97-92 dla 35-letniego mieszkańca Great Falls.

PAWEŁ WOLAK vs YURI FOREMAN

Redakcja, youtube.com

2011-03-13

PAWEŁ WOLAK vs YURI FOREMAN - Wszystkie rundy>>



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 12499 gości
oraz 191 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA