ALVAREZ NIE BOI SIĘ NAJLEPSZYCH

Mistrz świata federacji WBC w wadze junior średniej Saul Alvarez (36-0-1, 26 KO) jest gotów, aby pierwszą obronę swojego pasa odbyć w czerwcu, w swoim rodzinnym mieście Guadalajara w Meksyku. 20-latek zapewnia, że nie boi się wyzwań, a wśród przyszłych rywali wymienia największe sławy światowego boksu.

- Jeszcze nie znamy imienia kolejnego przeciwnika, ale możliwe, że będzie to pięściarz z pierwszej piątki rankingu. Teraz, kiedy ciąży na mnie ogromna odpowiedzialność w związku z mistrzowskim pasem, jestem gotów na starcia z najlepszymi - Mannym Pacquiao, Miguelem Cotto czy Shane'em Mosleyem - zapowiada "Canelo".

Tytuł WBC Alvarez zdobył w ostatnią sobotę, wysoko na punkty pokonując Matthew Hattona (41-5-2, 16 KO). Potyczka odbyła się w kalifornijskim Anaheim.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Zygus332
Data: 09-03-2011 17:14:32 
Jeszcze sie zdziwi.. Ma talent ale np z Martinezem przegra .
 Autor komentarza: Grzywa
Data: 09-03-2011 17:41:50 
Jak do tej pory to pokonal druga lige lub emerytow. Tak ma talent, przynajmniej na utalentowanego wyglada gdy ze slabiakami walczy. On chce walczyc z legendami opierajac sie na lokalnej slawie i kasiastym inwestorze/promotorze samemy nie dajac powodow do tych pojedynkow. Niech Canello pokona takiego Wiliamsa, Angulo, Kirklanda, itp zas po pokonaniu kilku z nich nich jak zasluzy sobie na uznanie niech uustawi sie w kolejce i czeka cierpliwie. Mistrz swiata ktory nie pokonal nikogo z pierwszej dziesiatki w wadze 154lbs, parodia.
 Autor komentarza: tonka
Data: 09-03-2011 18:28:48 
Grzywa
Jesteś strasznie wrogo ustawiony do tego chłopaka...przepraszam, ale tak to widzę. On ma dopiero 20 lat, daj mu parę chwil. GBP wyczuł w nim ogromny potencjał, podarował dużą szansę, z której Canelo skorzystał i dopiero przyjdzie czas na wielką weryfikację nadziei z nim związanych. Jeśli się nie sprawdzi, to pas wróci we właściwe ręce -bez obaw.
Ja powiem, że bardzo go lubię. 20-letni dzieciak z ogromnym talentem oraz niesamowitą odwagą...to nie zdarza się często. Daję mu czas, jeśli nie udowodni swojej wartości - trudno.. ale życzę wszystkiego najlepszego 'gorącej, meksykańskiej krwi' :):)
 Autor komentarza: nopainnogain
Data: 09-03-2011 18:38:47 
Grzywa

Lecz sie z tej opsesji na punkcie Canello, Idz Wilczewskiego oklaskiwac bo z mega gwiazda wygral.
 Autor komentarza: Aski
Data: 09-03-2011 19:37:47 
A ja mu radzę żeby się młodzieniaszek trochę hammeritem pomalował ,bo go jakaś korozja atakuje ,szczególnie na głowie
 Autor komentarza: sierug
Data: 09-03-2011 19:50:45 
Margarito go zje :D
 Autor komentarza: nopainnogain
Data: 09-03-2011 20:33:26 
Aski

Cos jeszcze masz do powiedzenia na temat tego boksera?

sierug

Bardzo inteligentnie napisane.
Powiem Ci cos bo widze ze niewiesz, Margerito to smiec i ta walka z Pacmanem wogole niepowinna sie odbyc(o ile wiesz ze taka miala miejsce).
Za taki przekret powinien byc na marginesie.

ps
Po co tu wogole sie logujecie?
 Autor komentarza: tonka
Data: 09-03-2011 20:55:10 
nopainnogain
Otóż to!! Z te utwardzacze powinien pojechać z boksu zawodowego po lodzie na gipsie ze stromego stoku.. Niestety biznes po raz kolejny wygrał i cwaniak mógł mnóstwo zarobić. Jedyny plus to to, że po walce z Pacmanem wyglądał gorzej niż Shrek i Meat Loaf w teledysku do "Anything for love" razem wzięci..
 Autor komentarza: Markoss
Data: 09-03-2011 21:08:19 
Alwarez... 20 lat..jeszcze dziecko...odwaga + ilosc ciosów i fajne przyspieszenie.... ale powiedzmy sobie szczerze takiemu Williamsowi to on by bardzo ale to Bardzo pasował. Póki co wiemy ze dobry jest gdy atakuje i gubie sie w obronie. Niewiele równiez wiemy o jego szczesce i odpornosci.... w młodym wieku bywa to czesto problem bokserów... no i poki co on jest bardzo duzy jak na Junior srednią i juz pewnie z trudem robi jej limit. Ciekawe jak sie zaprezentuje w sredniej gdzie rywale sa juz duzo wieksi i młody Saul nie bedzie ich tak przygniatał fizycznością
 Autor komentarza: sierug
Data: 09-03-2011 22:08:30 
nopainnogain nie wiesz co to ironia? inteligencją nie grzeszysz :)
 Autor komentarza: nopainnogain
Data: 09-03-2011 22:22:59 
Ty jestes zato tak inteligentny ze nikt tej ironi nierozumie poza toba.
 Autor komentarza: przyczajony
Data: 09-03-2011 22:38:07 
On ma dopiero 20 lat. Nawet jeśli teraz zawalczyłby z Cotto lub Mosleyem i przegrał, to ta przegrana by mu wstydu nie przyniosła. Poza tym z Mosleyem mógł by wygrać, staruszek z każdym dniem powoli się wypala niestety. Nie kombinuje jak spora część bokserów, chce walczyć z najlepszymi i ich się nie boi. Moim zdaniem jeszcze potrzeba 3 lat by mógł się bić z najlepszymi.
 Autor komentarza: Grzywa
Data: 10-03-2011 02:16:33 
Tonka,
ja nie mam nic przeciw Canelo, walczy widowiskowo, ma potencjal, jest mlody ale....., no wlasnie tutaj zaczynaja sie schody, mlody ale z rekordem wikszym niz wikszosc trzydziestolatkow, zrobiony gwiazda zanim na to gwiazdorstwo sobie zasluzyl. To nie jego wina tylko pazernego promotora, ale czy on naprawde jest mistrzem swiata? Ma taki tytul a wiec jest ale kogo on pokonal i co ma do tego jego wiek, mistrz to mistrz i kropka. Moze Alvarez zostanie kiedys pelnoprawnym/powazanym mistrzem ale na razie to jest marionetka w stajni Oscara ktory ostatnio portacil kilka gwiazd. Jak mozna zostac mistrzem swiata po pokonaniu mistrza Europy, Hattona ktory nawet w 15 sie nie miesci? To ze ktos jest sympatyczny nie robi go mistrzem, jak wygra z takim Angulo, Kirklandem, Williamsem, Dzindzirukiem, Foremanem ktorzy sa klasa swiatowa to zostanie mistrzem, ale on do tej pory nie walczyl z nikim z 15 to jak go mozna szanowac jako mistrza. Nie chodzi mi o Saula, chodzi mi o zasade i nie pisze tego przeciwko komus ale ten cyrk Oscara z promowaniem Meksykanina i zalatwienie mu walki o mistrzostwo swiata ni z gruszki ni z pietruszki nie zasluguje na moje uznanie. Tyson, byl mlodszy gdy zostal mistrzem swiata, ale on zostal prawdziwym mistrzem, pokonal bardzo dobrych zawodnikow. Jesli sei szanuje Tysona to jak mozna szanowac Alvareza, porownania plaszczyzna jest; obaj zostali jako bardzo mlodzi ludzie mistrzami swiata. Gdzie Alvarezowi do pokonania Martineza, Margaritto, Cotto, ja w to nie wierze, nie dzisiaj.
 Autor komentarza: Grzywa
Data: 10-03-2011 02:18:15 
nopainnogain,
trzasnij sobie jeszcze kilka fotek i umiesc na forum, tylko najpierw je zmien, tutaj zainteresowania nie wzbudziles, ale zycze spelnienia marzen.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.