REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-02-26

 

FEGATILLI MISTRZEM EUROPY!

Redakcja, Informacja własna

2011-02-26

W walce wieczoru na gali w Boltonie dużą niespodziankę sprawił Ermano Fegatilli (23-4, 5 KO). 26-letni Belg, choć przez wszystkich spisywany był na straty, zaskoczył Stephena Fostera (28-3-1, 18 KO) i odebrał mu pas mistrza Europy w wadze super piórkowej.

Pierwsza runda w żaden sposób nie wskazywała, by pojedynek miał w dalszej fazie nabrać takiego dramatyzmu. Champion swobodnie trafiał pretendenta i nic nie wróżyło zmiany. W drugiej odsłonie Fegatilli przyjął taktykę obijania tułowia rywala, czym sprawił mistrzowi wyraźne problemy. Foster powrócił do gry w czwartym starciu i przez dziewięć minut dyktował warunki walki. Obydwaj pięściarze wymieniali ciężkie ciosy, lecz mocniej bijący Brytyjczyk uzyskał przewagę i kilkukrotnie wstrząsnął przeciwnikiem.

Rundy siódma i ósma to prawdziwa wojna, w której lepiej radził sobie pretendent. W dziewiątej odsłonie potężny hak na wątrobę posłał championa na deski. W następnym starciu Foster lądował na macie ringu jeszcze trzykrotnie. "Il Dottore" nie odpuścił do końca i w jedenastej rundzie zafundował rywalowi piąty nokdaun. Foster przekonał sędziego, że może walczyć dalej i starał się zrobić wszystko, by odwrócić losy pojedynku, ale nie miał w arsenale niczego, czym mógłby zaskoczyć mądrze boksującego Belga.

Wszyscy trzej sędziowie zgodnie opowiedzieli się za Fegatillim. Punktacja: 114-110, 114-109, 115-108.

10 LAT GAL BOKSERSKICH W POLSCE. JUBILEUSZ ANDRZEJA WASILEWSKIEGO I JEGO GRUPY

Jarosław Drozd, Opracowanie własne

2011-02-26

3 lutego 2001 r., czyli prawie 10 lat po tym jak dzięki inicjatywie Jerzego Kuleja i kierowanego przezeń Biura Polskiego Boksu Zawodowego zaprezentowano warszawskim kibicom debiutancką galę boksu zawodowego, swój pierwszy pięściarski show zorganizował Andrzej Wasilewski, szef grupy promotorskiej KnockOut Promotions. Miejscem debiutu nowej grupy była mała sala przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie, znana m.in. z rozgrywania w niej Turnieju im. Feliksa Stamma.

- To były tylko koty za płoty, pierwsza próba siły organizacji - mówił redaktorowi naczelnemu "BOKSERA", Lucjanowi Olszewskiemu, Andrzej Wasilewski. - Uczymy się zawodowego boksu, potrzebna była promocja. Potem przyjdzie czas na dobry boks - zakończył młody promotor.

Impreza, na którą dostać można było się jedynie za okazaniem specjalnego zaproszenia, była udanym wydarzeniem towarzyskim (mistrzem ceremonii-konferanasjerem był znany "śpiewający" aktor, Michał Milowicz), jakkolwiek jej sportowy poziom oceniono dość surowo z uwagi na taki a nie inny dobór oponentów naszych pięściarzy. Organizatorzy zaprezentowali jednak publiczności aż 10 pojedynków, w których rywalami Polaków z kilku grup promotorskich (m.in. z Poznania i Nowego Sącza) byli  Czesi i Słowacy oraz naturalizowany w Austrii Kongijczyk, 44-letni były olimpijczyk z Seulu, Ikomoniya "Big Biko" Botowamungu (10-14-1, 10 KO), który wystąpił w walce wieczoru, w ostatniej niemal chwili zastępując Niemca Andreasa Sidona.

KEVIN McBRIDE I JERRY QUINN

Mike Gladysz, Nagranie własne

2011-02-26

DZIŚ WALCZY JEDYNY POLAK W UFC

Redakcja, sporty-walki.org

2011-02-26

Już dziś gala UFC 127 w Australii, a na niej występ i zarazem debiut jedynego obecnie Polaka w najsilniejszej federacji światowego MMA - Macieja Jewtuszko (8-0). Nasz zawodnik spróbuje swych sił Curtem Warbutronem (6-2).

WSZYSTKO O MMA NA SPORTY-WALKI.ORG

Bezpośrednia transmisja z tego wydarzenia już od godziny 3:30 na antenie Orange Sport, a w głównej roli BJ Penn (16-7-1) i Jon Fitch (20-3).

WARD O ABRAHAMIE I 'SUPER SIX'

Redakcja, On the Ropes Boxing Radio

2011-02-26

Po chyba dość niespodziewanym zwycięstwie nad Mikkelem Kesslerem oraz już spodziewanym nad Allanem Greenem i Sakio Biką, Andre Ward (23-0, 13 KO) wyrósł przed sesją półfinałową na głównego faworyta turnieju "Super Six" kategorii super średniej. Arthur Abraham (32-2, 26 KO) z kolei zanotowal dwie porażki w bardzo słabym stylu i mało kto daje mu szanse na pokonanie Warda. Mimo tego Amerykanin za żadne skarby nie zamierza zlekceważyć mocno bijącego Niemca.

- Na chwilę obecną wszystko w moich przygotowaniach przebiega doskonale. Całe szczęście, bo spodziewam się najlepszej wersji Abrahama i nie myślę nawet o tym, że może być inaczej. Zostały mi przecież dwie walki i spełni się moje marzenie, a życie zmieni na zawsze. Nie kupuję też tych historii, jakoby Abraham nie był już tym samym zawodnikiem co kiedyś. Nie zmienia to jednak faktu, że chcę go nie tylko pokonać, ale pokonać w sposób spektakularny - stwierdził były mistrz olimpijski, który nie ukrywa, że w finale najchętniej skrzyżowałby rękawice z Carlem Frochem (27-1, 20 KO).

- Utrzymuję motywację, bo wciąż jeszcze się uczę sporo nowych rzeczy, ale nie osiągnąłem też tego, co bym chciał osiągnąć. Jest naprawdę wielu bokserów jakich chciałbym jeszcze pokonać i jeszcze sporo tytułów przede mną.

Zapytany o Luciana Bute (27-0, 22 KO), który podobno ma skrzyżować rękawice ze zwycięzcą całego turnieju, Ward odparł - On chyba czeka cierpliwie na swoją dużą wypłatę, dlatego nie szuka groźnym rywali. Wierzę, iż to ja wygram "Super Six", ale czy będę chciał od razu się z nim spotkać po serii tak ciężkich walk? Nie wiem. To będzie zależeć od wielu czynników. Dużo ludzi mówi też o tym, że to Kessler się zmierzy z najlepszym z turnieju, więc może najlepszym pomysłem byłby pojedynek Bute z Kesslerem? - zastanawia się Amerykanin.

Wracając do zaplanowanej na 14 maja potyczki z Abrahamem, mistrz świata federacji WBA wyznał - Nie spodziewam się niczego nowego po nim, poza tym tylko, że otworzy się tym razem znacznie wcześniej. W przeszłości czekał i czekał, aż w końcu jego przeciwnicy się męczyli i dopiero wtedy atakował. Tym razem jednak zrobi to pewnie dużo wcześniej. Nie mogę być pewny co wniesie na ring Abraham, ale wiem co wniosę ja. Czuję się coraz silniejszy, a przez to również bardzo zrelaksowany. Ludzie nie widzieli jeszcze najlepszej wersji mnie i zamierzam to im pokazać - zakończył Andre Ward.

POWER BOKS JELENIA GÓRA

Leszek Dąbrowski, Nagranie własne

2011-02-26

Zapraszamy na wywiad zarejestrowany w pierwszy dzień turnieju Grand Prix w Śremie. Rozmawiamy klubie Power Boks Jelenia Góra, który w Śremie reprezentowany był przez trenera Rafała Janika, brata pięściarza zawodowegoo Łukasza Janika.

BURGOS NOKAUTUJE ARCHULETĘ

Adam Jarecki, fightnews.com

2011-02-26

Notowany na 4 miejscu w rankingu WBC w wadze piórkowej Juan Carlos Burgos (26-1, 19 KO) dzisiejszej nocy zniszczył weterana Frankiego Archuletę (27-8-1, 14 KO). W rundzie drugiej Burgos rzucił na deski przeciwnika aż trzykrotnie, a pojedynek został przerwany przez sędziego Geralda Rittera na niespełna 30 sekund przed końcowym gongiem. Dla Burgosa był to powrót po przegranej walce o pas mistrza świata WBC w piórkowej z Hosumi Hosegawą

Tej samej nocy na gali w Million Dollar Elm Casiono w Tulsie swoje zwycięstwa zanotowali Isaac Chilemba (16-1-1, 8 KO) wygrywając na punkty z niepokonanym dotąd Maximem Własowem (19-1, 10 KO), a były pretendent do pasa w wadze koguciej Simpiwe Vetyeka (22-1, 13 KO) znokautował byłego mistrza wagi słomkowej Roberto Leyva (27-13-1, 21 KO) w rundzie 3 po ciosie na korpus.

DONAIRE CHCIAŁBY WALCZYĆ W SAN CARLOS

Jacek Klimczak, boxingscene

2011-02-26

Nonito Donaire (26-1, 18 KO) jest rozchwytywany po swoim ostatnim fenomenalnym występie, w którym rozgromił Fernando Montiela (44-3-2, 34 KO). Filipińczyk zdobył tytuły WBC i WBO w wadze koguciej i wyraża gotowość, aby dalej wzmacniać swoją pozycję w świecie boksu zawodowego.

- Ciągle jestem w euforii. To jest coś nieprawdopodobnego. Jeśli się przyjrzycie, zobaczycie w tej walce to, co w wielu innych moich pojedynkach. Czasem kiedy czuję, że mogę przyjąć cios oponenta, robię to, aby przygotować swój atak. To właśnie zdarzyło się w tym starciu - powiedział Nonito.

"Filipiński Błysk" wypowiedział się także o jego starciu z Vicem Darczinjanem, które odbyło się w 2007 roku. Nowy mistrz wagi koguciej był wtedy mało znanym zawodnikiem, a jego zwycięstwo nad bokserem z Armenii zszokowało wiele osób. Nonito twierdzi, że ostatnie zwycięstwo znaczy dla niego dużo więcej, niż tamta walka.

- To dużo słodsza wygrana. Trenowałem do tej potyczki ciężej niż kiedykolwiek - dodał Donaire.

Swoją następną walkę "Philipino Flash" chciałby stoczyć w regionie San Carlos, gdzie przygotowywał się do walki z Montielem - Byłoby świetnie. Dużo ludzi pokazało się na gali w kurtkach mojego teamu. Dostaję niesamowite wsparcie z rejonu San Carlos- zakończył czempion wagi koguciej.

FOSTER PEWNIAKIEM UNIBETU

Redakcja, UNIBET

2011-02-26

Dziś wieczorem na ringu w Boltonie Stephen Foster (28-2-1, 18 KO) stanie do pierwszej obrony tytułu mistrza Europy w wadze super piórkowej. Rywalem 30-letniego Brytyjczyka będzie pochodzący z Belgii Ermano Fegatilli (22-4, 5 KO). Eksperci z UNIBETU nie mają żadnych wątpliwości co do wyniku walki i w roli zdecydowanego faworyta stawiają obecnego championa.

TYPUJ I WYGRYWAJ Z UNIBETEM

Na zwycięstwie Fostera zarobimy tylko dziesięć groszy od każdej postawionej złotówki (kurs 1.10). Jeżeli jednak uda nam się trafnie wytypować wygraną Belga, wówczas postawiona kwota pomnoży się ponad sześciokrotnie (kurs 6.50). Tradycyjnie najbardziej opłacalny jest remis. W tym przypadku kurs wynosi 26.00.

KONFERENCJA DEMARCO-SANCHEZ

Adam Jarecki, fightnews.com

2011-02-26

Dzisiejszej nocy w Heartland Events Center w Grand Island dojdzie do ciekawego pojedynku w wadze lekkiej. Były pretendent do pasa Antonio DeMarco (24-2-1, 18 KO) w eliminatorze do pasa WBC zmierzy się z Reyesem Sanchezem (20-3-1, 11 KO). Wczoraj odbyła się konferencja przed pojedynkiem, oto co bohaterowie mieli do powiedzenia na nieco ponad 24 godziny przed wejściem do ringu.

DeMarco: - Nie przejmuję się moją ostatnią przegraną z Edwinem Valero rok temu. Wygrana czy przegrana, nauczyłem się bardzo dużo. Wychodząc do walki chciałem wygrać pas, nie udało się, jednak teraz wiem, że muszę być gotowy nie na 100 procent, a na 200 fizycznie i psychicznie. Będę korzystał z całego ringu. Jak wszyscy wielcy wojownicy z Meksyku, Sanchez z pewnością będzie bardzo agresywny. Jednak ja będę pierwszy, jestem szybszy i do tego leworęczny. Jestem silny i szybki. Odczuwam głód, ale jest to głód by wejść do ringu.

Sanchez: - Jestem dobrym bokserem i moją siłą jest moje poruszanie się w ringu. Byłem już kiedyś znokautowany, ale sytuacja się nie powtórzy. Ten pojedynek zakończę jako zwycięzca. DeMarco jest twardy, nie mam co do tego wątpliwości. Oczekuję jutro wielkiej walki. Jutrzejsza noc jest dla mnie bardzo ważna.

ROGER MAYWEATHER: PACQUIAO I ROACH SĄ DO NICZEGO

Redakcja, boxingscene.com

2011-02-26

Roger Mayweather, trener króla defensywy i numeru 2 na większości list P4P - Floyda Mayweathera Jr. (41-0, 25 KO), po raz kolejny zaatakował publicznie Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) i Freddiego Roacha.

Szkoleniowiec, o którym w ostatnim czasie głośno było głównie za sprawą jego problemów prawnych, jest święcie przekonany, że "Pacman" nie ma najmniejszych szans na pokonanie jego bratanka.

- To niemożliwe, żeby Manny Pacquiao pobił mojego bratanka. On jest do niczego i mogę powiedzieć jego trenerowi, że też jest beznadziejny. Roach nie potrafił wytrenować nawet samego siebie - powiedział Mayweather.

PRZYPOMNI O SOBIE DROZD

Redakcja, Informacja prasowa

2011-02-26

Jeszcze kilka lat temu Grigori Drozd (32-1, 23 KO) uważany był za gorącego prospekta kategorii cruiser, ale sensacyjna wpadka z Firatem Arslanem, kłopoty zdrowotne oraz promotorskie sprawiły, że ten utalentowany Rosjanin nie pokazał swoich realnych możliwości.  Ostatni pojedynek stoczył ponad półtora roku temu, gdy zastopował - jako jedyny dotąd, twardego jak skała Darnella Wilsona.

Wywodzący się z kickboxingu Drozd (na zdjęciu) w końcu przypomni się kibicom 11 marca na tej samej gali, na której Roman Szkarupa spróbuje pomścić Aleksa Kuziemskiego w walce z Dimitrijem Suchotskim. Grigori zaboksuje na dystansie ośmiu rund, a jego rywalem będzie znany journeyman, lepszy niż wskazuje na to rekord Remigijus Ziausys (13-32-3, 7 KO).

WARD: ABRAHAM CAŁY CZAS JEST NIEBEZPIECZNY

Rafał Kyć, Media Niemieckie

2011-02-26

Już 14 maja w Kalifornii dojdzie do potyczki Andre Warda (23-0, 13 KO) z Arthurem Abrahamem (32-2, 26 KO). Stawką pojedynku, oprócz prawa do walki ze zwycięzcą walki Glen Johnson - Carl Froch w finale turnieju "Super Six", będzie dzierżony przez Amerykanina mistrzowski pas WBA kategorii średniej.

Choć Niemiec ostatnich pojedynków nie może zaliczyć do udanych, Ward docenia jego klasę i uważa, iż majowy  pojedynek będzie dla niego bardzo ciężki, gdyż jak podkreśla, 'Król Arthur' w dalszym ciągu jest niezwykle niebezpiecznym pięściarzem.

- Coś mi podpowiada, że będzie to dla mnie jedna z najcięższych walk w karierze. Arthur przeżywa ostatnio kryzys, ale cały czas trzeba zaliczać go do światowej czołówki. On nadal jest świetnym i bardzo silnym bokserem - powiedział Ward.

'WILK': O RYWALU WIEM PRAWIE WSZYSTKO

Redakcja, Informacja własna

2011-02-26

Już za sześć dni w Piotr Wilczewski (28-1, 9 KO) stanie przed najważniejszym wyzwaniem w zawodowej karierze. W Helsinkach 32-letniego Polaka podejmować będzie Amin Asikainen (28-3, 19 KO) w pojedynku o wakujący tytuł mistrza Europy w kategorii super średniej. Od pierwszych dni stycznia pięściarz ostro trenował we Wrocławiu, a następnie na zgrupowaniu w Warszawie. "Wilk" jest zadowolony z przygotowań, w których po raz pierwszy w karierze tak długo mógł pomagać mu jego szkoleniowiec Andrzej Gmitruk.

- Te dwa miesiące przygotowań na pewno nie poszły na marne. Za każdym razem z perspektywy czasu ocenia się, że coś można było zrobić lepiej, inaczej, ale mam nadzieję, że ciężka praca na zaowocuje w Helsinkach. Z Andrzejem Gmitrukiem współpracuję już od wielu lat, ale po raz pierwszy mogliśmy przygotowywać się wspólnie przez tak długi okres - podkreśla Wilczewski.

Pięściarz pochodzący z Dzierżoniowa uważa, że w piątkowej walce wiele zależeć będzie od szybkości jego oraz 35-letniego przeciwnika. Wilczewski zapewnia, że wspólnie z trenerem dokładnie odrobili "pracę domową" i o rywalu wiedzą bardzo dużo. - Na Asikainena mamy gotowych kilka akcji, a on sam nie powinien nas niczym zaskoczyć Oglądając jego walki, mieliśmy okazję przekonać się, czym dysponuje. Wiemy o nim praktycznie wszystko. Niewiadomą pozostaje, czy Asikainen będzie na tyle szybki, aby mnie wyprzedzać. Dla mnie jest to bardzo ważna rzecz, bo jeśli rywal będzie szybszy, to obraz walki będzie wyglądać trochę inaczej, niż zakładam. Będę musiał wtedy zmienić taktykę i stosować więcej pressingu - zdradza pięściarz grupy O'Chikara Gmitruk Team.

- Naturalnie wolałbym, aby ta walka nie potrwała długo i zakończyła się wynikiem mnie satysfakcjonującym. Jeżeli przyjdzie walczyć dwanaście rund, aby wyjść z tego pojedynku z chwałą, to oczywiście zrobię to. Asikainen w karierze poniósł trzy porażki, wszystkie z nich przed czasem, ale z drugiej strony często sam wygrywał przez nokaut. Jego walki z reguły nie trwają długo, ale wszystko okaże się w ringu - mówi Wilczewski, na zawodowym ringu pokonany tylko raz. W lipcu 2009 roku Polak uległ przez techniczny nokaut Curtisowi Stevensowi, Od tamtego czasu stoczył sześć zwycięskich walk.

BLOODWORTH CHCE PREZENT URODZINOWY W POSTACI WYGRANEJ ADAMKA

Adamek Team, foto: Mike Rawicz

2011-02-26

Roger Bloodworth chce tylko jeden prezent urodzinowy. Tomek  ma pokonać Kliczkę!

Roger Bloodworth (67 l.), trener Tomasza Adamka (43-1, 28 KO)  w zeszłym tygodniu skończył 67 lat. Jak wyznał w Super Expressie najlepszym prezentem jaki Tomasz mógłby mu sprawić jest pokonanie we wrześniu Władimira Kliczki.

- Na mój prezent urodzinowy muszę zaczekać, gdyż na razie przygotowujemy się do starcia z  Kevinem McBride'em (35-8-1, 29 KO's), z którym Tomasz zmierzy 9 kwietnia  w Prudential Center w  Newark w New Jersey. Wyznaje bowiem zasadę, iż w boksie nie wolno zbyt daleko sięgać w przyszłość, trzeba się koncentrować na tym co jest przed tobą - powiedział Roger Bloodworth zdmuchując symboliczną urodzinową świeczkę.

LAWRENCE GOTOWY NA CZOŁÓWKĘ WAGI CIĘŻKIEJ

Redakcja, Informacja własna

2011-02-26

W przeciągu pięciu miesięcy Franklin Lawrence (14-2-2, 9 KO) po dwóch wygranych z cenionego sparingpartnera stał się cenionym bokserem wagi ciężkiej. Teraz pogromca Lance'a Whitakera (KO 7) oraz Jasona Estrady (TKO 10) czuje się na siłach by mierzyć się z samą czołówką królewskiej kategorii.

- W moich planach wciąż jest zdobycie pasów mistrza świata i będe walczył z każdym, nad kim zwycięstwo mi coś da. Nadeszła pora bym przywrócił ludziom stare dobre czasy, gdy bokserzy wyglądali jak prawdziwi mistrzowie. Jestem ekscytującym zawodnikiem do oglądania i dam kibicom to, czego chcą - powiedział Lawrence, dodając po chwili, że zaledwie cztery dni po zastopowaniu Estrady już wznowił treningi i przygotowania do kolejnego występu.

WYWIAD. CZAWAZI CHACYGOW

Adam Jarecki, Nagranie własne

2011-02-26

ROACH ZAJMIE SIĘ JACOBSEM

Redakcja, AOL FanHouse

2011-02-26

Daniel Jacobs (21-1, 18 KO) doszedł już do siebie po laniu z rąk Dimitrija Piroga. W grudniu zastopował Jesse Ortę, a już za tydzień dopisze do swojego konta zapewne kolejne zwycięstwo, gdy wyjdzie na ring w Anaheim naprzeciw Roberta Kliewera. Wygrane nad takimi rywalami jednak go nie satysfakcjonują, bo cel jaki sobie obrał to zdobycie tytułu mistrza świata wagi średniej.

W realizacji tych marzeń Danielowi ma pomóc legendarny trener Freddie Roach, który w przyszłym miesiącu zacznie regularną współpracę z tym wciąż młodym, 24-letnim pięściarzem.

ACOSTA I RIOS W LIMICIE

Redakcja, boxingscene.com

2011-02-26

Już dziś w nocy w Palms Casino Resort w Las Vegas Miguel Acosta (28-3-2, 22 KO) stanie do pierwszej obrony pasa WBA w kategorii lekkiej. Jego rywalem będzie mocno promowany Brandon Rios (26-0-1, 19 KO).

Wielu ekspertów uważa, że agresywny i ambitny "Bam Bam" ma duże szanse na pokonanie mistrza, lecz w lipcu 2009 roku sztuka ta nie powiodła się Urbano Antillonowi (28-2, 20 KO), który prezentował bardzo podobny styl.

Na wadze pierwszy pojawił się 24-letni Rios, który zanotował 134.5 funta. Champion wniósł dokładnie tyle samo, choć jego muskulatura mogła robić zdecydowanie większe wrażenie.

VIDEO. ACOSTA I RIOS NA WADZE

Redakcja, youtube.com

2011-02-26

HETMAN BIAŁYSTOK

Leszek Dąbrowski, Nagranie własne

2011-02-26

Zapraszamy na wywiad zarejestrowany w pierwszy dzień turnieju Grand Prix w Śremie. Rozmawiamy o jednym z najmocniejszych klubów w Polsce, jakim jest Hetman Białystok.

ALEKSIEJEW KOLEGĄ SOSZYŃSKIEGO

Redakcja, Informacja prasowa

2011-02-26

W środowisku zastanawiano się, z kim podpisze kontrakt Aleksander Aleksiejew (19-2, 17 KO), jeden z najlepszych amatorów ostatnich lat, który po bolesnej porażce z Denisem Lebiediewem rozstał się z grupą Universum. Przymierzano go do stajni Sauerland Event, lecz ostatecznie też wciąż czołowy pięściarz kategorii cruiser związał się z Erolem Ceylanem i jego grupą EC Box Promotion.

Przypomnijmy, że zawodnikami Ceylana są między innymi cenieni Kai Kurzawa, Cengiz Koc oraz nasz "półciężki", Grzegorz Soszyński (19-1-1, 10 KO).

Tak więc Aleksiejew zadebiutuje w nowej grupie 9 kwietnia. Na ringu w Hamburgu zaboksuje z nieznanym jeszcze rywalem na dystansie ośmiu rund, a główną walką wieczoru będzie potyczka Soszyńskiego z Geardem Ajetovicem (18-4-1, 9 KO).

RING LIFE: SAUL ALVAREZ

Adam Jarecki, youtube.com

2011-02-26

KONIEC DOBREJ PASSY FELIXA LORY

Marcin Łądka, Informacja własna

2011-02-26

Felix Lora (13-7-5, 7 KO) w Polsce znany jest z dwóch pojedynków z Krzysztofem Cieślakiem i Krzysztofem Szotem. Rok 2010 był najlepszym w karierze pięściarza z Dominikany. Stoczył 5 pojedynków, pokonując na zakończenie roku przez KO w 1. rundzie Hovhannesa Zhamkoczjana (21-5-1, 11 KO).

Wczoraj stanął do walki o pas WBC Mediterranean w kategorii lekkiej. Rywalem Lory na gali Serbskim Nowym Sadzie był Dejan Zlaticanin (12-0, 9 KO). Dla obu pięściarzy była to pierwsza 12-rundowa walka w zawodowej karierze. Sędziowie punktowi jako zwycięzcę ogłosili Zlaticanina.

RAFAŁ JASTRZĘBSKI vs RANDY CAMPBELL

Marcin Filipowski, Nagranie własne

2011-02-26

KŁOPOTÓW MORRISONA CIĄG DALSZY

Redakcja, joplinglobe

2011-02-26

Wygląda na to, że powrót Tommy Morrisona (48-3-1, 42 KO) na ringi zawodowe oddala się coraz bardziej. Najpierw nie chciał się poddać testom na obecność wirusa HIV, a gdy już ustalono w końcu termin jego powrotu, teraz wylądował w areszcie.

Byłego mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBO aresztowano w ubiegłym tygodniu - dodajmy już nie pierwszy raz, za posiadanie sporej ilości narkotyków. "The Duke" został wypuszczony po zapłaceniu kaucji w wysokości 2 500 dolarów, jednak w marcu czeka go rozprawa, a w stanie Kansan kary za posiadanie narkotyków są surowe...

PÓŁFINAŁY MISTRZOSTW POLSKI KOBIET W BOKSIE ZA NAMI

Leszek Dąbrowski, Informacja własna

2011-02-26

Wraz ze zbliżaniem się do finałów Mistrzostw Polski Juniorek i Seniorek 2011, rośnie poziom sportowy pojedynków. Wiele z nich było bardzo wyrównanych, a zaciętość i determinacja do ostatniej sekundy były domeną ringowych starć w Grudziądzu. Niektóre walki były tak wyrównane, że wynik końcowy był nie do przewidzenia, poznawaliśmy go w chwili ogłoszenia werdyktu, ponieważ z przebiegu całej walki naprawdę ciężko było wyłonić zwyciężczynię.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH >>

Wiele faworytek turnieju odpadło w przedbiegach. Wszystko to świadczy o tym, że "świeża krew" nową falą wkracza w królową sportów walki. Można się tylko cieszyć, bo kto by pomyślał, że tak wiele kobiet będzie się garnęło do takiego sportu. Dziękujemy za ciepłe przyjęcie transmisji na żywo na naszym portalu.

PÓŁFINAŁY MISTRZOSTW POLSKI KOBIET

Leszek Dąbrowski, Materiał własny

2011-02-26

PASCAL: HOPKINS NARZEKA PRZEZ CAŁĄ KARIERĘ

Jacek Klimczak, boxingnews24.com

2011-02-26

Mistrz federacji WBC - Jean Pascal (26-1-1, 16 KO) spodziewa się, że Bernard Hopkins (51-5-2, 32 KO) będzie żalił się długo po ich zaplanowanym rewanżu. Drugi pojedynek tych pięściarzy odbędzie się 21 maja, a poprzedni zakończył się kontrowersyjnym remisem. "Kat" uważa, że w grudniowym starciu powinien zostać ogłoszony zwycięzcą, lecz jego 2 upadki na matę ringu z pewnością nie pomogły mu przekonać do siebie sędziów.

- Spędził całą swoją karierę skarżąc się i teraz pobawię się w proroka: będzie żalił się i narzekał na długo po tym, jak wygram nasze rewanżowe starcie. Po poprzednim pojedynku wrócił do USA i zaczął wszystkim opowiadać, że został okradziony. Przez całą karierę zachowuje się w ten sposób. Naprawdę uważam, że za dużo gada – powiedział obecny czempion WBC w kategorii półciężkiej.

MUNDINE: MUSZĘ WYGRAĆ NAJBLIŻSZĄ WALKĘ

Rafał Kyć, Media Niemieckie

2011-02-26

13 kwietnia dojdzie do rewanżowego starcia Anthony'ego Mundine (40-4, 24 KO) z Garthem Woodem. (10-1-1, 6 KO)  Przypominamy, że  ich pierwszy pojedynek odbył się w grudniu 2010 roku i wówczas Wood, pomimo, iż skazywany był na dotkliwą porażkę, w piątej rundzie znokautował 35 - latka. Teraz Mundine chce się zrewanżować, i zapowiada, że jeśli mu się to nie uda, zakończy karierę.

- Muszę wygrać z Woodem. W przeciwnym razie będę  raczej zmuszony zakończyć karierę. Teraz  zrobię wszystko, aby lepiej przygotować się do walki. Mam nadzieję, że to przyniesie efekt - powiedział do niedawna notowany w czołówce światowych rankingów, Mundine.

Wood natomiast wydaję się być bardzo pewny siebie i przekonuje, iż chce powtórzyć swój grudniowy wyczyn, dzięki któremu stał się rozpoznawalny.

- Nie walczę zbyt długo na zawodowych ringach. Ciągle się uczę. Jeśli w pierwszej potyczce Mundine miał ze mną takie problemy, to zapewniam, że od tamtej pory poczyniłem ogromne postępy i w rewanżu pogrążę go jeszcze bardziej - mówił pewny siebie, Garth Wood.

HRIUNOW: W DALSZYM CIĄGU, STARAMY SIĘ DOPROWADZIĆ DO REWANŻU Z HUCKIEM

Rafał Kyć, boxen.de

2011-02-26

Kilka godzin temu informowaliśmy, o tym, że menadżer Denisa Lebiediewa (21-1, 16 KO), Władimir Hriunow potwierdził, iż prowadzone są rozmowy w celu doprowadzenia do starcia Rosjanina z Royem Jonesem Juniorem. Teraz na łamach niemieckiego portalu boxen.de, Hriunow zapowiedział, że w dalszym ciągu ich zespół robi wszystko, aby dostać rewanż od Marco Hucka (31-1, 23 KO).

- Jesteśmy w trakcie negocjacji z Royem Jonesem. Jeśli uda się doprowadzić do tego pojedynku, będzie to największa potyczka w karierze Denisa - mówił z dumą Hriunow. Cały czas, wraz z Frankiem Warrenem robimy co w naszej mocy, aby zorganizować Lebiediewowi drugą walkę z Marco Huckiem. Możliwe, że do tego starcia dojdzie latem - zakończył.

TOMASZ ADAMEK I ROGER BLOODWORTH

Jeff Wojciechowski, Mike Gladysz, Nagranie własne

2011-02-26

BACHTOW: DIMITRENKO TYLKO UDAWAŁ

Redakcja, sportbox.ru

2011-02-26

Były posiadacz interkontynentalnego tytuły federacji WBC Denis Bachtow (33-5, 22 KO) uważa, że zajście w szatni Aleksandra Dimitrenki (30-1, 20 KO) przed pojedynkiem z Albertem Sosnowskim  (46-3-1, 28 KO) było wyreżyserowane. 4 grudnia w Schwerinie, 28-letni mistrz Europy miał stanąć w obronie pasa EBU, ale na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem zemdlał w swojej szatni i pojedynek odwołano. Dimitrenko i Sosnowski na ring wyjdą 26 marca we Frankfurcie nad Odrą.

- Słyszałem, że Dimitrence miało się niby zakręcić w głowie. Upadł i, przepraszam za wyrażenie, narobił w spodnie - mówi 31-letni Rosjanin. - W Internecie obejrzałem video z szatni. Co za komedia! Walki przeważnie odwołuje się dlatego, że strony nie doszły do porozumienia jeśli chodzi finanse lub inne szczegóły, ale nie dlatego, że ktoś się zatruł lub zachorował. Zdarzało się, że wychodziłem na ring z gorączką bliską 40 stopni. A pierwszą walkę o pas stoczyłem zaraz po wyleczeniu zapalenia zatok. Właściwie nie mogłem się przygotowywać, a temperatura spadła tylko trochę. Ten pojedynek wygrałem przez nokaut w ósmej rundzie. Dlatego uważam, że wszystkie te choroby to tylko wymysł. Oglądając video zauważyłem, że to wszystko było udawane - twierdzi Bachtow.

31-letni Bachtow miał walczyć z Dimitrenką o pas mistrza Europy latem ubiegłego roku i to w swojej ojczyźnie, bo jego promotorzy wygrali przetarg z grupą Universum. Na przeszkodzie stanęła jednak poważna kontuzja Rosjanina, który po raz ostatni walczył niemal rok temu w Niemczech, pokonując Steffena Kretschmanna. Bachtow wznowił już treningi, ale nie wiadomo, kiedy stoczy kolejną walkę.

SEDA: WRÓCĘ DO PORTORYKO Z TYTUŁEM

Adam Jarecki, boxingscene.com

2011-02-26

Niepokonany zawodnik wagi super muszej Cesar Seda Jr (20-0, 15 KO) najprawdopodobniej już niedługo po raz pierwszy dostąpi zaszczytu walki o pas mistrza świata. Jeśli wierzyć jego słowom, negocjacje przebiegają bez problemów i jeśli będzie tak dalej, stanie w oko w oko z Argentyńczykiem Omarem Narvaezem (33-0-2, 19 KO) w walce o pas WBO kategorii super muszej. Do pojedynku miałoby dojść 23 kwietnia w Buenos Aires.

- Narvaez nie jest łatwym przeciwnikiem. Jest silny, jednak jestem gotowy by stawić czoła wyzwaniu, jakim jest pojedynek o pas. To jest wielka szansa. Będę gotów, pojadę do Argentyny i wrócę do Portoryko z tytułem - zapowiada Seda.

SĘK: ZROBIŁEM DUŻE POSTĘPY

Marcin Łądka, Informacja własna

2011-02-26

Już 11 marca  Dariusz Sęk (10-0-1, 4 KO) stoczy swoją natrudniejszą walkę w dotychczasowej karierze zawodowej. Pojedynek odbędzie się na gali Olsztyn Boxing Night 2011. Pierwotnie rywalem 24-letniego Polaka miał być doświadczony Djamel Selini, jednak z powodu kontuzji Andrzej Gmitruk musiał poszukać swojemu podopiecznemu nowego rywala. W efekcie pięściarz z Tarnowa zmierzy się z niepokonanym Kubańczykiem Miguelem Velozo (12-0-1, 4 KO). Velozo w ostatniej walce pokonał Czecha Tomasa Adamka (16-5-1, 6  KO). Zapraszamy na rozmowę z Dariuszem Sękiem w której opowiada m. in o przygotowania do zbliżającego się pojedynku.

-  Będziesz boksował 11 marca na gali w Olsztynie. Na jakim etapie przygotowań teraz jesteś i ile ważysz?
Dariusz Sęk: Teraz jestem na etapie sparingów i ogólnej wytrzymałości, natomiast moja waga utrzymuje się w granicach 82 kilogramów. Nie będzie problemów z doprowadzeniem do limitu kategorii półciężkiej.

GOŁOWKIN OFICJALNIE POZA UNIVERSUM

Redakcja, fightnews.com

2011-02-26

Mistrz świata federacji WBA w kategorii średniej Giennadij Gołowkin (20-0, 17 KO) oficjalnie rozwiązał kontrakt z niemiecką grupą zaowodową Universum Box-Promotion. 28-letni Kazach szuka obecnie nowego promotora i najprawdopodobniej będzie nim amerykańska grupa Banner Promotions, której zawodnikami są m.in. inni mistrzowie świata ze wschodniej Europy - Sergiej Dzinziruk i Dmitrij Pirog.

Gołowkin to nie jedyny pięściarz, który w ostatnim czasie opuścił szeregi grupy z siedzibą w Hamburgu. Nie dalej, niż kilka miesięcy z Universum odeszli tacy pięściarze, jak Aleksander Aleksiejew, Aleksy Kuziemski i Manuel Charr, a trochę wcześniej Felix Sturm, Andrij Kotelnik i Taras Bidenko.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 12594 gości
oraz 188 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA