Niepokonany mistrz świata WBA w kategorii piórkowej Indonezyjczyk Chris John (44-0-2, 22 KO) zmierzy się z 23-letnim rodakiem Daudem Cino Yordanem (27-1, 21 KO). Pojedynek, który odbędzie się 17 kwietnia w Dżakarcie będzie największym wydarzeniem w historii boksu w Indonezjii. Dla Yordana będzie to pierwsza mistrzowska szansa, natomiast 31-letni John już po raz piętnasty stanie do walki o pas mistrza świata.
-Mój menadżer zauważył, że Daud rzeczywiście chce ze mną walczyć. Porozumieliśmy się z promotorem i nie ma żadnych przeciwskazań aby zrobić największe show z udziałem najlepszych bokserów w Indonezji- powiedział Chris John.
Na ciekawy pomysł wpadli włodarze grupy Knockout Promotions przy okazji gali Wojak Boxing Night, która odbędzie się 2 kwietnia w Bydgoszczy. Jak wszystkim wiadomo, w walce wieczoru tytułu mistrza świata federacji WBC w kategorii junior ciężkiej bronił będzie Krzysztof Włodarczyk (44-2-1, 32 KO), a jego rywalem będzie oficjalny pretendent wyznaczony przez organizację WBC Francisco Palacios (20-0, 13 KO). Na tejże gali wystąpią też inni pięściarze grupy Knockout Promotions, ale walczący tylko w jednej kategorii wagowej, junior ciężkiej.
Oprócz "Diablo" w ringu zaprezentują cruiserzy Tomasz Hutkowski (19-0-2, 13 KO), Łukasz Janik (21-1, 12 KO), Krzysztof Głowacki (11-0, 6 KO) oraz wywodzący się z kickboxingu Izuagbe Ugonoh (2-0, 2 KO). Jeśli grupie Andrzeja Wasilewskiego i Piotra Wernera uda się przyciągnąć do siebie 28-letniego Amerykanina Erica Fieldsa (17-1, 14 KO), on także może znaleźć się na karcie walk.
Aleksander Zimin, trener byłego dwukrotnego mistrza WBA w wadze ciężkiej, Nikołaja Wałujewa (50-2, 34 KO), oświadczył, że jego podopieczny może wrócić na ring w czerwcu.
"Rosyjski Olbrzym" nie występował od czasu porażki z rąk Davida Haye (25-1, 23 KO) w listopadzie 2009 roku. 37-letni dziś Wałujew przeszedł w tym czasie dwie operacje.
- Jeśli rehabilitacja pójdzie zgodnie z planem, to Niko będzie gotowy na poważną walkę już w czerwcu - powiedział Zimin.

Słynny promotor Bob Arum zapowiada, że jeśli Ricardo Mayorga (29-7, 23 KO) 12 marca w MGM Grand w Las Vegas zdoła pokonać mistrza WBA w wadze junior średniej Miguela Cotto (35-2, 28 KO) z chęcią zorganizuje mu pojedynek z ostatnią ofiarą Manny'ego Pacquiao, Antonio Margarito (38-7, 28 KO). Pierwotnym zamysłem Aruma jest rewanż Cotto z Margarito, jednak nie wyklucza on, że nieprzewidywalny Mayorga zaskoczy i to on zmierzy się z Meksykaninem.
Już za pięć dni w niemieckim Muelheim Yoan Pablo Hernandez (23-1, 12 KO) stanie przed szansą odebrania tymczasowego pasa WBA Steve’owi Hereliusowi (21-1-1, 12 KO). Jeśli uda mu się ta sztuka, będzie trzecim zawodnikiem grupy Saueland Event, posiadającym tytuł w kategorii junior ciężkiej, po Marco Hucku (WBO) i Stevie Cunninghamie (IBF). Hernandez pokusił się o krótką charakterystykę pięściarskich zalet swoich kolegów z zespołu.
- Cunningham walczy w sposób bardzo aktywny – mówi Hernandez o Amerykaninie, którego również zobaczymy w Muelheim, gdzie będzie bronił swojego pasa w walce z Enadem Liciną. - Dzięki amerykańskiej szkole boksu, w ringu jest bardzo rozsądny. Posiada też znakomitą technikę wyprowadzania ciosów. Huck jest inny – jego największą bronią jest jego siła. Uderza niesamowicie mocno – zauważa 26-letni Hernandez.
- Oceniać samego siebie jest mi trudno, ale mogę powiedzieć, że jestem pięściarzem świetnym technicznie. Z drugiej strony, muszę jeszcze popracować nad rozkładaniem sił i wykorzystywaniem swojej szybkości w ringu – mówi kubański pięściarz, który prawo do walki z 34-letnim Francuzem wywalczył sobie w grudniu, już pierwszej rundzie walki nokautując Alego Ismaiłowa.
Mistrz świata federacji IBF, IBO i WBO w wadze ciężkiej Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) poinformował, że jeśli jego pojedynek przeciwko czempionowi WBA Davidowi Haye’owi (25-1, 23 KO) nie odbędzie się 2 lipca, to nie odbędzie się już nigdy.
- Brytyjscy kibice, podobnie jak ja, z niecierpliwością oczekują na tę walkę. Potwierdzam, że jestem gotów, aby walczyć z Haye’em 2 lipca. Albo się na to zgodzi, albo ta walka nigdy się nie odbędzie – stwierdził 34-letni Kliczko.
Pierwotnie Kliczko i Haye planowali walczyć ze sobą na wiosnę bieżącego roku, jednak brytyjska telewizja miała problem ze znalezieniem odpowiedniego terminu transmisji. Dlatego Ukrainiec zdecydował się na walkę z Dereckiem Chisorą (14-0, 9 KO), która odbędzie się 30 kwietnia w Mannheim.
Haye odrzucił zaproponowaną przez Kliczkę datę 2 lipca, tłumacząc, że jeśli Władimir stoczy walkę w kwietniu, a we wrześniu planuje starcie z Tomaszem Adamkiem (43-1, 28 KO), to nie zdoła wyjść do ringu jeszcze w środku lata. Dla Brytyjczyka lipcowy termin niewygodny jest również z tego powodu, że w maju czeka go obowiązkowa obrona tytułu WBA.
Sześciokrotny mistrz świata, który w swojej wspaniałej karierze zawojował trzy dywizje, Marco Antonio Barrera (67-7, 43 KO), swój kolejny pojedynek stoczy 12 lutego. Rywalem legendarnego meksykańskiego wojownika będzie anonimowy Jose Arias (15-1, 9 KO).
Pochodzący z Dominikany pięściarz rozpoczął zawodową karierę na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. 43-letni dziś Arias poniósł porażkę w swym siódmym występie i zawiesił rękawice na kołku na osiem długich lat. W 1999 roku wznowił karierę i na przestrzeni dwóch miesięcy wygrał dwie walki, a potem znów odszedł od boksu - tym razem na ponad 10 lat. W ubiegłym roku Arias wrócił do ringu i odniósł siedem błyskawicznych zwycięstw nad kiepskimi rywalami. Tylko jeden z ostatnich jego przeciwników zdołał przetrwać pierwszą rundę.
Barrera nie może pozwolić sobie na porażkę, jeżeli chce zachować nadzieję na kolejną walkę o mistrzowski tytuł. W 2010 roku "Morderca o Twarzy Dziecka" stoczył tylko jeden pojedynek - w czerwcu wysoko wypunktował Adailtona DeJesusa (27-6, 22 KO) na dystansie dziesięciu rund.
Najpierw Ricky Hatton, potem Kelly Pavlik, a teraz Kenneth Egan - co łączy ów bokserów poza faktem, że są wybitnymi pięściarzami? Niestety - słabość do alkoholu...
Po "Hitmanie" i "Duchu", teraz świat uslyszał o problemach srebrnego medalisty olimijskiego z Pekinu. Irlandczyk po tamtym starcie zapadł się pod ziemię, jednak powrócił brązowym medalem mistrzostw Europy wagi półciężkiej w ubiegłym roku. Niewątpliwie posiada ogromny talent, natomiast jego slabości nie pozwoliły mu osiągnąc jeszcze większych sukcesów, a przecież niedawno obchodził już 29. urodziny.
Egan wyznał, iż zaraz po igrzyskach zaczął pić, z czasem coraz więcej, aż w koncu zatracił się na dobre. Od pół roku walczy z nałogiem i na stale zamieszkał w Miami - Znalazlem się w złym miejscu. Piłem naprawdę za dużo - mówi szczerze pięściarz, który przymierza się do kolejnych igrzysk, tym razem w Londynie.
- Złamałem serce swojej matce - dodał skruszony zawodnik.
Po wspaniałym minionym roku Sergio Martineza (46-2-2, 25 KO) czeka 12 marca ciężka przeprawa z wciąż niedocenianym Siergiejem Dzindzirukiem (37-0, 23 KO). Co prawda większość specjalistów zdecydowanie obstawia wygraną Argentyńczyka, ale ten nie zamierza lekceważyć byłego podopiecznego Andrzeja Gmitruka.
- To naprawdę wielki mistrz. Boksuje technicznie, a do tego jest bardzo sprytny i mądry. Podobnie jak ja boksuje z odwrotnej pozycji i ma dobre ciosy proste. Nie wygrywa siłą, a swoimi umiejętnościami. Mnie równiez spróbuje wypunktować. Poprzedni rok był jednak dla mnie wyjątkowo udany i jestem przekonany, iż kolejny będzie jeszcze lepszy - powiedział Martinez, zapewniając przy okazji o swojej wysokiej formie - Wszystko przebiega po mojej myśli, a to jest mój najcięższy obóz w karierze - zakończył pogromca Kelly Pavlika czy Paula Williamsa.
Po szokującej porażce z Franklinem Lawrence'em pod koniec stycznia, kariera Jasona Estrady (16-4, 4 KO) stanęła na zakręcie.
Pięściarz porozumial się ze swoim dotychczasowym promotorem, rozwiązał umowę i od teraz jest wolnym zawodnikiem. Jego doradcą został za to inny promotor, Ted Panagiotis.
- Nie robimy żadnych wymówek. Ja nie chciałem tamtej walki. Po tak dlugiej przerwie powinien spotkać się z innym rywalem - powiedział Panagiotis.
- Wiele osób uważa, że w potyczce z Adamkiem to ręka Jasona powinna pójść w górę. Teraz za to Adamek będzie się bić o mistrzostwo świata z Władimirem Kliczko, a Jason przez porażkę zrobił krok w tył. Mój syn nie powiedział jednak jeszcze ostatniego słowa - powiedział ojciec i trener w jednej osobie, Roland Estrada.
Jak dodał tato byłego olimpijczyka z Aten, Estrada powinien wrócić na ring na przełomie kwietnia i maja.
Mistrz WBC w wadze ciężkiej, Witalij Kliczko (41-2, 38 KO), nie rozpoczął jeszcze przygotowań do planowanej na 19 marca potyczki z Odlanierem Solisem (17-0, 12 KO), a jego rywal już od tygodnia trenuje w Sierra Nevada na wysokości ponad 2,500 metrów ponad poziomem morza.
- 19 marca zobaczycie najlepszego Solisa od czasu kiedy przeszedł na zawodowstwo. Mamy tutaj idealne warunki do przygotowań. W przeszłości bywałem tu już z innymi atletami. To doskonałe miejsce do treningów - powiedział Pedro Diaz, szkoleniowiec Solisa.
Tym samym potwierdzają się pogłoski, że 30-letni Kubańczyk bardzo poważnie traktuje tę szansę i zamierza zrobić wszystko, by odebrać Ukraińcowi jego mistrzowski pas. "La Sombra" zostanie w Sierra Nevada do końca lutego i dopiero po rozpoczęciu sparingów wróci do Kolonii, gdzie dokończy przygotowania przed najważniejszą w karierze walką.
Były mistrz świata WBC w wadze junior półśredniej Junior Witter (37-3-2, 22 KO) wyraził swoje niezadowolenie z faktu, że Amir Khan zdecydował się bronić pasa WBA z Paulem McCloskeyem, z którym zmierzy się 16 kwietnia w Manchesterze. Witter miał nadzieję, że jego ludziom udało się osiągnąć porozumienie z obozem 24-letniego Khana w sprawie kwietniowego pojedynku.
- To niedorzeczne. Ich wymówki dotyczyły moich rzekomych problemów z wagą, ale przecież to tylko kwestia motywacji. Nie znajdę motywacji, aby walczyć w kategorii junior półśredniej, ale starcie z Amirem Khanem to byłaby zupełnie inna sprawa – powiedział Witter, który 19 lutego ma zmierzyć się w Kanadzie z Victorem Puiu (18-1-2, 9 KO). Pojedynek odbędzie się w kategorii półśredniej.
W jednym z ostatnich wywiadów Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) powtórzył, iż cały czas liczy na spotkanie z Davidem Haye'em (25-1, 23 KO) w lipcu. Nie odwoła jednak swojej walki z Dereckiem Chisorą (14-0, 9 KO), a podobno właśnie tego domagał się angielski mistrz świata wagi ciężkiej według federacji WBA.
- Od grudnia nikt z tamtego obozu się z nami nie kontaktował. Władimir musi w końcu przestać oszukiwać ludzi, kibiców i nie brać sobie za rywala nowicjusza z czternastoma walkami - skomentował wypowiedź Władimira trener i menadżer Haye'a, Adam Booth.
Promotorzy mistrza świata federacji WBO w wadze junior ciężkiej Marco Hucka (31-1, 23 KO) złożyli ofertę walki Lateefowi Kayode (16-0, 14 KO), który kilka dni temu w niezbyt przekonujący sposób pokonał na punkty Nicholasa Ianuzziego. Do walki Niemca z Nigeryjczykiem na razie jednak nie dojdzie.
- Przyczyny naszej odmowy są dwie – oznajmił Gary Shaw, promotor 27-letniego Kayode. – Zaoferowano nam za mało pieniędzy. Dodatkowo dla Lateefa nie byłaby to odpowiednia walka w odpowiednim czasie. Sądzę, że Kayode będzie na takie wyzwanie gotowy po dwóch, trzech kolejny walkach. Wówczas z pewnością będziemy zainteresowani – stwierdził Amerykanin.
Wielokrotny mistrz świata, Jorge Arce (56-6-2, 43 KO), zdradził, że w ostatnim czasie myślał sporo o przejściu na sportową emeryturę, lecz zmienił zdanie, gdy pojawiła się szansa na pojedynek z mistrzem WBO wagi super koguciej - Wilfredo Vazquezem Jr. (20-0-1, 17 KO)
Walka odbędzie się 7 maja na gali PPV, której główną atrakcją będzie kolejny występ Manny'ego Pacquiao.
- Zajmę się tym "Papito", wychwycę jego błędy i wygram przez nokaut. Jakiś czas temu straciłem motywację i nosiłem sie z zamiarem zawieszenia rękawic na kołku. Potem dotarło do mnie, że są przecież pięściarze starsi ode mnie i wciaż odnoszą sukcesy - powiedział 31-letni "Travieso". - Mam umiejętności i nie straciłem woli walkę, jestem wiec gotowy na kolejną wojnę i tytuł. Nadeszła oferta z obozu Vazqueza, a ja odzyskałem motywację i nie mogę doczekać się tego pojedynku. By wygrać, będę musiał być przygotowany na 1000%.
Ulli Wegner, który przygotowywał do najbliższych pojedynków zarówno Arthura Abrahama (31-2, 25 KO) jak i Yoana Pablo Hernandeza (23-1, 12 KO) twierdzi, że jego podopieczni są w doskonałej formie. Zdaniem niemieckiego trenera obydwaj pięściarze ciężko pracowali na to, aby dobrze zaprezentować się podczas sobotniej gali w Mulheim.
- Hernandez wykonał kawał ciężkiej roboty. Wiemy, że starcie z Hereliusem to potyczka jego życia. Jeżeli jednak Kubańczyk wypadnie w pojedynku tak jak w sparingach, to o końcowy wynik jestem spokojny - mówił Wegner. - Arthur obecnie znajduję w innym etapie swojej kariery, jednak on również nie oszczędzał się na treningach. Abraham musi nie tylko wygrać, ale zrobić to w dobrym stylu. Jestem przekonany, iż nie zawiedzie swoich fanów.
Niepokonany Abner Mares (21-0-1, 13 KO), który 23 kwietnia zaboksuje z Josephem Agbeko (28-2, 22 KO) w finale kolejnego turnieju SHOWTIME, wybiega planami daleko w przyszłość i już marzy o potyczce ze zwycięzcą hitowego pojedynku pomiędzy Fernando Montielem (44-2-2, 34 KO), a Nonito Donaire (25-1, 17 KO).
25-letni Mares, który w ostatniej potyczce zdobył pasy IBO i WBC Silver, w kwietniu będzie miał szansę dorzucić do kolekcji tytuł federacji IBF.
- Czeka mnie ciężka walka z Agbeko, ale wiem, że to nie jest jeszcze szczyt moich możliwości. Czekają na mnie jeszcze większe nazwiska, jestem więc bardzo zmotywowany. Chciałbym zmierzyć się ze zwycięzcą starcia Montiel-Donaire, więc zostanę jeszczę w kategorii koguciej, choć nie ukrywam, że trzymanie wagi ostatnimi czasy jest dla mnie bardzo męczące. Wiem, że powinienem się skupiać wyłącznie na Agbeko, ale kibice chcą, bym zmierzył się z tym, który wygra 19 lutego - powiedział Mares.
Hassan N'Dam N'Jikam (25-0, 17 KO) pod koniec października zdobył tytuł mistrza świata federacji WBA wagi średniej w wersji tymczasowej, gdy po ciężkim i wyrównanym boju pokonał Avtandila Khurtsidze. 2 kwietnia Francuz przystąpi do pierwszej obrony tego pasa, mierząc swe siły z Giovannim Lorenzo (29-3, 21 KO).
- Po ostatniej walce trochę odpoczywałem i odwiedziłem swoich rodziców w Kamerunie. Oglądając tamten pojedynek doszedłem do wniosku, że powinienem wywierać na rywalu większa presję. Lorenzo to groźny bokser z dobrymi podstawami technicznymi. To będzie dla mnie dobry test, ponieważ w mojej ocenie on nie przegrał walk z Sylvestrem i Sturmem - stwierdził N'Jikam (na zdjęciu).

Odlanier Solis (17-0, 12 KO) wspólnie z trenerem Pedro Diazem bardzo poważnie traktują przygotowania do zaplanowanej na 19 marca walki z Witalijem Kliczką (41-2, 38 KO) o pas WBC w wadze ciężkiej i trenują na wysokości 2500 nad poziomem morza. Na miejsce treningów wybrali pasmo górskie Sierra Nevada na zachodzie USA.
Mistrz świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej Steve Cunningham (23-2, 12 KO) przyleciał w piątek do Niemiec, aby za pięć dni w Muelheim stoczyć obowiązkową obronę pasa z Enadem Liciną (19-2, 10 KO). Pierwotnie planowano, że 34-letni „USS” stanie do ringu z trzy lata młodszym Serbem 22 stycznia, jednak walkę, jak również całą galę odwołano na skutek kontuzji Sebastiana Sylvestra, czempiona IBF kategorii średniej.
- Takie rzeczy w boksie się zdarzają – skomentował Cunningham, który w związku z przesunięciem terminu walki musiał udać się w podróż powrotną do USA, aby tam kontynuować przygotowania do pojedynku. – Cieszę się, że moją obronę będę mógł stoczyć 12 lutego. W sobotę będę w szczytowej formie – zapewnia Amerykanin.
Podczas gali grupy Sauerland Event w Muelheim zobaczymy również inny pojedynek o mistrzostwo świata w kategorii cruiser. Yoan Pablo Hernandez zmierzy się ze Steve’em Hereliusem o tymczasowy pas WBA. Innym ciekawym wydarzeniem będzie starcie półfinalisty turnieju Super Six w wadze super średniej, Arthura Abrahama ze Stjepanem Boziciem.
Niedoszły rywal Władimira Kliczko, Aleksander Powietkin (21-0, 15 KO) dołączył do grona potencjalnych przeciwników mistrza WBA wagi ciężkiej - Davida Haye (25-1, 23 KO). Swój najbliższy pojedynek champion stoczy 21 maja na O2 Arena w Londynie. Początkowo miał skrzyżować rękawice z Rusłanem Czagajewem (27-1-1, 17 KO), ale Uzbek może nie otrzymać pozwolenia na walkę na terenie Wielkiej Brytanii. W zaistniałej sytuacji niewykluczone, że ostatecznie to utalentowany Rosjanin (#2 w raningu WBA) stanie naprzeciw "Hayemakera".