REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2011-02-02

 

'MASTER' NA TARCZY GMITRUKA

Redakcja, Nagranie własne

2011-02-02

ZMIANY ORGANIZACYJNE W JAWOR TEAMIE

Karol Proksa, jaw.pl

2011-02-02

Już od listopada ub. roku w klubie Jawor Team zaczęły się zmiany. Zmarłego w styczniu trenera Roberta Kopytka zastąpił Arkadiusz Małek, który przygotowuje obecnie zawodników do startu w kolejnym turnieju w Zabrzu. Nie ukrywa, że największe nadzieje pokłada w Krzysztofie Kopytku.

Prezes klubu, Włodzimierz Kromka, zapowiada, że w maju odbędzie się coroczny turniej o puchar prezydenta miasta Jaworzna. Postanowiono, że będzie on nosił nazwę im. Roberta Kopytka, dla upamiętnienia ogromnego wkładu i poświęcenia na rzecz jaworznickiego boksu tego trenera.

Sprawami finansowymi w klubie zajmuje się Maciej Trojan, który oblicza wszystkie kosztorysy i dba o to, by funduszy starczyło na cały rok. Na początku roku Jawor Team otrzymał 30 000 złotych dofinansowania z kasy miejskiej.

ROACH BĘDZIE TRENOWAŁ JACOBSA

Redakcja, boxingscene.com

2011-02-02

Jeden z najbardziej cenionych szkoleniowców, Freddie Roach, zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami wkrótce rozpocznie współpracę z występującym w wadze średniej Danielem Jacobsem (21-1, 18 KO).

23-letni Amerykanin kolejną walkę stoczy 5 marca na gali, której głównym daniem będzie potyczka Saula Alvareza (35-0-1, 26 KO) z Matthew Hattonem (41-4-2, 16 KO).

- Będę przygotowywał Daniela do tego występu. Sam jestem ciekaw jak rozwijać będą się jego umiejętności - powiedział Roach.

MAIDANA DO KHANA: 'MOŻEMY WALCZYĆ NAWET JUTRO'

Piotr Jagiełło, boxingscene.com

2011-02-02

11 grudnia ubiegłego roku doszło do walki na szczycie kategorii junior półśredniej.  Po ekscytujących i pełnych zwrotów akcji 12 rundach Amir Khan (24-1, 17 KO) pokonał Marcosa Renę Maidanę (29-2, 27 KO) i zachował pas WBA. Przegrany w tym starciu od dłuższego czasu wspomina o walce rewanżowej, twierdząc, że Brytyjczyk boi się kolejnego stracia.

- Nie wierzę, że Khan da mi rewanż. Mogę walczyć z nim nawet jutro w Manchesterze. Raczej nie dojdzie do naszego drugiego starcia. Nie zamierzam się tłumaczyć, pokonał mnie. Zróbmy to jeszcze raz – powiedział Argentyńczyk.

ROMAŃCZUK: WITALIJA CZEKA TRUDNY EGZAMIN

Jarosław Drozd, sportbox.ru

2011-02-02

Dawny amatorski wicemistrz świata i Europy, Roman Romańczuk, który trzykrotnie rywalizował w ringu z Odlanierem Solisem (17-0, 12 KO), najbliższym rywalem mistrza świata WBC wagi ciężkiej Witalija Kliczko (41-2, 38 KO), nakreślił swój "prawdopodobny" scenariusz walki, która odbędzie się 19 marca w Kolonii.

- W pojedynku finałowym amatorskich mistrzostw Świata w 2005 r. przegrałeś z Solisem na punkty [22-29 - przyp. red.]. Kubańczyk był wówczas rzeczywiście poza Twoim zasięgiem?
RR: Wcale nie. Wygrałem z Solisem w finałach międzynarodowych turniejów w Czechach i Bułgarii, więc liczyłem, że podobnie będzie podczas mistrzostw świata, które odbywały się w Chinach. Zawsze wychodzę do ringu, by wygrywać, ale tym razem nie dałem rady go pokonać. Przez pierwsze dwie rundy toczyliśmy zacięty i wyrównany pojedynek. W trzecim starciu znalazł kilka luk w mojej obronie i trochę mnie oszukał. Walczyliśmy wówczas w limicie wagowym do 91 kg.

- Jaki przewidujesz scenariusz walki o mistrzostwo świata, która odbędzie się 19 marca w Kolonii?
RR: Myślę, że Solis od początku zaatakuje, a Witalij będzie starał się trzymać go w bezpiecznym dla siebie dystansie. Będzie zadawał po kilka ciosów i odchodził od rywala. Kliczko, mimo iż ma czterdziestkę na karku, preferuje bardzo niewygodny dla swoich rywali styl walki. Bardzo trudno go skutecznie i mocno trafić w głowę.

- Może się ta sztuka uda Solisowi?
RR: Kliczko na pewno będzie musiał zdać trudny egzamin. Pytanie tylko w jakiej formie w dniu walki będzie Kubańczyk. W ostatnim czasie dość mocno przybrał na wadze, więc stracił wiele ze swojej szybkości, a zwycięzcą bywa zwykle ten, który jest w ringu szybszy. Ten atut będzie miał po swojej stronie Ukrainiec. Będę mu zresztą kibicował.

- Myślałeś o przejściu na zawodowstwo?
RR: Miałem całkiem sporo ofert, ale w tej chwili nie zamierzam rozstawać się z amatorskim boksem. Od dawna nie występuję w reprezentacji Rosji i myślę, że dla mnie to już przeszłość. Skupiam się teraz na występach w ekipie Kremlin Bears, która reprezentuje nasz kraj w rozgrywkach World Series of Boxing. Co będzie dalej? Zobaczymy.

KLICZKO: HAYE PRZEŚCIGNĄŁ BARONA MUENCHHAUSENA I BRACI GRIMM

Redakcja, sportsdaily.ru, fot. Wilhelm Springer

2011-02-02

- Jasne jest, że Solis to pięściarz najwyższej klasy, co udowodnił jeszcze na amatorskim ringu, trzykrotnie zdobywając mistrzostwo świata, sięgając po olimpijskie złoto. Jednak swojego mistrzowskiego pasa oddawać nie zamierzam – zapowiada mistrz świata federacji WBC w w wadze ciężkiej Witalij Kliczko  (41-2, 38 KO)przed pojedynkiem z Odlanierem Solisem (17-0, 12 KO). Starcie odbędzie się 19 marca w Kolonii i będzie miało charakter obowiązkowej obrony tytułu 39-letniego Ukraińca.

- Z nerwami przed walką wszystko w porządku. Dłonie mi nie drżą, nie śnią się koszmary. Tego typu problemy mogłem mieć w 1996 roku, kiedy dopiero debiutowałem na zawodowym ringu. Śniło mi się, że biłem swojego przeciwnika, biłem, a on w ogóle nie chciał upaść. Jednak od tamtej pory wylałem już bardzo dużo potu – uśmiecha się Kliczko, który potwierdził informację o dość wysokiej wypłacie, jaką po marcowym pojedynku otrzyma jego 30-letni rywal z Kuby.- Nigdy nie podajemy do wiadomości finansowych wyników negocjacji. Mogę jednak powiedzieć, że Solis zarobi więcej niż milion euro.

W licznych wywiadach, jak również na zeszłotygodniowej konferencji prasowej w Kolonii, Solis odważnie mówił o swoich planach podboju wagi ciężkiej. Pierwszym celem niepokonanego na zawodowym ringu ma być Witalij, drugim – jego brat Władimir, czempion organizacji IBF, IBO i WBO. Starszy z braci Kliczków podchodzi do jego zapowiedzi ze sporym dystansem. - Czego to przeciwnicy moi i Władimira nie mówili przed walkami? Gdyby na ringu pracowali tak dobrze, jak mielą językiem… Na przykład Haye, który prześcignął już chyba barona Münchhausena i braci Grimm razem wziętych. Tyle już powiedział na nasz temat, a wyjść na ring i tak się nie zdecydował. Razem ze swoim trenerem i menedżerem Adamem Boothem opowiadają bajki i znajdują jakieś śmieszne podstawy do wycofania się z walki. Sądzę jednak, że prawdziwi sympatycy boksu rozumieją, dlaczego tak się dzieje – mówi „Dr Żelazna Pięść”.

FURY: HAYE JEST ZA MAŁY NA BRACI KLICZKO

Redakcja, fightnews.com

2011-02-02

Niepokonany brytyjski olbrzym, Tyson Fury (13-0, 9 KO), dołączył niedawno do mistrza federacji WBO, IBF i IBO - Władimira Kliczko (55-3, 49 KO), który przygotowuje się w Austrii do kwietniowego pojedynku z Dereckiem Chisorą (14-0, 9 KO).

- Praca z Władem to przyjemność i wielki zaszczyt. Wspólne treningi dały mi ogromny zastrzyk pewności siebie. Bez wątpienia Kliczko jest pięściarzem, który znajduje się na samym szczycie. Wraz ze swoim bratem Witalijem są modelami współczesnego mistrza wagi ciężkiej. Oprócz talentu mają znakomite warunki fizyczne i są bardzo wysportowani. Często porównuje się ich z Davidem Haye, który w moim przekonaniu jest dla nich za mały - powiedział 22-letni Fury.

Młody Brytyjczyk, który dotychczas wsławił się jedynie spektakularnym podbródkowym, którym omal sam się nie znokautował, uwierzył w słowa swojego nowego trenera - Emanuela Stewarda, który widzi w nim następcę ukraińskich championów.

- Ja będę jeszcze lepszy. Nie tylko jestem utalentowany i wysportowany, ale też zdeterminowany i twardy. Poza tym jestem znacznie młodszy od braci Kliczko oraz większy, co zresztą gołym okiem widać na zdjęciach. Gdy zrealizuję moje marzenie o zostaniu niekwestionowanym mistrzem wagi ciężkiej, nie będę unikał absolutnie nikogo. Zdominuję tę dywizję jak niegdyś Lennox Lewis - twierdzi mierzący 206 cm pięściarz.

ABRAHAM TARCZUJE PRZED GALĄ 12 LUTEGO

Redakcja, Box-info.net

2011-02-02

TRENING FERNANDO 'COCHULITO' MONTIELA

Redakcja, Zanfer

2011-02-02

19 lutego na Mandalay Bay w Las Vegas dojdzie do pojedynku pomiędzy mistrzem WBC i WBO kategorii koguciej, Fernando Montielem (44-2-2, 34 KO), a uważanym przez wielu za następcę "Pacmana" Nonito Donaire (25-1, 17 KO). Tak oto 31-letni "KOchulito" trenuje do najważniejszej w karierze walki.

OBÓZ PETERA ZŁOŻYŁ OFERTĘ HARRISOWI

Redakcja, boxingscene.com

2011-02-02

Maurice Harris (24-14-2, 10 KO) najprawdopodobniej zajmie miejsce Tomasza Adamka w turnieju eliminacyjnym federacji IBF do walki o pas z mistrzem świata tej organizacji. Przypomnijmy, że podpisując kontrakt na pojedynek z posiadaczem tytułu IBF Władimirem Kliczką, 34-letni Adamek automatycznie zrezygnował z udziału w zawodach. Starcie „Górala” z jego ukraińskim rówieśnikiem ma odbyć się we wrześniu we Wrocławiu lub w Warszawie.

34-letni Harris ma zmierzyć się z byłym mistrzem świata Samuelem Peterem (34-4, 27 KO). Pięściarz z New Jersey otrzymał propozycję walki z obozu Nigeryjczyka (na zdjęciu). O tym, że Amerykanin przymierzany jest do wzięcia udziału w turnieju, informował ostatnio również Lindsey Tucker, przewodniczący komisji IBF do spraw organizacji mistrzowskich pojedynków. Po niemal trzyletniej przerwie, Harris wrócił do boksu w styczniu 2010 roku. Od tamtego czasu stoczył cztery walki, pokonując takich rywali jak Billy Zumbrun, Julius Long, Robert Hawkins i Nagy Aguilera.

Parę drugiej półfinałowej walki turnieju tworzą Eddie Chambers (35-2, 18 KO) i Derrick  Rossy (25-2, 14 KO), którzy zmierzą się już 11 lutego w Atlantic City. Faworytami do zwycięstwa w zawodach są Peter i Chambers, a więc pięściarze, którzy w przeszłości już przegrywali z Kliczką, obecnym posiadaczem pasa IBF (Peter nawet dwukrotnie). Zwycięzca turnieju przed mistrzowską szansą stanie jednak nie wcześniej, niż pod koniec 2011 roku. Nie jest powiedziane, że zmierzy się właśnie z Ukraińcem, który do tego czasu będzie musiał obronić swoje pasy (Kliczko posiada też tytuły federacji IBO i WBO) przed Dereckiem Chisorą (30 kwietnia w Mannheim) i Adamkiem.

ROGER BLOODWORTH O WALCE ADAMEK-KLICZKO

Rafał Kazimierczak, Przegląd Sportowy, fot. M. Serafin

2011-02-02

- Obaj to giganci. I jeżeli chodzi o gabaryty, i umiejętności, i osiągnięcia. O którymkolwiek z Kliczków byśmy rozmawiali, muszę użyć określenia "wielki bokser" - powiedział Roger Bloodworth w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

Rafał Kazimierczak: W kwietniu Tomasz Adamek ma walczyć z Kevinem McBride'em. To dobra rozgrzewka przed planowanym na wrzesień pojedynkiem Polaka z Władymirem Kliczką?
Roger Bloodworth: Na tym poziomie żadnej walki nie można traktować jako rozgrzewkę. Nie wiem, czy kontrakt na starcie z McBridem został już podpisany. Wiem, że trwały rozmowy. I wiem, że Tomasz musi stoczyć taki pojedynek, zanim jesienią wejdzie do ringu z Kliczką.

- We wrześniu ma się odbyć w Polsce pojedynek Adamka z Władymirem o pasy mistrza świata federacji IBF i WBO w kategorii ciężkiej. Jeżeli młodszy z Kliczków nie będzie mógł walczyć, to zastąpi go Witalij, mistrz WBC. Wreszcie, czy jednak za wcześnie na tak ogromne wyzwanie?
RB: Nie myślę w tych kategoriach. Czy Tomasz będzie gotowy, czy nie będzie, wejdzie do ringu.

BERTO: PODOBA MI SIĘ STYL ORTIZA

Redakcja, boxingtalk.com

2011-02-02

Mistrz świata federacji WBC w wadze półśredniej Andre Berto (27-0, 21 KO) swoje trofeum posiada już od czerwca 2009 roku. W tym czasie zdążył obronić je pięć razy. Mówi się o tym, że kolejnym przeciwnikiem 27-letniego Amerykanina może być Victor Ortiz (28-2-2, 22 KO), którego styl walki podoba się mistrzowi świata.
 
- Walka z Ortizem byłaby pasjonująca. To młody i silny bokser. Walczy w bardzo aktywny sposób, podoba m się to. Mam jednak jeszcze inne warianty do rozważenia. Na razie trzymamy je w sekrecie – mówi Berto.

24-letni Ortiz występuje w kategorii junior półśredniej. Czy Berto ze spokojem przyjąłby ewentualną krytykę związaną z doborem takiego rywala? - Dużo o tym myślałem i uważam, że z kimkolwiek bym nie walczył, to i tak będę krytykowany. Sądzę, że ludzie nie będą do końca zadowoleni, dopóki nie wyjdę do ringu z Mannym Pacquiao lub Floydem Mayweatherem. To tylko świadczy o potencjale, jaki widzi we mnie publiczność – tłumaczy pięściarz pochodzący z Miami.

DE LA HOYA KRYTYCZNIE O BRADLEYU, ALEXANDRZE I CHAVEZIE

Redakcja, boxingscene.com

2011-02-02

Szef Golden Boy Promotions nie był zachwycony postawą żadnego z bohaterów minionego weekendu. Na Oscarze wrażenia nie zrobili ani Timothy Bradley (27-0, 11 KO), ani też Devon Alexander (21-1, 13 KO).

Oscar De La Hoya jest przekonany, że boksujący w jego grupie Marcos Rene Maidana (29-2, 27 KO) i Lucas Martin Matthysse (28-1, 26 KO) bez trudu uporaliby się z "Desert Stormem" i "Aleksandrem Wielkim".

Również Julio Cesar Chavez Jr. (42-0-1, 30 KO) nie zachwycił "Złotego Chłopca". Oscar uważa, że syn legendy po prostu nie ma talentu do boksu. De La Hoya w przeszłości dwa razy mierzył się z jego ojcem i w obydwu przypadkach wygrywał przed czasem.

- Oglądałem jego walkę i przykro mi to mówić, ale on po prostu nie ma talentu. On nie potrafi boksować, ale życzę mu wszystkiego najlepszego - napisał "Golden Boy".

WYWIAD Z MICKY WARDEM

Wojciech Czuba, Metro Sport

2011-02-02

Wszystkim fanom pięściarstwa Micky Ward (38-13, 27 KO), kojarzy się przede wszystkim z trzema niezwykle brutalnymi i zaciętymi wojnami z Arturo Gattim (40-9, 31 KO). Jednakże o tym 45-letnim, niezwykle bojowym i ambitnym pięściarzu, który już od 8 lat przebywa na sportowej emeryturze, zrobiło się ostatnio głośno z innego powodu. Wszystko za sprawą nominowanego do Oscara aż w 7 kategoriach, biograficznego filmu ‘Fighter’. Poniżej przedstawiamy wywiad z twardym jak stal ‘Irishem’, w którym opowiada między innymi o sparingach  z Markiem Wahlbergiem, relacjach z Gattim i brytyjskiej scenie bokserskiej.

- Co myślisz o tym filmie? Czy dobrze przedstawia twoje życie w Lowell, gdzie trenowałeś ze swoim starszym bratem i gdzie zaczął brać kokainę?

Micky Ward: Niektórym osobom z mojej rodziny się nie podoba i w pełni ich rozumiem. Ja jednakże uważam, że jest wspaniały.

- Czy powrót do tych bolesnych wspomnień był dla ciebie trudny?
MW
: W filmie zostało dokładnie pokazane jak dorastałem. Takie rzeczy jakich doświadczyłem się zdarzają, ale muszę przyznać, że czasami nie było łatwo znowu do nich powrócić.

- Jak według ciebie wypadł odtwarzający cię Mark Wahlberg i czy podobały ci się sceny bokserskie?
MW:
Według mnie Mark wykonał świetną robotę i naśladował mnie perfekcyjnie. Trenował bardzo ciężko i wylał hektolitry potu na treningach. W filmie wykonuje nawet moją ulubioną akcję, czyli uderza lewym na górę i na dół. Podczas treningów zranił tym nawet kilku chłopaków. Nawet ja z nim sparowałem i muszę przyznać, że ma bardzo silny cios. Zaraz dawałem mu też możliwość posmakować mojego, ale wiedział co go czeka i uciekał (śmiech).

KOŁODZIEJ PEWNY SWEGO PRZED GALĄ

Redakcja, Informacja własna

2011-02-02

- Bardzo się cieszę, że znów będę mógł się zaprezentować przed krynicką publicznością. Gdy walczę w Polsce, moi lokalni kibice nie mogą mnie na żywo oglądnąć, teraz wśród kibiców będzie mnóstwo moich przyjaciół i rodzina. Nie mogę się już doczekać walki - powiedział Paweł Kołodziej (27-0, 16 KO), który już 5 marca na gali Wojak Boxing Night w Krynicy powalczy o pasy WBC Baltic i WBA International w kategorii cruiser.

- Wróciliśmy z obozu z Zakopanego, trenowaliśmy tam bardzo ciężko nad kondycją. Teraz wracam do Warszawy, gdzie rozpoczynam 3 tygodniowe sparingi, ostatni tydzień będzie luźniejszy, będę się szykował wtedy mentalnie do walki - zapowiedział kryniczanin.

- Zakładam, że wygram najbliższy pojedynek, mimo iż nie znam jeszcze rywala. Po tej walce, jestem w takim punkcie swojej kariery, że oczekuję dostać szybko bardzo poważny pojedynek z dużym nazwiskiem. Mam na myśli kogoś takiego jak Marco Huck, Yoan Pablo Hernandez, Aleksander Frenkel, Steve Cunningham czy Steve Herelius. Jestem w takim momencie kariery, że jestem gotów postawić wszystko na jedną szalę, czuję się gotowy - zadeklarował Kołodziej.

GALE BOKSU ZAWODOWEGO W POLSCE W 2010 ROKU - PODSUMOWANIE STATYSTYCZNE

Jarosław Drozd, Opr. własne, fot. Tomasz Wysocki

2011-02-02

Zanim skupimy naszą uwagę na tegorocznych galach boksu zawodowego, proponujemy - tytułem podsumowania - przedstawić jak w liczbach wyglądały pięściarskie wydarzenia, których byliśmy świadkami w Polsce w roku ubiegłym.

Ogółem w 2010 roku w Polsce odbyło się 29 imprez (głównie tzw. "gal boksu zawodowego"), na których toczono walki bokserskie. Najaktywniejszymi organizatorami były grupy: KnockOut Promotions (8), Babilon Promotion (7) oraz O`Chikara Gmitruk Team i Boxing Production (5). Po jednej imprezie zorganizowali ponadto: Andrzej Grajewski, Boxing Team Poznań, NG Promotions i Iron Fist Promotions, przy czym ten pierwszy może się poszczycić faktem, że na jego gali (Diamond Boxing Night) zaprezentowano publiczności największą ilość pojedynków (aż 9) i rund (68).

W 2010 roku na 29 imprezach stoczono 141 zawodowych pojedynków (średnia: 4,86 na imprezę), które trwały łącznie 740 rund (średnia: 5,24 rundy na walkę). Podczas wszystkich zawodów stoczono aż 29 pojedynków (średnia: 1 na imprezę) o różnego rodzaju pasy mistrzowskie. Najwięcej walk "mistrzowskich" zaserwowały swoim kibicom grupy: Knockout (9), Babilon i O`Chikara (po 7). Najbardziej prestiżowymi były dwa pojedynki o mistrzostwo świata WBC wagi jr. ciężkiej, z których zwycięsko wychodził Krzysztof Włodarczyk. Na polskich ringach w ub. roku najczęściej rywalizowano o następujące trofea: międzynarodowe mistrzostwo Polski (6 razy), WBC Baltic (5), i WBF (4). Najwięcej tytułów (3) podczas jednej walki, było stawką pierwszej rywalizacji Krzysztofa Cieślaka z Dariuszem Snarskim.        

Najkrótszym pojedynkiem polskich ringów AD 2010 było błyskawiczne zwycięstwo Damiana Jonaka nad Turgayem Uzunem (TKO po 54 sekundach). 6 sekund później Robert Świerzbiński znokautował Białorusina Charnou a po 63 sekundach walki Norbert Dąbrowski wybił boks z głowy Łotysza Suliko.

Przez długie lata panowała opinia, że na polskich galach boksu zawodowego tanim "mięsem armatnim", rzucanym na pożarcie młodym polskim zawodnikom, budującym swoje rekordy byli Słowacy, Czesi, Węgrzy, czy Rumuni. W ostatnich miesiącach - w tym przez 12 miesięcy ub. roku - wspomniany układ geograficzny zdaje się być nieaktualnym. Ogółem w 2010 roku do Polski, na zaproszenie organizatorów, przyjechało 108 pięściarzy zagranicznych. W tym gronie dominują Łotysze (18), Niemcy (15), Francuzi (10) i Białorusini (8). "Legendarnych" Rumunów, Węgrów, Czechów i Słowaków było razem raptem 13. Najbardziej egzotycznymi krajami skąd wywodzili się goście z zagranicy były: Albania, Irak, Nikaragua, czy Syria. Niektórzy pięściarze na tyle przypadli do gustu organizatorom, że na polskim ringu wystąpili nawet 3-krotnie (Anthony Ukeh i Remigijus Ziausys).  

Rywalizację pięściarzy zawodowych w Polsce sędziowało 33 arbitrów, w tym 7 Polaków. Z grona zagranicznych sędziów najczęstszym uczestnikiem polskich gal był - tradycyjnie - Daniel Van de Wiele z Belgii, który oceniał aż 44 pojedynki (w tym 17 w ringu). 18 pojedynków (tylko na punkty) sędziowała Ukrainka Olena Pobyvailo, prywatnie... żona Pana Van de Wiele.

PRZYGOTOWANIA KADR MĘSKICH DO SEZONU

Janusz Stabno, pzb

2011-02-02

Zawodnicy kadry narodowej Seniorów (16 osób) aktualnie przebywają w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich "Cetniewo" we Władysławowie. Na zgrupowaniu szkoleniowym zawodnicy kontynuują podjęty na wcześniejszym zgrupowaniu w Zakopanem cykl przygotowań do najważniejszych tegorocznych imprez. Jeszcze do minionego weekendu – zgodnie z planami szkoleniowymi PZB, opartymi na Kalendarzach międzynarodowych AIBA i EUBC – główną imprezą tegoroczną dla grupy seniorów miały być mistrzostwa świata, które w bieżącym sezonie posiadają dodatkowe znaczenie wynikowe, mianowicie będzie to pierwsza kwalifikacja do Igrzysk Olimpijskich w Londynie.

Teraz jednak wiadomo, że turniej ten – który rozegrany zostanie w Baku (AZE) w dniach 22.09-10.10.2011r. – nie będzie jedynym turniejem międzynarodowym o randze mistrzowskiej. Jak się bowiem okazuje – piszemy o tym w innym miejscu – obradujący w Turcji Komitet Wykonawczy EUBC postanowił wprowadzić do tegorocznego Kalendarza Startowego turniej o mistrzostwo Europy, który odbędzie się w drugiej dekadzie czerwca b.r. w Sofii (BUŁ). Siłą rzeczy fakt ten weryfikuje także i nasze plany szkoleniowe – mówi trener kadry narodowej Stanisław Łakomiec.

OBÓZ ERDEI'A O DAWSONIE

Redakcja, boxingscene

2011-02-02

Promotorzy ogłosili co prawda rewanż Jeana Pascala z Chadem Dawsonem (29-1, 17 KO), ale federacja WBC narzuca temu pierwszemu wcześniej rewanż z Bernardem Hopkinsem. Jeśli Kanadyjczyk da się przekonać, a wówczas Dawson zostanie bez rywala, wtedy chętnie z nim się spotka były mistrz świata wagi półciężkiej oraz cruiser, Zsolt Erdei (32-0, 17 KO).

- Jeżeli Dawson nie dostanie drugiej walki z Pascalem, wtedy Erdei bardzo chętnie go zastąpi. To byłby świetny pojedynek, który moim zdaniem wygrałby Erdei - powiedział mało obiektywny w tej sprawie Lou DiBella, promujący przecież na co dzień węgierskiego pięściarza.

JUDAH: FLOYD NIE WRÓCI SZYBKO DO BOKSU

Redakcja, allboxing.ru

2011-02-02

Były mistrz świata w dwóch kategoriach wagowych, Zab Judah (40-6, 27 KO), w wywiadzie udzielonym Boxing Radio, opowiadał m.in. o swojej niedawnej rozmowie z Floydem Mayweatherem Jr. (41-0, 25 KO), z której wynika, że jest mało prawdopodobne, by w najbliższej przyszłości "Piękniś" wrócił na bokserski ring.

- Wczoraj widziałem Floyda i zapytałem go: "Jak się masz, mistrzu? Zamierzasz wrócić?". Floyd odpowiedział mi "Nie" - przyznaje Judah. - Powiedział, że w najbliższym czasie zamierza się dobrze bawić. Myśli o tym, by odejść od boksu na jakieś dwa lata.

Ja go nawet dobrze rozumiem: pracował długo i ciężko, przez wiele lat skutecznie bronił swojej pozycji w świecie boksu. W końcu się odsunął w cień, by zebrać siły na ewentualne, późniejsze występy. Dla mnie wszystko jest jasne - zakończył "Super Zab".

RINGOWE WOJNY: DE LA HOYA vs VARGAS

Redakcja, Informacja własna

2011-02-02

We wrześniu 2002 roku na gali w Mandalay Bay w Las Vegas odbył się pojedynek unifikacyjny w kategorii junior średniej. Naprzeciw siebie stanęli  wówczas 29-letni Oscar De La Hoya (34-2, 27 KO) i pięć lat młodszy Fernando Vargas (22-1, 20 KO). Ten pierwszy dzierżył pas federacji WBC, zaś ""El Feroz" miał w posiadaniu tytuł WBA (oraz mało znaczący IBA).

Rywalizacja pomiędzy dwoma niezwykle popularnymi w Kalifornii pięściarzami rzekomo rozgorzała jeszcze za czasów amatorskich. De La Hoya początkowo zarzekał się nawet, że nigdy nie wyjdzie do ringu z  Vargasem,  lecz dał się w końcu przekonać i zgodził się na walkę. Organizatorzy reklamowali potyczkę hasłem "Bad Blood". Pojedynek pierwotnie miał odbyć się kilka miesięcy wcześniej, lecz "Golden Boy" musiał wycofać się z powodu kontuzji. W dniu walki Oscar był więc nieaktywny od piętnastu miesięcy, natomiast Vargas nie był w ringu od roku.

Szybko zarysowała się niewielka przewaga "El Feroza", który dobrze radził sobie w półdystansie. De La Hoya starał się boksować, lecz siła fizyczna i upór Vargasa nieco go przytłaczały. Oscar nie stracił jednak koncepcji walki i cierpliwie obijał tułów rywala, co zaprocentowało w drugiej połowie pojedynku. Od siódmego starcia "Golden Boy" radził sobie wyraźnie lepiej, a w dziesiątej rundzie zranił przeciwnika lewym sierpowym. Walka zakończyła się w jedenastej odsłonie, kiedy tracący siły Vargas padł na deski po kolejnym lewym sierpowym Oscara. De La Hoya zachował zimną krew i zastopował zamroczonego rywala kilkadziesiąt sekund później, zamykając tym samym najlepszy rozdział kariery "El Feroza".

Ze statystyk wynika, że De La Hoya trafił 281 z 660 zadanych ciosów, a Vargas 225 z wyprowadzonych 525 uderzeń. Obydwaj zanotowali skuteczność na poziomie 43%. Do rewanżu nigdy nie doszło, choć "Ferocious" naciskał, twierdząc, że w chwili przerwania prowadził na punkty. Po dziesięciu rundach dwaj sędziowie widzieli przewagę Oscara, a ostatni punktował na korzyść Vargasa (96-94, 96-94, 94-97).

BRACIA KLICZKO ULUBIEŃCAMI BUFFERA

Redakcja, sportsdaily.ru

2011-02-02

Michael Buffer, najpopularniejszy anonser ringowy na świecie wymienił nazwiska siedmiu pięściarzy, których darzy największą sympatią. Spośród czynnych zawodników ulubieńcami Amerykanina są czempioni wagi ciężkiej – Witalij Kliczko i jego brat Władimir. Dużym uznaniem konferansjera cieszą się także mistrz świata w ośmiu kategoriach Manny Pacquiao oraz Evander Holyfield, którego najlepszy okres w karierze przypadł na lata 90.

- Zawsze byłem wielkim miłośnikiem boksu i wciąż oglądam dużo walk. Mam wymienić ulubionych bokserów? Z aktywnych pięściarzy – bez dwóch zdań bracia Kliczko. Zaraz za nimi są Manny Pacquiao i Evander Holyfield. Jeśli chodzi o tych, którzy już zakończyli swoje występy na ringu, wymienię Mike’a Tysona, Lennoxa Lewisa i oczywiście wielkiego Muhammada Alego. Tych siedmiu mężczyzn to moim zdaniem najlepsi pięściarze wszechczasów – twierdzi Buffer, któremu wielką sławę przyniósł okrzyk „Let’s get ready to rumble” („Przygotujmy się na grzmoty”).

- Z braćmi Kliczko utrzymuję nie tylko zawodowe, ale i przyjacielskie kontakty – kontynuuje Buffer. - Mówimy sobie po imieniu. Na początku zwracali się do mnie „panie Buffer”. Niezbyt podoba mi się jednak, kiedy mówią tak do mnie ludzie, których darzę sympatią. Czuję się dużo młodszy niż wskazuje mój wiek (Buffer urodził się w 1944 roku, przyp. red.). „Jestem jeszcze młody, mówcie do mnie Michael” – roześmiałem się w odpowiedzi na kolejne, dość oficjalny zwrot Kliczków. Od tamtej pory Witalij i Władimir zwracają się do mnie po imieniu – opowiada anonser.

KADRY KOBIET NA ZGRUPOWANIU W CETNIEWIE

Janusz Stabno, pzb

2011-02-02

W dniach 18-30 stycznia br. zawodniczki Młodzieżowej Kadry Narodowej Kobiet (10 osób), Kadry Narodowej Seniorek (9 osób) oraz zawodniczki Kadry Olimpijskiej (Klub Polska Londyn 2012 – 3 osoby) przygotowywały się do najbliższych imprez sportowych w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich „Cetniewo” we Władysławowie.

Celem zgrupowania było przygotowanie wytrzymałościowo-siłowe zawodniczek do zawodów mających odbyć się w I połowie 2011 roku: Turniej Grand Prix w Usti nad Łabą 22-27.03, XVIII MTB im. F. Stamma 6-8.04 w  Warszawie, Mistrzostwa Unii Europejskiej 28.05-05.06 Katowice.

WARSZAWA WALCZY O ADAMEK-KLICZKO

Roman Kołtoń, Interia

2011-02-02

Operator stadionu we Wrocławiu już ogłosił, że walka Tomasza Adamka z Władymirem Kliczko odbędzie się w stolicy Dolnego Śląska. Tymczasem we wtorek szef Narodowego Centrum Sportu, Rafał Kapler wylatuje do Los Angeles, aby negocjować pojedynek Polaka z Ukraińcem na Stadionie Narodowym.

To byłby niesamowity wrzesień 2011 roku na Stadionie Narodowym - 6 września piłkarskie spotkanie Polska - Niemcy, a po kilkunastu dniach bokserska "walka stulecia" Tomasza Adamka z Władymirem Kliczko!

- Otrzymaliśmy propozycję walki w połowie grudnia. Na początku stycznia w mediach ukazała się informacja, że walka odbędzie się we Wrocławiu. Tymczasem nikt z nami nie negocjował konkretów - mówi Kapler.

ZBIGNIEW GUGNIEWICZ NIE ŻYJE

Janusz Stabno, pzb

2011-02-02

Bardzo smutna informacja dotarła do nas z Gdańska, gdzie w wieku 75 lat zmarł Zbigniew Gugniewicz. Zawodnik gdańskiej Polonii z przełomu lat 50-tych i 60-tych. Warto dodać, że Zbigniew Gugniewicz należał do bardzo usportowionej rodziny. Jego siostra uprawiała Gedanii kajakarstwo, a jeden z braci był siatkarzem. Zbigniew Gugniewicz natomiast wybrał boks i walcząc w wadze ciężkiej zaliczał się nie tylko do ścisłej czołówki krajowej. Dowodem na to niech będzie wywalczenie tytułu mistrza Polski w kategorii ciężkiej w roku 1963 na ringu w Warszawie, gdzie w pobitym polu zostawił takich zawodników, jak: Tadeusz Kubacki, czy Włodzimierz Biel. Nie był to jedyny Jego medal wywalczony w krajowym championa cie.

Należał także do czołówki kontynentalnej w najcięższej kategorii wagowej, zdobywając w Belgradzie (1961r.) brązowy medal ME w wadze ciężkiej. W drodze do medalowego podium pokonał Emila Svaricka (AUT). Natomiast w walce o finał przegrał z Andriejem Abramowem (SU). Po zakończeniu kariery zawodniczej w 1970r. Zbigniew Gugniewicz poświęcił swojej drugiej życiowej pasji, jaką było morze. Przez wiele lat był marynarzem. Rodzinie zmarłego składamy wyrazy współczucia. Cześć Jego pamięci!

CHISORA: ZNOKAUTOWAŁBYM ADAMKA W 6 RUND

Redakcja, Informacja własna

2011-02-02

- Ta walka się nie odbędzie, chyba że Władimir mimo wszystko zechce walczyć z Adamkiem po kwietniowej porażce ze mną. Nie sądzę jednak, aby do tego doszło. Ludzie robią wokół tej walki dużo szumu, ale ten pojedynek nie dojdzie przecież do skutku – tak o planowanym na wrzesień starciu pomiędzy Tomaszem Adamkiem (43-1, 28 KO) a Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO) mówi Dereck Chisora (14-0, 9 KO), najbliższy przeciwnik ukraińskiego mistrza świata organizacji IBF, IBO i WBO w wadze ciężkiej. 27-letni Brytyjczyk jest przekonany, że 30 kwietnia w Mannheim pokona Kliczkę i odbierze mu mistrzowskie pasy.

Z 34-letnim Ukraińcem Chisora miał walczyć już 11 grudnia, ale pojedynek został odwołany na skutek kontuzji mistrza świata. Zanim niepokonany na zawodowym ringu Brytyjczyk po raz drugi osiągnął porozumienie ze stroną Kliczki, w mediach pojawiły się informacje o negocjacjach ludzi Brytyjczyka z obozem Adamka. 27-letni „DelBoy” nie zaprzeczył tym doniesieniom, ale kategorycznie stwierdził, że nie chciał stanąć do ringu z Polakiem. – Nie zamierzałem walczyć z Adamkiem. Znokautowałbym go w ciągu sześciu rund – zapewnia pewny siebie Chisora.

Zdaniem podopiecznego promotora Franka Warrena, porażką Adamka skończyłby się również pojedynek z jednym z braci Kliczków. - Jakiego wzrostu jest Adamek? Widziałem, w jaki sposób walczy i uważam, że nie ma z Kliczką żadnych szans. Jeśli chce się walczyć z tymi facetami trzeba naprawdę pasować do nich pod względem warunków fizycznych. Trzeba mieć siedem biegów, tak jak najnowsze modele samochodów. Jeśli masz tylko cztery, to przegrasz – tłumaczy Chisora.

Słowami Chisory na pewno nie przejmie się jednak Adamek, który stwierdził niedawno, że w kwietniowej walce Brytyjczyk nie będzie stanowił wielkiego zagrożenia dla Kliczki i jego szanse na wygraną są tylko iluzoryczne. – Musiałby się wydarzyć cud, żeby Chisora mógł zaskoczyć Władimira. Szanse w tej walce wynoszą 99:1 na korzyść Kliczki. Chisora to żaden fenomen, a Ukrainiec jest zbyt doświadczonym pięściarzem, aby dać sobie zrobić krzywdę w tej walce – uważa 34-letni Polak, którego przed spodziewanym pojedynkiem z młodszym Kliczką czeka jeszcze kwietniowe starcie z Kevinem McBride’em.

BUŁGARIA GOSPODARZEM AMATORSKICH MISTRZOSTW EUROPY SENIORÓW

Jarosław Drozd, eubc-boxing.org

2011-02-02

Bułgaria będzie gospodarzem tegorocznych amatorskich mistrzostwa Europy seniorów (Elite) w boksie. Taką decyzję podjął w Stambule Komitet Wykonawczy EUBC. Turniej odbędzie się w dniach od 10 do 19 czerwca w stolicy kraju, Sofii. Dodajmy, że kontrkandydatem Bułgarii, w staraniach o organizację mistrzostw była Turcja.

Podczas tego samego posiedzenia ustalono, że młodzieżowe i juniorskie mistrzostwa Europy kobiet odbędą się od 28 sierpnia do 4 września w rosyjskim mieście Orenburg (położonym na granicy Europy i Azji nad rzeką Ural), a czempionat uczniów (tzw. "schoolboys") odbędzie się w dniach od 7 do 16 lipca w stolicy Czeczenii, Groznym.

TONEY ZABRAŁ SIĘ ZA ARREOLĘ

Redakcja, boxingscene

2011-02-02

Czy jest jeszcze ktoś w wadze ciężkiej komu nie oberwało się od Jamesa Toneya (72-6-3, 44 KO)? Chyba nie... Teraz "Lights Out" wziął się za Chrisa Arreolę (30-2, 26 KO), który w miniony piątek zdemolował już w pierwszej rundzie Joeya Abella, by potem sprzedać mu soczystego całusa.

- To było gejowskie zachowanie. Takich rzeczy się po prostu nie robi. On chyba robi takie rzeczy wraz ze swoim menadżerem Alem Haymonem. A w ogóle to Arreola mnie nie interesuje, bo jest leszczem i śmieciem - powiedział w swoim stylu Toney, który po nieudanej przygodzie z MMA powróci na ring bokserski 24 lutego potyczką z Damonem Reedem (45-14, 32 KO).

CHISORA: NIE BĘDZIE WALKI ADAMEK-KLICZKO

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2011-02-02

PRICE POMOŻE SOLISOWI

Rafał Kyć, boxen.de

2011-02-02

Jak poinformowała niemiecka witryna boxen.de, David Price (8-0, 6 KO) pomoże Odlanierowi Solisowi (17-0, 12 KO) w przygotowaniach do walki z mistrzem świata WBC Witalijem Kliczko. Brytyjczyk jest brązowym medalistą olimpijskim z 2008 roku, posiada świetne jak na wagę ciężką warunki fizyczne (203 cm wzrostu).

- Bracia Kliczko to nie bokserzy, którzy walczą widowiskowo. Oni są niesmowicie skuteczni. David warunkami fizycznymi bardzo przypomina Witalija. Dla niego sparingi z Solisem to doskonały test - tłumaczył promotor Price'a, Frank Maloney. - Jeśli chodzi o Kubańczyka to jestem ciekawy jak wypadnie na tle Kliczki, wielu ekspertów uważa, że jest w stanie pokonać Ukraińca. To będzie ciekawa walka.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 12785 gości
oraz 188 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA