BRADLEY ZUNIFIKOWAŁ PASY

W walce wieczoru gali rozgrywanej na stadionie Silverdome w Pontiac, Timothy Bradley (27-0, 11 KO) okazał się lepszy od Devona Alexandra (21-1, 13 KO), dzięki czemu do posiadanego wcześniej pasa WBO dorzucił trofeum federacji WBC.

Pojedynek zakończył się w dziesiątej odsłonie, kiedy po zderzeniu głowami Alexander nie mógł kontynuować walki. Podliczono karty punktowe i ogłoszono zwycięstwo Bradleya (97-93, 96-95, 98-93).

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Silver
Data: 30-01-2011 05:21:20 
Brawo Bradley! Moim zdaniem Alexander już wiedział, że przegrywa walkę i liczył na dyskwalifikację. Nawet się przyznać do przegranej walki nie umiał.
 Autor komentarza: cotto1991
Data: 30-01-2011 05:21:51 
Gratuluje Timkowi. Szkoda, że tak się skończyło ale moim zdaniem timek był lepszy:)
 Autor komentarza: ziom99
Data: 30-01-2011 05:22:47 
Bradley wygrał zdecydowanie. Alexander nic ciekawego nie pokazał w ringu. Wydaje mi się, że liczył na dyskwalifikacje Tima.
 Autor komentarza: Tim
Data: 30-01-2011 05:24:12 
Wiadomo, że Tim'y rządzą.
 Autor komentarza: os8
Data: 30-01-2011 05:24:22 
Mi się walka podobała i Bradley wygrał jak najbardziej zasłużenie. Przed walką byłem za Devonem (wina reportażu HBO), ale jak zaczął piszczeć do lekarza to mi ręce opadły. Dobranoc panowie.
 Autor komentarza: Maynard
Data: 30-01-2011 05:26:03 
W tej sytuacji sędzia ringowy, moim zdaniem, słusznie postąpił kończąc walkę i uwględniając rezultat po 10 rundach (10 się nie skończyła, ale też wchodziła już w grę). Wcześniej się pomylił, bo pierwsze rozcięcie Alexandra nie było wcale spowodowane ciosem, co widzieliśmy w powtórkach.

Walka nieco rozczarowała, mocnych ciosów jak na lekarstwo, za to szybkość i presja wywierana przez Bradleya zrobiła wielkie wrażenie na mnie.

Szkoda tych headbuttów, gdyby nie ten pierwszy, Alexander może pokazałby więcej. Ten drugi sprawił, że Devon chyba stracił zupełnie zapał do walki i zaczał płakać przy doktorze powodując taką, a nie inną decyzję.

Gratulacje dla Bradleya, czekam na więcej unifikacji w tym roku.
 Autor komentarza: lukas008
Data: 30-01-2011 05:26:15 
wszystkie zderzenia głowami były przypadkowe a zachowanie Alexandra w 10 rundzie to porażka poprostu wiedział że przegrywa i niechciał już walczyć a może miał nadzieje tak jak piszecie na dyskwalifikacje. Wg mnie Alexander do 10 rundy wygrał 2 maksymalnie 3 rundy. Zasłużone zwycięstwo Bradleya
 Autor komentarza: jerry
Data: 30-01-2011 05:27:23 
No i nadmuchany balon -paf,paf- Devon Alexander oddal pas ktory juz z Kotelnikiem powinien oddac . Nie wyobrazam sobie jak on poradzi sobie z Majdana ...bo podobno taka jest opcja ze wygrany czyli Bradley wychodzi na -pyskatego-Khana a -paf,paf-Devon na Maidane...
 Autor komentarza: Luton
Data: 30-01-2011 05:28:33 
COś czuje, że Alexandra kariera może sie za moment skończyć. Teraz dostanie Maidane i może być kolejny problem.
 Autor komentarza: Maynard
Data: 30-01-2011 05:31:20 
Myslę, że do walki z Maidaną nie dojdzie. Devon dostanie teraz raczej jakiegoś leszcza, żeby się trochę podbudować i przestać płakać po utracie pasa.
 Autor komentarza: runwarsaw
Data: 30-01-2011 05:32:09 
postawy Devona nie ma co komentowac :) paniennka , tchorz
dokladnie jak Silver napisal , liczyl ze moze jakos mu sie uda z tego wyjsc obronna reka

A Chaveza nie ma co ogladac , niech wyjdzie do Wolaka w koncu , Pawel by go zlozyl swa ambicja , presingiem
 Autor komentarza: benwetz
Data: 30-01-2011 05:32:27 
Jak pisałem dawno, że Alexander przegra z Bradleyem to mnie wyśmialiście.
 Autor komentarza: benwetz
Data: 30-01-2011 05:38:27 
Ale Khan ma za dobre warunki fizyczne.
 Autor komentarza: Grzywa
Data: 30-01-2011 06:14:06 
Zaden z piesciarzy nie zachwycil, nie ma w ich bkoksie blysku, jest rzemioslo, ale do Pacmana, Money czy nawet Khana to im widowiskawo daleko. Bradley walczyl swoj boks, pochylona glowa i do przodu, zas Alexander nie mial na Timothy obrone recepty. Obaj bardzo szybcy ale bez polotu, walka dobra ale widowiskowosc pojedynku mala, niczym mnie nie zachwycili. Wygral zasluzenie Bradley ale ja na pewno nie kupie go na PPV chocby za $19.99 bo nuda, co prawda chlopaka pycha rozpiera ale nie ma w jego boksie blysku. Bradley bardzo dobry na nogach, piekne skracanie ringu i dobra obrona ale ograniczony fizycznie i boksersko, Alexandrowi brak inteligencji ringowej, schodzil jak baran do rzezni na prawa Bradleya, ma dluzsze lapy a malo bil prostych i ta wiara w szybkosc i uniki dosc zawodna. Chetnie ich zobacza ale w starciu z Maidana i Khanem choc to Kotelnik powinien walczyc z Timem nie Devon.
 Autor komentarza: FANBOX
Data: 30-01-2011 08:19:12 
Na wstępie powiem że z rozmów naszych spikerów Kulej kibicował Alexandrowi, a Kostyra Bradleyowi(czytaj wóz opancerzony).
Co do walki to przereklamowana,Devon nied miał recepty na Tima i już od początku klinczował, pierwsza bania Tima chyba ze złości ale jak najbardziej faul, ta ostatnia to wpadnięcie na siebie bez ciosu i klincz Devona. Tak jak któryś kolega powiedział wyżej Era Devona skończyła się po walce z Kotelnikiem....
 Autor komentarza: ceres
Data: 30-01-2011 10:39:58 
no jeżeli Devon trafi teraz na Maidanę to może mieć ogromne problemy... szkoda, bo liczyłem na niego że coś zawojuje w tej dywizji...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.