Już 12 marca dojdzie do walki Pawła Wolaka (28-1, 18 KO) z byłym mistrzem świata Yurim Foremanem (28-1, 8 KO). "Wściekły Byk" jest znany polskim kibicom z tego, że treningi bokserskie łączy z regularną praca na budowie. Zazwyczaj brał kilka dni wolnego z pracy, tuż przed samym pojedynkiem. Tym razem, przez okres kilku tygodni będzie mógł się zająć tylko boksem, gdyż szef zabronił mu przychodzić do pracy.
- Mój szef, Adam Skarżyński dał mi nakaz nie pojawiania się w pracy na budowie, gdyż po raz kolejny odmówiłem pracy w biurze. Powiedziano mi, że mam 8 tygodni płatnego urlopu, i że mam się przygotować na 100 procent i jak najlepiej reprezentować Polskę na gali w Las Vegas. Chciałbym bardzo podziękować Adamowi i Jackowi Skarżyńskim oraz Łukaszowi Lichocie, że tak się o mnie troszczą - powiedział "Wściekły Byk", który będzie mógł teraz tylko myśleć o przygotowaniach.
Już za tydzień na antenie Polsatu Sport Extra gala "Alexander vs Bradley". Do jej programu weszła ciekawa walka w wadze ciężkiej, w której wystąpi jeden z pupilków sławnego Dona Kinga, mocno bijący Bermane Stiverne (19-1-1, 18 KO).
32-letni Kanadyjczyk (na zdjęciu) urodzony na Haiti zaboksuje na dystansie dziesięciu rund o wakujący pas WBC USNBC z niepokonanym dotąd Kertsonem Manswellem (20-0, 15 KO), który największy sukces osiągnął pod koniec 2006 roku pokonując wyraźnie na punkty byłego rywala Andrzeja Gołoty, olbrzymiego Coreya Sandersa.
Dokładnie za dwa tygodnie dojdzie do potyczki Sergio Mory (22-1-2, 6 KO) z Brianem Verą (17-5, 11 KO). Póki co pięściarze spotkali się na konferencji prasowej promującej ich starcie i przynajmniej z tego co mówili wynika, iż obaj są pewni swego zwycięstwa.
- Wiadomo wszystkim, że nie słynę z mocnego ciosu i nie nokautuję raczej mocniejszych rywali jak Vera. On z kolei znany jest ze sporej odporności, tak więc możemy się spodziewać efektownej walki z dużą ilością ciosów i wymian. To wszystko uczyni naszą potyczkę niezwykle interesującą - powiedział Mora.
- Co prawda szykuje się ekscytujący pojedynek, ale my chcemy tym razem więcej boksować i poruszać się na nogach. Naturalnie jeśli będzie taka potrzeba mogę wdać się w wymiany. Wraz ze zmianą trenera zmieniłem też swój styl walki i zamierzam go pokazać z Morą - dodał od siebie Vera.
Erik Morales (51-6, 35 KO) nie ukrywa swojej złości z powodu odwołania walki z Juanem Manuelem Marquezem (52-5-1, 38 KO), do której miało dojść w kwietniu.
- Mój rodak zadecyduje czy będzie ze mną walczyć czy nie, a ja złożyłem propozycję walki Amirowi Khanowi i Andre Berto, którzy oferują mi tak naprawdę więcej pieniędzy. Na pewno jednak stoczę w kwietniu pojedynek z możliwie jak najlepszym rywalem. Marquez uważa, że daje mi jakąś szansę, ale tak naprawdę to ja daję mu szansę zapełnienia hali do samego końca, ponieważ ostatnio na jego występie było poniżej pięciu tysięcy kibiców - powiedział były mistrz świata wagi super koguciej, piórkowej oraz junior lekkiej.
Dziś za kilkanaście godzin w Wielkiej Brytanii dojdzie do dwóch ciekawych walk, które można obstawiać w firmie UNIBET. Tamtejsi bukmacherzy ustanowili kursy na pojedynek Jamie McDonnella (15-2-1, 7 KO) ze Stephane'em Jamoye (19-1, 9 KO) o mistrzostwo Europy wagi koguciej oraz Derry Mathewsa (25-5, 12 KO) ze Scottem Lawtonem (27-7-1, 6 KO) o międzynarodowy pas IBO kategorii lekkiej.
W pierwszej potyczce UNIBET stawia na wygraną McDonnella w stosunku 1,25 przy wysokiej stawce 3,75 na Jamoye (26,00 za remis).
W drugiej faworytem jest Matthews, za którego sukces wzbogacimy się w stosunku 1,40 do jednego, przy kursie 2,85 na Lawtona. Najwięcej naturalnie można zarobić na dobrze skreślonym remisie - aż 29,00 za każdą postawioną złotówkę. A oto pozostałe możliwości proponowane przez UNIBET:
WSZYSTKIE OFERTY UNIBETU ZNAJDZIESZ TUTAJ >>
Mathews wygrywa w rundach 1-3: 8,00
Mathews wygrywa w rundach 4-6: 7,00
Mathews wygrywa w rundach 7-9: 8,00
Mathews wygrywa w rundach 10-12: 12,00
Lawton wygrywa w rundach 1-3: 21,00
Lawton wygrywa w rundach 4-6: 17,00
Lawton wygrywa w rundach 7-9: 17,00
Lawton wygrywa w rundach 10-12: 21,00
Dwa tygodnie temu David Price (8-0, 6 KO) otwarcie mówił, że należy mu się więcej szacunku i nie rozumie zamieszania wokół bokserów pokroju Tysona Fury. Brązowy medalista olimpijski z Pekinu w wadze super ciężkiej w końcu doczeka się poważnego testu, a będzie nim pochodzący z RPA Osborne Machimana (18-6-1, 13 KO).
Machimana zapadł polskim kibicom w pamięci przegranym pojedynkiem na punkty z naszym Albertem Sosnowskim, ale świat usłyszał o nim trzy lata temu, gdy sensacyjnie znokautował już w pierwszej rundzie pogromcę Władimira Kliczko, swojego rodaka Corrie Sandersa.
Do walki Price'a (na zdjęciu) z Machimaną dojdzie 5 lutego i - co ciekawe, została ona zakontraktowana na dziesięć rund, pomimo iż David nie przeboksował dotąd nawet pełnych siedmiu starć.
Były mistrz EBU i świata federacji WBC dywizji junior półśredniej Junior Witter (37-3-2, 22 KO) pozostaje nieaktywny od sierpnia 2009 roku kiedy to przegrał z Devonem Alexandrem (21-0, 13 KO) przez kontuzje lewego łokcia. 19 lutego na gali w Mississauga Witter powróci w pojedynku z Victorem Puiu (18-1-2, 9 KO) i tym samym przenosi się on dywizję wyżej do wagi półśredniej. 'The Hitter' twierdzi, że powodem ostatnich niepowodzeń było właśnie zbijanie wagi i teraz przenosząc się wagę wyżej wróci silny i zmotywowany.Zdaniem rosyjskiego menedżera Władimira Hriunowa, jego podopieczny, niedawny pretendent do tytułu mistrza świata WBO wagi jr. ciężkiej, Denis Lebiediew (21-1, 16 KO), może ponownie wyjść do ringu w drugiej połowie marca na gali boksu zawodowego w Niemczech lub Anglii.
- Planujemy kolejną walkę Denisa na drugą połowę marca - powiedział menedżer. - Miejscem pojedynku będą Niemcy lub Anglia. Denis jest aktualnie w dobrej kondycji i dwa dni temu zaczął treningi w podmoskiewskim Czechowie - poinformował Hriunow.
Coraz bardziej prawdopodobny staje się pojedynek między były mistrzem WBA wagi półśredniej Jurijem Nużnienko (30-2-1, 14 KO), a złotym medalistą olimpijskim z Pekinu, Felixem Diazem (8-0-0, 5 KO). Niedawno o rozmowach na temat pojedynku mówił ukraiński promotor Wadima Buchałow, a teraz potwierdza to promotor Diaza, German Titow.
Do pojedynku ma dojść w Jakaterynburgu 11 marca na gali, w którym wydarzeniem wieczoru będzie pierwsza obrona pasa Dmitrija Piroga (17-0 , 14 KO), a jako potencjalnych rywali wymienia się takich zawodników jak Kassim Ouma (27-7-1, 17 KO), Ossie Duran (25-8-2, 9 KO) lub Ishe Smith(22-5, 10 KO) jednak team Piroga nie dokonał jeszcze ostatecznego wyboru.

Dziś w nocy czterokrotny mistrz wagi ciężkiej, Evander Holyfield (43-10-2, 28 KO), w walce wieczoru na gali w The Greenbier w White Sulphur Springs (Zachodnia Wirginia) skrzyżuje rękawice z Shermanem Williamsem (34-11-2, 19 KO). Podczas ceremonii ważenia okazało się, że 48-letni "The Real Deal" jest najcięższy w całej swojej karierze i waży 224 funty. Jego rywal, "The Tank", wniósł na wagę 258 funtów
Pozostałe wyniki:
Kevin Johnson (23-1-1, 10 KO) - 245.5 vs Julius Long (15-14, 13 KO) - 300
Monte Barrett (34-9-1, 20 KO) - 228.5 vs Charles Davis (19-21-2, 4 KO) - 232.5
Cedric Boswell (32-1, 25 KO) - 232 vs Dominique Alexander (19-9-1, 9 KO) - 215
Grupy promotorskie Top Rank i Zanfer Promotions są zainteresowane podpisaniem zawodowego kontraktu z 22-letnim Luisem Valero (3-0, 3 KO), młodszym bratem nieżyjącego mistrza świata wag super piórkowej i lekkiej, Edwina Valero (27-0, 27 KO). Jeśli Wenezuelczyk podpisze wieloletni kontrakt, prawdopodobnie przeniesie się na stałe do Los Angeles, gdzie będzie trenował pod okiem byłych trenerów brata - Mario Moralesa, Roberto Alcazara i Joela Diaza.
Luis zadebiutował za zawodowym ringu ringu w 2010 r. Stoczył (w kategorii super piórkowej) trzy walki i wszystkie, wzorem brata, wygrał przez nokaut w pierwszej rundzie.
13 listopada 1992 roku doszło do pierwszej walki Evandera Holyfielda (28-0, 22 KO) z Riddickiem Bowe (31-0, 27 KO). Pojedynek w Thomas & Mack Center w Las Vegas zakończył się jednogłośnym zwycięstwem "Big Daddy'ego", na którego pasie zawisły tytuły WBC, IBF i WBA.
Do historii przeszła dziesiąta runda, w której po potwornym prawym podbródkowym Bowe'a Evander znalazł się na skraju nokautu i przez kilkadziesiąt sekund "pływał" po całym ringu, lecz w sobie tylko znany sposób przetrwał kryzys i ku zdziwieniu wszystkich przeszedł do ofensywy. Przez ostatnią minutę niewiarygodny "The Real Deal" udzielał pretendentowi lekcji pokory, zasypując go potężnymi ciosami aż do samego gongu.
- Staruszek przyjedzie do Anglii i da mu lekcję boksu - mówi Frans Botha (47-5-3, 28 KO) o zbliżającej się walce z mocno promowanym w Wielkiej Brytanii Tysonem Fury (13-0, 9 KO). Do ich spotkania dojdzie 19 lutego w Londynie.
- On jest młody i kreowany w Anglii na wielką gwiazdę, lecz spójrzcie z kim on walczył, a z kim walczyłem ja. Pobiję go oraz każdego kto będzie chciał się zmierzyć z byłym mistrzem świata federacji IBF i WBF. Słyszałem o nim, że jest fajnym i miłym kolesiem, dlatego jak już się już ocknie po nokaucie z rąk "Białego Bawoła" chętnie zaproszę go na piwo - powiedział 42-letni już pięściarz z RPA.
Magazyn "The Ring", zwany powszechnie biblią boksu, poinformował o przełomie w negocjacjach na walkę Tomasza Adamka (43-1, 28 KO) z mistrzem świata wagi ciężkiej federacji IBO, WBO, IBF Władimiriem Kliczko (55-3, 49 KO). Informacja pochodzi od współpromującej naszego "Górala" Kathy Duvy, która stwierdziła, że wszystkie różnice zostały pomyślnie wynegocjowane i strony są w trakcie przeglądania finalnego draftu umowy.
- Myślę, że jesteśmy tuż przed szczęśliwym finałem. Dostaliśmy draft umowy, który myślę że jest ostateczny. Musimy teraz wszystko na spokojnie przeczytać, aby stwierdzić czy umowa oddaje to co ustaliliśmy - powiedziała Kathy Duva.
Jeśli strony złożą podpisy pod umową, Adamek nie weźmie udziału w walce eliminacyjnej z Samuelem Peterem (34-4, 27 KO). Zawalczy za to 16 kwietnia w katowickim "Spodku", z mniej wymagającym rywalem. Różne źródła wskazują, że przeciwnikiem "Górala" będzie Hasim Rahman (49-7-2, 40 KO). Amerykanin w 2008 roku został znokautowany w 7. rundzie przez Władimira Kliczkę, potem miał rok przerwy, aby wygrać cztery kolejne walki ze słabszymi rywalami. Na potwierdzenie przeciwnika "Górala" musimy jednak zaczekać do momentu gdy umowa na walkę Adamek-Kliczko zostanie podpisana.
Jak podaje Daily Express powołując się na własne źródła, stacja Sky Sports naciska dwóch sławnych angielskich mistrzów świata na występ podczas jednej gali. Tak oto champion federacji WBA wagi ciężkiej David Haye (25-1, 23 KO) miałby walczyć tego samego wieczoru co mistrz dywizji super średniej według organizacji WBC, Carl Froch (27-1, 20 KO).
Do tego przedsięwzięcia miałoby dojść 21 maja na "Wembley Arena" bądź "O2 Arena". Haye nie zna jeszcze nazwiska najbliższego rywala, w przeciwieństwie do Frocha, który w półfinale turnieju "Super Six" skrzyżuje rękawice z Glenem Johnsonem (51-14-2, 35 KO).
Do niedawna niepokonany junior półśredni Rusłan Prodownikow (17-1, 11 KO) swój kolejny pojedynek stoczy na gali w swoim rodzinnym mieście, Bieriozowie 20 lutego. Jego przeciwnikiem będzie ceniony journeyman Wieczesław Jakowenko (7-13, 3 KO), który jak dotąd nie przegrał żadnej walki przed czasem.
DeMarcus Corley (37-16-1, 22 KO) aż osiem razy lądował na deskach w pojedynku z Lucasem Martinem Matthysse (28-1, 26 KO). Walka została przerwana w ósmym starciu. Do rozbicia przeciwnika Argentyńczyk użył morderczych uderzeń na korpus.
Dla Matthysse była to pierwsza potyczka po bardzo kontrowersyjnej porażce z rąk Zaba Judaha (40-6, 27 KO) w listopadzie. Demolując "Chop Chopa" Lucas wygrał korespondencyjny pojedynek z Marcosem Rene Maidaną (29-2, 27 KO), który w sierpniu przeboksował z Corleyem pełne dwanaście rund i choć wygrał jednogłośnie na punkty, Amerykanin momentami sprawiał mu naprawdę spore problemy.
Niepokonany mistrza świata WBO wagi piórkowej, 27-letni Juan Manuel Lopez (30-0, 27 KO), w kolejnym pojedynku zmierzy się z 3 lata starszym Meksykaninem Orlando Salido (34-11-2, 22 KO). Do rywalizacji obu pięściarzy dojdzie 16 kwietnia na gali boksu zawodowego w stolicy Portoryko, San Juan.
Przypominamy, że Salido w ostatnim pojedynku (we wrześniu ub. roku) stracił tytuł czempiona IBF piórkowej, przegrywając wysoko na punkty z Kubańczykiem Yuriorkisem Gamboa (19-0, 15 KO).
Kubańczyk Yuriorkis Gamboa (19-0, 15 KO), mistrz świata WBA i IBF wagi piórkowej, w kolejnym pojedynku w obronie swoich pasów zmierzy się z czasowym (interim) czempionem WBA wagi super piórkowej, Meksykaninem Jorge Solisem (40-2-2, 29 KO).
Do wspomnianej rywalizacji dojdzie 26 marca na gali bokserskiej w Atlantic City. Termin i miejsce pojedynku ogłosił wczoraj na łamach witryny fanhouse.com, szef Top Rank, Bob Arum.
- Muszę napić się piwa - mówił po jednym z ostatnich, ciężkim sparingu Chris Arreola (29-2, 25 KO). - Jeszcze tydzień czasu i się napijesz - odpowiedział jego trener i przyjaciel Henry Ramirez.
"Koszmar" po porażce z Tomkiem Adamkiem stoczył jeszcze zwycięski pojedynek z Manuelem Quezadą, ale w tej konfrontacji doznał poważnej kontuzji dłoni i znów musiał pauzować. Po blisko półrocznej przerwie Chris powróci między liny walką z mocno bijącym Joeyem Abellem (27-4, 26 KO) już w najbliższy piątek, czyli 28 stycznia.
Po ostatnich niepowodzeniach Arreola zatrudnił w roli pierwszego szkoleniowca Ronnie Shieldsa, a także zmienił na czas przygotowań otoczenie na Houston. Ostatnie szlify zbiera trenując z cenionym bokserem kategorii cruiser Felixem Corą, z którym sparuje po siedem rund, a wszystko po to, by przyzwyczaić Chrisa do walki z bardziej ruchliwymi i szybszymi bokserami. A rezultaty tych zmian poznamy w piątek...
Największy promotor na Wyspach, Frank Warren już od dłuższego czasu wspomina o pomyśle walki między jego podopiecznym Kellem Brookiem (23-0, 16 KO), a mistrzem WBA w wadze junior półśredniej Amirem Khanem (24-1, 17 KO). Aktualnie Khan poszukuje przeciwnika na 16 kwietnia, a dziś Warren zasugerował, że najlepszą dla niego opcją będzie przeniesienie się kategorię wyżej i walka z Brookiem.
- Ten pojedynek jest jak najbardziej możliwy. Jeśli on będzie chciał zaboksować z Brookiem, możemy to bez problemu zorganizować. To byłaby walka, którą chce zobaczyć brytyjska publika. Słyszałem w ostatnich tygodniach sporo nazwisk, jednak to Brook jest najpoważniejszym oponentem dla Khana. Jest niepokonany, widnieje na pierwszym miejscu w rankingu WBO w półśredniej i jest głodny sukcesu - zakończył Warren.
Jak informuje witryna 8count zmianie uległy plany powrotu na ring po rocznej przerwie Jasona Estrady (16-3, 4 KO). Nieaktywny od czasu walki z Tomkiem Adamkiem były olimpijczyk z Aten pierwotnie miał zaboksować 13 stycznia z bardzo przeciętnym Travisem Fultonem.
Ostatecznie jednak Amerykanin wystąpi za tydzień, 29 stycznia podczas gali w Veronie w stanie Nowy Jork. Przeciwnik będzie znacznie bardziej wymagający, bowiem Franklin Lawrence (13-2-2, 8 KO) w swojej karierze zremisował z cenionym Fridayem Ahunanya, a także pokonał Nicolai Firthę i ostatnio - cztery miesiące temu, znokautował niespodziewanie w siódmej rundzie faworyzowanego Lance'a Whitakera. Estradę powinien więc czekać poważny jak na taką długą przerwę sprawdzian.
Co ciekawe obaj pięściarze dostali podobno zapewnienie, że zwycięzca tej potyczki wskoczy do pierwszej dziesiątki rankingu WBC wagi ciężkiej. Jest więc o co walczyć.
Dan Rafael z ESPN powołując się na kilka źródeł podał, że szef grupy Top Rank Bob Arum zdecydował się pokazać galę Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) vs Shane Mosley (46-6-1, 39 KO) w telewizji Showtime, a nie w HBO. Do pojedynku dojdzie 7 maja w MGM Grand, w Las Vegas. Zarówno Filipińczyk jak i Amerykanin nigdy nie pojawili się wcześniej na kanale telewizji Showtime. Na razie jednak, informacja o zmianie telewizji jest nieformalna, szef Top Rank nie chciał komentować tego doniesienia.
Swego czasu, telewizja Showtime była głównym graczem na bokserskim rynku pey-per-view. Na jej antenie walczyli przede wszystkim Mike Tyson oraz Julio Cesar Chavez. Przez wiele lat miała miano najlepiej sprzedającej gale w systemie pey-per-view. W 1997 roku walkę Tysona z Holyfieldem obejrzało prawie 2 mln widzów.
Mocno bijący David Lemieux (25-0, 24 KO) spotka się w oficjalnym eliminatorze federacji WBC wagi średniej z równie silnym Marco Antonio Rubio (49-5-1, 42 KO). Do ich potyczki dojdzie 8 kwietnia w Montrealu.
- Jestem podekscytowany takim obrotem spraw i możliwościami jakie na mnie czekają jeśli wygram tę walkę. Rubio jest niezwykle doświadczony i potrafi mocno uderzyć, ale przekonamy się, czy potrafi również przyjąć mocne ciosy - mówi podekscytowany i wciąż bardzo młody Lemieux.
22-letni Kanadyjczyk zajmuje aktualnie drugie miejsce w rankingu WBC, a ponad osiem lat starszy Meksykanin znajduje się tuż za jego plecami.
Promowany przez jedną z najmocniejszych stajni Golden Boy Promotions prospekt wagi lekkiej Sharif Bogere (18-0, 11 KO) w zeszłym roku stoczył 5 walk wygrywając wszystkie, w tym cztery przed czasem. 'The Lion' zapowiada, że jego celem na rok 2011 jest zdobycie pozycji obowiązkowego pretendenta do pasa WBC, bądź WBO, a później oczywiście zdobycie mistrzostwa świata.
- Jeśli cały czas będę walczył tak regularnie i wygrywał, będę piął się w rankingach i myślę, że do końca roku powinienem osiągnąć status oficjalnego pretendenta do pasów WBC lub WBO - powiedział Bogere.
Póki co o pierwszym miejscu w rankingu Bogere może tylko pomarzyć, bo nie jest notowany nawet w pierwszych piętnastkach obu federacji.
Niepokonany Dominik Britsch (20-0, 7 KO) to nadzieja niemieckiego boksu w wadze średniej. Kreowany przez grupę Sauerland Event na następcę Sebastiana Sylvestra pięściarz jednak dotąd nie spotkał na swojej drodze nikogo znanego, a jednym z najbardziej wymagających rywali był nasz Daniel Urbański, który i tak nie zmusił Dominika do wyrównanej walki.
Britsch zakończył drugą dziesiątkę występów i pracodawca postanowił w końcu zamknąć parasol ochronny i dać mu naprawdę groźnego przeciwnika. Tak oto 23-letni Niemiec zmierzy się 12 lutego podczas gali w Muelheim na dystansie ośmiu rund z niedawnym pretendentem do tronu WBO i pogromcą Ronalda Hearnsa, starszym o całą dekadę Harry Joe Yorgeyem (22-1-1, 10 KO).