- Miguel nie chciał spędzić roku bez oficjalnego występu. Jeśli natomiast spojrzy się na listę kandydatów, Mayorga jest najlepszym rywalem przed czerwcowym rewanżem z Antonio Margarito - tak oto Emanuel Steward tłumaczy decyzję o wyborze Ricardo Mayorgi (29-7-1, 23 KO) na rywala jego podopiecznego, a zarazem mistrza świata federacji WBA dywizji junior średniej, Miguela Cotto (35-2, 28 KO).
- Miguel w przeszłości stoczył wiele ciężkich pojedynków i nikogo nie unikał. Mayorga również będzie bardzo niebezpieczny i Miguel będzie musiał uważać w początkowych rundach na jego szalone ciosy - ostrzega jeden z najlepszych trenerów w historii.

Tomasz Adamek (43-1, 28 KO) zajął piąte miejsce w plebiscycie Przeglądu Sportowego na Najlepszyego Sportowca Polski 2010 roku. Na zdjęciu członkowie ekipy reprezentującej "Górala" ze statuetką. Stoją od lewej: Jerzy Rybicki (Prezes PZB), Krzysztof Kraśnicki (Szef Wydziału Boksu Zawodowego PZB), Stanisław Skrzyński (Doradca Adamka).
- Bardzo się cieszę, że otrzymałem wyróżnienie i znalazłem się w pierwszej piątce, najlepszych sportowców. Być docenionym przez fanów jest dla mnie największą nagrodą. Obiecuję, że moje, dwie najbliższe walki będą wspaniałym, bokserskim widowiskiem. Dziękuję serdecznie, wszystkim, którzy na mnie głosowali.- powiedział szczęśliwy pięściarz.
Tomasz Adamek (43-1, 28 KO) zajął piąte miejsce w plebiscycie Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Polski 2010 roku.
Po trwającej piętnaście lat karierze zawodowej swój rozbrat z boksem ogłosił wczoraj Lamon Brewster (35-6, 30 KO), znany polskim kibicom głównie ze zdemolowania Andrzeja Gołoty w 52. sekundy.
37-letni Amerykanin w kwietniu 2004 roku sensacyjnie znokautował Władimira Kliczkę, zdobywając przy okazji wakujący tytuł mistrza świata federacji WBO wagi ciężkiej. Obronił go trzy razy, wygrywając po kolei z Kali Meehanem (PKT), Gołotą (TKO 1) i Luanem Krasniqi (TKO 9).
Brewster podpisał potem kontrakt z grupą Sauerland Event i w marcu 2009 roku pokonał wyraźnie na punkty Michaela Sprotta. To był ostatni jego sukces. Potem przyszły porażki z Gbenga Oloukunem i Robertem Heleniusem. I właśnie walka z Heleniusem zmusiła Lamona do przerwania kariery, bowiem odnowiła się mu poważna kontuzja lewego oka, której nabawił się cztery lata wcześniej w starciu z Siergiejem Liachowiczem. Dodatkowo pięściarz nie był zadowolony ze współpracy z niemiecką grupą, której miał wiele do zarzucenia.
- Czuję się oszukany. Oni powinni się o mnie jakoś troszczyć. Miałem wiele urazów, tymczasem nikt się mną nie interesował - powiedział trochę zgorzkniały na zakończenie Brewster. My jednak zapamiętamy przede wszystkim jego potężny lewy sierpowy, którym przewracał takich rywali jak Gołota, Krasniqi, czy obecnego króla wszechwag, Władimira Kliczkę.
Znane są już data i miejsce finału turnieju w kategorii koguciej. Mistrz federacji IBF, Joseph Agbeko (28-2, 22 KO), zmierzy się z niepokonanym Abnerem Maresem (21-0-1, 13 KO) 23 kwietnia w Nokia Theatre w Los Angeles. Na tej samej gali rękawice skrzyżują pokonani przez nich Yonnhy Perez (20-1-1, 14 KO) oraz Vic Darchinyan (35-3-1, 27 KO).
Zwycięzca finałowej walki z całą pewnością rzuci wyzwanie lepszemu z dwójki Donaire-Montiel. Z kolei telewizja SHOWTIME, zachęcona kolejnym sukcesem, być może już wkrótce pomyśli o zorganizowaniu następnego turnieju - tym razem w wadze piórkowej lub junior średniej...
Być może już wkrótce champion WBC kategorii półśredniej, Andre Berto (27-0, 21 KO), dostanie poważnego przeciwnika. Liczne źródła donoszą, że przymierzany niedawno do walki z samym "Pacmanem" Amerykanin może w swym najbliższym pojedynku zmierzyć się z królem nokautu - Randallem Bailey (41-7, 36 KO).
Drugą możliwością jest potyczka z byłym mistrzem IBF - Kermitem Cintronem (32-3-1, 28 KO), który od wielu miesięcy wyzywa Berto do walki. Portorykańczyk jest równie groźnym puncherem co Bailey i choć wielu pamięta go głównie z przegranych walk z Antonio Margarito oraz bardzo kontrowersyjnego zakończenia starcia z Paulem Williamsem, "El Asesino" ma na koncie zwycięstwo nad Alfredo Angulo, a także remis z obecnym królem wagi średniej - Sergio Martinezem.

Nicholas Iannuzzi (16-1, 9 KO) przygotowuje się do najtrudniejszego zadania w swojej karierze. 4 lutego na antenie telewizji ShowBox zmierzy się z niepokonanym Lateefem Kayode (15-0, 14 KO) [na zdjęciu], bodaj jednym z najciekawszych prospektów kategorii junior ciężkiej. Dla Amerykanina będzie to pierwszy występ na antenie telewizji ogólnokrajowej.
- Trenuję ciężko, bardzo ciężko. Jest to dla mnie okazja żeby pokazać, że jestem zdolny zwyciężać. Wielkie znaczenia ma fakt, że Freddie Roach trenuje Kayode i w kółko ta sama gadka "bla bla bla", ale ja kończę ten temat. Kiedy zabrzmi gong, Freddie będzie siedział obok ringu, a w środku będę tylko ja i Lateef. Skupiam się wyłącznie na moim rywalu, koniec historii – stwierdza Nicholas.
Jedyną porażkę 34-letni Amerykanin poniósł z rąk Harvey’a Jolly’ego, znanego z występu przeciwko Andrzejowi Wawrzykowi. Iannuzzi oznajmił, że wtedy zlekceważył rywala i to był powód porażki.
- Nie zamierzam nie doceniać możliwości Kayode. Jest to bardzo solidny pięściarz. Przygotowuję się bardzo konsekwentnie. Raz w mojej karierze niedoceniałem gościa, nie trenowałem uczciwie i zapłaciłem za to odpowiednią cenę. Nie popełnię tego błędu po raz drugi. Nie zamierzam przewidywać rezultatu naszej walki. Jedyne co mogę stwierdzić, to fakt, że będzie to świetny bój. Mam nadzieję, że każdy zobaczy to starcie na antenie Showtime – zakończył podekscytowany pięściarz z Florydy.
Coraz bardziej realna staje się walka championa WBO wagi piórkowej, Juana Manuela Lopeza (30-0, 27 KO), z byłym mistrzem - Ricardo Cordobą (37-3, 23 KO). Do starcia tytanów ma dojść 16 kwietnia w Coliseo Roberto Clemente w San Juan (Portoryko). Amerykańska stacja Showtime jest zainteresowna pokazaniem tego pojedynku bardziej, aniżeli anonsowaną wcześniej walką "Juanmy" z Teonem Kennedy (16-0, 7 KO). Lopez nie udziela sie medialnie od listopada ubiegłego roku, kiedy to pojechał z promotorem Peterem Riverą do Stanow Zjednoczonych. Kolejnym punktem jego odwiedzin były Filipiny, gdzie gościł na 32. urodzinach Mannego Pacquiao. Ciszy nie przerwał nawet powrót do kraju, gdzie ostatnie walki Lopeza były na ustach wszystkich.
Okazuje się, że nie tylko utalentowany Julio Cesar Chavez Junior poszedł w ślady swojego słynnego ojca. Dokładnie to samo uczynił syn innej ringowej legendy 32-letni Ronald Hearns (26-1, 20 KO). Pięściarz, w którego żyłach płynie wojownicza krew ‘Hitmana z Detroit’, czyli Thomasa Hearnsa, już 19 lutego stanie przed szansą wywalczenia tytułu mistrza świata federacji WBA w kategorii średniej. Zadanie nie będzie proste, albowiem jego wieloletnim właścicielem jest twardy Niemiec Felix Sturm (34-2-1, 14 KO), który dodatkowo walczy na swoim podwórku w Porsche Arena w Stuttgarcie.
Raczej wątpliwe jest aby Ronald przyćmił swoimi osiągnięciami swojego wielkiego ojca. Niemniej jednak jak sam twierdzi, boksowanie sprawia mu ogromną frajdę i nie zamierza nikomu niczego udowadniać. Być może skazywany na porażkę, pokusi się w lutym o niespodziankę i zdetronizuje dotychczasowego króla. Kto wie, boks to przecież jeden z najbardziej nieprzewidywalnych sportów na naszej planecie, który już niejednemu zawodnikowi pozwolił spełnić marzenia.
David Haye (25-1, 23 KO), mistrz WBA w wadze ciężkiej, potwierdza, że walka z Rusłanem Czagajewem (27-1-1, 17 KO) może być jego ostatnią. Kilka dni temu "Hayemaker" doszedł do porozumienia z championem IBF, WBO i IBO - Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO). Gdy zdawać się mogło, że lada dzień usłyszymy o podpisaniu kontraktów na walkę, Ukrainiec ogłosił, że 30 kwietnia zmierzy się z Dereckiem Chisorą (14-0, 9 KO). Haye nie wierzy w słowa Kliczki, która zapewnia, że nie koliduje to z planowanym wcześniej na 2 lipca pojedynkiem unifikacyjnym. Brytyjczyk uważa, że w zaistniałej sytuacji został zmuszony do walki z Czagajewem, a ta będzie prawdopodobnie ostatnią w jego karierze.
- Nie będę przedłużał kariery, by czekać na tego tchórza. Nie podpisując kontraktu na walkę ze mną zmusił mnie do stoczenia obowiązkowej obrony z Czagajewem. Zgodziłem się na wszystkie jego warunki, lecz on i tak wybrał Chisorę. Najwidoczniej nie chce ze mną walczyć. Witalij miał jednego prawdziwego rywala, a był nim Lennox Lewis. Władimir nie bił się z nikim istotnym. W jego rekordzie nie ma rozpoznawalnych nazwisk. On i jego brat rujnują tę dyscyplinę sportu, wybierając sobie łatwych przeciwników. Władimir zapisuje się w historii jako tchórz - powiedział Haye.
Daiki Kameda (19-2, 11 KO) dopiero co zwakował pas WBA w wadze muszej, a już dochodzą informacje, że federacja nada mu miano pretendenta do tytułu w dywizji super muszej. Mistrzem w kategorii 115 funtów jest Hugo Cazares (34-6-2, 24 KO).
22-letni Kameda miał w najbliższej kolejności zmierzyć się z posiadaczem pasa tymczasowego - Luisem Concepcionem (22-1, 17 KO), lecz po ostatnim bardzo słabym występie ogłosił, że ma problemy z wagą i planuje zmianę kategorii.
Pochodzący z Panamy "El Nica" nazwał młodego Kamedą tchórzem i nie uwierzył tamtym słowom. W swym ostatnim występie Concepcion zdemolował Denkaosana Kaovichita (50-3-1, 20 KO) w ciągu 90 sekund. Co ciekawe, kilka miesięcy wcześniej Daiki stoczył z Tajem dwa zacięte boje, z których jeden przegrał, a w drugim nieznacznie zwyciężył.
Nadanie Kamedzie miana oficjalnego pretendenta to kolejna niezrozumiała decyzja federacji World Boxing Association, która w ostatnim czasie ściga się z WBC o miano najbardziej kontrowersyjnej. W super muszej jest już przecież mistrz tymczasowy - Drian Francisco (20-0, 16 KO), lecz pomimo tego włodarze postanowili wyznaczyć japońskiego gwiazdora do walki o regularny tytuł.
Dwie wspaniałe aukcje zorganizowała grupa O'Chikara Gmitruk Team, w związku z dzisiejszym wielkim finałem XIX Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Zwycięzca pierwszej aukcji zje kolację z Andrzejem Gmitrukiem – trenerem bokserów grupy O’Chikara Gmitruk Team Najlepszego Polskiego trenetera nie trzeba chyba przedstawiać na BOKSER.ORG, na swoim koncie ma prowadzenie takich gwiazd światowego ringu jak: Tomasz Adamek, Dariusz Michalczewski, Andrzej Gołota, Henryk Petrich, Bogdan Gajda, Dariusz i Krzysztof Kosedowscy, Zbigniew Raubo czy Jan Dydak. LICYTUJ TUTAJ
W drugiej charytatywnej aukcji do wygrania udział w treningu oraz dwie rundy sparingowe z
Piotrem Wilczewskim. Obecnie "Wilk" przygotowuje się do walki o tytuł mistrza Europy. Pojedynek o pas EBU (European Boxing Union) w kategorii super średniej zaplanowany jest na dzień 5 marca 2010 r. i odbędzie się w Finlandii. LICYTUJ TUTAJ
Niemal pewne jest, że planowana na wrzesień walka pomiędzy Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO), a Tomaszem Adamkiem (43-1, 28 KO) zostanie pokazana na stacji HBO. Żadna z ostatnich walk braci nie była transmitowana na antenie amerykańskiego giganta. Władimir, do którego należą pasy federacji WBO, IBF i IBO oraz magazynu "The Ring", ostatni raz na HBO pokazał się w 2008 roku, kiedy zastopował Hasima Rahmana, a Adamka kibice mogli oglądać w pojedynku z Cristobalem Arreolą.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, potyczka Adamek-Kliczko odbędzie się na nowym stadionie we Wrocławiu. Eksperci zgadzają się, że jest to wyborne miejsce, bo na walkę przyjechać będą mogli kibice z Niemiec i Ukrainy, a olbrzymi obiekt powinien bez trudu wszystkich pomieścić. Wpiew jednak Władimir 30 kwietnia zmierzy się z Dereckiem Chisorą, a dwa tygodnie wcześniej Adamek skrzyżuje rękawice z nieznanym jeszcze przeciwnikiem na gali w katowickim "Spodku".

Słynny Frank Warren jest gotowy zorganizować wielką walkę dla Jamesa DeGale’a (9-0, 7 KO). Brytyjski promotor powiedział, że może sprawdzić umiejętności złotego medalisty olimpijskiego z byłym mistrzem świata kategorii średniej Kellym Pavlilkiem (36-2, 32 KO).
Ostatnie tygodnie Pavlik spędził w ośrodku leczenia uzależnień w Kalifornii. Były mistrz świata miał problem z nadużywaniem alkoholu. "Duch" ostatni raz walczył w kwietniu 2010 roku, przegrywając na punkty ze świetnym Sergio Martinezem. DeGale zaś jest aktualnym mistrzem Wspólnoty Brytyjskiej, z nadziejami na jeszcze większe sukcesy i wielkie walki. Pas ten zdobył pod koniec ubiegłego roku.
- Były mistrz świata w dywizji średniej Kelly Pavlik zakończył leczenie, walcząc z problemem alkoholowym. Jeśli będzie chciał walczyć z Jamesem DeGale, możemy zorganizować tę walkę już w tym roku – poinformował promotor.
Pogrzeb Roberta Kopytka odbędzie się we wtorek 11 stycznia o godz. 13.00 w kościele na Osiedlu Gigant w Jaworznie.
Wystawienie trumny w przyszpitalnej kaplicy przy ul. Chełmońskiego nastąpi o godz. 11:30.
Pożegnajmy Trenera Roberta.
W dniach 19-21 listopada w hali widowiskowo-sportowej im. Arkadiusza Gołasia w Ostrołęce, odbywały się rozgrywki bokserskie o Puchar Polski Juniorów, których finały transmitowaliśmy na żywo. Zapraszamy na film z walki w kategorii 75 kg: Paweł Czyżyk vs Maciej Wirkus - 3:0.
25 lutego na jednej gali wystąpi dwóch byłych wielkich rywali, a przy okazji dwóch dawnych mistrzów świata wagi ciężkiej według federacji WBO - Ray Mercer (36-7-1, 26 KO) oraz Tommy Morrison (48-3-1, 42 KO).
Rywalem Morrisona (na zdjęciu) będzie niezwyciężony Eric Barrak (3-0, 2 KO), natomiast Mercer skrzyżuje rękawice z cenionym i twardym journeymanem, Stephane'em Tessierem (3-26-1, 1 KO).
Przypomnijmy, że Tommy i Ray spotkali się w październiku 1991 roku. Morrison obijał przez cztery rundy swojego rywala, ale "Bezlitosny" zrewanżował mu się w piątym starciu jednym z najbrutalniejszych nokautów w historii boksu.